Gość: wrx22b
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.03.03, 00:46
czesc,
ja wiem, ze mozna...ze trzeba chciec...itp
chce. bardzo mocno chce.
mysle o tym. od 3 lat nie ma dnia zebym nie pomyslal:
po co to? co mi to daje? fajnie byloby nie palic
czasami mam motywacje, czasami nie.
jak odstawie - to mnie szlag trafia, potrafie bez powodu
sie wsciec. na cokolwiek.
najgorsze jest to: jak juz sie wsciekne na wszystko i wszystkich w moim
otoczeniu to zostaje sam ze soba. i jestem tak wsciekly, ze dla swietego
spokoju
zapalam.
i pale...
...ostatnio wpadlem na pomysl, zeby zbierac co wypale. i tak kolo
monitora stoi cuchnacy sloik (taki duzy, chyba z 5 litrow ma)...
Słoik założyłem pod koniec stycznia. jest juz w 3/5 pelny.
powiem wam, ze jak go odkrecam to przez kilka minut mam odruch wymiotny...
w porownaniu: zapach popielniczki pelniej kiepow to chanell nr 5
zszokowala mnie najblizsza mi osoba mowiac: twoje pluca tez tak smierdza.
(moze cos w tym jest)
tak sobie mowie, oklamujac sie chyba, ze jak sie zapelni...to przestane.
(wlasnie odpalilem papierosa)
zobaczymy, niech stoi.
ps.
najbardziej bym chcial uslyszec od kogos obcego magiczne slowo.
to jak z miloscia, wystarczy, ze ktos cos powie i juz sie ta osobe kocha...
ja czekam na kogos kto mi (bez mojej wiedzy) powie cos takiego od czego
zakocham sie w niepaleniu i nie bede palil
pzdr