25.10.11, 17:59
Domyślam się ,że jest to indywidualna sprawa każdego uzależnionego. Jednak zapytam,jak wygląda sprawa w przybliżeniu. Po jakim czasie głody będą mniej dotkliwe, rzadziej występowały. Nie piję prawie rok.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Głód 25.10.11, 18:50
      bananarama-live napisał:
      > Domyślam się ,że jest to indywidualna sprawa każdego uzależnionego. Jednak zapy
      > tam,jak wygląda sprawa w przybliżeniu. Po jakim czasie głody będą mniej dotkliw
      > e, rzadziej występowały. Nie piję prawie rok.
      ________________________________________________________________.
      Oczywiscie ze to sprawa indywidualna... - Jeden bedzie siedzial na duposcisku
      i biadolil, czekajac na raj i piekne zycie bez srodkow zmieniajacych swiadomosc...
      Drugi, pokornie (nie w pojedynke) zajmie sie soba i swoimi wadami, idac wydeptana
      juz sciezka...
      Zastanawiam sie wlasnie nad "przyblizona" odpowiedzia, o ktora pytasz i wcale nie
      jest dla mnie to latwe, pomimo ze znam "przyblizona" odpowiedz...!
      (jezeli jestes alkoholikiem...!?).
      Zanim wiec odpowiem na Twoje pytanie, odpowiedz mi prosze na dwa pytania:
      co robisz w tym kierunku i jak Ty to widzisz...!?
      A...
      • bananarama-live Re: Głód 25.10.11, 18:56
        Hm. Jak ja to widzę?
        Od roku terapia grupowa + indywidualna. Duża motywacja - zdrowie.
    • blaszany_bembenek Re: Głód 25.10.11, 18:50

      A jak ci one dokuczają konkretnie?
      W jakich sytuacjach występują?
      Może to nie jest kwestia czasu, tylko podejścia do samego alkoholu.
      • bananarama-live Re: Głód 25.10.11, 18:59
        Pić mi się nie chce alkoholu, ale czasami bywam podenerwowany bez powodu, często występują sny z alkoholem w treści.
        • elfkabezhaltera Re: Głód 25.10.11, 19:21
          bananarama-live napisał:

          > Pić mi się nie chce alkoholu, ale czasami bywam podenerwowany bez powodu,
          Witaj w normalnym życiu :)
          Nie dajmy się zwariować i nie analizujmy każdego szczegółu naszego życia. Myjąc kiedyś kafelki w łazience zauważyłem, że zastanawiam się nad związkiem tej czynności z moim trzeźwieniem ... :)


          > często występują sny z alkoholem w treści.
          Z czasem takie sny będą rzadsze.
        • blaszany_bembenek Re: Głód 26.10.11, 08:01
          Ja też odnosiłam takie wrażenie, że irytuje się bez powodu.
          Powód jednak zawsze był, tylko ja nie zawsze potrafiłam go określić.
          Z czasem wiele się wyjaśniało.
          W przetrwaniu tego pomagało mi stwierdzenie, że ja nie muszę wiedzieć i rozmieć wszystkiego.
          Ciesz się, że masz sny. One odbierały mi złudzenia, że nie jestem alkoholiczką.
    • wiesj23 Re: Głód 25.10.11, 20:40
      głody jako takie,że chciało mi się pić to nie.Ale sytuacje trudne gdy bałem się,że sie napiję kilka razy.Dwa razy taki lęk doszedł do poziomu gdy myślałem,że zwariuję i się napiłem.Sorry raz.Drugim razem wystąpił taki ból barku,że nie wytrzymałem dwóch godzin na wizytę u lekarza i wypiłem 200g.Na ból pomogło,na resztę nie.Całą noc przetrwałem a te ostatnie dwie godziny mnie załatwiły.Jednak nie było nigdy tak by pojawiło się to nagle.Zawsze wcześniej przez jakiś czas żyłem w jakimś stresie.Np. ból barku wystąpił po kraksie z tirem.A wcześniej też było sporo trudnych przeżyć.
      Raz zapobiegłem powtórce.Czułem,że coś nie gra.Że postepuje się ze mną nieuczciwie,że dzieje mi się krzywda której nie rozumiałem.O pierwszej w nocy obudziłem/choć wziąłem coś na sen/ się z takim napięciem,że doszedłem do wniosku by udać się na nocny dyżur.Było naprawdę źle.Lekarz stwierdził,że na twarzy byłem żólty jakbym miał żóltaczkę.Tylko żóltaczka nie ustępuje po zastrzyku relanium.
      no to na tyle teraz.Więcej może później.Za dużo klepania w klawiaturę.
      • bananarama-live Re: Głód 25.10.11, 20:49
        W takim razie czekam :)
        • aaugustw Re: Głód 25.10.11, 21:00
          bananarama-live napisał:
          > W takim razie czekam :)
          _____________________.
          Nie czekaj - Idz dalej...! ;-)
          A...
          Ps. Jak juz B_B napisal(a), to nie tylko kwestia czasu...
          Te zmiany fizyczne sa wtornym objawieniem... - Odpowiednia
          praca nad soba, a raczej w sobie (z innymi) przynosi rezultaty
          juz po 3 latach...!
          Z taka motywacja masz duze prawdopodobienstwo, ze za rok bedzie "po wszystkim"...! ;-)
          A snami alkoholowymi sie nie przejmuj, a bo to malo zlych klasowek sie snilo...(!?) :-(
          • bananarama-live Re: Głód 26.10.11, 06:23
            Dzięki. Potrafisz podnieść na duchu.
        • wiesj23 Re: Głód 25.10.11, 21:41
          no dobra.Jak ja nie lubię klawiatury przy dłuższych tekstach.
          Irracjonalne huśtawki nastrojów na początku też występowały.Najgorsze jest to,że czujesz to a nie wiesz skąd się bierze i wtedy myślisz,że świrujesz i zaczynasz bać się świra.Problem aby się nie nakręcić w tym lęku tylko przeczekać świra.
          Teraz to wiem,Ale wcześniej nikt mi tego nie powiedział.
          Inna akcja.Właśnie po tej żóltaczce.Przez dłuższy czas nie mogłem dojść do stabilizacji.Szefa w pracy poprosiłem o robotę bez myślenia.Wodę piłem litrami.A,że pracowałem na budowie to wszystkie zakamarki były moje.Nie było sensu biegać do kibla.Piłem i lałem.Pamiętam wyjście do sklepu po cisowiankę.Nogi mi się trzęsły czy nie wpadnie mi pomysł na piwo.Dosłownie trzęsły.Ale uznałem,że nikogo nie będę prosił o zakup.Stwierdziłem,że muszę spojrzeć psu w oczy.
          Myślę/a nawet jestem pewien/,że ten wściekły ból był właśnie zakończeniem żóltaczki.Kolizja z tirem tylko przechyliła szalkę.Pięć miesięcy w ciągłym napięciu.Od czerwca do października.
          Tak to psychika może przełożyć się na ciało.
          Póżniej więcej.Teraz trochę mam to za mgłą.Ale jeszcze niedawno mógłbym podać prawie godzinę zdarzeń.Czas robi swoje.Co nie znaczy,że zapomniałem.Gdy pojawia się jakiś świr to odnoszę go do przeszłości i zastanawiam na ile jest groźny.
    • czlowieek Re: Głód 25.10.11, 21:04
      Jednemu puszcza po roku, drugiemu po dwóch. Mnie puściło po trzech latach dopiero. Bywa bardzo różnie. Dobrze być w AA. Tam są odpowiedzi i wsparcie, kiedy przychodzi kryzys.

      Dużo zrozumiałem dzięki książce Terenca Gorskiego - Jak wytrwać w trzeźwości. Moje nawroty były dokładnie takie książkowe właśnie. Polecam.

      Pozdrowienia
      • aaugustw Re: Głód 25.10.11, 21:10
        czlowieek napisał:
        > Jednemu puszcza po roku, drugiemu po dwóch. Mnie puściło po trzech latach dopiero...
        ______________________________________________________.
        Wiedzialem, ze ty tego ani nie wiesz, ani nie widzisz, bo i skad by
        sie to bralo w pojedynke i tylko z ksiazka w reku wraz z wlasnymi
        chorymi - nietrzezwymi - myslami...! :-(
        (pisalem o tym w poprzednim poscie...!)
        A...
    • aaugustw Re: Głód 25.10.11, 21:30

      bananarama-live napisał:
      > Domyślam się ,że jest to indywidualna sprawa każdego uzależnionego. Jednak zapy
      > tam,jak wygląda sprawa w przybliżeniu.
      ________________________________________________.
      W Kroku Dwunastym jest napisane: "Przebudzeni duchowo
      w rezultacie tych Kroków...", wlasnie to przebudzenie uwalnia
      nas i od przymusu i od obsesji (glod), umożliwiając nam
      powrót do zdrowia. Aby mogło się dokonać, nad Dwunastoma
      Krokami trzeba nad tym pracować systematycznie, Krok po Kroku,
      zaczynając od Kroku Pierwszego... - Nie odwrotnie...! ;-)
      Dobranoc: A...
      • wiesj23 Re: Głód 25.10.11, 21:45
        august jest jeszcze biochemia mózgu.Tego nie przeskoczysz.
        Na duchowość przychodzi czas później.Dużo później.
        • wiesj23 Re: Głód 25.10.11, 22:46
          co jest?Widzę,że reszta miała komfort trzeżwienia.Tylko ja taki trudny przypadek.
          A gdzie aa-owskie:dzielimy się doświadczeniem?
          • aaugustw Re: Głód 26.10.11, 10:35
            wiesj23 napisał:
            > co jest?Widzę,że reszta miała komfort trzeżwienia.Tylko ja taki trudny przypadek.
            > A gdzie aa-owskie:dzielimy się doświadczeniem?
            _________________________________________.
            Czasami wstyd jest przyznac sie do kolejnej "porazki", kiedy inni stale recytuja swoj
            komfort...! :-(
            A...
        • bananarama-live Własnie,ta biochemia bt 26.10.11, 06:29
          • wiesj23 Re: Własnie,ta biochemia bt 26.10.11, 07:31
            spoko.masz prawie rok.słońce zrobi pełen obrót i wróci do normy.nie będzie tak,że elektrolitr wypłynie ci uszami.moim zdaniem w drugim zmiany jakby się utrwalają,więc będzie lżej.teraz zajmnij się zamiataniem.tylko nie na siłę.strzyżonego Bozia strzyże
        • aaugustw Re: Głód 26.10.11, 10:32
          wiesj23 napisał:
          > august jest jeszcze biochemia mózgu.Tego nie przeskoczysz.
          > Na duchowość przychodzi czas później.Dużo później.
          ____________.
          Sila Wyzsza...!
          A...
          • wiesj23 Re: Głód 26.10.11, 16:40
            tak nas Bozia stworzyła.
            Matrix.
    • wiesj23 Re: Głód 26.10.11, 00:34
      Bo nic juz nie jest takie proste po zapiciu. Ale uważaj , bo uderzasz w nutke uzalania się nad sobą.
      Tak - nawroty i zapicia są wkalkulowane w wychodzenie z nałogu.
      Miałam taki nawrót po kilku miesiącach , że myślałam , iż zwariuję.
      Na szczęście miałam w domu zapasy i nie musiałam wychodzić do sklepu po zakupy , bo jestem pewna , ze wróciłabym z piwem.
      Dwa dni siedziałam w domu, aż puściło. Jadłam ile wlezie i topiłam się w płynach.
      Drugi raz, gdy któregoś ranka starym zwyczajem rano weszłam do kuchni , by zaparzyć sobie kawę i............ oczom nie wierzę . Na parapecie na zewnątrz stoi pół litra i uśmiecha się do mnie kusząco., a ja mam dylemat i puszczam w ruch inteligencję alkoholiczki . Oj długo się męczyłam. Wymyśliłam sobie wreszcie , że otworze okno i zwalę tę butelkę, ale zaraz wyobrażam sobie , że wybiegam na zewnątrz i kładę się na chodniku , by zlizać wylaną zawartość. Kurcze jaka to była mordega , to tylko ja wiem.
      Uciekłam z domu do siostry, a po południu na mityng.
      Wieczorem się wyjaśniło , że to moja córka postawiła te wódkę na moim parapecie , by jak mówiła , nie wypili jej robotnicy , robiacy u niej remont.
      Trudno mi uwierzyć w te wersję , bo dom to kilkadziesiąt metrów kwadratowych plus dwa garaże , piwnica, strych , budynek gospodarczy i dwie psie budy , a ona wybrała mój parapet.
      No cóz .............. Znów udało mi się i nie zapiłam. Ale nie czuje się taka mocna i wyjątkowa. Nie idę na Sylwestra, by nie kusić losu , bo ostatnio mam złe dni.
      Wybacz moja wcześniejszą złośliwość.
      Weź się w garść i do roboty, to znaczy do trzeźwienia.
    • 7zahir Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 09:10
      występowania głodu - jednego z objawów nawrotu.

      Gdzie popełniasz błąd?

      Może nie przestrzegasz zaleceń dla trzeźwiejących alkoholików:
      www.odnowakrasnystaw.neostrada.pl/jakbyc.html
      Zapytaj o to swojego terapeuty.
      • wiesj23 Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 16:42
        zahir a może coś od siebie.Nie tylko linki.
        • aaugustw Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 18:18
          wiesj23 napisał:
          > zahir a może coś od siebie.Nie tylko linki.
          __________________________________________________________.
          To sprawa treningu... - Wszystko mozna wycwiczyc w sobie, Wiesju23.
          (to odpowiedz na Twoja wypowiedz, cyt.: "tak nas Bozia stworzyła.")...
          A...
        • wiesj23 Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 18:30
          nie jestem obstukany w teologii,ale coś mi świta,że Bozia daje nam wolną wolę i talenty.
          • aaugustw Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 19:32
            wiesj23 napisał:
            > nie jestem obstukany w teologii,ale coś mi świta,że Bozia daje nam wolną wolę i talenty.
            __________________________________________________________________________.
            Pierwsza zatem oznaka talentu jest gotowosc do zmian, skoro juz dano nam te wolną wolę
            A...
        • 7zahir Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 21:22
          wiesj23 napisał:

          > zahir a może coś od siebie.Nie tylko linki.>

          Od siebie pisze na maila - tutaj tylko drogowskazy.
          O głodzie duzo tu juz było
          np tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,176,64365054,,glod_jak_znizszczyc_paskudztwo_.html?s=0
          • wiesj23 Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 21:42
            jesteś jak archiwum
            • 7zahir Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 21:59
              wiesj23 napisał:

              > jesteś jak archiwum>

              :-)))
              Dziekuję - mam duszę nastolatki :-)

              Archiwum masz w watku HALT
              • wiesj23 Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 22:01
                nie myślałem: z przodu muzeum,z tyłu liceum
                archiwum to archiwum
                • 7zahir Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 22:10
                  wiesj23 napisał:

                  > nie myślałem: z przodu muzeum,z tyłu liceum
                  > archiwum to archiwum

                  :-)))

                  A ja Ci odpisałam, gdzie go znajdziesz.
                  • wiesj23 Re: Zastanów się nad przyczyną ... 26.10.11, 22:40
                    "W poradach na ogół jest coś podejrzanego" - Leszek Kołakowski
                    parafrazując:
                    "W cytatach na ogół jest coś podejrzanego"-wiesj23
                    • 7zahir Re: Zastanów się nad przyczyną ... 27.10.11, 10:17
                      Parafraza zręczna,
                      acz nie trafiona :-)
                    • aaugustw Re: Zastanów się nad przyczyną ... 27.10.11, 10:41
                      wiesj23 napisał (do Zahir):

                      > "W poradach na ogół jest coś podejrzanego" - Leszek Kołakowski
                      > parafrazując:
                      > "W cytatach na ogół jest coś podejrzanego"-wiesj23
                      _______________________.
                      W Biblii takze...! ;-)
                      Wszystko zalezy od czytajacego...!
                      A...
                      • wiesj23 Re: Zastanów się nad przyczyną ... 27.10.11, 10:47
                        august znam ludzi którzy wieszają cytaty wszędzie.Na lodówce,telewizorze,żyrandolu i jak głupi/zahir nie bierz do siebie/ byli tak są.Jedyną korzyścią,którą maja to to,że w towarzystwie otwierają usta cytatami.
                        • aaugustw Re: Zastanów się nad przyczyną ... 27.10.11, 11:15
                          wiesj23 napisał (do A...):
                          > august znam ludzi którzy wieszają cytaty wszędzie.Na lodówce,telewizorze,żyrand
                          > olu i jak głupi/zahir nie bierz do siebie/ byli tak są.Jedyną korzyścią,którą m
                          > aja to to,że w towarzystwie otwierają usta cytatami.
                          ______________________________________________________________.
                          W takich przypadkach spojrz na siebie i ciesz sie, ze dane Ci bylo byc innym,
                          (mniej glupim...!) ;-)
                          A...
                          Ps. Jezus mowil, (wg. Mateusza): "Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar
                          mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma."
                          (tu chodzi o bogactwo duchowe...!).
            • aaugustw Re: Zastanów się nad przyczyną ... 27.10.11, 10:38
              wiesj23 napisał (do Zahir):
              > jesteś jak archiwum
              _____________________________.
              I bardzo dobrze, ze ktos taki jest...!
              A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka