Dodaj do ulubionych

Samodzielni, czyli święci wycięci

06.01.09, 12:22
Uprzejmie donoszę, że nie mam nic wspólnego z wycięciem wątku Samodzielni. Był
to bardzo fajny wątek i można było tylko wyciąć końcowe brewerie.
Szkoda.

Mam oczywiście swoją teorię co do skasowania całości, ale tę zachowuję dla
siebie.

Na drugi raz: zatupywanie ciekawych tematów to stara forumowa metoda.... i
trzeba uważać, Wolfie, gdzie się co pisze, żeby nie dać pretekstu cenzurze.
Choć i to nie zawsze pomaga - o czym poczytaj tam, gdzie chyba wiesz;-)

Co do awantur moich z Janu - my tak mamy, jesteśmy krewcy i temperamentni,
aleśmy się już pięknie pogodzili - bo przykrzyłoby się nam bez siebie:)))

Nasze kłótnie publiczne to również docieranie się i krystalizowanie poglądów
na forum publicznym. Prywatnie gadamy o czym innym niż o samodzielności. Są
ciekawsze tematy.

Marks kłócił się z Engelsem - A proszę! - co z tego wynikło? Na wołowej skórze
nie pomieścisz...

Ale im nikt listów nie kasował.
:)))
Obserwuj wątek
    • 1962wolf Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 12:30
      "......gdzie się co pisze, żeby nie dać pretekstu cenzurze.
      > Choć i to nie zawsze pomaga - o czym poczytaj tam, gdzie chyba
      wiesz;-)
      > ........"
      nie bardzo wiem, bo az tak szybko nie kojarze, zreszta
      mnie to akurat zwisa
      jesli cos nawet tu wyrazam, to zgodnie z doktryna "trzezwy=
      niekoniecznie praw swych dochodzacy"........./czasami mi tu
      brakuje gifow, ba jak praktyka wskazuje, wydolnosc umyslowa
      czytajacych, nie idzie w parze z interpunkcja/

      zapraszam do tematu "cenzura "....itd "
      a co ma byc bedzie

      jak by co -jestem pod drugim plotem , po lewej stronie rynku-
      czyli tam gdzie zawsze
    • ela_102 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 12:36
      Eska:
      bardzo fajny wątek i można było tylko wyciąć końcowe brewerie.
      Szkoda.

      tak tez się stalo...
      watek tylko spadl nico niżej...
      cała reszta więc nie ma sensu;-)
      wiecej uwazności zyczę :-)
    • ela_102 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 12:39
      Eska:

      Co do awantur moich z Janu - my tak mamy, jesteśmy krewcy i
      temperamentni,
      aleśmy się już pięknie pogodzili - bo przykrzyłoby się nam bez
      siebie:)))

      a to naprawdę cieszy:-)))))
      choć osobiście uważam, że on się nie awanturował niestety :-)
    • e4ska Szczekam spod stołu, hau hau hau! 06.01.09, 12:53
      Faktycznie - jest:)Spadł tylko i trzeba by podciągnąć. Przy następnej awanturze.

      Hau hau hau.
      Auuuuuuu... (modulacja)

      Mogę jeszcze odmiauczeć.
      Miau miau miau.
      Mrrrrrrrrrrrr... (pianissimo)

      A już się zmartwiłam, żem ocenzurowana - jak w pociągach Kundery.
      A to mnie ulżyło.
      Ufffffffffffff...
      :)
      :))
      :)))
      • aaugustw Re: Szczekam spod stołu, hau hau hau! 06.01.09, 13:20
        e4ska napisała:
        > A już się zmartwiłam, żem ocenzurowana - jak w pociągach Kundery.
        > A to mnie ulżyło.
        > Ufffffffffffff...
        > :)
        > :))
        > :)))
        ____________________________________.
        Czyzby ugodzilo wczesniej w dume...!? :-((
        Powiedz, ze Ty liczysz sie z opinia naszych
        moderatorow, a nie chce Cie wiecej znac...! ;-))
        A...

    • kropka Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 14:59
      czy chodzi o ten wątek? Jest niemal nietknięty z wyjątkiem kilku brewerii, jak
      to ładnie okresliłaś :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=89240254
      • janulodz Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 15:11
        Co niektóre posty, to się powinno wycinać PRZED napisaniem :))
        A tak poza tym to wszystko OK.
        • kropka Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 15:29
          janulodz napisał:

          > Co niektóre posty, to się powinno wycinać PRZED napisaniem :))

          czasami to chętnie razem z głową bym wycięła :))
          • ela_102 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 16:02
            Kropka:

            czasami to chętnie razem z głową bym wycięła :))

            mówiłaś o tym jakiemuś specjaliście ;-)?
          • ela_102 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 16:05
            Ja przynajamiej rozumiem, że przez Twoje "uprzedzenia" do Augusta
            nie giną takie posty, które nic oprocz ataku na usera nie mają na
            celu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=89366294&a=89377975
            • 1962wolf Re: Samodzielni, czyli Ela dociekliwa 06.01.09, 16:08
              zatem nazywanie kogos ";psem" nalezy uznac za wyraz podziwu i
              ogolnie przyjeta norme trzexwego odpisywania na posty .

              no wiecie Panstwo
              jestem pelen podziwu
              sam dla siebie...........hej
            • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 17:41
              ela_102 napisała:
              > Ja przynajamiej rozumiem, że przez Twoje "uprzedzenia" do Augusta
              > nie giną takie posty, które nic oprocz ataku na usera nie mają na
              > celu:
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=89366294&a=89377975
              ________________.
              jezyk morze...! ;-))
              A...

          • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 17:34
            kropka napisała:
            > czasami to chętnie razem z głową bym wycięła :))
            ________.
            Swoja...!
            A...

        • arielka49 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 15:31

          Janu.
          Bez urazy .Ale Ty naprawdę nie masz za grosz
          męskiego honoru,jeżeli chodzi o ,,miłość,, do Eski.:-)))
          Aż tak Cię trzyma to uczucie , że nie widzisz co ona Ci robi?
          I żeby nie było - pierwszy i ostatni raz komentuję Twoje
          zaślepienie.
          Bo poza tym - to ono mi zwisa....:-))

          ***********************************************
          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 17:35
            arielka49 napisała (do Janu):
            > I żeby nie było - pierwszy i ostatni raz komentuję Twoje
            > zaślepienie.
            > Bo poza tym - to ono mi zwisa....:-))
            _________________.
            Jemu widac tez...! :-((
            A... ;-))
          • janulodz Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 00:57
            Miałem ten tekst puścić mimo uszu i nic nie pisać, ale doszedłem do wniosku, że
            jednak Ci odpowiem Arielko.

            Po wczorajszym pisaniu moim i Eski z zapartym tchem oczekiwaliście ciągu
            dalszego. Janu odpisze, czy Eska dowali, może Janu zbluzga, a Eska się wpieni.
            I będzie widowisko.
            Nic z tego. Janu nie dostał zawału, Eska nie doznała obrażeń. Nikt nie zapił
            Wszyscy zdrowi.
            Eska i Janu rozmawiali, długo i szczerze. O czym , to ich słodka tajemnica.
            Wynik oznajmiła Eska.
            Janu potwierdził.
            Jest OK.
            Ende

            Napisy końcowe
            ....
            ........
            ........

            Byłbym niewdzięczny, gdybym nie wspomniał w tej sytuacji ciepło o dwóch osobach.
            Dziękuje Elu102, dziękuję Magtomal.
            • arielka49 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 07:50
              Janu:

              > Wszyscy zdrowi.


              Jesteś pewien ?:-))
              A tak poza tym ... widowisko trwa.
              Od dawna.Tylko Ty jestes zaslepiony .
              I Tyle.

              Pa..

              ***********************************************
              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 09:54
                arielka49 napisała:

                > Janu:
                > > Wszyscy zdrowi.
                - - - - - - - - - - -
                > Jesteś pewien ?:-))
                __________________________________________________________.
                Od kiedy Ty taka kąśliwa i spostrzegawcza jesteś Ariel...!?
                A... ;-))
            • ela_102 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 08:04
              janu:

              Po wczorajszym pisaniu moim i Eski z zapartym tchem oczekiwaliście
              ciągu dalszego. Janu odpisze, czy Eska dowali, może Janu zbluzga, a
              Eska się wpieni. I będzie widowisko.

              Janu, ja napewno nie oczekiwałam i napewno nie z zapartym tchem.
              Byłam wręcz pewna, że zachowasz się trzeźwo.
              W końcu nauka nie powinna iść na marne.
              Widowsk, igrzysk, przebierańców - dowalaczy, i zwyczajnej ludzkiej
              głupoty - większość tutaj ma dość. Wiekszośc też potrafi obok takich
              faktów przejść zupełnie obojętnie :-))))))

              Bardzo się cieszę gdy sie ludzie dogadują :-)))))))
              Nie interesują mnie szczegóły tylko efekt, a on jest budujący:-)
            • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 10:00
              janulodz napisał:
              > Po wczorajszym pisaniu moim i Eski z zapartym tchem oczekiwaliście
              ciągu dalszego. Janu odpisze, czy Eska dowali, może Janu zbluzga, a
              Eska się wpieni. I będzie widowisko.
              ___________________________________________________________.
              Janu, czy ty nie za mocno koncentrujesz sie na swoim bladym
              pępku i czerwonym nosie...!?
              Jakie EGO musi siedziec pod skora takiego czleka, aby tak nietrzezwo
              sie zachowywac, czyli wiedziec co inni mysla i oczekuja...!?
            • tenjaras Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 11:23
              janulodz napisał:
              > Wynik oznajmiła Eska.
              > Janu potwierdził.
              > Jest OK.

              i bardzo dobrze, cieszę się janu, że to napisałeś
              • 1962wolf Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 11:48
                ale melanz.............tu powinno nastapic nowe ogloszenie:
                "szukamy sojusznikow na potege..........Janu jestes chetny do
                wspolpracy ?"

                normalnie kabaret
                Deo jednak jest Wielki..............mimo, ze go nie lubie .
                no przesadzilem ...nie przepadam za nim .
                • ela_102 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 12:10
                  Wilk:
                  Deo jednak jest Wielki

                  ale sa więksi, przyznasz?
                  Na Forach alkoholowych od lat, toczą się wojny,(Ci sami ludzie
                  zawsze je prowokowali) tyle, że teraz stanęliśmy przed "unikalną"
                  chwilą, aby siłą napędową rozmów, nie były prywatne anse czy
                  sympatie, ale problemy okoloalkoholowe.

                  dla mnie żródła potencjanych konfiktów zostały i nazwane i
                  zrozumiane przez tych, którzy chcieli je pojąć.
                  Deo zdaje się nie zakłada "pokoju" na forach - ale ja wierzę w
                  ludzką madrość...
                  • 1962wolf Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 12:32
                    "....ale sa więksi, przyznasz?."
                    sa, ale czy cos z tego wynika?
                    o........taki pierwszy z brzegu [przyklad:
                    Andriu Golota..wielki jak stodola i nie marnuje czasu na
                    zbedne boxowanie.........pada po 3 sekundach-inkasuje 200 tys
                    baksow i git
                    wielki jest
                    • 1962wolf Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 12:35
                      "..stanęliśmy przed "unikalną"
                      chwilą, aby siłą napędową rozmów, nie były prywatne anse czy
                      sympatie, ale problemy okoloalkoholowe.
                      ..........."

                      hej?.......chwila moment?
                      czyzbym cos przeoczyl?

                      bog mi swiadkiem, wczoraj probowalem......cokolwiek to znaczy
                      i jakkolwiek to zakonczylem.
                      ale jakos gdzie indziej widze kto "wojenki" zaczyna, kto w
                      nich uczestniczy z radoscia /ja na pewno / a kto inny pada
                      ich ofiara........./tu siebie nie wymienie/.

                      • ela_102 Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 12:43
                        Wilk...poczytasz siebie za 4 lata, pojmiesz:-)
                        Pijani alkoholicy potrzebują ciagłej walki.
                        Trzeźwijący alkoholicy potrzebują spokoju i dystanu do wielu spraw,
                        zwłaszcza do siebie samych.
                        Trzeźwi alkoholicy potrafią o ten spokój zadbać.

                        Pijany alkoholik nie zauważy tego co widzą trzeźwi w dodatku w taki
                        sam sposób, bo On musi ciągle walczyć.
                        • 1962wolf Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 12:46
                          ja nie walcze..........od bardzo dawna Elu.zadowalam sie
                          rozmowa,bo to bardzo lubie-rozmowa na rownych prawach, lub
                          przygladaniem sie.
                          no.....czasami nieco pomagam losowi-szczujac psy na siebie.
                          nie ma sie czym chwalic w kazdym razie, w tym wypadku.
                      • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 14:29
                        1962wolf napisał:
                        > ... kto "wojenki" zaczyna, kto w nich uczestniczy z radoscia /ja
                        na pewno / a kto inny pada ich ofiara........./tu siebie nie
                        wymienie/.
                        ______________________________.
                        Ofiary zawsze beda ofiarami...! :-o
                        A...
                    • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 07.01.09, 14:27
                      1962wolf napisał:
                      > o........taki pierwszy z brzegu [przyklad:
                      > Andriu Golota..wielki jak stodola i nie marnuje czasu na
                      > zbedne boxowanie.........pada po 3 sekundach-inkasuje 200 tys
                      ________________________________________________________.
                      Zato szybciej przegrywa, anizeli polskie przegrywarki... :-()
                      A...
                      • 1962wolf Re: andriu golota jest wielki 07.01.09, 14:31
                        dziekuje za wyjasnienie
                        do tej pory sadzilem ,ze jak Andriu pada na dechy----to jako
                        zwyciezca.
                        no coz?........ciagle sie czegos ucze../

                        kto to sa "polskie przegrywarki?"..........bo ja w grach
                        zespolowych to kompletnie sie nie orientuje.
                        • aaugustw Re: andriu golota jest wielki 07.01.09, 14:37
                          1962wolf napisał:
                          > kto to sa "polskie przegrywarki?"..........
                          _________________________________.
                          Co to sa...?
                          Odp.:
                          Jest to sprzet komputerowy do przegrywania Audio...
                          (to one sa wolniejsze od przegrywania Goloty...!).
                          A...
                          • 1962wolf Re: andriu golota jest wielki 07.01.09, 14:41
                            to w polsce sie w ogole cos takiego "produkuje"?

                            to dowcip jak zrozumialem..........taki z gatunku
                            germanskich.tak?

                            fajny..faktycznie nigdy nie korzystalem z zadnego polskiego
                            oprogramowania, ani sprzetu komp........wlasciwie to smutne

                            • aaugustw Re: andriu golota jest wielki 07.01.09, 14:52
                              1962wolf napisał:
                              > to w polsce sie w ogole cos takiego "produkuje"?
                              > to dowcip jak zrozumialem...
                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                              To zle zrozumiales i malo jeszcze wiesz...! :-(
                              _____________________.
                              1962wolf napisał dalej:
                              > .......taki z gatunku germanskich.tak?
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              Nie wiem, czy Germanie znali juz polskie przegrywarki...(!?) :-()
                              Wiem, ze ruscy mieli juz w tym czasie lacznosc bezprzewodowa...!
                              (poszukiwania wykopaliskowe trwaja po dzien dzisiejszy i nie
                              znalezli ani metra przewodu... - Ale to powinienes juz znac).
                              _______________________________________________________________.
                              1962wolf napisał dalej:
                              > fajny..faktycznie nigdy nie korzystalem z zadnego polskiego
                              > oprogramowania, ani sprzetu komp........wlasciwie to smutne
                              - - - - - - - - - - - - - -
                              Co jest smutne, to ze nie korzystasz z tego sprzetu, czy ze Golota
                              taki szybki...(!?).
                              Sprobuj raz a gwarantuje, ze podczas przegrywania nie przegapisz
                              zadnej walki w wadze ciezkiej...!
                              A...
                              • 1962wolf Re: andriu golota jest wielki 3 07.01.09, 15:35
                                nie znam polskiego oprogramowania, ani sprzetu -nigdy na
                                zadnym nie pracowalem.
                                nawet "nasze gg" pracuje na "modelu-silniku" nie polskim-mam
                                na mysli system.
                                a co do tych <ruskich wykopalisk> .....to tez nie znam.....ja
                                w ogole slabo znam sie na anegdotach........jakos malo
                                kiedy mnie smiesza.
                                nie zebym byl bez poczucia humoru......tylko co innego mnie
                                bawi.

                                hej
                                • aaugustw Smutas...!? :-( 07.01.09, 16:14
                                  1962wolf napisał:
                                  > ...slabo znam sie na anegdotach.....jakos malo kiedy mnie smiesza.
                                  > nie zebym byl bez poczucia humoru......tylko co innego mnie bawi.
                                  ____________________________________.
                                  Co na przyklad...!? - Pochwal sie...!
                                  A...
                                  • 1962wolf Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 16:20
                                    nie widze powodu by pisac co mnie bawi i interesuje.
                                    to nie nalezy do meritum.
                                    poza , nigdy sie nie chwale
                                    to nie moja branza.
                                    • aaugustw Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 18:25
                                      1962wolf napisał:
                                      > nie widze powodu by pisac co mnie bawi i interesuje.
                                      > to nie nalezy do meritum.
                                      > poza , nigdy sie nie chwale to nie moja branza.
                                      _________.
                                      Smutas...! :-(
                                      A... ;-))

                                      • 1962wolf Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 19:36
                                        napisz Auguscie cos zabawnego-----to sie przekonam . czy bawi
                                        nas to samo .
                                        • myszabrum Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 19:40
                                          Nie jestem Augustem ale wklejam niniejszym swój ulubiony dowcip (można go traktować metaforycznie :P)

                                          - Tatusiu! A co to jest tam po lewo? - pyta wampirek ojca
                                          - Tam jest ludzki cmentarz, synku.
                                          - A co to jest cmentarz?
                                          - Tam ludzie chowają swoich zmarłych, oni sobie leżą i czekają nie wiadomo na co.
                                          - To czemu my ich nie zjemy, skoro się nie ruszają, tylko uganiamy się za takimi co uciekają?
                                          - Bo, mój synku, ludzie z gruntu są źli...
                                          • 1962wolf Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 19:51
                                            fakt. nie jestes Augustem
                                            i pewnie dlatego , mnie to rozbawilo.
                                            • 1962wolf Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 19:59
                                              bohaterowie: baca, kon i pies

                                              Baca : wio
                                              kon : nigdzie nie ide
                                              baca: pierwszy raz slysze konia, ktory mowi .
                                              Pies: Ja też.

                                              wiem ,ze stare.......ale lubie
                                              • aaugustw Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 20:10
                                                1962wolf napisał:
                                                > bohaterowie: baca, kon i pies
                                                > Baca : wio
                                                > kon : nigdzie nie ide
                                                > baca: pierwszy raz slysze konia, ktory mowi .
                                                > Pies: Ja też.
                                                ____________________________________.
                                                Byles baca o polnocy, na Wigilie...!?
                                                A...
                                            • aaugustw Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 20:06
                                              1962wolf napisał:
                                              > fakt. nie jestes Augustem i pewnie dlatego , mnie to rozbawilo.
                                              _______________________________________________________________.
                                              Czyzbym ja az tak mocno kojarzyl sie tobie z trzezwoscia...(!?) :-()
                                              A... ;-))

                                              • 1962wolf Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 20:11
                                                "Czyzbym ja az tak mocno kojarzyl sie tobie z trzezwoscia.."

                                                oczywiscie....co trzeci Twoj post konczy sie, albo ma srodku
                                                ten zwrot < trzexwosc>. co czwarty Twoj post nawiazuje do
                                                trzexwosci, ale najwiecej postow napisales o cudzej
                                                nietrzexowsci. zatem kazda Twoja trzexwosc mnie cieszy.chocby
                                                tylko co trzecia.
                                                • aaugustw Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 20:19
                                                  1962wolf napisał:

                                                  > "Czyzbym ja az tak mocno kojarzyl sie tobie z trzezwoscia.."
                                                  >
                                                  > oczywiscie....co trzeci Twoj post konczy sie, albo ma srodku
                                                  > ten zwrot < trzexwosc>. co czwarty Twoj post nawiazuje do
                                                  > trzexwosci, ale najwiecej postow napisales o cudzej
                                                  > nietrzexowsci. zatem kazda Twoja trzexwosc mnie cieszy.chocby
                                                  > tylko co trzecia.
                                                  _____________________________________________________.
                                                  Wolfie, nie ma ludzi odpornych na propagande i na trzezwosc...!
                                                  Wiec i ty sie zmienisz kiedys...!
                                                  A... ;-))
                                        • aaugustw Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 20:03
                                          1962wolf napisał:
                                          > napisz Auguscie cos zabawnego-----to sie przekonam . czy bawi
                                          > nas to samo .
                                          ___________________________________.
                                          Wolf postanowil zaczac trzezwiec...!
                                          A... ;-)))))
                                          • 1962wolf Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 20:07
                                            "Wolf postanowil zaczac trzezwiec...!"
                                            jesli Ciebie to bawi, to super.
                                            mnie to w kazdym razie nie zasmucilo..
                                            • aaugustw Re: Smutas...!? :-( 07.01.09, 20:17
                                              1962wolf napisał:
                                              > jesli Ciebie to bawi, to super.
                                              > mnie to w kazdym razie nie zasmucilo..
                                              _______________________________________.
                                              Jest podwojnie super...!! (bo w drugim zdaniu
                                              wyczytalem, ze nie negujesz takiej opcji, choc
                                              na razie nie wiesz jeszcze o czym ja pisalem...!).
                                              A... ;-)))
                                              • 1962wolf Re: Smutas...!? :-(5 07.01.09, 20:19
                                                jak mialbym negowac cos , co nie istnieje w wymiarze wymiernym?
                                                ja nie trace czasu na dywagacje......jem wlasnie kolecje.
                                                • 1962wolf Re: Smutas...!? :-(5 07.01.09, 20:20
                                                  polecam Ci powtornie Osiatynskiego
                                                  "prawda....o sobie samym" itd etc
                                                  • daleh Re: Smutas...!? :-(5 07.01.09, 20:30
                                                    Przychodzi Icek do Hansa i prosi ,aby ten mu wybudowal dom...
                                                    Hans zdiwil sie,ze zyd przychodzi do niego z taka prosba.Ale w koncu zgodzil sie
                                                    pod jednym warunkiem,ze jak ktos z jego rodziny pojawi sie w oknie,to go
                                                    zastrzeli.Icek bez wachania sie zgodzil...
                                                    Hans wybudowal mu szklarnie...
                                                  • aaugustw Re: Smutas...!? :-(5 07.01.09, 21:09
                                                    daleh napisał:
                                                    > Przychodzi Icek do Hansa i prosi ,aby ten mu wybudowal dom...
                                                    > Hans zdiwil sie,ze zyd przychodzi do niego z taka prosba.Ale w
                                                    koncu zgodzil sie pod jednym warunkiem,ze jak ktos z jego rodziny
                                                    pojawi sie w oknie,to go zastrzeli.Icek bez wachania sie zgodzil...
                                                    > Hans wybudowal mu szklarnie...
                                                    ______________________________________________________.
                                                    Cos ty narobil, dalehu..? - Wolf przestal pisac, na pewno
                                                    sie zakrztusil jedzeniem... - To pierwszy kawal w zyciu, ktory mu
                                                    sie spodobal...!
                                                    A...
                                                  • tenjaras Re: Smutas...!? :-(5 07.01.09, 21:19
                                                    - stefan, jak twoja stara po wczorajszym?
                                                    - przyszła do mnie na kolanach
                                                    - tak? oo... coś mówiła?
                                                    - wyłaź spod tego łóżka bydlaku!
                                                  • 1962wolf Re: Smutas...!? :-(5 07.01.09, 21:28
                                                    "Wolfie, nie ma ludzi odpornych na propagande i na trzezwosc...!"

                                                    podobno, ale gdy Ty propagujesz te idee, mam wrazenie , ze
                                                    dokonujesz plagiatu z komedii , ktorej calkiem nie rozumiesz. jak
                                                    pewien mieszczanin z Moliera,co niepomiernie sie dziwil, ze
                                                    cale zycie mowil proza.............ale prozaikiem nie zostal.
                                                    tylko osmieszonym bohaterem owej komedii.
                                                  • aaugustw Re: Smutas...!? :-(5 07.01.09, 21:34
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > podobno, ale gdy Ty propagujesz te idee, mam wrazenie , ze
                                                    > dokonujesz plagiatu z komedii , ktorej calkiem nie rozumiesz...
                                                    _________________________________________________________.
                                                    Taka jest ta roznica miedzy abstynencja, a trzezwoscia...!
                                                    (dlatego nie potrafisz jeszcze zrozumiec trzezwych...!)!.
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Dlatego rowniez sie nie smiejesz, bo nie odrozniasz jeszcze
                                                    prawdy od zartu...! ;-))
                                                  • 1962wolf Re: Smutas kolejny 07.01.09, 21:39
                                                    zart wyklucza prawde?
                                                    ciekawe

                                                    moj smiech nie jest na sprzedaz.w kazdym razie Ciebie August
                                                    na niego nie stac.
                                                  • aaugustw Re: Smutas kolejny 08.01.09, 10:00
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > moj smiech nie jest na sprzedaz.w kazdym razie Ciebie August
                                                    > na niego nie stac.
                                                    __________________________________.
                                                    To fakt, wzbudzasz we mnie tylko inne uczucia..!
                                                    A... ;-))
                                                  • ela_102 Re: Smutas kolejny 08.01.09, 11:16

                                                    Przybiega Jasiu na stację benzynową i krzyczy

                                                    - Dziesięć litrów benzyny,ale szybko!

                                                    Sprzedawca odpowiada

                                                    - a co pali się?

                                                    Na to Jasiu:

                                                    - Tak,pali się moja szkoła,ale przygasa.
                                                  • ela_102 A to mój ulubiony bardzo 08.01.09, 11:17
                                                    Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną,
                                                    młodą, seksowną dziewczyną.

                                                    Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie. - Jak śmiesz
                                                    to robić MNIE, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu!

                                                    Mąż woła za nią: - Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...

                                                    Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką
                                                    od ciebie słyszę, streszczaj się.

                                                    Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa,
                                                    zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest
                                                    chuda,obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech
                                                    dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją
                                                    wczorajszą kolację,której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka
                                                    pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty.

                                                    Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się
                                                    wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są
                                                    brudne i jest w nich pełno dziur
                                                    więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w
                                                    nie nie wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na
                                                    imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz,że "nie mam dobrego
                                                    gustu". Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta
                                                    a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować.

                                                    Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim
                                                    sklepie a ty ich nie nosisz od czasu, jak zauważyłaś, że twoja
                                                    psiapsiuła ma takie same...

                                                    Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała
                                                    się ze łzami w oczach: "ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa
                                                  • aniolparys Re: A to mój ulubiony bardzo 21.01.09, 20:18
                                                    Wraca mąż z delegacji przedwcześnie, a tu żona z kochankiem w łóżku. Zapowietrza się:
                                                    - "Co... co wy tu robicie????"
                                                    Na to żona do gacha:
                                                    - "A nie mówiłam, że idiota?"

                                                    :-)) Całuski dla miłego forum od śląskiego drobnopijoczka :-))
                                                  • cortona1 Re: A to mój ulubiony bardzo 21.01.09, 20:40
                                                    Parys:-))! Fajnie, zobaczyć Cię na forum:)




                                                  • janulodz Re: A to mój ulubiony bardzo 21.01.09, 21:04
                                                    Parys, zdrajco ;)), czegoś zwiał i ślad po tobie zaginął.
                                                    Tak tylko zajrzałeś, czy na stałe?
                                                  • aniolparys Re: A to mój ulubiony bardzo 21.01.09, 23:41
                                                    janulodz napisał:

                                                    > Tak tylko zajrzałeś, czy na stałe?

                                                    Jestem fanem lakonicznej mądrości Myszy Brum. Czasami wrzucam ją sobie w
                                                    wyszukiwarkę.

                                                    Nie mam nic ciekawego do powiedzenia, czego nie napisze na przykład Jerzy30.
                                                    Kiedyś powiedziałem, że chętnie bym wziął udział w mitingu jego grupy i
                                                    podtrzymuję to.

                                                    Nie wierzę w sprawczą moc słowa. Pijaki są ludźmi dorosłymi i nie pora ich
                                                    wychowywać. Każdy jest inny, każdy z nich ma swój rozum. Można mu podsunąć
                                                    pomysł, że może być inaczej. Twój przykład Janu jest budujący i głoś swój
                                                    przekaz póki potrafisz jeszcze obsłużyć komputer.

                                                    Skończyłem z piciem i żyję bez alkoholu i alkoholików. To mi pasi i w żaden
                                                    sposób nie czuję się przez to lepszy ani gorszy od innych. Mam teraz to, co
                                                    najbardziej ucierpiało onegdaj przez moje picie: wolność.

                                                    Jednego jestem pewien: zaganiacze do jednej zagrody "sprawdzonych metod" nie
                                                    mają racji. Przemawia przez nich pycha i nieznajomość natury ludzkiej.

                                                    Forum jest fajne, różnorodne, ale swoje z niego wziąłem i jego lektura
                                                    przypomina trochę oglądanie serialu brazylijskiego - wszystko już było lub
                                                    wszystko wiadomo zanim się stanie.

                                                    Póki mysza pisze, będę tu zaglądał ;-))
                                                  • janulodz Re: A to mój ulubiony bardzo 22.01.09, 02:05
                                                    Hej Parys
                                                    Nie tylko ty jesteś fanem lakonicznej Myszy Brum. Tylko ja sobie jej nie
                                                    wrzucam. Szkoda tylko, że rzeczywiście jest taka lakoniczna, choć podobno
                                                    milczenie jest złotem
                                                    Mogę Cię zapewnić Parys, ze póki mi sił starczy, będę w sieci, ale czy na tym
                                                    forum?. Ono już, co prawda da się strawić, ale ja też nie lubię brazylijskich
                                                    seriali. Zaglądaj Parys.
                                                    Może kiedyś uda nam się zrealizować niegdysiejszy pomysł . Bo ja w dalszym ciągu
                                                    aloholika wytrzeźwiałego nie spotkałem w realu.
                                                    Pozdrawiam
                                                    janu
                                                  • myszabrum Re: A to mój ulubiony bardzo 22.01.09, 10:48
                                                    Janu - jak chcesz mnie zobaczyć, to ja może kiedy będę w Łodzi ;)
                                                    (oferta tyczy się innych mieszkańców tego grodu tyż :))


                                                    <:3)~~ brrrum :)
                                                  • janulodz Re: A to mój ulubiony bardzo 22.01.09, 10:53
                                                    Oferta przyjęta z niecierpliwym oczekiwaniem. Wrzucę ci na priva numer komórki,
                                                    jakby co.:))
                                                  • ela_102 Aniele :-) 22.01.09, 08:15
                                                    witaj :-)
                                                    Nie byłabym sobą jakbym coś nie klinęła ku Tobie:-)
                                                    Piszesz:

                                                    Póki mysza pisze, będę tu zaglądał ;-))

                                                    a pisze? hmmm
                                                    Dla mnie to brzmi tak : lubię lakoniczną mądrość zwłaszcza
                                                    nieobecną ;-)
                                                    Moja znajomość ludzkiej natury mówi mi, że najwięcej o niej właśnie
                                                    mówią Ci którzy nie znają nawet swojej osobistej.
                                                    Wybiórczośc przyjmowania pewnych info, to naturalna przypisana
                                                    każedmu mózgowi ludzkiemu czynność (podświadomość) ale tylko
                                                    nieliczni pragną się o tym przekonać, a mogą to uczynić tylko przez
                                                    otwartą rozmowę z drugim czlowiekiem. Bo to On wiedzi to czego sami
                                                    w sobie nie potrafimy dostrzec.

                                                    wiem o tym, bo sama w takim "zamknięciu" funkcjonowalam przez 40 lat.
                                                    a mój Tata do samej śmierci :-)

                                                    pozdrówki prowokacyjne ;-)
                                                  • aniolparys Re: Aniele :-) 26.01.09, 06:51
                                                    Żeby nie odbiegać od tematyki grupy:

                                                    Spotykają się po latach dwie przyjaciółki.
                                                    - Jak tam twój Gucio. Nadal chleje i się awanturuje?
                                                    - Ależ skąd. Od dawna już nie.
                                                    - Niemożliwe! Jak tego dokonałaś?
                                                    - Poważnie z nim porozmawiałam.
                                                    - I pomogło?
                                                    -Tak. Leży od tego czasu sobie spokojnie. W szpitalu. Na oddziale intensywnej
                                                    terapii.
                                                  • aaugustw Re: Aniele :-) 26.01.09, 12:38
                                                    aniolparys napisał:
                                                    > Żeby nie odbiegać od tematyki grupy:
                                                    > Spotykają się po latach dwie przyjaciółki.
                                                    > - Jak tam twój Gucio. Nadal chleje i się awanturuje?
                                                    > - Ależ skąd. Od dawna już nie.
                                                    > - Niemożliwe! Jak tego dokonałaś?
                                                    > - Poważnie z nim porozmawiałam.
                                                    > - I pomogło?
                                                    > -Tak. Leży od tego czasu sobie spokojnie. W szpitalu. Na oddziale
                                                    intensywnej terapii.
                                                    _______________________________________.
                                                    "Po humorze ich poznacie" - (7,16 A...).
                                                    A...
                                                  • tenjaras Re: Aniele :-) 26.01.09, 15:05
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > "Po humorze ich poznacie" - (7,16 A...).
                                                    > A...

                                                    znaczy się po tym co sieją?
                                                  • daleh Re: Aniele :-) 26.01.09, 15:49
                                                    jaras...
                                                    znaczy się po tym co sieją?
                                                    ----------------
                                                    A sieja zniszczenie i śmierć...Śmierć ,która dla jednych jest wybawieniem,zaś
                                                    dla innych wielka tragedia,a jeszcze dla innych zwykłą koleją rzeczy...
                                                  • aniolparys Re: Aniele :-) 26.01.09, 21:20
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > "Po humorze ich poznacie" - (7,16 A...).

                                                    Tak Auguście. Pamiętasz swój dowcip?
                                                    aniolparys.republika.pl/Mysli_Augusta.html
                                                  • ela_102 Re: Aniele :-) 26.01.09, 22:04
                                                    No Anioł widzę, że zredagowałeś na swoje potrzeby niezłe Archiwum.
                                                    Coś jak "Wielka księga" ;-) ha ha ha
                                                    Może ja zrobię coś takiego względem "myśli" pana de ;-)
                                                    p.t "Co Ci grozi gdy przestaniesz chodzić do AA " ha ha ha :-)
                                                  • aniolparys Re: Aniele :-) 26.01.09, 22:45
                                                    Brzmi zachęcająco :-))
                                                    Nie wiem o kogo chodzi ale to nieważne.
                                                    Gdy już coś spłodzisz, co tak choćby w połowie oddawałoby prawdziwą naturę
                                                    drugiego człowieka (bo tylko bliźni mnie interesują) - daj proszę mi znać na priv.
                                                  • ela_102 Re: Aniele :-) 27.01.09, 08:25
                                                    Nie ma sprawy Aniołku :-))))
                                                    Człowiek z natury dobry jest ;-)
                                                  • daleh Re: Aniele :-) 26.01.09, 22:55
                                                    ela...
                                                    p.t "Co Ci grozi gdy przestaniesz chodzić do AA " ha ha ha :-)
                                                    --------------------
                                                    Ty to bardzo musisz tęsknic za mną...W każdym Twoim wpisie znajduje wzmiankę o
                                                    mojej osobie...W jedyne miejsce w które muszę,bo chce chodzić to jest
                                                    kościół...Wyznaje jedna religie i jednego Boga...
                                                    Przed swoim ołtarzem zbudowanym z pustych butelek po alkoholu,to módl się ze
                                                    swoimi współwyznawcami...Podobnie do swojego bożka zwanego silą wyższa...
                                                  • tenjaras nie byłbym sobą 22.01.09, 11:00
                                                    gdybym nie wykrył możliwości do prowokacji ;-) dysputy

                                                    > Mam teraz to, co
                                                    > najbardziej ucierpiało onegdaj przez moje picie: wolność.
                                                    >
                                                    > Jednego jestem pewien: zaganiacze do jednej zagrody "sprawdzonych
                                                    metod" nie
                                                    > mają racji. Przemawia przez nich pycha i nieznajomość natury
                                                    ludzkiej.

                                                    co to za wolność, skoro na drugim jej końcu ktoś czycha?
                                                    do czego taka wolność może doprowadzić?
                                                  • aaugustw Re: A to mój ulubiony bardzo 21.01.09, 21:43
                                                    aniolparys napisał:
                                                    > :-)) Całuski dla miłego forum od śląskiego drobnopijoczka :-))
                                                    ______________________________.
                                                    Tu w calosci wytrzezwiejesz...!
                                                    A... ;-))
        • aaugustw Re: Samodzielni, czyli święci wycięci 06.01.09, 17:33
          janulodz napisał:
          > Co niektóre posty, to się powinno wycinać PRZED napisaniem :))
          _____________________.
          Masz na mysli; toasty?
          Bo inaczej nie moge uchwycic sensu wypowiedzi...!
          A...
    • jerzy30 janu - niektorym to wycielo szare zwoje juz przed 06.01.09, 15:37
      wiec kropka ma z nimi nieiwele roboty
      Ze nam nikt nic nie wycina ????
      • 1962wolf Re: janu - niektorym to wycielo szare zwoje juz 06.01.09, 15:47
        ales dla do pieca Jerzy
        kryptoneurochirurg jestes?

        teraz to Cie oskarza o zaniechanie molestowania Jerzy- i
        kolejny post pojdzie w diably



    • daleh Re: A to mój ulubiony bardzo 08.01.09, 20:48
      August...
      Musze teraz zrobic przerwe na technike, ktora mnie przerasta,
      -------------------
      Podobnie jak zycie...
      • aaugustw Re: A to mój ulubiony bardzo 08.01.09, 21:24
        daleh napisał:

        > August...
        > Musze teraz zrobic przerwe na technike, ktora mnie przerasta,
        -------------------
        > Podobnie jak zycie...
        ____________________________________.
        Ta wypowiedz tez mnie "przerasta"...!
        O jakim zyciu ty mi tu mowisz...!?
        "Prawdziwe zycie jest tam, gdzie milosc przynosi ofiary" - (O.C.)
        (ale nie takie, jak ty ofiary...!).
        A...
        • daleh Re: A to mój ulubiony bardzo 08.01.09, 22:04
          aaugustw napisał:

          > daleh napisał:
          >
          > > August...
          > > Musze teraz zrobic przerwe na technike, ktora mnie przerasta,
          > -------------------
          > > Podobnie jak zycie...
          > ____________________________________.
          > Ta wypowiedz tez mnie "przerasta"...!
          > O jakim zyciu ty mi tu mowisz...!?
          > "Prawdziwe zycie jest tam, gdzie milosc przynosi ofiary" - (O.C.)
          > (ale nie takie, jak ty ofiary...!).
          > A...
          --------------------------------------
          Masz na mysli ofiary Twojej milosci...???
          • 1962wolf Re: A to mój ulubiony bardzo 08.01.09, 22:55
            ";-))) Dobre...! ;-)))
            Ciekawe, czy wolf sie usmiechnie...!? ;-))"

            za dlugie jak dla mnie
            nie lubie dykteryjek....nudza mnie ,nim doczytam do konca

            • aaugustw Re: A to mój ulubiony bardzo 09.01.09, 16:11
              1962wolf napisał:

              > ";-))) Dobre...! ;-)))
              > Ciekawe, czy wolf sie usmiechnie...!? ;-))"
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              > za dlugie jak dla mnie
              > nie lubie dykteryjek....nudza mnie
              _____________________________________________________.
              Nuda nie musi byc zaraz powaga, choc dla ciebie widze,
              ze nawet powaga jest nuda... (mimo, ze nie wiesz co to
              radosc i smiech...!) :-((
              A...
          • aaugustw Re: A to mój ulubiony bardzo 09.01.09, 16:08
            daleh napisał (do A...):
            > Masz na mysli ofiary Twojej milosci...???
            __________________________________________.
            "Prawdziwa Milosc wymaga ofiar" - matka Teresa
            (nie myl ze soba, takiej ofiary...!) :-((
            A... ;-))

    • cortona1 Re: do Augusta... 22.01.09, 12:40
      aaugustw napisał:

      > cortona1, a dzisiaj wypilas... - Ile...?
      > A...

      August, gdybym ja zadawała Ci pytanie, to nie pytałabym "ile", tylko "co"

      Co sądzisz o Asbachu? Bardzo porządny niemiecki winiak. Powiedziałabym, że
      bardziej wyrazisty niż winiaki francuskie.
      Polecam, oczywiście w niewielkiej ilości i od czasu do czasu:)
      • aaugustw Re: do Augusta... 22.01.09, 13:08
        cortona1 napisała:
        > August, gdybym ja zadawała Ci pytanie, to nie pytałabym "ile",
        tylko "co"
        > Co sądzisz o Asbachu? Bardzo porządny niemiecki winiak.
        Powiedziałabym, że bardziej wyrazisty niż winiaki francuskie.
        > Polecam, oczywiście w niewielkiej ilości i od czasu do czasu:)
        ________________________________________________.
        Kiedy uslyszalem Asbach, przed oczyma duszy mojej
        ukazal mi sie romantyczny widok nadrenski z malutka
        miejscowoscia Rüdesheim, z jej kolorowymi domkami i
        waskimi uliczkami, utkanymi kwiatami i rozbrzmiewajaca
        co pare metrow muzyka wydostajaca sie z przytulnych
        restauracji po obu stronach...
        Bylem tam juz kilkanascie razy... - Za kazdym razem
        kiedy mam gosci jade w te wlasnie strony nad Renem...
        Jedyna rzecza, ktorej tam nie lubilem kiedy pilem
        byl wlasnie Asbach, ktory tam jest on produkowany...!
        A... ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka