KAC....

21.10.06, 23:52
...dzisiaj byłem na sztuce KAC w Teatrze Nowym (Łódź) -POLECAM z czystym
sumieniem. Dopiero w tym tygodniu będzie premiera.
Dzis jednak miałem okazję zobaczyć próbę tej sztuki.
Dlaczego polecam.. to taki "inny - Korkociąg", bardzo dobra gra aktorów,
odnoszę wrażenie, że autor znał temat uzależnienia alkoholowego (pośrednio-
bezpośrednio?).
Ja odnalazłem się w Szczepanie-głównym bohaterze.
Kurczę a jednak po wielu latach można iść do teatru-nie jest strasznie.
Ja alkoholik? No kto by pomyślał, że zachce mi się kultury!

Smutna i prawdziwa historia człowieka, któremu życie przelewa się przez
palce...było tak pieknie, tak miło a tu nagle....
skąd ja to znam?
Ci co mają okazję (mieszkają w Łodzi i nie tylko) powinni to zobczyć
Czas trwania ok 3h oczywiście z przerwą ...chyba pójde jeszcze raz
    • aaugustw Re: KAC.... 24.10.06, 11:30
      sarkoid napisał:
      > Kurczę a jednak po wielu latach można iść do teatru-nie jest strasznie...
      __________________________________________________________________________.

      Czuje to co wyraziles w swoich slowach...! ;-))
      To cudowne od nowa odkrywac ten swiat oczyma dojrzalego czlowieka!
      Kapac sie w jego dostatkach, ktore kazdego z nas otaczaja... - tylko brac!
      Wszystko jest w zasiegu reki!
      Pozdrawiam Cie Sarkoid:
      A... ;-))

      • wolny32 Re: KAC.... 24.10.06, 11:35
        August Ty chodzisz do teatru czy kina tylko zachwycasz się tym, ze dzięki AA
        możesz chodzić?
        • aaugustw Re: KAC.... 24.10.06, 16:32
          wolny32 napisał:

          > August Ty chodzisz do teatru czy kina tylko zachwycasz się tym, ze dzięki AA
          > możesz chodzić?
          _________________________________________________________________.
          Tak Wolny. Tu chodzi o cos z czym Ty sie nie chcesz identyfikowac.
          Tu chodzi o nowe, trzezwe doznania i przezycia duchowe, ktore
          kiedys b. mocno zaniedbalem przez moja chorobe...!
          Wspolnota Anonimowych Alkoholikow, jej Program duchowy i SW
          pomogly mi w tym, za co jestem ogromnie wdzieczny!
          A...
          • wolny32 Re: KAC.... 25.10.06, 17:04
            aaugustw napisał:

            > wolny32 napisał:
            >
            > > August Ty chodzisz do teatru czy kina tylko zachwycasz się tym, ze dzięki
            > AA
            > > możesz chodzić?
            > _________________________________________________________________.
            > Tak Wolny. Tu chodzi o cos z czym Ty sie nie chcesz identyfikowac.
            > Tu chodzi o nowe, trzezwe doznania i przezycia duchowe, ktore
            > kiedys b. mocno zaniedbalem przez moja chorobe...!
            > Wspolnota Anonimowych Alkoholikow, jej Program duchowy i SW
            > pomogly mi w tym, za co jestem ogromnie wdzieczny!
            > A...


            Auguscie, czy ja koniecznie wychodzac z Teatru musze sie cieszyc z TRZEZWYCH DOZNAN?

            Ja
            Auguscie nigdy pijany w teatrze nie bylem, wiec nie wiem z czego mam sie
            cieszysc, ze trzezwy ogladalem?

            A nie z tego czasem ze fajni aktorzy?
    • wolny32 Re: KAC.... 25.10.06, 23:20
      Auguscie, miałem zapytac inaczej:
      Czy Ty jak idziesz do Teatru to w ogóle zwracasz uwagę na co idziesz?
      Patrzysz co jes na bilecie?
      Czy wszystko jedno wazne ze trzezwy?
      J
      • sarkoid Re: KAC.... 26.10.06, 11:15
        Panowie, po co tak przepychacie się uwagami? W moim wątku chciałem przekazać,
        że teraz kiedy nie piję mam czas na takie rzeczy, które są dobre dla duszy i
        ciała. Pprzypuszczam, ze każdy z Was znalazl się w sytuacji kiedy porównał
        swoją przeszłość pijacka z teraźniejszościa i miłym z tego powodu zaskoczeniem-
        w tym przypadku u mnie był teatr. U Was mogło to być zrobienie czegoś innego..
        Po jasną cholerę wywalacie jad na forum...nie lepieje cieszyć się z tego, ze
        dzisiaj jest inaczej?
        • aaugustw Re: KAC.... 26.10.06, 18:03
          sarkoid napisał:

          > Panowie, po co tak przepychacie się uwagami?
          > Po jasną cholerę wywalacie jad na forum...nie lepieje cieszyć się z tego, ze
          > dzisiaj jest inaczej?
          ______________________________________________________.
          Sarkoid! - Zly odbior!!
          Jezeli Ty tak odbierasz sztuki w teatrze jak moje slowa,
          to szkoda tego biletu wstepu! (to jest pol zartem pisane):-)
          Sarkoid! Ja nie pisalem ani o Tobie, ani do Ciebie !
          Ja odpowiedzialem moja wdziecznosc Wolnemu i nie bylo w tym grama JADU !!
          Nie oceniaj ludzi wedlug siebie...
          Zdziwiony jestem autentycznie tymi Twoimi "madrosciami"...! :-()
          A...

      • aaugustw Re: KAC.... 26.10.06, 18:05
        wolny32 napisał:

        > Auguscie, miałem zapytac inaczej:
        > Czy Ty jak idziesz do Teatru to w ogóle zwracasz uwagę na co idziesz?
        > Patrzysz co jes na bilecie?
        > Czy wszystko jedno wazne ze trzezwy?
        _____________________________________________________________.
        Juz nie chodze do teatru - Sarkoid mi go oszpecil! (to zart) ! ;-))
        Ja chodze nie do teatru lecz na sztuke!
        A...
        • aaugustw Re: KAC.... 26.10.06, 20:16
          wolny32 napisał:
          > > Czy wszystko jedno wazne ze trzezwy?
          ________________________________________.

          Najwazniejsze, ze trzezwy...! ;-))
          To jest moja podstawa i fundament!
          Bez trzezwosci nie byloby zadnego teatru. Nawet tego tutaj...!
          A...
          • wolny32 Re: KAC.... 26.10.06, 22:20
            w moich slowch nie bylo jadu, raczej lekka zlosliwosc ubrana w zart.

            chyba nie musze nikogo przekonywac, ze ja bardzo powazam takie profity
            trzezwienia jak chodzenie do teatru. wielokrotnie o tym pisalem.
            wlasnie na to powinno byc nacisk a nie wieczne klepanie tego samego.
            jak pisalem w poscie "dychowosc" jedna wizyta w muzeum dala mej duchowosci
            wiecej niz 15 mityngow.

            • aaugustw Re: KAC.... 27.10.06, 12:35
              wolny32 napisał:
              > w moich slowch nie bylo jadu, raczej lekka zlosliwosc ubrana w zart.
              > wlasnie na to powinno byc nacisk a nie wieczne klepanie tego samego.
              > jak pisalem w poscie "duchowosc" jedna wizyta w muzeum dala mej duchowosci
              > wiecej niz 15 mityngow.
              _______________________________________________________________________.
              Wolny, moje zycie byloby dalej pijane, gdybym zaprzestal tylko na AA!
              A...
Pełna wersja