Dodaj do ulubionych

kiedy to jest juz TO?

07.03.13, 22:55
Witam was

Usłyszałam ostatnio, że sporo piję, że powinnam pomyslec.
fakt, chyba piję więcej niż moi znajomi - ale to obiektywna skala porównawcza.
Może oprę się na banalnych konkretach, nie wiem jak zaczac, co pisac
Ubiegły tydzien...butelka wina we wt, butelka, w czw, troszke wiecej pt i sb
pije tylko wieczorami, czesto sama
piję wino, piwo, najczesciej wodke.
Nie zdarza mi sie czołgac, urywany film, zaniedbanie obowiazkow z powodu picia
nie zdarza mi sie leciec noca po alkohol kiedy braknie...ale pije sporo
Mialam niedawno operacje po ktorej ni emoglam pic.
nie był to dla mnie problem, 3 miesiace bez.
kompletnie nie.
Ale...jak podliczyla ile wypijam miesiecznie - faktycznie jest troszke tego
czy prawda jest, że mozna byc albo alkoholikiem albo pijakiem?
ze pijak pije bo lubi a ni emusi, ze sporo wlewa ale nie czuje az takiego pedu
przepraszam za banalnosc mojego pisania.... nigey tego tematu nie poruszałam
Obserwuj wątek
    • bernardyniol Re: kiedy to jest juz TO? 07.03.13, 23:30
      DLa mnie to rozroznienie nie ma sensu, dla mnie jedyne sensowne rozroznienie to jest na nalog i uzaleznienie, przekladajac z angielskiego niedokladnie, bo w polskim to sa synonimy, a w angielskim nie. Uzaleznienie to jest fizyczna zaleznosc od alkoholu, organizm domaga sie alkoholu by fukncjonowac. Z reguly dotyczy to ludzi ktorzy wpadaja w tzw ciagi albo takich, ktorzy pija non stop, tak czy owak alkohol caly czas jest w organizmie i metabolizm adaptuje sie do jego obecnosci, a brak wywoluje zaburzenie podstawowych funkcji- ukladu krazenia, oddechowego, pokarmowego i nerwowego.

      Nalog natomiast to mechanizm psychologiczny, moznaby to nazwac silnym przyzwyczajeniem albo obsesyjnym nawykiem. Kiedy 'to to juz jest to'? Nie ma takiego punktu. Musisz siebie zapytac nie o to, ile pijesz, ale po co. Czy alkohol cos Ci daje. co daje. co by byloby, jakbys go odstawila albo zredukowala. Czy czekasz na spozycie. Czy ono Cie ekscytuje. Czy wolisz picie ponad inne rozrywki.

      WIelu ludzi zyje bez alkoholu. Zaliczam tutaj tych, co pija 'dla towarzystwa', czyli takich, co tak naprawde nie lubia i nie musza pic, a pija z konformizmu, aby sie nie wylamywac. Dlaczego jedni moga zyc bez, a inni pija- co daje picie? czy to, co daje picie, mozna zastapic zdrowszymi metodami?

      Ostatecznie jednak sprawa sprowadza sie do bilansu. Jak lubisz picie, jesli nie powoduje ono problemow, nic ie kosztuje- to nie ma problemu. Tylko, ze rzadko kiedy tak jest. alkohol sporo kosztuje, jakos tam ujemnie wplywa na organizm, zaburza apetyt, powoduje kace. To tez jest jakas cena, nawet jak nie dotykamy skrajnych przypadkow typu wypadki czy marskosc watroby.

      Dodatkowo alkohol podnosi nastroj a potem obniza go jeszcze bardziej niz w stanie wyjsciowym, a dlugofalowo ujemnie wplywa na nastroj i uklad nerwowy. Przy czym 'podnosi nastroj' to taki eufemizm, alkohol raczej redukuje lek. Na pewnym etapie jednak czlowiek uczy sie redukowania leku alkoholem, a oducza naturalnymi metodami.





      • monikaprzod Re: kiedy to jest juz TO? 07.03.13, 23:42
        Piję od śmierci bliskiej osoby.
        tak, faktycznie kiedy mam ten alkohol w lodowce i wiem, ze jak dziecko zasnie - napije sie - jest mi łatwiej, jest dreszczyk, czekanie.
        tak jak teraz
        Zerkam na zegarek i wiem, ze szybko nie zasnę a butelki juz nie ma i sa nerwy, co robic, oglądac głupi film?
        Nie, nie pobiegne do sklepu - a moge...może to dobry znak.....nie wiem...
        Boję się
        Boję się, że kiedyś pobiegne do tego sklepu.
        Wydaje mi sie, że mam nad tym kontrolę, ale skoro ja mam, po co wlewam w siebie takie ilości?
        na poprawe humoru?
        Poprawia się, prawie za kazdym razem.
        A jesli jest odwrotnie, łatwiej mi płakac i isc spac.
        sama nie wiem co robic.
        Nie wiem czy myslenie jakie mnie dopadło do czegos doprowadzi, czy ma sens...może to okres przejściowy...może kiedyś minie....
        Boję się, przepraszam za anty-skromnosc - ale jestem młoda zadbana kobietą.
        podobam sie sobie
        Boję się, że kiedys spojrze w lustro i zobacze kogos, kto nie wie kim jest, kto zapyta sam siebie: "kiedy to sie z toba stało"?
        kiedy odwiedzam najblizszych ni epije wcale.
        Mam obawy, ze po pierwszej kolejce wejdę w drugą i wypije tyle co w domu, gdzie nikt nie widzi.
        nie pije ze strachu.
        jak ja mam sie dowiedziec o sobie wiecej? Kim jestem? czy mam problem?
        czy istnieje jakaś "miara" jakiś "test", który da mi odpowiedz?
        • bernardyniol Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 07:36
          Nacisk na pojecie tzw. kontroli to wedlug mnie najwieksze nieporozumienie a zarazem najwiekszy blad w diagnozowaniu problemow z alkoholem. Czemu to sluzy? Udowadnianiu i statystykom, niczemu wiecej. Pomijajac fakt, ze pojecie kontroli jest wzgledne i rozlazle. czym jest bowiem brak kontroli? Czym jest pelna kontrola?
          Bardzo niewielu jest pijacych, ktorzy calkowicie sracili kontrole nad piciem, tak samo bardzo jest takich, ktorzy posiadaja pelna kontrole. KAzdy, kto choc raz w zyciu sie upil choc nie zamierzal, a takie doswiadczenie ma chyba wiekszosc pijacych- juz ma uposledzona kontrole.
          Pojecie kontroli czy jej braku to wg mnie narzedzie i nic wiecej. Ma zmusic z zewnatrz, udowodnic, przekonac.

          Co do testow na alkoholizm, to jest ich pelno w sieci. Wiekszosc z nich juz teraz moge ci powiedziec, ze odpowie pozytywnie na twoje pytanie- tak, jestes alkoholiczka. Ale sprobuj sama. Testy sa tak skonstruowane, ze przez sito przechodzi wiekszosc pijacych, chocby sie zapierali. Moze to i dobrze.

          Pytanie zasadnicze jest takie- czy fakt, ze masz kontrole, powoduje, ze inne koszty czy skutki picia znikaja? Czy posiadanie kontroli ma wplyw na zdrowie fizyczne, neurologie, nastroj? Chyba nie. Poza tym- czy posiadanie kontroli to nie iluzja? Nawet ktos, kto pije jeden raz w roku, upija sie na swieta, na ten czas upicia popada w niewole alkoholu. Zdaje sie na niego. Czyli traci kontrole.

          Wedlug mnie, zasadnicza sprawa w zyciu jest szczesci, spelnienie, spokoj. I trzeba szukac srodkow, ktore w tym pomagaja. Picie albo niepicie to tylko srodek. Jak komus picie tylko pomaga, w jego mniemaniu, to niech pije. Jak komus przeszkadza, to niech przestanie.
          Doswiadczenie podpowiada jednak, ze alkohol jako substancja chemiczna, predzej czy pozniej staje sie zaborczy i tu jest z nim problem najwiekszy.
    • 7zahir Już jest juz TO 08.03.13, 07:32
      poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,127226224,Re_Ryzykowne_picie_czy_alkoholizm_.html
      a tu masz testy:
      www.alkoholizm.eu/?sel=testy
      Więcej wiedzy w przyczepionym wątku HALT.

    • alkodarek Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 08:59
      Witaj,

      polecam Ci "Picie. Opowieść o miłości" Caroline Knapp. Nie będę przywoływał treści, w necie znajdziesz opis. Książka ta przybliżyła mi zupełnie inny związek emocjonalny w przypadku wysokofunkcjonujących alkoholiczek niż w przypadku relacji mężczyzna-alkohol. Przemyśl, czy nie podążasz podobnie zdradliwym szlakiem co autorka.
      Co do twojego zasadniczego pytania. Sam fakt, że o tym myślisz, analizujesz i piszesz na tym forum jest sygnałem o Twoim problemie w relacjach z alkoholem. Do wypowiedzi forumowiczów tego forum podchodź z dystansem, bo sporo jest tu misjonarzy, którym się wydaje, że posiedli Wiedzę. Nie przejmuj się tym co przeczytasz o sobie, nikt Cię nie zna lepiej od Ciebie, a czyjeś oceny traktuj jak horoskopy w tabloidach. Jednak mogę Cię zapewnić, że życie bez alkoholowego kochanka jest możliwe tyle że, duuuużo przyjemniejsze niż z nim ;) Sprawdziłem empirycznie.

      Polecam lekturę i pozdrawiam Darek.
      • monikaprzod Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 11:45
        Własnie sobie uświadomiłam, że pieniążki wydane na alkohol - mogłam spożytkowac na shadowke. Było tego troszkę.
        Nie jestem za calkowitym zakazem picia, nie jestem typem ortodoksa, każdy ma kiedyś urodziny, każdy ma kiedyś ochotę na piwo.... uważam, że wszystko jest dla ludzi ale dla mądrych ludzi.
        mam wrażenie, że ostatnio ten alkohol zbyt czesto u mnie gości - to wynik nastroju głównie.
        postaram sie to zmienic, zobacze jak będą wyglądały dni, wieczory.... chyba nic innego jak to - nie da mi odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.

        Wszystkie testy przechodzę na TAK, jestem alkoholiczka ale podobnie przeszła je moja znajoma, która pije drinka od święta. pytania są "tendencyjne" a ich zsumowanie z finalnym rozliczeniu niemal z każdego czyli alkoholika.
        Czas.
        Chyba tylko czas mi pomoże.
        Zbliża sie sezon a ja mam w szafie roli a garaz pusty.
        Może za rok, dwa....
        Chce znowu byc szczęśliwa
        • ta_ruda Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 13:08
          ja tez pije drinka na swieta, 2 razy w roku i NIGDY zaden test nie pokazal mi ze jestem alkoholiczka.....


          monikaprzod napisała:


          > Wszystkie testy przechodzę na TAK, jestem alkoholiczka ale podobnie przeszła je
          > moja znajoma, która pije drinka od święta. pytania są "tendencyjne"
          • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 14:25
            ta_ruda napisała:
            > ja tez pije drinka na swieta, 2 razy w roku i NIGDY zaden test nie pokazal mi ze jestem alkoholiczka.....
            ____________________________________________________________.
            Popatrz, popatrz co za cuda... - Ja z kolei, od wielu juz lat nie pije alkoholu
            i jestem alkoholikiem...! ;-)
            A...
            • monikaprzod Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:22
              aaugustw napisał:

              > ta_ruda napisała:
              > > ja tez pije drinka na swieta, 2 razy w roku i NIGDY zaden test nie pokaza
              > l mi ze jestem alkoholiczka.....
              > ____________________________________________________________.
              > Popatrz, popatrz co za cuda... - Ja z kolei, od wielu juz lat nie pije alkoholu
              > i jestem alkoholikiem...! ;-)
              > A...

              :-D
              uwielbiam takie wypowiedzi jak napisała ruda
              one tyyyle wnosza do tematu :-)
              bez komentarza
        • bernardyniol Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 13:37
          monikaprzod napisała:

          > Nie jestem za calkowitym zakazem picia, nie jestem typem ortodoksa, każdy ma ki
          > edyś urodziny, każdy ma kiedyś ochotę na piwo.... uważam, że wszystko jest dla
          > ludzi ale dla mądrych ludzi.

          Wolnosc polega na tym, ze kazdy moze robic co chce, nawet jak mu szkodzi. Co do pojecia 'ludzie madrzy' w odniesieniu do alkoholu- hmm, mam watpliwosci. Inteligancja i madrosc maja sie nijak do alkoholizmu. Idz na mityng i zobaczysz, ze wielu ludzi to sa ludzie madrzy. A mowi sie nawet, ze najtrudniejszymi przypadkami do leczenia sa adwokaci i lekarze, ze wzgledu na swoja bogata wiedze.



          > Wszystkie testy przechodzę na TAK, jestem alkoholiczka ale podobnie przeszła je
          > moja znajoma, która pije drinka od święta. pytania są "tendencyjne" a ich zsum
          > owanie z finalnym rozliczeniu niemal z każdego czyli alkoholika.

          Tak, ale powiedz sobie- czy to chodzi o to, by przejsc jakies testy lub nie? Te testy sa oczywiscie tendencyjne, bo maja za cel zasugerowac istnienie problemu. Ale test to srodek to samo w sobie cos nieistotnego, liczysz sie Ty.
          To jest taka troche spoleczna mania przyklejania etykietki alkoholik- albo jestes, albo nie, jak jestes to na amen, jak nie to tez na amen, a wg mnie to bledne podejscie, chodzi o cos glebszego- szczescie, radosc zycia i miejsce alkoholu w tym ukladzie.
          Co z tego, ze bede alkoholikiem czy ze nie bede- jak bede nieszczesliwy? Co to zmienia? to tylko nazwa. Jak Polak, Mazowszanin, katolik, artysta. To niewiele determinuje. Tzn sama nazwa. Liczy sie tresc.

          Ciezko jest zerwac samemu. Lepiej jest miec wsparcie- rodziny, ktora rozumie, przyjaciol, kogos kto sam przestal pic itp
        • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 14:35
          monikaprzod napisała:
          > ... Nie jestem za calkowitym zakazem picia, nie jestem typem ortodoksa, każdy ma ki
          > edyś urodziny, każdy ma kiedyś ochotę na piwo.... uważam, że wszystko jest dla
          > ludzi ale dla mądrych ludzi...
          _______________________________________________________________.
          No tak, wiec masz wszystko jeszcze przed soba... - Powodzenia i na zdrowie...! ;-)
          A...
          Ps. Z tym swoim madrym rozumem uwazaj, bo moj moze nie byl az tak madry,
          ale przez to jego kombinowanie doprowadzil mnie o malo do katastrofy...! :-(
        • thomi73pl Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:21
          Moniko....

          oto twoje najwazniejsze zdanie :
          Może za rok, dwa....
          > Chce znowu byc szczęśliwa

          chce żebys wiedziała dwie rzeczy:
          - masz prawo byc szcześliwa
          -alkohol nie sluzy do zdobywania szczęscia.

          Nie bede zajmował sie tym czy jestes uzalezniona, czy nie..
          ilepiej zebys sama to wiedziała..
          zostaw więc testy porady pytania i innych odpowiedzi..

          tutaj jest forum osob , które maja problem z alkohlem..
          Ty jak wspomniałas masz problem ze strachem.. i bólem po stracie kogos..
          wiec zajmij sie tym . - fachowo . u jakiegos fachowca.. psychoanlityka, terapeute.
          to powazny problem a ty nie dajesz z nim rady , poniewaz jestes slaba..
          alkohol daje Ci tylko iluzje , ze mozesz sobie z tym poradzic.
          jesli zalatwisz ten problem i na czas "zajmowania sie nim" nie bedziesz siegała po alkohol. to wtedy kiedys , kiedys zobaczysz co sie stanie gdy np. napisjesz sie. przy jakiejs okazji.
          natomiast, jesli dalej bedziesz "leczyła " swój strach alkoholem , to wpadniesz o uszy..
          i bedziesz miala do zalatwienie na pewno i alkoholizm i stare leki. i wiel rzeczy ,ktore Ci sie jeszcze po drodze przytrafia..
          niepokojące jest to , ze chcesz wiedziec, ze nie jestes uzalezniona. a nie to jak sobie poradzic ze strachem i bólem po stracie.

          zrob jak czujesz..
          idz do jakiegos terapeuty i tak masz jakis problem do załatwienia..
          on zdecyduje od którego zaczniesz..
          moze pilas juz wczesniej , a teraz tylko wracasz do wyprubowanego środka..
          moze dopiero teraz zauwazyłas..? - to podstepna choroba..
          tylko ty znasz w środku odpowiedz..
          ale masz szczeście , ze zdałas sobie juz to pytanie. !
          to poczatek drogi, z której masz jeszcze wybór..
          za jakis czas, ten wybór może dokonywac za ciebie juz mechanizm , ktory sie własnie tworzy w twojej głowie .

          to moje zdanie..
          to za mało, bo nie znam Cie..
          idz do kogos , komu mozesz powiedziec wszytko.. wszytko o sobie. niech bedzie to osoba obca i niech bedzie to fachowiec
      • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 09.03.13, 13:40
        alkodarek napisał analize o sposobie myslenia innego chorego... :
        > ... Co do twojego zasadniczego pytania. Sam fakt, że o tym myślisz, analizujesz i p
        > iszesz na tym forum jest sygnałem o Twoim problemie w relacjach z alkoholem.

        > Do wypowiedzi forumowiczów tego forum podchodź z dystansem,
        bo sporo jest tu misjonarzy, którym się wydaje, że posiedli Wiedzę...
        _____________________________________________________.
        Co innego alkodarek... - On posiada Wiedze, dzieki ktorej pokonal
        swoje drobnopijanstwo, podpierajac sie przy tym swoja tesciowa i
        chemia w postaci tabletek...!
        A... ;-)
        Ps. To bzdura, oczywiscie co napisalem, bo na chorobe alkoholowa
        nie ma zadnychtabletek, ani takiej tesciowej...!
    • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 14:30
      monikaprzod napisała:
      > Usłyszałam ostatnio, że sporo piję, że powinnam pomyslec...
      ___________________________________________________.
      I co wymyslilas...!? - A moze przyszlas tu, na to Forum Uzaleznionych
      tylko po to, aby poszukac dla siebie dobrego alibi do dalszego chlania...!?
      A...
      • monikaprzod Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:31
        Alez ty jestes.....
        Nie doczytałam na tyle forum by wiedziec jaki masz problem, ktory ci dokucza
        ale głupota z pewnoscia nim jest, o nim juz wiem
        Dobrze myslałam, na forum sa tylko jednostki normalne - reszta to tacy jak Ty
        A skąd Ci to przyszlo do glowy?
        innych podejrzewamy o to, co sami jestesmy w stanie zrobic
        współczuję

        dziękuję wszystkim za te miłe i mądre podpowiedzi
        specjalista...pewnie ta, dobra rada
        myślałam wczoraj, że spotkam tu miłych czy przyjaznych ludzi
        nie klakierów - ale jakąs pomoc, najmniejszą
        nie zawet zrozumienie - ale radę
        A tu.... jednostki
        Nie chcę czytac takich bzdur
        może i jestem słaba
        może
        pewnie tak
        żegam was i życze tym silniejszym i madrzejszym jednostkom aby sprawiły, ze to forum komus faktycznie pomoże a nie bedzie osmieszac
        I teraz pytanie
        wieczorem, kiedy znowu zacznie sie ten stan...napic sie czy do was zajrzec, poprosic o pomoc?
        nie mam nikogo, kto moze mi tu i teraz pomoc
        Myslalam, ze problemy moga tutaj jednoczyc
        Ale nie
        • thomi73pl Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:41
          mozesz tu zajrzec nawet mimo tego ,z e uwazasz , ze moim problem jest glupota:)


          a swoja drogą przykro mi ze odebrałas to jako ocene. .
          przeczytaj dokładnie.
          ja napisałem ,ze tak na prawdę TO TO WIESZ. ODP. JEST W TOBIE.
          MOŻESZ TU ZAGLĄDAĆ.
          ale tak samo jak mojego problemu nie załatwi samo pisanie tu.. , tak samo nie zalatwi to pisanie Twojego..
          a jesli nie masz żadnego problemu..
          to po prostu zyj.. i nie przejmuj sie nawet tym co 100 osób mówi na twoj temat

          monikaprzod napisała:

          > Alez ty jestes.....
          > Nie doczytałam na tyle forum by wiedziec jaki masz problem, ktory ci dokucza
          > ale głupota z pewnoscia nim jest, o nim juz wiem
          > Dobrze myslałam, na forum sa tylko jednostki normalne - reszta to tacy jak Ty
          > A skąd Ci to przyszlo do glowy?
          > innych podejrzewamy o to, co sami jestesmy w stanie zrobic
          > współczuję
          >
          > dziękuję wszystkim za te miłe i mądre podpowiedzi
          > specjalista...pewnie ta, dobra rada
          > myślałam wczoraj, że spotkam tu miłych czy przyjaznych ludzi
          > nie klakierów - ale jakąs pomoc, najmniejszą
          > nie zawet zrozumienie - ale radę
          > A tu.... jednostki
          > Nie chcę czytac takich bzdur
          > może i jestem słaba
          > może
          > pewnie tak
          > żegam was i życze tym silniejszym i madrzejszym jednostkom aby sprawiły, ze to
          > forum komus faktycznie pomoże a nie bedzie osmieszac
          > I teraz pytanie
          > wieczorem, kiedy znowu zacznie sie ten stan...napic sie czy do was zajrzec, pop
          > rosic o pomoc?
          > nie mam nikogo, kto moze mi tu i teraz pomoc
          > Myslalam, ze problemy moga tutaj jednoczyc
          > Ale nie
          • monikaprzod Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:45
            Absolutnie nie pisałam tego o Tobie!!
            pisałam o powyższym Judaszu czyli aaugustw
            • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 16:45
              monikaprzod napisała:
              > Absolutnie nie pisałam tego o Tobie!!
              > pisałam o powyższym Judaszu czyli aaugustw
              _____________________________________________________________.
              Ja to wiem, ale on mysli, ze wszyscy koncentruja sie na nim, tak wielkie jest
              jeszcze jego nadete EGO...!
              Jestescie troche podobni do siebie...! ;-) - Ty dlatego, bo masz bardzo delikatna
              skorke (niektorzy dodaja: na "D"...! ;-)
              A...
            • aaugustw Sila podswiadomosci...! 08.03.13, 17:35
              monikaprzod napisała (do thomi):
              > Absolutnie nie pisałam tego o Tobie!!
              > pisałam o powyższym Judaszu czyli aaugustw
              ______________________________________.
              Znaczy sie; przyznajesz sie podswiadomie:
              Jako alkoholik zdradzilem alkoholiczke...(!?) :-(
              A... ;-)
          • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 16:42
            thomi73pl napisał (do Moniki):
            > ... przykro mi ze odebrałas to jako ocene. .
            > przeczytaj dokładnie.
            > ja napisałem ,ze...
            ______________________________________.
            Znowu to pijane tlumaczenie sie... - Pisz tak,
            zebys nie musial sie tu nikomu potem tlumaczyc...!
            A...
        • thomi73pl Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:46
          monikaprzod napisała:

          > Alez ty jestes.....
          > Nie doczytałam na tyle forum by wiedziec jaki masz problem, ktory ci dokucza
          >........
          > Myslalam, ze problemy moga tutaj jednoczyc
          > Ale nie

          ----------------------------------------------------------------------------------------------

          jeszcze raz:
          to moje zdanie:


          (...) moze dopiero teraz zauwazyłas..? - to podstepna choroba..
          tylko ty znasz w środku odpowiedz..
          ale masz szczeście , ze zdałas sobie juz to pytanie. !
          to poczatek drogi, z której masz jeszcze wybór...(...)

          i jeszcze raz: tylko ty znasz w środku odpowiedz.. - !!!!!

          reszta mogla byc odebrana jako ocenianie Ciebie..
          mogła.. jesli tak czujesz przykro mi i przepraszam , jeśli sie zapędziłem za bardzo..

          może nie doczytałem jak należy ..
          życze powodzenia..
          • monikaprzod Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:49
            Thom
            jestes jednym z tych nielicznych, ktorzy ni episali "jest ok" ani "ty pijaku" tylko dali jakąs wskazówkę!
            Spojrz na moj wpis powyzej, to nie było o Tobie
            Tobie, bardzo za czas i rady dziękuję
            Miły z ciebie człowiek
            • thomi73pl Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 15:59

              dzieki ;)
              ALE NIE PATRZ NA TO..
              zadbaj o siebie..
              i pamietaj to tylko wskazówka..
              ale Ty masz zadbac o siebie..

              wpadac mozesz kiedy chcesz..
              mozesz spodziwac sie tylu miłych co nie milych słow.. - to tylko wirtualne życie i wirtualny świat., ale rodzi prawdziwe emocje..
              trzymaj sie jednak swoje swiata i to tego trzeźwego, nawet jeśli jest bolesny jest prawdziwy. z czasem zaakceptujesz to i bez pomocy alk. i bez pomocy tabletek i bez pomocy forum..
              odnalezienie swojej siły , odbywa sie własnie przez poznanie swoich słabosci.

              powodzenia zycze:)

              monikaprzod napisała:

              > Thom
              > jestes jednym z tych nielicznych, ktorzy ni episali "jest ok" ani "ty pijaku" t
              > ylko dali jakąs wskazówkę!
              > Spojrz na moj wpis powyzej, to nie było o Tobie
              > Tobie, bardzo za czas i rady dziękuję
              > Miły z ciebie człowiek
            • aaugustw Swoj zawsze na swego trafi...! ;-) 08.03.13, 16:50
              monikaprzod napisała:
              > Thom
              > jestes jednym z tych nielicznych, ktorzy ni episali "jest ok" ani "ty pijaku" t
              > ylko dali jakąs wskazówkę!
              > Spojrz na moj wpis powyzej, to nie było o Tobie
              > Tobie, bardzo za czas i rady dziękuję
              > Miły z ciebie człowiek
              ___________________________________________________________.
              Nawet wtedy, kiedy bylem zaproszony na obce mi wesele, zawsze wsrod tlumu
              innych uczestnikow wesela znalazlem w mig takiego samego , jak ja...! ;-)
              Tak to funkcjonuje...!
              A...
              • thomi73pl Re: Swoj zawsze na swego trafi...! ;-) 08.03.13, 17:30
                ale teraz jestes juz taaak trzeźwy...
                no już tak bardzo trzeźwy, że już nie trafisz na swojego..
                wszyscy sa mniej trzeźwi od ciebie., a jedyne twoje zadanie , to powiadomic nas o tym..?
                taak.?
                czy jest jakis inny powód zaznzacznia sie na kazdym wątku ?


                aaugustw napisał:

                > monikaprzod napisała:
                > > Thom
                > > jestes jednym z tych nielicznych, ktorzy ni episali "jest ok" ani "ty pij
                > aku" t
                > > ylko dali jakąs wskazówkę!
                > > Spojrz na moj wpis powyzej, to nie było o Tobie
                > > Tobie, bardzo za czas i rady dziękuję
                > > Miły z ciebie człowiek
                > ___________________________________________________________.
                > Nawet wtedy, kiedy bylem zaproszony na obce mi wesele, zawsze wsrod tlumu
                > innych uczestnikow wesela znalazlem w mig takiego samego , jak ja...! ;-)
                > Tak to funkcjonuje...!
                > A...
                • aaugustw Re: Swoj zawsze na swego trafi...! ;-) 08.03.13, 17:40
                  thomi73pl napisał(a):
                  > ... wszyscy sa mniej trzeźwi od ciebie..?
                  _________________________________________________.
                  Pytasz wiec odpowiadam:
                  Nie podpieraj sie w swojej nietrzezwosci innymi...!
                  Po drugie; Nie pisalem ze jestem bardziej trzezwy,
                  mowilem natomiast, ze nie jestem pijany, jak ty...!
                  A...
                  • thomi73pl Re: Swoj zawsze na swego trafi...! ;-) 08.03.13, 17:57
                    a masz tam jakis alkomat , czy jakis test do wykrywania przez siec, mojego stanu i stanu mojej krwi..?
                    bo jesli sadzisz tylko na podstawie wypowiedzi, to wiele osob mogło by może uznac, ze to ty jestes w jakims amoku..
                    nie mi sadzic czy pijackim, czy maniakalnym . i nie mi sadzic jaka substancja w tej chwili kieruje twoim mózgiem , ktora podpowiada: odpisz , odpisz.. pokaż.. itd..

                    aaugustw napisał:

                    > thomi73pl napisał(a):
                    > > ... wszyscy sa mniej trzeźwi od ciebie..?
                    > _________________________________________________.
                    > Pytasz wiec odpowiadam:
                    > Nie podpieraj sie w swojej nietrzezwosci innymi...!
                    > Po drugie; Nie pisalem ze jestem bardziej trzezwy,
                    > mowilem natomiast, ze nie jestem pijany, jak ty...!
                    > A...
                    • aaugustw Re: Swoj zawsze na swego trafi...! ;-) 09.03.13, 08:16
                      thomi73pl napisał(a):
                      > a masz tam jakis alkomat , czy jakis test do wykrywania przez siec, mojego stan
                      > u i stanu mojej krwi..?
                      > bo jesli sadzisz tylko na podstawie wypowiedzi, to wiele osob mogło by może uzn
                      > ac, ze to ty jestes w jakims amoku..
                      ____________________________________.
                      Na tym wlasnie polega pijane myslenie...! ;-)
                      A...
                  • thomi73pl Re: Swoj zawsze na swego trafi...! ;-) 08.03.13, 18:00

                    jadles cos wogóle.. ?
                    czy przykleiłeś sie na weekend do komputera..?

                    bo ja sie najadłem i teraz. pisze z telelefonu
                    ... jestem na spacerze.. stad nie bede juz na razie zagladał..
                    realne zycie jest o wiele piekniejsze.

                    aaugustw napisał:

                    > thomi73pl napisał(a):
                    > > ... wszyscy sa mniej trzeźwi od ciebie..?
                    > _________________________________________________.
                    > Pytasz wiec odpowiadam:
                    > Nie podpieraj sie w swojej nietrzezwosci innymi...!
                    > Po drugie; Nie pisalem ze jestem bardziej trzezwy,
                    > mowilem natomiast, ze nie jestem pijany, jak ty...!
                    > A...
                    • aaugustw Re: Swoj zawsze na swego trafi...! ;-) 08.03.13, 18:21
                      thomi73pl zapytał (A...):
                      > jadles cos wogóle.. ?
                      ____________________.
                      Od ponad 17 lat regularnie: Sniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja...! ;-)
                      A teraz nie mam juz czasu... - Uciekam na Mityng AA do realnego swiata...!
                      Trzezwiej(cie)...! (nie mylic z abstynencja...!) ;-)
                      Aha: I spijcie bez alkoholu...!
                      Do jutra...!
                      A...
          • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 16:47
            thomi73pl napisał(a):
            > ... reszta mogla byc odebrana jako ocenianie Ciebie..
            > mogła.. jesli tak czujesz przykro mi i przepraszam , jeśli sie zapędziłem za
            > bardzo..
            __________________.
            Zaraz sie rozplacze...!
            A...
            • thomi73pl Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 17:25

              > thomi73pl napisał(a):
              > > ... reszta mogla byc odebrana jako ocenianie Ciebie..
              > > mogła.. jesli tak czujesz przykro mi i przepraszam , jeśli sie zapędziłe
              > m za
              > > bardzo..
              > __________________.
              > Zaraz sie rozplacze...!
              > A...-------------------------------------------------------------------------------------------------
              - na prawde.. ? to jednak czasem się wyruszasz..?
              a ja np. na odwrót. czasem sie nie wzruszam.. np teraz odstrzeliłbym Cie bez mrugniecia oka. i miałbym mniej wyrzutów, niz przez zapicie
              • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 17:31
                thomi73pl napisał (do A...):
                > ... to jednak czasem się wyruszasz..?
                _______________________________.
                Tak, czasem sie wyrucham...! :-(
                A... ;-)
                • alkodarek August-mentor Prawdziwej Trzeźwości 09.03.13, 09:31
                  aaugustw napisał:

                  > Tak, czasem sie wyrucham...! :-(
                  > A... ;-)

                  • thomi73pl Re: August-mentor Prawdziwej Trzeźwości 09.03.13, 10:52
                    :)
                    • aaugustw Re: August-mentor Prawdziwej Trzeźwości 09.03.13, 13:20
                      alkodarek napisał:

                      > aaugustw napisał (do thomi):
                      > > Tak, czasem sie wyrucham...! :-(
                      > > A... ;-)
                      - - - - - - - -
                      thomi
                      ;)
                      ______________________________.
                      thomi73pl napisał (do A...):
                      > ... to jednak czasem się wyruszasz..?
                      _______________________________.
                      Tak, czasem sie wyrucham...! :-(
                      A... ;-)
            • alkodarek Re: kiedy to jest juz TO? 09.03.13, 09:29
              aaugustw napisał:

              Nareszcie wiem jak powinien reagować i postępować Prawdziwie Trzeźwy Alkoholik - Dzięki Auguście za przykład !

              > thomi73pl napisał(a):
              jesli tak czujesz przykro mi i przepraszam , jeśli sie zapędziłem za bardzo..<
              > __________________.
              aaugustw napisał:

              > Zaraz sie rozplacze...!
              > A...
              • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 09.03.13, 13:16
                alkodarek napisał (do A...):

                > aaugustw napisał:
                > Nareszcie wiem jak powinien reagować i postępować Prawdziwie Trzeźwy Alkoholik
                > - Dzięki Auguście za przykład !
                ______________________________________________________________.
                Nie dziekuj, bo do alkoholika (i to trzezwego) daleka jeszcze u ciebie droga...!
                A...
        • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 16:40
          monikaprzod napisała:
          > ... I teraz pytanie
          > wieczorem, kiedy znowu zacznie sie ten stan...napic sie czy do was zajrzec, pop
          > rosic o pomoc?
          _________________________________________________________.
          Pytasz, wiec odpowiadam:
          Jezeli o mnie chodzi: TAK, pod warunkiem, ze poprosisz o te pomoc...!
          A...
          Ps. to TO jest zawsze wczesniej od mysli Twojego rozumu...! :-(
          • monikaprzod Re: kiedy to jest juz TO? 08.03.13, 17:59
            auguscie
            chyba 10 wpisow w 5 min, chyba bez picia nic ci juz nie zostalo trylko zaznaczanie siebie i swojego złosliwego dup...a tutaj.
            na drugi raz ściągnij beret przed spaniem, zeby ci ak głowy nie uciskał bo jak widac - efekty nie najlepsze
            • aaugustw Re: kiedy to jest juz TO? 09.03.13, 08:15
              monikaprzod napisała (do A...):
              > auguscie
              > chyba 10 wpisow w 5 min, chyba bez picia nic ci juz nie zostalo trylko zaznacza
              > nie siebie i swojego złosliwego dup...a tutaj.
              _____________________________________.
              W jednym zdaniu (do A...) dwa (2)! "chyba"..!
              (chyba dobrze to policzylas...!?) :-o
              A...
              Ps. Do popoludnia...! ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka