beka.smiechu-w.sali.obok
12.11.07, 22:27
Ja Beczka przezylam dzis trudne doswiadczenie. Moja reakcja bylo
silne zdenerwowanie, obawa i niepewnosc. Reakcja byl calkowity brak
checi napicia sie i "utopienia" problemu.
Nastepstwem bylo dostrzezenie faktu, ze ja Beczka nigdy nie
zapijalam trudnych problemow.
Owszem, walczylam z pewnym konkretnym problemem alkoholowo-
traktujac go instrumentalnie- co bylo dzi wiem glupie.
Stosowalam tez alko na "ogolne" problemy, typu nuda, ogolny stres (
bez konkretnej przyczyny)- to tez jest glupie, choc dosyc powszechne
( jakby nie bylo wiekszosc ludzi po to wlasnie pije).
Tak czy owak nie znam reakcji takiej, ze pojawia sie jakis duzy,
konkretny problem a ja ide w tany. Nie dalabym hyba nawet rady zapic
takiego problemu, wiec po co probowac.
Tego innym zycze.
Nie zapijac prawdziwych problemow, jedynie jesli juz te male i
glupie, bo potem sie konczy jak s.p. wokalista Universe