Gość: panowca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.04, 10:48 właśnie rozpakowuję paczkę ;)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
panowca "StarWine"? 29.04.04, 11:24 widzę, że star ma niezłe "wejścia" - tak od razu na okładkę? Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: "StarWine"? 29.04.04, 20:15 > widzę, że star ma niezłe "wejścia" - tak od razu na okładkę? No to przynajmniej mam juz to z glowy :-) Teraz Wasza kolej koledzy! Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
kapustawino Re: Magazyn Wino nr 8 już jest 29.04.04, 12:46 no to masz szczescie bo ja nie a nie moge sie doczekac!!! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zelig10 Re: Magazyn Wino nr 8 już jest 29.04.04, 12:57 a ja juz mam i jak się na forum mówqiło faktycznie jest portret Manuela Odpowiedz Link Zgłoś
roquentin Re: Magazyn Wino nr 8 już jest 30.04.04, 18:21 mam pytanie: czy jest tam jakis artykul (jakikolwiek) Marka Bieńczyka ?? Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Magazyn Wino nr 8 już jest 30.04.04, 18:46 > mam pytanie: czy jest tam jakis artykul (jakikolwiek) Marka Bieńczyka ?? Kilka, jak w każdym numerze. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
roquentin Re: Magazyn Wino nr 8 już jest 01.05.04, 13:35 dzieki wielkie za info. nie pozostaje mi nic innego jak zaopatrzyc sie w ten numer. Odpowiedz Link Zgłoś
kapustawino Re: Magazyn Wino nr 8 już jest 30.04.04, 22:58 ja tez wlasnie wnikliwie studiuje tresc degustujac rioje gr 1994 od paterniny. gazeta jak i wino jest ok lecz nie wybitne. Odpowiedz Link Zgłoś
panowca ale byk 06.05.04, 15:05 w przewodniku kupującego jest opis trzech win Los Carnos - chyba Los Cardos powinno być? (str 88) Odpowiedz Link Zgłoś
ducale ale ceny.. 06.05.04, 18:02 Nr jest 8 a ja wciąż nie wiem jakim kryterium poddane są ceny podawane w MW.Raz są to chyba netto hurtowe importera np. Brunello z firmy Vinorama kosztuje wiecej dla podmiotu z koncesją 265 zl niz w magazynie 240 zl czyli teoretycznie dla detalisty,to samo z Barbaresco Bonfante , a innym razem chyba chochlik drukarski Conde de la Salceda reserva z Centrum Wina 196 zł? Panowie redaktorzy wprowadzcie pewien obiektywizm podawanych cen pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg ale redaktorzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 22:03 ... powinni chyba kupowac wina w sklepach i podawac ceny w konkretnym sklepie, jak to jest w niektorych pismach czy portalach brytyjskich. A jak sie dostaje wina od importerow albo hurtownikow, to tak pozniej wychodzi, jak z ta Trincadeira za 30 zl :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rural Re: ale ceny.. IP: 213.134.140.* 07.05.04, 13:42 Bardzo sie ciesze, ze magazyn powstal, jest i miejmy nadzieje ze bedzie. Jedna uwaga. Profil szefa Atlantiki, wrecz poetycki - saudade, Pessoa etc. Wina portugalskie sa dobre, w Polsce niedocenione i trzeba je promowac. Jednak szlag mnie trafia, jak czytam, ze wlasciciel Atlantiki stosuje delikatne marze. Butelka Mimosy z Setubal (bardzo smaczne wino) kosztuje np. w warszawskiej Dyspensie ok. 80 zł. W samym centrum Berlina, w sklepie Movenpick (zreszta tez opisanym przez MW), ta sama butelka kosztuje 10 euro. Chcialbym przeczytac jak wyglada ta kalkulacja w Polsce i doprecyzowac pojecie delikatnej marzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rural Re: ale ceny.. IP: 213.134.140.* 07.05.04, 13:59 Moze sie troche zagalopowalem, ale nie chcialem nikogo urazic. Wiem ze akcyza, ze podaz, ze koszty funkcjonowania firmy, ze koncesje itd. Jednak w takiej sytuacji nie widze mozliwosci wyrwania sie z tego blednego kola. Dlaczego w tym samym MW importerzy sadza, ze nikt nie bedzie myslal o wyjazdach za granice III Rzplitej ktorych celem beda niemal hurtowe zakupy wina. Wbrew pozorom to nie bedzie zabawa tylko dla zamoznych koneserow tego trunku. Naprawde wole wsiasc do auta, pojechac na dwa dni do tego nieszczesnego Berlina i kupowac tam butelki, ktore w Polsce sa dwa razy drozsze. Spolecznosc konsumentow wina choc rosnie w Polsce pozostaje wciaz niewielka. Bedzie jeszcze mniejsza, kiedy zakupy tam, a nie tu, pozostana bardziej opalcalne. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: ale ceny.. 07.05.04, 14:10 > mnie trafia, jak czytam, ze wlasciciel Atlantiki stosuje delikatne marze. > Butelka Mimosy z Setubal (bardzo smaczne wino) kosztuje np. w warszawskiej > Dyspensie ok. 80 zł. W samym centrum Berlina, w sklepie Movenpick (zreszta tez > opisanym przez MW), ta sama butelka kosztuje 10 euro. Chcialbym przeczytac jak > wyglada ta kalkulacja w Polsce i doprecyzowac pojecie delikatnej marzy. Z moich obserwacji wynika, że średni na polskim rynku wina przelicznik euro to 10-12 zł, w szczytach dochodzi do 16 zł, więc występujący tu przelicznik 8 zł jest rzeczywiście nieduży. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panowca Re: ale ceny.. IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 10.05.04, 09:36 ale wypadaloby sprawdzic czy cena o ktorej mowisz jest efektem marzy sklepu czy marzy importera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidador Re: ale ceny.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.04, 11:12 Jako właściciel firmy Atlantika ze względu na Pana dość agresywne komentarze, spróbuję wytłumaczyć Panu dlaczego jest tak duża różnica w cenach wina Quinta da Mimosa między Berlinem a Warszawą. Pomijające fakt że Movenpick jest wielką siecią w Niemczech i kupuje wino bezpośrednio u producenta (zaś w situacja przez Pana opisanej jest jeszcze jeden pośrednik) do tej pory by sprowazać wino do Polski trzeba było ponosić następujące koszty: cło, akcysa, podatek obrotowy, wyższy VAT, odprawa celna, sanepid, CIS, itd. Takie koszty uniemożliwiają sprawiedliwe porównywanie między cenami w Niemczech a w Polsce! Niestety, przypuszczam że nie będzie Pan mógł w najblizszym czasie kupować w Polsce tańszych win niż w Niemczech. Niemcy sprzedają i kupują więcej wina, mają niższe koszty logistyczne, dostają lepsze warunki i pracują generalnie na nisższą marżę. Jak Pan rozumie są to zupełnie inne realia. Oczywiście chciałbym aby nie opłacało się Panu jeżdzić do Berlina po butelką Quinta da Mimosa i myślą że z czasem to będzie możliwe. Gwarantuję natomiast że marża jaka stosuje Atlantika w przeciwieństwie do Pańskich insinuacji jest stosunkowo niska. Jak widać nie wszystko jest zawsze tak proste jak się nam wydaje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozżalony klient Re: ale ceny.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.04, 13:01 > Pomijające fakt że Movenpick jest wielką siecią w Niemczech i kupuje wino > bezpośrednio u producenta (zaś w situacja przez Pana opisanej jest jeszcze > jeden pośrednik) do tej pory by sprowazać wino do Polski trzeba było ponosić > następujące koszty: cło, akcysa, podatek obrotowy, wyższy VAT, odprawa celna, > sanepid, CIS, itd. Przepraszam ale ja chyba czegoś dalej nie rozumiem!!!! Przecież nie mówimy tu o różnicy rzędu 10, 20 czy 30% w stosunku do Europy zachodniej! Tylko o różnicy o 100, 150 czy w niektórych przypadkach 200% różnicy w stosunku do ceny detalicznej w sklepie w Berlinie! Cena berlińska zawiera w sobie marże Movenpick, marże sklepu, tamtejszy podatek, tamtejszy vat, który jest niższy tylko o kilka procent więc proszę tutaj nie zaciemniać sytuacji. W Niemczech o ile się nie mylę jest coś w rodzaju naszej akcyzy na wyroby alkoholowe. Jedyna różnica to było cło którego teraz nie ma oraz liczba importerów, a co za tym idzie silna konkurencja między importerami i sklepami. Jeżeli ktoś pisze że u naswino musi być 2 albo 3 razy drożej na zachodzie, bo przecież jest vat, podatek obrotowy, marże to moim zdaniem pisze kompletne bzdury bo te berlińskie ceny zawierają wszystkie te same elementy. A to że koszty mają niższe to już wyłącznie wina importera że nie potrafi ich obniżyć. A co, na zachodzie może koszty funkcjonowania biura są niższe???? > Takie koszty uniemożliwiają sprawiedliwe porównywanie między cenami w Niemczech a w Polsce! No nie chyba pan kpi sobie!!!! Co to znaczy że unimożliwiają sprawiedliwe porównanie cen?! Nikt tu by się nie wkurzał gdyby ceny w Polsce było o 10 20 czy 30 % wyższe niż w Niemczech, bo mogłoby to nawet być wytłumaczalne niższym vatem, trochę niższymi kosztami transportu, większymi zakupami imorterów Niemieckich ale to co Pana był łaskaw napisać, W ŻADNYM WZGLĘDZIE NIE TŁUMACZY TAK KOSMICZNYCH DYSPROPORCJI W STOSUNKU DO CEN DETALICZNYCH W EUROPIE ZACH !!!!! Czy zna Pan inny towar którego cena detaliczna byłaby w Polsce 2-3 wyższa niż w Niemczech????? Proszę porównać sobie ceny niemieckich samochodów w Niemczech i w Polsce, albo jakiegokolwiek towaru produkowanego w europie zach i cenę tego towaru w Polsce, w wielu przypadkach ten towar ma mniejsza cenę u nas niż u nich, a najczęściej porównywalną. To że ktoś stosuje kosmiczne marże będąc importerem a potem drugi raz kosmiczne na sklepie to jeszcze można zrozumieć, niektórzy są bardziej chciwi od inych ale robienie z klientów idiotów przez sugerowanie że wszyscy są winni takich cen w Polsce tylko nie importerzy i sprzedawcy to już gruba przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: ale ceny.. 10.05.04, 13:17 Gość portalu: Rozżalony klient napisał(a): > Przepraszam ale ja chyba czegoś dalej nie rozumiem!!!! > Przecież nie mówimy tu o różnicy rzędu 10, 20 czy 30% w stosunku do Europy > zachodniej! Tylko o różnicy o 100, 150 czy w niektórych przypadkach 200% > różnicy w stosunku do ceny detalicznej w sklepie w Berlinie! Wracajac do Mimosy to wychodzi jednak mniej niz 100%! A w niektorych sklepach np. Toruniu znacznie mniej - to a propos cen importera! > Cena berlińska zawiera w sobie marże Movenpick, marże sklepu, tamtejszy > podatek, tamtejszy vat, który jest niższy tylko o kilka procent więc proszę > tutaj nie zaciemniać sytuacji. W Niemczech o ile się nie mylę jest coś w > rodzaju naszej akcyzy na wyroby alkoholowe. Jedyna różnica to było cło którego > teraz nie ma oraz liczba importerów, a co za tym idzie silna konkurencja > między importerami i sklepami. > Jeżeli ktoś pisze że u naswino musi być 2 albo 3 razy drożej na zachodzie, bo > przecież jest vat, podatek obrotowy, marże to moim zdaniem pisze kompletne > bzdury bo te berlińskie ceny zawierają wszystkie te same elementy. A to że > koszty mają niższe to już wyłącznie wina importera że nie potrafi ich obniżyć. > A co, na zachodzie może koszty funkcjonowania biura są niższe???? > Ktos jeszcze pisze o skali konsumpcji, ilosci posrednikow - wystarczy tylko uwaznie przeczytac, a nie wybiorczo komentowac! > > > Takie koszty uniemożliwiają sprawiedliwe porównywanie między cenami w Niemczech > a w Polsce! > No nie chyba pan kpi sobie!!!! > Co to znaczy że unimożliwiają sprawiedliwe porównanie cen?! > Nikt tu by się nie wkurzał gdyby ceny w Polsce było o 10 20 czy 30 % wyższe niż > > w Niemczech, bo mogłoby to nawet być wytłumaczalne niższym vatem, trochę > niższymi kosztami transportu, większymi zakupami imorterów Niemieckich ale to > co Pana był łaskaw napisać, W ŻADNYM WZGLĘDZIE NIE TŁUMACZY TAK KOSMICZNYCH > DYSPROPORCJI W STOSUNKU DO CEN DETALICZNYCH W EUROPIE ZACH !!!!! > Czy zna Pan inny towar którego cena detaliczna byłaby w Polsce 2-3 wyższa niż w > > Niemczech????? > Proszę porównać sobie ceny niemieckich samochodów w Niemczech i w Polsce, albo > Jak bedziemy wydawac na wina tyle co na samochody to bedzie mozna porownywac! Jeszcze raz przywolac nalezy skale konsumpcji wina w Polsce. Zachecam takze do uruchomienia przegldarki bo temat byl juz dyskutowany i to parokrotnie. Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozżalony klient Re: ale ceny.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.04, 15:54 > > Proszę porównać sobie ceny niemieckich samochodów w Niemczech i w Polsce, > albo > > > > Jak bedziemy wydawac na wina tyle co na samochody to bedzie mozna porownywac! ale przecież w Polsce sprzedaje się 4 razy mnie samochodów niż w Niemczech a ceny samochodów niemieckich(!!!) w Polsce są niżswze niż w Niemczech, a przecież u nas dodatkowo jest akcyza, koszty transportu, wyższy podatek vat, koszty odprawy! I co ?? jakoś to nie ma to przełożenia na wyższe ceny, tak jest z wszystkimi artykułami nie tylko samochodami. > Jeszcze raz przywolac nalezy skale konsumpcji wina w Polsce. > > Zachecam takze do uruchomienia przegldarki bo temat byl juz dyskutowany i to > parokrotnie. wiem, wiem, czytałem to. Po prostu kiedy kolejny raz słyszę argumenty które według mnie są zwykłym ściemnianiem to mnie szlag trafił, no i wybuchnąłem :-)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: ale ceny.. IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / 156.17.86.* 10.05.04, 16:18 > ale przecież w Polsce sprzedaje się 4 razy mnie samochodów niż w Niemczech a > ceny samochodów niemieckich(!!!) A wina? 40x to wariant optymistyczny? Pozdrawiam star PS. > według mnie są zwykłym ściemnianiem to mnie szlag trafił, no i wybuchnąłem Pech chcial, ze trafiles ze swoim wybuchem na Atlantike, ktora akurat nie jest pazernym importerem. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.my Re: ale ceny.. 10.05.04, 17:27 Gość portalu: star napisał(a): > > według mnie są zwykłym ściemnianiem to mnie szlag trafił, no i wybuchnąłem > > Pech chcial, ze trafiles ze swoim wybuchem na Atlantike, > ktora akurat nie jest pazernym importerem. ---Otuz to, IMO wina Atlantiki maja jeden z najlepszych wspolczynnikow cena/jakosc na polskim rynku wina. Pozdrawiam NieMy Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: ale ceny.. 10.05.04, 19:54 no ale te kolejne argumenty sa odpowiedzią na kolejne zarzuty więc po co po raz dwudziesty wałkować ten temat zawsze kończy sie tak samo kolejna awantura jest produkt jest cena i na szczęscie nikt nie jest zmuszany do zakupu dajmy już spokój tym agresywnym szarpaninom RURAl jedzie na zakupy do berlina lidador sprzedaje wino w POlsce i jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
miszka44 Re: ale ceny.. 10.05.04, 21:01 "Nic nie jest, k..., OK". To tylko cytat. Jeśli taniej się nie da - a z moich rozmów z importerami wynika, że się nie da - to lepiej to wytłumaczyć, konkretami, a nie ogólnikami typu "u nas to jest VAT i akcyza". Niektórzy mają kawałek do Berlina, więc chcieliby pewnie usłyszeć dlaczego mają "przepłacać". Na forum spotykają się dwie strony: sprzedawcy i importerzy (czasem 2 w 1) oraz klienci. Ci ostatni często nie są zorientowani w zawiłościach importu wina i poprzestają na prostym porównaniu - w Berlinie X, w Warszawie 2X. Pzdr M44 P.S. Wracając do tematu wątku - korekta MW chyba nieźle popiła... Odpowiedz Link Zgłoś
nerodavola Re: ale ceny.. 11.05.04, 00:00 Mam propozycję wynajmijmi na spółkę autokar pojedźmy na ten wspaniały zachód załadujny tyle wina ile zdołamy unieśc i na parę tygodni temat cen zniknie z forum a my pojedziemy do sanatorium leczyć nadwątlone wątroby :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rural Re: ale ceny.. IP: 213.134.140.* 11.05.04, 09:49 Agresja to ostatnia rzecz o ktora chcialbym byc posadzany. Poprosilem jedynie o zabranie glosu zainteresowanych. Zalecam lekture ostatniego MW i opublikowanego wieloglosu importerow win do Polski. Szkoda, ze magazyn pozostawil je bez komentarza. P.S. Ostrzegam przed Winotekš na placu Grzybowskim w Warszawie. Ta sama Mimosa, ktora stala sie pretekstem do rozmowy w tym watku kosztuje 98 zl!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nuta Re: ale ceny.. IP: *.acn.pl 11.05.04, 13:40 Na placu Grzybowskim? Tam jest La Passion. Jest tam jakiś nowy sklep winiarski? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rural Re: ale ceny.. IP: 213.134.140.* 11.05.04, 13:57 Winoteka objęła lokal na pl. Grzybowskim w Warszawie, niemal vis-a-vis sklepu LPdV. Zeby bylo smieszniej sprzedaje tam ten sam czlowiek, ktory pracowal wlasnie obok. Powtorze sie - Mimosa 98 zl, a nowe vinho verde od Aveledy 62 zl!!! Proste, przyjemne zielone wino za 12 euro !!! To sa szczyty chamstwa i pychy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozżalony klient Re: ale ceny.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.05.04, 12:13 Jeśli taniej się nie da - a z moich > rozmów z importerami wynika, że się nie da taaa, od razu przypomina mi się rzecznik PLL LOT, który mówił jeszcze w zimie że bilet lotniczy do Londynu nie mogą sprzedawać po cenach zbliżonych do cen tanich linii lotniczych. A w miesiąc po tym jak Air Polonia zaoferowała loty za ok. 300 zł w obie strony do Londynu. LOT z British Airways zaproponował najtańsze bilety za ok. 400 zł (wcześniej wszystkie bilety były w cenie ok 1200zł) Też się wcześniej zaklinali że się nie da. I niech mnie nikt nie przekonuje że handel winami to tak specyficzny rodzaj biznesu że nie obowiązują w nim te same zasady co w każdym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~~P~~ Mam propozycję! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 13:08 Panie "Rozżalony"! To że jest Pan rozżalony, to widać. Może wódka będzie lepsza na te sromoty? Ale, żeby Pana nieco uspokoić napiszę tak: Proszę kupować w Berlinie w Movenpick. Ma Pan WYBÓR. Na tym polega wolny rynek. Po co Pan gardłuje i tokuje bez sensu. Ma Pan wybór, więc niechaj Pan wybiera. To chyba nie jest trudne. A przykład będących w posiadaniu dawnego SB-ka, obecnie posła Samoobrony (startującego w wyborach do PE!) linii Air Polonia jest bardzo nietrafiony. Tanie linie lotnicze na świecia zarabiają, bo wożą duuużo pasażerów (tak jak importerzy win w krajach gdzie duuuużo się go pije) lub są częścią jakiegoś kolosa (n.p. Lufthansa-Germanwing). Tymczasem Air Polonia ponosi gigantyczne straty otwierając nowe połączenia, które jednak są niczym w porównaniu z ceną za jaką zostanie Air Polonia sprzedane Lotowi niebawem. Pula pasażerów i ilość połączeń przy zaniżonej cenie biletu pracuje tylko na większą cenę sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iggy Pop Protest song IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 11.05.04, 13:49 Jako permanentny pasazer protestuję aby na forum 'wino' poruszać tematy z forum "loty pasażerskie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozżalony Re: Mam propozycję! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.05.04, 16:33 > Panie "Rozżalony"! > > To że jest Pan rozżalony, to widać. Może wódka będzie lepsza na te sromoty? Bynajmniej zamierzam dzisiaj znaleść pocieszenie w Rioja Monticello Gran Reserva 1994 ( w WS 91 pkt.) Kupioną za 14.95 EUR!!!!!!!! Nawet nie pytam ile u Pana kosztuje podobnej klasy trunek. > Proszę kupować w Berlinie w Movenpick. Ma Pan WYBÓR. Na tym polega wolny rynek. U nas nie jest wolny rynek tylko oligopol importerów, radzę zapoznać sięz makroekonomią. A co do Air Polonia, to Pan kompletnie nie zrozumiał o czym był mój poprzedni mejl, ja pisałem o tym że LOT, który twierdził że coś jest niemożliwe a za miesiąc z uśmiechem ogłaszał że obniża ceny dla najtańszych biletów o 60 czy 70%!!!!!! I jakoś wtedy było to możliwe, podobne kręcenie jest w przypadku naszych handlarzy winem!!!! A co do sytuacji w Air Polonia to znam ją od środka dokładnie i oświadczam że to co Pan napisał odnośnie sprzedaży LOTowi to kompletne bzdury, które świadzczą o tym że ma Pan oględnie rzecz biorąc słabe rozeznanie w sytuacji tej firmy, jej przychodach, stratach, udziałowcach i strategii. I jakoś wcale mnie to nie dziwi. I jeszcze jedno niech Pan zapamięta że w wolnym rynku to klient ma zawsze racje a to że Pan dyskutuje ze mną świadczy o tym że u nas nie ma prawdziwie wolnego rynku odnośnie sprzedaży wina Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Mam propozycję! 11.05.04, 17:16 > Bynajmniej zamierzam dzisiaj znaleść pocieszenie w Rioja Monticello Gran > Reserva 1994 ( w WS 91 pkt.) Kupioną za 14.95 EUR!!!!!!!! > Nawet nie pytam ile u Pana kosztuje podobnej klasy trunek. Gdy był w Polsce dostępny, kosztował mniej więcej dwa razy więcej w tańszych sklepach, ja w kupiłem to wino w Piwnicach Prohibicji na Siennej, jakieś dwa lata temu, za 120 zł. > > Proszę kupować w Berlinie w Movenpick. Ma Pan WYBÓR. Na tym polega wolny > rynek. > U nas nie jest wolny rynek tylko oligopol importerów, radzę zapoznać się z > makroekonomią. A w kwestii cen, proszę zauważyć jak duże są różnice w cenach tych samych win pomiędzy Niemcami a Wielką Brytanią czy Irlandią. Nikt nie odważy się chyba jednak twierdzić, że w Wielkiej Brytanii mamy do czynienia z oligopolem importerów! Oczywiście sam narzekam na ceny win w Polsce, ale jednak widzę duże różnice w polityce cenowej różnych importerów. Potwierdzam to, co piszą inni, Atlantika znajduje się wśród najtańszych! Gdyby istniał oligopol, Quinta de Mimosa kosztowałaby pewnie ok. 150 zł (kosztujące w Belgii ok 40 euro Carruades de Lafite, w Polsce w pewnej sieci sklepów kosztuje 600 zł). Są sklepy w Polsce z ceną Mimosy ok 70 zł, więc proszę nie atakować importera tego wina. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rural Re: Mam propozycję! IP: 213.134.140.* 11.05.04, 17:52 ?wiat jest taki piekny, a wino takie dobre. Chyba niepotrzebnie sie frustruje. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuta Re: Mam propozycję! IP: *.acn.pl 11.05.04, 23:52 O! To pięknie powiedziane. Oby tak było zawsze. Ale tak nie jest zawsze. Najtrudniej znaleźć złoty środek. Myślę, że skoro wspomniana tu Atlantika może, to dlaczego inni nie mogą? Bo widocznie nie mogą. Wierzę w to, bo sam prowadziłem różne interesy i wiem, że w biznesie w Polsce rzadko robi się to na co ma się ochotę. Najczęściej goni się własny ogon! Bardzo chciałbym dożyć takich czasów, w których biznes - przepisy, rozporządzenia, stawki byłyby przewidywalne. Wszystkim byłoby łatwiej i przyjemniej... po butelce wspaniałego Cotes du Rhone za 19.99. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozżalony Re: Mam propozycję! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.04, 10:29 > > Bynajmniej zamierzam dzisiaj znaleść pocieszenie w Rioja Monticello Gran > > Reserva 1994 ( w WS 91 pkt.) Kupioną za 14.95 EUR!!!!!!!! > > Nawet nie pytam ile u Pana kosztuje podobnej klasy trunek. > > Gdy był w Polsce dostępny, kosztował mniej więcej dwa razy więcej w tańszych > sklepach, ja w kupiłem to wino w Piwnicach Prohibicji na Siennej, jakieś dwa > lata temu, za 120 zł. No właśnie dwa lata temu, od tamtego czasu wiele się zmieniło, żeby nie być gołosłownym: W Wine House 2 lata temu Ch. Lafon-Rochet No 2 1996 kosztowało 159 zł a teraz 179zł W Passion du Vin Segla 1994 kosztowała ok. 160 zł teraz ok. 200 !!!! Wszyscy się tłumaczą podwyżką euro. Tak się zastanawiam o ile cena tego Montecillo podskoczyła u nas przez 2 lata. Ale generalnie to Pan ma rację Panie winoman, ceny w różnych sklepach z mojego punktu widzenia są mniej skandaliczne lub bardziej skandaliczne, zapewniam że dostrzegam tę różnicę :-)) >A w kwestii cen, proszę zauważyć jak duże są różnice w cenach tych samych win > pomiędzy Niemcami a Wielką Brytanią czy Irlandią. Nikt nie odważy się chyba > jednak twierdzić, że w Wielkiej Brytanii mamy do czynienia z oligopolem importe > rów! oczywiście że są ale to są generalnie różnice chyba nie większe niż 20 do 30% więc trudno je do Polskich porównywać. Najlepszy przykład jaki Pan podał to Carruades, którego cena w Passion du Vin to jakiś horror. A że można taniej to podam pozytywny przykład w delikatesach Piotr i Paweł widziałem Carruades 1998, które w sprzedaży internetowej kosztuje w Europie zach ok. 35 EUR + koszty wysyłki, jest u nich za 299 zł. I co, można jednak taniej!!!!! PS. Nie zamierzam atakować Atlantiki, po prostu piszę swoje refleksje na temat tego co się w naszym kraju dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Air Balonia Jakieś nowe wiadomości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 16:55 Gość portalu: Rozżalony napisał(a): > U nas nie jest wolny rynek tylko oligopol importerów, radzę zapoznać sięz > makroekonomią. > A co do Air Polonia, to Pan kompletnie nie zrozumiał o czym był mój poprzedni > mejl, ja pisałem o tym że LOT, który twierdził że coś jest niemożliwe a za > miesiąc z uśmiechem ogłaszał że obniża ceny dla najtańszych biletów o 60 czy > 70%!!!!!! > I jakoś wtedy było to możliwe, podobne kręcenie jest w przypadku naszych > handlarzy winem!!!! > A co do sytuacji w Air Polonia to znam ją od środka dokładnie i oświadczam że > to co Pan napisał odnośnie sprzedaży LOTowi to kompletne bzdury, które > świadzczą o tym że ma Pan oględnie rzecz biorąc słabe rozeznanie w sytuacji tej > > firmy, jej przychodach, stratach, udziałowcach i strategii. > I jakoś wcale mnie to nie dziwi. > I jeszcze jedno niech Pan zapamięta że w wolnym rynku to klient ma zawsze racje > > a to że Pan dyskutuje ze mną świadczy o tym że u nas nie ma prawdziwie wolnego > rynku odnośnie sprzedaży wina Jeśli jeszcze masz pan dostęp do internetu (skoro sytuację Air Polonia "znał Pan od środka"), to może raczy nas Pan Rozżalony oświecić w kwestiach oligopolów i innych kwestii ekonomiczno-finansowych oraz makroekonomii. Jakoś nie zauważamy spektakularnego uadku Lotu, jakoby skazanego przez Air Polonia (z jej trzema samolocikami) na porażkę w starciu na "wolnym rynku", które prorokował Pan tak rychło. To co Pan wypocił na temat Air Polonia i jej sytuacji pokazuje jaki z Pana "fachowiec". To co się stało udowadnia właśnie to, że Air Polonia była nadmuchanym balonem szukającym na gwałt inwestora. Miałbym nim początkowao Lot, ale zorientowano się w dobie komisji śledczych, że sprawa się może "wysypać" i "polecą głowy". Spróbowano nabić w butelkę Irlandczyków. Nie udało się. Efekt: ponad 50 tysięcy ludzi płaci za wyczyny takich "znawców ekonomii" jak Pan, Panie Rozżalony. To samo czeka każdą firmę, która spróbowałaby postępować zgodnie z Pana zaleceniami. Niezależnie od branży. Może jakieś jeszcze nam Pan zdradzi szczegóły dotyczące Air Polonia? Na przykład o "jej przychodach, stratach, udziałowcach i strategii". Wątpię czy się Pan odezwie, ale nadzieji nie tracę. Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: ale ceny.. 12.05.04, 18:59 tak miszka tylko konkretne wyjasnienie byłoby nieraz całkowitym zdradzeniem funkcjonowania firmy - wprawdzie nie jestem importerem ale nie sądze żeby któryś z nich chciał tu publikowac coś na kształt biznesplanu Odpowiedz Link Zgłoś
niegruby Czy ja mogę 12.05.04, 11:53 poprosić forumowiczów o podanie ceny magazynu i ew. jakiegoś namiaru na zamawianie prenumeraty?? Z góry thnx. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameli Re: Czy ja mogę IP: *.compower.pl 12.05.04, 13:03 Witam! Magazyn wino można kupic przez internet www.alejawin.pl lub w dobrych sklepach z winami (nie koniecznie zawsze dobrych sklepach ale..;-) cena to 19.90 pln chyba, że ost podrożało co nie sądze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś