Dodaj do ulubionych

Jak rozpoznać heroinistę???

IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 29.09.04, 19:58
Od 2 lat spotykam się z mężczyzną,którego bardzo kocham,zresztą ze
wzajemnością.Na początku zainteresowały mnie znalezione u niego w domu 2
buteleczki z tabletkami "Rivotril(klonazepam)",powiedział,że bierze je
czasami na uspokojenie.To było na początku naszej znajomości.Potem była
wpadka w restauracji-w pewnym momencie,gdy pił kawę,zachwiał się i zamiast
połknąć-wpluł z powrotem do filiżanki.Byłam w szoku.Od razu pomyślałam,że to
narkotyki,jednak on przez długi czas tłumaczył mi,że to tabletki.Gdy
wyjechałam na miesiąc za granicę i zadzwoniłam do niego,powiedział,że jest
chory i nie czuje ciała.Nie miał siły ze mną rozmawiać.Po moim powrocie
bardzo schudł.Ale był normalny.Długo nie bylo żadnej wpadki,ale co wieczór
regularnie wypija 2 piwa na noc.I te tabletki,które znalazłam.Słyszałam,że u
heroinistów są to tzw.zamienniki.Czy w przypadku innych narkotyków także?
Podejrzewam heroinę,szukam i szukam ale mam wrażenie,że robi się z tego taka
zabawa w kotka i myszkę.Boję się,że jeżeli chodzi o narkotyki to on
jest "starym wygą" a ja nie wiem nic w tym temacie.Mam nadzieję,że znajdą się
tutaj życzliwe osoby,które mnie na coś naprowadzą,może uświadomią.Nie wiem co
jeszcze mogę o nim napisać,lepiej może jak sami zapytacie.Pominę już to,jak
zareagował na moją prośbę pójścia do Poradnii Zdrowia Psychicznego-
powiedział,że on nie ma z tym żadnego problemu.Gdy go zapytałam wprost o
heroinę,to powiedział,że kiedyś próbował,ale on nie jest "junkie" skoro umiał
z tym skończyć.Proszę,napiszcie co o tym sądzicie,jakie zamienniki zażywają
uzależnieni od heroiny,i czy heroinista zażywa tylko heroinę,a np.kokainista
tylko kokainę?Za każdą odpowiedź będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • Gość: gaby Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 00:10
      Napisz coś więcej, jak się zachowuje, czy zmienił się. Sama miałam chłopak
      heroiniste, ale nie znam się na zamiennikach itp., bo brał często przy mnie i
      heroinę. Ale wszelkie objawy znam.
      • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 30.09.04, 14:49
        Cześć Gaby.Myślę,że jak już go poznałam,to miał z czymś problem.Ale
        odpowiadając na twoje pytanie-to na pewno to,że jest chudy,jak wtedy wróciłam
        po miesiącu to bardzo schudł.Nie mam pojęcia jak u biorących narkotyki z
        alkoholem??Słyszałam,że unikają ale słyszałam też,że może być on
        zamiennikiem.On bardzo pilnuje zawsze tych 2 piw przed snem,o których wcześniej
        pisałam.Trudno mi pisać o zachowaniu,bo nie wiem na co powinnam zwrócić
        uwagę.Trudno to wychwycić.Nie jest agresywny ani kłótliwy.Kiedyś w sklepie
        przymierzał spodnie i lekko się zachwiał.A w jego mieszkaniu znalazłam
        rozsypany kwasek cytrynowy,niby nic dziwnego,w każdym domu to można znaleźć,ale
        on nie pije herbaty!A czytałam,że kwasek jest potrzebny przy heroinie.Jeżeli
        możesz pomóc,to będę wdzięczna za każdą informację.Może inne osoby wiedzą coś o
        tzw.zamiennikach w przypadku heroiny???Podejrzewam,że będąc dłużej ze mną to on
        bierze jakieś zamienniki.A jak wyjechałam,to mi przez telefon powiedział,że
        jest słaby,chory i ciała nie czuje.Pamiętam też,że w zimie miał bardzo popękane
        usta,krew w kącikach ust.Każda odpowiedź będzie dla mnie b.cenna.
        • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 01.10.04, 02:54
          Witaj.
          Czymś charakterystycznym dla heroiny są wąskie, niereagujące na świało,
          nieruchome źrenice. Człowiek pod wpływem heroiny wydaje się być nieco
          spowolniony, rozleniwiony, czasem senny.Może być też nienaturalnie pobudzony,
          pełen energii. Jeśli nie jest pod jej wpływem (zakładam że jest uzależniony)
          jest rozdrażniony, źle się czuje, fizycznie też. Może to wyglądać jak
          przeziębienie. To tak w wielkim skrócie i bardzo upraszczając. Nie wiem co
          chciałabyś jeszcze wiedzieć.
          • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 01.10.04, 09:54
            Dziękuję za odpowiedź.Zapytam zatem wprost,co mnie najbardziej interesuje.
            1.) Jak się ma sprawa z alkoholem u heroinistów,lub ogólnie u uzależnionych?????
            2.) Czy możliwe jest wstrzykiwanie narkotyku domięśniowo,w okolicy pośladka(bo
            tylko tam kiedyś zauważyłam u niego dziwny ślad)??????
            3.) Czy pojawiają się pryszcze,chrostki na ciele????A jeżeli tak,to czy ma to
            związek z miejscem wstrzykiwania????
            4.) Czy zażywanie tabletek tj.: Rivotril(klonazepam),Xanax świadczy tylko o
            lekomanii czy u heroinistów to też występuje???
            Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi i wskazówki.
            • Gość: Gaby Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 11:26
              Witaj
              Napisze Ci co wiem, na podstawie moich doświadczeń z byłym. Nie wiem czy jest
              to typowe zachowanie dla wszystkich, pewnie część tak, ale nie wszystkie.
              Na pewno (o czym juz ktoś wspomniał) pod wpływem heroiny zmieniają się źrenice.
              Jest sie sowolnionym, sennym. Ale mój chłopak tez był pobudzony, szczęśliwy,
              czuły, radosny. Jak nie brał mało się odzywał, był rozdrażniony. Ale pod
              wpływem zmieniał się bardzo. I bardzo chódł jak brał.
              Jezeli chodzi o alkohol - mój były pił. Chodziliśmy na imprezy, on po heroinie
              ale to nie przeszkadzało mu pić piwa, czy nawet wódki. Ale jakoś specjalnie nie
              ciągnęło go do tego. Pamiętam i imprezy gdzie nie pił. I cos tam mi próbował
              tłumaczyć, że po heroinie nie chce się pić (ale sam pił często, wię nie wiem do
              końca gdzie leży prawda...).
              Heroine bierze się dożylnie. Miejsc masz tyle co żył. Jeżeli jest sprytny to
              nie znajdziesz u niego śladu za cholere. A heroiniści są sprytni. Pisałaś coś o
              kwasku cytrynowym. Do brania dożylnie jest on potrzebny.
              I wracając do tych zamienników. Wiesz, chyba nie ma czegoś takiego. To tak
              jakby alkoholikowi dać wodę i powiedzieć, że to przeciez też jest płyn. Heroina
              jest heroiną, nie da się jej zastąpić. Jest jeden lek, podawany przy
              odtruciach, a branie go w większej ilości powoduje te same efekty co heroina.
              Ale jest on tak samo drogi, ten sam mniej więcej sosób zdobycia, a więc po co
              go brać?
              To mniej więcej tyle na razie, jak coś mi się przypomni to dopiszę.
              Pozdrawiam
              • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 01.10.04, 12:25
                Dzięki Gaby za odpowiedź.Cały czas szukam czegoś w internecie,ale ksiażkowa
                wiedza o narkotykach to mało.Dlatego pisz,jak tylko coś ci się przypomni!
                Mam jeszcze jedno pytanie.Jeżeli nie moge znaleźć u niego śladów-czy to
                możliwe,że on bierze dożylnie od czasu do czasu,sporadycznie???Zgodnie z teorią
                to jest bzdura,żeby się nie uzależnić,ale jak to jest w praktyce???
                Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
                • Gość: Gaby Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:35
                  Sporadycznie dożylnie? To zależy. Pierwsza myśl -, to niemozliwe, ale jak
                  zaczęłam się zastanawiać... To zalezy jak bardzo jest w to wciągnięty. Mój były
                  chłopak jest narkomanem. Musiał brać codziennie. Ale kumpel brał, no tak mniej
                  więcej raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie. I tak przez około rok. (Dożylnie).
                  Miał przez ten czas dziewczynę i ona o niczym nie wie. Teraz po roku czystości
                  wzięli sobie. I nie wrócili do tego. Nie biorą cały czas. Czyli wnioskując,
                  niby sie da sporadycznie. Ale to jest tak, że CHCESZ więcej i więcej. A później
                  MUSISZ więcej i więcej.
                  • Gość: była-natkomanka... Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 08:57
                    wiesz.. sama brałam.. wzięłam 2 razy heroinę... myślałam że sie nie
                    uzależniłam.. ale.. nie ciągneło mnie do hery tak bardzo bo łykałam kwas i
                    paliłam zioło... ale kiedy chciałam przestać... prawdziwy detoks...wszystko
                    mnie bolało.. moja głowa była strasznie ciężka... miałam schizy... żeby nie
                    brać szukałam czegoś co chciaż trochę mogłoby zastąpić heroinę... brałam
                    wszystko... wszystkie proszki przeciw-bólowe.. wszystko co miałam pod ręką...
                    może chce rzucić... i dlatego buierze te proszki... a i jeszcze jedno...
                    narkomanow nie ciagnie do alkoholu ale moga pic... kwasek jest potrzebny aby
                    oczyscic heroine ktora nie zawsze jest czysta:/ zaobserwuj tez czy kupuje duzo
                    cytryny itp. cytryna da sie zastapic kwasek..
                • Gość: terapeuta Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 08.10.04, 00:20
                  > Mam jeszcze jedno pytanie.Jeżeli nie moge znaleźć u niego śladów-czy to
                  > możliwe,że on bierze dożylnie od czasu do czasu,sporadycznie???
                  > Zgodnie z teorią
                  > to jest bzdura,żeby się nie uzależnić,ale jak to jest w praktyce???

                  Z jaką niby teorią jest niemożliwe, żeby brać sporadycznie dożylnie???
                  • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 08.10.04, 15:50
                    Chodziło mi o to,że teoretycznie jest to niemożliwe skoro podobno po 1,2 razie
                    można już się uzależnić od heroiny.W praktyce jednak wielu bierze sporadycznie.
                • Gość: Maciek z GD Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 04:36
                  no wiec, chciałem się spytać czy twój chłopak co jest podejrzany, czy on
                  korzysta z internetu ? bo musisz sie strzec teraz to forum jest zareklamowane
                  na GaduGadu i w innych popularnych miejscach. Gazeta.pl zrobiła sobie z Ciebie
                  (was) i waszego "tajnego" problemu niezłą reklame. na GaduGadu link do tego
                  wątka jest zareklamowany tak: W banerze na czerwonym tle jest biały napis: "Jak
                  rozpoznać heroinistę ?" i obok gazeta.pl. jesli on choc raz zajrzy od czasu do
                  czasu na gg albo na neta to jako heroinista badz ktos kto ma trohe z tym
                  wspolnego, na pewno kliknie ten link i zobaczy woje posty, a dopiero wtedy
                  bedzie draka.
                  Z powazaniem Maciek
              • Gość: Sixtus Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 21:47
                Witam, napisalas , Gaby:
                "> wracając do tych zamienników. Wiesz, chyba nie ma czegoś takiego. To tak
                > jakby alkoholikowi dać wodę i powiedzieć, że to przeciez też jest płyn. Heroina
                >
                > jest heroiną, nie da się jej zastąpić."

                Mysle,ze zapomnialas o istnieniu takiego zjawiska jak UZALEZNIENIA KRZYZOWE. Sa
                one bardzo powszechne u alkoholikow - ktorzy w okresie niepicia nie potrafia
                normalnie spac, maja lęki (Xanax, o ktorym tu mowa, stosuje sie powszechnie w
                stanach lękowych) - czyli klasyczne objawy GŁODU.
                Nie jest wiec do konca tak,ze nie szuka sie zamienników.
                • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 02.10.04, 12:12
                  Czyli jak się odstawi narkotyki to organizm i tak się czegoś domaga i można
                  wtedy dużo alkoholu pić???Czy jest to takie "zapijanie się " będąc na
                  np.heroinowym głodzie??Napisz proszę,czy dobrze zrozumiałam.Jeżeli możesz,to
                  napisz także jak to jest z tym uzależnieniem krzyżowym u uzależnionych od
                  narkotyków.
                  Właśnie Xanax u niego znalazłam-zatem można to brać zarówno gdy brakuje
                  alkoholu,jak i narkotyku?????Pozdrawiam.
                  • Gość: Sixtus Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 22:40
                    Czyli jak się odstawi narkotyki to organizm i tak się czegoś domaga i można
                    > wtedy dużo alkoholu pić???
                    Zamienniki uzalezniony bierze czesto na tzw "zejsciu" czyli zespole
                    abstynencyjnym, by zlagodzic jego przykre objawy (lęki, rozchwianie psychiczne i
                    emocjonalne, omamy, drżenie, pocenie się, itp.) Logicznie rzecz ujmujac - chodzi
                    przeciez o to by czuc sie dobrze.

                    >napisz także jak to jest z tym uzależnieniem krzyżowym u uzależnionych od
                    > narkotyków.
                    oba te uzaleznienia czesto "krzyżują sie", wystepuja wspolnie. Po prostu choremu
                    trudno jest wytrzymac w trzezwym stanie z samym sobą. Zaglusza swoja
                    rzeczywistosc. Jesli "zamienniki" zlagodza juz przykry przebieg glodu czy
                    zespolu abstynencyjnego, stwierdzi z reguly,ze czuje sie juz dobrze. Co dzieje
                    sie dalej, nie jest trudno zgadnąć. Bierze dalej. Błędne koło.
                    pozdrawiam
                    Sixtus
                  • Gość: narkoman Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.aster.pl 29.10.04, 11:54
                    klonozepan bralem zeby wzmocnic dzialanie hery inne leki tez to w moim
                    przypadku byly dopalacze jek hera nie dawala mi juz rady to lykalem co po[adnie
                    zeby sie troche zamulic ale klonozepan zdecydowanie byl najlepszy to silny lek
                    przeciw padaczkowy uspokajajacy i nasenny jednoczesnie bardzo uzaleznia!!xanax
                    bralem przy odtruciach ale kiedy sie cpa i do tego bierze leki to potem na
                    detoxie one praktycznie nie dzialaja czy twoj chlopak ma w okolicach pachwin
                    jakies slady czy strupki bo jesli tak to pewnie sie tam kuje jesli nie
                    widzialas nigdzie na jego ciele sladow po igle to tylko pachwiny stopy szyja ci
                    zostaja przyjzyj sie dokladnie
                    • Gość: Dota moze cos Ci rozjasni.... IP: *.chello.pl 02.11.04, 17:51
                      Hej!
                      Czytam i czytam...i az we mnie sie gotuje:/
                      Umawialam sie z kolesiem 2 miesiace. Ten czas cale szczescie pozwolil mi odkryc
                      w nim heroiniste - on jednak sie nigdy nie przyznal!!! Zerwal ze mna, a sie nie
                      przyznal.
                      Narkomani to najwieksi sciemniacze. Oklamywanie ludzi doprowadzili do
                      perfekcji. Tak wiec trudno jest sie zorientowac, choc intuicja mowi, ze cos
                      jest nie TAK! Oklamuja rodzicow, przyjaciol, dziewczyny, no i w koncu samych
                      siebie!
                      Sa to biedni ludzie, zycie w nalogu jest bardzo ciezkie! , ale wiedz ze nie
                      mozesz sie litowac... Litujac sie nie pomozesz mu. Mozesz narazic sie jedynie
                      na niemile sytuacje - heroinista na glodzie potrafi byc nie przyjemny, a nawet
                      bezwzgledny. Wobec tych osob nalezy byc stanowczym.
                      Wracajac do tego mojego chlopaka...Nie zorientowalam sie na poczatku, bo w
                      obecnych czasach heroinista to nie tylko menel z dworca centralnego, ale
                      rowniez inteligentny student, znajacy dobrze jezyki obce, kulturalny, dobrze
                      ubrany.
                      W swoim poscie piszesz ze szukalas u swojego chlopaka miejsc po naklociach.
                      Otoz nie koniecznie musial uzywac strzykawek. Obecnie heroine nie zazywa sie
                      tylko dozylnie. Mozna kupic tzw. sugar brown ( brazowa heroine do palenia )
                      jest drozsza, ale uzaleznia tak samo szybko!
                      Co sprawilo ze jednak zaczelam cos podejrzewac...:
                      Otoz heroinista student, jesli nie ma duzo pieniedzy wczesniej czy pozniej
                      rzuci studia, bo nie da rady sie uczyc ( nawet jesli jest super inteligentny ) -
                      na glodzie nie dojdzie na uczelnie. - heroina jest droga - ta do palenia
                      oczywiscie!
                      Jesli Twoj chlopak ma dlugi tez sie powinnas zaniepokoic!
                      Czeste zmiany nastrojow, jak to juz ktos wczesniej napisal, raz nadmierna
                      pobudliwosc, raz sennosc. Nie zapomne jak kiedys w ciagu dnia zasnal u mnie w
                      domu.
                      Charakterystyczne jest tez ziewanie. Ale bylo mu glupio kiedy na 2 randce nie
                      mogl przestac ziewac...ja w sumie tez sie czulam idiotycznie!
                      Czeste oddawanie moczu!
                      Charakterystyczne drzenie ciala - ale to juz chyba na glodzie. Mozna zauwazyc
                      siedzac spokojnie w kinie kolo siebie.
                      Ciezki nierowny oddech.
                      Slodki smak w ustach - kiedy sie calujecie
                      Dziwne telefony - heroinisci czasem uzywaja swoistego szyfru w rozmowach
                      telefonicznych. Pamietam, ze nieraz patrzylam sie na niego jak na glupka kiedy
                      z kims rozmawial...- nie wiedzac oczywiscie o co chodzi!
                      Klopoty ze snem - wybierz sie z nim na dluzszy weekend, najlepiej na jakas
                      wycieczke!
                      Jesli chodzi o te zamienniki: Moj chlopak pil baaardzo czesto piwo! Ja tez
                      lubie piwko, tak wiec wieczorny wypad do pubu konczyl sie na piwkach. Ale z
                      czasem zaczal troche przeginac. W ciagu dnia tez pil piwo i oznajmial mi o tym
                      przy kazdym kolejnym spotkaniu. Nie mialam pretensji, nie byl pijany, a z
                      reszta nie mialam zamiaru go wychowywac. No i znalismy sie za krotko!
                      Leki uspakajajace tez bral. Mowil ze bral kiedys lek tranxene bo leczy sie na
                      nerwice lekowa - aby zrzucic podejrzenie z narkotykow.
                      Narkoman tez lubi sie tlumaczyc i obiecywac. Tlumaczac sie, usprawiedliwia
                      siebie samego przed soba, a obiecujac oklamuje samego siebie.

                      Narkomanowi mozna pomoc, ale tylko wtedy jesli o te pomoc sam poprosi!!





              • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 02.10.04, 00:03
                Przy okazji Gaby... Starajmy się nie mieszać w głowie, komuś kto chce uzyskać
                konkretne odpowiedzi...i to w dodatku własną niewiedzą. Nie każda żyła nadaje
                się do wkłucia. "sprytny" jak to określiłaś może być tylko narkoman z
                niewielkim stażem, rzeczywiście ma wiele możliwości na swoim ciele. Wraz z
                upływem czasu dostępnych miejsc ubywa i na ślady można trafić. Jak widzisz
                wiele zależy od konkretnego przypadku.
                Do brania dożylnie potrzebna jest tylko i wyłącznie heroina. Kwasku
                cytrynowego, bądź octu użwywa się przy którymś tam etapie produkcji kompotu,
                ewentualnie przy odzyskiwaniu heroiny z tzw wat (nasączonych i wysuszonych
                tymże narkotykiem)
                Narkomani stosują zamienniki, chociaż nie jest to najtrafniejsze określenie.
                Wtedy kiedy nie mają dostępu do heroiny. Wspomniane nie mają na celu
                zastąpienia heroiny, jej działania, a złagodzenie czy też zagłuszenie objawów
                powodowanych jej brakiem. Dlatego są to najczęściej leki uspokajające,
                przeciwbólowe, przeciwdrgawkowe, nasenne. Alkohol jako zamiennik w tym sensie -
                bardzo rzadko, w ostateczności, bowiem nadmiar powoduje potem złe samopoczucie
                i tak.
                Zamienniki mozna rozumieć jednak inaczej.
                W psychologii mówi się przy okazji narkomanii o zamiennikach wtedy, kiedy
                człowiek uzależniony odtruwa się, nie bierze narkotyku od którego był
                uzależniony, a zaczyna nadużywać leków, alkoholu itp. Innymi słowy zamienia
                jedną substancję na inną.
                I na koniec Gaby... tak naprawdę nie ma żadnych dowodów. Nawet jeśli
                byłyby...to nie dla nas- nie po kilku, dość ogólnych postach autorki wątku- a
                dla niej samej.
                Pozdr

                • Gość: narkoman Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.aster.pl 29.10.04, 12:06
                  gosc ktory pisze ze do brania hery dozylnie niepotrzebny jest kwasek cytrynowy
                  jest totalnym kretynem w polsce hera to brudne scierwo nie rozpuszcza sie w
                  samej wodzie jak na filmach amerykanskich
                  kwasek,klonozepan,xanax,relanium,tramal,promazyna,osmalone lyzki badz kapsle
                  zakretki od wodki takich zeczy nie kolekcjonoja normalni lodzie mi to sie od
                  razu kojazy z cpaniem
                • miss_e Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 19.03.05, 08:13
                  Mam takie pytanie...czy wziecie dozylnie narkotyku,tez wlasnie heroiny w
                  samotnosci,umiejetnosc przygotowania tego wszystkiego "do wziecia" swiadczy o
                  uzaleznieniu???Kiedy mowi sie o uzaleznieniu od heroiny a kiedy tylko o
                  eksperymentowaniu???
                  • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 19.03.05, 20:54
                    Samą umiejętność można posiąść. Powstaje pytanie...skąd chęć posiadania akurat
                    takiej umiejętności? Jeśli to nie uzależnienie, to o krok od niego. W wypadku
                    heroiny pokusiłabym się o twierdzenie, że to już.

                    owszem
            • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 01.10.04, 23:20
              1. Alkohol niczemu nie przeszkadza, pija się
              2. Możliwe jest wstrzykiwanie heroiny domięśniowo i robią tak starzy (stażem)
              narkomani, u których wstrzyknięcie dożylne jest bardzo trudne lub niemożliwe, z
              powodu wkłuwania się przez lata w te same miejsca. Żyły odmawiają po prostu po
              jakimś czasie posłuszeństwa, że tak powiem. W pośladki jak najbardziej. Jeśli
              hera jest brudna, robią się w tym miejscu wrzody.
              3. Z tego co mi wiadomo i krosty się robią, np na plecach, twarzy, chociaż to
              pewnie nie standard i same krosty o niczym nie mogą świadczyć. Robią się
              głównie od nieczystej hery.
              4. Clonozepam stosowany jest m in przy padaczce. W praktyce, u heroinistów, tak
              jak kolega wspomniał może łagodzić objawy abstynencyjne, innymi słowy - kryzys,
              a clonozepam zażywany z heroiną, podbija jej działanie, prawdopodobnie
              przedłuża, swoją drogą to straszny mix. Clonozepam to bardzo popularny lek
              wśród narkomanów zażywających polską heroinę, czyli tzw kompot. Nie wiem jak
              jest u heroinistów nowej generacji.
              Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pytaj. Może wygodniej Ci będzie na priv?
              Wiem wiele na ten temat. Niestety.
              Trzymaj się
              • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 02.10.04, 12:39
                Owszem-bardzo dziękuję za odpowiedź.Teraz rozumiem,ktoś kończy z
                narkotykami,ale wpada w leki lub alkoholizm.Napisz proszę ,co sądzisz o tych
                wspomnianych przeze mnie piwach wypijanych na noc.Nigdy o nich nie zapomina
                idąc spać,pijąc je-czeka aż zrobi sie senny.Czy to możliwe,że popija tabletki
                piwem,aby wzmocnic efekt?????????Znowu znalazłam buteleczkę Rivotril
                (klonazepam).Lek ten jest zatem popularny wśród narkomanów???
                Kolejne pytanie dotyczy tego domięśniowego wstrzykiwania.Wspomniałam wcześniej
                o miejscu,w którym zobaczyłam,że ma dziwny ślad.Nie jest to świeży ślad,tylko
                jakby zagojony,taka mała blizna pozostała i czerwone krostki wokół,tylko na
                pośladkach.
                Jak zawsze będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.Pozdrawiam.
                • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 02.10.04, 12:55
                  Odpiszę, późnym wieczorem, teraz niestety czas mi nie pozwala
                  pozdr
                • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 03.10.04, 02:10
                  Wypijane codziennie 2 piwa wieczorem, mogą o czymś świadczyć ale przecież nie
                  muszą. Mogą np świadczyć o uzależnieniu od alkoholu, prawda? Nie muszą jednak.
                  Twój chłopak może zapijać tabletki alkoholem, ale wcale nie znaczy, że to robi.
                  Swoją drogą, clonozepam to nie jest lek nasenny, więc zapijanie go alkoholem by
                  zasnąć jest raczej mało prawdopodobne. Z mojego doświadczenia wynika, że
                  clonozepam pomieszany z alkoholem pobudza, nakręca,a i to jednak zależy od
                  dawek i proporcji.
                  Widzisz...tak właściwie nie wiadomo jak często widujesz się ze swoim facetem,
                  jak często masz możliwość obserwacji, a zatem jakie jest prawdopodobieństwo
                  tego, że będzisz zauważać sytuacje, gesty itp, które układałyby się w jedną,
                  niepokojącą całość. Jeśli napiszę Ci, że zażywanie narkotyków domięśniowo jest
                  możliwe, że robią się od tego wrzody, czyraki i inne takie...po nich są blizny,
                  to tak naprawdę czego się dowiesz? Tylko tego, że coś takiego jest możliwe.
                  Niczego o Waszej sytuacji. Tak sobie myślę i myślę....i dochodzę do wniosku, że
                  wiązanie kilku elementów, o których wspomniałaś przypomina błądzenie po omacku.
                  Przy którym należy uwzględnić ślepe uliczki.
                  Czujesz, że coś jest nie tak i słusznie. Niemniej w ten sposób zwyczajnie się
                  zadręczysz i popadniesz w obsesję przypisując całej sytuacji być może fałszywe
                  wnioski. Może Twoj facet ma za sobą narkotykową przeszłość? Może
                  eksperymentuje? Może zażywa tylko leki? Może ma je od lekarza?
                  może...może....może...mozna mnożyć domysły. Tylko po co?
                  Wspomniałaś, że się kochacie...próbuj rozmawiać, pytać. Pytać z troski, nie na
                  zasadzie wymówek, oskarżeń czy wiercenia dziury w brzuchu. Jesli coś jest nie
                  tak, odpowie na Twoje pytania prędzej czy później, tak myślę.
                  Głowa do góry :)
                  Do zobaczenia
                  • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 04.10.04, 19:31
                    cześć Owszem.Czy możesz napisać,po jakim narkotyku ma się "twardy sen"?Ale
                    chodzi mi o szczególnie twardy sen,tzn.taki,że nawet wylanie szklanki wody nie
                    jest w stanie takiej osoby obudzić(1).Przy jakim narkotyku występują problemy z
                    oddawaniem moczu(2).Jeżeli orientujesz się, to napisz proszę.To na razie
                    tyle,pozdrawiam.
                    • Gość: base Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 19:13
                      Wszystko wskazuje na to że gościu o którym piszesz jest lekomanem. Popularnie
                      nazywany "klon" jest ztosowany często do odurzania się.. zresztą w internecie
                      napewno znajdziesz dużo artykułów opisujących "FAZE" po tym gó..e! Przy
                      łykaniu tego ścierwa popija się alkoholem żeby "FAZA" była mocniejsza.. wtedy
                      wystarczy zjeść dużo mniej tabletek.
            • Gość: Dota Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 02.11.04, 15:38
              Hej!
              Czytam i czytam...i az we mnie sie gotuje:/
              Umawialam sie z kolesiem 2 miesiace. Ten czas cale szczescie pozwolil mi odkryc
              w nim heroiniste - on jednak sie nigdy nie przyznal!!! Zerwal ze mna, a sie nie
              przyznal.
              Narkomani to najwieksi sciemniacze. Oklamywanie ludzi doprowadzili do
              perfekcji. Tak wiec trudno jest sie zorientowac, choc intuicja mowi, ze cos
              jest nie TAK! Oklamuja rodzicow, przyjaciol, dziewczyny, no i w koncu samych
              siebie!
              Sa to biedni ludzie, zycie w nalogu jest bardzo ciezkie! , ale wiedz ze nie
              mozesz sie litowac... Litujac sie nie pomozesz mu. Mozesz narazic sie jedynie
              na niemile sytuacje - heroinista na glodzie potrafi byc nie przyjemny, a nawet
              bezwzgledny. Wobec tych osob nalezy byc stanowczym.
              Wracajac do tego mojego chlopaka...Nie zorientowalam sie na poczatku, bo w
              obecnych czasach heroinista to nie tylko menel z dworca centralnego, ale
              rowniez inteligentny student, znajacy dobrze jezyki obce, kulturalny, dobrze
              ubrany.
              W swoim poscie piszesz ze szukalas u swojego chlopaka miejsc po naklociach.
              Otoz nie koniecznie musial uzywac strzykawek. Obecnie heroine nie zazywa sie
              tylko dozylnie. Mozna kupic tzw. sugar brown ( brazowa heroine do palenia )
              jest drozsza, ale uzaleznia tak samo szybko!
              Co sprawilo ze jednak zaczelam cos podejrzewac...:
              Otoz heroinista student, jesli nie ma duzo pieniedzy wczesniej czy pozniej
              rzuci studia, bo nie da rady sie uczyc ( nawet jesli jest super inteligentny ) -
              na glodzie nie dojdzie na uczelnie. - heroina jest droga - ta do palenia
              oczywiscie!
              Jesli Twoj chlopak ma dlugi tez sie powinnas zaniepokoic!
              Czeste zmiany nastrojow, jak to juz ktos wczesniej napisal, raz nadmierna
              pobudliwosc, raz sennosc. Nie zapomne jak kiedys w ciagu dnia zasnal u mnie w
              domu.
              Charakterystyczne jest tez ziewanie. Ale bylo mu glupio kiedy na 2 randce nie
              mogl przestac ziewac...ja w sumie tez sie czulam idiotycznie!
              Czeste oddawanie moczu!
              Charakterystyczne drzenie ciala - ale to juz chyba na glodzie. Mozna zauwazyc
              siedzac spokojnie w kinie kolo siebie.
              Ciezki nierowny oddech.
              Slodki smak w ustach - kiedy sie calujecie
              Dziwne telefony - heroinisci czasem uzywaja swoistego szyfru w rozmowach
              telefonicznych. Pamietam, ze nieraz patrzylam sie na niego jak na glupka kiedy
              z kims rozmawial...- nie wiedzac oczywiscie o co chodzi!
              Klopoty ze snem - wybierz sie z nim na dluzszy weekend, najlepiej na jakas
              wycieczke!
              Jesli chodzi o te zamienniki: Moj chlopak pil baaardzo czesto piwo! Ja tez
              lubie piwko, tak wiec wieczorny wypad do pubu konczyl sie na piwkach. Ale z
              czasem zaczal troche przeginac. W ciagu dnia tez pil piwo i oznajmial mi o tym
              przy kazdym kolejnym spotkaniu. Nie mialam pretensji, nie byl pijany, a z
              reszta nie mialam zamiaru go wychowywac. No i znalismy sie za krotko!
              Leki uspakajajace tez bral. Mowil ze bral kiedys lek tranxene bo leczy sie na
              nerwice lekowa - aby zrzucic podejrzenie z narkotykow.
              Narkoman tez lubi sie tlumaczyc i obiecywac. Tlumaczac sie, usprawiedliwia
              siebie samego przed soba, a obiecujac oklamuje samego siebie.

              Narkomanowi mozna pomoc, ale tylko wtedy jesli o te pomoc sam poprosi!!



        • Gość: MeRciak Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.10.04, 00:12
          Uwazam ze waszym (twoim i jego) nie jest fakt co on bierze, tylko fakt ze nie
          macie do siebie tyle zaufania by o tym porozmawiac. Powiedzmy ze on jest
          heroinista (odpukac). Heroinista to czlowiek UZALEZNIONY od heroiny. Bez niej
          nie moze zyc, gdy nie wezmie, nie jest w stanie nic zrobic... poruszac sie, nic
          (gdy chcesz sie dowiedziec wiecej przeczytaj "My dzieci z dworca Zoo").
          Czlowiek uzalezniony od heroiny niczym jej nie zastapi, jednak w przypadku gdy
          chce ja "rzucic" i wytrzymac w czasie odwyku (dla niego) dni meczarni jakie
          wtedy przezyje musi sie czyms wspomoc. Tutaj masz tabletki i piwo... Moze
          wlasnie rzucil heroine - jezeli ja w ogole bral. (Czlowiek ktory jest pod
          wplywem heroiny ma zrenice tak male jak lepki od szpilek i nie reaguja one na
          swiatlo oraz cien - jak musisz, to sprawdz). Dlatego tez uwazam ze nie powinnas
          sie go pytac czy bral...Nawet jezeli bral nie jest to dla niego chwalebne i
          napweno sie tego wstydzi. Zrozum wiec jego skrytosc. Jezeli zle sie czul jak
          ciebie nie bylo... a teraz pije... to moze to oznaczac ze rzucil dla ciebie
          heroine? To juz sukces i z tego cieszyc sie nalezy. Ale przede wszystkim nalezy
          POROZMAWIAC. Ale nie rzucajac prosto z mostu "Cpasz?", tylko zaczynajac od tego
          ze masz zaufanie do niego i ze moze on tobie powiedziec wszytko... a nawet
          opowiedziec i przeddstawic swoja slabosc. Tak dla ulatwienia. Osoby ktore biora
          i chca rzucic musza miec mury u podstawy grubosci kilometra.....np. PEWNA
          MILOSC, ktore beda wspierac i podtrzymywac w razie upadku... a nie atakowac w
          wypadku slabosci, bo to tylko rozbija wszystkie fundamenty i wszyystko na co
          pracowal dla ciebie nie bedzie mialo juz sensu... skoro nawet teraz sie
          bedziesz czepiac. Musisz byc silna byy utrzymac was oboje... on narazie na to
          sily nie ma... walczy ze soba (jezeli w ogole musi:-). Naprawde warto
          rozmawiac. Moze nawet dojdziesz do tego ze pije dla prrzyjemnosci a ty jestes
          poprostu nazbyt podejrzliwa... OBY TAK BYLO I RZYCZE TOBIE TO ZA CALEGO SERCA.
          ***P.S. Idz popros o pomoc lekkarzy, opisz im zachowanie twojego chlopaka...
          napewno pomoga... od tego sa!
        • Gość: MeRciak Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.10.04, 00:17
          Przepraszam za ZYCZE przez "RZ"... tragedia
    • Gość: Gaby I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:13
      Dobra, juz właściwie masz dostatecznie dużo dowodów na to, że on bierze. I co
      teraz zamierzasz zrobić?
      • Gość: Zaniepokojona Re: I co dalej? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 01.10.04, 14:48
        A jakich dowodów??Nigdy go nie przyłapałam na "gorącym uczynku"-wyjątek
        stanowią znalezione przeze mnie leki.Nadal nie mam pewności co do
        narkotyków,nie wspominając już o samym uzależnieniu.Tylu tu znawców do spraw
        narkotyków,myślałam,że po takim dokładnym opisie to nie będzie nic trudnego dla
        zorientowanych w tym temacie.Ale i tak jestem ci wdzięczna,że odpisałaś.Jeżeli
        ktoś jeszcze ma wiedzę na ten temat,a zwłaszcza na te 4 pytania to proszę o
        odpowiedź.
        • Gość: Kinga K. Re: I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 02:55
          Może on nie bierze dożylnie, ale pali heroinę? Bardzo drogie, ale też możliwe.
          Niestety, nie wiem na ten temat nic poza relacjami pana Piątka z książki
          pt. "Heroina". Poczytaj, może tam coś znajdziesz (mam nadzieję, że jednak nie i
          Twoje podejrzenia nie są słuszne, no ale ...) Pozdrawiam.
          • Gość: Zaniepokojona Re: I co dalej? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 02.10.04, 12:48
            Cześć Kinga.Myślę,że stać by go było na droższe narkotyki,ale im droższy
            narkotyk,tym bardziej trudniej to wychwycić.A im więcej czytam o
            narkotykach,tym bardziej robię sie podejrzliwa.Podobno kokainę można wsadzać do
            małżowiny usznej,a on ostatnio-jak nigdy,często czyści sobie uszy.Ale
            pozostańmy przy tym,co zaobserwowałam pisząc wyżej i co znalazłam.Dzięki za
            odpowiedź i pozdrawiam.
            • owszem Re: I co dalej? 03.10.04, 02:15
              ,ale im droższy
              > narkotyk,tym bardziej trudniej to wychwycić.
              To nieprawda. Nie ma trudniej, łatwiej. To tylko kwestia czasu.
            • Gość: narkoman Re: I co dalej? IP: *.aster.pl 29.10.04, 12:42
              nie popadaj w paranoje to ze czysci sobie uszy to raczej nic zlego ale kwasek
              to juz inna sprawa dla mnie to on sluzy do rozpuszczania hery i tyle klonozepan
              albo bierze zeby wzmocnic dzialanie hery albo jesli nie bierze zeby zasnac i to
              wlasnie zeby zasnac tak jak piszesz twardym snem ja biore od 6 lat w tym
              momenci utrzymoje abstynencje 3 miesiace i sam nieraz siegam po leki nasenne bo
              hera ma to do siebie ze spisz po niej niesamowicie dobrze ja moglem spac i spac
              budzily mnie skrety i lecialem po nastepna dawke wstrzykiwalem sobie i przez
              chwile bylem pobudzony a potem moglem godzinam siedziec w lazience z
              zamknietymi oczami i tak w kolko natomiast jak przestajesz brac to zapomnij o
              spaniu ja mam klopoty przez okolo 6 miesiecy na ogol niewatpliwi pomagal mi w
              zasnieciu alkochol (oddzialywuje na te same receptory mozgu co hera)problemy z
              oddawaniem moczu to objaw brania hery problemy z zalatwianiem sie to tez
              kojarzy mi sie jednoznacznie mozna nie robic kupy przez 2 tygodnie bo hera
              wstrzymoje prace jelit a i bzdury typu hera do palenia jest drozsza od tej do
              brania dozylnie wsadz miedzy bajki tylko kompot jest tanswzy hera w polsce to
              syf jeden ja pali drugi bierze dozylnie ja zaczynalem palic potem sie kulem
              wiekszosc ludzi teraz bierze dorzylnie a zeby rozposcic ten syf w kapslu
              potrzeba kwasku lub cytryny obejrzyj go dokladnie pachwiny stopy szyje dlonie
              wew strone ud ja jastem z dziewczyna od 3 lat bardzo mi pomagala ale zanim
              zorientowala sie co sie ze mnba dzieje minelo poltora roku bardzo latwo
              oklamoje sie ludzi ktorzy cie kochaja i bardzo latwo jest uwierzyc w swoje
              klamstwa biorac here
            • celinawiktoria Re: I co dalej? 26.03.14, 16:03
              Cześć jak u Ciebie sie zakończyła ta historia bo tez byłam z kimś kto brał heroinę i teraz wiem ze trzeba sie zając sobą a nie nim nie masz wpływu czy on bierze czy nie jak będzie chciał wziąć to i tak weźmie on jest chorym człowiekiem który sam sobie nie radzi ze swoim uzależnieniem. Ogólnie po moim doświadczeniu wiem ze najlepiej uciekać gdzie pieprz rośnie od takiego toksycznego związku nic ci to nie da ze sie dowiesz czy on bierze co bierze itd nic ci to nie da tylko będziesz sie denerwować i przeżywać. Zastanów sie moze dlaczego wybrałaś takiego kolesia?
              • wolfbreslau Re: I co dalej? 27.03.14, 07:45
                celinawiktoria napisała:

                > Cześć jak u Ciebie sie zakończyła ta historia

                diabli wiedzą :-) od tamtego czasu minęło 9 lat :-)
        • Gość: rusałka Zaniepokojona? nic dziwnego...... IP: *.pl 07.10.04, 20:44
          naiwnościa bezdenną wieje z tego postu.... nawet jesli kolo nie puka hery w
          rączke/nóżke to prawie napweno trafilas na ćpuna
          z długim stazem który wie ze jesteś zielona w tych spraach i głupio kręci
          przed tobą lecz coraz mniej mu sie chce.
          Być może heroinista, a moe łyka wszystko co mu robi dobrze.... alk, leki,
          proszki, co wpadnie...
          tak czy inaczej, i tak go nie zrozumiesz, jesli tego nie znasz - i nie
          pomozesz, jesli nie wiesz jak.
          słodkiej wolności życze!!

          rusałka is back
          • Gość: Zaniepokojona Re: Zaniepokojona? nic dziwnego...... IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 08.10.04, 15:54
            To ćpun z długim stażem,co może puka w nóżkę ma siłę angażować się w związek z
            taką co nie bierze??

            Ja mu na pewno nie pomogę i chyba nikt inny też nie.Już ktoś tutaj napisał,że
            nie można pomóc komuś,kto nie widzi,że ma problem.
            • Gość: terap. Re: Zaniepokojona? nic dziwnego...... IP: *.chello.pl 09.10.04, 19:09
              a właściwie to jak on niby się angażuje?
              co świadczy o jego zaangażowaniu?
              bo jak na razie to z Twojego opisu wynika, że to Ty się angażujesz a nie on, i
              to dość mocno.
              • Gość: Zaniepokojona Re: Zaniepokojona? nic dziwnego...... IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 10.10.04, 10:56
                Od ponad pół roku jesteśmy zaręczeni i jak się zapewne domyślasz inicjatywa
                wyszła z jego strony.Wtedy tylko nie byłam pewna co do narkotyków.Nie jestem aż
                tak naiwna,aby tkwić w związku,o który tylko ja zabiegam,finansuje itd.Gdy nie
                widzimy się to on dzwoni kilkanaście razy dziennie,wogóle jestem zdziwiona,że
                ktoś,kto ma problem z narkotykami tak dąży do kontaktu z osobą,która nic nie
                bierze.
                • Gość: rusałka Re: Zaniepokojona? nic dziwnego...... IP: *.pl 10.10.04, 18:04
                  nooo... to nie wiem. Proponuje Ci porozmawiać z jakąś zaufaną osobą która zna
                  was oboje, niech się przyjrzy, i powie "z boku", jak to widzi. To tak na
                  wypadek gdybyś z powodu fatalnego zauroczenia miała zaburzoną zdolnosć realnej
                  oceny sytuacji... w miarę obietkywna opinia osoby 3ciej nigdy nie zaszkodzi!
                  poza tym - czy bycie z tobą jest dla niego w jakiś sposób korzystne i/lub
                  wygodne?(pomijając potrzeby emocjonalne). radzę przemyśleć.
                • Gość: monkamaj Re: Zaniepokojona? nic dziwnego...... IP: *.bpl.vecranet.pl / *.tel167.petrotel.pl 29.10.04, 20:14
                  wiesz to może byc też tak, że zalezy mu żeby byc z kims wiec utrzymuje ten
                  związek, znam historię w której panna dopiero na weselu dowiedziała sie że
                  gość, którego poslubiła to alkoholik, wcześniej on i jego mamusia bardzo dobrze
                  to przed nią ukrywali, a na ślubie tak sie schlał,że dziewczyna myslała że to
                  taka reakcja na alkohol bo on nigdy z nią nie pił, a potem sie zaczęło; to że
                  ktoś jest uzalezniony nie oznacza, że nie chce sie z nikim wiązać, kazdy
                  człowiek potrzebuje uczucia, więc jeżeli juz będziesz pewna żę on coś bierze to
                  nie zostawiaj go samemu sobie, z uzależnieniem da sie wygrać!!
                • babanix Re: Zaniepokojona? nic dziwnego...... 09.04.05, 23:08
                  może jesteś jego kołem ratunkowym ?
                  Ja mam tak z alkoholikiem. Zanim wsiąkniesz, odejdź
                  To jedno możesz dla siebie a paradoksalnie i dla niego zrobić
    • Gość: Xena Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.kabel.telenet.be 02.10.04, 06:29
      Rzuc toto , wiazac sie z czlowiekiem uzalezninym od czegos ( ba , nawet od
      wedkarstwa :-) NIE MA SENSU a co dopiero narkotyki , hazard, alkohol....
      • Gość: dorota Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:13
        wiesz pokaż faceta mamie naprawdę nie żartuję jej instynkt może nie zawiedzie
        to teściowie na ogól są pierwszymi diagnozującymi uzależnienie u ukochanego
        córki
    • Gość: Alicja KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.10.04, 02:22
      Wygladasz troche jak matka ktora nie ma wyboru jesli chce walczyc o swoje
      dziecko. Uciekaj jak najdalej jesli to jest twoj chlopak i nie ogladaj sie za
      siebie. Zycie jest zbyt krotkie, aby brac sobie za partnera narkomana i
      probowac go z tego wyciagac. Moj znajomy ma padaczke. Lekarz przepisal mu
      Clomazepam(ktos tu o tym wspominal powyzej). I wiesz co objawy byly tak okropne
      ( ciagla sennosc,zawroty , brak kontaktu z otoczeniem itp), ze znajomy rzucil
      to w diably i poprosil o cos innego. Przeciez w aptekach sa testy na narkotyki.
      Zaproponuj mu aby go wzial . Jesli jest czysty to na pojdzie, jesli nie to
      bedzie krecil i nie wezmie tego za diably. Wowczas zwiewaj i to szybko.
      • Gość: Zaniepokojona Re: KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 03.10.04, 12:15
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.Co do testu-oczywiście,że mu proponowałam,ale
        powiedział,że nie będzie sikał na to g****.A on nie jest ugodowym chłopcem,więc
        go nie zmuszę.Do Poradnii też nie pójdzie,o czym już pisałam.Dlatego pojawiłam
        się tutaj pod nick'iem Zaniepokojona.
        Mam nadzieję,ze mogę jeszcze skorzystać z waszej pomocy bo mam pytanie:do czego
        jest potrzebny obcięty filtr z papierosa?(Jeżeli wogóle jest potrzebny).Czy to
        o czymś świadczy?Znalazłam kiedyś coś takiego na stole i nie mam pojęcia po co
        tak ciąć papierosa.
        Owszem ma rację,to bez sensu ciągle coś podejrzewać,bo to mogą,ale nie muszą
        być narkotyki.Ale to się na pewno wyjaśni bo ja tak tego nie pozostawię.
        Pozdrawiam wszystkich.










        Pozdrawiam wszystkich.
        • owszem ... 03.10.04, 14:07
          Obcięty filtr to obcięty filtr. Znowu może o czymś świadczyć pewnie, ale nie
          musi.
          A jak Ty zachowałabyś się w analogicznej sytuacji? Ktoś kto Cię kocha i martwi
          się w obliczu tak poważnej sprawy jak narkotyki. Zrobiłabyś test, by rozwiać
          wszystkie niepotrzebne obawy..? Tak dla świętego spokoju....?
          • Gość: Zaniepokojona Re: ... IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 03.10.04, 19:46
            Myślę,że gdybym brała to nie zrobiłabym tego testu ponieważ wtedy ta druga
            osoba byłaby pewna,że biorę i bałabym się,że mnie rzuci.Różne są reakcje w
            takiej sytuacji,ale strach przed odrzuceniem jest zawsze.Pozdrawiam!
            • owszem Re: ... 03.10.04, 21:44
              Zapytałam Cię jako niebiorącej, ale cel mojego pytania już znasz.
              Pozdr
              • Gość: ola Re: ... IP: *.chello.pl 04.10.04, 01:44
                kurczę, ja bym nie zrobiła. Zwyczajnie bym się obraziła.
                Pozwól, że spytam, czy mówiłaś mu o nowej buteleczce? Przecież to trzeba chyba
                wyjaśnić. Poza tym możesz wykazać zwyczajną troskę o zdrowie, facet chudnie w
                oczach, ma popękane kąciki ust (awitaminoza), czy to samo w sobie nie jest
                powodem do zaprowadzenia go do lekarza?
                • Gość: Zaniepokojona Re: ... IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 04.10.04, 19:17
                  Cześć Olu.Zaprowadzenie czy wspomnienie o lekarzu graniczy z cudem-nie lubi i
                  boi się;u dentysty musiałam go trzymać za rękę.Dziwne,że brania czy
                  eksperymentowania z różnymi środkami się nie boi.Buteleczkę znalazłam na jego
                  oczach,znowu ta sama gadka,ze to go uspokaja,tylko,że ktoś już tu
                  napisał:klonazepam do uspokajających leków nie należy.Pozdrawiam.
        • Gość: Ala NIKT CIE NIE MOZE ZMUSIC DO ZYCIA Z NARKOMANEM IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.04, 04:56
          Dziewczyno, z twojego listu wynika, ze jestes mila i dobra osoba. No naprawde
          szkoda cie . Nie marnuj sie z kims kto cie oszukuje i nie chce zrobic prostej
          rzeczy aby rozwiac twoje powazne , zyciowe obawy. Teraz pytasz o odciety filtr
          od papierosa. Przeciez to naprawde brzmi jakby twoje zycie z nim bylo paranoja.
          Czy chcesz cale zycie miec takie podejrzenia i tropic , weszyc jak mysliwy? To
          wcale nie brzmi jak zabawa. Zmusic go nie mozesz do niczego i nie o to chodzi.
          Ale tylko pomysl: nie moge go zmusic do zrobienia prostego testu, to jak go
          zmusze do rzucenia narkotykow????? Masz wybor- mozesz odejsc poki jest czas. On
          rowniez nie moze zmusic cie abys marnowala swoje zycie u boku narkomana. Ps. W
          jakim wieku jestescie?
          • hebat Re: NIKT CIE NIE MOZE ZMUSIC DO ZYCIA Z NARKOMANE 04.10.04, 18:47
            Miałam się w ten wątek nie wtrącać, ale jednak coś napiszę. Alu droga. Czy
            Tobie rzeczywiście tak łatwo przychodzi skreślanie ludzi. Najłatwiej jest
            uciec. Gdyby kilka osób z mojego otoczenia, jak piszesz "odeszło póki był
            czas", najprawdopodobniej już by mnie nie było. Fakt, że dla ludzkości to nie
            byłaby wielka strata, ale nie można zostawiać żywego człowieka nie próbując
            pomóc. I właśnie miłe i dobre osoby zawsze próbują pomóc.
            Pozdrawiam
            • Gość: Ala CZY MOZEMY ZADAC OD INNYCH ABY POSWIECILI SIEBIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.04, 21:03
              Ja nikogo nie skreslam. Uwazam tylko, ze nie mozna pomoc komus kto nie widzi
              tego, ze ma problem. Poza tym mysle ze nie jest to miejsce dla Zaniepokojonej
              aby ratowac tego faceta, jesli rzeczywiscie ma problem. Czy nie uwazasz ze to
              wlasnie ty spisujesz te dziewczyne na straty? Myslisz ze tylko ten facet i jego
              zycie sie liczy? Dlatego wlasnie napisalam na poczatku ze postepowanie tej
              dziewczyny przypomina mi zachowanie matki a nie partnerki.Oczywiscie kazdy robi
              ze swoim zyciem co uwaza za stosowne. Mozna ratowac nie tylko jednego
              narkomana, mozna ratowac ich cale rzesze jak to robil Marek Kotanski, czy tez
              rzesze biednych jak Matka Teresa z Kalkuty. Pozdrawiam Ps. a kogo ty
              uratowalas w swoim zyciu?
              • hebat Re: CZY MOZEMY ZADAC OD INNYCH ABY POSWIECILI SIE 04.10.04, 21:44
                Tak naprawdę wiem, że masz rację. Ja po prostu widzę te sprawy z niewłaściwej
                perspektywy. Przemyślałam to, przypomniałam sobie jak dużo straciły osoby,
                które mi pomagały i jestem skłonna radzić Zaniepokojonej, żeby, jeśli jej
                podejrzenia się potwierdzą, wycofała się z tego związku.
          • Gość: Zaniepokojona Re: NIKT CIE NIE MOZE ZMUSIC DO ZYCIA Z NARKOMANE IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 04.10.04, 19:25
            Cześć Alu.Dzięki za miłe słowa ale może on nie jest narkomanem?Nie mam przecież
            pewności,chociaż coraz więcej rzeczy na to wskazuje.Ja mam 24 lata a on jest o
            8 starszy.Naprawdę nie jest to takie proste zaprowadzić go tak po prostu do
            lekarza.Powiedział,że przez całe życie leczył sie sam(!)i zawsze wie co mu
            dolega i co ma na to wziąć-tyle wynikło z naszej szczerej rozmowy.Pozdrawiam.
            • Gość: Ala Re: NIKT CIE NIE MOZE ZMUSIC DO ZYCIA Z NARKOMANE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.04, 21:13
              Czesc. Oczywiscie ze nie mozna zmusic doroslego i jak widac dojrzalego juz
              mezczyzny do czegokolwiek. Czy dlugo jestes z nim zwiazana? Czy masz kontakt z
              innymi ludzmi ktorzy go znaja? Nie jest absolutnie moim celem abys zerwala z
              nim, jesli wszystko jest OK. Ale jak widze twoja intuicja mowi ci ze chyba nie
              do konca wszystko jest w porzadku. No a co bys zrobila gdyby jednak okazalo sie
              ze dragi to problem dla niego?
            • owszem Re: NIKT CIE NIE MOZE ZMUSIC DO ZYCIA Z NARKOMANE 04.10.04, 21:46
              I ja już miałam milczeć. Nasuwa mi się jednak pytanie. A gdyby zaprowadzenie do
              lekarza było łatwe, zrobiłabyś to?
              Jeśli tak, to w imię czego?
              Dobrej nocy
              • Gość: ola Re: NIKT CIE NIE MOZE ZMUSIC DO ZYCIA Z NARKOMANE IP: *.chello.pl 05.10.04, 01:40
                no trudna sprawa, bo wygląda na to, że ci bardzo na nim zależy. Nie wiem, może
                zagrozić odejściem - ryzykowne, bo wrócisz tak czy tak i sposób - ostateczny -
                będzie spalony.
                Może faktycznie spróbuj dyskretnie, albo i niedyskretnie wysondować jego
                znajomych, rodzinę, wydrukować ten wątek, pokazać im.
                Coś mi nie pasuje z tym leczeniem. Skoro leczy się sam, to skąd ma leki na
                receptę? To jakiś trudny przypadek: nie uważasz, że to on powinien cię trzymać
                za rękę? A przy porodzie też nie będzie uczestniczył? Co ważniejsze dla niego:
                własny strach, jakieś świry i demony, czy ty, twoje prośby, ten hipotetyczny
                wspólny poród (wiem, wiem, z grubej rury, ale i problem niemały). Spróbuj tak
                go podejść.
                Albo wymyśl jakieś wspólne badania (oznaczenie grupy krwi, nosicielstwo,
                rutynowa morfologia), pogadaj wcześniej z lekarzem (prywatnym raczej), niech
                coś wymyśli. Jej nie mam pomysłów, nie wiem naprawdę, może to ta pora...Zajrzę
                tu jutro, tzn. dziś. Nosek do góry.
        • Gość: t Re: KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI IP: *.chello.pl 05.10.04, 11:33
          Zaniepokojona - to świadczy tylko o jednym:

          Albo lubisz ten stan, lubisz być dręczona psychicznie i lubisz, jak Cię
          oszukiwać, lubisz pławić się w swoim nieszczęściu. Albo jesteś tak bardzo
          współuzależniona, że nie potrafisz się odciąć.

          I jeden i drugi stan można leczyć. Jeśli chcesz oczywiście, bo nikt Cię
          przecież nie zmusi.
          • owszem Re: KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI 05.10.04, 15:18
            hehehe rany...człowieku, a gdzie Ty współuzależnienie widzisz?!
            Babka szuka odpowiedzi na swoje pytania, co wyklucza tłumaczenie i
            usprawiedliwianie swojego partnera, przynajmniej na razie. Pomyslunku i logiki
            trochę
          • Gość: Zaniepokojona Re: KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 06.10.04, 11:03
            Posłuchaj "t".Uwielbiam sie bawić w detektywa,a nic tak kobiety nie rajcuje jak
            mieć chłopaka narkomana.Dziwny(a) jesteś,pisząc mi takie rzeczy.A co
            do "współuzależnienia"-nieważne czy jest się z kimś 2 dni czy 2 lata-trzeba się
            odciąć?!
            • owszem Re: KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI 06.10.04, 20:20
              Jeśli chodzi o współuzależnienie - trzeba :)
            • Gość: terap. (t) Re: KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI IP: *.chello.pl 07.10.04, 10:27
              tam było: albo... albo

              nie, nie trzeba się odciąć. osoba współuzależniona ma prawo być
              współuzależniona. tak samo jak uzależniony ma prawo być uzależniony.

              pytanie nie brzmi: co trzeba? a: co jest dla mnie lepsze?

              ale odpowiedzieć musisz sobie sama. i sama podjąć decyzję. odpowiedź na forum
              uzyskałaś: prawdopodobne, że ćpa. jeśli chcesz wiedzieć: zrób wiarygodny test
              (przeprowadzony w warunkach wykluczających manipulację). jesli nie chcesz
              wiedzieć więcej to dalsze rozmydlanie problemu jest skuteczne. bo skutecznie
              odsuwa moment, kiedy poznasz prawdę.
        • glimmung Re: KUP MU W APTECE TEST NA NARKOTYKI 31.10.04, 10:51
          A może facet ma po prostu padaczkę lub coś podobnego? Znajomy, który ma z tym problem czasami wygląda jakby był na heroinie - utraty równowagi, powłóczenie nogami, niezborność...
          Nie jest to mocna teoria ale kto wie?
    • Gość: matka Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.ichf.edu.pl 07.10.04, 13:44
      Czytam czytam i .... postanowiłam sama właczyc sie do dyskusji . Moze bede w
      czymś pomocna . Po pierwsze jesli często spotykasz sie z chłopakiem i to przez
      dwa lata nie mozliwe zebys nie wychwyciła ze bierze heroine . Po drugie zaden
      narkoman w zyciu nie przyzna sie do tego , mało jak złapiesz nie bedzie widział
      problemu - sam sobie poradzi . Jesli Cie kocha a jest w porządku powinien dla
      Twojego spokoju zrobić testy ( mozna je kupic w aptece ok 20 zł ale wez na
      heroine, amfetamine i kokaine za jednym zamachem zrobisz wszystko i bedzie
      spokoj . Ale nie uprzedzaj , znienacka zeby nie przygotował sie do badania.
      Dobrze byłoby zeby siusial przy uchylonych drzwiach ( narkoman zawsze kombinuje)
      gdyby nie chciał trudno jesli nie bedzie uprzedzony ze chcesz zrobić badanie
      nie przygotuje zamienników. Jesli jest z Tobą często heroine chyba byś
      wychwyciła . Na głodzie bedzie nerwowo wymykał sie po towar . Rano bedzie zle
      sie czuł - grypowo bole miesni , katar .Po wzięciu bedzie spowolniony , spiący .
      Zrenice u heroinowca to szpileczki , nie reaguja na światło . A wiec przy
      otwieraniu nie bedą sie zmniejszać , a w ciemnosci zwiększać - mozna to
      zaobserwować - wypróbuj to na sobie zobaczysz jak działa . Wejdz do np. łazienki
      patrz w lustro i zgas lampke powinny wtedy byc wieksze potem zapal patrzac w
      lustro bedziesz widziała jak sie gwałtownie zmniejszają.Lub latarka jak nie
      masz przy lustrze lamki. Gorzej z kokaina i amfetaminą - ciezej . Gdyby nie
      chcial zrobic testów potraktuj to jako ostrzezenie - narkoman nie chce zrobic
      testów a nawet przyciśniety do muru za zadne skarby akurat wtedy nie chce mu
      sie siusiu . Gdyby sie okazało ze jednak... na ul Gruzińskiej ( jesli jestes z
      Warszawy) w przychodni przyjmuje pani dr Łysakowska ( od uzaleznień
      narkotykowych psychiatra ) polecam niejednego wyprowadziła z nałogu . J
      • Gość: terap Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 07.10.04, 13:53
        hmmm...

        widziałem związki, gdzie obie strony mieszkały razem, a jedna strona nie
        wyłapała, że druga jest uzależniona.

        test ma sens, jeśli widzimy drogę moczu od ujścia cewki moczowej do zbiorniczka
        i do momentu wykonania testu moczu nie spuszczamy z oczu. ważne, żeby badany
        nie mógł czegoś dosypać. uchylone drzwi to moim zdaniem za mało. najlepiej
        zastosować się do wskazań stosowanych przy testach antydopingowych.

        jeśli nie jest uzależniony nie musi być głodu. ani "skręta".

        z tym moczem to jest tak, że niektórzy nie potrafia oddać w obecności innych.
        wbrew pozorom to częste. np. w szpitalach niejednokrotnie się trakie osoby
        cewnikuje, bo zatrzymanie moczu jest groźne.
        ale: można zażądać badania krwi. na to już kontrargumentów nie będzie. :-)
        • Gość: matka Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.ichf.edu.pl 07.10.04, 14:13
          A widziałes kiedys nieuzaleznionego heroiniste . Jak bierze to na pewno musi
          brac dalej . Heroina nie pozwala powiedziec ; ach dzisiaj nie wezme pozwole
          sobie dopiero w przyszłym tygodniu
          • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 07.10.04, 22:34
            tak. widziałem.
            jest sporo osób ekspertymentujących z heroiną.
            jest też kategoria zwana "szkodliwym używaniem".

            podobnie, jak nie każdy, kto spróbował w życiu alkoholu jest uzależniony, tak
            samo nie każdy, kto spróbował heroiny jest uzależniony.
            • Gość: matka Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.ichf.edu.pl 08.10.04, 08:53
              Ja nie mówie o sprobowaniu - ale o braniu. Wystarczy ze pare razy wezmie i ...
              juz sie nie wycofa . Uzaleznia bardzo szybko . Nie wiem jak mozna
              eksperymentować z heroiną i myśle ze nie mozna jej porównywać do
              alkoholu ...jest o wiele wiele zgubniejsza. A dramat rodzinny za jej sprawką
              niestety przezyłam ....
              • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 08.10.04, 23:20
                > Ja nie mówie o sprobowaniu - ale o braniu. Wystarczy ze pare razy wezmie i ...
                > juz sie nie wycofa .

                nie zgodzę się. znam wiele osób, które tygodniami lub miesiącami paliły browna
                sporadycznie nie wpadając w ciąg.

                > [o heroinie]myśle ze nie mozna jej porównywać do
                > alkoholu ... jest o wiele wiele zgubniejsza.

                nie zgadzam się
              • chilum Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 10.10.04, 12:54
                Droga mamo!
                Twoja wiedza jest niekompletna i pobrzmiewają w niej echa propagandowycg pogadanek.

                >Wystarczy ze pare razy wezmie i..

                I co?

                Znam conajmniej kilkanaście osób,które brały opiaty w różnych postaciach i nie są uzależnione,ani nie były.

                > Nie wiem jak mozna
                > eksperymentować z heroiną
                Jak widać można.

                >i myśle ze nie mozna jej porównywać do
                > alkoholu ...jest o wiele wiele zgubniejsza.

                Nie zgadzam się.


                hyperreal.info/drugs/go.to/art/1283
                Link do Raportu WHO

                PS:Wiem o czym piszę


                --
                " Talk is cheap "

      • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 08.10.04, 15:47
        Dziękuję za odpowiedź.Zrobienie testu będzie konieczne,musze wybrać odpowiedni
        moment.Słyszałam o mieszaniu moczu z np.sokiem jabłkowym aby sfałszować wyniki.
        Rozmawiałam z nim.A raczej to on miał wyjątkowy nastrój do takiej
        rozmowy.Powiedział,że jeżeli uważam,że on jest uzależniony to dlaczego on umiał
        z tym skończyć oraz że brał jak nie byłam przy nim,bo przy mnie o narkotykach
        umie zapomnieć.Niestety chyba nie bardzo,biorąc po uwagę to,o czym tutaj
        pisałam.Pozdrawiam.
        • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 08.10.04, 23:26
          Jest wiele sposobów zafałszowania wyniku, jeśli jeszcze coś pamięta z lekcji
          chemii i fizyki w podstawówce to nie będzie miał raczej z tym problemu.

          Problem chyba nie w zapominaniu i w przerwaniu brania. Z tym żaden narkoman nie
          ma problemu. Problem w tym, żeby znowu nie zacząć.

          No i nie mieszaj dwóch pojęć: nieutrzymwania/ utrzymywania abstynencji oraz
          uzależnienia/ braku uzależnienia.
          • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 09.10.04, 16:53
            Czy możesz napisać,czy w narkomanii też są takie ciągi,kiedy sie bierze,a potem
            robi się przerwę??Czy oni robia takie przerwy w braniu?Jeżeli tak,to jak długo
            moga wytrzymać.Pozdrawiam.
            • Gość: terape. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 09.10.04, 17:22
              to zależy od narkotyku!

              w przypadku heroiny dość szybko wpada się w ciąg i taki ciąg jest trudniej
              przerwać niż alkoholowy. objawy abstynencyjne są tak nasilone ("skręt"), że
              dana osoba sięga ponownie. oczywiście bywa, że ktoś sam odstawia. generalnie
              jest to mniej groźne dla życia niż w przypadku ciągu alkoholowego.

              zresztą w przypadku alkoholizmu też są różne modele picia. niekoniecznie muszą
              to być kilkutygodniowe ciągi przerywane okresami abstynencji. w przypadku
              heroiny taki model należy bowiem do rzadkości.

              narkotyki są różne i różnie działają. o ile wino, piwo, wódka, whisky itd. to
              ta sama substancja (alkohol etylowy), tak samo działająca, to heroina jest
              mieszaniną całkiem innych substancji niż np. ecstasy. I opiaty zawarte w
              heroinie mają całkiem inne działanie niż pochodzne amfetaminy zawarte w
              ecstasy. dlatego nie można wrzucać wszystkich narkotyków do jednego worka.
          • chilum Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 10.10.04, 13:00
            > Jest wiele sposobów zafałszowania wyniku, jeśli jeszcze coś pamięta z lekcji
            > chemii i fizyki w podstawówce to nie będzie miał raczej z tym problemu

            Wbrew temu co piszesz nie jest to takie proste.
            Zależy jakiego rodzaju test i w jakich warunkach pobierana jest próbka.

            www.cleartest.com

            w przypadku nadzorowanego pobierania próbki szanse na podmianę,czy inne sztuczki jest minimalna.

            Nie każdy jest Maradoną i stać go na operacje plastyczno-urologiczne.


            --
            " Talk is cheap "
            • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 10.10.04, 15:01
              właśnie dlatego sam pisałem, że ważne, by nie tracić z oczu moczu i próbkę
              pobierać pod kontrolą wzroku osoby badającej. on ma widzieć drogę moczu od
              ujścia cewki moczowej do pojemniczka, i czy "po drodze" nic nie zostało dodane
              do próbki.
              sama obecność przy oddawaniu próbki nie wystarczy.
        • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 09.10.04, 07:25
          Gość portalu: Zaniepokojona napisał(a):
          > Rozmawiałam z nim.A raczej to on miał wyjątkowy nastrój do takiej
          > rozmowy.Powiedział,że jeżeli uważam,że on jest uzależniony to dlaczego on
          umiał
          >
          > z tym skończyć oraz że brał jak nie byłam przy nim,bo przy mnie o narkotykach
          > umie zapomnieć.


          No i teraz otwarcie muszę przyznać, że powinnaś czuć się zaniepokojona.
          Zgadzam się z terap. , iż próbowanie, eksperymenty nie oznaczają uzależnienia i
          nie muszą do niego prowadzić (i ja znam takich ludzi). Jednakowoż zacytowana
          deklaracja brzmi iście niepokojąco. Jakie zapomnieć...? O czymś co przytrafia
          nam się na zasadzie doświadczenia i eksperymentu...rzadko
          mówimy...."zapomnieć"...i "umieć zapomnieć" ...prawda?

          trochę prywaty - terap. zacząłeś prawić do rzeczy. Wreszcie.
          • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 09.10.04, 16:48
            Rzeczywiście,nie można 'zapomnieć' jak się nie ma z tym problemu.On wylewny w
            rozmowie nie jest,niestety,ale powiedział właśnie,że po moim powrocie umiał
            skończyć z narkotykami i o nich zapomnieć,bo tak mnie kocha.Ale chyba się
            przejął tą naszą rozmową bo mi od tego czasu mówi,że nie chce zepsuć mojego
            życia.Wogóle tak jakos posmutniał.Na razie.Pozdrawiam.
            • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 09.10.04, 19:27
              zaniepokojona miałaś kiedyś kiedyś orgazm?
              to teraz spróbuj z całych sił na trzy dni zapomnieć, co to takiego orgazm.
              odezwij się za trzy dni, czy ci się udało.

              mniej więcej tak jest z heroiną.
              • Gość: Patryk Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.oc.oc.cox.net 09.10.04, 20:58
                Gość portalu: terap. napisał(a):

                > zaniepokojona miałaś kiedyś kiedyś orgazm?
                > to teraz spróbuj z całych sił na trzy dni zapomnieć, co to takiego orgazm.
                > odezwij się za trzy dni, czy ci się udało.
                >
                > mniej więcej tak jest z heroiną.

                To prawda.Wiele osób biorących dożylnie amfetaminę,heroinę tak opisuje swoje
                doznania.
              • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 10.10.04, 10:45
                Czy to właśnie tłumaczy,że narkomani mają obniżony popęd seksualny???
                • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 10.10.04, 14:57
                  nie, nie znaczy, bzdury piszesz o tym popędzie.
                  niektórzy mają obniżony, inni podwyższony.
                  nie masz zielonego pojęcia o narkotykach, a bawisz się w leczenie swojego
                  faceta.
                  budzi to we mnie jakieś niemiłe skojarzenia i emocje.
                  zdaj sobie może sprawę, że bardzo prawdopodobne, że jak tak dalej pójdzie, to
                  bardzo prawdopodobne, że za parę lat będziesz go odwiedzać na cmentarzu. i
                  zastanów się, co możesz zrobić, żeby mu nie pomagać w drodze do grobu. moim
                  zdaniem jedną z rzeczy, które możesz zrobić jest udanie się do poradni terapii
                  uzależnień.
                  • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 10.10.04, 15:42
                    Ostro sie do mnie odnosisz i bez SZACUNKU!!!!!!A podobno dobry terapeuta nie
                    emocjonuje się tak...
                    Poczytaj sobie proszę na hyperreal.info/drugs/go.to/art/3554,tam jest
                    napisane,że narkomani zwykle maja obniżony popęd seksualny.
                    A jeżeli mam się wybrać do Poradnii L.U.,a trafię tam na takich jak Ty,czyli na
                    zasadzie "bez kija do mnie nie podchodź" to nie jest to żadna pomoć.
                    • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 10.10.04, 19:40
                      Szanuję Cię i martwię się tym, co się z Tobą dzieje.

                      Od prawie dwóch tygodni Twoje życie kręci się wokół narkotyków - takie mam
                      wrażenie po lekturze tego wątku. Nie bierzesz, nie pracujesz w tej dziedzinie,
                      a cały czas obracasz się w temacie narkotyków.

                      Masz rację - jestem "rozemocjonowany". Za bardzo się zaangażowałem. Wpadłem tu
                      na moment, a zostałem na dłużej, bo "wciągnąłem" się w ten wątek.

                      Jednym moje podejście odpowiada innym nie. Ale oprócz mnie jest wielu innych
                      terapeutów w Polsce, więc jeśli trafisz na mnie a ja Ci nie odpowiadam, możesz
                      iść do kogoś innego. Wszystko inne jest moim zdaniem wymówką.

                      Jeśli przeczytałaś wszystko, co na hypperreal, to masz dużą wiedzę. Większą niż
                      przeciętna matka, albo dziewczyna narkomana. Ale Ty jej nie wykorzystujesz,
                      tylko szukasz dalej. Po co Ci ta wiedza?

                      Tu piszę prywatnie. Ale nie potrafię pstryk... pstryk wyłączyć całej wiedzy. I
                      tego obrazu dziewczyny/ matki narkomana, niedospanej, niedomalowanej,
                      piekielnie zmęczonej, której nie mieści się w głowie, że piorąc gacie albo
                      gotując obiad dla swojego chłopaka/ syna tylko pomaga mu w dalszym ćpaniu.
                      Takie do mnie przychodzą: sterane życiem, ledwo żywe, usiąść, odklepać swoją
                      litanię, zabrać kilka ulotek z adresami poradni i wracać do domu, bo może on
                      wrócił. W domu tłumaczą cierpliwie, dlaczego biedny chłopiec się niszczy, jak
                      to mu siądzie pamięć, jak to będzie miał wrzody na ciele, że HIV, że HCV, że to
                      potwornie wygląda, jak się skubie, że musi się wziąć do roboty, skończyć
                      szkołę, że zobacz, co nam robisz, jak ja cierpię. A on nie - choćby chciał -
                      nie umie tego zrozumieć. Bo to, że nie umie zrozumieć jest wpisane w jego
                      chorobę, w narkomanię. To nie jego wina, że robi, co robi, bo taka jest
                      narkomania. Tak jak nie jest winą niewidomego, że nie widzi.

                      Wiem. Rodzina też się musi stoczyć, jak i narkoman. Dopóki nie osiągnie swojego
                      dna, się nie odbije. I faktycznie mam problem z zaakceptowaniem tego. Z
                      akceptacją powielania wzorów, które jeszcze nigdy się nie sprawdziły.
                      • Gość: x15 Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.acn.waw.pl 10.10.04, 21:35
                        Twoj blad polega na tym, ze Zaniepokojona prosi o informacje techniczno
                        medyczne w celu ustalenia jaki jest stan rzeczy z jej chlopakiem. Nie prosi o
                        opinie i oceny na temat jej osoby, jej chlopaka, ani o rady z zakresu jak zyc.
                        Jest dorosla i moze sama podejmowac decyzje. Potrzebuje informacji a nie
                        gledzenia i pouczania.

                        Natreten udzielanie takich rad i ocen wprowadza niepotrzebny szum informacyjny
                        i sciaga dyskucje na boczne tory, zniecheca ludzi do korzystania z forum.
                        • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 10.10.04, 21:59
                          masz rację.
                          dzięki za wyjaśnienie.
                        • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 11.10.04, 11:19
                          "x15"-bardzo trafna uwaga,dziękuję.
                          Wiem,że wszyscy próbowaliście mi pomóc i za to bardzo dziekuję.Ale to prawda,że
                          prosiłam o proste info,jak w tytule mojego wątku.A od niektórych osób dostałam
                          ocenę,że lubię być dręczona psych.albo jestem współuzależniona,czy o jakichś
                          IMO kolokwializmach.
                          Zadzwoniłam dzisiaj do Poradnii i rozmawiałam z taką Panią,mamą narkomana.Od
                          razu mi powiedziała,że najlepiej będzie jak się odkocham bo on mi kiedyś pół
                          domu wyniesie.Zapytałam z ciekawości jak rozpoznać takiego heroinistę.To mnie
                          wypytywała razem z jakimś uzależnionym co koło niej siedział,czy mój chłopak
                          się drapie,czy ma problemy z oddawaniem moczu itp.I tu mnie zagieli bo niedawno
                          miał problemy z oddawaniem moczu,nawet sam mi się skarżył.Byli tylko bardzo
                          zdziwieni,że żadnych śladów na ciele nie znajduję.Bo palenie odpada,skoro
                          kwasek cytrynowy znalazłam i filtr do usuwania zanieczyszczeń.Też mnie to
                          zaciekawiło.
                          Za niedługo znowu wyjeżdżam i może nawet na dłużej.Tak będzie lepiej.On mi
                          napisał w sms-ie,że jak wyjadę to on sobie zrobi złoty strzał(!),potem
                          powiedział,że żartował.
                          Pozdrawiam wszystkich.
                          • Gość: narkoman Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.aster.pl 29.10.04, 12:57
                            niezly zarcik powiem ci ze niema prostego wyjscia z tej sytuacji albo
                            decydujesz sie mu pomuc i meczysz sie razem znim przez x lat pod warunkiem ze
                            on tego chce albo olewasz go i jemu w tym momencie przestaje zalezec na
                            wszystkim zaczyna plynac i zle skonczy albo bierze sie w garsc i udowadnia ci
                            ze warto z nim byc tak na marginesie robilas badania na hcv zoltaczke
                            wszczepienna jesli nie to zrob czym predzej
                  • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 10.10.04, 16:00
                    Nie wszyscy terap. mają wiedzę o narkotykach. I zapewniam Cię, że to jest
                    najnormalniejsze na świecie. Nikt tu się nie zabrał za leczenie kogokolwiek.
                    Nie wiem czy zauważyłeś, że autorka wątku zabrała się własnie nie tyle za pomoc
                    facetowi (chociaż pewnie to Jej przyświecało) ale za nabywanie elementarnej
                    wiedzy.
                    Pomagać w drodze do grobu...? Przeczytałeś tu gdzieś o akceptacji tego co się
                    dzieje w Ich życiu? Dalej....co Ona może zrobić, by nie odwiedzać faceta na
                    cmentarzu..? Dokładnie NIC, jeśli od Niej cała rzecz ma zależeć.
                    Podobają mi się Twoje merytoryczne treści, natomiast mentorski ton jest
                    chwilami nie do zniesienia.
                    • Gość: terap. Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 10.10.04, 20:13
                      > Pomagać w drodze do grobu...? Przeczytałeś tu gdzieś o akceptacji tego co się
                      > dzieje w Ich życiu?

                      Mimo braku akceptacji tkwi w tym już dwa tygodnie.

                      > Dalej....co Ona może zrobić, by nie odwiedzać faceta na
                      > cmentarzu..? Dokładnie NIC, jeśli od Niej cała rzecz ma zależeć.

                      Bardzo dużo.
                      Po prostu nie iść na ten cmentarz.
                      To tylko Jej wybór.
                      Jej wybór, czy chce patrzeć jak się pogrąża. I tak się głupio składa, że akurat
                      niezgoda na patrzenie na jego umieranie jest dla Niego równocześnie
                      najskuteczniejszą pomocą. Choć dla Niej jest trudniejsza od patrzenia na jego
                      umieranie.
                • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 10.10.04, 15:07
                  Siła i specyfika odczuć przy orgazmie jest porównywalna do tego co się z
                  człowiekiem dzieje po zażyciu heroiny - mówiąc bardzo prosto. Ładnie to ujął
                  Tomasz Piątek w "Heroinie" , krytykowany zresztą za opisy szczęścia
                  absolutnego...
                  • Gość: Zaniepokojona Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 10.10.04, 15:45
                    Dzięki za odpowiedź i za to,że nie czepiając się słówek, potrafisz wiele
                    wytłumaczyć.Pozdrawiam i opuszczam forum.
                    • Gość: ola terapeuta zadowolony???? IP: *.chello.pl 10.10.04, 15:54
                      widzisz kolego, coś narobił? To, że masz "negatywne skojarzenia i emocje", nie
                      daje ci jeszcze prawa do traktowania innych z góry. Btw. dziewczyna nikogo nie
                      leczy, jak na razie upewniała się co do diagnozy.
                      Obym nigdy nie musiała szukać żadnej pomocy terapeutycznej, bo utwierdzam się w
                      przekonaniu, że znalezienie odpowiedniej osoby jest równie trudne, jak
                      pokonywanie nałogów.
                      • Gość: terap. Re: terapeuta zadowolony???? IP: *.chello.pl 10.10.04, 20:14
                        > widzisz kolego, coś narobił?

                        Co narobiłem?

                        > To, że masz "negatywne skojarzenia i emocje", nie
                        > daje ci jeszcze prawa do traktowania innych z góry.

                        Zgadzam się. Dlatego nie traktuję innych z góry.
                        Traktuję ich jak równorzędnych partnerów. I nie tylko prawię komplementy, ale
                        też mówię o negatywnych odczuciach. Mam do nich prawo. Do mówienia o nich
                        również. Dla mnie szczerość i otwartość są ważne w kontaktach z innymi.

                        > Obym nigdy nie musiała szukać żadnej pomocy terapeutycznej,
                        > bo utwierdzam się w
                        > przekonaniu, że znalezienie odpowiedniej osoby jest równie trudne, jak
                        > pokonywanie nałogów.

                        Co jest nieodpowiednie w mojej osobie?

                        Że nie radzę by dorosłego człowieka zaprowadzić do lekarza pod pretekstem badań
                        okresowych? Bo nie radzę, żeby wytłumaczyć mu, dlaczego narkotyki są niedobre?
                        Bo nie udaję, że nie wiem, że większość narkomanów umiera w ciągu kilkunastu
                        lat? Bo nie potrafię ukryć przed sobą myśli, że na miejscu tego chłopaka też
                        bym ćpał? Czy zaniepokojona też by wokół niego tak skakała, gdyby nie ćpał?
                        Przecież on jak na razie ma same korzyści z tego ćpania.
                        • Gość: Patryk Re: terapeuta zadowolony???? IP: *.oc.oc.cox.net 10.10.04, 21:08
                          Pisz swoje.Niektórzy uważają ,że uzależnionych (i współuzależnionych) trzeba
                          głaskać po głowie.Inni,że okazanie zrozumienia,identyfikacji czy
                          normalne,ludzkie słowo uniemożliwia lub przeszkadza rozpoczęcie leczenia.A
                          czego byś nie napisał,będą cię pouczać.Jak nie jedni,to drudzy.Podejrzewam,że
                          znasz ten mechanizm.Pisz swoje-pozdrawiam.
                    • owszem Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 10.10.04, 16:11
                      Różnych ludzi spotyka się na forum, musiałaś się z tym liczyć, pisząc tu ;)
                      Jeśli będziesz chciała pytać kiedykolwiek...służę.
                      owszem@gazeta.pl
                      Pozdrawiam Cię
                  • chilum Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 10.10.04, 19:29
                    > Siła i specyfika odczuć przy orgazmie jest porównywalna do tego co się z
                    > człowiekiem dzieje po zażyciu heroiny (...)

                    To porównanie IMO jest to raczej wynik trudności w oddaniu tego,co czuję się w trakcie wejścia heroiny.
                    To,że jest to bardzo przyjemne uczucie -to pewnik.

                    To IMO kolokwializm używany dla łatwiejszego przekazania tego co czuje się biorąc heroinę w kanał,osobom,które nigdy tego nie robiły.

                    Inaczej odczuje je ktoś kto bierze w ciągu,bo oprócz samego kopa jest jest jeszcze dodatkowy czynnik-pewność,ze z tym strzałem kończą się głody.

                    Jako,że brałem przez lat naście mam na ten temat swoje wyrobione zdanie.
                    Nie porównał tego do orgazmu,bo to dwie nieporównywalne historie.

                    Tak jak wspomniałem,porównanie z orgazmem to tylko IMO przyjęcie odczucia powszechnie znanego na oddanie uczucia,którego nie wszystkim było dane poznać.
                    A ciekawych jest wielu.

                    Wiem,że o tym jak działają narkotyki,różne,można książkę napisać(i tak robią niektórzy),ale jest to tak czy inaczej rozmowa ze ślepym o kolorach.
                    Nie wszystko da sie opisać i oddać słowami.


                    --
                    " Talk is cheap "
    • Gość: ziomek Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 00:48
      moj kumpel wyglada jakby cpal dzien w dzien ma podkrazone oczy i nic to niego
      nie dociera poza tym widzi kolory inaczej...zal mi cie szmul :(
      • Gość: ziom zioma Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 00:52
        Kwiatek? Owies Ci do głowy uderzył? znów zamiast o sobie piszesz niby o
        kolegach! typowe...
    • Gość: Narkoman-abstynent Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: 81.210.121.* 29.10.04, 09:42
      Mężczyzna, z którym się spotykasz jest narkomanem - to choroba. ZASTĘPCZE
      ŚRODKI TO BZDURA - jedyne lekarstwo to 100% abstynencja - żadnych leków,
      alkoholu, narkotyków NIC!! Musisz się zgłosić do poradni uzależnień idź
      najpierw sama tam Ci wszystko powiedzą. On musi iść na leczenie! Jedyna droga
      to wspólnota anonimowych narkomanów. To że on mówi że nie ma problemu to
      normalne każdy narkoman i akloholik tak mówi aż się nie przyzna do uzależnienia
      a to już duży sukces. Pozdrawiam
      • Gość: monkamaj Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.bpl.vecranet.pl / *.tel167.petrotel.pl 29.10.04, 20:40
        On musi iść na leczenie! Jedyna droga
        > to wspólnota anonimowych narkomanów.
        uważasz, że jedyne wyjście to wspólnota an? sorry Kolego ale jestes w welkim
        blędzie, jedyne wyjście to dobry osrodek, na takiej wspolnocie to ludzie z
        powrotem zaczynaja cpac, jak jeden zacznie to nie ma siły żeby reszta sie
        utrzymała
        • orawska Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 11.04.05, 09:39
          Gość portalu: monkamaj napisał(a):

          > On musi iść na leczenie! Jedyna droga
          > > to wspólnota anonimowych narkomanów.
          > uważasz, że jedyne wyjście to wspólnota an? sorry Kolego ale jestes w welkim
          > blędzie, jedyne wyjście to dobry osrodek, na takiej wspolnocie to ludzie z
          > powrotem zaczynaja cpac, jak jeden zacznie to nie ma siły żeby reszta sie
          > utrzymała
          Zgadzam się
    • Gość: agathe Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.chello.pl 29.10.04, 10:39
      Czesc,
      Przeczytalam wszystko co Ci tu napisali. Sama pochowalam juz 3 kolego z powodu
      heroiny a kliku nastepnych juz czeka w kolejce. I wiem jedno takim nic nie
      przetlumaczysz.Oni albo nie chca cie sluchac,albo wiedza co sie z nimi dzieje i
      sie lecza,a potem BACH!I mieli gorszy dzien co doprowadzilo ich do
      smierci.Pozatym sa rozne rodzaje heroinistow: tacy,w ktorych kazdy szary
      czlowiek rozpozna cpuna, a sa i tacy, ktorych postawilabys na podium jako okaz
      zdrowia (na marginesie nie wiem jak oni to robia).
      Mysle,ze Ty juz wiecej informacji nie potrzebujesz, bo sam ci sie przyznal,ze
      bral- to juz duzy plus. Teraz pytanie sie rodzi czy nadal bierze. Jak dla mnie,
      to mu sie to zdarza, bo ewidentnie powstrzymuje swoj glod od jednego
      przysmarzenia do drugiego.
      Nic Ci nie bede radzic,bo w sumie rozmowa z narkomanem jest raczej
      monologiem. Mysle,ze wszystko sie wyjasni jak wrocisz.
      P.S.Uwazaj na siebie.Znam przypadki, wktorych dziewczyna zaczela brac,zeby
      facet(narkoman) z nia zostal.
    • Gość: Wucash Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 10:56
      Uważam że powinnas naprawde zainteresować sie swoim chłopakiem.Jeżeli na
      pytanie o to czy bierze herę odpowiedział że kiedyś próbowal ale z tym
      skończył,możesz byc pewna że nie wyglądało to tak prosto jak Cię
      zapewniał.Heroina należy do twardych narkotyków i uzależnia nawet po
      jednorazowym zażyciu!Powinnaś udać sie do lekarza specjalisty od uzależnień,on
      powie ci jakich objawów możesz sie spodziewać u heroinisty,który znajduje się
      pod wplywem narkotyku.Wtedy będziesz wiedziała na co zwracać uwagę.
      • Gość: marcin Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.aster.pl 29.10.04, 12:15
        a i nie ma podzialu na twarde i miekkie narkotyki!!!!kazdy narkotyk jest tym
        samym gownem.nie dzielcie narkotykow na twarde i miekkie bo nie ma takiego
        podzialu sa tylko narkotyki i kazdy z nich to jedno gowno.
        • Gość: noo Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: 81.219.* / *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 20:27
          Jakbys chodził do szkoly i uwazał na chemii to bys wiedzial, ze istnieją ROZNE
          substancje chemiczne roznie oddzialujace na organizm ludzki. Ale coz...
      • titerlitury Rada od serca 29.10.04, 12:16
        Zaniepokojona mam dla Ciebie trzy wiadomości, dwie bardzo złe, a jedną bardzo
        dobrą:
        1 (zła) Twój chłopak jest narkomanem
        2 (zła) Ty jesteś współuzalezniona
        3 (świetna) możesz uciec od niego gdzie pieprz rośnie, bo jestes śliczną,
        młodą, wrażliwą i dobrą osobą, która zasługuje na cos lepszego i z pewnościa ja
        to "cos lepszego" w życiu spotka.

        To nie jest tak, że nie mozna pomóc osobie, która nie zdaje sobie sprawy z
        problemu. OSOBIE UZALEŻNIONE W OGÓLE NIE MOŻNA POMÓC. Sama musi podjąc decyzje
        o leczeniu, sama musi ponosić jej konsekwencje. Ani twoje groźby, ani prośby,
        ani zmuszanie, ani podstępy nic nie pomogą. Wyobraź sobie osobe, która wisi nad
        przepaścia i jest zdeterminowana, by skoczyć - pomagając jej "na siłę" możesz
        jedynie podążyc za nią. Prawda?

        Nie interesuj sie nim, zerwij z nim wszelkie kotakty, wymaż jego numer
        telefonu, zapomnij jego adresu, gdy zobaczysz go na ulicy przechodź na druga
        stronę. Jesli rzeczywiście chce dać ci szczęście, to niech np przez rok
        pozostanie "czysty", wtedy możesz mysleć o budowaniu wspólnej przyszłości - w
        obecnym układzie zmierzasz prościutko w kierunku zmarnowania SOBIE zycia.

        Nie jestem teoretykiem - jestem osoba współuzależniona, która przez ok 3 lata
        zmagała się dokładnie tak jak ty i której wypowiedzi takie jak ta moja nie
        podobały sie, wydawały agresywne bezwzględne, okropne. Myślałam sobie - jak
        mogłabym go zostawic, przeciez on mnie tak kocha, beze mnie zginie. Ale prawda
        jest taka, że to ja zginęłabym przy nim. Dlatego proszę Cie - posłuchaj mnie i
        odejdź - zobaczysz, że można żyć normalnie, ufac mężczyźnie którego kochasz,
        nie zastanawiac się nad tym, dlaczego rozsypał te a nie inna substancję w
        kuchni, dlaczego dopalił, lub nie dopalił papierosa, czy dlaczego dzis ma
        podkrążone oczy i jest senny. Innymi słowy mozna zyc normalnie i byc
        szczęśliwym, czego z cełego serca Ci życze.

        PS: dla tych, co się litują nad nim i którzy zapewne skrytykuja mój post jako
        okrutny mam jedna uwagę - ona go w narkotyki nie pakowała, dlaczego więc
        miałaby byc odpowiedzialna za wyciaganie go z tego bagna? nawarzył piwa, niech
        je pije sam!
        • orawska Re: Rada od serca 11.04.05, 09:42
          titerlitury napisała:

          > Zaniepokojona mam dla Ciebie trzy wiadomości, dwie bardzo złe, a jedną bardzo
          > dobrą:
          > 1 (zła) Twój chłopak jest narkomanem
          > 2 (zła) Ty jesteś współuzalezniona
          > 3 (świetna) możesz uciec od niego gdzie pieprz rośnie, bo jestes śliczną,
          > młodą, wrażliwą i dobrą osobą, która zasługuje na cos lepszego i z pewnościa
          ja
          >
          > to "cos lepszego" w życiu spotka.
          >
          > To nie jest tak, że nie mozna pomóc osobie, która nie zdaje sobie sprawy z
          > problemu. OSOBIE UZALEŻNIONE W OGÓLE NIE MOŻNA POMÓC. Sama musi podjąc
          decyzje
          > o leczeniu, sama musi ponosić jej konsekwencje. Ani twoje groźby, ani prośby,
          > ani zmuszanie, ani podstępy nic nie pomogą. Wyobraź sobie osobe, która wisi
          nad
          >
          > przepaścia i jest zdeterminowana, by skoczyć - pomagając jej "na siłę" możesz
          > jedynie podążyc za nią. Prawda?
          >
          > Nie interesuj sie nim, zerwij z nim wszelkie kotakty, wymaż jego numer
          > telefonu, zapomnij jego adresu, gdy zobaczysz go na ulicy przechodź na druga
          > stronę. Jesli rzeczywiście chce dać ci szczęście, to niech np przez rok
          > pozostanie "czysty", wtedy możesz mysleć o budowaniu wspólnej przyszłości - w
          > obecnym układzie zmierzasz prościutko w kierunku zmarnowania SOBIE zycia.
          >
          > Nie jestem teoretykiem - jestem osoba współuzależniona, która przez ok 3 lata
          > zmagała się dokładnie tak jak ty i której wypowiedzi takie jak ta moja nie
          > podobały sie, wydawały agresywne bezwzględne, okropne. Myślałam sobie - jak
          > mogłabym go zostawic, przeciez on mnie tak kocha, beze mnie zginie. Ale
          prawda
          > jest taka, że to ja zginęłabym przy nim. Dlatego proszę Cie - posłuchaj mnie
          i
          > odejdź - zobaczysz, że można żyć normalnie, ufac mężczyźnie którego kochasz,
          > nie zastanawiac się nad tym, dlaczego rozsypał te a nie inna substancję w
          > kuchni, dlaczego dopalił, lub nie dopalił papierosa, czy dlaczego dzis ma
          > podkrążone oczy i jest senny. Innymi słowy mozna zyc normalnie i byc
          > szczęśliwym, czego z cełego serca Ci życze.
          >
          > PS: dla tych, co się litują nad nim i którzy zapewne skrytykuja mój post jako
          > okrutny mam jedna uwagę - ona go w narkotyki nie pakowała, dlaczego więc
          > miałaby byc odpowiedzialna za wyciaganie go z tego bagna? nawarzył piwa,
          niech
          > je pije sam!

          ZGADZAM SIĘ
    • Gość: marcin Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.aster.pl 29.10.04, 12:11
      zaniepokojona jesli chcesz wiedziec cos na temat heroinisty to moge ci w tym
      duzo pomoc jestem narkomanem ale trzezwym jesli chcesz pogadac to zapraszam na
      muj numer gg5869229.z checia ci pomoge
    • acha4 Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 29.10.04, 12:17
      jestem zszokowana podejsciem pytajaej i jej infantylnoscia i naiwnoscia!chyba
      sama probuje siebie oszukac i dlatego moim zdaniem zadne dowody w tym przypadku
      jej nie przekonaja.przy odrobinie zdrowego rozsadku zadna powazna osoba majac
      takie doswiadczenia z partnerem,a mianowicie podejrzanego pochodzenia
      leki,dziwne zachowanie i proba wymigania sie od rozmowy z jego strony ,po
      prostu zakonczyla by ta znajomosc i nie brnela razem z nim w te klamstwa.
      jako,ze np.dla mnie jego tlumaczenia sa bardzo metne i malo wiarygodne.pozatym
      gdyby cie kochal nie wciagal by cie w tak perfidny sposob w taka historie
      • Gość: MKW Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:18
        Może nie zauważyliście, ale Zaniepokojonej już tu nie ma.

        Odnośnie postów to przeczytałam wszystkie i.. mnóstwo tu sprzecznych opinii,
        czyli to, co wszedzie, gdzie jest narkomania.
      • Gość: cpun, lekoman Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 29.10.04, 15:43
        lipa, hera to syf a te wasze problemy koleś bierze czy nie no dajcie spokuj,
        niech robi co chce, a ty nie grzeb w jego żeczach!! bo to nie ładnie!!
        żartowałem!! wcale nie jestem ćpunem lekomanem, tylko testuje, a twarde
        narkotyki mnie nie interesują. a jeśli chodzi o leki to lepiej zapobiegac niż
        leczyć:] a jak juz bedziesz wiedziała po co mu te leki to napisz tu z kad on je
        bieże, to wszystko jest na recepte!! <ogólnie trudno dostepne> UWOLNIC CHŁOPA
        TEJ LASKI NIC WIĘCEJ NIE PISZCIE!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kamil Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:26
      Terz jestem heroinista i mysle ze twój facet rzczej napewno bierze.jak próbowl
      to jestem na 99%pewny ze pali dalej ,heroina bardzo wciaga i uzaleznia ,szkoda
      mi cie dziewczyno,bo wiem jak jest tezr mialem kiedys dziewczyne i cierpiala
      przezemnie wiec jestem sam <ja i moja heroina>wiec jak nie pójdzie na leczenie
      to daj se spokój !!!!
    • Gość: Rose Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.retsat1.com.pl 29.10.04, 14:56
      Mój były (na szczescie!!!) chłopak brał heroine i podjadał klonozepan
      regularnie oraz czesto relanium. Szczerze mówiac jesli chodzi o zachowanie był
      lekko senny i "przymulony" ale nie było to jakoś bardzo widoczne można było sie
      nie zorientować... Nie radze sie wiązać z osobami uzależnionymi to żadko kiedy
      ma sens.
    • Gość: pupil Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 15:39
      To są objawy typowe, dla silnego uzależnienia. zastępczo mozna stosoważ różne
      środki. Np. Tramal (dostepny w aptece na receptę, chociaż miłe aptekarki często
      dają bez) Jest to narkotyk syntetyczny podawany głównie osobom chorym na raka,
      dla usmierzenia bólu. Doprowadza on do rozregulowania receptorów bólu i w
      przypadku abstynencji wszystko człowieka boli. Doprowadzić może nawet do ataków
      padaczki. Objawy brania takich środków: -szybkie chudniecie, pocenie się nawet
      przy niewielkim wysiłku, impotencja, bezsenność z powodu bólu stawów i mięśni,
      nerwowość połaczona ze zwiększoną płaczliwością nawet. bez pomocy nie do
      wyleczenia. Oczywiście przy próbach jakiegokolwiek rozwiązania związanego z
      podjeciem leczenia, reakcja jest agresją i zaprzeczaniem wszystkiemu. Mogę
      polecić doskonałego specjalistę od uzależnień Prof. Niekrasowa przyjmujacego w
      warszawie: 620-70-94 (kiedyś 620-04-02,635-82-10)100% skuteczność, ale
      oczywiscie przy udziale zainteresowanego. A szperanie i szukanie po
      kieszeniach, w torbach itd. mija się z celem, bo potem to schowki są tak
      wymyślne, że tylko cudem mozna znaleźć. Np. w kole zapasowym samochodu, w
      opakowaniu po filmie do aparatu, umieszczone w rurze umywalki albo w opakowaniu
      z gumami do żucia w pastylkach (tzn. zamiast nich prochy). Ten który próbuje
      coś znaleźć może się wykończyć nerwowo, bo chce udowodnić uzależnionemu, że
      wie, a ten co ćpa sam wie lepiej. W przypadku mi znanym skończyło się na
      tramalu, ale też
    • ania709 Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 29.10.04, 16:02
      Cześć.Zazwyczaj nie zajmuje sie pisaniem takich maili ale Twoj przypadek jest
      dla mnie szczególny.Mam 22 lata i od roku nie jestem z chlopakiem,ktory przez
      ok 3 lata bral heroine.Oczywiscie jak zaczelismy sie spotykac wszystko bylo
      ok.Po kilku miesiacach zaczely sie problemy ktore trwaly 1,5 roku- roku ktory
      byl dla mnie koszmarem.Detoksy i te sprawy byly na porzadku dziennym.Popelnilam
      w tym wszystkim jeden blad:kochalam go tak poprostu.Przez to cierpialam
      podwojnie,Tylko ja mnialam jakis wplyw na niego.Nikomu nigdy o tym nie
      mowilam.Koles byl poteznym mezczyzna wiec i zacpac mogl niemalo.A mnie to
      poprostu pograzalo coraz bardziej.Stalam sie nerwowa,schudlam.Wciaz bylam
      oklamywana,wiec w pewnym momencie nie potrafilam odroznic prawdy o
      klamstwa.Moje zycie to bylo jedno wielki klamstwo.Ale nikt (mysle tu o
      rodzicach tego chlopaka) nigdy nie zapytal jak ja sobie z tym radze.Widok osoby
      ktora kocha sie nad zycia w stanie calkowitego oderwania od rzeczywistosci
      rozrywal mi serce.Staczal sie coraz bardziej a ja juz nie mialam sily
      zyc.Narkomani potrafia klamac niewyobrazalnie prawdziwie.Nawet nie jestes w
      stanie sobie tego wyobraziec jak oni potrafia oszukiwac!To jest wprost straszne!
      Potrafil przysiegac na wszystko co w zyciu czlowieka jest najswietsze ze nic
      nie bral a w tym momencie byl nacpany tak ze na oczy nie widzial.
      Pytasz o zamienniki?Klonazepam jest najczęsciej spotykanym zamiennikiem.Ale oni
      bedac na glodzie moga wziac tez np. ketonal itp., czyli wszystko co zawiera
      narkotyk.Kawy tez nie moga pic.
      Nie umialam odejsc z tego piekla bo nie wyobrazalam sobie zycia bez niego a
      jednoczesnie modlillam sie zeby on zerwal.Tak sie stal,ale po prawie 2 latach.
      Ten koszmar skonczyl sie ponad rok temu.Do dzis slyszac slowo heroina czuje ze
      cos stje mi w gardle.Widzac narkomanow na ulicy koszmar moj wraca.Nie potrafie
      jeszcze o tym mowic,a myslenie wciaz przeraza.
      Wlasnie dlatego postanowilam, ze wiem jak to jest zyc z narkomanem odpowiadam
      na Twoj list.
      Jesli moge dac Ci rade bedzie ona nastepujaca:pomagac ludziom to piekna rzecz,
      ale pamietaj zeby ta pomoc nie stala sie Twoim osobistym koszmarem, bo uwierz,
      ciezko bedzie Ci zyc i teraz i pozniej.
      Ciesze sie ze przyczynilam sie do tego ze koles juz nie bierze,ale cena byla
      zbyt wysoka.Moge tez dodac,ze milosc miedzy nami byla wzajemna i ogromna, ale
      jakze dla mnie przykra i bolesna.Rany sie zagoily ale blizny zostaly, nie tylko
      w sercu ale i w glowie.
      Pozdrawiam i zycze, zeby Twoje obawy okazaly sie bezpodstawne.
    • Gość: andzia Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:03
      moj brat przez wiele lat był narkomanem...ale jak rozpoznac heroinistę to nie
      mam pojęcia :/...
    • Gość: terapeuta Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.eltronik.net.pl 29.10.04, 16:07
      Tak osoby uzaleznione biora gdy sa na głodzie sa zdesperowani i moga wziasc
      rózne srodki.Zazwyczaj takie osoby kłamia maja wypaczone sumienie ale to dobrzy
      ludzie.Wzamian za Heroine podaje sie TRAMAL jest to ten sam skladnik co heroina
      lecz bardzo słabszy jest srodek przeciw bólowy a heroina uzaleznia fizycznie
      bola miesnie nogi.Jesli chcesz o wiecej porad napisz do mnie
      KRYSTIANO33@WP.PL.POZDRAWIAM
    • Gość: Kamila Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:13
    • Gość: TorPeda Ja Skończyłem Leczenie!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.04, 16:13
      Masz nie lada problem !Bierze klony to coś twardzszego terz napewno a te dwa
      piwa i tabletki to może jak jest w ciągu i brakuje mu wieczorem to sobie
      zapodaje żeby mógł się przespać do rana a póżniej znowu!!Może dożylnie jeszcze
      nie daje ale heroina wyciąga pigment ze skóry(kolor)stajesz się ciemniejszy!!
      jeżeli giną żeczy z domu albo coś takiego to też sygnał, nie wiem może dziwne
      towarzystwo!!Jeśli chcesz wybierz się do punktu MONARU w swoim mieście a tam Ci
      poradzą coś napewno!!!Pozdrowienia!!
      • Gość: helarz Re: Ja Skończyłem Leczenie!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:16
        ja bym na twoim miejscu zaczoł walić razem z nim ale dożylnie :) powaga wiem co
        muwie
        • Gość: kamila Re: Ja Skończyłem Leczenie!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:21
          jestes moim bogiem .popieram Cie w 100 %
          moze pogadamy kiedys na GG 2969015 moj numer
          moze nawet kiedys razem sie pobawimy?
      • Gość: hello Re: Ja Skończyłem Leczenie!! IP: *.klaudyny.net 29.10.04, 18:01
        Słuchaj zaniepokojona, jeśli wogole jeszcze kiedyś tu wpadniesz. Moim zdanie
        Twoj chłopak ma 100% problem z narkotykami. Ale kto wogole powiedział, ze to
        koniecznie musi byc heroina. Leki uspokajajace i "ogłupiające" biora bardzo
        czesto ampetaminiarze. Niemoznosc snu i ciagły syndrom "tweecker" zmusza ich do
        tych własnie leków. Jesli chciała byś porównac sobie jego zachowanie z
        zachowaniem ludzi na amfetaminie polecam serdecznie stronke www.methrecovery.com
        Nawiazujac do wypowiedzi "matki" z dnia 07.10.2004 z godziny 13:44 pani dr.
        Łysakowska to nawspanialsza kobieta jaką kiedykolwiek poznałem, pomogła mi jak
        nikt nigdy i nigdy jej tego nie zapomne. Pozdrawiam serdecznie życze jednego
        wielkiedo sukcesu!!!
    • Gość: Laura ................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:38
      Długo mogłabym wymieniac objawy, jakie maja narkomani. Polecę Ci jednak
      książke "My Dzieci z Dworca ZOO" jest ona o dziewczynie, która uzależniła sie
      od heroiny. Po przeczytaniu chociazby niektórych fragmentów zorientujesz sie
      bardzo...mam nazieje, że moja wskazówka Ci się przyda...
      pozdrawiam
    • ninquaaa Re: Jak rozpoznać heroinistę??? 29.10.04, 18:12
      HmMm..moim zdaniem... to każdy cpun czy heroinista jak to nazwałaś jest
      świetnym aktorem... i... to co mówią prawie nigdy nei jest prawdą... ale nei
      chcę cie namawiać do nieufności ale moosisz spojżeć i z tej strony... co do
      heroiny to nei miałam z tym jakiś kontaktóf ale troche.... tzn nieco więcej
      wiem o ćpunach ich zagrywkach, gadkach i to że są świetnymi aktorami! jeżeli
      chcesz mu pomuodz to nei mam pojęcia co masz zrobić... powiedziałam co
      wiedziałam spadam nara
    • Gość: e Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.04, 18:21
      nie ma chyba raczej zamiennikow bo jak ktos pali hel to musi go palic i nic
      innego go nie stysfakcjonuje,,a skoro schudl to mozliwe ze to heroina bo jakie
      ja pali to sie bardzo bardzo chudnie
    • Gość: dorota Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:01
      spróbuj porozmawiać ze swoim męższczyzną każde tabletki każde opakowanie każda
      strzykawka każde pazłotko może być po zamienniku to tylko kolejne próby
      odstawienia z góry skazane na niepowodzenie bo po heroinie nie ma
      kontrolowanego brania bezwzględna abstynencja i leczenie to warunek wyjścia z
      niewoli nie ma już potem bezpiecznych leków zwłaszcza przyjmowanych na własną
      rękę a lekarzy też bardzo łatwo można oszukć nie mają czasu prowadzić pacjenta
      jak się uprze a upiera się to przepisują co pacjent sobie rzyczy z tym niwe ma
      żadnego problemu. nie próbuj tego kontrolować i tak nie znajdziesz wszystkiego
    • Gość: vadim Re: Jak rozpoznać heroinistę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 21:24
      Poprostu sprawdź czy ma jakiekolwiek ślady na rękachpo igłach, lub cz
      gdziekolwiek ma jakieś strzykawki. Piwo napewno nic nie pomoga jeśli chodzi o
      uzależnienie od hery
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka