mariolka.k
14.03.06, 22:26
alkoholika, który zaprzecza, że nim jest, choc upija sie codziennie.
Alkoholika, który odmówił dobrowolnego leczenia, a każda próbe pomocy
traktuje jak zamach na jego wolnośc osobistą!
Jak musi/ powinna/ postępować kobieta zyjąca w takim związku, by mogła
powiedzieć o sobie, że przechodzi przez "to" godnie?!
Jakie stawiać sobie " wymagania", jak wysoko ustawiać poprzeczkę?
Czy wogóle jest to mozliwe?!