iksigrek3 20.03.07, 11:09 Cześć. Od razu zadaję pytanie praktyczne: w jaki sposób można zablokować sobie samemu net, aby np. wyłączał się powiedzmy po 20:00 albo na weekend? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tranzyt80 Re: Uzależnienie od Internetu 20.03.07, 14:44 iksigrek3 napisała: > Cześć. Od razu zadaję pytanie praktyczne... --Czesc. Od razu oddaje pytanie praktyczne...jak prosty wylacznik nie pomaga...to wal siekiera w kabel,nie trafisz,to w compa,nie trafisz to w... glowy jeszcze szkoda...pomysl,przez chwile,dlaczego taki wielki praktyk jak Ty,tak sie w glupawych pytaniach upraktycznil ? Odpowiedz Link Zgłoś
iksigrek3 Przepraszam, czy jest na tym forum 20.03.07, 16:56 ktoś NORMALNY? Ktoś pozanetowo fajni mi podpowiedział, że może skontaktować się z providerem i on by czasowo odłączał net... Odpowiedz Link Zgłoś
zyg_zyg_zyg Re: Przepraszam, czy jest na tym forum 20.03.07, 17:31 jestem! :-) a myslisz, ze to cos pomoze? nie znam sie na uzaleznieniu od internetu, ale mnie takie sztuczne, zewnetrzne ograniczenia chyba by nic nie dalo - zawsze mozna dziadostwo jakos obejsc... chociaz mnie tez sie kiedys marzylo, zeby ktos mi wydzielal Odpowiedz Link Zgłoś
aniolparys Re: Przepraszam, czy jest na tym forum 20.03.07, 18:36 iksigrek3 napisała: > ktoś NORMALNY? Ciesz się chłopie, że i tak zostałeś łagodnie potraktowany. Jakiej odpowiedzi się spodziewałeś? Jak przechytrzyć komputer by był chytrzejszy od Ciebie? To pytanie na forum paranoików komputerowych. Kajdanki do przypięcia się do kaloryfera z zamkiem nie pozwalającym się odpiąć przed poniedziałkiem rano? Szukaj na allegro. Jest tu jeden taki świr, co Ci napisze, nie próbując nawet zrozumieć, jaki masz problem, że jesteś jeszcze niedopity i prawdziwe szczęście, takie jak jak on, znajdziesz u innych alkoholików. Tam się rozwiniesz duchowo i takie tam. Odpowiedziałem Ci poważnie. Znajdź sobie jakieś zajęcie mądrzejsze od komputera. Na przykład miłość. Życie dla kogoś. Postaraj się o dziecko - i przewijaj je każdej nocy 3 razy. Ktoś wypatrzył lukę rynkową w usługach dla ludności "leczenie uzależnienia od internetu". Dałeś się ponieść modnej ostatnio tendencji. Nie daj sobie chłopie wmówić, że jesteś chory. Każą Ci pisać wypracowania na temat jak skrzywdziłem tatusia i mamusię albo skończysz na mityngach przerabiając 12 kroków Anonimowych Internautów. Nie pozwól innym rozwijać się duchowo. To jest Twój duch. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Przepraszam, czy jest na tym forum 24.03.07, 20:21 aniolparys napisał: > Jest tu jeden taki świr,co Ci napisze, nie próbując nawet zrozumieć, jaki masz > problem, że jesteś jeszcze niedopity i prawdziwe szczęście, takie jak jak on, > znajdziesz u innych alkoholików. Tam się rozwiniesz duchowo i takie tam. W głowę zachodzę: kogóż ach kogóż miał aniol na myśli? A..? Odpowiedz Link Zgłoś
anciax Re: Uzależnienie od Internetu 24.03.07, 19:52 Poweim Ci, ze jestem od netu uzalezniona. mam jednak ograniczenie w postaci osob ze mna mieszkajacych - oni tez chca (jak ja) korzystac z komputera. poczatkowo nie dawalam im wiary, ze siedze tyle w sieci, gdy mowili dokaldna ilosc godzin, ktore spedzalam w wirtualnym swiecie. mam jedna rade - sama sobie tez tym w jakis sposob pomoglam - zadaj sobie podstawowe pytanie: co daje Ci ten czas spedzony w wirtulandii?? (moze to starta czasu? moze...). Oprocz korzysci plynacych z siedzenia w sieci (dla kazdego sa to inne korzysci :)) sa tez minusy. skoro zauwazylas u siebie ten problem (uzaleznienie) to znaczy, ze nie jest z toba az tak zle !!! :0 3maj sie powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
iksigrek3 Re: Uzależnienie od Internetu 24.03.07, 22:39 Dzięki Bogu, nareszcie ktoś normalny :-) Pytasz, co mi daje? Zabijam czas. W dość przyjemny sposób (w trakcie), potem okazuje się, że jestem zwyczajnie zmęczona. Net ma walory - jako źródło wiedzy. Kontakt z bliskimi. I tyle chyba. Dzięki, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anciax Re: Uzależnienie od Internetu 25.03.07, 14:01 hehe, fajnie slyszec, ze sie jest normalną na tym "nieeormalnym" forum. tzn chodzi o to, ze nie jestem normalna - w koncu jestem tu na tym forum :/ co do ciebie: ok, zabijasz czas surfowaniem. ok - ja to rozumiem - tez zabijam czas. i wlasnie o to chodzi! dobrze, ze uzmyslowilas sobie problem, jakim jest uzal. od sieci. ja spedzam po kilka ladnych h w sieci, ale po co? zabijac czs mozna w inny sposob. a wlasiwie chodzi o to, aby go nie zabijac. (zeby nie miec co zabijac :) ) jak nie bedziesz miala czego zabijac, to problem przestanie istniec :) oczywiscie nie zniknie jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki! staraj sie planować dzien. zaplanuj sobie dzien tak, zebys miala na surfowanie coraz mniej czasu - tak z dnia na dzien mniej i mniej. wiem, ze to dosc radykalny sposob, ale w koncu nie chcesz wpasc w ten nalog po uszy, tak? to, ze napisalas o mnie "ktos normalny" bardzo mi schlebilo. otoz nie widze sensu w tym, ze ktos napisze ci pare bzdur i powie: no co, odp na jej pyt. sama gdy szuakm pomocy oczekuje ze nie bedzie to jakis elaborat. zaswsze pragnie sie pocieszenia i dobrej rady:) po 2-gie ktos tez mi pomaga, wiec mam szanse tym razem pomoc tobie:) piszesz, ze siec, to zrodlo wiedzy, mozliwosc kontaktu, itd. ok, jasne, ze tak. sama uwazam to, co wymienilas za zalety, ale zaloze sie, ze nie siedzisz caly ten czas i nie piszesz nieustannie e-maili, nieustannie korzystasz z jakiegos komunikatora. wiem to z wlasnego doswiadczenia :) w momencie, gdy znajomi ida spac (koniec pisania na GG), gdy maile juz powysylane, ty zabierasz sie za bezmyslne (tak to nazwe) siedzenie na necie. oczywiscie, moge sie mylic, ale generalnie mechanizm bedzie podobny. jeszcze raz powtorze - planuj sobie dzien, czytaj cos, co cie interesuje, wyjdz na spacer, itd. w koncu mamy wiosne - nie mozna non stop siedziec przed ekranem :)) pozdrawiam, 3maj sie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
iksigrek3 Re: Uzależnienie od Internetu 25.03.07, 16:46 Dzięki, ancia :) Raz z ciekawości zaniosło mnie na różowe strony - nie polecam, łatwo złapać wirusa. w sieci :) Przez tydzień miałam nieczynny komputer. Net wyrzucało. Teraz rzecz jasna jest już firewall, ale wtedy przez tydzień spokojnie czytałam, spacerowałam, chodziłam o przyzwoitych godzinach spać. Żyłam. Uzależniona jestem od forów. Maili piszę niewiele i rzadko, na tlenie/gg kilka kontaktów. Wciągnęły mnie razem z butami fora :/ Stąd pytanie, czy jest jakiś mechaniczny "psuj", który by mi net wyłączał czasowo. Masz rację z tym planowaniem. Szkoda ponadto, że nie jest to forum eksperckie i że np. raz w tygodniu nie pisze tu Pani Lubomira Szawdyn, specjalista od uzależnienień. Za duzo chcę? Odpowiedz Link Zgłoś
anciax Re: Uzależnienie od Internetu 25.03.07, 17:01 "Przez tydzień miałam nieczynny komputer. Net wyrzucało. " - I pewnie czułas sie jak bez ręki? przechodziłąm to samo :) Powiem Ci, z ew takich chwilach uzmysłowiłam sobie, z etak na serio - tracę czas. jest masa innych rzeczy do zrobienia w domu, na uczelni, wymieniać bez końca.... "...ale wtedy przez tydzień spokojnie czytałam, spacerowałam, chodziłam o przyzwoitych godzinach spać. Żyłam." - ja przez 2 tyg tak "przestawiłam" swój organizm, ze potem przez miesiac kłądłam sie spać o 3:00/4:00 a wstawałam o 12:00 i tak w kółko - nie polecam :) W zasdzie cały Bozy dzień przy komputerze: sniadanie przy k., obiad przy k., itd ... :/ "Uzależniona jestem od forów." - ja też włąsnie od forum zaczelam uzaleznienie :/ na szczesie trwalo to tylko/az miesiac. Potem jakoś sama się opamiętałam, trochę mnie fora zaczely meczyc i nudzic. Teraz pisze posty tylko w jakiejś bardzo niecierpiacej zwłoki sprawie. Reszte omijam szerokim łukiem, bo wiem, z emnie na nowo wciagnie. "czy jest jakiś mechaniczny "psuj", który by mi net wyłączał czas > owo." - tego to juz nie wiem, bo informatykiem nie jestem. U mnie mechanizm uzalenienia dało sie stosunkowo łatwo zahamować, i sama sie też opamiętałam :)) "Masz rację z tym planowaniem." - samo planowanie to swietna metoda na jakiekolwiek uzależnienia (choć nie wiem do końca jak to z tym jest, bo specjalistką nie jestem :) ). pozdrowki, A. Odpowiedz Link Zgłoś