Dodaj do ulubionych

Czy w AA istnieje jakaś kontrola

06.01.07, 01:09
Wydaję mi się, że miara się przebrała. To co na tym forum uprawia AAugustw urąga wszelkim zasadom przyzwoitości, smaku i dobrego wychowania.
Urąga i lży wszystkich, którzy mają choć odrobinę odmienne zdanie od niego. Nie rozróżnia uzależnionych, współuzależnionych, czy też zupełnie postronnych osób. Jego posty przepełnione są nienawiścią i niezdrowymi emocjami. Ten człowiek ośmiesza i profanuje ruch, który w dziwaczny sposób usiłuje promować. Jest zawziętym, mściwym i nienawistnym fanatykiem, przynoszącym swoimi wystąpieniami wiecej szkody niż pożytku.
Czy ludzie autenycznie zaangażowani w struktury AA owskie nie są w stanie powstrzymac tych histerycznych i ortodoksyjnych wystapień. Czy nie widzą oni ile szkody przynosi to idywiduum atakujące z chorą zajadłością wszystkich adwersarzy zabierających głos na tym forum, a nie przytakujących jego chorym urojeniom. Jego pycha i arogancja jest powalajaca.
Żyjemy w demokratycznym kraju i to forum jest dostępne dla wszystkich, wszyscy mogą się na nim wypowiadać i zwracać o pomoc, wygłaszać swoje opinie i sądy, ale istnieją jakieś normy przyzwoitości. Przyznaję, że ja sam niejednokrotnie użyłem zwrotów niewłasciwych w stosunku do swoich przedmówców, za co z tego miejsca serdecznie przepraszam, ale to, co wyczynia Augustw, jego niepohamowana agresywność i buta budzi mój niesmak i obrzydzenie.
Zwracam się z apelem o przywołanie Augustwa do porządku.
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 02:11
      Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem
      doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać
      innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu . Jedynym warunkiem uczestnictwa we
      wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat,
      jesteśmy samowystarczalni poprzez własne dobrowolne datki.
      Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością
      polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne
      polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów. Naszym podstawowym
      celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.

      Copyright "A.A Grapevine", Inc.
      Przedrukowane za zgodą

      o co walczysz janulodz?
      • myszabrum Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 12:21
        Janu zapewne walczy o to, żeby na forum było mniej chamstwa i hipokryzji :). A
        że przegra, to inna sprawa... :-/

        Tylko ewentualny zawał Augusta (czy też inne problemy zdrowotne) mogą tu
        cokolwiek zmienić (czego mimo wszystko nie życzę ani Augustowi, ani nikomu -
        wszyscy razem "wnet i tak zginiemy w zupie", prawda :)? )
    • tenjaras Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 02:18
      może jeszcze napisze, że ani August, ani Ty, ani tym bardziej ja, nie mamy nic
      wspólnego z AA, ale we trzech, rozmawiając na tematy związane z naszym
      alkoholizmem i sposobami radzenia sobie z tym problemem, o ile nie łączy nas
      jakiś jeszcze "interes", możemy określać siebie AA

      AA to nie organizacja, chociaż jest to zorganizowane, AA to przesłanie, że
      alkoholik ma szanse na normalne życie w społeczeństwie, wcześniej tak nie było

      więc apeluj do przesłania, nie szukaj ludzi, którzy zrobią coś za Ciebie, nie
      szukaj w Auguście winnego Twojego rozchwiania emocjonalnego, bo jeśli coś Cię
      wpienia, to w Tobie coś się dzieje i to jest Twoja działka do przerobienia,
      August zrobi swoje, ja swoje i każdy swoje - życze właściwych odkryć
      • myszabrum Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 12:12
        "może jeszcze napisze, że ani August, ani Ty, ani tym bardziej ja, nie mamy nic
        > wspólnego z AA"

        Pewnie, Jaras. Ani Ty, którego strona pełna jest aowskiej literatury, ani
        August, który aowski rozwój duchowy zachwala w co drugim poście, nie macie z AA
        nic wspólnego :)
        • tenjaras Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 19:37
          myszabrum napisała:

          > Jaras, ani Ty, którego strona pełna jest aowskiej literatury, ani
          > August, który aowski rozwój duchowy zachwala w co drugim poście, nie macie z
          > AA nic wspólnego :)


          ja nie jestem AA, AA to nie ja, August to nie AA, AA to nie August, ale jak w
          trójkę z Tobą porozmawiamy o naszym alkoholiźmie i sposobach radzenia sobie z
          problemem alkoholowym to może być AA, AA to to co zadzieje się między nami,
          będziemy mogli to tak nazwać, jeśli wyrazimy taką wolę, jeśli będziemy sie
          spotykać regularnie i będą dołączać inni, potrzebujący pomocy w rozwiązaniu
          własnego problemu alkoholowego, możemy się nazwać grupą AA i dołączyć do
          struktur wspólnoty

          ale gdybyśmy usiedli we dwóch z Augustem, to dużo pewnie byłoby mowy o tym co
          tu na forum - a to już jest coś na wzór jakiegoś innego interesu i nie byłoby AA

          AA często porównuje się do tratwy ratunkowej na morzu, każdy kto wszedł na tą
          tratwę nie jest tą tratwą przecież i co robi na tej tratwie to jego sprawa,
          mówi się więc - żyj i daj żyć innym...

          ot cała filozofia...

          a to, że na swoim serwisie mam broszurę "To jest AA" to po to, by ludzie,
          którzy mają ochotę się z nią zapoznać mieli taką możliwość, przy okazji może
          kupić literaturę w sklepie Fundacji AA, która powstała na takie potrzeby, by
          rozliczać finanse, w końcu mój serwis jest związany z problemem alkoholowym i
          moim doświadczeniem z wychodzenia z alkoholizmu, dziele się tym co mam w tej
          materii, bo uważam, że powinienem tak robić, że to żadna łaska z mojej strony
          tylko dług wdzięczności...

          ot cała filozofia...
    • rauchen Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 11:25
      W AA istnieje zasada, zeby oddzielic czlowieka od przeslania, ktore niesie.
      August jest czlowiekiem, i zawsze nim zostanie, probuje niesc poslanie w swoim
      stylu, ale zawsze trzeba pamietac, ze bedac tu na forum, jest czlowiekiem, z
      wadami i zaletami. Poslanie AA jest czyms innym.

      Ludzie, ktorzy probuja niesc poslanie AA, z tym co ja sie spotkalam, prawie
      jednoglosnie twierdza, ze o wiele latwiej jest im dzialac w rejonie, gdzie nie
      mieszkaja. Dlatego ze ludzie czesto pamietaja alkoholika jako alkoholika,
      majacego imie, nazwisko, adres, przeszlosc alkoholowa.
      Osoba chodzaca do szkol z przeslaniem AA, w szkole w swoim miejscu zamieszkania
      byla wlasnie TA osoba, przeslanie ktore niosla bylo nierozlaczne z osoba ktora
      byla. I tu jest trudno wniesc cos nowego.

      Z innej beczki. Mi pomoglo powrot do Boga oddzielenie Boga od Kosciola, a do
      Kosciola mialam wiele zastrzerzen. Tak czy siak trudno jest mi pisac tu na
      forum o mojej Sile Wyzszej, bo od razu jest kojarzona z Bogiem, i nawet jesli
      tak jest, to zaraz potem jest kojarzona z Kosciolem, a po chwili jest mi
      wkladany beret moherowy na glowe - w sumie sam to janu raz zrobiles.

      Dalej idac, przyklad addiego, ktory nie za bardzo sklonny jest sluchac
      przeslania AA, jesli poslaniec wrocil swego czasu spod mostu a w zyciu
      przeczytal dwie ksiazki. Bo co mu wlasciwie taki zul ma do powiedzenia.

      Kidy tak patrze na siebie, i kiedy przypominam sobie pierwsze meetingi, to tak
      sobie mysle, ze to, co ulatwilo mi przejecie poslania, bylo moje wlasne
      podejscie: ja tam poszlam po trzezwosc, i sama sobie nakazalam zamknac buzie na
      wszelkie wskazowki, po ktorych gotowalo mi sie we wnatrz, bo byly jakos od razu
      wiazane z nakazem ze cos musze. Ja dzieki temu wiele znalazlam szukajac wsrod
      innych alkoholikow z AA, majacych inne troche podejscie. I glownie to chyba im
      jestem najbardziej wdzieczna.
      Z tym, ze z samego poslania AA najwiecej znajduje samej czytajac literature AA.

      • wolny32 Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 16:44
        rauchen napisała
        Z innej beczki. Mi pomoglo powrot do Boga oddzielenie Boga od Kosciola, a do
        > Kosciola mialam wiele zastrzerzen


        ale odkrywcze.

        a nie chodzi o to, zeby dopasowac obraz Boga do swoich oczekiwan?
        moze w Kosciele bylo niewygodni?


        o zulu ktorym niby gardze-

        niewazne, skad kto przychodzi i ile ksiazek przeczytal
        jezeli mowi cos madrego i oryginalnego.
        jezeli klepie wyuczone formulki, to jest zalosne.
        tak sie sklada, ze z reguly robia to nawroceni zule.

        upraszczasz jak zawsze
        • aaugustw Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 17:15
          wolny32 napisał:

          > rauchen napisała...
          :::::::::::::::::::::
          _______________________________________________.
          Szekspirze...! - W Twojej tworczosci literackiej
          zauwazylem gwaltowny zwrot z liryczno-poetyckiej
          na wyraznie dramatyczny...!?
          A...
        • rauchen Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 07.01.07, 11:44
          w szukaniu Boga pomoglo mi to, co mi dal,
          a nie co mi da,
          bo ja to sobie moge "oczekiwac".
    • myszabrum Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 11:46
      Nie, Janulodz - nie ma kontroli w tym sensie, żeby zakazać Augustowi (czy
      komukolwiek innemu) wypowiadania się tak, jak on to dotychczas robi. Tzw.
      "władze" AA (wybierani co jakiś czas w głosowaniach reprezentanci) nie mają w
      praktyce żadnej fizycznej kontroli nad tym, co robią inni aowcy (np. co mówią o
      alkoholiźmie innym ludziom), ani tym bardziej środków represji.

      Pamiętaj, że AA to organizacja działająca na zasadzie wolontariatu, utrzymująca
      się ze skromnych składek, nie zapewniająca żadnych "synekur" - jedyne, co można
      zrobić, to odwołać aowca z pełnionej przez niego (społecznie) funkcji (np.
      reprezentanta regionu)- ale w żaden sposób nie można zakazać mu "szeregowej"
      aowskiej działalności - czyli odwiedzania więzień, pisania na forum itp.

      Z AA nie da się nikogo "wykluczyć", jeśli dana osoba tego nie chce.
      • myszabrum Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 11:49
        A na temat Augusta mam takie samo zdanie, jak Ty, tylko już mi się kłócić nie
        chce :). On jest niezatapialny.
    • rauchen Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 11:48
      i jeszcze taki jeden przyklad wziety z meetingu, w sensie kontroli:

      pewnego razu po przyjsciu na meeting, przywitalam sie z obecnymi, i w jednym
      przypadku, witajac sie z jedna osoba po prostu poczulam ALKOHOL, nosek wrazliwy
      alkoholika, oszukac sie nie da. Popatrzylam na inne osoby witajace sie pozniej
      z ta osoba, i odnosilam wrazenie ze te osoby czuja to samo. Ale nic.

      Rozpoczal sie meeting, rozdanie penningow z okazji kolejnego miesiaca, dwoch,
      trzech, pol roku, kolejnych urodzin.
      Przy miesiacu, po penning zglosila sie wlasnie ta osoba od ktorej bylo czuc
      alkohol.
      Penning otrzymala, ale warto patrzec w takim momencie na innych, bo ja moglam
      sie mylic, ale co na to inni.
      po rozdaniu penningow, spiker kilkakrotnie zadal pytanie czy jest wsrod nas
      osoba, ktora ma cos do powiedzenia na temat swojej trzezwosci, bo rozdawane
      penningi maja wartosc tylko i wylacznie osobista, nie zbiera sie ich dla ilosci
      czy numerku lat na nim wybitym.
      Mysle ze kazdy z osobna wiedzial ku czemu ma sie to pytanie.
      nikt jednak nie zglaszal zadnych pretensji, nikt nie zglaszal watpliwosci, nikt
      nie przyznawal sie do czegos czym zawinil, czy popelnil blad.
      Meeting sie rozpoczal, i trwal jak kazdy inny meeting.
      Nikt nie biegal z alkomatem, nie przyjezdzal lekarz do poboru krwi, by
      sprawdzac kto ile wypil.
      Bo prawda jest w nas, i my jestesmy najbardziej swiadomi tego czy nasza
      trzezwosc jest tylko liczona na podstawie liczby lat na penningu, czy penning
      ma odzwierciedlenie w naszej prawdziwej trzezwosci.
      • myszabrum Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 11:59
        Opowieść Rauchen IMHO dobrze ilustruje, jak to jest z tą kontrolą w AA.
        Też widziałam ludzi, którzy ewidentnie popijali, a deklarowali ileś tam miesięcy
        trzeźwości.
        Tylko że nikomu niczego się nie udowodni, na mityngu nie zadaje się na ogół
        osobistych pytań, więc wszyscy udają, że jest cacy.
        Takim ludziom widać do czegoś to potrzebne (nawet te wycyganione gratulacje z
        okazji nieistniejących rocznic, i to w gronie innych alkoholików).
        Inna sprawa, że takie osoby to wyjątki.

      • tenjaras Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 12:16
        ja takim ludziom jestem bardzo wdzięczny, robią na sobie coś, czego potem sam
        sobie nie muszę robić, przypominają mi jak jest żyć w kłamstwie i co to jest
        prawdziwa uczciwość
        • myszabrum Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 12:25
          Wiesz, Jaras... kiedy ja po raz pierwszy przyszłam do AA, to szukałam raczej
          wyraźnych wzorców osobowych...
          Wyobrażałam sobie (a miałam wtedy 21 lat), że po przerobieniu tych wszystkich
          kroków itp. ludzie będą aniołami :). No i trochę mnie pewne sprawy zniesmaczyły :-/
          Ale już nie szukam wzorców i mam z głowy :)
          • tenjaras Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 12:58
            heh... ja miałem tak mało wiary w siebie, że nie byłem w stanie uwierzyć, że
            jakikolwiek człowiek coś może, ale widząc alkoholików, którzy wyszli z tego
            piekła, nie mogłem trwać przy tym zdaniu dłużej, na początku dziwiłem się po co
            i komu może tym zależeć, że uruchomiono taką machinę by mi coś pokazać

            aż pokapowałem, jak zwykle "niby to przypadkiem" gdy czytałem o wyzdrowieniu
            syna jakiegoś tam pastora na 48 stronie Anonimowych Alkoholików
            mam jeszcze coś takiego, że przestałem pamiętać imiona i cyfry, więc ludzie
            nabrali innego wymiaru, stali się przekaźnikami wiedzy i mądrości, nie
            pamiętałem jednak kto mówił i dzięki tej ułomności (nabytej) nie potrafiłem
            zbudować sobie autorytetów ;-)
        • rauchen Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 13:05
          dokladnie jaras,
          bo ci ludzie sa wbrew temu co mogloby sie wydawac, najlepszymi dla nas
          nauczycielami.
          • jerzy30 Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 13:57
            ale na mityngach jest prowadzacy ktory pilnuje by byly przestzregane pewne
            zasady - nie ublizac, nie obrazac, nie komentowac, nie oceniac, nie przysrywac,
            mozna tak dalej ciagnac - jak ktos tego nie przestrzega to jest mu po prostu
            zabierany glos - "zamyka mu sie szczekaczke" - na tym forum jest czsami
            inaczej - bo nie ma takiego prowadzacego co by niektorych rozmowcow doprowadzal
            do umiarkowania w glosach
            • aaugustw Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 14:10
              jerzy30 napisał:

              > ale na mityngach jest prowadzacy ktory pilnuje by byly przestzregane pewne
              > zasady - nie ublizac, nie obrazac, nie komentowac, nie oceniac, nie
              przysrywac, mozna tak dalej ciagnac - jak ktos tego nie przestrzega to jest mu
              po prostu zabierany glos - "zamyka mu sie szczekaczke"...
              _______________________________________________________________________.
              Chcialem o tym samym napisac, ale kto oprocz uczestnikow Mityngow AA
              potrafi to tutaj, na tym forum zrozumiec...!?,
              Gdyby tu zostaly wprowadzone ogolnie przyjete przez alkoholikow zasady,
              jakie panuja na Mityngach AA, to najpierw poodpadali by te wszystkie
              drobnopijoczki, ktorzy tak bardzo lubia krytykowac i pouczac innych...!
              A...

              • pippi.l Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 15:18
                czy możesz odpowiedzieć na pytania:
                1. co to jest drobnopijoczek, czym różni się od prawdziwego alkoholika, w czym
                jest gorszy, jakimi kryteriami się posługujesz?

                2. czy to nie ty lubisz krytykować i pouczać innych (czytam od 3 tygodni to
                forum i widzę, mnie też się dostało - jak kulą w płot zresztą), czy masz jakieś
                specjalne pełnomocnictwa, które tobie dają takie prawo, a drugim nie?

                3. czy czujesz się królem?

                powodzenie i myślenia

                xxxxx
                aaugustw napisał:

                Gdyby tu zostaly wprowadzone ogolnie przyjete przez alkoholikow zasady,
                jakie panuja na Mityngach AA, to najpierw poodpadali by te wszystkie
                drobnopijoczki, ktorzy tak bardzo lubia krytykowac i pouczac innych...!
                • aaugustw Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 16:39
                  pippi.l napisała:
                  > czy możesz odpowiedzieć na pytania:
                  - - - - - - - -
                  Moge...! ;-))
                  ________________________________________________________________________.
                  pippi.l napisała dalej:
                  > 1. co to jest drobnopijoczek, czym różni się od prawdziwego alkoholika,
                  w czym jest gorszy, jakimi kryteriami się posługujesz?
                  - - - - - - - - - - -
                  Drobnopijoczek, inaczej drobny pijak, lub po prostu pospolity, zwyczajny
                  pijak, (wg. moich kryterii - oczywiscie), tym sie rozni od alkoholika,
                  ze on pije i nie chce przestac pic, mimo ze moglby...!
                  A alkoholik pije i chcialby przestac pic, ale nie potrafi...!
                  Osobiscie widze szalona tu roznice, na korzysc alkoholika...
                  W ktorym miejscu ta odpowiedz Cie zabolala...!?
                  Lubie poznawac ludzi bez ich masek na twarzy...! ;-))
                  (dasz mi odpowiedz na to pytanie...? - Ja daje zawsze wszystkim...!)
                  ___________________________________________________________________.
                  pippi.l napisała dalej:
                  > 2. czy to nie ty lubisz krytykować i pouczać innych (czytam od 3 tygodni to
                  > forum i widzę, mnie też się dostało - jak kulą w płot zresztą)...
                  - - - - - - - - - - - - -
                  Nie wierze Tobie ani w jedno slowko. Po Twoim pisaniu widze, ze nie jest
                  to prawda, co napisalas, inaczej nie tlumaczylabys sie w ten sposob wobec nas!
                  Nie piszesz prawdy, a jezeli ktos nie pisze prawdy, wtedy zaczynaja sie
                  buzowac moje chore emocje alkoholika, ktory zawdziecza swoja wolnosc
                  (m.in.)wlasnie prawdzie! - A Ty wprowadzasz innych czytelnikow w blad...!
                  ________________________________________________________________________.
                  pippi.l napisała dalej:
                  > czy masz jakieś specjalne pełnomocnictwa, które tobie dają takie prawo,
                  a drugim nie?
                  - - - - - - - - - -
                  Tak, ale na pytanie to odpowiem Tobie niezwlocznie i szczegolowo po
                  otrzymaniu od Ciebie odpowiedzi na pytanie, ktore ja zadalem Tobie w pyt.
                  numero 1. - Jezeli Twoja odpowiedz bedzie taka, jaka podejrzewam, to
                  szkoda mi czasu, zeby na ten temat teraz tu pisac (mam tyle jeszcze do
                  odpowiadania!) ;-)) A Ty i tak nie bedziesz w stanie tego zrozumiec!
                  ___________________________________________________________________.
                  pippi.l napisała dalej:
                  > 3. czy czujesz się królem?
                  - - - - - - -
                  A Ty dobrze sie czujesz...!? ;-))
                  ___________________________.
                  pippi.l napisała dalej:
                  > powodzenie i myślenia
                  - - - - - - - -
                  Dziekuje za zyczenia...! - Powiedz mi, do czego one maja mi byc potrzebne ?
                  (z "myslenia" tez nie skorzystam, wole czyny, zamiast takich pustych slow)!
                  A... ;-))
                  • pippi.l Re: ja też 06.01.07, 16:50
                    aaugustw napisał: (dasz mi odpowiedz na to pytanie...? - Ja daje zawsze
                    wszystkim...!)
                    W ktorym miejscu ta odpowiedz Cie zabolala...!?
                    Lubie poznawac ludzi bez ich masek na twarzy...! ;-))
                    ad 1
                    i znowu kulą w płot, nie zabolała w żaden, zaniepokoił mnie i obrzydził ten ton
                    pogardy oraz wyższości, pogardy oczywiście w stosunku do drobnopijoczka i
                    wyższości w stosunku do kogoś znacznie lepszego kim jesteś ty, ot ciekawość
                    teraz czytam dalej co tam jeszcze napisałeś
                    • aaugustw Re: ja też 06.01.07, 17:25
                      pippi.l napisała:

                      > aaugustw napisał: (dasz mi odpowiedz na to pytanie...? - Ja daje zawsze
                      > wszystkim...!)
                      > W ktorym miejscu ta odpowiedz Cie zabolala...!?
                      > Lubie poznawac ludzi bez ich masek na twarzy...! ;-))
                      > ad 1
                      > i znowu kulą w płot, nie zabolała w żaden, zaniepokoił mnie i obrzydził ten
                      ton pogardy oraz wyższości, pogardy oczywiście w stosunku do drobnopijoczka...
                      - - - - - - - - - - - -
                      Znowu mnie (nas wszystkich) oszukujesz...! - Boli Cie ta prawda, jak
                      cholera...! ;-)) - DLACZEGO...!?
                      A...
                      Ps. Otrzymalem odpowiedz taka, jakiej sie spodziewalem...! :-((
                      Nie otrzymasz wiec odpowiedzi tylko na jedno z tych Twoich pytan, bo
                      naprawde nie potrafilabys jej zrozumiec... (mam malo czasu, a Ty nie
                      musisz sie przez to na mnie zloscic...!).
                      • pippi.l królululu 06.01.07, 17:43
                        o co ci chodzi?
                        Znowu mnie (nas wszystkich) oszukujesz...! - Boli Cie ta prawda, jak
                        cholera...! ;-)) - DLACZEGO...!?

                        czy ty sam rozumiesz ten bełkot?
                        co ty próbujesz mi wmówić,
                        w imieniu WAS, królululu od cut - copy - paste,
                        chłodne wyrazy współczucia
                  • pippi.l Re: oj buzują, 06.01.07, 16:53
                    aaugustw napisał:

                    > 2. czy to nie ty lubisz krytykować i pouczać innych (czytam od 3 tygodni to
                    > forum i widzę, mnie też się dostało - jak kulą w płot zresztą)...
                    - - - - - - - - - - - - -
                    Nie wierze Tobie ani w jedno slowko. Po Twoim pisaniu widze, ze nie jest
                    to prawda, co napisalas, inaczej nie tlumaczylabys sie w ten sposob wobec nas!
                    Nie piszesz prawdy, a jezeli ktos nie pisze prawdy, wtedy zaczynaja sie
                    buzowac moje chore emocje alkoholika, ktory zawdziecza swoja wolnosc
                    (m.in.)wlasnie prawdzie! - A Ty wprowadzasz innych czytelnikow w blad...!

                    xxxxxxxxxxxxxx
                    weź leki, bo ci się pogarsza
                  • pippi.l Re: obrazić mnie nie możesz, jesteś tylko kopistą 06.01.07, 16:57
                    ad3
                    aaugustw napisał:

                    A Ty i tak nie bedziesz w stanie tego zrozumiec!

                  • pippi.l Re: za często używasz wykrzykników 06.01.07, 17:05
                    aaugustw napisał:

                    > Dziekuje za zyczenia...! - Powiedz mi, do czego one maja mi byc potrzebne ?
                    > (z "myslenia" tez nie skorzystam, wole czyny, zamiast takich pustych slow)!
                    > A... ;-))

                    teraz to się naprawdę obnażyłeś, aż mi się szkoda zrobiło...
                    • aaugustw Re: za często używasz wykrzykników 06.01.07, 17:46
                      pippi.l napisała:

                      > aaugustw napisał:
                      > (z "myslenia" tez nie skorzystam, wole czyny, zamiast takich pustych slow)!
                      >
                      > teraz to się naprawdę obnażyłeś, aż mi się szkoda zrobiło...
                      _____________________________________________________________.
                      Ja myslalem, ze po moim obnazeniu sie Tobie sie slabo zrobilo.
                      A... ;-))
                      Ps. Slyszala juz cos na temat swiadomosci...!?
                      • pippi.l Re: za często używasz wykrzykników 06.01.07, 17:57
                        > Ja myslalem, ze po moim obnazeniu sie Tobie sie slabo zrobilo.

                        bez komentarza

                        > Ps. Slyszala juz cos na temat swiadomosci...!?

                        takim językiem się posługujesz? Teraz wszystko jasne!
                        • aaugustw Re: za często używasz wykrzykników 06.01.07, 18:19
                          pippi.l napisała (w temacie; "swiadomosc"):

                          >> takim językiem się posługujesz? Teraz wszystko jasne!
                          _______________________________________________________.

                          Mozesz mi - prosze - wytlumaczyc, co masz na mysli...!?
                          A... ;-))
                        • finlandia07 Jak 10 osób mówi że 06.01.07, 20:17
                          masz ogon,warto się obejrzeć.
                          Mnie na początku denerwowało że A. wszystko wiązał zAA,czy było trzeba czy nie.
                          Dziś jest mi to obojetne.On tak ma,a ja inaczej,ktoś X jeszcze inaczej itd.
                          Operuje takim a nie innym językiem,drwiącym,ironicznym,złośliwym.Mnie też się to
                          zdarza,tyle że u mnie granica sposobu zwracania się do innych jest inna niż i
                          niego.Wszystkie te złe zasługi,jesli są tak odbierane przeze mnie,traktuję jako
                          wzór tego,jakim nie chciałbym być.Musze przyznać że August w wielu sytuacjach
                          zareagował tak, jak ja bym tego nie pomyślał,zaimponował mi.Na pewno nie jest
                          moim "idolem",wzorem do naśladowania,kims z kim chciałbym się identyfikować.Zyję
                          na takim a nie innym świecie i daję miejsce w nim wszystkim,niezależnie czy ich
                          lubie czy nie.On jest też chory jak ja,ty i wy.Tylko sam może coś ze sobą
                          zrobić,czego Ci życze ,Auguście.
                          A że paniom należy sie szacunek,ten wirtualny szczególnie,podpisuje sie pod tym
                          obiema ..
                          • aaugustw Re: Jak 10 osób mówi że 06.01.07, 21:02
                            finlandia07 napisał:
                            > Mnie na początku denerwowało że A. wszystko wiązał zAA,
                            czy było trzeba czy nie. Dziś jest mi to obojetne...
                            - - - - - - - - - - - - - -
                            Zadziwiajace, jak aowcy potrafia sie rozwijac...!
                            Nie zapominam przy tym nigdy, ze forum to nie Mityng AA,
                            lecz zwyczajna mieszanina wszystkich ludzi, ktorych nie laczy
                            wspolna choroba...!
                            Z tymi, z "innego swiata" lubie sie "czasem" skonfrontowac...! ;-))
                            _____________________________________________________________.
                            finlandia07 napisał dalej:
                            > Zyję na takim a nie innym świecie....
                            - - - - - - - -
                            Ja tez mam swoj swiat...! ;-))
                            _____________________________.
                            finlandia07 napisał dalej:
                            > On jest też chory jak ja,ty i wy.Tylko sam może coś ze sobą
                            > zrobić,czego Ci życze ,Auguście.
                            - - - - - - - - -
                            ;-)) Dziekuje Ci. Robie. Ja duzo robie dla mojego rozwoju duchowego..! ;-))
                            __________________________________________________________.
                            finlandia07 napisał dalej:
                            > A że paniom należy sie szacunek,ten wirtualny szczególnie,
                            podpisuje sie pod tym obiema ..
                            - - - - - - - - -
                            Wspomniales o paniach...! - Tak, im nalezy sie pelny szacunek...
                            A... ;-))
                            • finlandia07 Re: Jak 10 osób mówi że 06.01.07, 21:21
                              aaugustw napisał:

                              >
                              > Ja tez mam swoj swiat...! ;-))
                              > _____________________________.
                              >
                              obyś był w nim szczęśliwy
                              • aaugustw Re: Jak 10 osób mówi że 06.01.07, 21:28
                                finlandia07 napisał:

                                > obyś był w nim szczęśliwy
                                __________________________.

                                ja JESTEM !
                                A... ;-))
                                Ps. I tego samego Tobie zycze. Teraz duzo zalezy od nas samych!
                                Dobranoc...
            • magtomal Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 14:35
              jerzy30 napisał:

              >nie ublizac, nie obrazac, nie komentowac, nie oceniac, nie przysrywac,

              A właśnie w tym celuje August, główny piewca AA.
              • aaugustw Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 15:05
                magtomal napisała:

                > jerzy30 napisał:
                >
                > >nie ublizac, nie obrazac, nie komentowac, nie oceniac, nie przysrywac,
                >
                > A właśnie w tym celuje August, główny piewca AA.
                ________________________________________________________________________.
                Magtomal, gdybys nie miala tego "odlamka lustra" w Twoim oku, zauwazylas
                bys cos, czego na razie nie potrafisz dostrzec i dalej zakrecasz kijkiem
                Wisle...
                Zadam Tobie jedno pytanie: Dlaczego Ty czujesz do mnie zlosc, ktorej ja
                absolutnie nie mam do Ciebie...!? ;-))
                (co wcale nie znaczy, ze teraz bede juz milczal, kiedy zauwaze kolejne,
                - u kogos - klamstwo, intryge, pruderie, itd...!) ;-))
                A...
                Ps. Musze nauczyc sie pisac; wdzieczny innym alkoholikow...! - zamiast:
                wdzieczny AA, co odczytuja niektorzy jako organizacje...!
                (Myszabrum: AA to nie organizacja - pisze to juz 11246 razy z zrzedu...!) ;-))
                • magtomal Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 15:13
                  aaugustw napisał:

                  > Zadam Tobie jedno pytanie: Dlaczego Ty czujesz do mnie zlosc,

                  Właśnie dlatego Auguście, że ubliżasz innym, obrażasz, ciągle oceniasz. Czasami
                  robisz to wulgarnie. Masz poczucie wyższości i przekonanie, ze tylko Ty masz
                  rację. Odmawiasz innym (myślącym inaczej niż Ty) prawa głosu. Powtarzasz
                  slogany i słowa-klucze, z których NIC nie wynika. Nie znosisz, gdy ktoś myśli.
                  Mam jeszcze wymieniać?

                  I nie lubię, gdy ktoś do mnie zwraca się "babo" :)
                  • aaugustw Re: Czy w AA - kontroli nie ma 06.01.07, 15:58
                    magtomal napisała:

                    > aaugustw napisał:
                    >
                    > > Zadam Tobie jedno pytanie: Dlaczego Ty czujesz do mnie zlosc,
                    >
                    > Właśnie dlatego Auguście, że ubliżasz innym, obrażasz, ciągle oceniasz.
                    Czasami robisz to wulgarnie. Masz poczucie wyższości i przekonanie, ze tylko Ty
                    masz rację...
                    - - - - - - - - - -
                    Taki jest Twoj wirtualny odbior mojej osoby...! -
                    Zawsze uwazalem, ze ten prawdziwy swiat istnieje poza kompem - w realu...!
                    (mysle o sobie zupelnie odwrotnie...!) ;-))
                    ___________________________________________________________________.
                    magtomal napisała dalej:
                    > Odmawiasz innym (myślącym inaczej niż Ty) prawa głosu. Powtarzasz
                    > slogany i słowa-klucze, z których NIC nie wynika.
                    - - - - - - - - - -
                    Przepraszam, ale Ty pleciesz bzdury...! ;-))
                    Odbierasz ten swiat, jak Janoludz - "na opak"! Ja tutaj nie mam nic
                    do gadania o tym, zeby zabronic komus glosu...! (i vice versa)!.
                    A to, ze nic nie kumasz ze sloganow i slow-kluczy, ktore ja tu przytaczam,
                    to przysiegam nie moja juz wina...! ;-))
                    _________________________________________________________________________.
                    magtomal napisała dalej:
                    > Nie znosisz, gdy ktoś myśli.
                    > Mam jeszcze wymieniać?
                    - - - - - - - - -
                    Gdybys Ty wiedziala i potrafila do tego sie jeszcze przyznac, ze Twoje
                    mysli czesto sa gorsze od samej Ciebie ;-)), wtedy tez nawamialabys
                    innych do kroczenia po tym Bozym swiecie pod przewodnictwem swego serca...!
                    ______________________________________________________________________.
                    magtomal napisała dalej:
                    > I nie lubię, gdy ktoś do mnie zwraca się "babo" :)
                    - - - - - - - - - -
                    Uzylem tego slowa, bo mi pasowalo do tego, wczesniej uzytego przeze mnie
                    "dziada", (nb. jedynego "wulgaryzmu", jak Ty to nazwalas, ktorego uzylem, w
                    kierunku tego dziada...!) ;-))
                    A...
                    __________________________________________________________________________.

      • janulodz Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 15:50
        Rauchen, a dlaczego nikt się nie odezwał?
        Fałsz i zakłamanie. A może strach, czy też obawa przed złamaniem konwencji? Pijany człowiek dostaje certyfikat trzeźwości i nikt nie protestuje? To dla mnie jest niezrozumiałe. Ten człowiek z czegoś was okradł. Zakpił sobie. Nikt nie miał odwagi mu tego powiedzieć?.
        Rozumiem.
        To po to jeden alkoholik jest potrzebny drugiemu. Żeby SIEBIE dowartościować. Tylko, że mnie to nie pasuje.
        Wiecej Ci powiem.
        Mnie takie organizacje( czy jak tam można to nazwać) nie są do niczego potrzebne.
        Teraz wcale mnie nie dziwi, że NIKT z Waszego kregu nie jest w stanie przeciwstawić się temu despocie.(oczywiście mówię o Aauguście)

        Przepraszam Jerzego. Czasami próbuje, ale August przeinacza jego wypowiedzi na swoja modłę. Żałosne


        • aaugustw Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 17:05
          janulodz napisał:
          > Rauchen, a dlaczego nikt się nie odezwał?
          - - - - - - -
          Moze nie chciale byc obsliniona przez Ciebie...!? - Kto wie...? :-(
          _________________________________________________________________.
          janulodz napisał dalej:
          > Fałsz i zakłamanie. A może strach, czy też obawa przed złamaniem
          konwencji?
          - - - - - - - -
          Janu... - Ja tam wyczuwam w Twoich slowach bezradnosc dziecka, zawisc,
          zlosc, etc...
          _____________________________________________________________________.
          janulodz napisał dalej:
          > Mnie takie organizacje( czy jak tam można to nazwać) nie są do niczego
          potrzebne. Teraz wcale mnie nie dziwi, że NIKT z Waszego kregu nie jest w
          stanie przeciwstawić się temu despocie.(oczywiście mówię o Aauguście).
          - - - - - - - -
          Ty ciagle potrzebujesz nianki...!? - Ile Ty masz lat chlopczyku...
          __________________________________________________________________.
          janulodz napisał dalej:
          > Przepraszam Jerzego. Czasami próbuje, ale August przeinacza jego
          wypowiedzi na swoja modłę. Żałosne
          - - - - - - - -
          August to nie Jerzy. Jerzy to nie August.
          Janulodz to inni. Inni to Janulodz, (jezeli maja to samo zdanie i
          sa z Lodzi!) ;-))
          A...
        • zyg_zyg_zyg Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 17:09
          > Fałsz i zakłamanie. A może strach, czy też obawa przed złamaniem konwencji?
          > Pijany człowiek dostaje certyfikat trzeźwości i nikt nie protestuje?

          Certyfikat trzezwosci...? Nie ma zadnych certyfikatow. Na AA nie uslysze od
          nikogo "zle trzezwiejesz". A jak uslysze, to moge mu odpowiedziec grubym
          slowem. Innym alkoholikom wara od mojego trzezwienia lub nietrzezwienia. A mnie
          wara od trzezwienia lub nietrzezwienia innych - chyba, ze "prosza o
          komentarz" :-) Tylko ja odpowiadam za swoja uczciwosc lub nieuczciwosc. Nie
          czulabym sie ani okradziona ani wykpiona przez takiego alkoholika, o ktorym
          pisala Rauchen. Wspolczulabym mu. Ale nie litowala sie nad nim, nie
          dowartosciowywala jego kosztem. Wspol-czulabym.

          > Teraz wcale mnie nie dziwi, że NIKT z Waszego kregu nie jest w stanie
          >przeciwstawić się temu despocie.(oczywiście mówię o Aauguście)

          Nie mam wplywu na to, ze Aaugust robi zle PR wspolnocie AA :-) Czy Ty myslisz
          ze jednak mam? Myslisz, ze moje argumenty beda mocniejsze od Twoich? Ze mnie
          bardziej poslucha? Bo ja mysle, ze nie. To po co sie szarpac? Zreszta uwazam,
          ze Augustowi czasem zdarza sie pisac z sensem (kiedy nie zdarza mu sie pisac
          bez sensu - moze trudno to wylapac - bez obrazy August ;-))

          A! Nie wiem, czy zostalam zaliczona do "kregu". Jesli tak, to prosze mnie z
          niego wykluczyc :-)
          • janulodz Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 17:31

            zyg_zyg_zyg napisała:
            Certyfikat trzezwosci...? Nie ma zadnych certyfikatow.
            rauchen napisała:
            Rozpoczal sie meeting, rozdanie penningow z okazji kolejnego miesiaca, dwoch,
            trzech, pol roku, kolejnych urodzin.
            Zyg zyg jak zwał tak zwał, ale jakieś świadectwa są rozdawane i nie chodzi o sprostowanie, że AA zadnych certyfikatów nie wydaje, tylko o fakt obojętnego potraktowania oszusta. Zawsze jesteś taka zasadnicza? Jak zobaczysz złodzieja w kościele, to nie będziesz krzyczeć, żeby nie ciszy nie zakłócać?
            A kręgów żadnych nie stwarzam. Jam nie Dante :)))
            • jerzy30 te penningi - to mnie zawsze rozbawialy 06.01.07, 17:35
              nagroda za trzezwosc - nie nic bardziej idiotycznego - nagroda dla mnie jest to
              zem jest trzezwy - zadne znaczki i certyfikaty trzezwosci nie sa mi potrzebne -
              to jakies kolejny zbiurokratyzowanie trzezwienia
              Janu czy tobie potrzebny jest dyplom zes jest trzewy trzy [trzy?] lata - jak
              tak to sobie mozemy je wydrukowac - drukarke mam i papier kredowy :)))))))))))
              • janulodz Re: te penningi - to mnie zawsze rozbawialy 06.01.07, 17:51
                Jerzy. 29 stycznia obchodzę 4 rocznicę.
                Jeszcze nie mam zadnego dyplomu z podpisem AA. Jak możesz to druknij mi ;-)))
                Oprawię se w ramki i powieszę nad łóżkiem.
                Nigdy nie za wiele świadectw. Kto wie , czy kiedyś się nie przyda :)
            • zyg_zyg_zyg Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 18:27
              Janu, to nie jest zadne swiadectwo. Nie chce sie bez sensu spierac z Toba, ale
              rozdawanie "medali za trzezwosc" (jesli to sa owe "penningi") nie jest
              powszechne na mityngach w Polsce (tak naprawde nigdy sie z tym nie spotkalam).
              Poza tym, jezeli interesuje mnie, ile kto nie pije (a nie zawsze mnie
              interesuje, bo nie zawsze staz niepicia idzie w parze z tym, co dla mnie
              wazne), to go pytam o to, a nie prosze, zeby mi pokazal medal z dyszka na
              odwrocie :-) Na mityngu nikt nie ma prawa Cie zapytac, czy rzeczywiscie masz na
              imie Janulodz, czy rzeczywiscie nie pijesz 4 lata (gratulacje nawiasem piszac!)
              i nikt nie ma prawa sprawdzic poziomu alkoholu w Twojej krwi. Nikt nie ma prawa
              żądać od Ciebie dowodow, ze jestes alkoholikiem. Ja zetknelam sie na mityngu
              (innym niz AA) z czlowiekiem, co do ktorego istnialo podejrzenie, ze jest
              dziennikarzem i szuka sensacji. Jezeli taka osoba twierdzi, ze ma problem, to
              nikt nie ma prawa jej wyrzucic. Czasem to rzeczywiscie moze byc uciazliwe,
              czasem chcialoby sie zmienic zasady, ale te, ktore sa do tej pory, dzialaja i
              nie sadze, zeby byly lepsze od nich. Ja na pewno nie chodzilabym na mityngi, na
              ktorych w jakikolwiek sposob bylabym kontrolowana.

              Jezeli zobacze zlodzieja w kosciele (chociaz nie chodze do kosciola, wiec marne
              szanse...), to bede krzyczec jesli bedzie mialo sens. Krzyki i szarpanki z
              Augustem na tym forum nijakiego sensu dla mnie nie maja. Po pierwsze nie
              odnosza skutku, a po drugie, hmmm... nie czuje sie na tyle zwiazana forum, zeby
              walczyc - kosztem wlasnego spokoju - o jego "czystosc". Moge tylko dbac o
              odpowiednia forme wlasnych wypowiedzi. Wobec postawy Augusta jestem bezsilna i
              raczej mnie to nie martwi.

              Pozdrawiam Cie
              • aaugustw Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 18:59
                zyg_zyg_zyg napisała:

                > Janu, nie zawsze staz niepicia idzie w parze z tym, co dla mnie
                > wazne)
                > Wobec postawy Augusta jestem bezsilna i raczej mnie to nie martwi.
                ___________________________________________________________________.
                Ha, bo jestes juz trzezwa...! ;-))
                A...
                Ps. Janulodz, co znacza Twoje tutaj 4-latka (!?).
                Tu chodzi o trzezwienie, nie o abstynencje..!
          • aaugustw Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 18:12
            zyg_zyg_zyg napisała:
            > wara od trzezwienia lub nietrzezwienia innych - chyba, ze "prosza o
            > komentarz" :-)
            - - - - - - - -
            a pewno, ze sie az prosza...! :-\
            _________________________________________________________.
            zyg_zyg_zyg napisała dalej:
            > Tylko ja odpowiadam za swoja uczciwosc lub nieuczciwosc.
            - - - - - - -
            I to je to...! (przejecie obowiazkow za samego siebie, a nie
            postepowac tak, jak czynia to tutaj te spienieni chlopczyki...
            (zaraz sie odezwa, jeden po drugim, bez wymieniania ksywek!) ;-))
            To dziala...! - Ten Program naprawde dziala...! ;-))
            ____________________________________________________________________.
            zyg_zyg_zyg napisała dalej:
            > > Teraz wcale mnie nie dziwi, że NIKT z Waszego kregu nie jest w stanie
            > >przeciwstawić się temu despocie.(oczywiście mówię o Aauguście)
            - - - - - - - - - -
            Ani ja sam sobie sie nie dziwie...!
            _______________________________________________________.
            zyg_zyg_zyg napisała dalej:
            > Nie mam wplywu na to, ze Aaugust robi zle PR wspolnocie AA :-) Czy Ty myslisz
            > ze jednak mam? Myslisz, ze moje argumenty beda mocniejsze od Twoich? Ze mnie
            > bardziej poslucha? Bo ja mysle, ze nie. To po co sie szarpac? Zreszta uwazam,
            > ze Augustowi czasem zdarza sie pisac z sensem (kiedy nie zdarza mu sie pisac
            > bez sensu - moze trudno to wylapac - bez obrazy August ;-))
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            Ciebie bym posluchal i...
            zrobil na opak! ;-))
            ___________________________________________________________.
            zyg_zyg_zyg napisała dalej:
            > A! Nie wiem, czy zostalam zaliczona do "kregu". Jesli tak,
            to prosze mnie z niego wykluczyc :-)
            - - - - - - - - - -
            Zrobie to przy najblizszej okazji...!!
            (i to pare razy, pod rzad...!) ;-))
            A...
        • rauchen Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 07.01.07, 12:20
          Falsz i zaklamanie? W sensie ogolne?
          Pytanie przez spikera bylo postawione ogolnie, do kazdego z osobna, i kazdy z
          osobna mogl na nie odpowiedziec tylko odnosnie siebie.
          Ja sama pamietam ze wtedy przelecialam sama swoje miesiace z lekiem, czy ja
          naprawde nie pilam przez ten moj okres, a moze mi sie tylko przysnilo?
          Czy ja naprawde nie oszukuje samej siebie?
          Z drugiej strony sa i tacy, ktorzy po zapiciu wracaja i bez pytania zglaszaja
          sie ze zapili, ze nie udalo sie.

          A co tego "certifikatu trzezwosci", kiedy dostalam pierwszy to mnie
          rozsmieszylo ze w AA jest jakas zabawa w rozdawaniu pokemonow, i po co to komu,
          ja tam poszlam po kolejna szanse, zeby wytrwac w trzezwosci. Zeby sie jej
          nauczyc. Potem doszlam do wniosku, ze wlasciwie ma to dla mnie bardziej sens w
          stylu pokonywania kolejnych etapow, i ten niby nic nie znaczacy penning to bylo
          cos co dawalo ta granice, ze cos tam juz pokonalam. Ma znaczenie jesli od czasu
          do czasu szukajac czegos w portfelu natkne sie na niego, i sobie przypomne, kim
          jestem i do czego zmierzam. A osobiscie mam swoj wlasny zeszyt w ktorym
          zapisuje swoje kolejne dni. Niby nic takiego, ale na samym poczatku trzezwienia
          wiedzialam, ze dla mnie dosc istotne bylo o tym wlasnie pamietac, bo wiedzialam
          ze swoich poprzednich prob przestania picia, ze wraz z zaprzestaniem liczenia
          dni zazwyczaj zapijalam. Wiec sie trzymam tego swojego zeszyciku, bardziej niz
          jakiegos certifikatu.

          I jeszcze z innej beczki, to istnieje takie cos, ze niektorzy przychodza na
          meetingi bo maja do "odwalenia" iles tam meetingow, nadanych z gory, nie wiem,
          przez pracodawce, przez instytucje.
          To grupa decyduje, ze takie cos wydaje i podpisuje, czy nie.
          Moze dla kogos to ma jakies znaczenie, ze ktos tam iles meetingow odbyl,
          ale czy ty tez z checia bys takie cos podpisywal, za to, ze ktos cos "odwalil"
          bo musial? To jest jeszcze bardziej smieszny certifikat.
    • aaugustw Re: Czy w AA istnieje jakaś kontrola 06.01.07, 13:56
      janulodz napisał:

      > Wydaję mi się, że miara się przebrała...
      _________________________________________.

      Janulodz, dobrze spales...! ;-))
      A...
      • jerzy30 janu - widze zes nieco zirytowany [letko mowiac] 06.01.07, 15:40
        nie dziwie ci sie - bo i mnie to by irytowalo - nie tylko ten jeden rozmowca
        naduzywa zwrotow i slow nagannych - niedpopuszczalnych w rozmowach [nie tylko
        Aowskich] - ale sztuki konwersacji na poziomie by nikogo nie urazic i nie
        obrazic trzeba sie nauczys a to nauka trudna i dluga - ja z poczatku swej
        tzrezwosci tez bylem porywczy i nadgorliwy w wypowiadaniu sadow - potem
        nabralem dystansu do siebie bo zauwazylem ze takie gorace i obrazliwe czsami
        rozmowy to najwiecej mnie nakrecaja - przestalem to robic - nastepnie przyszedl
        okres zem sie zzymal na takich jak ja onegdaj rozmowcow [porywczych i
        osadzajacych innych, z jedeynie slusznym zdaniem] - to tez mnie przeszlo -
        teraz na mityngach jak slysze czsami takie agresywne wypowiedzi to je pusczam
        od ucha lewego i wypuszczam prawym - filtruje - bo w kazdej takiej wypowiedzi
        potrafie znalezc cos dla siebie - ponadto wybieram mityngi prowadzone przez
        doswiadczonych Aowcow i w dobrejgrupie [aowcy starzy i nowicjusze - to
        najlepsza mieszanka] - a ponadto coraz wiecej slucham i coraz mniej sie
        wypowiadam - wystarczy czsami ze pojde na mityng - siade sobie w kacie - i
        poslucham tych nowych - to najlepsza terapia - janu - mityngi to dobra rzecz
        • janulodz Re: janu - widze zes nieco zirytowany [letko mowi 06.01.07, 16:05
          Jureczku daleko mi do irytacji. Ja jestem wk ...ny.:)
          Mnie wychowywano w atmosferze szacunku dla Rodziców, starszych, a przede wszystkim KOBIET. Krew mnie zalewa, jak taki mydłek w mojej obecności obraża kobiety i szydzi sobie z ich uwag. Mądrością nie siega im do piet, a arogancją i bezczelnością nadrabia te braki.
          I tu jest pies pogrzebany. (Da liegt der Hund begraben - jak kto woli)
          Zwróciłem się z tym do całego gremium wywołując do tablicy w pierwszej kolejnosci Aa owców, ale daliście mi do zrozumieniaże w tej materii jesteście po prostu bezsilni. Szkoda:(((
          • jerzy30 bezsilni to my nie jestesmy [w kazdym razie ja] 06.01.07, 16:21
            - przyjdzie czas refleksji dla co poniektorych i za ich niegrzeczne wypowiedzi -
            a moze inaczej nie potrafia = pomysl - moze nie potrafia
            A PONADTO - sam dobrze wiesz ze odstawienie flaszki to poczatek drogi - ze po
            odstawieniu trzeba przebudowac soje zycie [jak ty to robisz - wracajac
            chociazby do swoich zaintersowan i dzielac sie uwagami na tym forum]
            Jesli czujesz sie urazony i obrazony przez [i jesli to cie wk... - a sa ku tem
            podstawy] to obrazacz powinien cie przynajmniej przeprosic - to co wyprawia na
            forum to tylko nim swiadczy - zle swiadczy
            • myszabrum Re: bezsilni to my nie jestesmy [w kazdym razie j 06.01.07, 16:25
              Ale ile ten początek może trwać? Ten, Którego Imienia Nie Śmiesz Wymienić,
              Jerzyku, "trzeźwieje" już 15 lat :) (plus 5 lat poza AA).
              • jerzy30 znam takich co trzezwieja 20-25lat 06.01.07, 16:50
                i sa pijani bardziej jak po beczce gorzaly - a nie wymieniam bo mnie
                nauczono "nie oceniaj" - a o kogo chodzi - kazdy wie - kocham myszki
              • aaugustw Re: bezsilni to my nie jestesmy [w kazdym razie j 06.01.07, 21:24
                myszabrum napisała:

                > Ale ile ten początek może trwać?
                _________________________________.

                Myszabrum, Ty ostatnio zadajesz
                pytania, ktore mnie zadziwiaja!
                Gdybys mnie zapytala, odpowiedzialbym: WIECZNIE.
                A...
                Goethe tez powiedzial: "O, chwilo trwaj wiecznie!" ;-))
          • aaugustw Re: janu - widze zes nieco zirytowany [letko mowi 06.01.07, 17:07
            janulodz napisał:

            > Jureczku daleko mi do irytacji. Ja jestem wk ...ny.:)
            _________________________________________________________________.

            Wiem o tym...! ;-))
            A powiedz Ty mi; widzial Ty juz aowca, ktory tak by sie pienil...!?
            A... ;-))
            Ps. Tu nie "Klub Wzajemnej Adoracji" - Tu ludzie walcza o zycie...!
            • janulodz Re: janu - widze zes nieco zirytowany [letko mowi 06.01.07, 21:03
              aaugustw napisał:
              A powiedz Ty mi; widzial Ty juz aowca, ktory tak by sie pienil...!?

              Nie , nie widziałem.
              Tylko czytałem :
              CIEBIE AUGUŚCIE:)))
              • aaugustw Re: janu - widze zes nieco zirytowany [letko mowi 06.01.07, 21:15
                janulodz napisał:

                > aaugustw napisał:
                > A powiedz Ty mi; widzial Ty juz aowca, ktory tak by sie pienil...!?
                >
                > Nie , nie widziałem.
                > Tylko czytałem :
                > CIEBIE AUGUŚCIE:)))
                _____________________.
                To i nie zobaczysz...! ;-))
                Ciesze sie, ze i Twoja "facjata" znowu sie smieje, chyba ze
                to efekt pozostalosci po ostatnim ataku, wtedy przepraszam...(!?).
                A... ;-))
                Ps. Ciekawe, ile smutasow jest na tym forum, bez poczucia humoru...!?
                DOBRANOC...
        • aaugustw Re: janu - widze zes nieco zirytowany [letko mowi 06.01.07, 16:55
          jerzy30 napisał:

          > nie dziwie ci sie - bo i mnie to by irytowalo - nie tylko ten jeden rozmowca
          > naduzywa zwrotow i slow nagannych - niedpopuszczalnych w rozmowach [nie tylko
          > Aowskich] - ale sztuki konwersacji na poziomie by nikogo nie urazic i nie
          > obrazic trzeba sie nauczys a to nauka trudna i dluga - ja z poczatku swej
          > tzrezwosci tez bylem porywczy i nadgorliwy w wypowiadaniu sadow - potem
          > nabralem dystansu do siebie bo zauwazylem ze takie gorace i obrazliwe czsami
          > rozmowy to najwiecej mnie nakrecaja - przestalem to robic - nastepnie
          przyszedl okres zem sie zzymal na takich jak ja onegdaj rozmowcow [porywczych i
          > osadzajacych innych, z jedeynie slusznym zdaniem] - to tez mnie przeszlo -
          > teraz na mityngach jak slysze czsami takie agresywne wypowiedzi to je pusczam
          > od ucha lewego i wypuszczam prawym - filtruje - bo w kazdej takiej wypowiedzi
          > potrafie znalezc cos dla siebie - ponadto wybieram mityngi prowadzone przez
          > doswiadczonych Aowcow i w dobrejgrupie [aowcy starzy i nowicjusze - to
          > najlepsza mieszanka] - a ponadto coraz wiecej slucham i coraz mniej sie
          > wypowiadam - wystarczy czsami ze pojde na mityng - siade sobie w kacie - i
          > poslucham tych nowych - to najlepsza terapia - janu - mityngi to dobra rzecz
          _______________________________________.
          Swiete slowa, gdyby to byl Mityng AA...!
          Ale nadzieji w nich jest duzo - Janu...!
          A... ;-))

    • 7zahir Nasi przewodnicy są tylko zaufanymi sługami .... 06.01.07, 15:38

      oni nami nie rządzą.

      To fragment 2-giej tradycji AA.

      Próbowałam to uswiadomić Augustowi tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=53923933&a=53923933

      • aaugustw Re: Nasi przewodnicy są tylko zaufanymi sługami . 06.01.07, 16:51
        7zahir napisała:
        > oni nami nie rządzą.
        > To fragment 2-giej tradycji AA.
        >
        > Próbowałam to uswiadomić Augustowi
        - - - - - - - - - -
        Och, droga Zahir, oczom swoim nie wierze...!
        Spojrzalem jeszcze raz na 2-Trad. AA, ktora mowi;
        "...Nasi przewodnicy sa tylko zaufanymi slugami..."
        Nie wiedzialem, ze jestem dla Ciebie przewodnikiem duchowym...!
        Od teraz bede dla Ciebie nie tylko "zaufanym slugom", lecz
        takze "ponizonym sluga"...! - Pisz, prosze dalej...!
        _______________________________________________________________________.
        7zahir napisała na koncu rozdzialu "uswiadamiania Augusta" zdanie, cyt.:

        "Pozdrawiam wszystkich - skruszona już nie nowicjuszka".
        - - - - - - - - - - - - - - -
        Ach, Zahir, z Twojego zachowania wcale to jeszcze wczoraj
        nie wynikalo...!
        Jezeli bylem do Ciebie "opryskliwy", to znaczy, ze wyczuwalem
        tylko jeszcze pruderie w Twoich wczorajszych slowach...! :-()
        Obiecuje zaostrzyc swe zmysly, w Twoja strone...! ;-))
        A...
        • 7zahir Re: Nasi przewodnicy są tylko zaufanymi sługami . 06.01.07, 20:08
          Zajmij się sobą drogi Auguscie,
          bo robisz sobie krzywdę ,
          nie widząc tego niestety.
          Pogody Ducha.
          • aaugustw Re: Nasi przewodnicy są tylko zaufanymi sługami . 06.01.07, 20:44
            7zahir napisała:

            > Zajmij się sobą drogi Auguscie, bo robisz sobie krzywdę ,
            > nie widząc tego niestety. Pogody Ducha.
            ____________________________________________________.
            Hmmm... - A ja caly czas myslalem, ze ja to robie...!
            Inaczej nie pisalbym tu z Toba, Zahir - Po co...? :-&
            Ale, Zahir, jezeli ta "krzywda", (jak to nazywasz) ma
            byc taka wspaniala, to ja dalej bede sie "krzywdzil"!
            A... ;-))
            Pogody Ducha i Tobie zycze...!
            • aniolparys Moja pokora. 06.01.07, 23:12
              aaugustw napisał:

              > Ale, Zahir, jezeli ta "krzywda", (jak to nazywasz) ma
              > byc taka wspaniala, to ja dalej bede sie "krzywdzil"!
              > A... ;-))

              Masz przechlapane Janu ;-) Tu masz podsumowanie. AA może tyko apelować. Równie
              dobrze można prosić mojego Ciapka by dał łapę. Szkoda Twoich nerwów.
              Masz do czynienia z biednym, starym człowiekiem, który nie ma w życiu niczego
              cennego poza okularami i swoim alkoholizmem. Gdzieś tam ktoś kiedyś zaniedbał
              szansę nauczenia go dobrego zachowania, rozwoju intelektualnego i emocjonalnego.
              Zostały mu tylko słowa „rozwój duchowy” których nigdy nie pojmie. Nastąpił u
              niego etap, którego tak nie znoszę u starych mężczyzn: przeświadczenie o własnej
              doskonałości i niepohamowana potrzeba niesienia posłania światu.

              Pan Bóg nie jest sprawiedliwy. Temu dał za dużo dzieci, temu za mało, temu brak
              pieniędzy, temu urody. Ale zauważ, że nikt nie żali się na brak rozumu. Ani Ty,
              ani ja. Jestem tego świadomy. Gdy spotykam się z pewnym czyimś oglądem świata,
              innym od mojego, jestem pełen pokory wobec niego. (o ile jest autentyczny).
              Naprawdę. Ja mam swoją prawdę o świecie. Ten ktoś ma swoją wynikającą z jego
              doświadczeń. Mocno, naprawdę mocno zastanowię się zanim nazwę kogoś głupkiem. To
              jest moja autentyczna pokora wobec tego świata i innych ludzi.

              Z jednym wyjątkiem. Gdy ten ktoś nie dostrzega, że istnieje wokół niego wiele
              prawd. Tyle czasem ilu ludzi go otacza. Gdy nazywa wszystkich inaczej myślących
              głupkami. Gdy nie ma szacunku dla drugiego człowieka.

              Otóż Aaugustw jest głupkiem. Niereformowalnym do tego. Wystraszonym. Boi się
              wszystkiego co go otacza i jest inne od jego prostego światopoglądu. Broni się
              jak potrafi. Czasami agresją i chamstwem. Dodatkowo jest przeświadczony o swojej
              wyższości. I że innych przechytrzy. To się będzie niestety pogłębiać.

              Jedyne czego mi żal to tego forum: miejsca gdzie spotykało się ciekawych ludzi.
              Teraz jest mniej takich nowych co mają coś do powiedzenia. Starzy forumowicze
              też jakby mniej piszą. Sądzę że on też się do tego przyczynił doczepiając
              gówienka swoich myśli do każdej wypowiedzi i zaburzając każdą dyskusję. Cóż.
              Koszta demokracji.

              --
              aniolparys.republika.pl/Mysli_Augusta.html
              • 7zahir Re: Moja pokora. 07.01.07, 10:52
                aniolparys napisał:

                Jedyne czego mi żal to tego forum: miejsca gdzie spotykało się ciekawych ludzi.
                > Teraz jest mniej takich nowych co mają coś do powiedzenia. Starzy forumowicze
                > też jakby mniej piszą. Sądzę że on też się do tego przyczynił doczepiając
                > gówienka swoich myśli do każdej wypowiedzi i zaburzając każdą dyskusję. Cóż.
                > Koszta demokracji.

                Mnie też żal nowicjuszy.
                Pamietam słowa któregoś z przyjaciół na tym forum,
                który napisał,
                że wybór drogi trzeźwienia i tak jest sprawą
                indywidualną.

                Uznałam więc swoją bezsilnośc wobec Eski i Augusta
                i przyjmując ze " oni po prostu tak mają",
                nie oceniam już ich i nie próbuje już niczego im uświadomic.
                • aaugustw Re: Moja pokora. 07.01.07, 12:58
                  7zahir napisała:
                  > Pamietam słowa któregoś z przyjaciół na tym forum, który napisał,
                  że wybór drogi trzeźwienia i tak jest sprawą indywidualną.

                  > Uznałam więc swoją bezsilnośc wobec Eski i Augusta i nie próbuje
                  już niczego im uświadomic.
                  _________________________________________________________________.
                  Pomijajac fakt, ze (nie-pokornie) wysoko jeszcze sie cenisz wobec
                  pozostalych uczestnikow tego forum... - pragne zwrocic Tobie uwage,
                  ze z pozostalych Twoich slow wynika, ze forum to zdaje egzamin...! ;-))

                  Zahir, chyba to Ty bylas, (albo Pippi, czy ktoras z tego tam Waszego
                  "kolka"... (!?) - Pisalas w moim kierunku, ze ja odstraszam ludzi od AA...
                  Otoz, teraz moge juz Tobie powiedziec, ze ja nie kaperuje nikogo na
                  Mityngi AA. Ja tylko wskazuje adresy Mityngow AA tym, ktorzy tam chca
                  sie dostac i ktorzy wyrazaja chec zaprzestania picia! - Nie lubie,
                  kiedy na Mityngi AA przychodza kibice, czy gapie z zewnatrz, lub
                  (nie daj Boze), domorosli nauczyciele, ktorzy chcieliby wszystkich tam
                  obecnych pouczac, mowiac o innych drogach i innych mozliwosciach
                  zatrzymania tej smiertelnej choroby, jaka jest alkoholizm...
                  Tacy potem zapijaja, odchodza i zostawiaja po sobie tylko zamet...
                  Dlatego, wcale mi nie zalezy na tym, zeby "na sile kaperowac" stad
                  kogos na Mityngi AA. Ten, ktory wyraza juz zgode na trzezwienie, sam
                  zapyta o adres...
                  A...
                  Ps. I nie mow mi - prosze - nic juz wiecej na temat trzezwienia
                  metoda wzajemnego "glaskania" tutaj po glowce...
                  Wyzwolenie sie ze szpon alkoholizmu, abstynencja i pozniejsze
                  trzezwienie zwiazane sa z bolem, z cholernym bolem... - Takim bolem,
                  ze wyc sie chce...! To nowonarodzenie bardzo boli, podobno jak
                  kazdy zreszta (ponoc) porod...! - On ma bolec...! ;-))
                • e4ska Re: Moja pokora. 08.01.07, 11:52
                  Zestawiając eskę z augustem ujawniasz swoje kompleksy. Możesz się ich pozbyć
                  następująco:

                  -podać linki do twoich tekstów, które rzekomo pisałaś na forach przed podjęciem
                  leczenia - czyli w latach 2001 - 2002... pouczałaś bowiem nowicjuszy, o których
                  bardzo się troszczysz, że pisanie na forum było ślepą uliczka twojego
                  trzeźwienia, że też pisałaś, dyskutowałaś i g. to ci dało, dlatego poszłaś na
                  terapię. Skoro nie podajesz linków, w czym jesteś mistrzynią, uważam cię za
                  pospolitego kłamcę i manipulatora.

                  - wyjaśnić, dlaczego na forum psychologii probowałaś ze mnie zrobić trolla:
                  sprawa otwarta do dziś, prawda? Babsko, które nie umie powiedzieć "przepraszam":
                  cała doskonała zahir.

                  - postulujesz terapię i AA, mimo że wyraźnie napisałaś, jak w trakcie waliłaś
                  piwka, aż huczało, i pomogło ci dopiero piśmidełko dla masówki, które zalega na
                  półkach w Geancie i innych tego typu świątyniach intelektualnej komercji. Osoba,
                  która czytuje popularne piśmidełka dla idiotów, nie jest poważnym partnerem do
                  dyskusji o uzależnieniach. właściwie to co ty propagujesz? Że się pije w czasie
                  odbywania terapii i aowskich mityngów? I ty masz być wzorcem trzeźwienia, takim
                  niemal Jarasem?

                  -kłamiesz, że eska ujawniła twoje oblicze alkoholiczki na gazetowym forum
                  Psychologii, podczas gdy od samego początku o tym sama pisałaś, pod tym samym
                  nickiem i podając linki do własnych tekstów na forum o uzależnieniach. Zero
                  sprostowania, skwapliwe potakiwanie, kiedy uczciwy dyskutant stawiał pytanie o
                  moją niedyskrecję... jesteś kłamcą i tchórzem, zahir.

                  -sugerujesz wchodzącym na forum, że "eska jest taka" - podobno utrudniam ci
                  pisanie. Ale piszesz, tzn. przepisujesz różności... Oczerniasz mnie. Rzucasz
                  błotem. Szumisz. Robisz z siebie cierpiętnicę - tak jak i teraz... a w czym ja
                  ci przeszkadzam? Przyjrzyj się swoim tekstom: czyżbym zwyczajem augusta
                  dolepiała ci smętne bobki pod każdy twój wpis? Masz całe swoje wątki bez choćby
                  jednego wpisu eski... a moje reakcje dotyczą np. jakiejś przepisanej przez
                  ciebie frazy albo metody niszczenia inaczej myślących.

                  Wyśmiali cię na Psychologii, to probujesz grać tutaj.

                  no i przecież możesz już królować na forum... a coś mi sie wydaje, że taka
                  promocja lepiej się nadaje do forumowej korony niż zahir, mimo że promocja
                  pisała tylko parę dni. I na tym polega sprawiedliwość... daj więc sobie spokój z
                  eską i po prostu nie kłam za dużo, bo ci nos urośnie.



                  • aaugustw Re: Moja pokora. 08.01.07, 16:50
                    e4ska napisała (do Zahir):
                    > Zestawiając eskę z augustem ujawniasz swoje kompleksy...
                    - - - - - - - - - - - - - - -
                    Eska, czy Ty musisz stale oceniac i oczerniac ludzi...!?
                    Jak dlugo jeszcze bedzie trwala ta Twoja "ciuciubabka" ?
                    Czemu nie przyznasz sie wprost do tego, ze nie uznajesz
                    alkoholizmu jako choroby tylko dlatego, bo sama tylko
                    naduzywalas alkoholu, ale alkoholiczka nie jestes...!
                    Czemu nie przyznasz sie do tego, ze chcesz zablysnac tu
                    w pelni swiatel reflektorow, wynajdujac swoja metode
                    zatrzymania picia alkoholu, kosztem Wspolnoty AA, kosztem
                    doswiadczonych i wyuczonych fachu terapeutow, a co
                    najgorsze; kosztem igrania z zyciem z nowoprzybylymi, ktorzy
                    sluchaja tych tutaj gloszonych bzdur o silnej woli i o tym,
                    ze mozna z tym nalogiem dac sobie samemu rade... - Po co zatem
                    tu piszesz, skoro potrafisz sama dac sobie rade...!?

                    Eska, ta maska juz dawno opadla, a ty zachowujesz sie tak,
                    jakbys ja dalej na sobie nosila - po co...!?

                    A co do tego "zestawu", ktory nam przytoczyla Zahir, uwazam ze jest trafny!
                    Zahir porownala dwie skrajnosci - dwie osoby, mianowicie:
                    - Eske, ktora skrajnie i ciagle poucza innych, mimo ze sama nie uznaje
                    alkoholizmu jako choroby i ktora nie uznaje ani AA, ani terapii, ktore
                    nb. sa jedynymi "tabletkami" na tym swiecie zdolnymi pomoc chorym i
                    cierpiacym jeszcze alkoholikom...
                    - Augusta, ktory skrajnie obala tezy gloszone przez takich jak Eska i
                    jej podobnych pijoczkow...!
                    ________________________________________________________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > ...czyżbym zwyczajem augusta dolepiała ci smętne bobki pod każdy twój wpis?
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Eska, "zwyczajem" Augusta jest, aby tacy ludzie jak Eska i jej podobni
                    pijoczki, ktorzy nie uznaja alkoholizmu jako choroby - nie robili szkod
                    nowicjuszom, ktorzy przybywaja tu po porady na to Forum - "uzaleznienia"! -
                    Dbam tylko o to, aby nie byli oni (ci nowicjusze) blednie informowani, ze
                    terapeuci sa "be" i AA jest "be"!
                    A... ;-))
                    Ps. Nie wiem co bylo w 2001 roku, ale nawet gdyby to byla przypadkowo
                    prawda co napisalas, wiedz, ze ludzie ktorzy trzezwieja (nie mylic z
                    abstynencja), rozwijaja sie duchowo... - Oni sie stale zmieniaja i
                    staja sie trzezwi, czego i Tobie zycze...!
                    • e4ska Re: Moja pokora. 08.01.07, 17:54
                      A na jakiej to podstawie pytasz, august:
                      "Eska, czy Ty musisz stale oceniac i oczerniac ludzi...!?"

                      Zahir mnie oceniła jako równą tobie - a to jest, drogi auguscie, obraza i ujma
                      na honorze. Zwykła tak czynić przy każdej okazji - to znaczy oceniać eskę i
                      kłamać na temat eski. Tudzież dołacza swoje bobki w stylu: gdyby głupota miała
                      skrzydła... hehehe, mądra się znalazła. Można w takich sytuacjach zaczepek
                      przyjąć dwie opcje: udawać, że się nie dostrzega bądź reagować na zasadzie
                      przytaczania faktów.

                      A fakty są - jeszcze forum nie zniknęło. august, nie odpowiadaj za zahir - skoro
                      twierdziła w kilkunastu odsłonach, że pierwszym etapem jej walki z alkoholizmem
                      były forumowe dyskusje, potem, kiedy się owo forumowe leczenie nie powiodło,
                      poszła na terapie, następnie na odwyk zamknięty, wreszcie przestała pić po
                      przeczytaniu Jampolskego... a ma trzeźwości ponad trzy i pół roku... to jeśli
                      nie kłamie, może podać linki - do wpisów z 2001-2002 roku. Powiedziała najpierw,
                      że te linki zamieści - zamieściła - z wiosny 2005.

                      teraz zahir udaje, że jej nie ma... i pojawi się znienacka w innym wątku - za
                      jakiś czas... odczeka... popisze... i znów nie wytrzyma, i znów mnie zaczepi...
                      i znów dostanie ten sam zestaw pytań.

                      I takie to są forumowe gry i zabawy...
                      • aaugustw Re: Moja pokora. 08.01.07, 18:29
                        e4ska napisała:
                        > A na jakiej to podstawie pytasz, august:
                        > "Eska, czy Ty musisz stale oceniac i oczerniac ludzi...!?"
                        - - - - - - - - - - -
                        Na podstawie wszystkich dotychczasowaych Twoich wypowiedzi!
                        __________________________________________________________.
                        e4ska napisała dalej:
                        > Zahir mnie oceniła jako równą tobie - a to jest, drogi
                        auguscie, obraza i ujma na honorze...
                        - - - - - - - -
                        Tu jestesmy zgodni...! ;-))
                        _____________________________.
                        e4ska napisała dalej:
                        > Zwykła tak czynić przy każdej okazji - to znaczy oceniać eskę i
                        kłamać na temat eski.
                        - - - - - - - - - - -
                        Hmmm... - Do tej pory nie zauwazylem u Zahir, zeby ona klamala.
                        Raczej odbieram ja jako szczera osobe...!
                        (Ty wiesz najlepiej, ze ja lubie "odlarwiac"...!) ;-))
                        __________________________________________________________.
                        e4ska napisała dalej:
                        > ... hehehe, mądra się znalazła.
                        - - - - - - - -
                        Eska, tu nie chodzi o madrosc, lecz o trzezwienie...!
                        No ale, skad Ty o tym mozesz wiedziec...?
                        ____________________________________________________.
                        e4ska napisała dalej:
                        > Można... przyjąć dwie opcje: udawać, że się nie
                        dostrzega bądź reagować na zasadzie przytaczania faktów.
                        - - - - - - - - - - - - - - -
                        Alkoholik (jak ja), dostrzegaja jeszcze jedna opcje;
                        mozna jeszcze trzezwiec...! (ale o tym Ty nie mozesz wiedziec).
                        ___________________________________________________________________________.
                        e4ska napisała dalej:
                        > A fakty są - jeszcze forum nie zniknęło. august, nie odpowiadaj za zahir...
                        - - - - - - - - - - - - -
                        Eska, nie krec znowu kijkiem Wisly - odpowiedzialem na watki, w ktorych
                        poruszalas Augusta...!
                        (w innym wypadku nigdy nie wchodzil bym, miedzy dwie damy...!). ;-))
                        A... ;-))
                        • e4ska Re: Moja pokora. 08.01.07, 20:06
                          Nie chce mi się tobą gadać, august.
                          A od zahir niczego nie oczekuję - łgarz pozostanie łgarzem. Mimo rozmaitych
                          przepisywanych słówek, heh:)))
                          • aaugustw Re: Moja pokora. 09.01.07, 11:12
                            e4ska napisała:

                            >> Nie chce mi się tobą gadać, august.
                            _____________________________________.
                            "Lenistwo wynika z nierobstwa" -(G.B.)
                            (to jedna z form slabej woli...!) ;-))

                            Eska, polemika ma tylko wtedy miejsce,
                            kiedy strona przeciwna wnosi cos nowego!
                            (sie nie ma argumentow, sie nie gada!) ;-))
                            A...
                            Ps. "Kto ma cos do powiedzenia, nie posluguje
                            sie agresja; wyrazistosc i zrozumialosc wystarcza".
              • aaugustw Re: Moja pokora. 07.01.07, 12:12
                aniolparys napisał:
                > Masz przechlapane Janu ;-) Szkoda Twoich nerwów.
                - - - - - - - - - - - - -
                Janulodz, teraz mi juz chyba uwierzysz, nawet Aniolek
                dostrzega te Twoje nerwy...! ;-))
                _____________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Masz do czynienia z biednym, starym człowiekiem...
                - - - - - - - - -
                ;-)) Ha, ha...! ;-)) - Chcialbys...! ;-))
                Takim bylem majac 37 lat, kiedy pilem i nie moglem na trzezwo,
                np. zasiasc za kierownice auta, albo posiasc tego, na czym
                kazdemu mezczyznie tak bardzo zalezy... - wiesz o co mi chodzi,
                albo nie widziales jeszcze u Twojego pieska, jak on to robi...!? ;-))
                Aniele Ty Strozu moj...! ;-)), dzisiaj u mnie jest inaczej...
                Jest energia, jest zdrowie - duch chce i cialo moze...! ;-))
                Wierz mi, ze mam watpliwosci teraz (po tym Twoim pisaniu), kto tu
                z nas jest tym; "biednym i starym"...(!?) ;-))
                ______________________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                >... który nie ma w życiu niczego cennego poza okularami i swoim
                alkoholizmem.
                - - - - - - -
                Boze, ile w Tobie zolci i zawisci...! ;-))
                (widze, ze nie mozesz mi zapomnac tych moich okularow...
                Zyj mi dlugo, bo i ja wtedy dlugo jeszcze bede zyl w Twojej glowie!) ;-))
                ___________________________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Zostały mu tylko słowa „rozwój duchowy” których nigdy nie pojmie.
                - - - - - - - - - - - - -
                Po jednym madrym wypowiedzianym zdaniu, nie ocenia sie ludzi ze sa
                oni madrzy, wiec i ja nie powiem tego o Tobie... - Kazdemu moze
                sie zdarzyc, ze przypadkowo trafi on "w ciemno", jak ta slepa kura
                z tym przyslowiowym ziarnkiem.
                Tu masz racje; rozwoju duchowego pojac do konca, nie sposob - W to
                trzeba uwierzyc...!
                ___________________________________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Nastąpił u niego etap, którego tak nie znoszę u starych mężczyzn:
                przeświadczenie o własnej doskonałości...
                - - - - - - - - - - -
                Dzieciateczko moje drogie; to jest typowa zawisc tych "chmurnych i
                durnych"! ;-)) - Wierz mi, ze dluga jest ta droga, zanim sie pozna
                puls tego swiata...!
                Rochefoucauld powiedzial: "Wraz z wiekiem czlowiek staje sie
                glupszym, ale i coraz to wiekszym medrcem!". ;-))
                Moze dlatego, zaden medrzec nie zyczy sobie byc mlodym (!?) ;-)) -J.Swift
                ________________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Pan Bóg nie jest sprawiedliwy. Temu dał za malo dzieci,
                temu brak pieniędzy, temu urody...
                - - - - - - - - -
                Aniolku, przybrales nowa ksywke; "Temu" ?
                ________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Ale zauważ, że nikt nie żali się na brak rozumu. Ani Ty, ani ja.
                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Teraz dopiero wiem, dlaczego u Was te odstajace uszy i wklesle czolo...! ;-))
                _______________________________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Jestem tego świadomy. Gdy spotykam się z pewnym czyimś oglądem świata,
                > innym od mojego, jestem pełen pokory wobec niego. (o ile jest autentyczny).
                - - - - - - - - - - -
                Aniolku, chciales z pewnoscia powiedziec;
                "o ile jest zgodny z Twoim krotkim widzeniem" (!?) -
                (to ma zwiazek z tymi okularami blaszanymi!). ;-))
                ___________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Naprawdę. Ja mam swoją prawdę o świecie.
                - - - - - - -
                Ej Ty...! - Naprawde masz...!? - Przyznaj sie...! ;-))
                ________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > Mocno, naprawdę mocno zastanowię się zanim nazwę kogoś głupkiem.
                - - - - - - - - -
                Nie dziwie sie, kiedy ma sie do czynienia z jego brakiem trzeba sie
                odpowiednio i proporcjonalnie dluzej zastanawiac...! :-()
                _________________________________________________________________.
                aniolparys napisał dalej:
                > To jest moja autentyczna pokora wobec tego świata i innych ludzi.
                - - - - - - - - - -
                Hmm... - Slyszalem juz ciekawsze interpretacje pokory...!
                _________________________________________________________________.
                aniolparys dalej juz tylko balakal:
                - - - -
                (szkoda mi czasu na dalsze pisanie...!).
                A... ;-))
                ________.
    • wolny32 Szekspir 06.01.07, 16:41
      napisze role dla Augusta.
      dla tych,m co szukaja drugiego dna:
      dla zabawy oraz dla obnazenie schematycznosci i prymitywizmu jego dzialania.
      oto:

      August napisal:
      janulodz napisał:

      > Wydaję mi się, że miara się przebrała. To co na tym forum uprawia AAugustw
      urąg
      > a wszelkim zasadom przyzwoitości, smaku i dobrego wychowania.
      >
      typowe balakanie. ale nachlany!
      daj trzezwiec chorym alkoholikom!!! bo ci jeb...

      Nie
      > . Jego posty przepełnione są nienawiścią i niezdrowymi emocjami. Ten człowiek
      o
      > śmiesza i profanuje ruch, który w dziwaczny sposób usiłuje promować.


      tego ruchu nie trzeba promowac, on promuje sie sam!!!

      Jest zawziętym,(...) jest powalajaca.


      ble ble ble


      > Żyjemy w demokratycznym kraju i to forum jest dostępne dla wszystkich,
      wszyscy
      > mogą się na nim wypowiadać i zwracać o pomoc, wygłaszać swoje opinie i sądy, a
      > le istnieją jakieś normy przyzwoitości.

      dla tych, co znaja prawde!!!
      podstawowa norma jest prawda, a prawda to wyzwolenie



      :-)))
      • aaugustw Re: Szekspir 06.01.07, 17:11
        wolny32 napisał:

        > napisze role dla Augusta.
        __________________________________.

        Ty masz teraz ksywe; "Szekspir"...?
        A...
        • janulodz Augustowskie podziały 08.01.07, 19:29
          Do złotych myśli Augusta dokładam jego niezaprzeczalnie odkrywczy wkład w systematykę biologiczną, czyli naturalny podział organizmów żywych karmionych produktem fermentacji cukrów alkoholem zwanym:

          Królestwo - Zwierzęta (Animalia)
          Rząd - Naczelne (Primates)
          Podrząd - Małpy (Simiae)
          Rodzina - Człowiekowate (Hominidae)
          Rodzaj - Człowiek rozumny (Homo Sapiens)

          Gatunek I - Alkoholik szlachetny ( Alkoholicus Rex)

          typ: abstynent, trzeźwiejący abstynent, zdrowiejący alkoholik, trzeźwy alkoholik, dążący do doskonałej trzeźwości alkoholik, doskonale trzeźwy alkoholik( nie ma takiego)

          Gatunek II - Pijak pospolity (Pijacus Vulgaris)
          typ:pijak, pijanica, ochlapus, moczymorda, pijoczek, drobnopijoczek, chlejus.

          Gatunek I wyróżnia się zaszczytną przynależnościa do zorganizowanych grup wsparcia i wspomagający się zajęciami terapeutycznymi, bez których to działań niemożliwe jest zdobywanie kolejnych stopni w alkoholicznej hierarchii.

          Gatunek II - wg Augusta to wszyscy, którzy, o zgrozo, mają inne niż on zdanie.


          • aaugustw Re: Augustowskie podziały 08.01.07, 19:58
            janulodz napisał:

            > Do złotych myśli Augusta dokładam...
            > Królestwo - Zwierzęta (Animalia)
            > Rząd - Naczelne (Primates)
            > Podrząd - Małpy (Simiae)
            > Rodzina - Człowiekowate (Hominidae)
            > Rodzaj - Człowiek rozumny (Homo Sapiens)
            >
            > Gatunek I - Alkoholik szlachetny ( Alkoholicus Rex)
            >
            > typ: abstynent, trzeźwiejący abstynent, zdrowiejący alkoholik, trzeźwy
            alkoholik, dążący do doskonałej trzeźwości alkoholik, doskonale trzeźwy
            alkoholik( nie ma takiego)
            >
            > Gatunek II - Pijak pospolity (Pijacus Vulgaris)
            > typ:pijak, pijanica, ochlapus, moczymorda, pijoczek, drobnopijoczek, chlejus.
            - - - - - - - - - - - - -
            Widac, ze duzo musiales miec do czynienia w ZOO...!
            A... ;-))
            Ps. Janulodz; zloto sprawdza sie ogniem, czlowieka ognista woda...! ;-))
            (pomalu koncze na dzisiaj, zebys mogl spokojnie dzisiaj spac!)
            • janulodz Re: Augustowskie podziały 08.01.07, 20:31
              A ja się łudziłem, że do Ciebie coś dotrze. Wyrażnie Cię przeceniłem.
              Jedynie co dobrze Ci wychodzi to podkreślanie wszystkiego kreską i wstawianie idiotycznego emotikonu ;-))
              _______________________________________________________________________________
          • zyg_zyg_zyg Re: Augustowskie podziały 09.01.07, 10:03
            :-)
            • jerzy30 janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 09.01.07, 10:10
              Pan Hawranek [bo rzecze sie dzieje w Czechach] pojechal do szpitala
              polozniczego bo mu zonka zlegla i dostal wiadomosc ze ma synka - zwanego Iżyk -
              [czyli Jerzy]
              Wchodzi do szpitala i idzie do sali gdzie jest naklejona wizytowka "bardzo
              ladne dzieci" i pyta sie "jest tu moj Iżyk?' odpowiedz brzmi nie.
              To idzie do drugiej sali - napis "ladne dzieci" - pytanie jak wyzej -
              odpowiedz - nie ma - no to idzie dalej
              Kolejno "takie sobie dzieci" brzydkie dzieci"
              idzie dalej i widzi - juz zanipokojony napis "potworki" - no to juz jest
              calkiem niespokojny - gdzie jest ten moj Iżyk
              Idzie dalej i widzi napis "bardzo potworne dzieci" - a Iżyka nie ma !!!!!!
              Idzie do ostatniej sali a na drzwiach napis "Iżyk"
              • zyg_zyg_zyg Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 09.01.07, 10:31
                :-)))



                (mistrzem slowa to ja nie jestem)
              • aaugustw Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 09.01.07, 10:48
                To i ja cos doloze, do tego smiechu... -
                wraz ze wstawieniem tego idiotycznego emotikonu, jak pisze Janu...! ;-))
                (Janu, ten "emotikon" nie tylko Tobie idzie na jajca...!) ;-)))
                A...
                file:///C:/Dokumente%20und%20Einstellungen/August/Eigene%20Dateien/Spass/E-Mails%20Archive.%20Spass/jeze%5B1%5D.jpg
                • janulodz Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 09.01.07, 11:19
                  Z tych jajec to chyba nici.
                  Podałes Auguście ścieżkę do pliku na Twoim komputerze. Jak chcesz ,żeby wszyscy widzieli to powieś ten plik na jakimś serwerze w sieci. Parę osób na tym forum może Ci w tym pomóc. Np. Tenjaras, Aniolparys, nieskromnie ja ;-))
                  ________________________________________________________________________________
                  • aaugustw Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 09.01.07, 13:10
                    janulodz napisał:
                    > Z tych jajec to chyba nici.
                    > Podałes Auguście ścieżkę do pliku na Twoim komputerze. Jak chcesz ,żeby
                    wszyscy widzieli to powieś ten plik na jakimś serwerze w sieci. Parę osób na
                    tym forum może Ci w tym pomóc. Np. Tenjaras, Aniolparys, nieskromnie ja ;-))
                    ___________________________________________________________________________.
                    Janulodz, zeby z tych jajec byly nici - nie wierzec Ci...! ;-)))
                    A co do tego "pliku", odpowiadam; najwazniejsze naprzod, na mysli
                    mam to Forum tutaj; "uzaleznienia". Kiedy to bedzie juz jako tako
                    funkcjonowalo, wtedy pomysle co dalej...! ;-)))
                    A ci, ktorzy moga mi pomoc, juz to zrobili, bez Twojej pomocy...! ;-)))
                    W kazdym badz razie dziekuje Ci za dobre checi - obejdzie sie...! ;-)))
                    A...
                    Ps. kiedy zaczniesz pisac w temacie; "uzaleznienia"?
                    Ostatnio zajmujesz sie, jak stara BABA tylko intrygami i plotkami :-(((
                    • myszabrum Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 09.01.07, 13:14
                      August - nawet się nie potrafisz przyznać, że pliku nie umiesz podlinkować :))
                      Rozłożyłeś mnie :).
                      • aaugustw Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 09.01.07, 14:46
                        myszabrum napisała:

                        > August - nawet się nie potrafisz przyznać, że pliku nie umiesz podlinkować :))
                        > Rozłożyłeś mnie :).
                        _______________________________________________________________.
                        Myszabrum, nie przyznawalem sie, bo nikt mnie o to nie pytal...!
                        Ja jestem cienki, jezeli chodzi o kompa...!
                        A...
                        Ps. Co to znaczy; "plik podlinkowac" ? :-()
                        A jak sie rozlozylas...!? ;-))

                        • myszabrum Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 10.01.07, 14:12
                          Auguście - ten Twój zamieszczony powyżej link:

                          file:///C:/Dokumente%20und%20Einstellungen/August/Eigene%20Dateien/Spass/E-Mails%20Archive.%20Spass/jeze%5B1%5D.jpg
                          nie otwiera się, ponieważ prowadzi do pliku, który jest w Twoim komputerze, ale
                          nie w Internecie. Żeby plik był publicznie dostępny, musi znajdować się na
                          jakimś internetowym serwerze (inaczej niż wtedy, gdy np. wysyłasz plik pocztą do
                          znajomego).

                          Wiele osób zakłada sobie w tym celu małe internetowe "stronki" (jak np. Parys,
                          który w ten sposób załącza linka do "myśli Augusta"). Janu proponował, że on
                          albo Parys mogą Ci pomóc taką stronkę założyć. To miałam na myśli mówiąc o
                          "podlinkowaniu" pliku.
                          • aaugustw Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 10.01.07, 14:32
                            myszabrum napisała:

                            > Auguście - ten Twój zamieszczony powyżej link:

                            file:///C:/Dokumente%20und%20Einstellungen/August/Eigene%20Dateien/Spass/E-Mails%20Archive.%20Spass/jeze%5B1%5D.jpg
                            _________________________________________________________________________.
                            Myszabrum - zrozumialem, dziekuje za klopot i obszerna informacje...
                            A jezeli chcesz zobaczyc te humorystyczna scenke nawiazujaca do tego
                            "czeskiego" kawalu (Izyk), ktory przytoczyl nam niedawno Jerzy, to
                            skopiuj to i wloz do, np. "Google" - otwiera sie...! ;-))
                            A...
                            • myszabrum Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 10.01.07, 14:37
                              Otwiera się Tobie, bo to jest plik znajdujący się na Twoim komputerze.
                              Ale już na innym komputerze to się nie uda, sprawdź.
                              • aaugustw Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 10.01.07, 16:28
                                myszabrum napisała:

                                > Otwiera się Tobie, bo to jest plik znajdujący się na Twoim komputerze.
                                > Ale już na innym komputerze to się nie uda, sprawdź.
                                ____________________________________________________________.
                                Mysza... wyslalem Tobie ten zalacznik przez "Outlook Express.
                                Zrob Ty cos z tym, jak zechce Ci sie to pokazac.
                                A... ;-))
                                • myszabrum Re: janu - cos do usmiechu - do Twojej powiastki 13.01.07, 11:26
                                  Teraz widzą wszyscy:
                                  farm1.static.flickr.com/130/355649358_f328c5e4a5_o.jpg
            • aaugustw Re: Augustowskie podziały 09.01.07, 11:15
              zyg_zyg_zyg napisała:

              > :-)
              ____.

              ;-)))
              A...
              Ps. Janu... jak Ci sie podoba moj nowy "emotikon"? ;-)))
              • janulodz Re: Augustowskie podziały 10.01.07, 00:57
                Ten Twój emotikon Auguscie to małe miki. Zgadnij co przedstawiają moje

                1. :-*

                2. (_|_)

                • hepik1 Nic prostszego... 10.01.07, 08:21
                  ...by august zniknął z Twojego życia ,janoludz,jeśli tak cie denerwuje:
                  odwiedzasz "Moje forum" wpisujesz nick augustaa do lisy swoich nieprzyjaciół ,klikasz w "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół " i augusta nie ma ;)
                  • e4ska Re: Nic prostszego... 10.01.07, 10:17
                    Hepiku, dawanie ignora to dawanie d. Augusta nikt z nas nie bierze poważnie...
                    no, chyba że ty go traktujesz z powagą - ale nie widać, żebyś coś grzebnął
                    staruszkowi... nie uważasz, jaka to by była wspaniała dyskusja: Hepik i august?
                    Całkiem inny poziom niż zahir, august plus klon w koło macieju.

                    Natomiast - wstawiając ignora - tracisz sens wypowiedzi. Poza tym czasem warto
                    uprzedzić osobę nową - a i tak sporo ludzi przychodzących na forum z problemem,
                    dostaje się w augustowe obroty... i po bezsensownej pyskówce ucieka... jesteś
                    bystry, powinieneś zauważyć. W sumie august zniechęca ludzi do AA - gdyby nie
                    wcześniej tu pisujący, uznałabym aowców za idiotów - ale naprawdę wiem z epoki
                    przedagustowskiej, że są to ludzie odpowiedzialni, życzliwi, sympatyczni i
                    niegłupi. Wymieniać nie muszę, wiesz, o kogo chodzi. Szacunek wielki dla nich.
                    • aaugustw Re: Nic prostszego... 10.01.07, 14:23
                      e4ska napisała:
                      > Hepiku, dawanie ignora to dawanie d. Augusta nikt z nas nie bierze poważnie...
                      - - - - - - - - - - - -
                      Eska - Proces trzezwienia polega, (m.in.) na zyciu w prawdzie i postepowaniu
                      z prawda!
                      A Ty juz w pierwszym swoim zdaniu klamiesz, podpierajac sie (znowu) innymi...!
                      (bogini nocy, trolu moj; skad wiesz, co mysla inni...!?) ;-))
                      Dlatego, kiedy czytam takie i inne Twoje slowa uwazam, ze jestes jeszcze -
                      (bez urazy) dalej jeszcze pijana na trzezwo.
                      _____________________________________________________________________________.
                      e4ska napisała dalej:
                      > ...chyba że ty go traktujesz z powagą - ale nie widać, żebyś coś grzebnął
                      > staruszkowi... nie uważasz, jaka to by była wspaniała dyskusja: Hepik i
                      august? Całkiem inny poziom niż zahir, august plus klon w koło macieju.
                      - - - - - - - -
                      Eska, przyznaj sie i powiedz raz prawde: Czy to nie jest pijane
                      myslenie...!? ;-))
                      (czy Ty nie traktujesz mnie zbyt powaznie...!?) ;-))
                      ___________________________________________________________________.
                      e4ska napisała dalej:
                      > Natomiast - wstawiając ignora - tracisz sens wypowiedzi. Poza tym
                      czasem warto uprzedzić osobę nową - a i tak sporo ludzi przychodzących
                      na forum z problemem, dostaje się w augustowe obroty... i po bezsensownej
                      pyskówce ucieka... jesteś bystry, powinieneś zauważyć.
                      - - - - -
                      Odpowiedz - j.w. ;-))
                      ________________________________________________________________________.
                      e4ska napisała dalej:
                      > W sumie august zniechęca ludzi do AA
                      - - - - - - - - - - - -
                      Nigdzie jeszcze nie powiedzialem, ze zniechecam ludzi do AA...! ;-))
                      ______________________________________________________________.
                      e4ska napisała dalej:
                      > ...gdyby nie wcześniej tu pisujący, uznałabym aowców za idiotów - ale
                      naprawdę wiem z epoki przedagustowskiej, że są to ludzie odpowiedzialni,
                      życzliwi, sympatyczni i niegłupi. Wymieniać nie muszę, wiesz, o kogo chodzi.
                      Szacunek wielki dla nich.
                      - - - - - - - - - -
                      Moj ty Panie Boze, to kolejne klamstwo...!
                      Ty doskonale wiesz, ze wyjatki potwierdzaja regule, wiec traktowalabys dalej
                      uczestnikow AA tak, jak to opisalas wyzej, chyba ze to ja sie teraz myle i
                      faktycznie Ciebie trzeba zakwalifikowac do idiotow... - Wtedy wycofuje
                      wszystkie moje wypowiedzi, ktore skierowane byly w Twoim kierunku...!
                      A... ;-))
                  • aaugustw Re: Nic prostszego... 10.01.07, 13:46
                    hepik1 napisał:
                    > ...by august zniknął z Twojego życia ,janoludz,jeśli tak cie denerwuje:
                    > odwiedzasz "Moje forum" wpisujesz nick augustaa do lisy swoich
                    nieprzyjaciół ,klikasz w "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół " i augusta
                    nie ma ;)
                    ___________________________________________________________________________.
                    Hepik, nie wziales pod uwage jednego; On beze mnie nie umie zyc...!
                    Ja wypelniam cala jego glowe...!
                    A... ;-))
                  • janulodz Re: Nic prostszego... 10.01.07, 15:55
                    Ja Ci Hepik też dam dobrą radę.
                    Jak Cię samochód na ulicy ochlapie błotem, to zamknij oczy.
                    Nie będziesz widział jaki jesteś ochlapany.
                  • janulodz Re: Nic prostszego... 10.01.07, 16:14
                    Ja Ci Hepik też dam dobrą radę.
                    Jak Cię samochód na ulicy ochlapie błotem, to zamknij oczy.
                    Nie będziesz widział jaki jesteś ochlapany.
                    Poza tym, August bardzo przysłużył się wszelkim rodzajom zorganizowanych grup terapeutycznych. Jako chodząca antyreklama ruchu AAowskiego przyczynił sie do tego, że wiele osób zaczęło bardziej krytycznie podchodzić do tego tematu. Mając w perspektywie spotkania na najbliższym mittingu Augusta, lub jego klona wiele osób poważnie się zastanowi przed pójsciem. A wiele czytając jego chore cytaty i przypowiastki, oraz stałe mendzenie i wtrącanie sie we wszystko co na tym forum jest pisane, odbierze to jako ingerencje w ich prywatność i niezależność. Chwała Augustowi za taką dywersję. Jeżeli wszyscy zwolennicy ruchu Aowskiego i jego stali bywalcy tego nie widzą to jesteście po prostu ślepi.
                    • janulodz Podsumowanie 10.01.07, 16:32
                      Jeszcze sprostowanie. Nie wszyscy tak mają z tymi oczami. Ale nie mają śmałości, żeby zareagować. A August mi nie przezkadza. Niech sobie ględzi. Jest śmiesznie.
                      I to było celem dla którego założyłem ten wątek.
                      • aaugustw Re: Podsumowanie 10.01.07, 17:19
                        janulodz napisał:
                        > Jeszcze sprostowanie. Nie wszyscy tak mają z tymi oczami.
                        Ale nie mają śmałości, żeby zareagować. A August mi nie przezkadza.
                        Niech sobie ględzi. Jest śmiesznie.
                        > I to było celem dla którego założyłem ten wątek.
                        _________________________________________________.
                        Dziekuje Ci za Twa szlachetnosc i wyrozumienie...!
                        Musze przyznac, ze i ty mi nie przeszkadzasz...! ;-))
                        A...
                        Ps. Co tak szybko spowodowalo zmiane Twoich chorych
                        emocji...!? - Golnales cos...? - przyznaj sie...! ;-))
                    • aaugustw Re: Nic prostszego... 10.01.07, 17:14
                      janulodz napisał:
                      > Ja Ci Hepik też dam dobrą radę.
                      > Jak Cię samochód na ulicy ochlapie błotem, to zamknij oczy.
                      - - - - - - - - - - - -
                      Po co komu takie rady - on nie skarzy sie na nic, wrecz przeciwnie
                      chcial Tobie pomoc, jak przystalo na dobrego czlowieka, ktory
                      swoja trzezwosc, milosierdzie i czlowieczenstwo zdobywa w AA,
                      a uczucia te rozdaje potem nawet na takich, jak Ty nie-alkoholikow,
                      krytykow Wspolnoty AA...! -
                      Niewdzieczny jestes...!
                      (ja bym to nazwal; pijany na trzezwo, ale nic mnie to nie obchodzi!). ;-)))
                      ____________________________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Poza tym, August bardzo przysłużył się wszelkim rodzajom zorganizowanych grup
                      > terapeutycznych.
                      - - - - - - - - -
                      Kiedy jestem w sluzbie AA wspolpracujemy z terapeutami, ale nie laczymy
                      sie z nimi...!
                      ______________________________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Jako chodząca antyreklama ruchu AAowskiego przyczynił sie do tego, że
                      wiele osób zaczęło bardziej krytycznie podchodzić do tego tematu.
                      - - - - - - - - - -
                      To dlatego, ze nam (tym, w sluzbach AA), nie wolno reklamowac AA...! ;-))
                      (reklama wiaze sie z korzysciami materialnymi, a Wspolnota AA jest
                      niezalezna od nikogo. To nie to samo co np. te wszystkie ubezpieczenia
                      ludzi... One zeruja na ludziach...!).
                      ___________________________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Mając w perspektywie spotkania na najbliższym mittingu Augusta, lub
                      jego klona wiele osób poważnie się zastanowi przed pójsciem.
                      - - - - - - - - - - - -
                      Mittingi, piszemy po polsku; Mityngi. (to tak, na marginesie!).
                      A nazywaja sie one nie Mityngami Augusta, lecz Mityngami Anonimowych
                      Alkoholikow.
                      Nie martw sie o te osoby, ktore dotarly juz na Mityng AA, te maja juz
                      za soba dluga przebyta droge, a bilet wstepu zaplacili oni cholernie drogi.
                      Tam nie ma juz zadnych wyborow. Tam, juz przed drzwiami AA zazwyczaj
                      odpada ta ostatnia alternatywa; "Byc albo pic". Odchodza tylko pijoczki
                      i ci, ktorzy postawili na swoja "madrosc" - krotka to droga... Na jej
                      koncu spotyka sie pelno tych, ktorzy uwazali sie za niezastapionych.
                      ___________________________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > A wiele czytając jego chore cytaty i przypowiastki, oraz stałe
                      mendzenie i wtrącanie sie we wszystko co na tym forum jest pisane, odbierze to
                      jako ingerencje w ich prywatność i niezależność.
                      - - - - - - - - - - - -
                      Janoludz, dlaczego przejmujujesz sie (jak Eska) innymi...!? - Spojrz
                      najpierw na siebie i tam juz pozostan...! Czy Ty nie widzisz swojego
                      stanu psychicznego...!? - Jak Ty sie zachowujesz...!?
                      Mnie niepokoi kazdy czlowiek, ktory cytaty i przypowiastki madrych ludzi,
                      uwaza za chore...! :-((
                      (nawet moje mendzenie nie powinno Ciebie obchodzic! - To Forum nie jest
                      Twoja prywatna wlasnoscia. Wywal lepiej tego Augusta ze swojej glowy.
                      Sprobuj zyc sam - bez niego...! ;-))
                      ____________________________________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > Chwała Augustowi za taką dywersję. Jeżeli wszyscy zwolennicy ruchu
                      Aowskiego i jego stali bywalcy tego nie widzą to jesteście po prostu ślepi.
                      - - - - - - - - - -
                      Janulodz: Co to zdanie znowu znaczy...!? - Co ta odzywka ma znaczyc...!?
                      Jak Ty sie wyrazasz o Wspolnocie AA, ktora uratowala juz milionom
                      chorym alkoholikow zycie...!? - Czy Ty wiesz co Ty piszesz...!?
                      Czy Ty wiesz co Ty mowisz...!? - Czy Ty wiesz co Ty myslisz...!?
                      Czy Ty sie dobrze czujesz...!? - Jak mozesz pisac takie idiotyzmy
                      i takie chore slowa, ktore moga zaszkodzic (lub wrecz zabic) tych,
                      ktorzy tu, do nas, na to "Forum" jeszcze przyjda i przybywaja...!? -
                      Wstydz sie...!
                      A...
                      • yuraathor Uff...... 10.01.07, 17:50
                        przebrnąłem przez tą "dyskusję"- bez komentarza
                        • e4ska Re: Uff...... 10.01.07, 23:34
                          Eeee, nie takie zagajniki z gajowym żem przebywała... jak i reszta pijoków,
                          pijoczków czy alkoholików całą gębą:)))

                          A co byś dodał, drogi Yura... ciekawam. Się nie pogniewam, jak mi co złego
                          napiszesz. Tobie wolno:)))
                    • hepik1 Re: Nic prostszego... 11.01.07, 17:08
                      Porównanie do ochlapania mało trafne...to jest forum a nie ulica,po której zreszta też wszyscy mogą chodzić.
                      Ale jeśli już,to trzeba się rozglądać wokół,jak kałuża to omijać łukiem,a gdy samochód nadjeżdża przystanąć albo przyspieszyć,albo parasolem zasłonić a nie jak ten wół sie dać ochlapać.Najgłupsze to samemu próbować auto w rewanżu ochlapać tupaniem w kałużę.
                      Teza,że jak ktoś poczyta augusta zrezygnuje z AA i pije dalej,bo tam agust chodzi głupia ,niestety.
                      Zresztą jak chce niech pije.Znaczy głupi ;)
                      To sie nadodpowiedzialnośc nazywa,Janu.I też się powinno z tego leczyć.Albo przynajmniej popracować.Na terapii jakiejś...? ;)
                      • janulodz Re: Nic prostszego... 12.01.07, 11:10
                        Udajesz, że nie rozumiesz, czy naprawdę tak myślisz?

                        "Teza,że jak ktoś poczyta augusta zrezygnuje z AA i pije dalej,bo tam agust chodzi głupia ,niestety."
                        To jest Twoja teza

                        Moja jest taka, że August swoim zachowaniem deprecjonuje osiagniecia tego ruchu i ośmiesza jego członków. Jeżeli ktoś postanowi przestać pic to nie skorzysta z AA tylko bedzie szukał innej drogi. Można to osiagnać. Przykłady na tym forum
                        Pozdrawiam.
                        • janulodz Re: Nic prostszego... 12.01.07, 11:29
                          Zapomniałem jeszcze napisać, że to się nazywa nieodpowiedzialność Hepiku
                          • aaugustw Re: Nic prostszego... 12.01.07, 12:19
                            janulodz napisał:

                            > Zapomniałem jeszcze napisać, że to się nazywa nieodpowiedzialność Hepiku
                            __________________________________________________________________________.

                            Janulodz, nie badz naiwny - prosze...! ;-!
                            Za kogo ja mam ponosic odpowiedzialnosc, ze ten ktos pije...!?
                            Jak zechce trzezwiec, podziele sie z nim...!
                            Jak zechce pic dalej... - Smacznego, zycze !
                            A...
                            Ps. "Odpowiedzialnosc za samego siebie, jest tym
                            korzeniem wszelkiej odpowiedzialnosci"! - (Meng Dse).
                        • aaugustw Re: Nic prostszego... 12.01.07, 12:11
                          janulodz napisał:
                          > Moja jest taka, że August swoim zachowaniem deprecjonuje osiagniecia tego
                          ruchu i ośmiesza jego członków. Jeżeli ktoś postanowi przestać pic to nie
                          skorzysta z AA tylko bedzie szukał innej drogi...
                          _________________________________________________________________________.
                          I o to przeciez biega Janu...! ;-))
                          Ten, ktory chce pic bedzie pil dalej, az go robole zjedza...! - Nic mi do
                          tego...! ;-))
                          Ten natomiast, ktory pokaze swoja juz gotowosc i wyrazi szczera chec
                          zaprzestania picia, bedzie teraz szukal wszystkich innych drog tego
                          swiata, byle nie do AA i w ten sposob tylko przyspieszy sobie on to
                          dotarcie do wlasnego dna... - Wtedy dopiero zobaczy, ze nie ma innej
                          drogi do abstynencji, za wyjatkiem tej jedynej, ktora zbudowali jego
                          (tacy sami jak on), poprzednicy - alkoholicy, z tej wspanialej
                          Wspolnoty AA (Anonimowych Alkoholikow), skladajacej sie ze
                          samych szczesliwych i trzezwych zwyciezcow...!! ;-)))
                          A... ;-)))
                          • janulodz Re: Nic prostszego... 12.01.07, 12:31
                            Hepik no i powiedz sam, czy to nie jest idiota
                            • aaugustw Re: Nic prostszego... 12.01.07, 13:01
                              janulodz napisał:

                              > Hepik no i powiedz sam, czy to nie jest idiota
                              _______________________________________________.

                              ;-)))
                              A...
                              Ps. Janu... proponuje Tobie zalozyc nowy watek,
                              (znowu taki, na niby...!) ;-)))
                          • 7zahir Znowu Ci muszę przypomnieć Preambułę AA Auguście 12.01.07, 19:22
                            aaugustw napisał:

                            > Ten, ktory chce pic bedzie pil dalej, az go robole zjedza...! - Nic mi do
                            > tego...! ;-))
                            > Ten natomiast, ktory pokaze swoja juz gotowosc i wyrazi szczera chec
                            > zaprzestania picia, bedzie teraz szukal wszystkich innych drog tego
                            > swiata, byle nie do AA i w ten sposob tylko przyspieszy sobie on to
                            > dotarcie do wlasnego dna... - Wtedy dopiero zobaczy, ze nie ma innej
                            > drogi do abstynencji, za wyjatkiem tej jedynej, ktora zbudowali jego
                            > (tacy sami jak on), poprzednicy - alkoholicy, z tej wspanialej
                            > Wspolnoty AA (Anonimowych Alkoholikow), skladajacej sie ze
                            > samych szczesliwych i trzezwych zwyciezcow...!! ;-)))
                            > A... ;-)))

                            "Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości
                            i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu."

                            To co proponujesz powyzej nie ma z tym nic wspólnego !!!



                            • e4ska Re: Znowu Ci muszę przypomnieć Preambułę AA Augu 13.01.07, 11:46
                              Nie będzie chyba dziwne, że się zgodzę z tobą, Zahir.

                              kiedy czytam takie:
                              "alkoholicy, z tej wspanialej
                              > > Wspolnoty AA (Anonimowych Alkoholikow), skladajacej sie ze
                              > > samych szczesliwych i trzezwych zwyciezcow...!! ;-)))
                              > > A... ;-)))"

                              to tak sobie głupio myślę, głupio... zapewne:
                              jesli august zapodaje równie szemrane teksty na tych obowiązkowych więziennych
                              mityngach, bardzo tamtejszym pijakom szkodzi. Wspomaganie się państwa
                              organizacją nie powinno polegać na zasadzie bezgranicznego zaufania- państwo to
                              pewnego rodzaju kontrola, tymczasem w przypadku pomocy aowskiej - państwo oddaje
                              teren instytucji nie podlegającej kontroli. I rusza w teren ktoś, kto został
                              wyeliminowany z normalnego zycia, zawodowiec pie...cy trzypotrzy, jakies dowcipy
                              z brodą, galimatias... co z wizji szczęścia augusta może sobie wyciągnąć
                              człowiek, ktory nie ma kobiety, bo ją po pijaku zamordował???

                              Takie kawałki, że jak pijesz, to umrzesz - no który z alkoholików o tym nie
                              pamięta?

                              Ale jak zrobić, żeby przestać - no, posłuchać zawodowca - poza wszelką kontrolą.

                              Facet się rozzuchwalił bezkarnością. Mnie sie wydaje, że jednak kontrola
                              państwa, urzędników odpowiedzialnych za pijacką działkę, jest konieczna. Co
                              augustowi przypominać na forum o podstawowych zasadach, jeśli nikt od niego nic
                              nie wymaga - będzie łaził "z posłaniem" i zanudzał na smierć... chory świat
                              alkoholików - po prostu.

                              • aaugustw Re: Znowu Ci muszę przypomnieć Preambułę AA Augu 13.01.07, 18:44
                                e4ska napisała:
                                > to tak sobie głupio myślę, głupio... zapewne:
                                > jesli august zapodaje równie szemrane teksty na tych obowiązkowych więziennych
                                > mityngach...
                                _______________________________________________.
                                Eska, przeciez nie bede tych szemranych tekstow
                                w takiej (np.) knajpie, wsrod pijanych rozdawal!
                                A... ;-))
                            • aaugustw Re: Znowu Ci muszę przypomnieć Preambułę AA Augu 13.01.07, 18:22
                              7zahir napisała:

                              > "Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości
                              > i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu."
                              >
                              > To co proponujesz powyzej nie ma z tym nic wspólnego !!!
                              _________________________________________________________.
                              To co teraz napisalas jest, tzw. "jajczeniem" na okraglo !
                              (Dlaczego? - zobacz moj mail do Yuraator).
                              A...
                        • hepik1 Re: Nic prostszego... 12.01.07, 13:48
                          Nikogo ani niczgo nie deprecjonuje ani osmiesza ,najwyżej siebie.Ale dlaczego zaraz idiota?
                          Mnie ani ziębi,ani grzeje...a prawdę mówiąc przez sam styl pisania czy sposób cytowania po pierwszym czy drugim zdaniu przewijam,bo myszke z rolka mam ;)
                          • e4ska Re: Nic prostszego... 12.01.07, 14:18
                            Hepiku, może nie idiota, ale geniusz intelektu też nie... pamiętasz, kiedy
                            rozmawiałeś z wieloma bardzo przyzwoitymi ludźmi na tym forum - a jakby tak
                            wtedy zaczął ci bobki wlepiać typ augustowski - to co, dobrze by ci było?

                            Ja mam swoją teorię agresywnej starości - trudno, mnie też czeka starość nie
                            radość, ale wolałbym, aby utrzymać sie w klasie Szymborskiej, Różewicza,
                            Miłosza... no, obalać wina do obiadu nie mogę:) ale przecież mogę być użyteczna
                            poza międleniem, że od kiedy nie piję, to mam misję - emanuję oto własnym
                            szczęściem i ptaszek mi śpiewa.

                            Ile można ścierpieć... są lekarze zajmujący się nadpobudliwością starych
                            ludzi... niestety, moja wiedza bierze się z praktyki - pamiętam jak dziś:)))
                            barykady zakładałam, kiedy na horyzoncie drogi wypatrzyłam pewną osobę.

                            I kiedy czyta się kolejne memranie o zamieszkaniu w cudzej głowie - nie,
                            człowieku, jeśli nie masz nic do powiedzenia, zamilknij... ty nie mieszkasz w
                            głowie, ty utrudniasz komunikację forumową... łamiesz grodzie, tamy zmiękczasz -
                            i okaże się, że podstawowym problemem alkoholika jest łapanie treli ptaszka i
                            wyznanie, że podstawą istnienia jest niezakłócona miłość do siebie... no k...wa.
                            ludzie kochane, przecież nie zidiocieliśmy do reszty.

                            Zalew głupoty, Hepiku drogi - na tym polega demokracja. Pewnie tak musi być.
                            • aaugustw Re: Nic prostszego... 12.01.07, 15:17
                              e4ska napisała:
                              > Ja mam swoją teorię agresywnej starości...
                              - - - - - - - - -
                              Ach, Eska taka niby doswiadczona, a chcesz mi tu zasuwac teoriami...
                              Gdzie te Twoje doswiadczenia...!? - One sie licza w zyciu, nie belkot!
                              _____________________________________________________________________.
                              e4ska napisała dalej:
                              > ...ale przecież mogę być użyteczna poza międleniem...
                              - - - - - - - - - - -
                              Tak, mozesz byc taka. Pod warunkiem, ze nie bedziesz "międlic",
                              tylko mowic o sobie. Prawde mowic o sobie...!
                              ______________________________________________________________.
                              e4ska napisała dalej:
                              > ...nie, człowieku, jeśli nie masz nic do powiedzenia, zamilknij...
                              ty nie mieszkasz w głowie, ty utrudniasz komunikację forumową... łamiesz
                              grodzie, tamy zmiękczasz
                              - - - - - -
                              Hm... - O kim Ty Eska mowisz...!? - Dlaczego Ty jego trzymasz w glowie...?
                              _________________________________________________________________________.
                              e4ska napisała dalej:
                              > ludzie kochane, przecież nie zidiocieliśmy do reszty.
                              - - - - - - - - -
                              Nie. To tylko opary alkoholu sie ulatniaja...!
                              Pogody Ducha, zyczy:
                              A... ;-))
                            • hepik1 Re: Nic prostszego... 12.01.07, 15:50
                              e4ska napisała:

                              > - to co, dobrze by ci było?

                              Na pewno nie.
                              Tyle,że wtedy byłem młodszy o trzy lata ,i wiekowo, i w stażu ;)
                              Zapewne bym też zwalczał,zwłaszcza ,że nie było wtedy funkcji "ignoruj"
                              A teraz to albo trzeba się godzić z tym,czego zmienić nie można(bo nie można)
                              albo klik i nie ma.
                              I żadna strata dla meritum danego wątku.
                • aaugustw Re: Augustowskie podziały 10.01.07, 13:43
                  janulodz napisał:
                  > Ten Twój emotikon Auguscie to małe miki. Zgadnij co przedstawiają moje
                  > 1. :-*
                  > 2. (_|_)
                  ________________________________________________________________________.
                  Janu... Twoje miki to sa wielkie MIKI - Odkuj sie teraz... - dosun mu...!
                  Nie opuszczaj i nie lekcewaz tego...! - Chce widziec jak mu dowalisz...!
                  To jedyna Twoja okazja, zeby sie tutaj i teraz zrehabilitowac... - Tyle
                  czasu na to straciles, a wiec; GO... go...!
                  A... ;-)))
                  • letica Augustowskie dyrdymały.... 12.01.07, 12:56
                    Ot jest sobie taki August...niech sobie jest..Nie należy go brać na poważnie.
                    Każdy, kto nie ma wolnej przestrzeni międzybarkowej( czyt. ma głowę na swoim
                    miejscu)powinien w mig skonstatować, że August, cóż --->>> Tworzy jakąś chora
                    mistyfikację i oflagowuje ją etykietką "AA"...
                    Jeśli tak ma wyglądać rozwój duchowy, to ja dziękuję , postoję :P

                    Mnie zawsze wpajano , że zawsze warto w to, w co się wierzy - wątpiącym być.
                    August uzurpował sobie prawo do nieomylności...Na podstawie...No właśnie, czego?

                    Swoim działaniem robi AA kuku, i jeszcze jest na tyle "malutki" ,że nie jest
                    tego świadomy.
                    • e4ska Re: Augustowskie dyrdymały.... 12.01.07, 13:44
                      Ostatecznie, to świadczy o moderacji.

                      Trzęsiportki i tyle. No bo jak zabanować facia, który poprowadzi w realu mityng
                      na ileś tam osób. Międzynarodowy mityng obowiązkowo szczęśliwego człowieka:)))

                      August podnosi statystyki, liczy się ilość wstukanych bobków. Emotikonek choćby.

                      Ma do tej pory na koncie kilkanaście(????) własnych wypowiedzi, a reszta to
                      pierdniętki bobkowe.

                      A to się będzie z wiekiem pogłębiać? Wystarczy popatrzeć na tych biedaków z lat
                      przebrzmiałych, jak w towarzystwie, przy stole, rozpoczynają gawędę. I wszyscy
                      biesiadnicy, nie przerywając wujaszkowi z racji wieku i urzędu:))) jak jeden
                      mąż, do sadu rwą, żeby mieć mendzonkę z głowy. I - jak mi pamięć podpowiada - na
                      ostatku przy kolejnej galaretce - wujaszek z plamami podniecenia intelektualnego
                      wykrzykuje swoją wizję życia szczęśliwego... salaterkę ze śledziami roztłukszy w
                      drobiezg - a ciotka chrapie z dziwnie półotwartym okiem... rodzinne radości
                      trzeźwości:)))

                      No to porywam, obarczona misją akowską konspiracji spod jabłoni, tzw. popitkę -
                      i do sadu... uzależniać się jak ta lala:)

                      Fajnie było - i komu to przeszkadzało...
                      • aaugustw Re: Augustowskie dyrdymały.... 12.01.07, 15:02
                        e4ska napisała:
                        > Ostatecznie, to świadczy o moderacji.
                        > Trzęsiportki i tyle. No bo jak zabanować facia, który poprowadzi w realu
                        mityng na ileś tam osób. Międzynarodowy mityng obowiązkowo szczęśliwego
                        człowieka:)))
                        - - - - - - - - - - - - -
                        Eska, juz dawno bym Tobie odpisal, ale mialem teraz dwa "dlugie telefony",
                        zwiazane z choroba alkoholowa (juz boje sie pisac; ze zwiazane byly one
                        z AA) :-((
                        Zajely mi te rozmowy duzo czasu, ktory teraz "musze" odrobic...
                        A ponadto dzis mam Mityng AA, w realu (nie, nie jestem prowadzacym -
                        uspokoilo Cie to!?) ;-)) wiec pomimo tego, ze chcialem odpisac Tobie
                        szczegolowo, musze Cie teraz zasmucic...! - Nie mam dzis za duzo juz
                        czasu na to, aby pobalakac z Toba szczegolowo...- Przelozmy to na inny
                        dzien - OK!? ;-))
                        ________________________________________________________________________.
                        e4ska napisała dalej:
                        > August podnosi statystyki, liczy się ilość wstukanych bobków. Emotikonek
                        choćby. Ma do tej pory na koncie kilkanaście(????) własnych wypowiedzi...
                        ________________________________________________________________________.
                        a dalej juz tylko jeszcze wieksze "babskie" balakanie Eski...! - Ale
                        dziekuje Ci - zaoszczedzilas mi duzo czasu...!
                        (na to Twoje; Bla, bla, bla... szkoda mi naprawde czasu...!) ;-))
                        A...
                        Ps. - Niedawno, jakas "Lakrycja"(!?) pisala zupelnie cos innego - ach, Wy
                        kobietki...! ;-)) (ona odbiera moje pisanie, jako nieomylne...!?) :-O
                        - Eska, Ty z kolei masz dar rozweselania, ale ja nie chce aby to bylo
                        kosztem Twojego zdrowia...! (uwierz mi).
                        A teraz nie zajmuj czasem znowu pozycji Wolnego i nie czekaj za-winklem na
                        ponowny czyjs atak...!
                    • aaugustw Re: Augustowskie dyrdymały.... 12.01.07, 13:57
                      letica napisała:
                      > Ot jest sobie taki August...niech sobie jest..
                      - - - - - - - - - - - -
                      No wlasnie...! - nareszcie ktos madry sie znalazl...! ;-))
                      __________________________________________________________.
                      letica napisała dalej:
                      Nie należy go brać na poważnie. Każdy, kto nie ma wolnej
                      przestrzeni międzybarkowej( czyt. ma głowę na swoim miejscu)...
                      - - - - - - - - -
                      Wot i prawda...! - To druga juz madrosc zyciowa... - Brawo...! ;-))
                      (rewelacyjne jest takze to pojecie "przestrzeni międzybarkowej").
                      _______________________________________________________________________.
                      letica napisała dalej:
                      > ...August, cóż --->>> Tworzy jakąś chora mistyfikację i oflagowuje ją
                      etykietką "AA"... Jeśli tak ma wyglądać rozwój duchowy, to ja dziękuję ,
                      postoję :P
                      - - - - - - - - - -
                      O...! - Tu juz zauwazam, cos niedobrego...! Letica, z Toba cos nie tak... -
                      Nie stoj - pPoloz sie lepiej...!
                      Twoj odbior rzeczywistosci i slow, ktore ja napisalem do Janu jest
                      chory...! :-((
                      (czy slyszala juz w zyciu o czyms takim, jak poczucie humoru...!? -
                      Czy Ty tez smutaska...?):-(
                      ________________________________________________________________________.
                      letica napisała dalej:
                      > Mnie zawsze wpajano...
                      - - - - - -
                      To widac...!
                      _______________________.
                      letica napisała dalej:
                      > ...zawsze warto w to, w co się wierzy - wątpiącym być.
                      - - - - - - - - - - - -
                      Nie wiem, jakich mialas "w-pajacy", ale to stwierdzenie jest juz
                      dla mnie osobiscie rodzajem po-pier-dzie-lenia z pomieszaniem...!
                      Albo ja wierze, albo watpie...!? (albo rydz, albo...)
                      Albo ja kocham, albo watpie...!? ;-))
                      ________________________________________________________________________.
                      letica napisała dalej:
                      > August uzurpował sobie prawo do nieomylności...Na podstawie...No właśnie,
                      czego ?
                      - - - - - - - - - -
                      No wlasnie...!? - Kto Ci takich glupot nawpajal...!?
                      Nie. Tobie nikt nic nie mowil; Ty sama nie wiesz, bo pytasz...! -
                      Ty tylko gdaczesz...! ;-))
                      _______________________________________________.
                      letica napisała dalej:
                      > Swoim działaniem robi AA kuku, i jeszcze jest na tyle "malutki" ,że nie jest
                      > tego świadomy.
                      - - - - - - - - - - - -
                      Dzieki Twojej "wielkosci", juz wiem...! ;-))
                      A...
                      Ps. Dziekuje za uzycie cudzyslowia w wyrazie malutki...! ;-))
                      (czyzbym juz i w Twojej "glowie" zamieszkal...!?) ;-))
                      • letica Re: Augustowskie dyrdymały.... 13.01.07, 01:01
                        aaugustw napisał:

                        > letica napisała:
                        > > Ot jest sobie taki August...niech sobie jest..
                        > - - - - - - - - - - - -
                        > No wlasnie...! - nareszcie ktos madry sie znalazl...! ;-))
                        > __________________________________________________________.
                        > letica napisała dalej:
                        > Nie należy go brać na poważnie. Każdy, kto nie ma wolnej
                        > przestrzeni międzybarkowej( czyt. ma głowę na swoim miejscu)...
                        > - - - - - - - - -
                        > Wot i prawda...! - To druga juz madrosc zyciowa... - Brawo...! ;-))
                        > (rewelacyjne jest takze to pojecie "przestrzeni międzybarkowej").
                        > _______________________________________________________________________.
                        > letica napisała dalej:
                        > > ...August, cóż --->>> Tworzy jakąś chora mistyfikację i oflag
                        > owuje ją
                        > etykietką "AA"... Jeśli tak ma wyglądać rozwój duchowy, to ja dziękuję ,
                        > postoję :P
                        > - - - - - - - - - -
                        > O...! - Tu juz zauwazam, cos niedobrego...! Letica, z Toba cos nie tak... -
                        > Nie stoj - pPoloz sie lepiej...!

                        Kochany, mam się rewelacyjnie ;)I nawet umiem czytac między wierszami,w
                        przeciwieństwie do Ciebie chyba :P

                        > Twoj odbior rzeczywistosci i slow, ktore ja napisalem do Janu jest
                        > chory...! :-((

                        Kochany..podczytuje to forum od dawna i moja opinia bazuje na sporej części
                        Twoich postów, nie tylko na tym

                        BTW - skąd wiesz,że mój odbiór rzeczywistości jest chory? Psychatra Waść jest
                        czy cuś?


                        > (czy slyszala juz w zyciu o czyms takim, jak poczucie humoru...!? -

                        Jasne, to moja domena :P

                        > Czy Ty tez smutaska...?):-(

                        A w życiu!

                        > ________________________________________________________________________.
                        > letica napisała dalej:
                        > > Mnie zawsze wpajano...
                        > - - - - - -
                        > To widac...!

                        Metafora kochaniutki, jak się chodzi do szkoły, potem na uczelnię , to z reguły
                        nauczyciele wpajają, czyt. przekazują wiedzę, indoktrynują w jakiś sposób,
                        socjalizują..

                        > _______________________.
                        > letica napisała dalej:
                        > > ...zawsze warto w to, w co się wierzy - wątpiącym być.
                        > - - - - - - - - - - - -
                        > Nie wiem, jakich mialas "w-pajacy", ale to stwierdzenie jest juz
                        > dla mnie osobiscie rodzajem po-pier-dzie-lenia z pomieszaniem...!
                        > Albo ja wierze, albo watpie...!? (albo rydz, albo...)
                        > Albo ja kocham, albo watpie...!? ;-))

                        Bzdurki!Znowu!
                        Czyś Ty słyszał kochaniutki ,że tylko krowa nie zmienia zdania...?
                        Tylu interlokutorów jest na forum - może warto ich tez posłuchać :P

                        "Wiem, że nic nie wiem" - Sokrates ---> po Twojemu pewnie by było, "albo wie,
                        albo nie wie..." hehe


                        > ________________________________________________________________________.
                        > letica napisała dalej:
                        > > August uzurpował sobie prawo do nieomylności...Na podstawie...No właśnie,
                        >
                        > czego ?
                        > - - - - - - - - - -
                        > No wlasnie...!? - Kto Ci takich glupot nawpajal...!?

                        Ty sam kształtujesz taki wizerunek w swoich potoczystych wypowiedziach..

                        > Nie. Tobie nikt nic nie mowil; Ty sama nie wiesz, bo pytasz...! -

                        Nikt nic nie musiał mówić, kto ma jakieś szare komórki sam wyciaga wnioski.
                        A pytanie było kierowane do Ciebie. Wysił trochę kopułkę , tylko nie za mocno,
                        bo Ci żyłka peknie :P

                        > Ty tylko gdaczesz...! ;-))

                        Gdzie..? Słyszysz gdakanie , kwakanie...? Może nie oglądaj tak dużo wiadomości :P

                        > _______________________________________________.
                        > letica napisała dalej:
                        > > Swoim działaniem robi AA kuku, i jeszcze jest na tyle "malutki" ,że nie j
                        > est
                        > > tego świadomy.
                        > - - - - - - - - - - - -
                        > Dzieki Twojej "wielkosci", juz wiem...! ;-))

                        cieszę się bardzo :P . Znam ruch AA dość dobrze, i po prostu w głowie mi się nie
                        mieści, że taki napuszony i patetyczny gość jak Ty , przystawia AA-owskie
                        pieczątki pod swoimi wypocinkami :P
                        hehe :P

                        > A...
                        > Ps. Dziekuje za uzycie cudzyslowia w wyrazie malutki...! ;-))

                        prosze bardzo :)

                        > (czyzbym juz i w Twojej "glowie" zamieszkal...!?) ;-))

                        ależ skąd, w żadnym wypadku. Nie bądż od razu taki szybki Bill i egocentryk :P
                    • aniolparys Re: Augustowskie dyrdymały.... 13.01.07, 00:17
                      A dla mnie stanowi on pewien problem. Intelektualny.
                      Też go kiedyś lekce traktowałem. Ot: zabawny facio z przerośniętym ego. Nawet mu
                      stronę założyłem. Po pewnym czasie jego jednoznaczny antyAAowski wydźwięk kazał
                      mi się zastanowić.
                      Niemożliwe, żeby coś tak bez sensu było człowiekiem z krwi i kości. Może nie
                      jest to taki sobie naiwny dziadzio za jakiego chce uchodzić? Może on w ogóle nie
                      istnieje? Może jest wirtualnym tworem kogoś bardziej wyrafinowanego, któremu AA
                      nadepnęło kiedyś na odcisk i odgryza się ten ktoś na organizacji dręcząc innych
                      AAugustem?
                      Spekulacje moje mają słaby punkt: trudno wyobrazić sobie kogoś, kto miałby
                      korzyść wymyślając AAugusta.
                      Zresztą trudno wyobrazić sobie w ogóle kogokolwiek kto miałby korzyść z
                      AAugusta. Ale to inna pieśń ;-)
                      • aaugustw Re: Augustowskie dyrdymały.... 13.01.07, 18:27
                        aniolparys napisał:
                        > A dla mnie stanowi on pewien problem. Intelektualny.
                        > Też go kiedyś lekce traktowałem. Ot: zabawny facio z przerośniętym ego. Nawet
                        mu stronę założyłem. Po pewnym czasie jego jednoznaczny antyAAowski wydźwięk
                        kazał mi się zastanowić. Niemożliwe, żeby coś tak bez sensu było człowiekiem z
                        krwi i kości. Może nie jest to taki sobie naiwny dziadzio za jakiego chce
                        uchodzić? Może on w ogóle nie istnieje? Może jest wirtualnym tworem kogoś
                        bardziej wyrafinowanego, któremu AA nadepnęło kiedyś na odcisk i odgryza się
                        ten ktoś na organizacji dręcząc innych AAugustem?
                        > Spekulacje moje mają słaby punkt: trudno wyobrazić sobie kogoś, kto miałby
                        > korzyść wymyślając AAugusta...
                        ___________________________________________________________________________.
                        Q-rde, jaki Ty madry...! :-()
                        I jak mocno zaczytany jestes w postach Augusta...! :-\\
                        Moze cos jeszcze z Ciebie bedzie...!????
                        A... ;-))
                        • aniolparys Re: Augustowskie dyrdymały.... 13.01.07, 18:45
                          Nie zacytowałeś: "Zresztą trudno wyobrazić sobie w ogóle kogokolwiek kto miałby
                          korzyść z AAugusta. "
                          • aaugustw Re: Augustowskie dyrdymały.... 13.01.07, 18:49
                            aniolparys napisał:

                            > Nie zacytowałeś: "Zresztą trudno wyobrazić sobie w ogóle kogokolwiek kto
                            miałby korzyść z AAugusta. "
                            __________________________________________________________________________.
                            Parysku-aniolku moj - Ty zawsze przy mnie stoj...! ;-))
                            A... ,-))
                            Ps. Jestes pilnym uczniem, cos tam zawsze Ci sie zostanie...! ;-))
    • jerzy30 aagustow - zaczynasz przekraczac pewne formy 12.01.07, 15:18
      wypowiedzi "Ps. Co tak szybko spowodowalo zmiane Twoich chorych
      emocji...!? - Golnales cos...? - przyznaj sie...! ;-))"
      To juz jest poza zakresem AA - i to daleko poza. Dobrze wiesz ze na KAŻDYM
      mityngu i to w KAŻDYM zakatku Swiata zostalbys skutecznie i
      definitywnie "wybanowany"
      Ja wiem ze to forum to nie mityng AA - ale tym bardziej pohamuj sie przed ocena
      innych i przestan bywac taki agresywny.
      Tu nie tylko Aowcy bywaja - ludzie spoza tez - ich to wystrasza i zraza.
      Gdzie jest przeslanie "niesc pomoc innym ktorzy jeszcze cierpia"????

      • aaugustw Re: aagustow - zaczynasz przekraczac pewne formy 12.01.07, 16:39
        jerzy30 napisał:
        > wypowiedzi "Ps. Co tak szybko spowodowalo zmiane Twoich chorych
        > emocji...!? - Golnales cos...? - przyznaj sie...! ;-))"
        > To juz jest poza zakresem AA - i to daleko poza.
        - - - - - - - -
        O czym Ty mi tu gadasz...!? - Czy Ty tez traktujesz to forum, jako
        Mityng AA...!? - Jakie przekraczam formy...? - Naruszylem netykiete...?
        Knajpa Ci sie przypomniala...!? ;-))
        ______________________________________________________________________.
        jerzy30 napisał dalej:
        > Dobrze wiesz ze na KAŻDYM mityngu i to w KAŻDYM zakatku Swiata zostalbys
        skutecznie i definitywnie "wybanowany"...
        - - - - - - - - -
        Czy Ty sie dobrze czujesz...!? - Ty porownujesz to forum do Mityngu AA...!?
        Ty mi mowisz, jak ja mam sie zachowywac i co ja mam pisac na forum...!? -
        Ty sie teraz zapominasz... - Bezczelny sie stajesz...! Opamietaj sie chlopie,
        zanim naprawde ja Ciebie nie "wybanuje"...!
        __________________________________________________________________________.
        jerzy30 napisał dalej:
        > faktycznie Ja wiem ze to forum to nie mityng AA
        - - - - - - - - -
        No wiec, po co gadasz (pier-do-lisz) te puste banialuki...!?
        Komu i co chciales udowodnic...? - Szukasz oklaskow...!?
        Swiatel reflektorow...!?
        _________________________________________________________.
        jerzy30 napisał dalej:
        > ale tym bardziej pohamuj sie przed ocena innych i przestan
        bywac taki agresywny.
        - - - - - - - - - - -
        Nie ucz ojca dzieci robic. Nie pouczaj mnie...!
        Widzisz Jureczku, przykro mi, ze musze Tobie to powiedziec, (ja nie
        robie roznicy wsrod ludzi AA i poza AA, pomijam tu sam alkoholizm),
        wiec powiem Tobie, ze powtarzasz sie jak papuga za tymi, ktorzy mowia,
        ze ja zachowuje sie agresywnie...! - Gdybys wiedzial, jak ja reaguje na te
        Wasze zlosci i te Wasze chore emocje, wtedy nie pisalbys takich bzdur...!
        To jest tylko i wylacznie Twoj odbior, w Twojej glowie. Chlopie, to
        jest swiat wirtualny...! - Ty mnie nie znasz...! - Opamietaj sie i
        trzezwiej dalej ;-))
        (powiem Ci szczerze, ja na tym forum nie bylem jeszcze wiecej, anizeli
        2-3 razy zly, czy agresywny...!). W koncu Ty wiesz, ze "my aowcy"
        potrafimy dbac o siebie i swoja trzezwosc...! ;-))
        __________________________________________________________________.
        jerzy30 napisał dalej:
        > Tu nie tylko Aowcy bywaja - ludzie spoza tez - ich to wystrasza i
        zraza.
        > Gdzie jest przeslanie "niesc pomoc innym ktorzy jeszcze cierpia"????
        - - - - - - - - - - -
        O jakim przeslaniu Ty mi tu, na tym forum znowu balakasz...!?
        Idze czlowieku na zamkniety wirtualny Mityng AA i tam pogadamy inaczej...!
        Za dlugo siedzisz juz w swiecie nierealnym...!
        Czy Ty naprawde stawiasz sie w roli Boga, ze Ty wiesz co komu tu pomoze...!
        A skad wiesz, ze z mojego "balakania" nie znajdzie sie wiecej ludzi na
        Mityngach AA, w realu, anizeli z Twojego cukrowania...!?
        A...
        Ps. te moje "krzywe" odzywki skierowane sa do tych, ktorzy sie tu
        madrza wlasnymi ideologiami i rozwiazaniami naszej choroby, a Ty im jeszcze
        przytakujesz...! - To ci, ktorzy nigdy nie przekrocza progu AA, bo nie
        potrzebuja tego robic...
        (Tobie tez sie teraz troche oberwalo, ale uwazam, ze zasluzyles sobie na
        to w pelni...!)- Wolno mi..!? - Pewnie, ze mi wolno - Nie Wolny!? ;-))
        Dlaczego ja mam ten wor z plewami nosic...!? ;-))
        • jerzy30 no posralo cie kompletnie - jestes pijany bardziej 12.01.07, 18:50
          niz ktokolwiek na tym forum - moze wroc do picia - bedzie z tego lepszy efekt -
          to forum jest dla osob uzaleznionych i nawet na nim [pomimo ze nie jest to
          mityng AA ani cokolwiek z tym zwiazane] to obowiazuja tu pewne zasady - a ty je
          przekraczasz -= naruszasz netykiete - ublizasz, obrazasz - zachowujesz sie
          skandalicznie - zachowujesz sie prostacko = jestes wyjatkowo agresywny - robisz
          tylko zamet i wystraszasz ludzi od AA - czy tego cie na mityngach uczono - janu
          ma swieta racje - siedzis w knajpie po uszy nad pusta flaszka
          • tranzyt80 W oczekiwaniu na Koguta 12.01.07, 19:30
            co to bedzie
            co to bedzie
            gwarno wszedzie
            smiesznie wszedzie
            jak AAugustw na urzedzie ;)))

            siadzmy szybko w jednym rzedzie
            jak te kwoki na swej grzedzie
            cieplej bedzie
            razniej bedzie
            kogut przyjdzie
            smieszniej bedzie :)))
            • letica Re: W oczekiwaniu na Koguta 13.01.07, 02:01
              Ech, Janu luby, po cóż tracisz słowa?
              Wszak tego nie pojmie Augusta głowa.
              Słowa jak przyprawy - wiadomo - z umiarem
              A on tu wali inwektywyami, jak kafarem.

              Wracając do przypraw - gdy cham na salony
              wpadnie niespodzianie, wcale nieproszony
              całą butlę maggi duszkiem wnet wychyli
              bo mu się przyprawa z potrawą pomyli.
            • aaugustw Re: W oczekiwaniu na Koguta 13.01.07, 18:23
              tranzyt80 napisał:

              > co to bedzie
              > co to bedzie
              > gwarno wszedzie
              > smiesznie wszedzie
              > jak AAugustw na urzedzie ;)))
              >
              > siadzmy szybko w jednym rzedzie
              > jak te kwoki na swej grzedzie
              > cieplej bedzie
              > razniej bedzie
              > kogut przyjdzie
              > smieszniej bedzie :)))
              _____________________.
              ;-))))))))))))))))
              A...
          • aaugustw Re: no posralo cie kompletnie - jestes pijany bar 13.01.07, 18:19
            jerzy30 napisał: "no posralo cie..."
            __________________________________.

            Czyzby kolejna maska spadala...! ;-))
            A...
        • magtomal Re: aagustow - zaczynasz przekraczac pewne formy 13.01.07, 08:38
          aaugustw napisał:


          >To jest tylko i wylacznie Twoj odbior, w Twojej glowie

          Tyle osób Ci pisało to samo i wszystkim odpowiadasz "To TYLKO TWÓJ odbiór".
          Jest taka opowiastka: Jeśli jedna osoba mówi Ci, żeś osioł, nie przejmuj się.
          Jeśli mówią Ci to dwie osoby, przemyśl to. Jeśli trzy - idź do żłoba.
          • tranzyt80 Re: aagustow - zaczynasz przekraczac pewne formy 13.01.07, 11:58
            forum "Uzaleznienia " czytaja badz sami pisza
            przede wszystki osoby bezposrednio lub posrednio dotkniete
            jakims uzaleznieniem badz po prostu zainteresowane tematem
            i z tym zgodzimy sie wszyscy

            dominuje tu uzaleznienie alkoholizm,
            uznany ogolnie za smietrelna,ciezka chorobe psychiczna,
            ktora u kazdego ma inne podloze i inny przebieg i rozne fazy,
            i tu tez chyba zgoda,

            wiekszosc z nas odczuwa,ze pomaga mu to forum,takie jest moje zdanie,przez ten
            pisemny kontakt na odleglosc z drugim alkoholikiem mamy mozliwosc wymiany
            doswiadczen,mozliwosc opowiedzenia o sobie samych,to wszystko pomaga,uklada
            jakoby od nowa i porzadkowuje nasz proces myslowy,ta droga zaczynamy inaczej bo
            poprawnie wartosciowac siebie samych i rzeczywistosc nas otaczajaca,stosunki z
            drugimi ludzmi,choc musze przyznac,ze byli i tacy co sie obrazili,badz znudzilo
            im po prostu to pisanie.Moze oznaczac to tez wyzszy stopien wyzdrowienia...:)

            w chorobie alkoholizmu utrzymanie trzezwosci jest pierwszym i ostatnim a
            zarazem jedynym lekarstwem na powstrzymanie dalszego rozwoju tej choroby,
            rozwoju ktory prowadzi nieuchronnie koniec z koncem do przedwczesnej smierci,

            na utrzymanie trzezwosci niepijacy alkoholicy wypracowuja sobie indywidualne
            metody,ktore sa optymalne tylko dla nich samych,dla nikogo innego,
            a wypracowanie takich podstawowych konstrukcji owych metod poznaje sie
            roznymi drogami i w zaleznosci od skutecznosci zadzialania wypracowanych metod
            utrzymujemy upragniona przez nas trzezwosc.Niepijacy alkoholik kocha wrecz byc
            trzezwym.To choroba powoduje,ze siegamy nawet po wielu latach znowu po alkohol.
            Ale czy mamy prawo wtedy powiedziec,ze wypracowane przez nas metody mialy luki,
            wymagaly dopracowania ?Zarzucic temu co siegnal po butelke slabosc,przekreslic
            go,wysmiac?
            Nie!Tego nigdy nie zrobimy.Zazdrosc tez powinna nam byc obca.Jeden nie pije
            16 lat,drugi dwa miesiace,mamy rozny staz ale wszyscy jestesmy podobni-
            rowni po wypiciu pierwszej setki...ci co uwazaja sie za madrzejszych powinni to
            sprawdzic ;)Alkoholizm na forum mozna przyrownac do wszystkich barw teczy.
            Cieszmy sie z calego jej kolorytu,w niej wszystkie odcienie barw naleza
            tylko do pelniejszego obrazu naszej choroby zwanej alkoholizm.Wszystkie,bez
            wyjatku,nasze wypowiedzi na tym forum,sa niczym innym jak tylko dalsza forma
            przedstawienia i opisu jakze skaplikowanej choroby alkoholizmu.Na forum nie
            powinno byc lepszych i gorszych chorych,madrzejszych i glupszych chorych,tu
            jest i powinno byc miejsce dla wszystkich,miejsce dla trzezwych i nietrzezwych
            alkoholikow i ludzi tym tematem zainteresowanych.Wykluczac nie nalezy
            nikogo,nawet za chwilowe swiadome czy nieswiadome odstapienie od regulaminu.

            Stosowac taryfa ulgowa dla chorych,chorszych i tych bardzo chorych ;)))





            • tranzyt80 Re: aagustow - zaczynasz przekraczac pewne formy 13.01.07, 12:37
              informacja dla niewtajemniczonych,

              czlowiekiem chorym na alkoholizm czyli alkoholikiem
              jest kazdy kto zapija sie alkoholem w tzw."trupa" ,czyli musi
              sie "dopic" ,chocby to byly tylko te symboliczne trzy razy do roku,

              kazdy kto nie ma i zatraca w czasie picia kontrole nad swoim stanem upojenia
              alkoholowego,jest dotkniety choroba alkoholowa,
              ilosc wypitego alkoholu i czestotliwosc upijania nie odgrywa tu zadnej roli
            • aaugustw Re: aagustow - zaczynasz przekraczac pewne formy 13.01.07, 18:56
              tranzyt80 napisał:

              > forum "Uzaleznienia " czytaja badz sami pisza
              > przede wszystki osoby bezposrednio lub posrednio dotkniete
              > jakims uzaleznieniem badz po prostu zainteresowane tematem
              > ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::
              ___________________________________________________________.
              Gdyby tak bylo...! - wtedy spelnialo by to forum swoje
              zadanie, ale tu jest wiecej profesorow, anizeli uczni...! :-((
              W temacie tym, jak ja to widze, pisalem dzisiaj, w kierunku Yuraator...
              A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka