Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    najlepsze wina na swiecie

    IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 09.04.03, 19:47
    nie ma lepszych win niz californijskie. koniec kropka.
    Obserwuj wątek
      • winoman Re: najlepsze wina na swiecie 09.04.03, 20:34
        > nie ma lepszych win niz californijskie. koniec kropka.

        Powyższe stwierdzenie jest równie prawdziwe, co
        stwierdzenie, że nie ma lepszej zupy niż pomidorowa.
        Pozdrawiam!
        • Gość: ewa Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 10.04.03, 00:08
          to fajne!
          • winoman Re: najlepsze wina na swiecie 10.04.03, 00:18
            Może powinienem dodać, że choć kiedyś wolałem pomidorową,
            to teraz zdecydowanie preferuję ogórkową :-))
            Oczywiście pod warunkiem, że nie jest w wersji "bar
            Smakosz".
            Pozdrawiam!
            • Gość: ewa Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 10.04.03, 00:53
              zgubiles mnie kompletnie, ale mam nadzieje ze nadal stoisz przy tym ze wino
              californijskie jest najlepsze.
              hej
              • winoman Re: najlepsze wina na swiecie 10.04.03, 01:30
                Być może w zbyt pokrętny sposób to zrobiłem, w każdym
                razie chciałem powiedzieć, że tak jak nie ma czegoś
                takiego jak "obiektywnie najlepsza zupa", tak nie ma
                czegoś takiego, jak "najlepsze wino", a już na pewno nie
                można tak mówić o tym morzu win przeróżnej jakości
                produkowanych w Kalifornii, ani w żadnym innym regionie.
                Możesz powiedzieć, że najbardziej smakują Ci wina
                kalifornijskie, z takim stwierdzeniem nie da się
                polemizować, można tylko poprosić o sprecyzowanie o
                których konkretnie winach mówisz. W Kalifornii są
                tysiące producentów, są mistrzowie tworzący wielkie wina
                (niestety ich ceny na ogół też są wielkie), są porządni
                rzemieślnicy produkujący miliony butelek wina przyzwoitej
                jakości, są wreszcie producenci win owszem, pijalnych
                (przy odrobinie wyrozumiałości), albo i wręcz
                niepijalnych. Rzecz w tym, że dokładnie to samo można
                powiedzieć o winach francuskich, hiszpańskich, włoskich,
                australijskich, chilijskich, niemieckich, austriackich.
                Proporcje bywają różne, ceny też. Oczywiście są i inne
                różnice, ale o nich trudno mówić na takim poziomie
                ogólności. Jestem pewien, że wiele win, które by Ci
                smakowały znalazłabyś w Australii i w Chile (do tego dużo
                mniej byś zapłaciła niż za podobnej klasy wino z
                Kalifornii),a i w Europie, choćby we Włoszech, czy w
                Hiszpanii. Szukanie takich win może być fascynującą
                przygodą, gorąco Ci to polecam!
                Pozdrawiam!
                • Gość: ewa Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 10.04.03, 03:07
                  rozumiem, ale nadal zostane przy swoim stwierdzeniu. nie powiem ze probowalam
                  wina z wszystkich krajow ktore sa na rynku, ale akurat z tych karai ktore
                  wymieniles, nic mi nie przypadlo do smaku. jednak klimat californijski jest
                  wrecz perfekcyjny do produkcji tego wspanialego napitku.
                  pozdrowienia


                  • Gość: docg Re: najlepsze wina na swiecie IP: 212.160.147.* 10.04.03, 08:29
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    (...)akurat z tych karai ktore
                    > wymieniles, nic mi nie przypadlo do smaku. jednak klimat californijski jest
                    > wrecz perfekcyjny do produkcji tego wspanialego napitku.
                    > pozdrowienia
                    --------------------->
                    moze to przez dobor potraw do wina? To kwestia często niedoceniana i
                    lekcewazona, ale moim zdaniem odpowiednio dobrana potrawa pozwala uwypuklic
                    walory wina, a zle dobrana - skutecznie je zatrzec. Jest też zasada, ktora
                    mowi, że do wina z danego regionu pasuja najlepiej potrawy pochodzace z tego
                    samego regionu (np. coq au vin i czerwony burgund). Tak więc myslę, ze
                    probowałas tych win w towarzystwie typowo amerykanskich dan i dlatego smakowaly
                    Ci tylko amerykanskie wina.
                    Ja np. nie jadam zbyt duzo dostepnych w Polsce dan amerykanskich (pizza,
                    hamburgery, kurczak z KFC itd), wiec tez i wina amerykanskie niczym mnie nie
                    zachwycaja.
                    ;-)
                    pozdrawiam
                    p.s. widziałem ostatnio wina amerykanskie "Tessera", po ok. 60 - 70 zł, ktos
                    może pił??
                    p.p.s. fachowcy od uzbrojenia mowia, że amerykanskie czolgi Abrams sa najlepsze
                    na swiecie, z ta opinia nie polemizuje :-))
                    • Gość: ewa Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 10.04.03, 19:31
                      niestety, ja delektuje sie winem przed posilkiem lub po nim. osobiscie uwazam,
                      ze konsumowanie wina z jedzeniem nie ma duzego sensu, poniewaz nie masz szansy
                      na odczytanie prawdziwego smaku potrawy i wina.
                      ewa
                      • winoman Re: najlepsze wina na swiecie 10.04.03, 21:42
                        > niestety, ja delektuje sie winem przed posilkiem lub po
                        nim. osobiscie uwazam,
                        > ze konsumowanie wina z jedzeniem nie ma duzego sensu,
                        poniewaz nie masz szansy
                        > na odczytanie prawdziwego smaku potrawy i wina.

                        Zaczynam rozumieć. Zdecydowana większość win jest
                        tworzona z myślą o towarzyszeniu potrawom. Gdyby
                        kontynuować Twój kierunek myślenia, nie miałoby sensu
                        jedzenie mięsa z warzywami, bo nie byłoby szansy na
                        odczytanie prawdziwego smaku ani mięsa, ani warzyw.
                        Owszem, jeśli chcę się zastanowić nad jakimś winem,
                        degustuję je w oderwaniu od jedzenia (podkreślam słowo
                        "degustuję"!!!). Nie wyobrażam sobie jednak jedzenia
                        dobrego obiadu bez wina. Umiejętnie dobrane, wino i
                        potrawa wzajemnie się uzupełniają, komentują. Kilka
                        godzin temu otworzyłem butelkę Chateau Tartuguiere 2000
                        (Medoc, ok. 60 zł w Geancie). Gdy popijałem je sobie
                        podczas robienia obiadu, było takie sobie. Gdy krwisty
                        stek wjechał na stół, wino zupełnie się zmieniło!
                        Być może wiele tracisz pozbawiając wino towarzystwa.
                        Nawet najlepszy film bez ścieżki dżwiękowej będzie
                        pusty. Może za daleko się posunę, ale co tam: Medoc bez
                        steku to jak Fellini bez Nino Roty!
                        Pozdrawiam!
                      • kochamwino Re: najlepsze wina na swiecie 08.05.03, 00:08
                        Gość portalu: ewa napisał(a):

                        > niestety, ja delektuje sie winem przed posilkiem lub po nim. osobiscie
                        uwazam,
                        > ze konsumowanie wina z jedzeniem nie ma duzego sensu, poniewaz nie masz
                        szansy
                        > na odczytanie prawdziwego smaku potrawy i wina.
                        > ewa

                        Pania Ewe C. tez rozszyfrowalem :-) hihihi
                        • hania_76 Brawo! 08.05.03, 22:31
                          kochamwino napisał:

                          >>
                          > Pania Ewe C. tez rozszyfrowalem :-) hihihi


                          Ale jak???? :-)
      • Gość: panowca Re: najlepsze wina na swiecie IP: 217.30.134.* 10.04.03, 09:55
        zaprawdę powiadam Ci córko unikaj stwiedzeń kategorycznych...
      • kochamwino Re: najlepsze wina na swiecie 10.04.03, 10:20
        A u mnie bojkotuja wina z kaliforni! :-(
        Ja natomiast "na swieta" mam straszna ochote na Cab'a '96 od Mondaviego.

        Pzdr
        • Gość: panowca Re: najlepsze wina na swiecie IP: 217.30.134.* 11.04.03, 10:57
          a to ciekawe bo u mnie bojkotują wina z Francji - jakieś regionalizmy
          polityczne?
          • Gość: gaga Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.pool80181.interbusiness.it 11.04.03, 10:59
            Panowca, moze to efekty wojny w Iraku. Nie bedziemy nabijac kabzy Francuzom,
            skoro ziemia splywa polska krwia... :) (troche parafraza z brukowca
            angielskiego Sun, tylko zamias "polska" wstaw angielska) Regionalny patriotyzm?
            Pozdrawiam,
            Gag
      • Gość: alang Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.chello.pl 12.04.03, 18:31
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > nie ma lepszych win niz californijskie. koniec kropka.
        Nie ma lepszego wina niż czysta wódka
      • Gość: Maggie Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.SNVACAID.covad.net 07.05.03, 22:22
        Absolutnie sie zgadzam. Kalifornijskie pije od lat 19-tu i jeszcze sie nie
        zawiodlam. Czego nie moge powiedziec o francuskich. Cala sprawa w tym, ze
        czerwone kalifornjskie nie musza byc stare, by byc dobre. Z francuskimi jest
        odwotnie. Biale tez bija na leb-dobre chardonnay to tak jak nektar bogow, nie
        ma w nich kwasowosci win europejskich.
        Uwazam czerwone wloskie za najgorsze. Natomiast jestem mile zaskoczona
        australijskimi shiraz.
        • kochamwino Re: najlepsze wina na swiecie 07.05.03, 23:55
          Gość portalu: Maggie napisał(a):

          > Absolutnie sie zgadzam. Kalifornijskie pije od lat 19-tu i jeszcze sie nie
          > zawiodlam. Czego nie moge powiedziec o francuskich. Cala sprawa w tym, ze
          > czerwone kalifornjskie nie musza byc stare, by byc dobre. Z francuskimi jest
          > odwotnie. Biale tez bija na leb-dobre chardonnay to tak jak nektar bogow, nie
          > ma w nich kwasowosci win europejskich.
          > Uwazam czerwone wloskie za najgorsze. Natomiast jestem mile zaskoczona
          > australijskimi shiraz.

          Cecile !!! Ciebie tez juz odszyfrowalem! I Ty tak o francuskich winach!?!?!?
          Tego sie nigdy po Tobie nie spodziewalem ! :-)

          Pzdr

          TT
          • Gość: cecile Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 19:59
            kochamwino napisał:

            > Gość portalu: Maggie napisał(a):
            >
            > > Absolutnie sie zgadzam. Kalifornijskie pije od lat 19-tu i jeszcze sie nie
            >
            > > zawiodlam. Czego nie moge powiedziec o francuskich. Cala sprawa w tym, ze
            > > czerwone kalifornjskie nie musza byc stare, by byc dobre. Z francuskimi je
            > st
            > > odwotnie. Biale tez bija na leb-dobre chardonnay to tak jak nektar bogow,
            > nie
            > > ma w nich kwasowosci win europejskich.


            > > Uwazam czerwone wloskie za najgorsze. Natomiast jestem mile zaskoczona
            > > australijskimi shiraz.
            >
            > Cecile !!! Ciebie tez juz odszyfrowalem! I Ty tak o francuskich winach!?!?!?
            > Tego sie nigdy po Tobie nie spodziewalem ! :-)
            >
            > Pzdr
            >
            > TT

            wreszcie cię rozszyfrowałam kochamwino, a ty mnie jeszcze nie...nawet żartem
            nie mówię tak o francuskich winach (włoskich zresztą też) jeszcze jeden taki
            komentarz i bede musiała cię zdekantować

            pozdrawiam, cecile
            • kochamwino Re: najlepsze wina na swiecie 09.05.03, 10:18
              Gość portalu: cecile napisał(a):

              > kochamwino napisał:
              >
              > > Gość portalu: Maggie napisał(a):
              > >
              > > > Absolutnie sie zgadzam. Kalifornijskie pije od lat 19-tu i jeszcze si
              > e nie
              > >
              > > > zawiodlam. Czego nie moge powiedziec o francuskich. Cala sprawa w tym
              > , ze
              > > > czerwone kalifornjskie nie musza byc stare, by byc dobre. Z francuski
              > mi je
              > > st
              > > > odwotnie. Biale tez bija na leb-dobre chardonnay to tak jak nektar bo
              > gow,
              > > nie
              > > > ma w nich kwasowosci win europejskich.
              >
              >
              > > > Uwazam czerwone wloskie za najgorsze. Natomiast jestem mile zaskoczon
              > a
              > > > australijskimi shiraz.
              > >
              > > Cecile !!! Ciebie tez juz odszyfrowalem! I Ty tak o francuskich winach!?!?
              > !?
              > > Tego sie nigdy po Tobie nie spodziewalem ! :-)
              > >
              > > Pzdr
              > >
              > > TT
              >
              > wreszcie cię rozszyfrowałam kochamwino, a ty mnie jeszcze nie...nawet żartem
              > nie mówię tak o francuskich winach (włoskich zresztą też) jeszcze jeden taki
              > komentarz i bede musiała cię zdekantować
              >
              > pozdrawiam, cecile

              Ohhhh, to chyba marzenie kazdego....dac sie zdekantowac. Ale chyba bym musial
              przejsc w odmienne stany swiadomosci i zostac winem:-)

              Ciesze sie, ze nareszcie uczestniczysz na tym forum! A tak przy okazji to ja
              sie nie ukrywam...wszyscy wiedza kto jam jest.

              Pzdr

              TT
              • ducale Re: najlepsze wina na swiecie 09.05.03, 11:16
                kochamwino napisał:

                > > > pozdrawiam, cecile
                >
                > Ohhhh, to chyba marzenie kazdego....dac sie zdekantowac. Ale chyba bym musial
                > przejsc w odmienne stany swiadomosci i zostac winem:-)
                >
                > Ciesze sie, ze nareszcie uczestniczysz na tym forum! A tak przy okazji to ja
                > sie nie ukrywam...wszyscy wiedza kto jam jest.
                >
                > Pzdr
                >
                > TT

                Będę strzelał Cecile to Vinarius alias Chateau Viranell
                pozdr
                • kochamwino Re: najlepsze wina na swiecie 09.05.03, 12:20
                  ducale napisał:

                  > kochamwino napisał:
                  >
                  > > > > pozdrawiam, cecile
                  > >
                  > > Ohhhh, to chyba marzenie kazdego....dac sie zdekantowac. Ale chyba bym mus
                  > ial
                  > > przejsc w odmienne stany swiadomosci i zostac winem:-)
                  > >
                  > > Ciesze sie, ze nareszcie uczestniczysz na tym forum! A tak przy okazji to
                  > ja
                  > > sie nie ukrywam...wszyscy wiedza kto jam jest.
                  > >
                  > > Pzdr
                  > >
                  > > TT
                  >
                  > Będę strzelał Cecile to Vinarius alias Chateau Viranell
                  > pozdr

                  Ja tez mam takie wrazenie...ale na 100% pewien nie jestem. Na IP byl slad, ze to Cecile...nawet jej nr. tel. kom. sie tam doszukalem ale.......proponuje aby kazdy sie przedstawial jesli ma na to ochote, jesli nie ....trudno.


                  Pzdr

                  tt
                  • Gość: cecile Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 21:46
                    kochamwino napisał:

                    > ducale napisał:
                    >
                    > > kochamwino napisał:
                    > >
                    > > > > > pozdrawiam, cecile
                    > > >
                    > > > Ohhhh, to chyba marzenie kazdego....dac sie zdekantowac. Ale chyba by
                    > m mus
                    > > ial
                    > > > przejsc w odmienne stany swiadomosci i zostac winem:-)
                    > > >
                    > > > Ciesze sie, ze nareszcie uczestniczysz na tym forum! A tak przy okazj
                    > i to
                    > > ja
                    > > > sie nie ukrywam...wszyscy wiedza kto jam jest.
                    > > >
                    > > > Pzdr
                    > > >
                    > > > TT
                    > >
                    > > Będę strzelał Cecile to Vinarius alias Chateau Viranell
                    > > pozdr
                    >
                    > Ja tez mam takie wrazenie...ale na 100% pewien nie jestem. Na IP byl slad, ze
                    t
                    > o Cecile...nawet jej nr. tel. kom. sie tam doszukalem ale.......proponuje aby
                    k
                    > azdy sie przedstawial jesli ma na to ochote, jesli nie ....trudno.
                    >
                    >
                    > Pzdr
                    >
                    > tt

                    Tomku!
                    nie bywam często na forum, także czasem moje odpowiedzi będą trochę w
                    spożnienie....
                    Proszę się nigdy gniewać na mnie z tego powodu!
                    Domyślałam się że jesteś znany w Forum!
                    Pozdrawiam serdecznie!

                • Gość: cecile Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 21:40
                  ducale napisał:

                  > kochamwino napisał:
                  >
                  > > > > pozdrawiam, cecile
                  > >
                  > > Ohhhh, to chyba marzenie kazdego....dac sie zdekantowac. Ale chyba bym mus
                  > ial
                  > > przejsc w odmienne stany swiadomosci i zostac winem:-)
                  > >
                  > > Ciesze sie, ze nareszcie uczestniczysz na tym forum! A tak przy okazji to
                  > ja
                  > > sie nie ukrywam...wszyscy wiedza kto jam jest.
                  > >
                  > > Pzdr
                  > >
                  > > TT
                  >
                  > Będę strzelał Cecile to Vinarius alias Chateau Viranell
                  > pozdr

                  Tak! Pozdrawiam również!
                  A skąd Pan zna Chateau Viranel i co Pan sądzi na "jego" temat?!




                  • ducale Viranell 10.05.03, 11:48
                    Wino znam z Le Royal Meridian w Warszawie, bardzo dobra relacja
                    cena /jakość,warte polecania
                    pozdr
                    • docg Viranell 12.05.03, 10:16
                      Czy to "CH. Viranell" można kupić w sklepach, czy tylko wysyłkowo lub w
                      restauracjach ?
                      • Gość: cecile Re: Viranell IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 10:17
                        docg napisał:

                        > Czy to "CH. Viranell" można kupić w sklepach, czy tylko wysyłkowo lub w
                        > restauracjach ?
                        Można kupić Ch. Viranel w sklepach (Warszawa: Dyspensa, Prohibicja), (Kraków:
                        Galeria wina Plaza), (Poznan: Winiarnia)
                        Pozdrawiam

                        • Gość: docg dzięki IP: 212.160.147.* 13.05.03, 10:38
                          dzięki za namiary, szkoda że nie ma na tej liście żadnego wrocławskiego sklepu,
                          ale cóż, za to mamy najładniejszy rynek :-))
                          pozdrawiam
                          • Gość: cecile Viranel i Wrocław IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 13:41
                            Gość portalu: docg napisał(a):

                            > dzięki za namiary, szkoda że nie ma na tej liście żadnego wrocławskiego
                            sklepu,
                            >
                            > ale cóż, za to mamy najładniejszy rynek :-))
                            > pozdrawiam
                            właśnie, właśnie..... zgdadzam się z Tobą! szkoda, szkoda.... Czy mogłabym Ci
                            prosić o podanie nazwy adres do sklepy "wrocławski" które nie są "firmowe
                            sklepy"...i za które przypadasz. Może wkrótce wina Viranel pojawią się blisko
                            jeden z najładniejszy rynek....
                            • Gość: docg Re: Viranel i Wrocław IP: 212.160.147.* 13.05.03, 14:17
                              Gość portalu: cecile napisał(a):

                              > właśnie, właśnie..... zgdadzam się z Tobą! szkoda, szkoda.... Czy mogłabym Ci
                              > prosić o podanie nazwy adres do sklepy "wrocławski" które nie są "firmowe
                              > sklepy"...i za które przypadasz. Może wkrótce wina Viranel pojawią się blisko
                              > jeden z najładniejszy rynek....
                              ----------->
                              no cóż, tak się składa, że nie darzę zbytnią sympatią wrocławskich sklepów poza
                              firmowymi (Nicolas i Vinoteka NICO), ale jak miałbym jakiś zaproponować, to
                              może stoisko winne w Epi-markecie (ul. Swobodna), tam przynajmniej jest spory
                              obrót i podobno nie zalegają z płatnościami :-))
                              pozdrawiam
        • winoman Re: najlepsze wina na swiecie 08.05.03, 00:25
          > Absolutnie sie zgadzam. Kalifornijskie pije od lat
          19-tu i jeszcze sie nie
          > zawiodlam. Czego nie moge powiedziec o francuskich.
          Cala sprawa w tym, ze
          > czerwone kalifornjskie nie musza byc stare, by byc
          dobre. Z francuskimi jest
          > odwotnie. Biale tez bija na leb-dobre chardonnay to tak
          jak nektar bogow, nie
          > ma w nich kwasowosci win europejskich.

          Takie uogólnianie nie ma żadnego sensu, różnorodność
          stylistyczna win francuskich jest dużo większa niż win
          kalifornijskich. Nawet jeśli do Kalifornii dorzucić
          ważne przecież stany Oregon i Washington. Francja to
          Bordeaux (też niejednorodne), Burgundia, Dolina Loary,
          dolina Rodanu, Langwedocja, Prowansja, Pireneje, Alzacja,
          Szampania ... Każdy z tych regionów produkuje zupełnie
          inne wina. Pozwolę sobie tylko na jeden komentarz: białe
          wino bez wyrazistej kwasowości jest DLA MNIE na ogół
          niemal niepijalne. Dotyczy to zarówno win wytrawnych jak
          i słodkich!

          > Uwazam czerwone wloskie za najgorsze. Natomiast jestem
          mile zaskoczona
          > australijskimi shiraz.

          Z gustami się nie polemizuje, ale podejrzewam, że Twoje
          doświadczenia z winami włoskimi musiały być bardzo skąpe,
          albo po prostu miałaś wielkiego pecha. Wiem, że to nie
          jest poważny argument, ale zauważ, że bardzo
          "amerykocentryczne" pismo "Wine Spectator" niezwykle
          wysoko ocenia wina włoskie, ostatnio kilka razy wina z
          Toskanii zostawały "winami roku" Spectatora. Naprawdę
          radzę poszukać, wielkie odkrycia przed Tobą!

          Pozdrawiam!
          • kochamwino Re: najlepsze wina na swiecie 08.05.03, 00:36
            winoman napisał:

            > > Absolutnie sie zgadzam. Kalifornijskie pije od lat
            > 19-tu i jeszcze sie nie
            > > zawiodlam. Czego nie moge powiedziec o francuskich.
            > Cala sprawa w tym, ze
            > > czerwone kalifornjskie nie musza byc stare, by byc
            > dobre. Z francuskimi jest
            > > odwotnie. Biale tez bija na leb-dobre chardonnay to tak
            > jak nektar bogow, nie
            > > ma w nich kwasowosci win europejskich.
            >
            > Takie uogólnianie nie ma żadnego sensu, różnorodność
            > stylistyczna win francuskich jest dużo większa niż win
            > kalifornijskich. Nawet jeśli do Kalifornii dorzucić
            > ważne przecież stany Oregon i Washington. Francja to
            > Bordeaux (też niejednorodne), Burgundia, Dolina Loary,
            > dolina Rodanu, Langwedocja, Prowansja, Pireneje, Alzacja,
            > Szampania ... Każdy z tych regionów produkuje zupełnie
            > inne wina. Pozwolę sobie tylko na jeden komentarz: białe
            > wino bez wyrazistej kwasowości jest DLA MNIE na ogół
            > niemal niepijalne. Dotyczy to zarówno win wytrawnych jak
            > i słodkich!
            >
            > > Uwazam czerwone wloskie za najgorsze. Natomiast jestem
            > mile zaskoczona
            > > australijskimi shiraz.
            >
            > Z gustami się nie polemizuje, ale podejrzewam, że Twoje
            > doświadczenia z winami włoskimi musiały być bardzo skąpe,
            > albo po prostu miałaś wielkiego pecha. Wiem, że to nie
            > jest poważny argument, ale zauważ, że bardzo
            > "amerykocentryczne" pismo "Wine Spectator" niezwykle
            > wysoko ocenia wina włoskie, ostatnio kilka razy wina z
            > Toskanii zostawały "winami roku" Spectatora. Naprawdę
            > radzę poszukać, wielkie odkrycia przed Tobą!
            >
            > Pozdrawiam!

            Winoman!!! Nie mecz sie poniewaz jest to zwykla prowokacja! Sprawdzilem IP tych
            forumowiczow i tyle sladow zostawili, ze plakac sie chce. Wszystkich znam. PZDR
            TT

        • winoman Re: najlepsze wina na swiecie 08.05.03, 00:33
          Gość portalu: Maggie napisał(a):

          > Absolutnie sie zgadzam. Kalifornijskie pije od lat
          19-tu i jeszcze sie nie
          > zawiodlam. Czego nie moge powiedziec o francuskich.
          Cala sprawa w tym, ze
          > czerwone kalifornjskie nie musza byc stare, by byc
          dobre. Z francuskimi jest
          > odwotnie.

          I jeszcze jedno. Na pewno co najmniej 90% (jeśli nie
          95%) win produkuje się z myślą o tym, by pić je w ciągu
          dwóch, trzech lat. Konieczność wieloletniego dojrzewania
          dotyczy tylko garstki win, do tego są to wina najdroższe,
          których pewnie ani Ty ani ja zbyt często nie pijamy.

          Pozdrawiam!
          • Gość: Maggie Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.SNVACAID.covad.net 08.05.03, 06:37
            Widze, ze rozpetalam trzecia wojne swiatowa swoimi pogladami....
            Pozwole sobie uzyc moze niecodziennego porownania win z samochodami-
            kalifornijskie wina sa jak niemieckie samochody niewazne czy jest to VW czy
            Mercedes, jest solidny i niezawodny. Natomiast we wloskich i francuskich
            mozna trafic na Ferrari albo Fiata! Ich poziom nie jest tak wyrownany.
            Jestesmy wlasnie w trakcie zakladania w Krakowie"wine cellar"/piwnicy z
            winami?/z roznych stron swiata na uzytek za kilka lat-wtedy tak naprawde
            zobaczymy ktore najlepiej beda smakowac. Napisze wrazenia, jesli jeszcze
            bedziecie na forum.A swoja droge bylabym ogromnie wdzieczna za informacje,
            czy gdzies w Krakowie mozna kupic cala beczke z winem /chyba francuskim/
            do picia za kilka lat.
            Pozdrowienia z Kalifornii!
            • Gość: docg biała laska IP: 212.160.147.* 08.05.03, 09:13
              mam wrażenie, że w tym temacie - posłużę się cytatem z klasyka - poruszasz się
              przy pomocy białej laski :-)))
              Co do win kalifornijskich, to służę licznymi przykładami, że z tą solidnością
              nie jest tak, jak mówisz (praktycznie przyzwoity poziom zaczyna się od 30 zł
              (ok. 8$) za butelkę.
              Jeśli zaś chodzi o wino w beczce do picia za kilka lat, to brzmi to tak
              kuriozalnie, że nawet nie chce mi się dociekać, o co tu chodzi. Jedyne, co mi
              przychodzi na myśl, to że jakiś niższy rangą pracownik Chateau Margaux wytoczył
              po cichu beczkę z piwnic i chce ją sprzedać na czarnym rynku :-))))

              niemniej, pozdrawiam z Wrocławia :-)
              -------------------------------------
              Gość portalu: Maggie napisała:

              > Widze, ze rozpetalam trzecia wojne swiatowa swoimi pogladami....
              > Pozwole sobie uzyc moze niecodziennego porownania win z samochodami-
              > kalifornijskie wina sa jak niemieckie samochody niewazne czy jest to VW czy
              > Mercedes, jest solidny i niezawodny. Natomiast we wloskich i francuskich
              > mozna trafic na Ferrari albo Fiata! Ich poziom nie jest tak wyrownany.
              > Jestesmy wlasnie w trakcie zakladania w Krakowie"wine cellar"/piwnicy z
              > winami?/z roznych stron swiata na uzytek za kilka lat-wtedy tak naprawde
              > zobaczymy ktore najlepiej beda smakowac. Napisze wrazenia, jesli jeszcze
              > bedziecie na forum.A swoja droge bylabym ogromnie wdzieczna za informacje,
              > czy gdzies w Krakowie mozna kupic cala beczke z winem /chyba francuskim/
              > do picia za kilka lat.
              > Pozdrowienia z Kalifornii!
              >
              • giorgio_primo Re: biała laska 08.05.03, 16:08
                Nie wtracalem sie do dyskusji, bo jest wlasciwie dosc jalowa - polecam Carlo
                Rossi do obiadku, hihi! Natomiast "beczka" mnie tak ubawila i komentarz DEO, ze
                sie dopisalem...
      • Gość: Maggie Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.SNVACAID.covad.net 10.05.03, 00:43
        Mialam juz na ten temat nie pisac, ale wkurzylisie mnie.
        Czy wy w ogole orientujecie sie , ze to nic nadzwyczajnego kupic beczke wina
        do trzymania? Osobiscie znam 2 osoby ktore kupily,tylko ze w Kalifornii. Nie
        katem, oficjalnie. Czy wy wiecie, ze sama beczka, bez wina, z dobrego debu
        kosztuje kilkaset dolarow????
        No, ale w Polsce kultura wina jest stosunkowo nowa/wiem, bo mieszkalam do 1984
        roku i pilo sie wylacznie wina bulgarskie lub domowe/ale to nie znaczy, ze
        mozecie sobie kpic z innych ludzi.
        Wybaczam wam to z racji mlodego wieku/przypuszczam/i nieobeznania w
        kalifornijskim winie-jak sie pije Gallo, Sutter Home czy Rossi, to sie nie ma
        czemu dziwic. No ale to nie wasza wina, ze nie macie duzego wyboru. A tak
        apropos, to kto przy zdrowych zmyslach kupuje wino ponizej 30 zlotych?????
        W lipcu wam napisze jak poszlo z ta beczka....
        Dzisiaj do kolacji otworze butelke zinfandela Rafanelli 1998...Znacie? Nie
        przypuszczam.
        Ps. Ja nie jestem zadna Cecile. Ja jestem Maggie, nowa!
        • winoman Re: najlepsze wina na swiecie 10.05.03, 01:53
          > Czy wy w ogole orientujecie sie , ze to nic nadzwyczajnego kupic beczke wina
          > do trzymania? Osobiscie znam 2 osoby ktore kupily,tylko ze w Kalifornii. Nie
          > katem, oficjalnie. Czy wy wiecie, ze sama beczka, bez wina, z dobrego debu
          > kosztuje kilkaset dolarow????

          Po pierwsze, co ma cena beczki do problemu, czy warto kupować? Może tylko to, że im droższa beczka, tym mniej
          się opłaca taki zakup.
          Po drugie, nie mam pojęcia po co komu beczka wina. Standardowa bordoska beczka ma 225 litrów pojemności, a
          więc mieści się w niej 300 butelek. Nie wyobrażam sobie nikogo, kto byłby w stanie wypić taką ilość jednego wina, w
          dodatku w krótkim czasie (wino w niezapełnionej do końca beczce szybko się utleni). Optymistycznie zakładając, że
          piję codziennie całą butelkę, musiałbym przez prawie cały rok pić to samo! Nawet gdyby to miało być Chateau
          Margaux (albo Stag's Leap, jeśli już jesteśmy w Kalifornii), pewnie umarłbym z nudów (o marskości wątroby nie
          wspominam). Pomijam już fakt, że żaden szanujący się producent nie sprzeda dobrego wina w beczce. Czas
          dojrzewania wina w beczce jest ściśle kontrolowany, potem wina się butelkuje i tylko w takiej postac naprawdę
          dobre wina trafiają do sprzedaży.


          > No, ale w Polsce kultura wina jest stosunkowo nowa/wiem, bo mieszkalam do 1984
          > roku i pilo sie wylacznie wina bulgarskie lub domowe/ale to nie znaczy, ze
          > mozecie sobie kpic z innych ludzi.

          Pozwolę sobie zauważyć, że przeciętny Amerykanin pija niemal wyłącznie wina na poziomie tych "naszych"
          bułgarskich z lat 80-tych (jeśli w ogóle pija wino).

          > Wybaczam wam to z racji mlodego wieku/przypuszczam/i nieobeznania w
          > kalifornijskim winie-jak sie pije Gallo, Sutter Home czy Rossi, to sie nie ma
          > czemu dziwic. No ale to nie wasza wina, ze nie macie duzego wyboru.

          Na szczęście wybór mamy coraz lepszy, a jeśli o Gallo chodzi, to powinnaś wiedzieć, że robią oni również jedne z
          najlepszych win kalifornijskich!

          > A tak
          > apropos, to kto przy zdrowych zmyslach kupuje wino ponizej 30 zlotych?????

          Czyżbyś sugerowała, że z moim zdrowiem umysłowym coś jest nie tak???


          > W lipcu wam napisze jak poszlo z ta beczka....

          Napisz teraz, o co dokładnie chodzi z tą beczką, bo cały czas mam wrażenie, że czegoś mogłem nie zrozumieć.

          > Dzisiaj do kolacji otworze butelke zinfandela Rafanelli 1998...Znacie? Nie
          > przypuszczam.

          Zdecydowanie wolę zinfandela St. Francis 1997. Cena zbliżona, a o dobre dwie klasy lepszy. Wiele innych też by
          się znalazło. A do obiadu piłem dziś bardzo fajnego medoka Chateau Tour Prignac 2000.


          > Ps. Ja nie jestem zadna Cecile. Ja jestem Maggie, nowa!

          Jest tu taki wątek "Who is kto na forum":
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=2113972
          napisz coś o sobie.

          Pozdrawiam!
        • kochamwino Re: najlepsze wina na swiecie 10.05.03, 10:07
          Gość portalu: Maggie napisał(a):

          > Mialam juz na ten temat nie pisac, ale wkurzylisie mnie.
          > Czy wy w ogole orientujecie sie , ze to nic nadzwyczajnego kupic beczke wina
          > do trzymania? Osobiscie znam 2 osoby ktore kupily,tylko ze w Kalifornii. Nie
          > katem, oficjalnie. Czy wy wiecie, ze sama beczka, bez wina, z dobrego debu
          > kosztuje kilkaset dolarow????
          > No, ale w Polsce kultura wina jest stosunkowo nowa/wiem, bo mieszkalam do
          1984
          > roku i pilo sie wylacznie wina bulgarskie lub domowe/ale to nie znaczy, ze
          > mozecie sobie kpic z innych ludzi.
          > Wybaczam wam to z racji mlodego wieku/przypuszczam/i nieobeznania w
          > kalifornijskim winie-jak sie pije Gallo, Sutter Home czy Rossi, to sie nie ma
          > czemu dziwic. No ale to nie wasza wina, ze nie macie duzego wyboru. A tak
          > apropos, to kto przy zdrowych zmyslach kupuje wino ponizej 30 zlotych?????
          > W lipcu wam napisze jak poszlo z ta beczka....
          > Dzisiaj do kolacji otworze butelke zinfandela Rafanelli 1998...Znacie? Nie
          > przypuszczam.
          > Ps. Ja nie jestem zadna Cecile. Ja jestem Maggie, nowa!


          Maggie!

          Sorry pewnie adresy IP mi sie pomylily. Twoj ton wskazuje jednoznacznie, ze
          uwazasz nas tu w Polsce za ciemniakow a to mi sie nie podoba. Jak zwykle
          Winoman dosc lagodnie obszedl sie z Toba jaka "nowa". Jesli chcesz uczestniczyc
          i nie byc ignorowana na tym forum to zmien ton. Nie zdajesz sobie sprawy jak
          wyksztalcone winiarsko jest to towarzystwo. Wdepnelas w ......... i ucz sie !!!
          A tak przy okazji, pilas moze Col Solare J.V. Chateau Ste. Michelle & Piero
          Antinori 1998 i bynajmniej nie jest to wino z kaliforni!? No tak Wy tam
          delektujecie sie malo znaczacymi i przereklamowanymi winami:-)

          Pzdr

          TT

        • giorgio_primo beczki emigrantow... 10.05.03, 13:17
          Gość portalu: Maggie napisał(a):

          > Mialam juz na ten temat nie pisac, ale wkurzylisie mnie.
          > Czy wy w ogole orientujecie sie , ze to nic nadzwyczajnego kupic beczke wina
          > do trzymania?

          Pusta beczke? Jasne ze nic nadzwyczajnego - dla ozdoby na przyklad albo zeby
          zrobic sobie z niej altanke, albo bude dla psa. Ale beczke z winem???

          > Osobiscie znam 2 osoby ktore kupily,tylko ze w Kalifornii. Nie
          > katem, oficjalnie. Czy wy wiecie, ze sama beczka, bez wina, z dobrego debu
          > kosztuje kilkaset dolarow????

          Z dobrego debu beczka 225 litrowa to kosztuje akurat duzo powyzej 1000$, a
          kilkaset to kosztuje z amerykanskiego debu i to dosc podlej jakosci.

          > No, ale w Polsce kultura wina jest stosunkowo nowa/wiem, bo mieszkalam do
          1984
          > roku i pilo sie wylacznie wina bulgarskie lub domowe/ale to nie znaczy, ze
          > mozecie sobie kpic z innych ludzi.
          > Wybaczam wam to z racji mlodego wieku/przypuszczam/i nieobeznania w
          > kalifornijskim winie-jak sie pije Gallo, Sutter Home czy Rossi, to sie nie ma
          > czemu dziwic.

          Wlasnie sie nie pija, bo to wyjatkowe paskudztwo (pomijajac fakt wrzucania
          wszystkich win Gallo i Sutter do jednego worka, co swiadczy o kompletnej
          niewiedzy na temat ich oferty).

          > No ale to nie wasza wina, ze nie macie duzego wyboru. A tak
          > apropos, to kto przy zdrowych zmyslach kupuje wino ponizej 30 zlotych?????
          > W lipcu wam napisze jak poszlo z ta beczka....
          > Dzisiaj do kolacji otworze butelke zinfandela Rafanelli 1998...Znacie? Nie
          > przypuszczam.

          Ciekawe czemu wiekszosci emigrantow wydaje sie, ze sa w czyms lepsi od
          mieszkancow kraju z ktorego uciekli?
          • Gość: gaga o beczkach... IP: *.27-151.libero.it 12.05.03, 10:35
            Tak mnie tymi beczkami zainteresowaliscie, ze sobie poszukalam w internecie
            paru rzeczy. Miedzy innymi znalazlam link do producenta wraz z cennikiem.

            www.barrelbuilders.com/pg11.htm
            Tak przy okazji, to moze mi powiecie, beczki z jakiego drewna sa najlepszej
            jakosci?
            • Gość: gaga Re: o beczkach... IP: *.27-151.libero.it 12.05.03, 10:43
              I jeszcze slow kilka dla zainteresowanych i chcacych poglebic studia jezykowe :)
              Jednym slowem, nie dajmy sie nabic w ... beczke :)

              www.eresonant.com/pages/history/history-barrels.html
              Pozdrawiam,
              Gaga
            • Gość: docg Re: o beczkach... IP: 212.160.147.* 12.05.03, 10:49
              Gość portalu: gaga napisał(a):

              > Tak mnie tymi beczkami zainteresowaliscie, ze sobie poszukalam w internecie
              > paru rzeczy. Miedzy innymi znalazlam link do producenta wraz z cennikiem.
              >
              > www.barrelbuilders.com/pg11.htm
              > Tak przy okazji, to moze mi powiecie, beczki z jakiego drewna sa najlepszej
              > jakosci?
              -------------------->
              ta stronka to po prostu re-we-la-cja! maja tam "Infusion bags" z wiórami
              dębowymi, czyli, jak rozumiem, takie torebki jak do herbaty, tylko większe.
              Powinni jeszcze produkować "instant oak aroma", wsypujesz łyżeczkę proszku do
              butelki, wstrząsasz i ze zwykłego wina masz "Elevee en futs de chene" american
              style :-)))
              pozdrawiam
              p.s. a z jakiego drewna sa najlepsze kije do mioteł (pytanie do czarownic) ?
              • gagapisa Re: o beczkach... 12.05.03, 10:59
                > p.s. a z jakiego drewna sa najlepsze kije do mioteł (pytanie do czarownic) ?

                Z cisu, rozne robaczki sie nie imaja :)
                • hania_76 Re: o beczkach... 12.05.03, 11:03
                  gagapisa napisała:

                  >

                  > Z cisu, rozne robaczki sie nie imaja :)

                  A, fe - cis pod ochroną jest!
      • Gość: jojobar Re: najlepsze wina na swiecie IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.03, 14:33
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > nie ma lepszych win niz californijskie. koniec kropka.


        hej gazela! jak zwykle masz racje:-)))))))))))))))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka