monikaprzod
07.03.13, 22:55
Witam was
Usłyszałam ostatnio, że sporo piję, że powinnam pomyslec.
fakt, chyba piję więcej niż moi znajomi - ale to obiektywna skala porównawcza.
Może oprę się na banalnych konkretach, nie wiem jak zaczac, co pisac
Ubiegły tydzien...butelka wina we wt, butelka, w czw, troszke wiecej pt i sb
pije tylko wieczorami, czesto sama
piję wino, piwo, najczesciej wodke.
Nie zdarza mi sie czołgac, urywany film, zaniedbanie obowiazkow z powodu picia
nie zdarza mi sie leciec noca po alkohol kiedy braknie...ale pije sporo
Mialam niedawno operacje po ktorej ni emoglam pic.
nie był to dla mnie problem, 3 miesiace bez.
kompletnie nie.
Ale...jak podliczyla ile wypijam miesiecznie - faktycznie jest troszke tego
czy prawda jest, że mozna byc albo alkoholikiem albo pijakiem?
ze pijak pije bo lubi a ni emusi, ze sporo wlewa ale nie czuje az takiego pedu
przepraszam za banalnosc mojego pisania.... nigey tego tematu nie poruszałam