tora99 18.08.05, 03:23 no to przyznam od razu, ze na winach sie nie znam, dlatego chcialabym was zapytac, czy do sushi pasuje? a jesli tak, to jakie? dzieki za pomoc k. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: winersch Re: sushi IP: *.chello.pl 18.08.05, 08:37 Np lekki mozelski riesling Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KuFeL Re: sushi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 09:36 mozna sprobowac wina Oroya - special for sushi. Hiszpanska VdT Castilla skomponowana specjalnie pod sushi - białe, subtelne ze szczepów Airen, Macabeo i Moscatel. Pozdrawiam, KuFeL Odpowiedz Link Zgłoś
a74-7 Re: sushi 18.08.05, 10:25 Najlepsza do sushi jest sake (14% wino ryzowe) Mozna pic na cieplo albo z lodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winersch Re: sushi IP: *.chello.pl 18.08.05, 23:11 można, tylko po co sie męczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg wino do sushi IP: 212.160.147.* 22.08.05, 14:37 ja co prawda nigdy w życiu sushi nie jadłem (i nie zamierzam), ale przeglądając ostatnio dodatek do Decantera poświecony Austrii zauważyłem, że autorzy do sushi polecają Gruner Veltlinera klasy federspiel, co niniejszym przekazuję. Rzeczonego federspiela można nabyć w Austrii w cenie od ok. 5 euro, u nas w ogóle nie wiem, czy występuje. Jeśli nie, to szkoda bo jakościowe veltlinery z Wachau to świetne wina. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: wino do sushi 22.08.05, 18:04 Gość portalu: docg napisał(a): > ja co prawda nigdy w życiu sushi nie jadłem (i nie zamierzam) Tez tak mowilem i przy okazji jakiejs sluzobowej imprezy spróbowałem - pycha! Naprawde dobre! Takze polecam zweryfikowac swoje postanowienie :-) i o ile nie była to uroczysta przysięga na jakąś ulubioną butelkę wina i nie wchodzi w grę uczulenie na ryby/owoce morza to moze warto choc spróbować np. wybrać się do Wwy do knajpki sushi jednego z naszych forumowiczów :-) Ale do flaczkow to mnie nikt nie przekona :-) Odpowiedz Link Zgłoś
holita Re: wino do sushi 23.08.05, 02:50 Ja natomiast moglabym odzywiac sie glownie sushi (oczywiscie w przerwach zajadajac hiszpanska szynke), jadam sushi tak czesto jak tylko moge, wiec pozwole sobie na mala uwage: Sushi to bardzo duza "grupa smakowa", ciezko wiec dobrac tu jakies konkretne wino. Zalezy o jakie sushi chodzi: czu o warzywne maki (notabene mnostwo rodzajow), czy o sushi z ryba, jesli tak to z jaka? Inne wino wypadaloby dobrac do sushi z sola (tu faktycznie lekki Riesling bylby jak znalazl), inne do sushi z tlusta makrela czy halibutem (tu raczej bym sie pokusila o jakies powazniejsze Sauvignon), jeszcze inne do sushi z tunczykiem (tu juz lepsze byloby jakies lekkie czerwone, np. mlody burund albo jakies beaujolais villages). Z kolei do cieplego sushi ze smazonym wegorzem (+lekko slodkawy sos) pewnie nie pasowaloby zadne z powyzszych win... Innymi slowy, mysle sobie, ze trudnosc w doborze wina do sushi nie lezy w samej potrawie (jesli oczywiscie nie przesadzi sie z ostrym wasabi, bo wtedy to tylko sake!), tylko w fakcie, ze najczesciej sushi jadamy jako zestaw (czyli tunczyk, losos, makrela, wegorz, krewetka, jajko, awokado, ogorek,kraby... wszystko razem!!!) - a taka kombinacja smakow na jednym talerzu zawsze jest problematyczna (przeciez nie zamowimy osobno win do kazdego kawalka sushi). Moja rada: 1. jednak sake... 2. zielona herbata (to sama stosuje) 3. jesli juz musi byc wino, to dobrac je pod ten rodzaj sushi, jaki nam najbardziej smakuje i jakiego mamy zamiar zjesc najwiecej. Pozdrawiam fanow sushi i jakby ktos mial zamiar testowac rozne kombinacje sushi+wino to chetnie dam sie zaprosic do panelu degustacyjnego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg dalej o sushi, czyli O/T IP: 212.160.147.* 23.08.05, 12:37 na szczęście wątek ma tytuł "sushi", więc posty o/t są usprawiedliwione :-) holita napisała: > Ja natomiast moglabym odzywiac sie glownie sushi (...), jadam sushi tak czesto jak tylko moge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: wino do sushi o/t IP: 212.160.147.* 23.08.05, 08:44 paero123 napisał: > moze warto choc spróbować np. wybrać się do Wwy do knajpki sushi ... Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: wino do sushi o/t 23.08.05, 11:24 Gość portalu: docg napisał(a): > paero123 napisał: > > moze warto choc spróbować np. wybrać się do > Wwy do knajpki sushi ... > > no właśnie, trzeba by do Warszawy, bo u nas na wsi chyba tego nie ma. Przecież ogólnie wiadomo, ze tylko w stolycy jest wszystko co najlepsze :-) Ale we Wrocławiu naprawde nie ma ani ani knajpki z sushi Ewentualnie widzialem zestawy sushi w supermarketach ale nie probowalem wiec nie wiem jak sie to ma do tego restauracyjnego... > Może w tym rzeczywiście jest cos fajnego, bo inaczej dlaczego ludzie mieliby > jeść ryż z wodorostami? Hmm, w tym sushi co jadlem nie bylo ryzu akurat moze tak jak holita napisala powyzej sa rozne rodzaje? Nie znam sie az tak, po prostu mi smakowalo to co bylo. > A przy okazji zastanawiam się nad dwoma rzeczami, po pierwsze dlaczego my mamy > jeść japońskie potrawy (przecież oni przegrali wojnę), To ogolnie znana prawidłowość, ze na wojnie najlepiej wychodza ci co przegrali - zasada byla wyjasniona w filmie "Mysz, która ryknęła" - zwycięzcy muszą się potem zająć pobitym państwem :-). Więc Amerykanie, no i my ze zrozumiałych powodów sojuszniczych, opychamy się tym sushi, jezdzimy tymi dychawicznymi toyotami, kupujemy ten ich chlam elektroniczny, za pol darmo goscimy ich w naszych 5* hotelach etc. w ramach zadośćuczynienia za H&N. Eeeh :-( Choc podobno polska wódka dobrze sprzedaje się za granicą, wiec choc tak sie zemscimy, rozpijając te butne narody! :-) > niech oni lepiej jedzą > bigos i pierogi (albo gołąbki, jeśli musi być ryż z dodatkami), pewnie by jedli, ale nie ma chetnych naszych kucharzy do wyjazdu do nich, nauki jezyka itp. Ale podobno nasze striptizerki jezdza tam do japonskich klubow i krzewia kulturę :-) > jestem ciekawy, czy nasze swojskie mazowieckie sushi ma cokolwiek wspólnego z > oryginalnym japońskim? To pewnie zalezy od kucharza i dostepnosci skladnikow (a wiec w konsekwencji ceny). Na pewno różny jest sposób gotowania ryżu u nas i w Japonii. Ale tu stoją nam w poprzek te całe prawa człowieka... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus5 Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa 23.08.05, 13:02 najlepsze sushi jadłem faktycznie w Warszawie. Restauracja na parterze jakiegoś biurowca. Dużo Japończyków- trudno o lepszą rekomendację. Adresu nie pomnę, w pobliżu duuuuże skrzyżowanie. Ktoś coś kojarzy? Nie wierzę,że we Wrocku nie ma jakiegoś sushi-baru. W Krakowie raczej Smaki Świata niż rynek . W muzeum restauracja reklamująca się jako "najlepsze sushi w mieście" czynna do 18-weryfikację reklamy pozostawiam wycieczkom szkolnym. Do sushi-sake, po sushi dużo wody, bo sushi strasznie pzdrw Tytus Odpowiedz Link Zgłoś
holita Re: Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa 23.08.05, 15:42 Coz, w Krakowie sushi raczej bym odpuscila (chociaz powiedziano mi, ze otworzylo sie cos nowego na Kazimierzu, na pewno niedlugo to sprawdze, wiec dam znac). W Warszawie z miejsc, w ktorych jadlam, polecam: CH Arkadia (po lewej stronie od glownego wejscia), Art Sushi (rejon Placu Teatralnego) i Tomo na Kruczej. A z Wroclawia nalblizej na dobre sushi macie do... Wiednia! Tam tez bedzie najsmaczniej i najtaniej: w Hannil Sushi przy Naschmarkt placi sie jakies 15 Euro za wejscie - a potem to juz jedzenie do woli, ile sie zmiesci. W Warszawie za taka porcje, jaka jestem w stanie pochlonac, zaplacilabym ze 3 razy tyle. No i w Wiedniu naprzeciwko Hannil Sushi macie od razu Wein&Co, czyli mozna wyskoczyc na dobre wino... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus5 Re: Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa 23.08.05, 16:15 holita napisała: > A z Wroclawia nalblizej na dobre sushi macie do... Wiednia! Tam tez bedzie > najsmaczniej i najtaniej: w Hannil Sushi przy Naschmarkt placi sie jakies 15 > Euro za wejscie - a potem to juz jedzenie do woli, ile sie zmiesci. W Warszawie > > za taka porcje, jaka jestem w stanie pochlonac, zaplacilabym ze 3 razy tyle. > No i w Wiedniu naprzeciwko Hannil Sushi macie od razu Wein&Co, czyli mozna > wyskoczyc na dobre wino... W piątek ruszam popróbować Primitivo. W zasadzie miałem ominąć Wiedeń szerokim łukiem ale zabiłaś mi klina...Kurdebalans, znowu będę rozmyślał i się nie wyśpię przed jazdą pzdrw Tytus Odpowiedz Link Zgłoś
mdobro Re: Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa 24.08.05, 00:03 Moje doświadczenie są takie, że najbardziej do nigiri (ryby na ryżu) pasuje mi riesling ale zgadzam się z Holitą, że to bardzo zależy od gatunku ryby. Znam też takie osoby które do sushi piją rioję gran riservę. Polecam też szampana, który z moich obserwacji jest popularny w sushi barach i ja też najczęściej go wybieram. Istnieje też coś takiego jak wino śliwkowe (podawane z lodem), słodkawe, chyba rzeczywiście robione ze śliwek a sprzedawane w dużych kartonach. Ja nie jestem zwolennikiem ale są tacy .... Przy okazji to nie to forum ale pytanie do Holity, ponieważ ryż w Austrii jest robiony zwykle bardziej na słono (pochodzenie Osaka) niż w Polsce gdzie czasami można określić go jako słodkawy (pochodzenie Tokio), oznacza to że wolisz słone smaki. Czy nie jest tak że do tego austriackiego łatwiej byłoby dobrać wino ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezalogowana tora Re: Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa IP: *.sympatico.ca 24.08.05, 05:57 dziekuje wszystkim za wskazowki :o) sushi bede jadla w toronto, tu tez "nabede" winko, zobaczymy co uda mi sie znalezc (z sake zrezygnuje, bo zwyczajnie jej nie lubimy) kolcja w piatek :o))) suhi zamowie pewnie zestaw, wszystkiego po trochu, rybka na ryzu(rozne), maki (z krabem i awokado) pewnie tez teriaki.. ummm.. nie moge sie doczekac.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapusta Re: Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 08:36 tonie jest wino ze sliwek ale sake aromatyzowana naturalnie sliwkami, takimi zielonymi. w polsce widzialem w sklepach kilka gat. owego trunku. do sushi jest ok. hmm rioja gr do sushi nie laczylem ale moze kiedys sie skusze. Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa 24.08.05, 09:09 mdobro napisał: >ryż w Austrii jest > robiony zwykle bardziej na słono (pochodzenie Osaka) niż w Polsce gdzie > czasami można określić go jako słodkawy (pochodzenie Tokio) Odpowiedz Link Zgłoś
mdobro szkoła moskiewska i leninigradzka 24.08.05, 10:25 Według moskiewskiej smak zależy w dużej mierze od ilości dodanego cukru (bo soli zawsze jest tyle samo). Ocet ryżowy też ma delikatny wpływ na zawartość cukru w cukrze. Według leningradzkiej (teraz nazwanej petersburską) zależy w którym sklepie kupi się uncle bena ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: szkoła moskiewska i leninigradzka 13.03.06, 17:56 ryzu na sushi sie nie soli!!!!!!!!!!! no chyba, ze w Leningradzie, buee. A tak przy okazji, to sushi powstalo nie jako samodzielne jedzenie, tylko jako przekaska do sake wlasnie. Pierwotnie nie byla to surowa ryba na ryzu, tylko marynowana w occie, i takowa duzo lepiej smakuje z ryzem rowniez doprawionym octem i cukrem (nigdy sola, Japonczycy nigdy nie gotuja ryzu z sola, nawet w domowym jedzeniu). Dzisiaj tez czasem mozna dostac m.in. nigiri z makrela zrobiona w ten sposob. Daniem, w ktorym glowna role gra surowa ryba jest sashimi (kawalki surowej ryby i szeroko pojetych owocow morza). Z reguly je sie toto na poczatku posilku i wtedy dobry jest kazdy alkohol, ktory choc troche przypomina aperitif- wedle uznania. Sake jest lepsza na cieplo, chyba ze jest to nigori- taka jeszcze biala od ryzu, troche slabsza od zwyklej. Odpowiedz Link Zgłoś
holita Re: Trzeba się pogodzić z faktem, że jednak W-wa 25.08.05, 22:21 mdobro napisał: > Moje doświadczenie są takie, że najbardziej do nigiri (ryby na ryżu) pasuje mi > riesling ale zgadzam się z Holitą, że to bardzo zależy od gatunku ryby. Znam > też takie osoby które do sushi piją rioję gran riservę. Hmmm. Ja znam osobe, ktora twierdzi, ze przez caly rok pije Beaujolais Nouveau (zboczenia sa, jak widac, rozne)... Osobiscie nie wybralabym do sushi Riojy GR (chyba, ze biala Rioje GR), jesli juz to predzej jakas crianze. Ale wydaje mi sie, ze mozna znalezc ciekawsze polaczenia. > Polecam też szampana, który z moich obserwacji jest popularny w sushi barach i > ja też najczęściej go wybieram. O! I to jest pomysl! Mnie tez sie tu widzi szampan, zwlaszcza do sushi z biala ryba (sola, pstrag, maslana) > Istnieje też coś takiego jak wino śliwkowe (podawane z lodem), słodkawe, chyba > rzeczywiście robione ze śliwek a sprzedawane w dużych kartonach. Ja nie jestem > zwolennikiem ale są tacy .... > > Przy okazji to nie to forum ale pytanie do Holity, ponieważ ryż w Austrii jest > robiony zwykle bardziej na słono (pochodzenie Osaka) niż w Polsce gdzie czasami > > można określić go jako słodkawy (pochodzenie Tokio), oznacza to że wolisz słone > > smaki. Czy nie jest tak że do tego austriackiego łatwiej byłoby dobrać wino ? Kurcze, teraz jestem lekko zdezorientowana, bo na ryzu znam sie mniej wiecej tak dobrze, jak na uprawie rzepy i nie wiem, czy sobie zartujesz (wersja jajcarska), czy mowisz powaznie (wersja ekspercka). Przyjmujac wersje ekspercka: dla mnie ryz to raczej dosc neutralna baza "pod rybe". Wino do sushi dobieralabym wiec pod katem "pozaryzowych" atrakcji. Na zakonczenie mala spowiedz: mnie osobiscie czesto sie zdarza troche przesadzic z wasabi, a wtedy po sushi mam najwieksza ochote na... Coca-Cole! (no co, w koncu to tez jakas alternatywa, nie?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dekadencik Re: sushi IP: *.bchsia.telus.net 27.08.05, 23:31 Polecam wytrawne , biale wina musujace np cos z Alzacji lub Loary (tzw Cremant de Alsace lub Loire. Odswiezajace dla podniebienia i wzmagajace walory smakowe sushi pod warunkiem, ze nie uzywa sie sie zbyt duzo sosu sojowego i wasabi, jak sos sojowy to chyba tylko z piwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: segal Re: sushi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 01:30 Dla Tora99! Chyba na swiecie nie ma takiego jedzenia do ktorego nie dobralbys wina.japonczycy najczeciej pija do sushi sake,ale to tradycja stara...Moim zdaniem zdecydowanie bardziej pasuje do surowych ryb ichniejsze umeszu (pisowni nie jestem pewnien) winno ze sliwek.Lekkie,co moze wydawac sie dziwne-slodkie i najlepiej pic schlodzone lub na lodzie.Daletego z klasycznych win polecalbym lekkiego polwytrawnego lub polslodkiego Rieslinga lub Voinger!Wina te otwieraja delikatnie palete smakow w ustach i najlepiej zaczynac od nich posilek.cheers! Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: sushi 13.03.06, 18:02 z ta sake, to rzeczywiscie stara wersja, taka bardziej aktualna to piwo na poczatek, a potem cos mocniejszego (czyli sake wlasnie, ktora dla Japonczykow jest dosc mocna). Umeshu to trunek sliwkowy, slodki, w wersji taniej landrynkowaty, w wersji lepszej troche bardziej wytrawny. Do sushi zdecydowanie nie pasuje, raczej do slodkich rzeczy (ale nie za bardzo, bo wtedy zemdlic nas moze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: sushi IP: *.poltegor.pl 20.02.06, 09:10 przede wszystkim publicznie odwołuję złe słowa które mówiłem o "ryżu z wodorostami" - sushi jest OK, co prawda nie wiem, jak się ma szkoła wrocławska (bedąca zapewne kontynuatorką tradycji lwowskiej) do innych szkół na świecie, ale sushi po wrocławsku mi odpowiada. Co do wina, to najlepsza jest chyba zielona herbata, to "wino śliwkowe" to jakaś koszmarna pomyłka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś