Dodaj do ulubionych

ile macie abstynencji/czystości?

13.05.09, 11:12
szukam nadziei... że można. Ja 1,5 roku. Wcześniej byłam czysta i trzeźwa 2
lata, złamałam abstę i teraz powoli odbudowuję życie...
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: ile macie abstynencji/czystości? 13.05.09, 12:06
      można, siódmy rok mi leci.
      a na spotkaniach AA spotykam i kilkunastolatków i powyżej dwudziestki też z
      sentymentu przychodzą, ogrzac się płomieniem mityngowej świecy
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: ile macie abstynencji/czystości? 13.05.09, 13:17

        ja tez nie pilem 1.5 a wlasciwie pomijajac 1 piwo 2 a potem 2 pilem, rok z
        umiarem, pol roku kolejne juz "normalnie" a ostatnie pol roku depresyjnie i bez
        sensu i znowu przestalem.
    • 7zahir Re: ile macie abstynencji/czystości? 13.05.09, 20:45
      6 lat bez 52 dni :-)
      • jerzy30 kazdy dzien sie liczy 13.05.09, 21:07
        kazdy dzien sie liczy i nie warto ich liczyc - to nie bicie rekordu -
        bo sie mozna potknac - u mnie od 1991 kwietnia 26 - ale czasami to
        sie czuje jak noworodek - ci wieloletni jak maja wpadki to juz plyna
        na calego bo im sie zawalil swiat - wiem cos o tym
    • szacki Re: ile macie abstynencji/czystości? 14.05.09, 02:26
      dokładnie rok temu o tej godzinie jechałem na detox - dzis nie mam
      nawet 12 h abstynencji ... cholera
      • e4ska Re: ile macie abstynencji/czystości? 14.05.09, 10:28
        No tak, ale nie mów, że się doprowadziłeś do identycznego stanu jak wtedy. Bo
        zdaje się - ciężko było, gorzej - było tragicznie, gorzej - było niebezpiecznie.
        • ela_102 Re: ile macie abstynencji/czystości? 14.05.09, 11:42

          Pierw rzuciłam seks ;-) potem alkohol, a na końcu fajki ;-)
          do seksu wróciłam dwa lata temu ;-)

          Nie pije 6 lat, nie palę lat pięć :-)
          Adi bardzo się cieszę z Twojej obecnej dycyzji :-))))))))))))
          SzackI?????
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: ile macie abstynencji/czystości? 14.05.09, 16:20

          -wypowiem sie bo jestem bardzo madry:)

          Szacki, jestes zdaje sie w takim niewygodnym miejscu, gdzie nie jest sie ani
          pijanym ani trzezwym. Pic beztrosko czy cpac nie mozesz bo swiadomosc nie
          pozwala, natomiast nie robic nisz w kierunku zmian, wiec jestes tym samym
          Szackim co musi cpac tylko bez narkotyku, czlowiekiem w "ciezkiej potrzebie".
          Wg mnie dobrze jest nie zazywac choc kilka dni by calkiem sie wyplukac z
          alkoholu/dragow i nabrac lekkiego dystansu. bo jak zazywasz regularnie to jest
          bledne kolo-pijany, kac, kac mija- ulga ze mija i obietnica poprawy, potem
          chwila nudy czy stresu i znowu pijany.

          A przede wszystkim wg mnie wazna jest chec zycia w czystosci. ja teraz chce.
          Kiedys jak 1 raz szedlem na terapie tez chcialem, ale moze trudnosci zycia i
          moja slabosc i zbyt rygorystycznee odczytywanie slow terapeutow zniechecily mnie.
          Teraz patrze bardziej z dystansem- wtedy jak mi terapeuta powiedzial ze nie
          wolno mi pic to uznawalem, ze on mi tu nie bedzie nic zabranial, a teraz uwazam,
          ze to taka, moze nieudolna, ale tylko forma wypowiedzi i motywacji, bo przeciez
          istotnie terapeuta nic mi nie moze nakazac, wiec czemu mam sie niby buntowac
          wobec jego nakazow?
          Chore myslenie na uzytek tego, by dalej pic, tak uwazam. Podswiadomie oczywiscie.
          Albo ostre zalecenia- nigdzie nie chodz, z nikim sie nie widuj- tak to
          widzialem, teraz tez niespecjalnie mi sie to podoba, ale z innego powodu. Bo
          takim ludziom jak ja wtedy to nie pasuje- i ich zniecheca.
          Teraz to ja rozumiem, ze te zakazy to po prostu jakis barometr i nie znaczy to,
          e kazdy musi w 100% je doslownie przestrzegac, ale warto na nie zwracac uwage.
          Ale wtedy tak nie myslalem i uwazam, ze terapeuci piszac program powinni brac
          pod uwage poziom rozumowania swiezo odetknietego od butelki alkoholika a nie
          niepijacego trzezwieniowca z 5 letnim stazem.

          • szacki Re: ile macie abstynencji/czystości? 14.05.09, 23:30
            zgłosilem sie do osrodka - czekam w kolejce, postanowilem ze do 3
            razy sztuka jak mi sie nie uda tym razem to odpulam, najgorsze ze na
            dzien dzisijeszy to moja motywacja jest na minusie, jestem w ciagu od
            2 miesiecy , najgorsze jest to pieprzone liczenie ile? ile? licytacja
            kto dluzej jedzie na duposcisku bo ten kto naprawde zyje w czystosci
            nie liczy bo to jest dla niego normalne i mu sprawia radosc - tak mi
            sie wydaje, w osrodku spotkalem sie z fanatycznym liczeniem " jestem
            czysty 3627 dni" - paranoja, pic nie pije od pazdziernika napilem sie
            moze jakies 20 razy - ;) ja nie wiem czemu to robie? z jednej strony
            lubie to z drugiej mnie to meczy -
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: ile macie abstynencji/czystości? 15.05.09, 00:35

              obsesyjne liczenie i chwalenie sie tym to oczywiscie przegiecie, ale sam fakt
              liczenia " w ciszy" nie jest zly. nie musi wcale wynikac z duposcisku a z
              wdziecznosci- w sensie licze i zachwycam sie coraz bardziej, ile juz udal mi sie
              zyc normalnie, a to motywuje jeszcze bardziej i na przyszlosc. oczywiscie
              podawanie liczby 3765 jest nieco pretensjonalne, lepiej powiedziec 10 lat z
              kawalkiem i juz:)
              • rauchen Re: ile macie abstynencji/czystości? 17.05.09, 13:36
                3 lata z kawalkiem, a akurat dzis kawalek to 6 miesiecy....

                a tak na marginesie, mowilam ci addi jakies 3 lata temu, ze ty
                jeszcze te kilka swoje lat dopic musisz, i obys juz dopil....;p
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: ile macie abstynencji/czystości? 17.05.09, 17:03
                  rauchen napisała:

                  > 3 lata z kawalkiem, a akurat dzis kawalek to 6 miesiecy....
                  >
                  > a tak na marginesie, mowilam ci addi jakies 3 lata temu, ze ty
                  > jeszcze te kilka swoje lat dopic musisz, i obys juz dopil....;p


                  Ale wielkich talentow to miec nie musialas, bo ja sam to wiedzialem.
                  Ja jednak liczylem, ze potrzeba mi do dopicia jakis 10-15, ale poki co niecale
                  dwa chyba wystarcza.

    • blondiii89 Re: ile macie abstynencji/czystości? 22.05.09, 16:20
      Narazie mam ok 3 miesiecy od fety,czasami nadal mnie ciagnie, ale
      zaraz przypominaja mi sie te lęki, pogotowia, itp. i od razu mija
      mi ochota na kreske
      • 7zahir Re: ile macie abstynencji/czystości? 22.05.09, 18:41
        3 miesiące to juz coś.
        Zyczę nastepnych 24 godzin :-)
    • rushmoore 88 dni 26.05.09, 11:07
      na dzisiaj. dobre to były dni pomimo wielu innych problemów.
    • pierzchnia Re: ile macie abstynencji/czystości? 26.05.09, 20:39
      Licytujecie się?
      • maras2011 Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 10:28
        Żałosne !
      • daleh Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 11:17
        Jaja jak berety...
        Jakie to ma znaczenie ile kto ma abstynencji.Ważniejsze jest co zrobiłem ze
        życiem od kiedy przestałem pic i możliwość oceny czy mi sie opłaca wracać do
        picia...
        Tylko ten ma szanse na trwałą trzeźwość kto przestał cierpieć, ze nie pije i
        przekonał sie, ze alko nie jest mu niezbędny w normalnym życiu...
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 11:22
          Dokladnie, takie licytowanie sie nie ma specjalnie sensu (i nie mowie to jako
          ten ze slabym wynikiem poki co, bo mialem kiedys wiele lepszy a bylem
          "rozwojowo" o wiele bardziej z tylu.
          Owszem, jesli np szukalbym sponsora w AA albo ogolnie szukal wskazowek, jakos
          bardziej wiarygodny jest ktos z duza liczba, ale ta liczba moze byc tylko kropka
          nad i a nie wskaznikiem samym w sobie.
          Jak ktos na pierwszy czy drugi rzut oka jest "nawalony", czyli nie zmienil sie/
          albo zmienil na gorsze/ od momentu zaprzestania- to zaden autorytet nawet jakby
          mial i 15 lat.

          A jak ktos jest racjonalny, ale z dystansem, ogolnie powazny ale ma poczucie
          humoru, zorganizowany ale nie obsesyjny, spontaniczny ale odpowiedzialny- to
          duza liczba moze mu tylko dodac uroku:)
          • pierzchnia Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 13:09
            Beka!
            Zastanów się, dlaczego zdarza się,że po kilkuletniej abscynencji
            znów zaczynają pić.
            • daleh Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 13:11
              pierzchnia napisał:

              > Beka!
              > Zastanów się, dlaczego zdarza się,że po kilkuletniej abscynencji
              > znów zaczynają pić.
              ---------------
              Ty znasz na to odpowiedz...?
              • pierzchnia Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 13:25
                Jeżeli wyleczenie polega na zaleczeniu/samokontrola/to zawsze taka
                możliwość istnieje.
                Zwróć uwagę, że ludzie,których "przeszedłeś" nie są już interesujący.
                • daleh Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 13:40
                  pierzchnia napisał:

                  > Jeżeli wyleczenie polega na zaleczeniu/samokontrola/to zawsze taka
                  > możliwość istnieje.
                  > Zwróć uwagę, że ludzie,których "przeszedłeś" nie są już interesujący.
                  ---------------------------
                  Wyleczenie czy zaleczenie to abstrakcyjne pojęcia...
                  Świadomość, ze jestem alkoholikiem i pogodzenie sie z konsekwencjami płynącymi z
                  tego faktu,dają jakaś gwarancje na trwałą abstynencje...
                  Ja już nie żyje swoim alkoholizmem i nie czuje potrzeby napicia sie, choć często
                  w mojej obecności pojawia sie alko...
                  Trzeba wybrać czy chce wrócić do dawnego życia lub żyć tak aby mi sie nie
                  opłacało do tego wracać...
                  Na dziś to działa i wierze, ze to dobra droga...
                  • pierzchnia Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 15:13
                    Ja również uważam, że to bardzo dobra droga.
                    Są jednak tacy,którzy chcą pić,w sposob kontrolowany-dla nich
                    całkowita abscynencja to kalectwo.
                    • daleh Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 19:27
                      pierzchnia napisał:

                      > Ja również uważam, że to bardzo dobra droga.
                      > Są jednak tacy,którzy chcą pić,w sposob kontrolowany-dla nich
                      > całkowita abscynencja to kalectwo.
                      --------------------------
                      Co w tym niezwykłego, ze można to porównywać do kalectwa,
                      kiedy ktoś z wyboru nie pije...
                      Bo zaprzestanie picia wiąże się z wyborem podobnie jak i wyborem jest tych
                      którzy nie pija, a nie maja problemu...
                      • pierzchnia Re: ile macie abstynencji/czystości? 27.05.09, 20:31
                        Daleh!
                        Myślę,że robisz tzw.obejście-czyli nie wdajesz się,w szczegóły-dla
                        Ciebie najważniejszy jest efekt.
                        Dla mnie ,odtrucie fizjologiczne jest czym innym ,niż głęboko
                        skrywana chęć napicia się.
                        Myślę,że człowiek,który "przejdzie" alkohol nie potrzebuje już
                        samokontroli-efekty, po zażyciu, po prostu już go nie interesują.
                        Być może myślimy podobnie,ale inaczej to nazywamy.
                        • 7zahir Nie da się "przejść alkoholu" - on ma nawroty.. 27.05.09, 20:35
                          jak każdanieuleczalna choroba.
                          Nie musi to oznaczać picia,
                          Moze to byc tylko pijane myslanie i zachowania.
                          • pierzchnia Re: Nie da się "przejść alkoholu" - on ma nawroty 27.05.09, 20:50
                            Przyznam,że nie rozumiem tego, o czym Napisałaś.
                            Czyli przed wpadnięciem, w nałóg myślał po pijanemu?
                            Inklinacje.
                            Wyleczył się i znów myśli po pijanemu?
                            A gdzie doświadczenie?
                            • 7zahir Re: Nie da się "przejść alkoholu" - on ma nawroty 27.05.09, 21:06
                              Uzaleznione (pijane) myślenie nie towarzyszy tylko
                              "zazywaniu" (piciu).
                              Poczytaj Tu:......chyba 4-taa strona :
                              www.parpa.pl/download/remedium/forumpazdziernik.pdf
                              • daleh Re: Nie da się "przejść alkoholu" - on ma nawroty 27.05.09, 23:11
                                7zahir napisała:

                                > Uzaleznione (pijane) myślenie nie towarzyszy tylko
                                > "zazywaniu" (piciu).
                                > Poczytaj Tu:......chyba 4-taa strona :
                                > www.parpa.pl/download/remedium/forumpazdziernik.pdf
                                -------------------------
                                Ty to teoretykiem alkoholizmu jesteś...
                                Skup sie bardziej na zyciu i tam czerp swoje doświadczenie, a nie sama teoria żyj...
                                >
        • kitty_v Re: ile macie abstynencji/czystości? 28.05.09, 12:50
          dla mnie to ma znaczenie. jestem narkomanką. wg statystyk 2% nie wraca w ciągu
          pięciu lat. ja jestem czysta 2 lata i mam nadzieje ze będę już taka zawsze.
          dlatego szukam osób długo czystych, żeby uwierzyć że jest to możliwe
    • bzzzzzzzzz ponad 72 godziny 27.05.09, 21:16
      Jeżeli chodzi o mnie to chyba łatwiej liczyć w godzinach...
      • pierzchnia Re: ponad 72 godziny 27.05.09, 21:33
        Niektórzy liczą, w minutach,sekundach-najważniejsze,że liczą.
        • daleh Re: ponad 72 godziny 27.05.09, 23:12
          pierzchnia napisał:

          > Niektórzy liczą, w minutach,sekundach-najważniejsze,że liczą.
          -----------------------
          Tylko na co przy tym liczą...
          • pierzchnia Re: ponad 72 godziny 28.05.09, 14:17
            Na Twoje dobre słowo.
            • blondiii89 a od czego jestescie uzaleznieni???? 28.05.09, 16:43
              Kitty pisalas ze jestes narkomanka a mozna wiedziec co
              bralas.... a tak wogole to co myslicie od amfetaminie tzw czy jest
              to twardy narkotyk czy sa powazniejsze...
              • pierzchnia Re: a od czego jestescie uzaleznieni???? 28.05.09, 20:28
                Pamiętam mojego kolegę, na drugi dzień po amfetaminowej imprezie-
                kłębek nerwów.
                Podobno amfa daje niesamowitą energię tylko ,że czerpie ją ze
                składów rezerwowych.
                • kitty_v Re: a od czego jestescie uzaleznieni???? 04.06.09, 13:42
                  niesamowita jak niesamowita, zalezy co przez to rozumiemy. na pewno nie chce sie
                  spac. ale dopiero po fecie odkrywasz pelnie slow frustracja i nerwica
              • kitty_v Re: a od czego jestescie uzaleznieni???? 04.06.09, 13:39
                zaczynałam w wieku lat 12 od leków (klon, percodan itp) poprzez alkohol,
                marihuana od 15 roku życia, już jako "dorosła" bo 20-letnia kobieta sięgnęłam po
                fete [i jest to twardy drag, nie oszukujmy sie], po 3 latach brania codziennie
                do 3g na dzien bylam totalnym wrakiem i zaczelam brac opiaty. wczesniej tez
                probowalam kompotu, ale sporadycznie. poza tym oczywiscie testowalam na sobie
                kwasy, piguly i inne szajsy w stylu grzyby albo bielun.
                jeszcze jakies pytania? nic z tego nie polecam.
              • magn0la Re: a od czego jestescie uzaleznieni???? 16.06.09, 16:27
                Amfetamina to jaknajbardziej twardy narkotyk. Ja też jestem narkomanką,
                zaczynałam w wieku ok. 16 lat: alkohol, amfetamina, marihuana i leki, skończyłam
                na kompocie, lekach. Teraz mam 31 lat, od 11 miesięcy nie biorę, jestem w
                terapii i chodzę na mityngi NA. I też szukam ludzi, którym się udało i trwają w
                abstynencji, miło wiedzieć, że komuś też się udaje wyjść z tego syfu.
                Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
                Ola
    • magn0la Re: ile macie abstynencji/czystości? 16.06.09, 16:20
      11 miesięcy, szykuje mi się rocznica. Też odbudowuję swoje życie po ponad 12
      latach grzania. Nadal jestem w terapii. Kiedyś nie miałam nadziei,że mi się uda,
      to, że jestem czysta do nadal dla mnie nie do uwierzenia, ale dobrze mi z tym:)
      • 7zahir Cieszę sie, ze tu jesteś Olu 16.06.09, 18:36
        Tak trzymaj 24 godziny dzisiaj
        i jutro itd....Tu i Teraz.
        • dibo87 Re: Cieszę sie, ze tu jesteś Olu 19.06.09, 04:57
          Plan 24-godzinny ?? AA, AN? Ja jestem czysty ponad 2 lata. Terapia zamknięta.
          • basialisica Re: Cieszę sie, ze tu jesteś Olu 21.06.09, 15:33
            jestem 2 lata po terapi trzezwieje caly czas na konsekwencjach jak
            pomysle co robilam ile kochanych osob skrzywdzilam odrazu mnie
            odrzuca wole cieszyc sie chwila teraz nie pije itak sobie mowie 24
            godz.nie mysle o jutrze wazna jest ta chwila powodzenia.moja
            terapeutka mowila NIE MA TAKIEJ OBCJI TAKIEJ SYTUACJ KTORA ZMOSILA
            BY MNIE DO NAPICIA -TO JA DECYDUJE JESTEM ODPOWIEDZIALNA ZA SWOJE
            CZYNY.JAK CIE DOPADNIE OCHOTA IDZ NA MITING POLECAM TEN NA
            POZNANSKIEJ,TAM JEST MNOSTWO LUDZI GOTOWYCH NIESC POMOC.TRZEZWIEJACA
            AA.ZYCZE 24 GODZ
            • aaugustw Re: Cieszę sie, ze tu jesteś Olu 21.06.09, 16:50
              basialisica napisała:
              > jestem 2 lata po terapi trzezwieje caly czas na konsekwencjach jak
              > pomysle co robilam ile kochanych osob skrzywdzilam odrazu mnie
              > odrzuca...
              - - - - - - - - - - - - - -
              To nie jest trzezwienie na Programie AA...!
              To tylko abstynencja...!
              __________________________________________.
              basialisica napisała:
              ...> terapeutka mowila NIE MA TAKIEJ OBCJI TAKIEJ SYTUACJ KTORA
              ZMOSILA BY MNIE DO NAPICIA -TO JA DECYDUJE JESTEM ODPOWIEDZIALNA ZA
              SWOJE CZYNY.JAK CIE DOPADNIE OCHOTA IDZ NA MITING
              - - - - - - - - - - - - - - - -
              Zmien terapeutke...!
              Traktujecie Wspolnote Anonimowych Alkoholikow jak straz pozarna...!
              A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka