Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wino, ktore dluuuugo poczeka

    03.02.04, 17:46
    dzien dobry, potrzebuje rady:
    jak wybrac wino, ktore moze polezec ok. 20 lat? za miesiac mam urodzic
    synka, chcemy kupic wino, ktore w stosownym momencie mu podarujemy. zalezy
    mi, zeby na tym oczekiwaniu zyskalo, a przynajmniej - nie stracilo, krotko
    mowiac - zeby mozna bylo je wypic po latach. czy na wina rocznik 2004 trzeba
    czekac do jesieni? czy tak dlugo lezec, wybaczcie niewiedze, moze tylko
    czerwone? czy powinnam, dla pewnosci, kupic butelke rezerwowa?
    bardzo be4de wdzieczna za rade :-)
    Obserwuj wątek
      • giorgio_primo Re: wino, ktore dluuuugo poczeka 03.02.04, 17:55
        Na wina z 2004 zdolne czekać 20 lat, będzie trzeba poczekać nie do jesieni, ale
        do jakiegoś 2006-2010 roku. Wtedy pojawią się na rynku tej klasy wina. Poza tym
        nie wiadomo czy 2004ty da wina o takiej długowieczności - pogoda pokaże. Raczej
        będą to wina czerwone... Chyba, że jakieś białe, slodkie, botrytyzowane typu
        Tokaj, Sauternes czy Vin Santo.
        • Gość: Marek Re: wino, ktore dluuuugo poczeka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 20:53
          ja jeszcze dorzucę , że tej klasy wina obecnie w Polsce kosztuję od ok. tysiąca
          zł w górę, więc proszęprzemyśleć ten zakup bo to droga impreza, oczywiście nie
          wiadomo jak ceny zmienią sięw polsce po paru latach bycia w Unii ale chyba dużo
          nie stanieją. Oczywiście wina które wytrzymają 20 lat są też w niższych cenach
          ale chyba nie chodzi tylko o nie zepsucie się ale także o to aby ich smak był
          jeszce lepszy po 20 latach a to są w stanie osiągnąć tylko najdroższe wina na
          świecie.
          Proszę jeszcze przemyśleć sprawę przechowywania takiego wina latami, musi ono
          mieć stabilną temperaturę i dosyć dużą wilgotność, w warunkach domowych to jest
          prawie niemożliwe jeśli nie ma się do dyspozycji odpowiedniej lodówki albo
          piwniczki.
          Uszanowanie.
      • winoman Re: wino, ktore dluuuugo poczeka 03.02.04, 21:43
        Były już takie wątki, np:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=9346880&a=9346880
        Pozdrawiam!
        • docg za, a nawet przeciw 04.02.04, 08:49
          pamiętam, że było kilka takich wątków, i zawsze wychodziło na to, że nie ma
          sensu kupować teraz wina (te ceny!), trzymać 20 lat ryzykując, że się zepsuje a
          potem dawać go gościowi, który regularnie pija sophię lub fresco (przy tym
          pierwszym troche się krzywiąc, jeśli wytrawne). Ale może warto zadać sobie
          pytanie: jakie dwudziestoletnie (rocznik 1984) wino chciałbym teraz mieć
          (wypić?) I pomijając żarty w stylu petrus lub cht Mgx, przychodzi mi na myśl
          trochę niezłych win za akceptowalną cenę - gran reservy od La Rioja Alta, białe
          austriackie (np. smaragdy F.X.Pichlera), może coś z Włoch (chianti riserva albo
          jakiś tańszy supertoskan, barolo, brunello). Więc może jednak to nie jest taki
          głupi pomysł, pod warunkiem, że kupi się całą skrzynkę, nie upierając sie przy
          konkretnym roczniku (chyba wystarczy, że będzie kupione w roku urodzenia
          dziecka), i gdzieś się ją dobrze zabunkruje. W sumie to fajne, że ludzie
          wpadaja na takie pomysły.
          • ducale Re: za, a nawet przeciw 04.02.04, 09:03
            Pomysł zapewne fajny ,ale po moich wątpliwych doswiadczeniach juz mi sie nie
            chce trzymać win , tak jak pisze Deo chyba bym musial je jakos zabunkrować w
            idealnych warunkach i miec czasową amnezje.Najlepiej w polskich quasi-
            piwnicznych warunkach wytrzymały Tokaje ,Sauterness i grand crus Bordeaux
            pozdr
            ps. ale stara rioja z dobrej bodegi zapewne równiez :) La rioja alta gran
            reserva 904 '94 lezy i czeka ;)
            • amsti Alta 04.02.04, 09:24
              ducale napisał:

              > ps. ale stara rioja z dobrej bodegi zapewne równiez :) La rioja alta gran
              > reserva 904 '94 lezy i czeka ;)

              Duca, a piłeś ją może też teraz? Bo ona teoretycznie powinna być już gotowa (tak pytam, bo może w końcu kupię tego strucla u Zasady :)

              • ducale Re: Alta 04.02.04, 10:20
                amsti napisał:

                > ducale napisał:
                >
                > > ps. ale stara rioja z dobrej bodegi zapewne równiez :) La rioja alta gran
                > > reserva 904 '94 lezy i czeka ;)
                >
                > Duca, a piłeś ją może też teraz? Bo ona teoretycznie powinna być już gotowa
                (ta
                > k pytam, bo może w końcu kupię tego strucla u Zasady :)

                Pilem Alberdi ,Arana i są bardzo bardzo mniam, jezeli dodamy peany dotyczace
                Ardanzy ( nie piłem ) ,to gran reserva powinna stanąc na wysokości zadania :)
                • amsti Re: Alta 04.02.04, 11:25
                  ducale napisał:

                  > Pilem Alberdi ,Arana i są bardzo bardzo mniam, jezeli dodamy peany dotyczace
                  > Ardanzy ( nie piłem ) ,to gran reserva powinna stanąc na wysokości zadania :)

                  Dzięki

                • holita Re: Alta 04.02.04, 11:47
                  2 lata temu, podczas wizyty w Bodegas Muga, pilam ich wino z 1968 r. Oczywiscie
                  bylo juz po swoim "szczytowym" okresie - nie ma sie co oszukiwac. Niemniej
                  jednak bylo nie tylko pijalne, ale wrecz swietne. Miekkie, gladkie, o
                  konfiturowym aromacie i z niewiarygodna slodycza. Bylam pod wielkim wrazeniem.
                  I pomyslalam sobie, ze moze jednak czasem warto troche "przetrzymac" takie
                  wino - chocby po to, zeby zobaczyc jak ewoluuje.
                  Dlatego faktycznie, idealnie byloby, jak radza poprzednicy, kupic cala
                  skrzynke: czesc wypic wtedy kiedy trzeba, a 1-2 butelki zostawic na pozniej -
                  ryzyko zawsze istnieje, ale moze okazac sie, ze wino bardzo nas zaskoczy - i
                  nawet jesli pomyslimy "5 lat temu bylo zapewne idealne", to nie bedziemy
                  zalowac, ze sobie polezalo dluzej...
                  Oczywiscie, gdybym miala tylko 1 butelke dobrej Riojy, to pewnie nie
                  ryzykowalabym trzymania jej przez 30 lat...
                  Pozdr.
          • amsti Re: za, a nawet przeciw 04.02.04, 09:15
            docg napisał:

            > Ale może warto zadać sobie
            > pytanie: jakie dwudziestoletnie (rocznik 1984) wino chciałbym teraz mieć
            > (wypić?) I pomijając żarty w stylu petrus lub cht Mgx,

            hm, chyba bym nie chciał sprawdzać nic z tego rocznika. no może jakby to był prezent :)


            • docg Re: za, a nawet przeciw 04.02.04, 09:24
              amsti napisał:
              > hm, chyba bym nie chciał sprawdzać nic z tego rocznika(...)

              no tak, to, co napisałem, nie dotyczy oczywiście Krakowa, zapomniałem, że Wy,
              Smoki, wolicie młodsze (roczniki) :-))
              • amsti Re: za, a nawet przeciw 04.02.04, 11:39
                docg napisał:

                > amsti napisał:
                > > hm, chyba bym nie chciał sprawdzać nic z tego rocznika(...)
                >
                > no tak, to, co napisałem, nie dotyczy oczywiście Krakowa, zapomniałem, że Wy,
                > Smoki, wolicie młodsze (roczniki) :-))

                Generalnie tak, chociaż im smok starszy, tym przedział rocznikowy się poszerza (do pewnej granicy rzecz jasna). Z drugiej strony takie młode nieukształtowane wino (np.rocznik 1982) to jest to. No i najlepiej żeby było księżniczką i zawierało jak najmniej siarki :)/

                • holita Re: za, a nawet przeciw 04.02.04, 11:58
                  Ze swej strony dodam, ze smoki plci zenskiej (tzw. smoczyce) wola jednak
                  starsze roczniki (do pewnych granic, oczywiscie!)
                  :-)
                  Holita, rocznik wciaz-dosc-mlody
      • rebecca Re: wino, ktore dluuuugo poczeka 04.02.04, 15:33
        dziekuje za rady.
        chyba kupie skrzynke wina, jak nie dziecku, to rodzicom bedzie milo.
        pozdrawiam
        • Gość: winersch Re: wino, ktore dluuuugo poczeka IP: *.chello.pl 08.02.04, 22:56
          Skrzynkę wina dla Was popieram jak najbardziej. Będzie Ci potrzebna. Dla syna
          najbezpieczniej i nie najdrożej rocznikowe porto. nie trzeba kupować teraz.
          można za parę lat. Tańszą aternatywą, niekoniecznie gorszą bedzie vin doux
          naturel z Roussillon np Banyuls lub Maury. Piłem ponad stuletnie, rewelacja.
          Można też niemiecki riesling beerenauslese, ale trudno w Polsce o dobrego
          producenta.
          Powodzenia i trzymaj się
          • panowca Re: wino, ktore dluuuugo poczeka 09.02.04, 09:42
            Gość portalu: winersch napisał(a):

            > Skrzynkę wina dla Was popieram jak najbardziej. Będzie Ci potrzebna. Dla syna
            > najbezpieczniej i nie najdrożej rocznikowe porto. nie trzeba kupować teraz.
            > można za parę lat. Tańszą aternatywą, niekoniecznie gorszą bedzie vin doux
            > naturel z Roussillon np Banyuls lub Maury. Piłem ponad stuletnie, rewelacja.
            > Można też niemiecki riesling beerenauslese, ale trudno w Polsce o dobrego
            > producenta.
            zawsze mozna austriackiego a dobre BA od Bruendlmayera jest dostepne tylko
            drogie (ok 300zl butelka o,375l) ale to produkt scisle limitowany - roczna
            produkcja 300 butelek
      • jmateusz1 Re: wino, ktore dluuuugo poczeka 04.02.04, 18:25
        No dobrze, skoro nie warto ryzykować przechowywanie 20 lat, to może jest jakieś wino (takie powiedzmy do 100zł), które można by spróbować przechować krócej? Oczywiście z zyskiem dla smaku. Jakie czynniki sprawiają, że dane wino nadaje się do dłuższego przechowywania, a jakie nie?
        • Gość: marek e Re: wino, ktore dluuuugo poczeka IP: 80.51.192.* 06.02.04, 13:09
          proponuję sautern, bourgogne. Warunki przechowywania zadecydują, nie należy
          popadać w skrajność co do ich spełnienia. widziałem niejedną piwniczkę we
          Francji i zniejednej piłem. Możemy to zrobić w Polsce. Proponuję też grand
          bordeaux/ medoc, grav,
          wino zakupione niedługo po pokazaniu się na rynku jeszcze nie jest super
          drogie. Oczywiście nie należy liczyć, że za butelkę zapłacimy 5 zł. Niemniej
          ceny są akceptowalne
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka