nesia9
29.03.07, 14:16
witam,proszę was o radę,nie ocenę.jestem już zdołowana i nie weim jak mam
postępować i co zrobić.jesteśmy małżeństwem,mieszkamy póki co w domu
teściów.płacimy wszystkie opłaty po równo,zarabiamy i jesteśmy na swoim
utrzymaniu.mamy swoje plany,budujemy się itp.problem w tym,ze tesć jest
alkoholikiem,pije codziennie.teściowa ignoruje problem,maż walczy z tym,ale
nie ma jej poparcia.generalnie ejdnak chodzi o brak higiney i kultury
osobistej.jest to dla mnie trudne do zniesieni,agdyż jestem wychowana na innym
poziomie chyba i pewne rzeczy,zresztą memu meżowi takze przeszkadzają,a
tesciowa patrzy na to wszystko i z tym nie walczy.teść nie myje sie zbyt
często,beka przy nas,czyści sobie nos siorgając do wanny itp.mąż nie raz już
mu zwracał uwagę na to,ze jest mało kulturalny,że jest to obrzydliwe.potrafi
bekać,siorgać na cały dom,a my np.jemy obiad.do niego to nie dociera.staje sie
to dla mnie uciążliwe.dom jest takze domem mego meża uważam i płacą na równi
rachunki wydaje mi się,ze mozemy chociaż ozcekiwac uszanowania naszych
poglądów i kultury osobistej.co myślicie?powinnam ja jako synowa mu zwrócić
moze uwagę czy wziąć udział w rozmowei?dla mnie jest to wogóle chora
sytuacja,nioe wyobrażam sobie że coś takiego mozna wogóle akceptować i coś
takiego można tolerować.co powinnam zrobić?skoro teść olewa slowa mego meża?