Gość: did
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.09.02, 14:18
DDa i AA to sekty, a 12 Krokow to zwykle pranie mozgu.
jestem dzieckiem alkoholicxzki. Chodzilam na ta terapie
regularnie przez kilka lat, bo wierzylam, ze pomoge mamie i
przestanie pic. Nic
sie takiego nie stalo. Na poczatku terapia grupowa - omawianie
swoich sprawa
plus praca nad 12 Krokami, co miesiac omawianie jednego kroku mnie
rozwijala, a
potem zaczelo sie ze mna dziac cos dziwnego - nie umialam juz zyc
bez tej
terapii, ciagle roztrzasalam wszystko co sie dzialo, duzo tam mowi
sie o Bogu -
stalam sie prawie ze fanatyczka religijna, zaczelam wuycofywac sie z
zycia, bo
wuydawalo mi sie ze ciagle manipuluje i kontroluje jak alkoholik...
Po tej
terapii potrzebowalam pomocy psychiatry... Na szczescie obylo sie
bez tego,
wystarczylo przestac chodzic i swiat wrocil na swoje miejsce, a mama
pije
zdecydowanie mniej i nawet poszukala sobie dobra prace. W roli guru
wystepowala
pani psycholog, do ktorej ciagle chodzilam na konsultacje... Dalam
sobie
wmowic, ze jestem tzw. wspoluzalezniona - guzik prawda, jestem
normalna!!!
Zdecydowanie odradzam.
Pozdrawiam.