kampai
18.05.05, 12:41
W związku z aferą Constaru naszły mnie pewne przemyślenia. Czy rzeczywiście
jest to afera? W dzisiejszych czasach, gdy w sklepach spożywczych sprzedaje
się papierosy obok chleba i masła i gdy spożycie papierosów w Polsce jest
spore, czy to naprawdę jest afera, że w tymże sklepie obok
paczki "Czesterfildów" leży spleśniała kiełbasa??? Przecież palaczom nie
powinno to sprawiać różnicy. Czy wdychając czad niczym z pieca ma znaczenie,
że kiełbasa pod tego papierosa jest z "grzywką"?? Wydaje mi się, że państwo
jeśłi chce być uczciwe powinno zakazać handlu czymś, co nie mieści się w
ŻADNYCH kategoriach jakości produkcji, przyjętych na rynku. Bo czy można
powiedzieć o jakimś tytoniu, że jest wysokiej jakości??? Brzmi to
kuriozalnie! Oczywiście jako państwo nie ścigałbym specjalnie tych łamiących
zakaz, wszak każdy ma prawo doprowadzić się do dna. W końcu my normalni
musimy jakoś sie odróżniać.