laelia4
11.08.08, 23:02
Mam sytuację w domu taką, że mąż codziennie o tej samej porze, wieczorem siada
do telewizji z drinkiem w ręku... nie kończy się na jednym a na butelce,
dwóch, najczęściej whisky.
Mąż jest człowiekiem sukcesu, silnym psychicznie, pogodnym, zaczął "drinkowac"
gdy mieliśmy problemy, teraz wszystko jest bardzo dobrze, jednak picie
zostało... chodzę spac wcześniej niż on, niestety budzi mnie co noc, ponieważ
ma problemy z trafieniem do łóżka...
Jestem przerażona, a on nie widzi problemu. Gdy z nim rozmawiam, zapewnia, że
panuje nad tym, że przecież nie pije w ciągu dnia, że dlaczego bronie mu tej
chwili relaksu...
Co zrobic? Mąż nigdy nie przyzna, że może miec z czymś problem. Nie ma
możliwości by poszedł gdzieś po pomoc...
Czy pozostaje mi tylko patrzec jak pije?