halberek
19.12.06, 21:07
jestem chora, więc teraz będę pewnie produkować wątki na potęgę. ale właśnie z
tego powodu, że jestem chora wpisałam "nie piję" w wyszukiwarkę i przez wiele
godzin wczytywałam się w tak różne i dziwne strony, blogi kobiet pijących i
niepijących, fora internetowe, gdzie zbuntowana młodzież piła bądź nie piła,
kilka srednio ciekawych artykułów o alkoholizmie w polsce i fora internetowe
dla tych, którzy szukaja pomocy.
te ostatnie to była srednia lektura.
był tutaj kolega wolny32 zbuntowany i kapryśny, zadawał wiele pytań i ja jego
determinacja w tym, żeby zadawać pytania, a nie przyjmować to co się mówi za
pewnik byla dla mnie bardzo inspirująca. to co czytałam dzisiaj było
przerażające o tyle, o ile np. człowiekowi który po prostu chciał przestać pić
zaczęto wmawiać, że czeka go detoks i delirium tremens.
chciałabym po prostu nie pić, a nie budować swoje życie dookoła tematu bycia
alkoholikiem. bo czasem mam wraxenie, że to działa tak : masz pustkę w życiu -
pijesz towarzysko - okazuje się xe problem pustki się rozwiązuje. potem nie
możesz już pić i twoim nowym sensem jest po prostu niepicie.
to hej, przecież to jest żaden cel na dłuższą metę.
I jeszcze jak słyszę tę calą nomenklaturę - piciorys, zapić, ... to jest takie
topornie usystematyzowane. a ja naprawde nie wierzę w to że mi siła wyższa
ode mnie pomoże. i jak mam w takim razie uporać się ze swoim problemem ?
czy bycie trzeźwym alkoholikiem może być cool ? mnie się wydaje bardzo cool, a
w przypadku kobiet sexy.