Dodaj do ulubionych

kika pytan

27.03.07, 08:58
Zgadzam sie, ze istnieja ludzie, ktorym lepiej jest w AA niz poza nim.
Uznaje, ze sa ludzie, ktorzy dzieki AA nie pija, a co za tym idzie- inaczej
zyja, wg. ich oceny lepiej.

Mam teraz pytania do Augusyta, rauchen, TenJarasa,m Jerzego.
Prosze o krotko odpowiedz TAK/NIE
Bez uzasadnien, bez procentow i bez wymijania.
Pytania:
1.Czy zgadzasz sie z twierdzeniem, ze istnieja ludzie, ktorym do rzucenia
picia nie jest potrzebne AA.
2. Czy zgadzasz sie z opinia, ze istnieja ludzie, ktorym pobyt w AA wiecej
szkodzilby niz pomagal.
3. Czy zgodzisz sie, ze mozliwe jest satysfakcjonujace i pelne zycie i rozwoj
osobisty wg. innego modelu trzezwienia niz proponuje AA.

Odpowiedz na te pytania pozwoli ustalkic, czy spieramy sie o program czy o
zasade.

Pokaze tez pole kompromisu.
Przypominam: odpowiedzi TAK lub NIE ( a co reszta od bestii pochodzi- jak
mawial Jezus)>

Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • deoand Re: kika pytan 27.03.07, 10:44
      pytanie czwarte ...

      4 ... Czy zgodzisz się ,że NIEMOŻLIWE

      jest satysfakcjonujace i pelne zycie i rozwoj
      osobisty
      BEZ ODROBINY alkoholu w jakiejkolwiek postaci ???????????????
      • baasil Re: wtrące się... 27.03.07, 10:58
        1.tak
        2.nie - z małym wyjaśnieniem.nie pobyt w AA,a uczestnictwo we Wspólnocie AA(lub
        korzystanie z jej programu)-bo tak to rozumiem.
        (bo jak miałby zaszkodzić,powiedziałbym:nie,dziękuję,nie skorzystam)
        3.tak
        dodatkowo 4.nie
      • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 14:34
        deoand napisał:

        > pytanie czwarte ...
        >
        > 4 ... Czy zgodzisz się ,że NIEMOŻLIWE
        >
        > jest satysfakcjonujace i pelne zycie i rozwoj
        > osobisty
        > BEZ ODROBINY alkoholu w jakiejkolwiek postaci ???????????????


        Nie.
        Uwazam, ze jest mozliwe, za malo alkoholu to lepiej niz za duzo- czy to
        alkoholik czy nie.
      • tranzyt80 Re: kika pytan 27.03.07, 18:03
        deoand napisał:
        Czy zgodzisz się ,że
        NIEMOŻLIWE jest satysfakcjonujace i pelne zycie i rozwoj osobisty
        BEZ ODROBINY alkoholu w jakiejkolwiek postaci ???????????????

        -samo pytanie jest podchwytliwe,mam nadzieje,ze autor zdaje sobie sprawe,
        ale odpowiadajac:
        oczywiscie,ze TAK!,jezeli by wypelnione zycie mialo zalezezec od kropelki
        alkoholu to
        byloby to kompletna bzdura,wrecz bledem natury,
        zycie satysfakcjonujace,pelne,z calkowitym osobistym rozwojem uzaleznic od
        jakiejs tam drobiny srodka odurzajacego...przeciez to nie logiczne ;)
    • zyg_zyg_zyg Re: kika pytan 27.03.07, 12:03
      1. tak
      2. nie wiem, nie znam (patrz odpowiedz Baasila)
      3. co to jest "inny model"? widze tu niepijacych alkoholikow, ktorzy po mojemu
      dobrze i godnie zyja bez AA i bez 12 krokow, ale nie wiem, czy zyja wg "innego
      modelu" trzezwienia.
      Ale zeby nie bylo, ze sie migam, to na pytanie
      3'. Czy zgodzisz sie, ze mozliwe jest satysfakcjonujace i pelne zycie i rozwoj
      osobisty bez uczestnictwa w AA?
      odpowiem
      tak
      4. nie

      dziekuje
      • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 14:32
        Dziekuje Wam za odpowiedzi i wzywam innych:)

        W pytaniu 2 chodzi o naklanianie do uczestnictwa w AA wszystkich bez
        uwzglednienia ich preferencji osobistych, pogladow, podejscia do zycia,
        psychiki itp. Podkreslam- nakanianie- a nie informowanie o takiej mozliwosci.
        Zarowno przez terapeutow jak i przez samo AA ( np. funkcjonuje takie
        powiedzenie w AA "przyprowadzaj cialo a dusza potem sama przyjdzie").

        Teoretycznie moznaby zalozyc,, ze w gre wchodzilaby inna opcja- rozwazenie, czy
        poszczegolnej osobie AA mogloby wiecej pomoc zaszkodzic czy pomoc (wiadomo, ze
        nidgy nie trafi sie w 100%, chodzi o zasade).


        Inaczej- rozwazenie przydatnosci programu AA zanim a nie po.

    • drak02 Re: kika pytan 27.03.07, 15:36
      Pytania są tendencyjne:)
      • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 15:40
        drak02 napisał:

        > Pytania są tendencyjne:)


        Owszem, sa.
        Tendencja jest jasna- wskazac jak gleboki jest row ( albo jak plytki) do
        pokonania miedzy dwiema opcjami.

        Gdybym np. zapytal rasiste " Czy czarny to czlowiek" to pytanie tez byloby
        tendencyjne:)

        A najbardziej tendencyjna jets prosba o odpowiedz tak/ nie, bo wtedy nie mozna
        sie wykrecic od odpowiedzi, jak to niektorzy maja czynic w zwyczaju.
        • aaugustw Re: kika pytan 27.03.07, 19:20
          addicted11 napisał:
          > Gdybym np. zapytal rasiste " Czy czarny to
          czlowiek" to pytanie tez byloby tendencyjne:)
          ___________________________________________.
          To zalezy, jakiego koloru skory jest pytany!
          A... ;-))
          • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 20:28
            aaugustw napisał:

            > addicted11 napisał:
            > > Gdybym np. zapytal rasiste " Czy czarny to
            > czlowiek" to pytanie tez byloby tendencyjne:)
            > ___________________________________________.
            > To zalezy, jakiego koloru skory jest pytany!
            > A... ;-))


            dobre, dobre, chyle czola.
        • drak02 Re: kika pytan 28.03.07, 11:55
          addicted11 napisał:

          > drak02 napisał:
          >
          > > Pytania są tendencyjne:)
          >
          >
          > Owszem, sa.
          > Tendencja jest jasna- wskazac jak gleboki jest row ( albo jak plytki) do
          > pokonania miedzy dwiema opcjami.
          >
          > Gdybym np. zapytal rasiste " Czy czarny to czlowiek" to pytanie tez byloby
          > tendencyjne:)
          >
          > A najbardziej tendencyjna jets prosba o odpowiedz tak/ nie, bo wtedy nie
          mozna
          > sie wykrecic od odpowiedzi, jak to niektorzy maja czynic w zwyczaju.

          "Pytania są tendencyjne" to cytat z filmu "Rejs" .
          Co do meritum sprawy- nie wiem jaki jest sens i cel zadawania takich pytań.
          kto chce (i odczuwa taką potrzebę) to chodzi do AA a kto nie chce ten nie
          chodzi i tyle. Nie rozumiem Twojego wiecznego filozofowania na ten temat.
          • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 13:56
            "Pytania są tendencyjne" to cytat z filmu "Rejs" .
            > Co do meritum sprawy- nie wiem jaki jest sens i cel zadawania takich pytań.
            > kto chce (i odczuwa taką potrzebę) to chodzi do AA a kto nie chce ten nie
            > chodzi i tyle. Nie rozumiem Twojego wiecznego filozofowania na ten temat.


            1. wiem ze rejs
            2. a ja widze sens takkiego filozofowania dotad, dokad niekotrzy beda mowic
            niezgodnie z prawda nt skutecznosci, wielkosci i zasad AA oraz poki terapeuci
            beda na sie tam wysylac 9 bo wysylaja na sile i z tym nie ma dyskusji, zeby w
            ogole zaczac terapie u Worona trzeba obowiazkowo zaliczyc minimum 5 mityngow).
            • drak02 Re: kika pytan 28.03.07, 16:48
              > 2. a ja widze sens takkiego filozofowania dotad, dokad niekotrzy beda mowic
              > niezgodnie z prawda nt skutecznosci, wielkosci i zasad AA oraz poki terapeuci
              > beda na sie tam wysylac 9 bo wysylaja na sile i z tym nie ma dyskusji, zeby
              w
              >
              > ogole zaczac terapie u Worona trzeba obowiazkowo zaliczyc minimum 5 mityngow).

              Czy w jakiś spsób przeszkadza Ci to ze ktoś chodzi na mityng. Przeciez Ty nie
              musisz chodzić, ja też nie muszę, jak bedę miał ochote to pójdę i nikt mnie ani
              nie zmusi ani nie zniechęci. W jakiś sposób dręczy Cię to skoro tyle czasu
              poswiecasz na roztrząsanie tego dylematu. Przecież to o czym piszesz nie ma
              żadnego znaczenia poza tym ze sam chcesz sobie potwierdzić własne tezy i
              załozenia. jezeli sprawia Ci to przyjemnosć to wyslij listę odpowoedzi które
              byłyby dla Ciebie najbardziej zadawalające , a postaram się ( i być moze i
              inni) jakoś Ci pomóc:)
              • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 18:06
                drak02
                > Czy w jakiś spsób przeszkadza Ci to ze ktoś chodzi na mityng. Przeciez Ty nie
                > musisz chodzić, ja też nie muszę, jak bedę miał ochote to pójdę i nikt mnie
                ani
                >
                > nie zmusi ani nie zniechęci. W jakiś sposób dręczy Cię to skoro tyle czasu
                > poswiecasz na roztrząsanie tego dylematu. Przecież to o czym piszesz nie ma
                > żadnego znaczenia poza tym ze sam chcesz sobie potwierdzić własne tezy i
                > załozenia. jezeli sprawia Ci to przyjemnosć to wyslij listę odpowoedzi które
                > byłyby dla Ciebie najbardziej zadawalające , a postaram się ( i być moze i
                > inni) jakoś Ci pomóc:)


                dla Ciebie o moze nie ma znaczenia a dla mnie ma.
                problem mniej lub bardziej subtelnego przymuszania do AA istnieje, pdoalem
                przyklad konkretny od Woronowicza z osrodka.

                dla Ciebie to nie problem- dla mnie problem.#
                pisalem juz 100 razy ze nie przeszkadza mi ze ktos chodzi na mityngi tylko
                nawracanie i manipulacje.

                tak samo jak natretnych aowcow nie lubie jehowych, fanatykow muzulmanskich
                czy radiomaryjnych, nacjonalistow.

                chodzi o narzucanie swojej wizji zycia a nie o wizje zycia, ddo ktorej
                osobiscie moge miec krytyczny stosunek ale nic mi do tego jezeli komus to
                odpowiada.

                a powoduja mna dwa motywy:
                pierwszy jest taki, ze od kiedy siegam pamiecia zawsze odrzucalo mnie takie
                nawracanie i wpieprzanie sie z butami w swiatopoglad innej osoby.
                drugi, ze sam stalem sie ofiara takiego procesu i kosztowalo mnie to wiele
                nerwow.

                sumujac te dwa masz moj motywy.
                • aaugustw Re: kika pytan 28.03.07, 21:59
                  addicted11 napisał:
                  > problem mniej lub bardziej subtelnego przymuszania do AA istnieje, pdoalem
                  > przyklad konkretny od Woronowicza z osrodka.
                  - - - - - - - - - - - -
                  Przeciez to nie on przyszedl do Ciebie, lecz Ty do niego...
                  Jezeli nie chcesz sie poddac temu, co on Tobie zaproponowal,
                  musisz pojsc tam, gdzie uwierzysz, ze Tobie to pomoze...!
                  (proste jak konstrukcja cepa...!).
                  ___________________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > dla Ciebie to nie problem- dla mnie problem.#
                  - - - - - - - -
                  Tu, wierze Tobie...!
                  ______________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > pisalem juz 100 razy ze nie przeszkadza mi ze ktos chodzi na mityngi tylko
                  > nawracanie i manipulacje.
                  > tak samo jak natretnych aowcow nie lubie jehowych, fanatykow muzulmanskich
                  > czy radiomaryjnych, nacjonalistow...
                  - - - - - - - -
                  Dlaczego...? - Z czym masz problem...!? ;-))
                  Tranzyt, powiedzialby: "Zyj i daj zyc innym"... ;-))
                  A...
                  • addicted11 Re: kika pytan 29.03.07, 01:00
                    aaugustw napisał:

                    > addicted11 napisał:
                    > > problem mniej lub bardziej subtelnego przymuszania do AA istnieje, pdoale
                    > m
                    > > przyklad konkretny od Woronowicza z osrodka.
                    > - - - - - - - - - - - -
                    > Przeciez to nie on przyszedl do Ciebie, lecz Ty do niego...
                    > Jezeli nie chcesz sie poddac temu, co on Tobie zaproponowal,
                    > musisz pojsc tam, gdzie uwierzysz, ze Tobie to pomoze...!
                    > (proste jak konstrukcja cepa...!).


                    zgadza sie.

                    z wlasnej woli.
                    czy zachecony- niewazne.
                    decyzja byla ostatecznie.

                    ale mowimy o czyms zupelnie innym.
                    bowiem:
                    Decyzja byla nastepujaca:
                    isc na terapie do osrodka, bedacego publiczna placowka.
                    a mowimy o namawianiu do AA,

                    to dwie odrebne sprawy.
                    z tego, co wiem publiczne placowki powinny informowac o roznych kierunkach w
                    nauce a nie jednym.

                    moze dla ciebie oczywiste jest, ze jak sie idzie do osrodka terapii uzaleznien
                    to jest sie wysylanym w pakiecie do AA.

                    dla mnie nie.

                    a swoja droga- dobrowolnosc decyzji o pojsciu do srodka nie oznacza poddania
                    sie wszystkiemu co od tej pory postanowi terapeuta.
                    dobrowolnosc decyzji polega na tym, ze mozna sie z niej w kazdej chwili wycofac.
                    z pelnymi konsekwencjami, ale na zasadach uczciwosci, bez zastraszania i
                    grozenia.

                    Jak chcesz wiedziec- ja idac na terapie od razu liczylem sie z konsekwencjami i
                    ograniczeniami w trakcie calego pobytu.
                    Bylem gotow poddac sie im w 100%.
                    Ale moj cel byl od poczatku jasny i prosty: pojsc na kilka tygodni, zrobic co
                    trzeba i zamknac temat.
                    Dlatego wkurzalo mnie to, ze nie pozwolno mi trzymac sie wlasnej i swiadomej
                    decyzji tylko roznymi metodami probwano przymusic do dalszych wieloletnich
                    terapii i mityngow.
                    jasne?


                    jeszcze jasniej: szedlem na teapie trwajaca 6 tygodni a nie 15 lat.
                    taka byla umowa. aki byl cel i zamiar.

                    wiec zrobilem 6 tygodni, caly program, wszystko zgodnie z umowa- i chcialem
                    umowe rozwiazac.
                    i z tym rozwiazaniem mialem duze problemy.

    • aaugustw Mam troche czasu na odprezenie sie, wiec pisze...! 27.03.07, 17:06
      addicted11 napisał:
      > Zgadzam sie, ze istnieja ludzie, ktorym lepiej jest w AA niz poza nim.
      - - - - - - - - -
      To sa ludzie, ktorzy zlaczyli sie w tzw. Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow!
      Liczba tych uzdrowionych alkoholikow liczona jest dzisiaj juz na miliony...!
      ___________________________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Uznaje, ze sa ludzie, ktorzy dzieki AA nie pija, a co za tym idzie- inaczej
      > zyja, wg. ich oceny lepiej.
      - - - - - - - - - -
      To juz Twoja sugestia, gdyz oni sami porownuja sie tylko z samym soba...!
      Oni (ci; Anonimowi Alkoholicy), mowia o sobie sami, ze zyja dzis inaczej!
      Dzisiaj sa wolnymi, szczesliwymi i zyjacymi w harmonii ze soba oraz
      swiatem ludzmi, ktorych "AA" przywrocilo z powrotem do zdrowego zycia w
      spoleczenstwie...!
      _____________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Mam teraz pytania do Augusyta...
      - - - - - - - - - -
      Zeby nie sciemniac, na pytania odpowiem w drugim poscie...!
      (ide napic sie kawki...!) ;-))
      A...
      • tranzyt80 Re: Mam troche czasu na odprezenie sie, wiec pisz 27.03.07, 17:47
        aaugustw napisał:
        > To sa ludzie, ktorzy zlaczyli sie w tzw. Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow!
        > Liczba tych uzdrowionych alkoholikow liczona jest dzisiaj juz na miliony...!

        -zlaczyli sie...miliony...zorganizowana wspolnota...wszystko piko bello,
        a jakichkolwiek sprawdzalnych danych statystycznych sie nie prowadzi,zadnych
        sprawdzalnych wynikow sie nie oglasza,boooo sa...anonimowi :)))
        To tarcza nie do przebicia.
        Caly szacunek i podziw do prostych i chetnych wyzdrowiec uczestnikow spotkan.
    • tenjaras Re: kika pytan 27.03.07, 17:57
      1. tak
      2. nie
      3. nie
      i dodatkowe - nie

      trudno mi jednak tego nie komentować...

      po 1.
      znam wiele innych możliwości, terapie, ruchy religijne, sekty, więzienia,
      szpitale psychiatryczne, strach, paraliż...
      nie wierzę w samodzielność, nie znam alkoholika, który by któregoś pięknego
      dnia postanowił skończyć pić i skończył, znam wielu co przerwało, ale żadnego,
      który skończył

      po 2.
      znam takich, którym pobyt w AA przeszkadza w osiąganiu własnych celów, AA
      nawołuje do uczciwości, tolerancji i pomagania innym, nie każdemy chce się tak
      robić, niektórzy nie potrafią, a ja nie umiem rozróżnić tych dwóch grup ludzi,
      więc nie oceniam, obserwuję
      cel jaki proponuje AA to osiągnięcie trzeźwości i każdy komu to pasuje
      odnajdzie się w AA

      po 3.
      AA w porozumieniu ze współczesnymi psychologami, psychiatrami i przywódcami
      różnych religii, wypracowało model, którego jeszcze nikt nie podważył,
      niektórzy zaakceptowali i przenieśli na swój grunt pomagania alkoholikom,
      niektórzy wycięli fragmenty, które wykorzystują w swoich programach leczenia,
      ale tylko to co czerpie z Wielkiej Księgi się sprawdza, inne metody to sztuczki
      naciągaczki, ale hipnozą, akupresurą, esperalami, prądem i kadzidłami można
      wspierać podstawowy model, takich również znam

      po 4.
      jestem alkoholikiem, dlatego każda radość i zabawa kojarzy mi się tylko z
      absolutną abstynencją od alkoholu
      musiałem jednak dojrzeć do takiego rozsądnego podejścia do sprawy, trudno się
      było przyznać, że alkohol mi szkodzi
    • aaugustw Mam troche czasu na odprezenie sie, wiec odpowiem! 27.03.07, 17:59
      addicted11 napisał:
      > Mam teraz pytania do Augusyta...
      > Prosze o krotko odpowiedz TAK/NIE
      > Bez uzasadnien, bez procentow i bez wymijania.
      > Pytania:
      > 1.Czy zgadzasz sie z twierdzeniem, ze istnieja ludzie, ktorym do rzucenia
      > picia nie jest potrzebne AA.
      - - - - - - - - - - - - - -
      Addi... - Takie pytanie zadac moze tylko Addi...!
      Jezeli dluzej pobedziesz na zachodzie i poznasz ten swiat takze juz
      troche od strony "uzaleznien", wtedy nie bedziesz zadawal takich
      naiwnych pytan, bo zobaczysz, ze w kazdym kraju na zachodzie skutecznie
      dzialaja rowniez inne grupy trzezwosciowe, takie jak: "Templariusze",
      "Niebieski Krzyz", itd..., itp...
      (wszystkie one razem nie sa wprawdzie tak "wydajne", jak AA, ale sa
      tez skuteczne i wtedy AA nie jest potrzebne...!).
      ____________________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > 2. Czy zgadzasz sie z opinia, ze istnieja ludzie, ktorym pobyt w AA
      wiecej szkodzilby niz pomagal.
      - - - - - - - - - - - -
      Rownie dobrze mogles mi zadac pytanie; "Czy zgadzam sie z opinia, ze
      dobrowolne chodzenie do kosciola, czy wyjazd na sloneczny urlop moze
      niektorym szkodzic...!?".
      (to jest parodia pytania, zauwaz w nim wyraz; dobrowolne!).
      Poza tym pisalem przed paroma dniami, ze sa wyjatki ludzi, ktorzy nie
      znosza sytuacji grupowych. Tacy musza sie poddac indywidualnej terapii!
      ______________________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > 3. Czy zgodzisz sie, ze mozliwe jest satysfakcjonujace i pelne zycie
      i rozwoj osobisty wg. innego modelu trzezwienia niz proponuje AA.
      - - - - - - - - -
      Maslo, maslane... - Odpowiedzialem na to pytanie juz w pytaniu nr.1
      __________________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Odpowiedz na te pytania pozwoli ustalkic, czy spieramy sie o
      program czy o zasade. Pokaze tez pole kompromisu.
      - - - - - - - - - - - - - -
      Addi... - A kto tu sie spiera...!?
      Ja chyba najlepiej wiem, co mi uratowalo zycie...!
      Nie byly to zadne wirtualne pisanki, lecz Wspolnota Anonimowych
      Alkoholikow - AA, w realu i sluzby w AA na rzecz innych cierpiacych
      jeszcze alkoholikow...!
      _________________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Dziekuje.
      - - - -
      Prosze...! ;-))
      A...
      Ps. pytania mialy byc do mnie, a pytasz o innych takze...(!?).
      Jak Ty to sobie wyobrazasz, ze ja moge odpowiadac za kogos...?
      • addicted11 Re: Mam troche czasu na odprezenie sie, wiec odpo 27.03.07, 20:26
        August, prosilem o tak/ nie.
        ale rozumiem, ze odpowiadasz na pytania 1,2,3 TAK.
        To dobry znak.


        Rownie dobrze mogles mi zadac pytanie; "Czy zgadzam sie z opinia, ze
        > dobrowolne chodzenie do kosciola, czy wyjazd na sloneczny urlop moze
        > niektorym szkodzic...!?".

        wbrew pozorom nie jest to gluupie zalozenie.

        Gdyby lekarz kazdemu choremu jak leci polecal wyjazd do Leby, bo Leba wielu
        ludziom pomaga,
        to tym z nadmiarem jodu w tarczycy, z alergiami na slonce czy takim ktryz po
        prostu nie lubia morza zaszkodzilby.

        Oczywiscie, mozna spekulowac, czy ktos kto ma alergie na slonce akurat nad
        morzem tej alergii sie pozbedzie, ale to takie gdyby...

        Tu nie chodzi o to, ze lekarz wystawia prokuratorski nakaz wypoczynku nad
        morzem, to oczywiste.

        Pole komrpomisu jest takie- jezeli uznajesz, ze inne metody niz AA zasluguja na
        taki sam szacunek mimo ze Ty lubisz AA- to jest pole do dyskusji.
        Jezeli uwazasz nie tyle,, ze AA jest najleposze dla Ciebie- a uwazasz ze AA
        jest najlepsze dla wszystkich- to pola do komrpomisu nie ma bo to nie dyskusja
        tylko przekabacanie.
    • yuraathor Re: kika pytan 27.03.07, 18:29
      1. mi było potrzebne AA
      2. mi pomaga pobyt w AA
      3. nie szukam innego modelu, znalazłem AA
    • jerzy30 3razy tak - chociaz jednak terapia i AA ulatwiaja 27.03.07, 22:01
      utrzymanie tzrezwosci - na podstawie wymiany doswiadczen, wsparcia moralnego i
      duchowego, pomocy jak od lekarza - sa to metody sprawdzone i ugruntowane - wiec
      korzystanie z nich pomaga - latwiej isc w grupie na szczyt gory
    • rauchen Re: kika pytan 27.03.07, 22:58
      1.Czy zgadzasz sie z twierdzeniem, ze istnieja ludzie, ktorym do rzucenia
      > picia nie jest potrzebne AA.
      tak, do rzucenia picia nie bylo mi potrzebne AA.Problem za to mialam zeby nie
      zaczac na nowo.

      > 2. Czy zgadzasz sie z opinia, ze istnieja ludzie, ktorym pobyt w AA wiecej
      > szkodzilby niz pomagal.
      tak, w piciu najbardziej

      > 3. Czy zgodzisz sie, ze mozliwe jest satysfakcjonujace i pelne zycie i rozwoj
      > osobisty wg. innego modelu trzezwienia niz proponuje AA.
      tak, przy czym mysle ze warto nie zapominac ze rozwojowi osobistemu sprzyja
      stan stan psychiki (psychika=dusza), wiec rozwoj duchowy dla osoby, ktora nie
      za bardzo sobie radzila na tym polu skoro leczyla sie alkoholem, jest wskazany.
      Natomiast czy to bedzie wg modelu AA, czy innego, nie jest juz takie istotne,
      oby jednak ten rozwoj duchowy byl.
      • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 23:14
        rauchen napisała:

        > 1.Czy zgadzasz sie z twierdzeniem, ze istnieja ludzie, ktorym do rzucenia
        > > picia nie jest potrzebne AA.
        > tak, do rzucenia picia nie bylo mi potrzebne AA.Problem za to mialam zeby nie
        > zaczac na nowo.
        >
        > > 2. Czy zgadzasz sie z opinia, ze istnieja ludzie, ktorym pobyt w AA wiece
        > j
        > > szkodzilby niz pomagal.
        > tak, w piciu najbardziej


        w piciu najbardziej- a w czym tez bardzo ale nie najbardziej?
        ne chodzilo mi o najbardziej tylko o wszystko.
        wymien inne oprocz picia rzeczy?


        Az kapie jadem.

        A prosilem- krotko, konkretnie...
        • rauchen Re: kika pytan 27.03.07, 23:32
          krotko i konkretnie to ja moge odpowiedziec w stosunku do siebie.
          Ty chcesz konkretnych odpowiedzi TAK/NIE na temat innych ludzi.
          Czy zadajac te pyania miales na celu uzyskanie krotkiej odpowiedzi w celu
          stwierdzenia kto jest zdewocialym AAowcem, a kto zdewocialym przeciwnikiem AA?
          Ja nie wiem co innym pomaga, zwlaszcza jak o tym nie mowia.
          • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 23:44
            rauchen napisała:

            > krotko i konkretnie to ja moge odpowiedziec w stosunku do siebie.
            > Ty chcesz konkretnych odpowiedzi TAK/NIE na temat innych ludzi.
            > Czy zadajac te pyania miales na celu uzyskanie krotkiej odpowiedzi w celu
            > stwierdzenia kto jest zdewocialym AAowcem, a kto zdewocialym przeciwnikiem AA?
            > Ja nie wiem co innym pomaga, zwlaszcza jak o tym nie mowia.


            Dewocja to za lekkie slowo.
            Dewot w sercu czasem mysli inaczej niz okazuje.
            Ja chcialem zdekonspirowac fanatykow.
            Pasuje?

            Ty nie umiesz czytac pytan.

            Ja pytam : czy mozlwie jest szczesliwe zycie bez AA.
            Dla Ciebie takie pytanie naprawde brzmi
            " czy nienawidzisz AA i chcesz je zniszczyc".



            A pytanie " czy AA moze zaszkodzic niektorym" odczytujesz " czy Aa niszczy
            zywoty".

            Widzisz cos czego nie ma. To urojenia, masz dziewczyno psychozy, idz do lekarza
            i to juz.












            • rauchen Re: kika pytan 27.03.07, 23:54
              a jak mi lekarz zaszkodzi, bo niektorym szkodza?
              • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 23:59
                rauchen napisała:

                > a jak mi lekarz zaszkodzi, bo niektorym szkodza?


                Tobie juz bardziej nie mozna zaszkodzic.
                • rauchen Re: kika pytan 28.03.07, 00:07
                  a ty jeden dalej probujesz :)
    • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 23:50
      migasz sie od krotkiej odpowiedzi tak nie
      dlatego, ze

      musialalaby wyjsc na wierzch prawda.

      a prawda jest jak dupa, kazdy ma swoja, i o to chodzilo w pytaniach.

      ale Ty swoja dupe pokazujesz wszystkim i mowisz, ze to jedyna prawdziwa.

      wiec- udalo mi sie,
      udowodnilem, ze Ty nie potrafisz przyznac tak oczywistego faktu, ze nie ma
      jednej slusznej drogi.
      TenJaras chociaz odpisal zgodnie z sumieniem, ze nie- czyli ujawnil swoj poglad.

      Ty nie chcesz ujawnic pogladu- bo wyszloby czarno na bialym, ze to Twoj poglad

      A ty bardzo chcesz, aby to byl fakt a nie poglad.

      Mamy cie!!!




      • rauchen Re: kika pytan 27.03.07, 23:56
        addi, prowadzisz monolog...:)
        • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 23:59
          rauchen napisała:

          > addi, prowadzisz monolog...:)

          A z kim mam rozmawiac jak Ciebie zatkalo?
          • rauchen Re: kika pytan 28.03.07, 00:08
            masz racje addi, porozmawiaj z kims naprawde interesujacym i na poziomie :)
            • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 00:12
              rauchen napisała:

              > masz racje addi, porozmawiaj z kims naprawde interesujacym i na poziomie :)


              Woody Allen i Bono tu nie pisuja wiec pozostajesz mi Ty.
              (kupilem nowe drogie gacie, cenowo zblizylem sie do Williamsowych).
              • rauchen Re: kika pytan 28.03.07, 00:16
                a skad znasz cene gaci Williamsa?
                wymacales??
                • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 00:22
                  rauchen napisała:

                  > a skad znasz cene gaci Williamsa?
                  > wymacales??

                  roznice w cenie gaci to Ty podalas.

                  Zakladam, ze znasz cene gaci Williamsa.
                  ale pytanie:

                  skad Ty znasz cene moich gaci?
                  wymacalas?
                  • rauchen Re: kika pytan 28.03.07, 00:25
                    swoje pytania juz podales w pierwszym wpisie,
                    a teraz sam sobie odpowiadasz, ze te pytania wcale cie nie interesowaly
                    • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 00:34
                      rauchen napisała:

                      > swoje pytania juz podales w pierwszym wpisie,
                      > a teraz sam sobie odpowiadasz, ze te pytania wcale cie nie interesowaly


                      no to fakt, ze bardziej interesowaly mnie odpowiedzi.


                      odpowiedz tak na pytania wskazuje, ze osoba uwaza, ze istnieja inne sciezki niz
                      AA itp.
                      odpowiedz B oznacza, ze osoba nie widzi rozwiazan spoza AA- wtedy wiadomo, ze
                      jak taka osoba mowi cos to dlatego, ze ma taki poglad.
                      zeby nie mylic faktow z pogladami.



                      jak ktos odpowiedzial B to pokazal, ze jest nieobiektywny- no i niech sobie
                      bedzie.
                      nie chodzi o negowanie nieobietywnych pogladow tylko o swiadomosc, ze sa one
                      nieobiektywne.


                      odpowiedz miganie sie od odpowiedzi tak lub nie to chce ukrycia swoich pogladow-
                      czyli zamiar celowego mieszania faktow i pogladow albo podawania pogladow za
                      fakty.
                      wychodzi czarno na bialym, ze osoba taka ma swiadomosc, ze to co mowi nie jest
                      prawda i dlatego nie chce tego przyznac.

                      proste.
                      test i prosba o odp. tylko tak/nie mial wiec dwa poziomy- jeden jawny drugi
                      ukryty, do ktorego klucz ujawnilem.
            • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 00:15
              ale musisz przyznac, ze ladnie cie w jajo zaladowalem.
              lezysz i kwiczysz jak zarzynany prosiak.

              widzisz, jak sie duzo oglada Allena to sie takie triki robi latwiutko.
              poogladaj to i Ty sie nauczysz, bo te triki od B&B to dla dzieci w 4 klasie.
    • addicted11 Re: kika pytan 27.03.07, 23:53
      Oto i klucz do calego testu- byl nieco przewrotny.

      Po to byl kwantyfikator na tak i nie.

      Aby utrudnic zamulenie sprawy i albo pokazac, ze sie ma poglad A albo poglad B.

      Ja mma poglad A, inni maja poglad B- i jasne , o to chodzilo, dyskutujemy teraz
      sobie z sobie znanych pozycji, nie gramy w zadnego pokera tylko jest konkret.

      Miganie sie od odpowiedzi, brak tak/nie- oto objaw obawy przed tym, ze ujawnie
      sowj poglad, ze pokaze jak mysle- ze wyjdzie na jaw, ze nie potrafie odroznic
      pogladow od rzeczywistosci.
    • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 00:25
      Hier darf man rauchen. → Tutaj wolno palić.
    • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 00:27
      Rauchen oznacza palic

      Palisz glupa , Rauchen idioten:L):)
      • zyg_zyg_zyg Dzieci, nie kłóćciem się... n/t 28.03.07, 09:54
        .
    • tenjaras Re: kika pytan 28.03.07, 11:03
      jak przeczytałem Twoje wyjaśnienia po co zadałeś te pytania to jeszcze mniej
      kumam...

      może napisz to językiem zrozumiałym ogółowi, a przynajmniej mi...
      • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 13:36
        tenjaras napisał:

        > jak przeczytałem Twoje wyjaśnienia po co zadałeś te pytania to jeszcze mniej
        > kumam...
        >
        > może napisz to językiem zrozumiałym ogółowi, a przynajmniej mi...
        >



        Otoz.

        Z reguly jak jest dyskusja o programie 12/12 i jego przydatnosci dla roznych
        osob, i jezeli pada argument typu " nie kazdemu to odpowiada, nie kazdemu to
        sluzy".

        To niektorzy, np. August, nigdy nie przyznaja tego faktu tylko zmieniaja temat,
        odpowiadaja haslami typu " trzezwosc jest wazna"- jednym slowem- wykrecaja sie.

        inni z kolei nie potrafia rozroznic tego co dla nich dobre od tego co dobre dla
        innych.


        Zadajac takie pytania chcialem:
        1) aby osoby, ktore uwazaja, ze nie ma trzezwienia bez AA jasno to napisaly-
        wtedy dyskusja ma inny poziom- bo wiem, ze ktos drugi po prostu uwaza tak i go
        nie przekonam.
        Wtedy takie osoby nie moga juz dluzej grac obiektywnych- bo ich pozycja jest
        jasna.
        2) aby osoby, ktore uwazaja czy wiedza, ze jest mozliwe trzezwienie bez AA, ale
        tego w zaden sposob nigdy nie chca przyznac, bo promuja AA
        • myszabrum Re: kika pytan 28.03.07, 13:45
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Im bardziej alkohol jest mi obojętny,
          tym bardziej obojętne stają mi się tego rodzaju dyskusje. Z AA. Bez AA. Z
          Augustem. Bez Augusta. Siła Wyższa. Siła Niższa.

          W tej chwili przede wszystkim obchodzi mnie, jaki będzie maj w tym roku :)))))
          Chyba czas sobie stąd iść :)
          • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 13:54
            myszabrum napisała:

            > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Im bardziej alkohol jest mi
            obojętny
            > ,
            > tym bardziej obojętne stają mi się tego rodzaju dyskusje. Z AA. Bez AA. Z
            > Augustem. Bez Augusta. Siła Wyższa. Siła Niższa.
            >
            > W tej chwili przede wszystkim obchodzi mnie, jaki będzie maj w tym roku :)))))
            > Chyba czas sobie stąd iść :)



            O, i to jest najlepszy dowod trzezwienia.
            zdrowo.

            p.s. Malenczuk spiewal nadchodzi maj, jak masz mi dac to mi daj":):)

          • tranzyt80 Re: kika pytan 28.03.07, 17:18
            myszabrum napisała:
            > W tej chwili przede wszystkim obchodzi mnie, jaki będzie maj w tym roku :)))))
            > Chyba czas sobie stąd iść :)

            -wczoraj,w ten sloneczny marcowy dzien,zlamalem dany sobie zakaz,poszedlem do
            Zoo,w smutnych oczach Hipopotama i Trzech sloni wyczytalem blaganie powrotu do
            domu...,tylko glupie czaple wygladaly na szczesliwe,wlasnie dostaly zarcie,a
            pantera to swinia,mimo moich silnych uderzen o szybe,nawet nie podniosla
            lba,wiec poczlapalem dalej,lubie zapach konskiego lajna,takze przy jakis
            oslopodobnych koniach postalem dluzej i z zamknietymi oczami zaciagalem
            lapczywie "pachnace" powietrze,przywolywalo wspominenia,cudowne wakacje na wsi
            z czasow dziecinstwa.Tropikalnego pawilonu(28°C)z aligatorem nie opisze,bo jest
            tak piekny,ze nie do opisania,wiec pozostawie wspomnienia dla siebie :)

            Masz racje,chyba czas sobie stad isc,np. do Zoo ;)
            PS.
            Kupilem sobie karte wstepu na caly rok :P
            • aaugustw Re: kika pytan 28.03.07, 17:31
              tranzyt80 napisał:
              > PS.
              > Kupilem sobie karte wstepu na caly rok :P
              __________________________________________.
              Ja mam taka wykupiona karte do Wspolnoty AA,
              na cale zycie...! - (tam z malp robia ludzi);-))
              Ta moja karta byla cholernie droga, ale dzis
              widze, ze kupno jej bardzo mi sie oplacilo!
              A...
              Ps. Nie wiesz o co chodzilo Addi w tych
              pytaniach, dot AA...!? ;-))
              (jade na info-Mityng do wiezienia...!).
              • tranzyt80 Re: kika pytan 28.03.07, 17:45
                aaugustw napisał:
                > (jade na info-Mityng do wiezienia...!).

                -a ja na pieczone na roznie zeberka,do knajpy z muzyka i piwem... :)))P
                • addicted11 Re: kika pytan 28.03.07, 17:54
                  tranzyt80 napisał:

                  > aaugustw napisał:
                  > > (jade na info-Mityng do wiezienia...!).
                  >
                  > -a ja na pieczone na roznie zeberka,do knajpy z muzyka i piwem... :)))P

                  tranzycie, wyjatkowo tania prowokacja.
                  jakbys z 16 lat mial.
                • aaugustw Re: kika pytan 28.03.07, 21:42
                  tranzyt80 napisał:

                  > aaugustw napisał:
                  > > (jade na info-Mityng do wiezienia...!).
                  >
                  > -a ja na pieczone na roznie zeberka,do knajpy z muzyka i piwem... :)))P
                  ____________________________________________________________________.
                  "Lwy czyhaja na swoja ofiare, tak samo i grzechy na tych ktorzy
                  niewlasciwie postepuja" - (Ben Sira 27,10)
                  A... ;-))
                  Ps. Jak myslisz, kto jutro bedzie mial lepsze samopoczucie...!?
        • tenjaras kilka odpowiedzi 28.03.07, 14:44
          mam rozumieć, że czujesz się gorszy gdy piszę, że wytrzeźwiałem, bo na mojej
          drodze wyrosło to cholerne AA? no i te psycholożki?

          czy raczej to ja jestem gorszy, bo przestałem pić dzięki temu, że AA i terapia?

          nadal nie rozumiem...

          wiem jedno - ja mam co napisać tym, którzy szukają pomocy, mam co powiedzieć
          tym, którzy pytają o pomoc i mam co pokazać tym, którzy mnie obserwują
          nie wnikam w tych, którzy mnie oceniają, choć nie powiem, że nie reaguję, ale
          generalnie to nie moja sprawa co inni o mnie myślą, moją sprawą jest to, co ja
          o sobie myślę - to jest dla mnie najistotniejsze

          najistotniejsze dla mnie jest to, jak ja sam ze sobą się mam, bo wierzę, że
          jeśli będzie mi ze sobą dobrze, to i skorzystają na tym inni, a jedynym
          warunkiem będzie to, że zechcą, a nie że coś im narzucę
          uważam, że na tym polega życie - doskonalić się w swojej roli, warto odnaleźć
          tą prawdziwą ;-) i pokazywać innym jak się do tego doszło, dzielić się swoim
          doświadczeniem - to nauka z AA

          terapia pomogła mi uwierzyć w siebie, że nie jestem popieprzony tylko chory,
          zwątpiłem, myliłem się, zostałem źle wychowany, ale to nie znaczy, że
          przegrałem - więc próbuję jeszcze raz, skoro mogę - co mam do stracenia?

          życie to popełnianie błędów i intuicyjne odnajdywanie prawidłowości, jedyne zło
          jakie mogę sobie wymierzyć to stanie w miejscu, cała reszta zdarzeń tylko mi
          służy i jest dobra dla mojego wzrostu jakości życia, a oprócz tego, gdy jakość
          mojego życia jest na tyle atrakcyjna, że inni chcą z tego korzystać (pomijając
          złodziei i prześmiewców) wiem, że tędy droga

          tego się trzymam i to jest dla mnie najistotniejsze
          • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 28.03.07, 15:22
            tenjaras napisał:

            > mam rozumieć, że czujesz się gorszy gdy piszę, że wytrzeźwiałem, bo na mojej
            > drodze wyrosło to cholerne AA? no i te psycholożki?
            >
            > czy raczej to ja jestem gorszy, bo przestałem pić dzięki temu, że AA i
            terapia?
            >
            > nadal nie rozumiem...


            o Jezu, jak upraszczasz.
            tyle razy to bylo pisane.


            tak z banki tylko wierzch:
            - do AA nalezy wieksosc niepijacych alkoholikow- klamstwo
            - AA pomaga wiekszosci ktorzy go dotkna- klamstwo
            na podstwie w.w. dwoch klamstw logiczne kolejne klamstwa:
            - bez AA nie da sie wytrzezwiec,
            - wiekoszosc osob poza AA zapija

            No i moje ulubione:
            - bez AA mozna byc na duposcicsku- czyli byc tylko nieszczesliwie
            nietrzezwiejacym.


            Ja proponuje moze w takim razie inne pytanie:
            dlaczego nie da sie bez AA.
            co takiego jest w AA a nie ma ngdzie indziej co upowaznia do mowienia, ze AA
            jest najlepsze?
            pomijajac zafalszowane statystyki.
            ???
            • aaugustw Pytania na ktore nie ma Addi odpowiedzi...! :-(( 28.03.07, 15:52
              addicted11 napisał:

              > > tenjaras napisał:
              > > mam rozumieć, że czujesz się gorszy gdy piszę, że wytrzeźwiałem, bo
              na mojej drodze wyrosło to cholerne AA? no i te psycholożki?
              > >
              > > czy raczej to ja jestem gorszy, bo przestałem pić dzięki temu, że AA i
              > terapia?
              > >
              > > nadal nie rozumiem...

              > o Jezu, jak upraszczasz. (zamiast odpowiedzi, odpowiedzial Addi)
              _________________________________________________________________________.
              A moze to Ty zmieniasz temat, zeby nie odpowiadac na pytania Jarasia...!?.
              A... ;-))
              Ps. Addi, czyzbys sam wpadl do butelki, z ktorej teraz nie mozesz wyjsc!?
              • addicted11 Re: Pytania na ktore nie ma Addi odpowiedzi...! : 28.03.07, 17:57
                aaugustw napisał:

                > addicted11 napisał:
                >
                > > > tenjaras napisał:
                > > > mam rozumieć, że czujesz się gorszy gdy piszę, że wytrzeźwiałem, bo
                > na mojej drodze wyrosło to cholerne AA? no i te psycholożki?
                > > >
                > > > czy raczej to ja jestem gorszy, bo przestałem pić dzięki temu, że A
                > A i
                > > terapia?
                > > >
                > > > nadal nie rozumiem...
                >
                > > o Jezu, jak upraszczasz. (zamiast odpowiedzi, odpowiedzial Addi)
                > _________________________________________________________________________.
                > A moze to Ty zmieniasz temat, zeby nie odpowiadac na pytania Jarasia...!?.
                > A... ;-))
                > Ps. Addi, czyzbys sam wpadl do butelki, z ktorej teraz nie mozesz wyjsc!?


                specjalnie dla Augusta:
                nie, nie czuje sie gorszy gdy ktos mi mowi, ze pomoglo mu AA.
                nie, nie uwazam, ze ktos jest gorszy bo pomogla terapiai AA.

                jest INNY i o szanowanie tej roznicy caly czas walcze.

                uszanowanie- a nie ulitowanie sie nad ta roznica, zaplakanie nad nia czy
                wolanie aby zniknela.
                • aaugustw Re: Pytania na ktore nie ma Addi odpowiedzi...! : 28.03.07, 21:48
                  addicted11 napisał:
                  > specjalnie dla Augusta:
                  > nie, nie czuje sie gorszy gdy ktos mi mowi, ze pomoglo mu AA.
                  > nie, nie uwazam, ze ktos jest gorszy bo pomogla terapiai AA.
                  > jest INNY i o szanowanie tej roznicy caly czas walcze...
                  ______________________________________________________________.
                  Czyli walczysz takze za mnie...!?(i tych wszystkich innych AA)?
                  Aha...
                  A...
            • tenjaras Re: kilka odpowiedzi 29.03.07, 08:24
              > - do AA nalezy wieksosc niepijacych alkoholikow- klamstwo

              cały czas mam wrażenie, że uważasz AA jako organizację, twór, w którym
              funkcjonuje się na zasadach regulaminu, statutu, wzorca, któremu trzeba się
              przyporządkować

              a tak nie jest

              psychiatrzy lat 30 twierdzili, że tym beznadziejnym przypadkom (bo tak wtedy
              się mówiło o pijakach, którzy tracą rozum i piją mimo szkodliwości) może pomóc
              już tylko Bóg, jakiś wstrząs religijny, bo żadna ludzka siła nie jest w stanie
              nic tu zmienić
              wtedy powstawały różne ruchy oparte na rozwoju duchowym, bazowały one na 6
              stopniowym programie, Bill Wilson, pomysłodawca AA, rozpisał te 6 stopni na 12

              12 Kroków jest po to by pozwolić sobie pomóc na owo "przebudzenie duchowe",
              które jest gwarantem zachowania trzeźwości: "Rzadko się zdarza, aby doznał
              niepowodzenia ktoś, kto postępuje zgodnie z naszym programem."
              AA jest dowodem na to, że beznadziejne przypadki mają szansę, że mogą powrócić
              do społeczeństwa i stać się ponownie pożytecznymi jego członkami

              to przebudzenie nie ma legimitymacji członkowskiej, nie da się tego wkroić w
              jakieś ramy, bo każdy jest jaki jest, a AA ma rolę przywraca własnej prawdy, a
              nie ideologii, to co teraz się dzieje między nami jest właśnie AA

              nie jest kłamstwem, że AA pomaga, większości którzy go dotkną, niezależnie czy
              to alkoholizm, czy program zdrowienia z alkoholizmu, bo moje niezrozumienie
              głównie polega na Twoim niestarannym pisaniu

              > - AA pomaga wiekszosci ktorzy go dotkna- klamstwo

              > - bez AA nie da sie wytrzezwiec,

              AA to trwanie w trzeźwości i pomaganie w osiąganiu jej innym - gdzie widzisz tu
              możliwość utraty trzeźwości?

              > - wiekoszosc osob poza AA zapija

              wiem tylko jedno - alkoholicy dzielą się na trzy grupy, tacy, którzy piją, tacy
              którzy nie piją i tacy, którzy już nie żyją
              wyjaśnij mi o co Ci chodzi w powyższym stwierdzeniu, bo ja wiem na pewno, że AA
              nie jest gwarantem, a praca na programie zdrowienia jest, kiedy czytam takie
              określenie mam wrażenie, że chodzi o taki mechanizm - jak mam w klapie krzyżyk
              to nic mi się nie stanie, to jestem chroniony, a świętych nie znam, bo nie
              muszę...

              być może w całym tym wywodzie odpowiedziałem Ci na pytania:
              > dlaczego nie da sie bez AA.
              > co takiego jest w AA a nie ma ngdzie indziej co upowaznia do mowienia, ze AA
              > jest najlepsze?

              to nie chodzi o to co jest najlepsze, chodzi o to jest skuteczne

              ale żeby zrozumieć to zdanie, trzeba zacząć siebie traktować poważnie, trzeba
              porzucić bezsensowne przepychanki, myślenie, że gdzieś na zewnątrz są czynniki,
              które wadzą, że coś tam gdzieś jest przeciwko, trzeba przestać uciekać,
              zasłaniać się

              to nie ze mną spędzasz wszystkie swoje chwile życia, ale ze sobą, a jeśli
              będziesz tu siedział i pisał, że AA to kłamstwo, to kiedy tam pójdziesz, nie
              znajdziesz prawdy, bo nie będziesz w stanie, a to znaczy, że coś może Cię w
              życiu ominąć
              • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 29.03.07, 12:42
                tenjaras napisał:

                >> psychiatrzy lat 30 twierdzili, że tym beznadziejnym przypadkom (bo tak wtedy
                > się mówiło o pijakach, którzy tracą rozum i piją mimo szkodliwości) może
                pomóc
                > już tylko Bóg, jakiś wstrząs religijny, bo żadna ludzka siła nie jest w
                stanie
                > nic tu zmienić
                > > > AA jest dowodem na to, że beznadziejne przypadki mają szansę, że mogą
                powrócić
                > do społeczeństwa i stać się ponownie pożytecznymi jego członkami



                a to juz wiem, dlaczego z kazego robi sie beznadziejny przypadek.
                aby pozostal mu juz tylko Bog.

                >
                > > nie jest kłamstwem, że AA pomaga, większości którzy go dotkną, niezależnie
                czy
                > to alkoholizm, czy program zdrowienia z alkoholizmu,


                skad masz obiektywne dane?
                ja czytalem w internecie:
                - opracowania jakiegos tam goscia z AA ktory zbadal, ze 95% osob ktore zetknely
                sie z AA wraca do picia.
                - gdzies tam sa statystyki wydanych medali- z wraca 1/10 nich
                - to jest paradoks- z jednej strony grozi sie, ze odejscie od AA to smierc, a
                zarazem jezeli ktos odejdzie i przestaje pic to sie mowi ze " ziarno zostalo
                zasiane" i ze to dzieki AA. to jak w koncu- albo jedno albo drugie?
                czy chodzi o stare powiedznie, ze "sukces ma wielu ojcow a porazka jest
                sierota">





                > > - bez AA nie da sie wytrzezwiec,
                >
                > AA to trwanie w trzeźwości i pomaganie w osiąganiu jej innym - gdzie widzisz
                tu
                >
                > możliwość utraty trzeźwości?
                >
                > > - wiekoszosc osob poza AA zapija
                >
                > > wyjaśnij mi o co Ci chodzi w powyższym stwierdzeniu, bo ja wiem na pewno,
                że AA
                >
                > nie jest gwarantem, a praca na programie zdrowienia jest, kiedy czytam takie
                > określenie mam wrażenie, że chodzi o taki mechanizm - jak mam w klapie
                krzyżyk
                > to nic mi się nie stanie, to jestem chroniony, a świętych nie znam, bo nie
                > muszę...

                to ja podam fragment 5 kroku:
                Nie wracają do zdrowia ludzie, którzy nie mogą lub nie chcą całkowicie poddać
                się temu prostemu programowi.
                >
                >> to nie chodzi o to co jest najlepsze, chodzi o to jest skuteczne


                o ile skutecznosc jest potwierdzona obiektywnymi metodami i jest wielopoziomowa.
                co to mi za skutecznosc- ze gosc nie pije 10 lat i ciagle ma leki, wszyztskiego
                sie boi, nie pracuje, jest samotny itp?


                Moze roznica miedzy nami wynika z odmiennego podejscia do pryncypiow.
                Mam wrazenie, ze dla AA zycie albo raczej przezycie jest wartoscia nadrzedna, i
                jezeli ktos ma nawet zywot nedzny to fakt, ze przezyl a nie umarl wystarczy by
                sie cieszysc.

                ja uwazam odmiennie, ze zycie ma wartosc jezeli jest godne i nie jest pelne
                cierpienia. wg mnie lepiej umrzec niz marnie zyc.
                ja nie cenie zycia ponad wszystko- tu sie widac roznimy.


                • tenjaras Re: kilka odpowiedzi 29.03.07, 23:26
                  ogólnie widzę jesteś obcykany z AA, ale widzę też, że Twój program na AA to
                  negatyw

                  tymczasem ja również spotykam takich, którzy po 10 latach wydają się być w
                  niezgodzie ze sobą

                  nie trzymam z takimi

                  trzymam z takimi, których szanuję, za to, że pracują nad sobą, określam to, że
                  nie są złotouści (złotousty to typ, który w AA święty, a w domu bije żonę),
                  odwalają kawał solidnej roboty i pokazują innym - takim jak ja - jak przejść
                  przez sobie znane lęki, jak zdobyć się na uczciwość, jak wyleczyć się z
                  alkoholizmu i jak być trzeźwym

                  z Tobą bym nie trzymał, dla Ciebie wciąż jest ważniejsza racja, sprawiasz
                  wrażenie mądrzejszego od wszystkich innych, a nie potrafisz klikać w
                  klawiaturę, dobrze, że gdzieś tam czytałem, że nie masz zamiaru stać się
                  trzeźwym człowiekiem, przynajmniej wiem po co tu jesteś
                  • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 30.03.07, 00:44
                    z Tobą bym nie trzymał, dla Ciebie wciąż jest ważniejsza racja, sprawiasz
                    > wrażenie mądrzejszego od wszystkich innych, a nie potrafisz klikać w
                    > klawiaturę, dobrze, że gdzieś tam czytałem, że nie masz zamiaru stać się
                    > trzeźwym człowiekiem, przynajmniej wiem po co tu jesteś

                    wcale nie czuje sie madrzejszy od wszystkich innych, odwrotnie- wlasnie
                    posilkuje sie roznymi danymi, czytam w roznych zrodlach, sprawdzam, porownuje
                    itp.
                    taka postawa ma w sobie wiecej pokory niz uznanie, ze ja wiem swoje i zadne tam
                    statystyki ani podreczniki tego nie zmienia.
                    po prostu- ja szukam, a niektorzy uwazaja ze znalezli i to oni wiedza wszystko.

                    to ze mam watpliwosci i nie lykam wszystkeigo co ktos mowi to krytycyzm a nie
                    zarozumialstwo.

                    ze mna nie musisz trzymac, jestesmy innymi ludzmi, jest wystarczajaca wiele
                    miejsca na nas oby na ziemi w swoich kregach.

                • rauchen Re: kilka odpowiedzi 30.03.07, 04:29
                  zycia ponad wszystko nie cenisz, natomiast ponad wszystko lubisz oceniac zycie
                  osob z AA i doradzac jak maja zyc.
                  Musisz naprawde miec marne zycie skoro to AA jak wrzod na tylku ci uroslo, i
                  dnia nie dajesz przesiedziec bez pisania o AA.
                  A wczoraj znow jakis dzien krytyczny. Wrzod na tylku cie swedzial na zmiane
                  pogody?
                  • janulodz Re: kilka odpowiedzi 30.03.07, 08:14
                    Jeżeli Addi ocenia AA na podstawie własnych doświadczeń, ma do tego pełne prawo.
                    Był, widział, ma uwagi - dlaczego miałby się nimi nie podzielić.
                    Skoro AA to nie organizacja, ani inna struktura, to nie ma zadnego prawa zabraniać komukolwiek oceniania i komentowania. Addi żadnej lojalki nie podpisywał. Jak mi wiadomo takich lojalek nie ma. Nikt też (chyba)nie składa przysiag, ani cyrografów.
                    Jak mi sie coś nie podoba to, albo nie pasuje, - to o tym mówię. To chyba jasne.
                    Umiem się też przyznać do błedu. To się nazywa cywilna odwaga.
                    Rauchen cały czas oceniasz Addiego, zarzucając mu ocenianie tego, co w Twojej ocenie jest inaczej oceniane. Ciebie zmiana pogody nie zmienia?
                    Może Addiego swędzi wrzód na tyłku, a Ty np. masz zespół napięcia przedmenstruacyjnego, czy jak to się tam nazywa. Każdy ma jakieś napięcia.
                    Nie każdemu pomaga to samo. Skoro są ludzie , którzy nie potrzebują do swojego trzeźwienia "grupy", to po co im AA?
                    Czy twierdzenie, że AA jes wielu osobom niepotrzebne jest potępieniem tej struktury?
                    Czy pisanie o AA jest zakazane?
                    Jednym pomaga, inni nie musza. Czy to jest obraza AA?
                    Za oknami wiosna. Uśmiechnij się.


                    • tenjaras Re: kilka odpowiedzi 30.03.07, 08:32
                      nie podkreśliłeś, że żartujesz to się odniosę...

                      to co piszesz wynika z nieświadomości, to tak jakbyś pisał o grzybicy kopyt
                      wielbłąda i dawał rady beduinom co mają robić, bo przeczytałeś lub orientujesz
                      się w różnicach piasku

                      pomyśl - AA to już to, gdy spotyka się dwóch czy trzech alkoholików by
                      porozmawiać o problemach związanych z alkoholizmem - co może być w tym
                      szkodliwego dla Ciebie bądź Addiego? czy kogolwiek innego...

                      co można skrytykować w takim spotkaniu?

                      w czym widzę Twoją nieznajomość tematu? AA to misterium, a Ty widzisz w tym
                      regulamin, wszystko wokół Ciebie to instytucje, regulaminy, właściwe
                      postępowanie, zgodne z... w każdym razie takie wyciągam wnioski gdy Cię czytam,
                      osobiście tak mam (jakże mógłbym inaczej to spostrzec) ale uważam to za swoją
                      wadę, bo życie wokół to coś zupełnie innego niż wypełnianie swoich obowiązków,
                      choć niekoniecznie... chodzi raczej o postawę, o podejście, z czego wynika
                      spełnianie swojej roli

                      zauważyłem, że więcej realizmu wykazują ludzie, którzy wiedzą co dla nich
                      najistotniejsze, niż ci, którzy wiedzą co dla innych naistotniejsze, bo ci nic
                      nie wiedzą, a podpuszczanie innych, którzy żyją w rozterce, pod siebie to
                      bardzo nieładne działanie
                      • janulodz Re: kilka odpowiedzi 30.03.07, 09:25
                        Nie bardzo Cię rozumiem
                        Piszesz, że AA to misterium, a potem, że kiedy rozmawia dwóch alkoholików to jest AA. Ja rozmawiam z alkoholikami i nie demonizuję tego. Nie muszę rozmowy nazywać jakimś okresleniem.
                        Dla mnie misterium to kolacja przy swiecach, nastrojowa muzyka,kelner w smokingu, ale nie zawsze jest to potrzebne, żeby namówić kobietę do pójscia z nia do łóżka.
                        Poza tym cały czas oceniasz mnie pod kątem AA. Powołujesz sie na tą celebrę, cytujesz, dajesz przykłady, wskazujesz drogę, twierdzisz, że bez tych wskazówek byś był bezbronny i nieswiadomy.
                        Ja tego nie potrzebowałem. Nie żebym był nie był romantykiem i marzycielem i od czasu do czasu nie chciał brać udziału w jakimś misterium.
                        Lubię oglądać np.odprawę wart, podoba mi się ceremonia ślubna, fajnie mi się robi, jak słyszę polski hymn i wciagają na maszt naszą flagę, ale bez przesady.
                        Dla mnie najistotniejsza jest MOJA trzeżwość. Bo ja jestem trzeźwy. Jestem o tym przekonany i wiedzą o tym moi najbliżsi
                        I najgorszym sku..synstwem jest to jak ktoś to neguje, wmawiając mi że to nieprawda.
                        To tyle


                        • tenjaras Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 12:22
                          janulodz napisał:

                          > Piszesz, że AA to misterium, a potem, że kiedy rozmawia dwóch alkoholików to
                          > jest AA. Ja rozmawiam z alkoholikami i nie demonizuję tego. Nie muszę rozmowy
                          > nazywać jakimś okresleniem.

                          bo to co się dzieje między tymi ludźmi jest AA, a jeśli pokreślasz, że takie
                          Twoje spotkanie nie jest AA, to akurat odczyniasz demony - pytanie po co?
                          to jest moje pytanie, którym Cię wciąż nurtuję i robię to celowo

                          no i wskazałeś jak różnie podchodzimy do misteriów - dla mnie odprawa wart,
                          ceremonia ślubna, hymn i flaga na maszt to wydarzenia, podobnie jak zwyczajowe
                          podczas spotkań grup AA zasiadnie do stołu i podział wewnętrzny na funkcje
                          wśród ludzi w nim uczestniczących
                          dla mnie misterium dzieje się wtedy, gdy moje odczuwanie zbiega się z
                          odczuwaniem drugiego człowieka, gdy tworzymy wspólnotę

                          taką właśnie wspólnotę odczuwam w AA i tu to poczułem po raz pierwszy w życiu,
                          wiem, że bardzo wielu ludzi poczuło to dopiero gdy dołączyli do AA

                          dlatego nie potrafię pogodzić ze słowami, że AA szkodzi, bo to nie AA, a własne
                          podejście do AA, własne oczekiwania

                          porównuję to do tego co dzieje się teraz ze mną na terapii - robię syndrom
                          dorosłego dziecka... bardzo bolesna rzecz, trzeba się przyznać do odczuć i
                          prawd, które wolałoby się zapomnieć, nie mieć, ale nie da się zapomnieć, dopóki
                          się ich nie ujawni, rodzi to wiele nieprzyjemnych odczuć, sprawiających
                          wrażenie upokarzania i łatwo pomyśleć, że to terapia mi szkodzi, a nie
                          przeszłość, bo dzieje się to teraz i przenosi na życie codzienne - czyli co?

                          gdyby nie terapia to miałbym się lepiej?
                          przecież miałem się dobrze, życie mi się układało, a tu nagle znowu te
                          nieprzyjemności, wygrzebywanie staroci... tylko, że chodzi o to, aby nie
                          pozostawać z tym co się ma, a żeby iść do przodu, a jak pójść do przodu mając
                          zaciągnięte hamulce? musi pośmierdzieć jak je zwalniasz, trzeba zrobić
                          niecodzienny ruch i takie tam...

                          skoro wiesz, że najistotniejsza dla ciebie jest trzeźwość to rozumiesz o czym
                          piszę, jedyne czego nam nie wolno to stanąć w miejscu i przestać się rozwijać,
                          ale przecież AA nie wymyśliło tej reguły, jedynie zaadoptowało na potrzeby
                          zbudowania własnej społeczności, AA jest dla alkoholików, po co więc kierując
                          się nią wypierasz się AA?

                          po co wogóle to negujące nastawienie do AA, skoro reguły tam używane, są
                          powszechnie używane, z tą jedynie różnicą, że społeczności skierowane do ludzi
                          religijnych robią to u siebie, biznesmenów u siebie, a do alkoholików u siebie?

                          są społeczności związane jakąś ideą, są rodziny i wszędzie to działa, więc po
                          co krytykować akurat AA? i to akurat w miejscu, gdzie AA może pomóc?
                          • myszabrum Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 12:34

                            Ty też nie czułbyś się dobrze w każdej społeczności i każdej rodzinie.
                            • tenjaras Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 14:34
                              ale się nie czepiam

                              bywam tu i tam, w niektórych miejscach tylko raz, ale to nie znaczy, że tam coś
                              było nie tak, a już na pewno nie lecę do zainteresowanych mówić, że to jest lipa
                          • myszabrum Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 13:03
                            Czy tak trudno zrozumieć, że NIE WSZYSCY lubią te same dziewczyny, książki,
                            samochody?

                            Gdyby określony typ urody czy marka samochodu były Ci nachalnie sugerowane jako
                            jedynie słuszne, a Tobie akurat by nie pasowały, mimo że dla innych bardzo fajne
                            - nie zbuntowałbyś się?

                            To jest tak jak w relacjach męsko-damskich (czy damsko-damskich, męsko-męskich).
                            Albo wchodzisz w coś jak w masło, albo NIE. I nic nie pomoże, że Twojemu
                            kumplowi akurat ktoś pasuje, i wszyscy chwalą. TOBIE nie pasuje i już.

                            Tak samo jest ze stowarzyszeniem, wspólnotą, organizacją. Albo Ci pasuje
                            określony klimat, ludzie, filozofia, albo NIE - choćby dla innych był to sam
                            miód. A natrętne zachwalanie może Cię co najwyżej wkurzyć. I pobudzić do
                            wściekłej krytyki

                            Chyba, że masz, Jarasie, całkiem inaczej niż ja :P
                            • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 13:18
                              myszabrum napisała:
                              > Czy tak trudno zrozumieć, że NIE WSZYSCY lubią te same dziewczyny, książki,
                              > samochody?
                              ___________________________________________________________________________.
                              Mam wrazenie, ze mylisz pojecia - Myszabrum...! :-((
                              Tu nie chodzi o to, ze (cyt. Ciebie): "NIE WSZYSCY lubią te same dziewczyny,
                              książki, samochody..." - Tu chodzi o to, ze oni (ci trzezwiejacy) wogole
                              lubia to co wymieniasz... - Tu nie chodzi o kolor majtek, lecz o same te
                              majtki, kiedy jestes juz obnazona i gola...
                              A...
                            • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 13:24
                              myszabrum napisała:
                              > Chyba, że masz, Jarasie, całkiem inaczej niż ja :P
                              __________________________________________________.
                              Zapomnialem w pospiechu dopisac w "Ps"-ie, ze Ty o
                              tym mozesz nie wiedziec co napisalem, bo nigdy nie
                              zgubilas jeszcze majtek...(!?)
                              A...
                              Zalozylbym sie, ze Jaras od Ciebie ma inaczej tam gdzie potrzeba...! ;-))
                              • myszabrum Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 13:32
                                Założyłabym się, że odpowiedź Augusta skręci właśnie w tę stronę. Dobrze jest
                                mieć w życiu jakiś pewnik.
                                • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 13:43
                                  myszabrum napisała:

                                  > Założyłabym się, że odpowiedź Augusta skręci właśnie w tę stronę. Dobrze jest
                                  > mieć w życiu jakiś pewnik.
                                  ___________________________________________.
                                  A tym drogowskazem i punktem oparcia na tej
                                  drodze do spelnienia, niechaj bedzie prawda,
                                  ktora wyzwala i przynosi oczekiwana trzezwosc!
                                  A... ;-))
                                  • myszabrum Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 14:19
                                    Ugh.
                                    Jaras, chciałam się upewnić - tam gdzie dwóch niepijących alkoholików siedzi
                                    razem w poczuciu wspólnoty, tam jest miting AA ;))?
                    • rauchen Re: kilka odpowiedzi 30.03.07, 18:41
                      addi to sie tak dzieli tymi swoimi uwagami juz od jakiegos roku;
                      Zreszta, on juz nie dzieli sie doswiadczeniami z meetingow, tylko
                      doswiadczeniami z tego co wyczyta w necie. Cale dnie walkuje te AA.
                      czy on nie umie wpisac w wyszukiwarke innych literek?
                      • rauchen Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 15:12
                        kiedy tenjaras zarzucil pewnego dnia ze addi nie robi nic dla swojej
                        trzezwosci, addi sie uniosl, ze jak to nie robi: pracuje, uczy sie jezyka,
                        studiuje jakies ksiazki muzyczne, studiuje ksiazki psychologiczne, oglada
                        Allena.
                        jaka odpowiedz dalby w takim razie na pytanie czym sie zajmuje w zyciu?
                        Krytyka i studiowaniem AA?

                        Czesto pada pytanie na temat szczescia, czy bedac w AA mozna byc szczesliwym,
                        wiadac zycie wg wskazowek danych przez AA, czy mozna byc szczesliwym bez AA.
                        Mysle ze szczescie to sa momenty w ktorych jestesmy szczesliwy, i momenty w
                        ktorym o szczesciu myslimy. Pomiedzy tymi jest czas kiedy pracujemy, zajmujemy
                        sie czyms, po to zeby znow moc na moment stwierdzic, ze tak, jestem szczesliwy.
                        I mysle ze to zupelnie naturalne, kiedy szukamy powodow tego szczescia.
                        Cieszymy sie z wlasnej pracy dzieki ktorej to szczescie jest naszym udzialem,
                        cieszymy sie z tego ze los daje nam mozliwosc bycia szczesliwym, cieszymi sie
                        tym ze sa wokol nas ludzie, dzieki ktorym czujemy sie szczesliwy.
                        Ale jaki jest sens bedac szczesliwym poszukiwania winnych za nasze szczescie????
                        I czy w ogole mozna byc szczesliwym i winnic za to kogos????

                        Ja zupelnie rozumiem ze sa tacy co bez AA potrafia wytrzezwiec i byc
                        szczesliwymi.
                        Natomiast po co komus AA do wytrzezwienia bez AA?
                        Poszukiwanie dziur niedoskonalosci w AA, mimo ze samym sie jest niedoskonalym?
                        No chyba ze sie twierdzi inaczej...
                        Studiowanie AA po to zeby moc trzezwiec bez AA? Gdzie tu logika?
                        Stale podkreslanie ze do trzezwosci nie bylo mi AA potrzebe, wrecz mi
                        zaszkodzilo, wiec bede trzezwiec tak zeby nikt nie mogl mi zarzucic zeby
                        cokolwiek zawdzieczam AA, lub aby zaden szczegol mojego trzezwienia nie
                        przypominal tego AA.
                        Tyle ze to wg mnie szukanie bata na samego siebie.
                        Szuka dla sztuki, w ktorej chyba szybciej niz by sie chcialo traci sie to o co
                        chodzilo, a mianowicie wlasna trzezwosc.

                        • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 16:24
                          rauchen napisała:

                          >> Ja zupelnie rozumiem ze sa tacy co bez AA potrafia wytrzezwiec i byc
                          > szczesliwymi.
                          > Natomiast po co komus AA do wytrzezwienia bez AA?


                          ta???
                          w takim razie zapytam w druga strone- po co komus kto jestw AA ciagle
                          powtarzanie, ze bez AA to sie nie da?
                          ze tylko w AA, ze bez AA to koniec itp?

                          Jestes w AA- super, ale po co sie litujesz an tymi co nie sa, po co ciagle o
                          nich prawisz, po co sie ciage porownujesz?


                          Ze co, powiesz mi ze takiego zachwania nie ma?

                          Z tego co ja zauwazylem ideologia AA jest w duje mierze oparta na motywaacji
                          negatywnej- nie jak fajnie jest w Aa tylko jak zle jest bez AA>

                          wiec zapytam parafrazujac:
                          Natomiast po co komus ludzie spoza AA do wytrzezwienia przez
                          AA?



                          > Poszukiwanie dziur niedoskonalosci w AA, mimo ze samym sie jest
                          niedoskonalym?
                          > No chyba ze sie twierdzi inaczej...
                          > Studiowanie AA po to zeby moc trzezwiec bez AA? Gdzie tu logika?
                          > >

                          Logika jest bardzo prosta i oczywista i na pewno ja znasz:
                          osoby trzezwiejaca bez AA sa poddawen rozmaitej i ciaglej presji, sprawdzaniu i
                          porownywaniu.
                          Presji poddaja zarowno sami Aowcy ( niekotrzy przynajmniej) jak i terapeuci.
                          To ta presja tworzy caly ten dyskurs a nie jakies sobie wymyslone uprzedzenia.

                          Pytalem juz kiedys- dlaczego nikt nie przywala sie do Klubow Anstynenta?
                          Dlaczego nie budza one kontrowersji?
                          Przeciez moznaby jechac po tym jak po starej kobyle.
                          A jakos dziwnie sie uwzieli na AA.

                          • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 16:36
                            addicted11 napisał:
                            > Dlaczego nie budza one kontrowersji?
                            > Przeciez moznaby jechac po tym jak po starej kobyle.
                            > A jakos dziwnie sie uwzieli na AA.
                            ___________________________________.
                            Zawisc, zwykla zawisc tych, ktorzy
                            maja jeszcze problemy z samym soba !
                            A...
                            • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 19:28
                              aaugustw napisał:

                              > addicted11 napisał:
                              > > Dlaczego nie budza one kontrowersji?
                              > > Przeciez moznaby jechac po tym jak po starej kobyle.
                              > > A jakos dziwnie sie uwzieli na AA.
                              > ___________________________________.
                              > Zawisc, zwykla zawisc tych, ktorzy
                              > maja jeszcze problemy z samym soba !
                              > A...



                              ja nasluchalem sie na mityngach takich co te problemy "maja za soba".

                              "jozek alkoholik, nie pije lat 10. budze sie rano z lekiem, chce mi sie pic,
                              ale jestem bardzo szczesliwy bo mam AA i lece na mityng, dzieki przyjaciele".

                              ja jesli juz to tym ludziom wspolczuje i troche jestem na nich zly, ze sami
                              maja takie wypaczone pojecie szczescia a jeszcze wciagaja w to innych.

                              wiec Auguscie- zupelnie kula w plot.
                              • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 19:39
                                addicted11 napisał:
                                > "jozek alkoholik, nie pije lat 10. budze sie rano z lekiem, chce mi sie pic,
                                > ale jestem bardzo szczesliwy bo mam AA i lece na mityng, dzieki przyjaciele".
                                ____________________________________________________________________.
                                Takie "zle" sny zdarzaja sie, choc po 10 latach jest to juz rzadkosc.
                                Ja ostatni raz mialem cos takiego przed paroma jeszcze laty... -
                                Obudzilem sie rano z lekiem i caly spocony, dopiero kiedy dotarlo do mojej
                                swiadomosci, ze to tylko sen - doznalem ulgi i chcialo mi sie pic, ale...
                                zwyklej wody, po tym moim spoceniu sie...! ;-))
                                Pomyliles wiec Addi Mityng AA ze snem - Tobie sie to przysnilo...! ;-))
                                A...
                                • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 19:43
                                  aaugustw napisał:

                                  > addicted11 napisał:
                                  > > "jozek alkoholik, nie pije lat 10. budze sie rano z lekiem, chce mi sie p
                                  > ic,
                                  > > ale jestem bardzo szczesliwy bo mam AA i lece na mityng, dzieki przyjacie
                                  > le".
                                  > ____________________________________________________________________.
                                  > Takie "zle" sny zdarzaja sie, choc po 10 latach jest to juz rzadkosc.
                                  > Ja ostatni raz mialem cos takiego przed paroma jeszcze laty... -
                                  > Obudzilem sie rano z lekiem i caly spocony, dopiero kiedy dotarlo do mojej
                                  > swiadomosci, ze to tylko sen - doznalem ulgi i chcialo mi sie pic, ale...
                                  > zwyklej wody, po tym moim spoceniu sie...! ;-))
                                  > Pomyliles wiec Addi Mityng AA ze snem - Tobie sie to przysnilo...! ;-))
                                  > A...



                                  ja lepiej wiem chyba nie?
                                  • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 19:51
                                    addicted11 napisał:
                                    > ja lepiej wiem chyba nie?
                                    ______________________________.
                                    Nie.
                                    A...
                                    • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 19:53
                                      aaugustw napisał:

                                      > addicted11 napisał:
                                      > > ja lepiej wiem chyba nie?
                                      > ______________________________.
                                      > Nie.
                                      > A...

                                      Ot i co wystarczy za cale podsumowanie

                                      • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 20:03
                                        addicted11 napisał:
                                        > Ot i co wystarczy za cale podsumowanie
                                        ______________________________________________.
                                        Pozno juz... - Addi, Aniolek do swoich lozek...
                                        Dobranoc:
                                        A... ;-))
                          • aaugustw Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 16:40
                            addicted11 napisał:
                            > w takim razie zapytam w druga strone- po co komus kto jestw AA ciagle
                            > powtarzanie, ze bez AA to sie nie da?
                            > ze tylko w AA, ze bez AA to koniec itp?
                            ________________________________________.
                            W innych wspolnotach trzezwosciowych tez
                            sie da...!
                            Ale, dla mnie tego, ktory zbudowal sobie
                            swiat wsrod AA, nie chce juz innego...
                            Tam mi cieplo i tam mi dobrze...! ;-))
                            A...
                      • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 16:15
                        rauchen napisała:

                        > addi to sie tak dzieli tymi swoimi uwagami juz od jakiegos roku;
                        > Zreszta, on juz nie dzieli sie doswiadczeniami z meetingow, tylko
                        > doswiadczeniami z tego co wyczyta w necie. Cale dnie walkuje te AA.
                        > czy on nie umie wpisac w wyszukiwarke innych literek?


                        A Rauchen swoimi uwagami w druga strone dzieli sie juz od ponad roku, i co?
                        Jej wolno tak?

                        Zapewne rauchen uwaza, ze za kazdym wpisem odkrywa nowe lady i nigdy sie nie
                        powtarza, Addi to natomiast ktos kto ciagle pisze to samo.

                        To ja przypomne pewne fakty- ja przez ten rok wynalazlem dziesiatki stron,
                        wypowiedzi roznych osob, statystyk,
                        natomiast Ty ciagle piszesz tylko o swojej ocenie, ciagle tej samej.

                        Mozesz wbic sobie do glowy, ze ja nie wyzywam sie na AA tylko po prostu moze
                        ten fenomem mnie interesuje?
                        Jak i caly temat alkoholizmu?
                        Moze po prostu lubie zglebiac temat uzaleznien?

                        A jak czytam- z roznych zrodel- to czasem znajduje jakies kwiatki i sie nimi
                        dziele.
                        Jak chcesz wiedziec to w mojej wyszukiwarce internetowej pojawiaja sie barzo
                        rozne slowa, podejrzewam ze jest ich wiecej w 1 dzien niz w Twojej przez cale
                        zycie.

                        Robisz od dluzszego czasu przyware z szukania roznych zrodel i zaglebiania
                        tematu a cnote z takiego podejscia "ja juz wiem, mnie nic wiecej nie obchodi".

                        Poza tym skad wiesz, ze cale dnie walkuje AA?

                        Podpowiem Ci: otwierasz google.pl- trwa to przy szybkim laczu ok. 3 sekund.
                        wpisujesz np. "AA a skutecznosc leczenia"- trwa 2 sekundy
                        wyswietla sie lista wybnikow. wstepna selekcja trwa jakies 2 minuty, potem
                        mozna juz umiejac szybko czytac przejrzec dane i przeczytac to co interesuje.

                        zajmie to gora 0.5 godziny- godzine- a nie "cale dnie".

                        Lubisz takie tanie pokazowki, a nie licza sie dla Ciebie fakty.

                        Jezeli chcesz, to w ciagu 10 minut znajde Ci informajce na wiekszosc dowolnych
                        tematow jezeli sa w sieci.
                        nie dlatego ze jestem tak genialny tylko dlatego ze siec jak sie ja troche umie
                        obslugiwac takie mozliwosci daje.

                        A Tobie sie wydaje ze ja siedze jak jakis stary bibliotekarz zawalony
                        woluminami i przedzieram sie cale dnie przez splowiale stroniec, co za
                        ignorancja.
                        • tenjaras Re: kilka odpowiedzi 01.04.07, 11:52
                          to znajdź sobie wymarzoną pracę
                  • addicted11 Re: kilka odpowiedzi 31.03.07, 16:27
                    rauchen napisała:

                    > zycia ponad wszystko nie cenisz, natomiast ponad wszystko lubisz oceniac
                    zycie
                    > osob z AA i doradzac jak maja zyc.
                    > Musisz naprawde miec marne zycie skoro to AA jak wrzod na tylku ci uroslo, i
                    > dnia nie dajesz przesiedziec bez pisania o AA.
                    > A wczoraj znow jakis dzien krytyczny. Wrzod na tylku cie swedzial na zmiane
                    > pogody.

                    Ciebie ciagle swedzi jeden wrzod- moja osoba.
                    usisz miec naprawde marne dunde zycie, ze tak ciagle angazujesz sie w to co
                    wypisuje jakis glupi niedouczony egocentryk o marnym zyciu Addicted
    • selavi2 Re: kika pytan 30.03.07, 09:46
      3 x TAK
      plus
      1 x TAK
      rowna sie
      4 x TAK
      :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka