18.05.05, 12:41
W związku z aferą Constaru naszły mnie pewne przemyślenia. Czy rzeczywiście
jest to afera? W dzisiejszych czasach, gdy w sklepach spożywczych sprzedaje
się papierosy obok chleba i masła i gdy spożycie papierosów w Polsce jest
spore, czy to naprawdę jest afera, że w tymże sklepie obok
paczki "Czesterfildów" leży spleśniała kiełbasa??? Przecież palaczom nie
powinno to sprawiać różnicy. Czy wdychając czad niczym z pieca ma znaczenie,
że kiełbasa pod tego papierosa jest z "grzywką"?? Wydaje mi się, że państwo
jeśłi chce być uczciwe powinno zakazać handlu czymś, co nie mieści się w
ŻADNYCH kategoriach jakości produkcji, przyjętych na rynku. Bo czy można
powiedzieć o jakimś tytoniu, że jest wysokiej jakości??? Brzmi to
kuriozalnie! Oczywiście jako państwo nie ścigałbym specjalnie tych łamiących
zakaz, wszak każdy ma prawo doprowadzić się do dna. W końcu my normalni
musimy jakoś sie odróżniać.
Obserwuj wątek
    • cassani Re: Palenie 18.05.05, 13:23
      oczywiście że mozna rozróżnic tytoń chocby po ilości substancji smolistych i
      zawartości innych syfów. Nie wiem jak udało Ci się tak ładnie połączyć aferę
      constaru z fajkami - ale jestem pod wrażeniem. Cóz za zmysł!!!
      • kampai Re: Palenie 18.05.05, 13:36
        Czy to naprawdę ma znaczenie, czy w fajku jest łyżka stołowa smoły, czy
        szczypta? Smród ten sam.
        • kampai Re: Palenie 18.05.05, 13:59
          ... a kiełbaskę zawsze można umyć, skórkę skroić, mięsko zesmarzyć...
      • gb15 Re: Palenie 18.05.05, 14:03
        Myslisz, ze palacze to kosz na smieci? A najlepiej to rzuc padlinę i nie
        przejmuj się palaczami. Jezeli kogos nie zabije mięsiwo obfitujące w hormony,
        chemię wszelakie bakterie, to palenie jakos przetrwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka