addicted1
04.02.05, 10:59
Mam pytanie.
Jezeli niepijący alkoholik po kilku miesiącach niepica wypije przysłowiowy
kieliszek, co go czeka?
Chodzi o to, że jest totalny zakaz, nakaz abstynencji itp., bo to grozi
popłynięciem.
Czy jezeli nie piję kilka miesięcy, i raz się skusze, na jdeno piwo tylko, od
razu muszę popłynąć?
Czy naprawde niemożliwe jest, bym to kontrolował jakoś?
Czy to znaczy, że wypije piwo, i zaraz będe chciał nastepne, następne itp?
Czy wszyscy reagują tak samo, tzn, płyną?
a co, jeżeli wypiję, i okaze sie że nic się nie stało. Na drugi dzień wcale
nie bedzie mnie ciągnęło?
znam wiele osób, które ostro tankowały, miały ciągi, a w pewnym momencie
powiedziały stop, i dziś od wielu lat piją z umiarem, od przysłowiowego
swieta?
(znajomi, kilka osób w rodzinie).