Gość: gaga IP: *.pool80181.interbusiness.it 08.04.03, 17:15 Czy ktos z Was moze pil Bordeaux Superieur Chateu d'Auron? Warte grzechu? :) Gaga Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gaga Re: Chateau Tour d'Auron IP: *.27-151.libero.it 09.04.03, 09:49 Przepraszam, cos mi sie nazwy pomylily. W kazdym razie, chodzi o to winko, co w linku. www.milhade.fr/nosvins/tourdauron.htm Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: a gdzie kupiłaś i za ile? (n/t) 09.04.03, 09:56 W sklepie gminnym ;) za 6 euro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Jeszcze o winach francuskich IP: *.27-151.libero.it 09.04.03, 10:32 A to kupilam za 5,30 euro. www.williampitters.com/English/Malesan/Bordeaux_Rouge.htm Moze to znacie? Wiem, ze to masowka, ale od czegos trzeba zaczac. W Polsce macie wiekszy wybor (przekroj przez caly swiat), tutaj szowinistycznie ;) Wlosi chronia wlasny rynek. Ale cen Wam nie zazdroszcze! Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
docg znamy, znamy... 09.04.03, 11:09 oczywiście, że to znamy... z widzenia. W supermarkecie kosztuje ok. 40 zł (prawie 10 euro), trochę dużo jak na zwykłe masowe bordeaux. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Malesan Bordeaux IP: *.27-151.libero.it 10.04.03, 11:42 To co, nikt tego bordosa nie pil? Nie wachal? Kijem nie tykal? :) Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: Malesan Bordeaux IP: 212.160.147.* 10.04.03, 11:59 zaprawdę, powiadam Ci, wielka musialaby być pasja badacza, ktory majac 40 zl wydalby je na "Malesan Bordeaux", mogac za zblizona cene kupic chocby cos z medokow, nie mowiac juz o tym, ze tyle samo kosztuje chocby moj faworyt w przedziale do 40 zł, czyli Gran Sangre de Toro Torresa, ze nie wspomne o swietnej serii "Cassiliero del Diablo" Concha y Toro po 35,- za sztuke, albo australijskich Jacob's Creek za tyleż, albo.... itd :-) Oczywiście, jeśli napiszesz, ze to Bordeaux to swietne wino, to pomimo uprzedzen jeszcze dzisiaj je kupie:-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Malesan Bordeaux IP: *.pool80181.interbusiness.it 11.04.03, 09:01 Gość portalu: docg napisał(a): > zaprawdę, powiadam Ci, wielka musialaby być pasja badacza, ktory majac 40 zl > wydalby je na "Malesan Bordeaux", mogac za zblizona cene kupic Czyli nie piles, a jednak podejrzliwy jestes. Ja na Sherlocka sie nie nadaje, ale jako Watson aluzje zrozumialam. Ty tego patykiem bys nie tknal, a mnie czeka dzganie korkociagiem. Zadam temu bordosowi smierc na miejscu... :o) Co dziwne ten Malesan to jedyne Bordeaux, ktore czesto przewija sie w tutejszych (toskanskich) sklepach. Moze to jest zwiazane z faktem, ze firma ma winnice w Toskanii i produkuje Chianti. Barter jakis, czy co? Pozdrawiam (bez fajki w zebach), Gaga Odpowiedz Link Zgłoś