Dodaj do ulubionych

nowa na forum

11.01.12, 14:23
Mam na imię .... i jestem alkoholiczką.
Podczytuję to forum już od jakiegoś czasu i bardzo się cieszę, że ono jest.
Już niedługo będzie półtora roku niepicia, już myślałam, że jestem wolna od głodów, zmiennych nastrojów, etc .. ale niestety nie.
Od dziś rana nosi mnie - zeżarłam 2 kanapki (buu, kg wracają), chyba z pół litra coli wypiłam, i jest lepiej. Chciałabym się nauczyć walczyć z głodem inaczej niż żarciem, ale nie bardzo wiem jak. Tym bardziej, że rzadko, ale ssanie mam tak duże, że to aż nienormalne jest.
Wiem, że zalecane jest, aby coś zjeść, napić się, ale w ciągu roku po odstawieniu alkoholu przytyłam sporo - teraz nie chce już dalej tyć. Może ktoś podpowie mi, jak walczyć ze zmiennymi nastrojami inaczej niż za pomocą jedzenia. W ogóle ostatnio jestem podirytowana, podminowana - gdyby nie codzienny kontakt z aowcami - mogłoby się to różnie skończyć.

Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.
CC
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: nowa na forum 11.01.12, 14:54
      Witaj ! :-)

      Nie pierwszy to i nie ostatni głod alkoholu jaki Cie dopadł.
      Wiem " jak to boli" :-)

      Zastanów sie więc jaki popełniłas bład ?

      Moze nie przestrzegałaś tych zaleceń:
      www.odnowakrasnystaw.neostrada.pl/jakbyc.html
      A tu masz sposoby radzenia sobie z nim:
      www.jutrzenka.cba.pl/glod_alkoholowy.html
      • 7zahir Re: nowa na forum 11.01.12, 14:58
        Myśle, że te wskazówki też mogą Ci pomóc:
        forum.gazeta.pl/forum/w,176,87093412,87108052,Re_od_dzis_nie_pije_.html
        Pozdrawiam ciepło.
    • yoytek Re: nowa na forum 11.01.12, 15:39
      Nałogowcy w kwestii utrzymywania wagi, często miewają podobne wątpliwości, nawet częściej Ci rzucający palenie:
      www.alko.fora.pl/hyde-park,9/kocham-swoje-kraglosci-ale-bez-przesady-o-odchudzaniu,943.html
    • 7zahir I jak? Lżej ? 11.01.12, 17:13
      Przemyśl mechanizm uzaleznienia.
      Pod wpływem alkoholu i innych uzalezniaczy
      mózg produkuje endorfiny - powodujące uczucie przyjemnosci.

      Zastanow się co jeszcze sprawia Ci przyjemność?
      Co lubisz robić najbardziej?

      I rób to .

      Kiedy nie możesz ( np w pracy) - spróbuj zastosować oddech relakasacyjny.
      Możesz go robić wszędzie, też w czasie spaceru.

      Zrób głęboki wdech licząc w myslach do 4-rech,
      zatrzymaj powietrze w płucach licząc do 4-rech
      a następnie wydychaj powoli powietrze licząc do 8-miu.

      Powtórz 3-5 razy i od razu poczujesz zmniejszenie napięcia.

      Dotlenienie mózgu tez powoduje w/wspomnianą produkcję w mózgu.

      Polecam - działa niezawodnie !
      • czerwona-czapeczka Re: I jak? Lżej ? 11.01.12, 21:49
        Lżej, zdecydowanie.
        Byłam na mitingu i to zdecydowanie pomogło.

        Wam też dziękuję za wszelkie sugestie :)
        • 7zahir Re: I jak? Lżej ? 12.01.12, 07:23
          Tak trzymaj !
          (~_~)
        • aaugustw Re: I jak? Lżej ? 13.01.12, 13:05
          czerwona-czapeczka napisała:
          > Lżej, zdecydowanie.
          > Byłam na mitingu i to zdecydowanie pomogło.
          _______________________.
          A widzisz... - Jest sposob...!! ;-)
          A...
          Ps. I jesc nie musialas w tym czasie... ;-)
    • pierzchnia Re: nowa na forum 11.01.12, 18:22
      To, o czym napisałaś, to tzw. kompensacja.
      Gdybyś się nie napiła coli, obżarła truflami to wystąpił by określony stan / bez względu jak go nazwiemy/, który stanowi trudność do przezwyciężenia.
      Jednak to tylko pozór...
      Co by się stało, gdybyś się nie ratowała substytutem?
      Przejdź przez ten ogień, a się wyleczysz.
      • szacki Re: nowa na forum 12.01.12, 22:06
        przejdz przez ten ogień a sie... poparzysz
        • czerwona-czapeczka Re: nowa na forum 17.01.12, 15:57
          ... albo zahartuję, jak stal :-)
    • aaugustw Re: nowa na forum 13.01.12, 13:03
      czerwona-czapeczka napisała:
      > Mam na imię .... i jestem alkoholiczką.
      > Podczytuję to forum już od jakiegoś czasu i bardzo się cieszę, że ono jest.
      > Już niedługo będzie półtora roku niepicia, już myślałam, że jestem wolna od gło
      > dów, zmiennych nastrojów, etc .. ale niestety nie.
      > Od dziś rana nosi mnie - zeżarłam 2 kanapki (buu, kg wracają), chyba z pół litr
      > a coli wypiłam, i jest lepiej. Chciałabym się nauczyć walczyć z głodem inaczej
      > niż żarciem, ale nie bardzo wiem jak. Tym bardziej, że rzadko, ale ssanie mam
      > tak duże, że to aż nienormalne jest.
      > Wiem, że zalecane jest, aby coś zjeść, napić się, ale w ciągu roku po odstawien
      > iu alkoholu przytyłam sporo - teraz nie chce już dalej tyć. Może ktoś podpowie
      > mi, jak walczyć ze zmiennymi nastrojami inaczej niż za pomocą jedzenia. W ogóle
      > ostatnio jestem podirytowana, podminowana - gdyby nie codzienny kontakt z aowc
      > ami - mogłoby się to różnie skończyć....
      ____________________________.
      To znaczy, ze gdzies robisz blad...! :-(
      A...
    • boja55 Re: nowa na forum 23.01.12, 11:26
      C-C czytam Twoje posty i widzę , że trzymasz się dzielnie.Głody i nawroty są wkalkulowane w naszą chorobę i z czasem będzie ich mniej , będą mniej dokuczliwe. Pogody Ducha życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka