Dodaj do ulubionych

pierwszy miesiac

02.06.06, 19:06
a moze zalozymy grupy wsparcia np pierwszy miesiac bez akloholu potem drugi
itpBedzie latwiej
Obserwuj wątek
    • cortona Re: pierwszy miesiac 03.06.06, 10:42
      Drogi pamiętniczku ( może być: "grupo wsparcia" ), uprzejmie Ci donoszę, że
      wczoraj nie piłam...

      Przecież to dziecinada.
      O kontrolę lepiej poprosić kogoś z realu.
      Będzie miał możliwość przeprowadzenia badań organoleptycznych.
      • agrypina53 Re: pierwszy miesiac 05.06.06, 13:38
        dziekuje wszystkim za odzew U mnie pierwszy miesiac ale nie ciagnie mnie jakos
        Problem stanowia kolacyjki na ktorych musze bywac Zawsze potem mi zal
        straconego czasu glupio z powodu zachowan po alkoholu niby pije "tylko"wino ale
        tu wszyscy wiedza ze to o niczym nie swiadczyPora z tym skonczyc.Tylko diabelek
        za uchem podpowiada ze moze nie warto bo nie jest tak zle ze mna.Rzucilam
        palenie sama bez pomocy wiec mam nadzieje ze i teraz sie uda przy waszym
        wsparciu.Musze tylko nabrac przekonania ze to konieczne Pozdrawiam wszystkich.
        • tenjaras Re: pierwszy miesiac 11.06.06, 18:45
          po co wyważać otwarte drzwi?
          takie grupy znajdziesz w każdym mieście, wszędzie można trzeźwieć, pytanie
          tylko po co samotnie strugać bohatera, jak można w radosnej grupie?
    • 7zahir Re: pierwszy miesiac - do Agrypiny. 03.06.06, 11:00
      Rozumiem Twoje intencje.
      Są szlachetne, ale musisz wziąć pod uwage,
      że każdy z nas ma swoją droge i tempo trzeźwienia,
      w zwiazku z tym może byc tak,ze nie pomożemy
      tylko możemy zaszkodzić.
      Pisze na podstawie własnego doświadczenie.
      Nie piję 3 lata, ale zaczęłam trzeźwieć dopiero
      1,5 roku temu. Tak miałam - niestety późno
      zaczeło do mnie docierać to co usłyszałam
      wcześniej.
      Myslę, ze lepiej jest słuchać ( czytać )
      trzeźwiejących dłużej, którzy zrozumieli
      błędne mechanizmy pijanego myslenia
      i potrafia sobie z nimi radzić.

    • e4ska Re: pierwszy miesiac 03.06.06, 15:56
      A ja tam się chętnie dołączę:) w formie internetowej zrzędy albo pocieszycielki,
      zależy od moich nastrojów. Z tym, Agrypino,że może musisz mnie gonić, bo wchodzę
      czwalebnie w piętnasty miesiąc trzeźwości.
      Warunek - żadnego ponuractwa, żadnych jęków, żadnego co to za życie, żadnego nie
      dam rady.
      Pytanie ginekologiczne: w którym jesteś miesiącu?
      Bo jak na początku, to jest się nieco skołowanym, organizm jeszcze się
      otrzepuje, a czas wydłuża, z rękami nie ma co zrobić, pijaki denerwują:(
      No więc jak? Trzeźwiejemy?
      • e4ska Re: pierwszy miesiac 03.06.06, 15:57
        Chwalebnie miało być, od chwały, a nie od czkania, jednej z pijackich udręk:)
        • e4ska Re: pierwszy miesiac 09.06.06, 23:42
          No i co tam z odliczaniem, Agrypino? Czy aby licznik się nie wyzerował? U mnie
          dobrze, a u Ciebie? Mocne postanowienie poprawy, super, ale od postanowienia do
          poprawy daleka droga... nadal trzeźwieję, a Ty?...
          • agrypina53 Re: pierwszy miesiac 10.06.06, 07:44
            mila ESKO nie odzywalam sie bo to nadal piewszy miesiac mialam zamiar
            zameldowac sie w drugim dzis jade na zjazd ale nie mozliwosci ze zlamie
            postanowienie nie wiem jednak na jak dlugo starczy mi wytrwalosci Przyjelam
            zasade ze jak wy dzis nie pije i jak dotad dobrze idzie pozdrawiam
            • agrypina53 Re: pierwszy miesiac 11.06.06, 15:50
              Wrocilam i liczniki nie wyzerowane teraz jeszcze jeden prog czyli imieniny
              meza 24 czerwca no i wakacje przed nami ale jestem dobrej mysli pozdrawiam
              • drak02 Re: pierwszy miesiac 12.06.06, 12:15
                jeżeli mozszesz to unikaj przez pierwsze miesiące jakoegokolwiek alkoholu -
                nawet kolacyjki. Nawet jak siedząc tam czujesz sie silna , to bywa tak ze takie
                wyzwalacze działają jak bomby z opóźnionym zapłonem - po czasie.
                Zauważyłem pewna prawidłowość dotyczącą zachowań alkoholowych. Osoby które nie
                mają problemu z alkoholem , dosyć obojętnie przyjmuja informację osoby
                niepijacej (np. niepijącego alkoholika) że "nie pije". Natomiast osobniki które
                same lubią pić i to cz esto sporo , dosyć źle traktują odmowe innych. Bywaja
                bardzo dociekliwe, dlaczego , a co się stało, a moze jednak kieliszczeczek itp.
                Osobiscie unikam jak ognia osób, o których wiem że nadużywają picie alkoholu.
                • e4ska Re: pierwszy miesiac 23.06.06, 23:28
                  Którego to my mamy... Gdy słońce Raka zagrzewa... Kupała, kwiat paproci, Łysa
                  Góra, wiedźmy, miotły, sabat, imieniny, okowita. Agrypino, jak tam rachuneczki?
                  Z terapią czy bez terapii... dajesz radę?
                  • agrypina53 Re: pierwszy miesiac 27.06.06, 05:48
                    esko twoja dokladnocs jest porazajaca ale mobilizuje.Faktycznie po miesiacu
                    mialam dzien przerwy w "diecie" nie byla to ostra impreza ale utwierdzila mnie
                    w przekonaniu ze wybralam dobry kierunek.Wypada chyba zaczac odliczanie od nowa
                    Juz od kilku dni to robie ale wydaje mi sie ze najgorszy byl pierwszy miesiac
                    czyli zmiana modelu zycia pozdrawiam
    • janulodz Re: pierwszy miesiac 27.06.06, 09:05
      agrypina53 napisał:

      a moze zalozymy grupy wsparcia np pierwszy miesiac bez akloholu potem drugi
      > itpBedzie latwiej

      Proponuję założyć grupę wsparcia od imprezy do imprezy. Będzie łatwiej przetrwać. A w ogóle to po co się męczyć. Między imprezami też można.
      Tylko zapomniałam po co mi była ta grupa wsparcia potrzebna.
      • e4ska Re: pierwszy miesiac 27.06.06, 12:32
        Janu, za takie propozycje wsparcia ban Ci się należy:))) Chociaż imperatyw
        moralny i niebo gwiaździste wymagają spełnić warunki wedle przysłowia: kto nie
        pije, ten donosi..., wstrzymam się i nie doniosę, z litości poniekąd... tyle
        mają teraz roboty w kraju ze starymi donosami, po cóż więc nowe:)

        Agrypino, wykazałaś się - w nowym wątku adepta sztuk pijackich - dobrą
        znajomością zespołu, zapytam: czy tejże wiedzy nabawiłaś się ostatnimi dniami?
        Bo jeśli, to cóż... Trzeba by było nasłać na Ciebie zespół terapeutyczny
        szybkiego reagowania:)))

        Co do mojej skrupulatności: gdyby łódzkie MPK zatrudniło mnie na stanowisku
        "bileciki do kontroli!", poziom zdrowotny współmieszkańców wzrósłby
        niepomiernie, gdyż wszyscy potencjalni darmowicze sunęliby piechtą:)))

        Bez przesady z tym absolutnym przemodelowaniem życia, niezupełnie, przełomy i te
        sprawy, choć brzmią dumnie... to raczej przy nowej miłości do nowego piłkarza
        czy sędziego bocznego, wygranej znaczącej w Monte Carlo, odnalezieniu skarbu
        piratów na wyspie Wolin... no i zakupie świec na pierwszy rok w AA:) Terapeuci
        sygnalizują potrzebę wielkiego przełomu, gdyż wychodza z założenia, że jak ktoś
        nie ma zamiaru więcej się opić, to należy takiego herosa wymodelować jak Fidiasz
        Zeusa. A to taka zwykła rzecz, po co zaraz dorabiać ideologię... Masz więcej
        czasu dla siebie, jesteś zdrowsza, ładniejsza - to jest fakt, Agrypino, w
        połączeniu z operacją powiększenia i pomniejszenia wygląda się po odstawieniu
        zupełnie inaczej...

        No to sobie zerujemy licznik, szukamy nowych sposobów odpoczynku, zabawy,
        refleksji, poznajemy świat i siebie w trzeźwym wydaniu...Osobiście: mam przed
        sobą ulubioną mineralną z bąbelkami i sokiem malinowym, chłodniuteńką, i lody
        waniliowe, i przemiły lekki blusik hamerycki zza komputera... a wieczorem jadę z
        nowymi znajomymi w nową trasę, sympatyczni wariaci... pozdrawiam upalnie:)))
        • janulodz Re: pierwszy miesiac 27.06.06, 13:27
          Ja sobie dzisiaj wyzerowałem licznik. Na wadze w łazience. O Jezuuuuu....
          Przesiadam się na rower:)))
          • e4ska Re: pierwszy miesiac 27.06.06, 23:31
            Janu, najlepiej na dwa, jeden z górki, drugi pod górkę:))) Trzeba się kiedyś
            przesiąść z maybacha na rower, trzeźwość zobowiązuje, chociaż czynny pijak też
            ma godne podziwu fantazje na rowerowe tematy.
            Dzisiaj, z nocnej wracając wycieczki, zmokłam doszczętnie. Ulewa taka, jak w
            Kalkucie, ciepła i szumna. Brakowało mi, niestety, okularów do nurkowania, za to
            mogłabym wystąpić w konkursie miss podkoszulka, gdyby mi jeszcze gabaryty
            dopisały. Jazda super:)))

            I ja kiedyś marnowałam wieczory i długie noce na picie... teraz tak samo
            odgradzam się drzwiami mojego pokoju od świata, a przecież jest zupełnie inaczej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka