Dodaj do ulubionych

pomóżcie-mam dość

29.03.07, 14:16
witam,proszę was o radę,nie ocenę.jestem już zdołowana i nie weim jak mam
postępować i co zrobić.jesteśmy małżeństwem,mieszkamy póki co w domu
teściów.płacimy wszystkie opłaty po równo,zarabiamy i jesteśmy na swoim
utrzymaniu.mamy swoje plany,budujemy się itp.problem w tym,ze tesć jest
alkoholikiem,pije codziennie.teściowa ignoruje problem,maż walczy z tym,ale
nie ma jej poparcia.generalnie ejdnak chodzi o brak higiney i kultury
osobistej.jest to dla mnie trudne do zniesieni,agdyż jestem wychowana na innym
poziomie chyba i pewne rzeczy,zresztą memu meżowi takze przeszkadzają,a
tesciowa patrzy na to wszystko i z tym nie walczy.teść nie myje sie zbyt
często,beka przy nas,czyści sobie nos siorgając do wanny itp.mąż nie raz już
mu zwracał uwagę na to,ze jest mało kulturalny,że jest to obrzydliwe.potrafi
bekać,siorgać na cały dom,a my np.jemy obiad.do niego to nie dociera.staje sie
to dla mnie uciążliwe.dom jest takze domem mego meża uważam i płacą na równi
rachunki wydaje mi się,ze mozemy chociaż ozcekiwac uszanowania naszych
poglądów i kultury osobistej.co myślicie?powinnam ja jako synowa mu zwrócić
moze uwagę czy wziąć udział w rozmowei?dla mnie jest to wogóle chora
sytuacja,nioe wyobrażam sobie że coś takiego mozna wogóle akceptować i coś
takiego można tolerować.co powinnam zrobić?skoro teść olewa slowa mego meża?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 29.03.07, 17:25
      nesia9 napisała:
      > witam,proszę was o radę,nie ocene...
      __________________________________________________.
      Wyprowadz sie, albo tam pozostan - to moja rada...!
      Dlaczego? - nie napisze, bo to juz bylaby ocena,
      ktorej Ty sobie nie zyczysz!.
      A...
    • addicted11 Re: pomóżcie-mam dość 29.03.07, 20:50
      nesia9 napisała:

      > witam,proszę was o radę,nie ocenę.jestem już zdołowana i nie weim jak mam
      > postępować i co zrobić.jesteśmy małżeństwem,mieszkamy póki co w domu
      > teściów.płacimy wszystkie opłaty po równo,zarabiamy i jesteśmy na swoim
      > utrzymaniu.mamy swoje plany,budujemy się itp.problem w tym,ze tesć jest
      > alkoholikiem,pije codziennie.teściowa ignoruje problem,maż walczy z tym,ale
      > nie ma jej poparcia.generalnie ejdnak chodzi o brak higiney i kultury
      > osobistej.jest to dla mnie trudne do zniesieni,agdyż jestem wychowana na innym
      > poziomie chyba i pewne rzeczy,zresztą memu meżowi takze przeszkadzają,a
      > tesciowa patrzy na to wszystko i z tym nie walczy.teść nie myje sie zbyt
      > często,beka przy nas,czyści sobie nos siorgając do wanny itp.mąż nie raz już
      > mu zwracał uwagę na to,ze jest mało kulturalny,że jest to obrzydliwe.potrafi
      > bekać,siorgać na cały dom,a my np.jemy obiad.do niego to nie dociera.staje sie
      > to dla mnie uciążliwe.dom jest takze domem mego meża uważam i płacą na równi
      > rachunki wydaje mi się,ze mozemy chociaż ozcekiwac uszanowania naszych
      > poglądów i kultury osobistej.co myślicie?powinnam ja jako synowa mu zwrócić
      > moze uwagę czy wziąć udział w rozmowei?dla mnie jest to wogóle chora
      > sytuacja,nioe wyobrażam sobie że coś takiego mozna wogóle akceptować i coś
      > takiego można tolerować.co powinnam zrobić?skoro teść olewa slowa mego meża?


      to jest dosyc trudna sprawa.
      lepiej sie wyniesc.
      jak ktos ma we krwi takie narowy to watpie czy je dasz rade wykorzenic.

      ewentualnie mozesz zastosowac taktyke ostra- tez zaczac pluc do wanny itp, ale
      od razu mowie, ze to sie raczej nie uda, bo on to latwo przetrzyma a Ciebie
      ch... strzeli. za przeproszeniem.
      mozesz porozmawiac, ale on tego nie pojmie, dla niego widac chrachanie przy
      stole to normalne zachowanie.
      no chyba ze przez 60 lat zycia nikt mu nie zwrocil uwagi i sam jest taki
      niedomyslny i nawet nie wie ze to moze komus przeszkadzac, ale to malo realne.

      watpie jednym slowem w zmiany w tesciu- radze sie wyniesc.




      • tango45 Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 04:47
        Jest takie amerykanskie przyslowie: Nie ucz starego psa nowych sztuk.
        Nie radzilabym ci sie wtracac.
    • jmj Re: pomóżcie-mam dość 29.03.07, 21:33
      Moja propozycja jest inna: proponuje udac sie do gminnej komisji rozwiazywania
      problemow alkoholowych - tam mozna zglosic tescia (nawet anonimowo). jesli nie
      chcesz (albo twoj maz) zglaszac, to mozna uzyskac informacje co innego mozesz
      zrobic.
      pozdrawiam
      jmj
      • janulodz Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 00:05
        Panie psycholog, a od kiedy to się zgłasza do KRPA kogoś , kto we własnym domu beka i siorbie. Nie przeszkadza to żonie po kilkudziesieciu latach małżeństwa, pewno synkowi nie przeszkadzało, tylko raptem przeszkadza synowej z "kulturom"
        Niech spie... z tego domu, gdzie pieprz rośnie i da se facetowi w jego własnym domu pierdnać, kiedy mu się zachce. On go pobudował.
        Żartowałem :)))
        • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 10:45
          janulodz napisał:
          > Panie psycholog, a od kiedy to się zgłasza do KRPA kogoś , kto we własnym
          domu beka i siorbie. Nie przeszkadza to żonie po kilkudziesieciu latach
          małżeństwa, pewno synkowi nie przeszkadzało, tylko raptem przeszkadza synowej
          z "kulturom" Niech spie... z tego domu, gdzie pieprz rośnie i da se facetowi w
          jego własnym domu pierdnać, kiedy mu się zachce. On go pobudował.
          > Żartowałem :)))
          ________________________________________________________________.
          I znowu przylapalem Janu na klamstwie...!
          Opisuje szczera prawde, ktora potem sam neguje... - nygus jeden !
          Jedynym wytlumaczeniem takiego postepowania moze byc tylko to, ze
          on jeszcze sie boi...
          Pamietam, ze mialem podobnie... - Dopiero moje wizyty na Mityngach
          Anonimowych Alkoholikow pozwolily mi rozpoczac swoj rozwoju duchowy
          i sie wyzwolic z tego strachu tak, zeby moc dzisiaj juz stac za prawda...(!?)
          A...
          • janulodz Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 11:06
            Najbardziej to sie boję zidiocieć tak jak to ciebie spotkało Auguście.
            • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 11:51
              janulodz napisał:
              > Najbardziej to sie boję zidiocieć tak jak to ciebie spotkało Auguście
              _____________________________________.
              Wiem, ze sie boisz... - Nie boj sie..!
              Rozwoj duchowy... ta duchowa trzezwosc
              zrobi z Ciebie prawdziwego mezczyzne !
              (i juz nigdy nie bedziesz musial szczekac...!).
              A... ;-)))
              • e4ska Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 11:57
                August, ciebie to już całkiem pogięło...

                Śmieję się od samego rana - dzięki, auguście ;-)))
                Ten duchowy program ma moc wypogadzającą, w twoim, A... ;-))), wydaniu.
              • addicted11 Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 14:05
                aaugustw napisał:

                > janulodz napisał:
                > > Najbardziej to sie boję zidiocieć tak jak to ciebie spotkało Auguście
                > _____________________________________.
                > Wiem, ze sie boisz... - Nie boj sie..!
                > Rozwoj duchowy... ta duchowa trzezwosc
                > zrobi z Ciebie prawdziwego mezczyzne !
                > (i juz nigdy nie bedziesz musial szczekac...!).
                > A... ;-)))


                teraz nie zartuje ani troche.

                Przed wyborami w 1995 albo 2000, nie pamietam, Tymochowicz wykreowal Leppera.
                Kiedys w wywiadzei opowiadal, jakich trikow nauczyl Leppera, jakich manipulacji
                psychologicznych.
                I pamietam taki przyklad:
                wmawiac przeciwnikowi/ dyskutantowi, ze jest zdenerwowany- mimo ze nie jest.
                wmawiac mu ze jest wystraszony- mimo ze taki nie jest.

                Pozniej bylo widac, jak Lepper chetnie tymi sztuczkami operuje i wyprowadza z
                rownowagi takiej klasy ludzi jak Mazowiecki czy Frasyniuk
                ( zawsze imponowal mi Belka, ktory slowa Leppera przyjmowal z tak wymownym
                usmieszkiem na twarzy i chyba nigddy nie zdarzylo mu sie z nim polemizowac, po
                prostu olewal go na maksa, super byl).

                August ma identyczne metody.
                Sztuczki a nie argumenty.


                Wmawia innym rzeczy absurdalne, do oporu.

                Auguscie, przestan tak robicv, bo wobec Ciebie tez zaczne stosowac takie metody
                brudne.

                Np. przypomne Ci post, w ktorym przyznales sie kiedys, ze przez wiele lat
                uzywales przemocy wobec zony.

                • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 14:33
                  addicted11 napisał:
                  > ...( zawsze imponowal mi Belka, ktory slowa Leppera przyjmowal z tak wymownym
                  > usmieszkiem na twarzy i chyba nigddy nie zdarzylo mu sie z nim polemizowac,
                  po prostu olewal go na maksa, super byl).
                  >
                  > August ma identyczne metody.
                  > Sztuczki a nie argumenty.
                  - - - - - - - - - - - - - -
                  Dziekuje, pomimo tego, ze nie wiem kto to Belka...! ;-))
                  _____________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > Auguscie, przestan tak robicv, bo wobec Ciebie tez zaczne
                  stosowac takie metody brudne.
                  >
                  > Np. przypomne Ci post, w ktorym przyznales sie kiedys, ze
                  przez wiele lat uzywales przemocy wobec zony.
                  - - - - - - - - - - -
                  Przypomnij mi ten post...! ;-))
                  Ty sadzisz ludzi po sobie i myslisz, ze ja tez taki nawalony jak i Ty
                  i ze nie stac mnie byloby do tego aby sie przyznac do swoich postepkow...
                  Chyba, ze myslisz o takim rodzaju przemocy, kiedy strona uciskana
                  czuje sie dobrze...!? - (dorosli nazywaja to seksem)! ;-))
                  A...
                  • addicted11 Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 16:06
                    Dziekuje, pomimo tego, ze nie wiem kto to Belka...! ;-))


                    nie nie, porownalem Cie do Leppera nie belki.
                    belka to odwrotnosc Ciebie.

                    Przypomnij mi ten post...! ;-))
                    > Ty sadzisz ludzi po sobie i myslisz, ze ja tez taki nawalony jak i Ty
                    > i ze nie stac mnie byloby do tego aby sie przyznac do swoich postepkow...
                    > Chyba, ze myslisz o takim rodzaju przemocy, kiedy strona uciskana
                    > czuje sie dobrze...!? - (dorosli nazywaja to seksem)! ;-))
                    > A...

                    nie seks, nie.
                    sam znajdz jak potrafisz.
                    • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 17:00
                      addicted11 napisał:
                      > nie nie, porownalem Cie do Leppera nie belki.
                      > belka to odwrotnosc Ciebie.
                      - - - - - - -
                      Wiem, wiem, zartowalem sobie...! ;-))
                      Moglbym jeszcze napisac, ze skoro ja nie belka, to Ty takze nie deska...
                      (ale to dziecinne, chyba ze chcesz, zebym na chwile zszedl do Twojego
                      poziomu, zanim pojade na Mityng AA, w realu...!?
                      _______________________________________________.
                      addicted11 napisał dalej:

                      > Przypomnij mi ten post...! ;-))

                      > (dorosli nazywaja to seksem)! ;-))
                      > > A...
                      >
                      > nie seks, nie.
                      > sam znajdz jak potrafisz.
                      - - - - - - - -
                      To pierwsze jeszcze potrafie, ale nie potrafie odnalezc tego maila,
                      ktorego nie ma...!
                      (dla mnie jestes klamca, intrygantem, i nietrzezwym egocentrykiem...)!
                      A... ;-))
    • tenjaras Re: pomóżcie-mam dość 29.03.07, 23:48
      a skąd Ty się wzięłaś w tak innym świecie?
      masz ochotę kogoś zbawiać? uszczęsliwiać? litować się?
    • rauchen Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 05:54
      a przestal juz sikac do wanny czy dalej sika?
      • nesia9 Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 11:37
        subtelny żarcik i pewnie na twoim poziomie.nie rozumiem czy niektórzy z was jak
        rauchen czy aagustw są zgorzkniali,czy alkohol im powyzerał komórki nerwowe czy
        też chcą głosić jakąś dobrą nowinę?to nie ten post;)
        moglibyśmy sie wyniesć,jasne.ale w sumie dlazcego?tescie od nas chętnie kasę
        biorą na drobne remonty i inne rzeczy.to czy nam sie szacunek i kultura osobista
        nie należy?ponadto maż od lat walczy z ojca przyzwyczajeniami,kiedyś zresztą sie
        tak nie zachowywał.gdy przyjedża sisotra meża z dziećmi to jakoś teść potarfi
        zachowywać się w mairę normalnie,czyli w mairę kulturalnie,czego na co dzień nie
        robi.teściowa owszem toleruje to,ale przeciez ja nie będę uświadamiać dorosłej
        kobiety,zę ma meża buca.
        • e4ska Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 12:08
          Nesia, problemem najważniejszym jest alkoholizm teścia - jeśli jest on też - a
          może nawet przede wszystkim jest - alkoholikiem.

          a co do mieszkania u teściów - nie ma innej rady - uzbroić się w cierpliwość.
          Uszy po sobie... poczytać sobie, w jaki sposób można zapanować nad złością -
          twoją złością - bo wyprowadza cię z równowagi coś, czego ty zmienić nie możesz.
          Trzeba się uczyć cierpliwości - od początku małżeństwa.

          Z moich zakamarków wiedzy doświadczeń życiowych: teściowej nawet pasuje, że kto
          inny irytuje sie zachowaniem jej męża, bo wtedy uchodzi za dobrą - rozumiesz? to
          takie przedstawienie domowe - ona gra rolę wyrozumialej i czułej, a ty grasz
          rolę czepialskiej i upierdliwej... Pamiętaj, że w waszym przedstawieniu bierze
          udział nie tylko teść - postać centralna, nie tylko dobra stara pani i zła nowa
          pani, ale jest też twój mąż... I królewicz przygląda sie temu... a to, czego on
          się nauczy, wyjdzie np. wtedy, gdy będziecie na swoim.

          Nie daj sie wciągnąć zanadto w tę swoją niewdzięczna rolę - wannę przed użyciem
          myj, obiady spożywaj oddzielnie itd. - wszytko zależy od dobrej organizacji.
          Przemyśl sobie, co możesz zmienić - na pewno nie teścia i teściową - im jest
          dobrze tak, jak jest, im jest - super - świetne role sobie wybrali.

          To moje refleksje - bo rady dobrej - nikt ci, dziewczyno, nie udzieli...

          • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 12:32
            e4ska napisała:

            > Nesia, problemem najważniejszym jest alkoholizm teścia - jeśli jest on też - a
            > może nawet przede wszystkim jest - alkoholikiem.
            __________________________________________________.
            Eska, Ty taka "mloda" i dajesz sie nabrac na plewy!
            Nie dziwota potem, ze smiejesz sie z powaznych spraw,
            (czyt. duchowosc), a pierdoly traktujesz pogrzebowo!
            Ja w to nie wierze, ze ten czlowiek jest alkoholikiem...!!
            A...
        • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 12:23
          nesia9 napisała:
          > subtelny żarcik i pewnie na twoim poziomie.nie rozumiem czy niektórzy z was
          jak rauchen czy aagustw są zgorzkniali,czy alkohol im powyzerał komórki nerwowe
          czy też chcą głosić jakąś dobrą nowinę?to nie ten post;)
          - - - - - - - - - -
          Widze, ze zagubiona jestes nie tylko w swoim zyciu, ale i w tej wypowiedzi.
          Z niej widze, ze duuuzo jeszcze nie wiesz... (masz prawo do tego!). ;-))
          Ty wiesz, ze dzwonia, ale nie wiesz gdzie dzwonia i co te dzwony chca Tobie
          przekazac...! ;-))
          Pomoge Ci; Najpierw zdejmij z raczek te Twoje "biale rekawiczki"...!
          Potem spojrz na te pierwsza prawde; ze zycie to jeden wielki DEAL..!
          Inaczej bys tam nie siedziala, gdybys nie byla materialistka...!
          Albo, gdybys nie miala z tego korzysci...!
          To nie tesciowie, lecz Ty masz z nich korzysci, inaczej nie bylabys tam...!
          Ty tesciowi nie jestes do niczego potrzebna, mozna brzydko powiedziec;
          on Cie olewa i nawet nie zwraca na Ciebie uwagi - nie zauwaza Ciebie i to
          wlasnie Cie najmocniej boli...!
          Nie bede tu juz sie rozpisywal o tym, ze chcialabys tam nad cala chalupa
          dominowac, (osobowo i majatkowo), a tylko dlatego, ze placisz to minimum
          na czynsz i drobne nieodzowne remonty, ktore kazdy normalny, ktory chce
          korzystac z uslug spracowanego ojca rodziny - ma obowiazek placic...!
          ____________________________________________________________________.
          nesia9 napisała dalej:
          > moglibyśmy sie wyniesć,jasne.ale w sumie dlazcego?tescie od nas chętnie kasę
          > biorą na drobne remonty i inne rzeczy.to czy nam sie szacunek i kultura
          osobista nie należy?
          - - - - - - - - -
          O nie, Ty sie nie wyniesiesz, za duzo bys stracila... - (zob. wyraz; DEAL).
          A co do szacunku. Mowie; Tak, tu sie nalezy wiecej szacunku, ale z Twojej
          strony do tego starszego czlowieka - do Ojca!
          Z jego strony Tobie sie NIC nie nalezy, chyba ze o to poprosisz...!
          __________________________________________________________________.
          nesia9 napisała dalej:
          > ...kiedyś zresztą sie tak nie zachowywał.gdy przyjedża sisotra
          meża z dziećmi to jakoś teść potarfi zachowywać się w mairę normalnie,
          czyli w mairę kulturalnie,czego na co dzień nie robi.teściowa owszem
          toleruje to,ale przeciez ja nie będę uświadamiać dorosłej
          kobiety,zę ma meża buca.
          - - - - - - - -
          Sama widzisz, ze idziesz mu na jajca...!
          Nie dziwota z takimi "wersalskimi" odzywkami i w "bialych rekawiczkach",
          jakie nam tu, w paru tylko slowach zaprezentowalas...!
          On potrafi inaczej - wierz mi...!
          On w ten sposob chce Ciebie tylko ujarzmic, wychowac, sprowadzic na ziemie...
          Masz jedno wyjscie (to moja porada).
          Poddac sie mu, przeprosic sie z nim i otwarcie porozmawiac...
          Przy tym nie probuj wypominac mu - na Boga, jego zachowan...!
          Pomoglem Tobie...!? ;-))
          (ja wiem, ze tak - Ty musisz wpierw do tego dorosnac!). ;-))
          Zycze Tobie powodzenia na Twojej nowej drodze (szkole) zycia...! ;-))
          A...
          • addicted11 Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 13:58
            Auguscie, brakuje Ci klasy.
            a Twoja argumentacja jest smieszna.

            Wierz po czym poznaje sie klase czlowieka?
            Po tym, ze moze wykorzystac przewage a jej nie wykorzystuje.
            Po tym, ze moze nie pomoc a pomaga.

            tym roznia sie ludzie, ktorzy maja klase, od tych, ktorzy zyja wedlug
            rozmaitych deali.

            Ty masz mozg sprany terapeutycznymi zasadami- jakis taki pryncypializm dziki,
            takie przegiecie na maksa w strone niby odpowiedzialnosci.
            Wg Twojej logiki, jezeli tesc placi i jest wlascicielem to moze sobie w domu
            zachowywac sie jak cham.
            A bic synowa moze czy nie?
            To wchodzi w zakres "prawa wlasnosci?"

            9pewien polski polityk jakis czas temu "zazartowal", ze prostytutki nie mozna
            zgwalcic, rechoczac przy tym jak swinia. To Twoj pokroj)

            Ja sie nie zgadzam, ze glownym problemem jest tu alkoholizm, jest nim zwyczajne
            chamstwo i grubianstwo tescia.

            Nie wiem, skad Auguscie takie Twoje domysly, ze kobieta chce panowac nad domem
            goscia, ze chce go uziemic itp
            Skad to lekcewazenie jej wkladu w oplaty?

            Oczywiscie ze formalnie ma mniej do powiedzenia niz wlasciciel- zapewne przed
            sadem on wygra i bedzie mogl pierdziec i srac do wanny ile wlezie.
            Ale tu wlasnie wkracza przyzwoitisc i klasa.
            Pojecia calkiem obce wyrachowanemu Augustowi

            (ktory lazi do wiezienia tez nie po to aby pomoc innym tylko sobie, a poza tym
            ciagle o tym krzyczy- cnota polega na tym, aby pomagac po cichu a nie dla
            poklasku).

            • aaugustw Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 15:51
              addicted11 napisał:

              > Auguscie, brakuje Ci klasy.
              - - - - - -
              A Tobie madrosci (zyciowej)!. ;-))
              ____________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > a Twoja argumentacja jest smieszna.
              - - - - - - - - - -
              Tak jak i ta Twoja teraz - dla mnie...! ;-))
              (Addi; Ty szkodzisz drugim - wiesz o tym...? - Podobnie szkodza innym
              te 2 laski, Eska i Janu... ktorzy przychodza Ci tak dzielnie z podpora) :-(
              _______________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > Wierz po czym poznaje sie klase czlowieka?
              > Po tym, ze moze wykorzystac przewage a jej nie wykorzystuje.
              > Po tym, ze moze nie pomoc a pomaga.
              - - - - - - - - - -
              Wiec dlaczego w tak powaznych sprawach piszesz...!? (to nie zart!).
              __________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > Ty masz mozg sprany terapeutycznymi zasadami...
              - - - - - - - - - -
              Z terapia mialem do czynienia 3-miesiace, a kiedy stamtad wychodzilem,
              wiedzialem mniej, anizeli Ty w chwili obecnej wiesz teraz o sobie i zyciu...!
              ________________________________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > Wg Twojej logiki, jezeli tesc placi i jest wlascicielem to
              moze sobie w domu ..
              - - - - - - - - -
              Oczywiscie, ze moze. Kazdy moze zachowywac sie jak cham na swoich
              wlosciach, ale kto tak sie zachowuje, jezeli nie ma powodow do tego...!?
              _______________________________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > A bic synowa moze czy nie?
              > To wchodzi w zakres "prawa wlasnosci?"
              - - - - - - - - - -
              (na glupie pytanie - glupia odpowiedz. Przynajmniej Eska spowaznieje)! :-(
              Mozna tylko tesciowa zabic - w koncu trzeba miec to poczucie humoru..! ;-)
              _____________________________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > 9pewien polski polityk jakis czas temu "zazartowal", ze prostytutki nie mozna
              > zgwalcic, rechoczac przy tym jak swinia. To Twoj pokroj)
              - - - - - - - - -
              A, wg. Ciebie mozna...!? ;-))
              ________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > Ja sie nie zgadzam, ze glownym problemem jest tu alkoholizm, jest nim
              zwyczajne chamstwo i grubianstwo tescia.
              - - - - - - - - - -
              Ja tez nie wierze, ze on jest alkoholikiem...
              Ani to, ze problemem jest alkoholizm, lub on sam...
              Znasz 3 Prawo Dynamiki Newtona, wiec masz odpowiedz...!
              A teraz podporzadkuj to wiekowi obydwoch stron i otrzymasz rozwiazanie!
              ("Kto starosci nie czci, nie zasluguje na nia").
              ________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > Nie wiem, skad Auguscie takie Twoje domysly, ze kobieta chce panowac nad
              domem goscia, ze chce go uziemic itp Skad to lekcewazenie jej wkladu w oplaty?
              - - - - - - - - - -
              Jak dojrzejesz bedziesz to wiedzial... - Dzisiaj przyjmij tylko, ze tak jest.
              (to zreszta mozna wyczytac miedzy wierszami naszej damy).
              A wklad w oplaty, ja nie lekcewaze, lecz nazywam zwyczajnym obowiazkiem...
              A za to, ze Ci starzy chcieli mi finansowo pomoc, (niepelny czynsz, dom...itd.),
              ja bylbym im dzisiaj za to cholernie wdzieczny...!
              (kto w tym domu tam jest naprawde pijany...(!?)).
              ___________________________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > Oczywiscie ze formalnie ma mniej do powiedzenia niz wlasciciel- zapewne przed
              > sadem on wygra i bedzie mogl pierdziec i srac do wanny ile wlezie.
              > Ale tu wlasnie wkracza przyzwoitisc i klasa.
              > Pojecia calkiem obce wyrachowanemu Augustowi
              - - - - - - - - - -
              Addi, kiedy czytam Twe slowa i tej naszej pani, poszedlbym na kazdy
              zaklad z Toba o to, ze ten stary sprzedalby Was w ciemno - w worku...! ;-))
              _____________________________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > (ktory lazi do wiezienia tez nie po to aby pomoc innym tylko sobie, a poza
              tym ciagle o tym krzyczy- cnota polega na tym, aby pomagac po cichu a nie dla
              > poklasku).
              - - - - - - -
              To kochany zrozumiec bedziesz w stanie dopiero wtedy, kiedy sam
              poczujesz tego bluesa i zaczniesz sluzyc ludziom - w realu...!
              Nie tutaj, lecz w realu, to tutaj jest tylko sprawnym i szybkim
              przekazywaniem informacji dla tych, ktorzy chca sobie dac pomoc.
              A... ;-))
              • addicted11 Re: pomóżcie-mam dość 30.03.07, 16:11
                aaugustw napisał:

                > addicted11 napisał:
                >
                > > Auguscie, brakuje Ci klasy.
                > - - - - - -
                > A Tobie madrosci (zyciowej)!. ;-))

                dobrze ze dodales - zyciowej
                > ____________________________.
                > > (Addi; Ty szkodzisz drugim - wiesz o tym...?


                nie bardziej niz Ty

                _______________________________________________.
                > Wiec dlaczego w tak powaznych sprawach piszesz...!? (to nie zart!).

                a Ty?

                ja pomagam bezinteresownie, a Ty po to by przekabacic na AA i siebie utwierdzic
                w slusznosci wyboru.

                > __________________________________________________.
                >
                > addicted11 napisał dalej:
                > > Wg Twojej logiki, jezeli tesc placi i jest wlascicielem to
                > moze sobie w domu ..
                > - - - - - - - - -
                > Oczywiscie, ze moze. Kazdy moze zachowywac sie jak cham na swoich
                > wlosciach, ale kto tak sie zachowuje, jezeli nie ma powodow do tego...!?

                pisalem o rozroznieniu miedzy klasa a kodeksem cywilnym
                > _______________________________________________________________________.
                >prostytutki nie m
                > ozna
                > > zgwalcic, rechoczac przy tym jak swinia. To Twoj pokroj)
                > - - - - - - - - -
                > A, wg. Ciebie mozna...!? ;-))


                oczywiscie ze tak
                > ________________________________.
                >
                > ("Kto starosci nie czci, nie zasluguje na nia").
                > ________________________________________________.
                >> Jak dojrzejesz bedziesz to wiedzial... - Dzisiaj przyjmij tylko, ze tak jest.

                nie kupuje takich argumentow.

                > Addi, kiedy czytam Twe slowa i tej naszej pani, poszedlbym na kazdy
                > zaklad z Toba o to, ze ten stary sprzedalby Was w ciemno - w worku...! ;-))

                w to nie watpie.
                mnie takie zdolnosci sprzedazowe nie imponuja, jak widzic Tobie bardzo.


                > To kochany zrozumiec bedziesz w stanie dopiero wtedy, kiedy sam
                > poczujesz tego bluesa i zaczniesz sluzyc ludziom - w realu...!
                > Nie tutaj, lecz w realu, to tutaj jest tylko sprawnym i szybkim
                > przekazywaniem informacji dla tych, ktorzy chca sobie dac pomoc.
                > A... ;-))


                Ty sluzysz nie innym tylko sobie.
                Robisz po prostu 12 krok, bo tak Ci nakazuje AA, to zadna spontaniczna pomoc
                tylko realizacja programu, tak to widze.
                • aaugustw Addi, odpowiem tylko na powazniejsze odpowiedzi... 30.03.07, 17:24
                  poniewaz malo mam juz czasu...
                  - - -
                  addicted11 napisał:
                  > ja pomagam bezinteresownie, a Ty po to by przekabacic na AA i siebie
                  utwierdzic w slusznosci wyboru.
                  - - - - - - - - - -
                  Addi, Tobie to sie tylko tako wydaje. Jezusem nie jestes. Nikomu nie jestes
                  w stanie pomoc...
                  W chorobie alkoholowej, mozesz tylko podzielic sie swoim doswiadczeniem...
                  A azeby to robic, trzeba najpierw miec to cos w sobie...(dot. duchowosci).
                  _________________________________________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > Ty sluzysz nie innym tylko sobie.
                  > Robisz po prostu 12 krok, bo tak Ci nakazuje AA, to zadna spontaniczna pomoc
                  > tylko realizacja programu, tak to widze.
                  - - - - - - - - - -
                  Addi, uwierz mi (to nie zaden kit), ale wlasnie przerabiajac 12-Krokow AA,
                  nadszedl, m.in. ten dzien, w ktorym autentycznie zapragnalem zadoscuczynic
                  tej mojej ofierze mojego wypadku samochodowego. To byla wtedy juz potrzeba
                  wewnetrzna duszy... Potrzeba, ktora bezposrednio wcale nie wynikala z
                  przerabianych wtedy Krokow tego duchowego Programu Anonimowych Alkoholikow -
                  AA... - Dopiero po latach poczulem te autentyczna potrzebe sluzenia drugim,
                  zgodnie z Krokiem Dwunastym (12) AA...
                  A...
          • aniolparys Do nesia9 30.03.07, 18:19
            Auguście. To wprawdzie jest pod Twoim listem, ale nie odpisuj proszę. To nie
            jest skierowane do Ciebie i obawiam się, że nic z tego co napiszę zrozumiesz.

            Piszę nesia9, bo mnie rozbawiła zbieżność psychiki Twojego teścia z Augustem.
            Jest to pewien typ osobowości, który występuje w przyrodzie, który jest mi obcy,
            ale świadczy o bogactwie wyobraźni Stwórcy.
            Cytaty będą z wypowiedzi Augusta, czytaj je jakby pisał teść.

            „Sama widzisz, ze idziesz mu na jajca...!” – pierdnięcie bez sensu oznaczające
            być może, że go denerwujesz, choć dalej nie znajduje to potwierdzenia.

            „Nie dziwota z takimi "wersalskimi" odzywkami i w "bialych rekawiczkach",
            jakie nam tu, w paru tylko slowach zaprezentowalas...!” – organiczna wręcz
            niechęć do „wykształciuchów”. Podszyta kompleksami nienawiść do ludzi
            wykształconych i kulturalnych.

            „On potrafi inaczej - wierz mi...!” – grożenie, przeświadczenie o własnej mocy.

            „On w ten sposob chce Ciebie tylko ujarzmic, wychowac, sprowadzic na ziemie...”
            – i to jest prawda. Jedyny język jaki rozumieją: za mordę i na glebę. Zwróć
            uwagę na słowo „tylko”.

            „A co do szacunku. Mowie; Tak, tu sie nalezy wiecej szacunku, ale z Twojej
            strony do tego starszego czlowieka - do Ojca!” – tu leży pies pogrzebany.
            przeświadczenie, że sam fakt bycia zgrzybiałym uprawnia do szacunku innych.

            „Z jego strony Tobie sie NIC nie nalezy, chyba ze o to poprosisz...!” – rzygać
            się chce. Wypowiedź wynikająca z pogardy dla drugiego człowieka. A priori. Bo
            jest inny. Bo jest młodszy. Zauważ: Twój teściu nie jest niczym wyjątkowym. Tacy
            ludzie też bywają. August na przykład. Albo baba co Ci cyca w tramwaju do oka
            wpycha bo sobie upatrzyła akurat to miejsce na którym siedzisz.

            „Poddac sie mu, przeprosic”. Tutaj się zgadzam z przedpiścami. Uciekaj jak
            najdalej. On naprawdę tak myśli i każde Twoje zachowanie „tej gorszej” będzie
            interpretowane na Twoją niekorzyść.

            „Pomoglem Tobie...!? ;-))” – i jeszcze przeświadczenie, że to dla twojego dobra.
            On naprawdę tak myśli.

            Uciekaj nesia.
            • aaugustw Re: Do Aniolka...! 30.03.07, 19:00
              aniolparys napisał:
              > Uciekaj nesia.
              _______________.
              Uciekaj Aniolku!
              Ja tez uciekam !
              A... ;-))
              Ps. Probowalem zrozumiec sens tego co pisales - poddaje sie...! :-((
              (Aniolku, ale dotad doczytalem i dalem sobie spokoj:
              "...kompleks nienawiść do ludzi wykształconych i kulturalnych."
              Eska by powiedziala: To ci dopiero bobek...! ;-))
              • magtomal Re: Do Aniolka...! 30.03.07, 19:23
                A mnie - jak i Rauchen - list Nesi przypomniał wątek założony kiedyś przez
                ziejącą nienawiścią i pogardą do teściów panią, która skarżyła się na brak
                kultury teścia i bierność teściowej, a równocześnie mieszkała w ich domu,
                korzystała z ich pomocy. Ten list -choć łagodniejszy w tonie - wymowę i
                stylistykę ma podobną. Ta sama osoba?
                • addicted11 chodzi o to? 30.03.07, 19:40
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=39192474&v=2&s=0
                  jezeli to ta sama osoba totam bylyb przedstawione inne falty.
                  albo zbieznosc przypadkowa albo niezla manipulacja..
                  • magtomal Re: chodzi o to? 30.03.07, 19:51
                    addicted11 napisał:

                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=39192474&v=2&s=0
                    > jezeli to ta sama osoba totam bylyb przedstawione inne falty.
                    > albo zbieznosc przypadkowa albo niezla manipulacja..

                    Tak, o ten wątek mi chodziło (i Rauchen też). Zauważ, że styl wypowiedzi jest
                    taki sam, zarzuty podobne. Wtedy dostało jej się, że żyje na koszt teściów, tym
                    razem więc wciąż podkreśla, że dokładają się do prowadzenia domu. Ale to
                    poczucie wyższości paniusi "z kulturom" - jak napisał Janu - naprawdę podobne.
                    Niech się zresztą wypowie autorka wątku. Jeśli nie przeszkadza jej alkoholizm
                    teścia tylko jego brak kultury, czemu trafia na wątek "Uzależnienia"?
                    • nesia9 Re: chodzi o to? 30.03.07, 21:53
                      przeczytałam wasze wątki.otóż ja mieszkam u teściów od października 2006
                      roku,wcześniej mieszkaliśmy w innym mieście.ponadto ja nie żyję kosztem
                      teściów,stac nas na iutzrymanie się.teściowa chciała,byśmy u nich
                      zamieszkali,zrobiliśmy remont,płacimy rachunki,żyjemy zupełnie osobno jesli
                      chodzi o pieniądze.nie rozumiem waszych zarzutów.piszę na forum
                      uzależnienia,gdyz teść jest uzależniony i myślę,ze być może spadł mu poziom
                      kultury ze względy na zaistaniałą syt. i towarzystwo,w jakim sie obraca.nie chcę
                      sie wyprowadzać,bo w szasadzie dlaczego mam to zrobić,skoro wyremontowaliśmy
                      część domu?czy uważacie naprawdę,ze duzo oczekuję?kultury?tak,jestem
                      wykształcona i kulturalna,ale tochyba dobrze.nie jestem damulką w białych
                      rękawiczkach jak sądzi duchowy tutaj i pełen empatii aagustw.
                      chciałam jeszcze napisać,ze zaskakuje mnie,jak ludzie alkoholicy,ale
                      trzeźwai,którzy jednocześnie zapewne zniszczyli najbliższym życie,nawracajac się
                      na dobrą drogę wygłaszają absurdalne parwdy zyciowe,tak naprawdę niewiele o tym
                      wiedząc.uduchowiony aaugustw,bijacy żonę niegdyś(ponoć)nagle mówi mi jak mam
                      życ,jak sie dostosować do chamstaw i prostoty.być może dla ciebie to
                      norma,pewnie tak,nie wiadomo w jakim rynsztoku byłeś.dla mnie jest to absurdalne
                      i nie chcę czytać twego pseudointelektualnego bełkotu,zwłaszcza,że twoje
                      myślenie pozostawia wiele do życzenia...
                      • e4ska Re: chodzi o to? 31.03.07, 08:40
                        Nesia, wpisy augusta zostaw na boku - to jest troll - facet, który uniemożliwia
                        wszelkie bardziej odpowiedzialne rozmowy na forum. Nie wiem, czemu moderatorzy
                        pozwalają na coś takiego, może... w sumie troll robi im frekwencję, ale żadnej
                        pomocy z jego strony nie dostaniesz. On pisze, żeby pisać - bredzi. Ma do
                        czynienia na co dzień z ludzkim nieszczęściem i doskonale sie tym nieszczęściem
                        bawi - tobą też. Jest to podłość i nikczemność... ale masz pare normalnych
                        wpisów na swój temat - jedne przeciw, drugie za... - tych sie trzymaj.

                        Nesia, gorzała wypijana przez lata całe - a tak robi twój teść - zostawia
                        ślady... ale choćbyś uważała sie za pełnoprawna lokatorkę, musisz pamiętać, że
                        - jeśli nie robi awantur, a teściowej jego pijaństwo nie przeszkadza - nic mu
                        nie zrobisz... musisz myśleć o wyprowadzce albo nie zwracać na teścia uwagi.
                        • aniolparys Re: chodzi o to? 31.03.07, 09:50
                          Nasunęło mi się kiedyś takie porównanie.
                          Rozmowa tutaj przypomina mi dyskusję przy pisuarze w toalecie publicznej z
                          Augustem pierdzącym za plecami.
                          • aaugustw Do Aniolka...! ;-)) 31.03.07, 15:55
                            aniolparys napisał:
                            > Nasunęło mi się kiedyś takie porównanie.
                            > Rozmowa tutaj przypomina mi dyskusję przy pisuarze w toalecie publicznej z
                            > Augustem pierdzącym za plecami.
                            _________________________________________________________________________.
                            Aniolku, przy sobocie (po robocie) ;-)) powiem Tobie co mnie Twoje pisanie
                            pokazuje, mianowicie to, ze z Ciebie wcale znowu nie taki arystokrata, lecz
                            zwyczajny i pospolity Cham..! (i gowniarz)... ;-))
                            A drugie skojarzenie to takie, ze Tobie wcale nie zalezy na tym, aby
                            pomoc tej dziewczynie w jej problemie z tesciem, lecz Tobie caly czas
                            ten August w glowie...! ;-))
                            A...
                            Ps. Daje slowo, ze nie mam Ci tego za zle, Ty potrafisz pisac tylko o kims...
                            Jak sie czuje Twoj przyjaciel suczka...!? ;-))
                            • aniolparys Re: Do Aniolka...! ;-)) 31.03.07, 18:37
                              aaugustw napisał:

                              > Jak sie czuje Twoj przyjaciel suczka...!? ;-))

                              Masz na myśli Ciapka? :-)) Ale to chłopczyk. Tu jest jego ostatnie zdjęcie:
                              aniolparys.republika.pl/Ciapek2.html

                              Ciapek ma się znakomicie. Nadal nie pije i nie musi rozwijać się duchowo.
                              Chciałem ostatnio wziąć go do zoo, ale nie wpuścili.
                              Pytał nawet ostatnio, czy ten pan od drucianych okularków, co uważa, że
                              alkoholik sam to może sobie tylko w gacie narobić pisuje nadal.
                              Opowiedziałem mu kilka Twoich kawałków - śmiał się. :-) Kazał Ci pomerdać.
                              • aaugustw Re: Do Aniolka...! ;-)) 31.03.07, 18:45
                                aniolparys napisał:
                                > Masz na myśli Ciapka? :-)) Ale to chłopczyk. Tu jest jego ostatnie zdjęcie:
                                > aniolparys.republika.pl/Ciapek2.html
                                >
                                > Ciapek ma się znakomicie. Nadal nie pije i nie musi rozwijać się duchowo...
                                ____________________________________________________________________________.
                                Czy to prawda co mowia ludzie, ze z czasem "pan" upadabnia sie do swojego psa?
                                A...
                        • aaugustw Re: chodzi o to? 31.03.07, 15:43
                          e4ska napisała:
                          > Nesia, wpisy augusta zostaw na boku - to jest troll - facet, który
                          uniemożliwia wszelkie bardziej odpowiedzialne rozmowy na forum...
                          - - - - - - - -
                          Eska, gdzies przeczytalem, ze krytyk to czlowiek, ktory nie ma nog
                          a innych uczy biegac... - To bardzo pasuje mi do Ciebie... - Tacy jak
                          Ty, (takze Aniolek, Janu... i ci inni z Lodzi) ;-)) zyjecie z czyjegos
                          autorstwa i potraficie tylko obszczekiwac te karawane, a sami nie
                          potraficie wniesc nic nowego, - No bo i skad mialoby sie to brac...!?

                          Eska, pamietam, na samym poczatku kiedy tu przybylem myslalem, ze Ty
                          jestes jakas pomocnica terapeuty... - Wprawdzie zauwazalem, ze robisz
                          jeszcze czasami kardynalne bledy, ale ktoz ich na poczatku nie robi..!?
                          Dzisiaj kiwam glowa i zastanawiam sie nad tym, jak dlugo Ty mi tu
                          bedziesz sie jeszcze kompromitowac...!? ;-))
                          U Ciebie nastapil regres...! - Co jest z Toba, Eska...!?
                          __________________________________________________________________.
                          e4ska napisała dalej:
                          > ... ale masz pare normalnych wpisów na swój temat - jedne przeciw,
                          drugie za... - tych sie trzymaj.
                          - - - - - - - -
                          Tak, tych sie trzeba trzymac; tych przeciw i tych za - zawsze trafisz! ;-))
                          _____________________________________________________________________.
                          e4ska napisała dalej:
                          > Nesia, gorzała wypijana przez lata całe - a tak robi twój teść...
                          - - - - -
                          Skad to wiesz...!?
                          _____________________________________________________________________.
                          e4ska napisała dalej:
                          > ...choćbyś uważała sie za pełnoprawna lokatorkę, musisz pamiętać, że
                          > - jeśli nie robi awantur, a teściowej jego pijaństwo nie przeszkadza - nic mu
                          > nie zrobisz... musisz myśleć o wyprowadzce albo nie zwracać na teścia uwagi.
                          - - - - - -
                          Mocna sprawa: badz Nesia przeciw, a nawet za...!
                          Niech zyje Eska...! ;-))
                          A...
                      • aaugustw Re: chodzi o to? 31.03.07, 15:22
                        nesia9 napisała:
                        > przeczytałam wasze wątki.otóż ja mieszkam u teściów od października 2006
                        - - - - - - - - -
                        Q-rde, a tu dopiero marzec 2007... - co to bedzie w lipcu...? :-((
                        Przypomnialo mi sie tych dwoch zydkow, ktorzy tez gdzies o tej porze
                        jechali pociagiem do pracy. A jeden z nich ciagle powtarzal;
                        "Co to bedzie w lipcu...? - Co to bedzie w lipcu...?". Tamten nie wytrzymal
                        i pyta go; "Mojku, a co ma byc w lipcu...!?" - On na to; "Co to bedzie w
                        lipcu, kiedy tobie juz teraz tak mocno stopy smierdza...!?". ;-))
                        _______________________________________________________________.
                        nesia9 napisała dalej:
                        > ...ja nie żyję kosztem teściów,stac nas na iutzrymanie się...
                        - - - - - - - - -
                        Wiec pieniedzy nie brakuje... - Teraz troszke zdrowego rozsadku
                        (czyt. Trzezwosci...!). - (Porada nr 1.)
                        ________________________________________.
                        nesia9 napisała dalej:
                        > ...nie chcę sie wyprowadzać,bo w szasadzie dlaczego mam to zrobić,skoro
                        wyremontowaliśmy część domu?czy uważacie naprawdę,ze duzo oczekuję?kultury?
                        - - - - - - - - - - - -
                        Porada nr.2: Zadaj sobie pytanie: ile stracisz, a co zyskasz odchodzac...!?
                        (albo odwrotnie).
                        Porada nr.3: Nie oczekuj od nikogo, ze sie zmieni...! (lub, ze Ty mozesz
                        tego dokonac).
                        Porada nr.4: Zmien sie sama, a najlepiej na taka jak ta pani, (kuzynka?)
                        ktora Was odwiedza a przy ktorej Twoj tesciu zachowuje sie normalnie...!
                        (do tego trzeba nauczyc sie troszke pokory, ale nie z ksiazek - z serca!).
                        ________________________________________________________________.
                        nesia9 napisała dalej:
                        > ...tak, jestem wykształcona i kulturalna,ale tochyba dobrze...
                        - - - - - - - - -
                        Wymien mi jednego z tego forum, ktory za takiego sie nie uwaza...!? ;-))
                        ___________________________________________________________________.
                        nesia9 napisała dalej:
                        > ...nie jestem damulką w białych rękawiczkach jak sądzi duchowy
                        tutaj i pełen empatii aagustw.
                        > chciałam jeszcze napisać,ze zaskakuje mnie,jak ludzie alkoholicy,ale
                        > trzeźwai,którzy jednocześnie zapewne zniszczyli najbliższym życie,nawracajac
                        się na dobrą drogę wygłaszają absurdalne parwdy zyciowe,tak naprawdę niewiele o
                        tym wiedząc.
                        - - - - - - - - - - - -
                        Jasne, pier-dziel swego tescia, zajmij sie teraz Augustem (-siebie unikaj);-))
                        Wyobraz sobie raz, (prosze Cie o to - nie musisz wcale tego zrozumiec),
                        ze te absurdalne prawdy - te paradoksy, ktore zadna logika nie sa do
                        podparcia, ani zadna nauka nie mozna udowodnic, ze sa to pewne
                        niezrozumiale dla nikogo i nie do pojecia "Reguly Duchowe", ktore dzialaja
                        i sa PRAWDA, w ktore mozna wierzyc, albo i nie...- Dzialac one beda zawsze!
                        __________________________________________________________________________.
                        nesia9 napisała dalej:
                        > ...uduchowiony aaugustw,bijacy żonę niegdyś(ponoć)nagle mówi mi jak mam
                        > życ,jak sie dostosować do chamstaw i prostoty.
                        - - - - - - - -
                        Addi ma teraz ubaw po pachy... - Widzisz co narobiles - bandyto...! ;-))
                        August bijacy zone, siedzial w wiezieniu moze i za to, podejrzane
                        jest to, ze piszac maile nie wspomina nigdy o swojej zonie, moze
                        on ja juz zabil...!? :-&
                        Dziewczyno..., (chcialem teraz zrobic pewne porownanie, ale to nie
                        mialoby najmniejszego sensu...) - ide dalej...! ;-))
                        (Addi, Addi...! - zapamietam to sobie);-))
                        _______________________________________________________________.
                        nesia9 napisała dalej:
                        > ...być może dla ciebie to norma,pewnie tak,nie wiadomo w jakim
                        rynsztoku byłeś.dla mnie jest to absurdalne i nie chcę czytać twego
                        pseudointelektualnego bełkotu,zwłaszcza,że twoje myślenie pozostawia
                        wiele do życzenia...
                        - - - - - - - - -
                        Moje mysli sa mowa serca...
                        W rynsztoku bylem tak glebokim, ze Twoj, nie do konca jeszcze rozwiniety
                        rozumek, nawet nie jest w stanie sobie tego wyobrazic...!
                        A czytac to Ty bedziesz dalej moje maile i to jako jedna z pierwszych ...! ;-))
                        Zapraszam:
                        A... ;-))
                      • tenjaras Re: chodzi o to? 01.04.07, 11:20
                        nesia9 napisała:

                        > nie chcę sie wyprowadzać,bo w szasadzie dlaczego mam to zrobić,skoro
                        > wyremontowaliśmy część domu?

                        to jest Twoja zgoda na to, żeby teść paskudził Twoje życie
                        rzecz jasna, że biorąc na rozum, masz pełne prawo tam mieszkać, skoro masz swój
                        wkład, i masz prawo wymagać by wasze kontakty były lepsze, ale pomyśl czy
                        czasem nie lepiej mieć spokój niż rację?
                        kiedy się wyprowadzicie cały ten bajzel pozostanie w przeszłości, czemu nie
                        zrobić sobie lepiej? mało to rzeczy i miejsc pozostawiałaś by sobie zmienić
                        życie, pare z nich na pewno wspominasz jako korzystne ruchy

                        > nawracajac się
                        > na dobrą drogę wygłaszają absurdalne parwdy zyciowe

                        słuchaj głosu swojego serca, a nie podpowiedzi ludzi, którzy by pokreślić wagę
                        swoich słów dodają ocenę drugiego człowieka, często się zdarza, że oprócz
                        krytyki innych nie mają nic powiedzenia, to pasożyty, które trwają tylko dzięki
                        temu, że powiedzą o kimś złe słowo i dzięki temu są na topie

                        ale to Twoje życie i Twoje wybory gdzie i jak szukasz poprawy
                        dobre jest wrogiem lepszego
                        • addicted11 Re: chodzi o to? 01.04.07, 15:12
                          tenjaras napisał:

                          > > słuchaj głosu swojego serca, a nie podpowiedzi ludzi, którzy by pokreślić
                          wagę
                          > swoich słów dodają ocenę drugiego człowieka, często się zdarza, że oprócz
                          > krytyki innych nie mają nic powiedzenia, to pasożyty, które trwają tylko
                          dzięki
                          >
                          > temu, że powiedzą o kimś złe słowo i dzięki temu są na topie
                          >
                          > ale to Twoje życie i Twoje wybory gdzie i jak szukasz poprawy
                          > dobre jest wrogiem lepszego

                          Ale TJ zjechal Augusta, to ciekawe, Auguscie co Ty na to?
                          >
                          • aaugustw Re: chodzi o to? 01.04.07, 15:23
                            addicted11 napisał:

                            > > tenjaras napisał:
                            > > słuchaj głosu swojego serca, a nie podpowiedzi ludzi...

                            > Ale TJ zjechal Augusta, to ciekawe, Auguscie co Ty na to?
                            __________________________________________________________.
                            Pytasz mnie o zdanie, wiec odpowiem:
                            - albo zle sluchasz głosu swojego serca...(!?)
                            - albo tam gdzie powinno byc serce, masz po bokach uszy(!?).
                            A... ;-))
                            • addicted11 Re: chodzi o to? 01.04.07, 15:25
                              aaugustw napisał:

                              > addicted11 napisał:
                              >
                              > > > tenjaras napisał:
                              > > > słuchaj głosu swojego serca, a nie podpowiedzi ludzi...
                              >
                              > > Ale TJ zjechal Augusta, to ciekawe, Auguscie co Ty na to?
                              > __________________________________________________________.
                              > Pytasz mnie o zdanie, wiec odpowiem:
                              > - albo zle sluchasz głosu swojego serca...(!?)
                              > - albo tam gdzie powinno byc serce, masz po bokach uszy(!?).
                              > A... ;-))

                              Lubisz cytowac klasykow mysli trzezwosciowej.
                              To jeszcze dopisz, ze na uszach mam tanie gacie.
                              • aaugustw Re: chodzi o to? 01.04.07, 15:36
                                addicted11 napisał:

                                > Lubisz cytowac klasykow mysli trzezwosciowej.
                                > To jeszcze dopisz, ze na uszach mam tanie gacie.
                                _________________________________________________.
                                Zapomniales o czyms jeszcze na tych Twoich gaciach
                                A... ;-))
            • aaugustw Gdzies Ty sie chowal Aniele ty moj...? 31.03.07, 14:15
              Wczoraj nie mialem czasu, zeby odpisac na to Anielskie dzielo...! ;-))
              - - - - - - - - -
              aniolparys napisał (niby do Nesi9, ale tak po prawdzie to chcial on
              napisac do mnie - do Augusta...!) ;-))
              Oto jego slowa:
              > Piszę nesia9, bo mnie rozbawiła zbieżność psychiki Twojego teścia z Augustem.
              > Jest to pewien typ osobowości, który występuje w przyrodzie, który jest mi
              obcy, ale świadczy o bogactwie wyobraźni Stwórcy...
              - - - - - - - -
              Aniele Ty moj... - Co za wspaniala ocena wyobrazni Stworcy...!
              (Tu pomine juz Twoje znawstwo psychiki drugiego czlowieka...!).
              _____________________________________________________________.
              aniolparys napisał (niby do Nesi9, ale tak po prawdzie to chcial on
              napisac do mnie - do Augusta...!) ;-))
              > "Sama widzisz, ze idziesz mu na jajca...!" – pierdnięcie bez
              > sensu oznaczające być może, że go denerwujesz...
              - - - - - - - -
              Gdzies Ty sie chowal moj Ty Aniele, (nie pytam; gdzie piles),
              ze Tobie takie odzywki niearystokratyczne sa niezrozumiale...!?
              ______________________________________________________________.
              aniolparys napisał dalej:
              > ...niechęć do „wykształciuchów”. Podszyta kompleksami nienawiść do ludzi
              > wykształconych i kulturalnych.
              - - - - - - - - -
              To zdanie skomentowalem wczoraj...
              A´propos Aniele; raptem ten typ osobowosci nie jest Tobie obcy...!? ;-))
              (a miedzy nami, ile czasu zajelo Ci pisanie tego maila w "Wordzie"!?).
              _____________________________________________________________________.
              aniolparys napisał dalej:
              > Zauważ: Twój teściu nie jest niczym wyjątkowym. Tacy ludzie też bywają.
              August na przykład. Albo baba co Ci cyca w tramwaju do oka wpycha bo sobie
              upatrzyła akurat to miejsce na którym siedzisz.
              - - - - - - - - - - -
              Aniolku, tu nie tylko juz bredzisz, ale pokazujesz nawet swoja farbe...! :-(
              A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka