Dodaj do ulubionych

Palenie pod kontrolą

10.09.07, 23:54

Myślicie, że można palić w sposób kontrolowany? Nie paliłem ponad 7 mc. W
sierpniu zapaliłem cygaro i czułem się świetnie. Myślałem, że zaczne palić.
Nie zacząłem. Kilka dni temu Świadomie zapaliłem papierosa. Po fakcie
przeraziłem się, że nie zapanuje nad tym. Okazało się, żę nie mam żadnych
problemów. Wczoraj zapaliłem do kawy jednego. Dzisiaj nie mam żadnych
problemów. Dopiero przed chwilą jak zajrzałem na forum przypomniałem sobie o
papierosach. Jak myślicie, czy można kontrolować palenie?
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 07:48
      Ale czego próbowałeś? Biorezonansu próbowałeś? Allana Carra? Tabexu?

      Wybacz, nie śledzę Twoich "losów", nie wiem. Na pewno natomiast są metody, które
      warto przetestować.

      <:3)~~
    • myszabrum Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 07:58
      Uzbieraj na biorezonans. Moja matka i wujek po tym przestali, oboje po 30
      latach. I nie palą od kilku lat.
      • myszabrum Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 07:59
        Tego też możesz poczytać:

        pl.wikipedia.org/wiki/Allen_Carr
    • myszabrum Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 08:01
      Orcik, pracuję z facetem, który pali jednego papierosa na miesiąc (albo dwa) -
      jak go poczęstują. Znam go dobrze, to wiem.

      Ale on tak ma od 40 lat (teraz ma 59), nigdy nie palił w inny sposób.

      Nie ma w tym u niego świadomego i "na siłę" kontrolowania. On po prostu nie ma
      ochoty i nie myśli po nocy, czy zapalić, czy nie ;)).

      Więc to - niestety - zupełnie insza inszość.
      • orcik12 Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 10:16
        Cześć Mysza, no właśnie jestem zdziwiony i mile zaskoczony. Nie mysle o
        papierosach. Chciałem, miałem ochotę, zapaliłem.
        • magtomal Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 15:09
          Na własnym przykładzie mogę Cię, Orcik, przestrzec: kilkakrotnie po dłuższym
          niepaleniu (od pół roku do miesiąca) pojawiała się w mojej głowie myśl, że
          jestem już wolna od nałogu i teraz mogę bezkarnie zapalić od czasu do czasu.
          Pierwsze wypalone papierosy nie powodowały "głodu", ale ZAWSZE kończyło się tak,
          że po paru dniach miałam paczkę w torebce i paliłam jak dawniej. Teraz wiem, że
          bez wzgledu na długość niepalenia nie wolno mi myśleć, że mogę pozwolić sobie na
          "tylko jednego".
          Proszę Cię:nie eksperymentuj!
          • cortona Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 17:30
            Podpisuję się pod tym co napisała Magtomal chociaż wiem, że rady neofitek mogą
            być denerwujące.
            Orcik, chciałabym tak jak Ty, mieć za sobą siedem miesięcy niepalenia i
            zobaczymy co mi wtedy po głowie zacznie chodzić.
            Wydaje mi się, że w rzucaniu nałogów nie chodzi o restrykcyjne egzekwowanie od
            siebie abstynencji, tylko o wewnetrzne przekonanie, że bez używek jest o wiele
            lepiej. Bo jest:)




            • aaugustw Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 19:26
              cortona napisała:
              > Podpisuję się pod tym co napisała Magtomal chociaż wiem, że rady
              neofitek mogą być denerwujące.
              ________________________________.
              Nareszcie odgadlas moje mysli...! ;-))
              (z Twoim EGO nie jest tak zle..!) ;-))
              A...
            • orcik12 Re: Palenie pod kontrolą 13.09.07, 00:29
              Cześć dziewczyny, jesteście kochane
              Rozmawiałem dzisiaj z psychologiem o moim niepaleniu. Zadał mi kilka pytań:
              czy kiedy paliłem zdarzały się sytuacje, kiedy paliłem pomimo, że papierosy mi
              nie smakowały -tak,
              czy kiedy rzucałem palenie wspomagałem się tabletkami, gumami... -nie,
              czy mam inne nałogi -nie.
              Podobno papierosy uzależniają w dwojaki sposób. Pierwszy, to nikotyna, która
              jest średnio mocnym uzalezniaczem, drugi to nawyki, które mocno uzależniają.
              Jeśli nie paliłem 7 mc, to nawyki, które miałem zanikły, a jeśli potrafiłem
              rzucić palenie bez wspomagania, to nikotyna nie jest aż tak groźna dla mnie. W
              tym tkwi sekret mojego popalania. Tak czy inaczej, nie radzi popalać. Pozwolenie
              sobie na jednego, ośmiela i czas przerwy do następnego jest coraz krótszy.
              Nawyki mogą wrócić, a nikotyna swoje robi. Najlepiej nie palić i już. To też nie
              pale.
          • aaugustw Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 19:21
            magtomal napisała (do Orcika):
            > Proszę Cię:nie eksperymentuj!
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            (w podpisie):
            Wiecznie eksperymentujaca....!!
            _________.
            A... ;-))
    • ela_102 Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 08:49
      samo zastanawianie sie nad potrzeba kontrolowania czegokolwiek...juz
      powinno budzic niepokoj...
      Ludzie pijacy "normalnie" nigdy nie licza wypitego alkoholu ani nie
      zasatanawiaja sie na nim...
      ja po odstawieniu alkoholu i fajek... zauroczylam sie zyciem bez
      tego swinstwa...powrot do nalogow wogole mnie nie
      zajmuje...natomista zajmuje mnie coraz "zdrowsze" zycie :-)

      zarowny alkohol jak i fajki sa szkodliwe dla zdrowia...to fakt
      niezaprzeczalny:-)po co chcec kontrolowac cos co wplywa na utrate
      naszego zdrowia?
      • janulodz Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 09:27
        Widzę Norka, że rozmieniłeś te dwie stówy w niedzielę na fajki.
        Myślę, ze decyzja o podjęciu rzucenia musi w NAS dojrzeć. Każde próby konczące sie niepowodzeniem o tym świadczą. To jeszcze nie ta pora.
        Wszystkie "pomagacze" są przydatne, jeżeli człowiek współpracuje. Za nas tego nikt nie zrobi. Taki banał.
        Poza tym musi upłynąc czas, zeby dostrzec pozytywne skutki rzucenia.
        Organizm się musi oczyścić, zregenerować, a Ty sam musisz dojść do wnioski, że z tym Ci lepiej.
        Ja palenie rzuciłem na osiem lat przed rzuceniem alkoholu. Przez pewien czas cholernie mi sie chciało zapalić właśnie podczas picia, ale udało mi sie to zwalczyć. To był mój trening przed samodzielnym zerwaniem z gorzołą. Tylko to zupełnie inna para kaloszy.
        Może Ty się za bardzo nudzisz?
    • nie_ty Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 09:09
      Ja też znam osoby, które palą np. raz na miesiąć na imprezie. Ale ja
      się do takich niestety, nie zaliczam. Jak zaczynam kombinować, jakby
      tu sobie zapalić (jeden do kawki? cygaro? jeden do piwka? dwa jak
      się wkurzę?), to znaczy, że zaczynam palić. I skończy sie na minimum
      pół paczki dziennie.
      www.youtube.com/watch?v=K6Mw6b1T50U
      Mój ulubiony fragment o papierosach;)
    • myszabrum Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 09:38
      Zmień chociaż tego nicka na dziwka_z_charakterem ;))
      • janulodz Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 10:12
        Mysza to do mnie?
        • myszabrum Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 10:20
          Nie :)))

          Po prostu myślę, ze nick nas niejako "ustawia", i jak jest bardzo negatywny, to
          może być samospełniającą się etc.
        • janulodz Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 10:21
          A wracając do Orcika.
          Czemu ma służyć palenie kontrolowane (dajmy na to jednego na tydzień), normalnych, zwykłych papierosów zwierających śladowe ilosci nikotyny, filtry, ustniki, napisy grożne i inne bajery.
          Dla smaku, dymu, szpanu, zajęcia się czymś, rozrywki, relaksu?
          Co Ty znajdujesz w paleniu, że Ci ono potrzebne, a jednocześnie chcesz je kontrolować i nie mieć z tym problemów?
    • cortona Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 10:13
      Orciku, żeby wiedzieć, to trzeba spróbować, ale najważniejsze, żeby potem nie
      żałować.
      Zgadzam się, że w nałogach najgorsza jest nuda. Palisz, bo się nudzisz, a
      nudzisz się bo palisz. Ile ja czasu zmarnowałam na różnego typu nałogi. Nawet na
      jałowe rozmyślanie o nich. Szkoda gadać.

      • janulodz Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 12:51
        Rozumiem Corti, że się teraz absolutnie nie nudzisz:))
        • cortona Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 17:06
          Nudzę się, nudzę, ale jakby trochę mniej.
          Mam więcej energii, więcej rzeczy mi się chce.
          Fajnie jest nie palić:)




          • aaugustw Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 19:23
            cortona napisała:
            > Mam więcej energii, więcej rzeczy mi się chce.
            ___________________________.
            Znowu Ci sie chce palic...!?
            A...

    • aaugustw Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 11:12
      orcik12 napisała:
      > Myślicie, że można palić w sposób kontrolowany?
      ________________________________________________.
      Wszystkie nalogi mozna kontrolowac...!
      Ja, np. kiedy ide w gosci przed wypiciem zawartosci
      jakiejs szklanki, najpierw kontroluje co sie w niej
      znajduje...!
      A jezeli o palenie chodzi, to wszyscy byli palacze
      (bez wyjatku)dalej pala kontrolowanie, gdyz stale
      narazeni sa oni "palenie"... - Np. kiedy w naszym
      towarzystwie, czy na ulicy zapali taki smierdziuch
      jeden z drugim cygaro...
      A...
    • janulodz Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 13:54
      Nie wiem, czy nałóg dostaje sie z mlekiem matki. Faktem jest, że niektórzy mogą bezkarnie pić i palić przez całe życie nie uzależniając się i nie majac zadnych problemów.
      Ja miałem, a Ty ciągle palisz.
      Nie nudzę się, pracuję przy kompie i jestem cały czas w sieci tak, że jak byś coś potrzebował to jestem do Twojej dyspozycji.
      • aaugustw Re: Palenie pod kontrolą 11.09.07, 19:18
        janulodz napisał:
        > Nie wiem, czy nałóg dostaje sie z mlekiem matki. Faktem jest, że
        niektórzy mogą bezkarnie pić i palić przez całe życie nie
        uzależniając się...
        ________________________________________________________.
        To kolejna bomba dnia...
        Janu, tys udal sie mamie...! ;-))
        Kto to sa ci niektorzy, ktorzy cale zycie pala i pija i
        nie sa uzaleznieni...!? ;-)))
        (chyba Magtomal i Cortona razem z Toba wziete pijoku...!!!). ;-))
        A... ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka