Dodaj do ulubionych

Opanowanie uzależnień

04.08.06, 15:53
W opanowaniu uzaeżnień, takich jak: palenie tytoniu, picie alkoholu, czy
uzywanie narkotyków, niezwykle pomocna jest dieta ściśle wegatariańska. Już
tylko ograniczenie spożywanego mięsa przynosi konkretne efekty.
Zainteresowanym polecam książkę: "Wegetarianizm w praktyce:
wegetarianizm.zlotenysli.pl
Bardzo przydatna lektóra :)

Obserwuj wątek
    • hej_hej_hej_hej Opanowanie uzależnień - poprawa linku 04.08.06, 15:56
      Przepraszam za błędnie podany link - oto prawidłowy:

      wegetarianizm.zlotemysli.pl
      :)
      • kylly Re: Opanowanie uzależnień - poprawa linku 04.08.06, 21:05
        hehe a ja słyszałem że lepiej działa trzydniowe moczenie nóg w occie (wyjdzie
        taniej a efekt ten sam)
    • monkamaj Re: Opanowanie uzależnień 05.08.06, 20:08
      no wybacz ale znam _wegana_ cpuna od dobrych 15 lat :-((
      co ma iernik do wiatraka???

      p.s. i zeby nie było sama nie jem mięsa od 8 lat
    • jerzy30 pier..............e o szopenie 05.08.06, 21:33
      belkot, znowu belkot
      • jerzy30 to apropo tej wegetarianskiej teorii 05.08.06, 21:35
        • tajne.konto Do jerzy 30 Re: 07.08.06, 15:24
          Nie lubisz Szopena?
          He, he, he.......


          • jerzy30 a czy ja powiedzialem ze nie lubie szopena ??? 07.08.06, 19:32
            ja go bardzo lubie - ale go nie uzywam
    • jerzy30 a nawet mam kilka jego plyt ")))) 07.08.06, 19:33
    • paulsixtus Re: Opanowanie uzależnień 07.08.06, 23:48
      Mysle,ze bardziej przyda sie Tobie slownik ortograficzny.
      To też bardzo ciekawa lektUra.
      • yuraathor Re: Opanowanie uzależnień 08.08.06, 17:13
        Ludzie rewelacja, to moja mięsożerność jest odpowiedzialna za uzależnienie od
        alkoholu.Myślę ,że ponieważ podczas pijackich ciągów prawie nie spożywałem
        stałych pokarmów i traciłem na wadze ok. pół kilograma dziennie mógłbym ogłosić
        rewelacyjną dietę i polecać ją na odpowiednim forum.
        a tak wogóle witam stałych i sporadycznych bywalców po trzeźwym urlopie.
    • aaugustw Re: Opanowanie uzależnień 08.08.06, 17:31
      > "W opanowaniu uzaeżnień, takich jak: palenie tytoniu, picie alkoholu, czy
      uzywanie narkotyków, niezwykle pomocna jest dieta ściśle wegatariańska. Już
      tylko ograniczenie spożywanego mięsa przynosi konkretne efekty.
      Zainteresowanym polecam książkę: "Wegetarianizm w praktyce:
      wegetarianizm.zlotenysli.pl
      Bardzo przydatna lektóra :)" <
      ______________________________.
      Hm, czy to nie kolejny przypadek wzbogacania sie na chorych!?
      Mnie mowiono zupelnie cos innego, anizeli to co napisales.
      Ten Program, ktory ja znam zaleca nie byc glodnym, wlasnie
      aby nie wywolywac u siebie tego efektu, ktory sklania w
      poczatkowej fazie abstynencji do, np. picia alkoholu...
      A. z AA
    • e4ska alkoholizm, nikotynizm, dieta 09.08.06, 13:44
      Na naszej alkoholowej działeczce tutejszego forum tylko palacze poważniej
      traktują dietę - jak nie palić, żeby nie utyć:) O diecie milczy AA (no chyba że
      chodzi o wstrzemięźliwość od grzesznych ciągot natury duchowej), i - co za tym
      idzie - milczą nauczyciele na terapiach. Tymczasem rzecz nie jest taka błaha...
      i może coś tkwi w zmianie zasad odżywiania.

      Jeśli mówimy o tym, ze trzeźwość polega na gruntownej przemianie życia, dlaczego
      pomijamy styl jadania? Połóżmy sobie na patelni takie zjawisko jak sławetny
      "suchy kac". Tłumaczy się owego legendarnego kaca widokiem wyskokowego spożycia
      przez współbiesiadników. A czy nie jest on efektem pożarcia przez trzeźwego
      pijaka owych sałatek okapanych majonezem, tych bigosików z kiszonym oddechem
      kapusty, rydzyków bez moheru, barszczyków z uwędzonym skwarkiem, psiej budy na
      słodko i wiele innych wspaniałych potraw, gdzie schabowy łączy się z kokosem i
      rodzynkami - echo??? chińskiej kuchni z Pacyfiku:)))

      A jeżeli to nie nasz przetrzepany i sponiewierany przez tutejszych mózg
      uzależniony woła: pić!!!, tylko tak drze się nasza wątroba, trzustka, śledziona,
      tak śpiewa żołądek, a jelito grube przy okazji. Bo całe wnętrze nasze nauczyło
      się przetrawiać owe sekrety delamesą tylko wtedy, gdy je promilami wspomożemy.
      Gdybyśmy się nie obżarli, byłoby nam lżej na duszy.

      Przemyślalam sobie parę rzeczy i wydaje mi się, że zmieniwszy po odstawieniu
      alkoholu swoją dietę - rezygnując ze śledzików, serów pleśniowych, mięs ostro
      doprawianych, natrętnych słodyczy - mój organizm nie miał okazji dopominać się o
      wino czy koniaczek. Zmieniłam dietę z innych powodów, m.in. chciałam trochę
      schudnąć - latwo i przyjemnie - i schudłam osiem kilo, bez jakiegokolwiek
      uszczerbku na sile fizycznej. Ale też nie mam większych problemów z utrzymaniem
      abstynencji, faktem jest, że na przyjęciach się nie objadam i wychodzę nieraz z
      poczuciem, że coś bym zjadła.

      Tak że może warto się zastanowić nad tym, co się powinno jadać... z tym, że
      przyjaciel, wegetarianin spożywający jeszcze ryby, zmarł z powodu alkoholizmu,
      natomiast jedna z koleżanek wegetarianek w ogóle nie pije... to musi być coś innego.

      I Chopin nie ma nic do tego:)))
      • janulodz Eskaaaa! 09.08.06, 14:06
        Teraz to przegięłaś z tym opisem pijackiej uczty. Mam gębę pełną śliny i chyba zacząłem myśleć żołądkiem, a nie mózgiem. Poza tym Chopen jak pamiętam najlepiej smakował mocno zmrożony:)))
        • janulodz Re: Eskaaaa! 09.08.06, 14:13
          Chopin czyt. Szopen
          • e4ska Re:Jaaaaanu:) 11.08.06, 09:39
            Czy kosz na rydzyki przygotowany? Co prawda więcej ich teraz w eterze niż w
            lasach, ale królestwo grzybów jest w ogóle jakby nie z tego świata i kto wie,
            czy jaki cud się nie zdarzy... Gdybyś jeszcze wyznał, że potrafisz przyrządzać
            potrawy towarzyszące eterycznym marynatom, Twój mir wśród płci pięknie pijącej
            wzrósłby ponad poziomy... przyzwoitości:)

            Natomiast w moim przypadku, podczas kontemplacji rowerowych, pojawiła się w
            uzależnionym mózgu odkrywcza myśl, czy syndromy DDA oraz DDD nie mają źródła w
            natrętnie podawanych potrawach mlecznych... Te zacierki, te kluski lane, te
            manny z ciagotą do przyswędzeń, te mączne zaklepki jakoweś i ja, chuda jak
            szczapa, blada, wystraszona, z żołądkiem ściagniętym pod gardło, a obok butelka
            tranu - na deser... koszmar dzieciństwa, dobrze - było, minęło, nie wróci...
            Błeeee:(((

            No to kotlecików kruchych z pieczarką i ogóreczkiem, borowików zalotnych, kurek
            swojskich na górce... i wszystkich radości, należnych niepijącym pijakom...
            życzę na długi weekend świąteczno-leniwy, trzymajmy się wszyscy:))) do postów
            środowych, Eska.
      • aaugustw Re: alkoholizm, nikotynizm, dieta 11.08.06, 10:45
        Eska napisala:
        > “Na naszej alkoholowej działeczce tutejszego forum tylko palacze poważniej
        traktują dietę - jak nie palić, żeby nie utyć:)
        O diecie milczy AA (no chyba że chodzi o wstrzemięźliwość od grzesznych
        ciągot natury duchowej), i - co za tym idzie - milczą nauczyciele na
        terapiach.” <
        ___________________________________________________________________-
        Eska, przepraszam ale skad Ty wzielas takie dane? Twoja zdecydowana
        wypowiedz nie ma pokrycia w praktyce…
        Naturalnie, ze w trakcie Mityngu AA nie mowi sie prawie wcale o
        diecie, ani o problemach zoladkowych.
        Jest cos wazniejszego do przerabiania w AA… Poza tym problemowi
        temu sluza inne do tego stworzone mityngi.
        A, jezeli chodzi o nauczycieli na terapiach (jak ich nazywasz),
        o ile mi wiadomo, oni mowia na ten temat, (przynajmniej ci na
        zachodzie Europy). Np. taki Rost twierdzi, ze (cyt.):
        Czesto obserwuje u nich (alkoholikow – moj przyp.) "przerzucenie
        nalogu" na inny, tu wymienia;(workoholizm, gry, zaklocenia w
        jedzeniu; prawie wszystkie kobiety cierpiace na chorobe
        alkoholowa maja problemy z jedzeniem, (- z zoladkiem).
        Klopoty te poteguja sie wraz z zaprzestaniem picia.
        Do tego dochodza depresje, stany lekowe, szczegolnie na podlozu socjalnym,
        problemy seksualne, psychosomatyczne i fizyczne zachorowania, psychozy, itd...
        Pozdrawiam: A...
    • izkarakoczyok Re: Opanowanie uzależnień 23.09.20, 09:17
      Polecam ten blog blog.reset33.pl/jak-rzucic-palenie-skutecznie/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka