Gość: anka
IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl
28.11.02, 01:10
mam kumpla ktory jus od dawna bierze i to chyba wsystko cio mozna nawet raz
dal sobie w zyle....on jest moim psyjacielem i wiele razy juz z nim o tym
rozmwialam ale to nic nie dawalo ale teraz jest jakas nadzieja on chce
przestac ale sam nie umie mowi ze dla kogos dla dziewczyny ktora by pokochal
bylo by mu latwiej przestac mowi ze juz go to meczy o wogole i ja chcem mu
pomoc on mi wiele razy juz mowil ze mnie kocha ja zawsze nie bralam tego na
serio ale teraz jus wiem ze mowiac mi ze jesli kogos pokocha to przestanie
mial mnie na mysli... i wlansie to jest to czego siem tak boje bo chcem mu
pomoc ale wiem ze jedyne wyjscie to zaczac z nim chodzic tylko siem
zastanawiam cy to cios da? jak myslicie pomoze mu? ja wiem jedno ze on jest
wspanialym czlowiekiem i napewno warto mu pomoc a gdybymm nie pomogla mu a
niedaj Borze by mu siem cios stalo to bym sobie tego nigdy nie wybaczyla
tylko ze nie moglabym z nim siem pozniej juz rozstac bo inaczej on zacznie
znow brac wiec to jest takie jakby poswiecenie z mojej strony bo ja go
kocham ale jak brata i musialabym siem przemoc przez to wszystko i zerwac z
obecnym chlopakiem ( ten moj kolega nie wien ze mam faceta bo dopiero
zaczelam z nim byc ) i wtedy byc z nim mam nadzieje ze mu pomogem jak
myslicie dobrze postapuje??????? ja mysle ze dobrze bo przeciez mogem komus
uratowac zycie...