Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bordeaux 2000

    02.06.03, 20:56
    Coraz więcej win ze słynnego w Bordeaux rocznika 2000
    pojawia się w Polsce, może warto w jednym wątku zebrać
    nasze wrażenia. Nie o Grand Cru Classe mi chodzi, a o
    zwykłe, proste wina. W kieliszku mam właśnie czerwone
    wino Baron de Lestac, AOC Bordeaux. Nie jestem pewien,
    ile kosztowało (ale chyba w granicach 30-40 zł), ktoś
    mi je przyniósł, otworzyłem je do dzisiejszego obiadu i
    aż mnie zamurowało. Bardzo fajne wino, jest w nim
    wszystko to, czego od takiego zwykłego Bordeaux można
    oczekiwać, ale jest i coś więcej. Ładne owoce, ładna
    beczka w tle ("eleve en futs de chene"), miękkie, ale
    wyraziste taniny, żadnych wad. Nie piłem do tej pory
    zbyt wiele win z tego rocznika, Chateau Mirefleurs (AOC
    Bordeaux Superieur) na pewno jest dużo gorsze (choć
    gdzieniegdzie bardzo chwalone, chyba na "Winelovers'
    page"), Chateaux Tartaguiere AOC Medoc też przegrywa,
    pewnie dopiero Chateau Tour Prignac (ponad 50 zł, Medoc
    Cru Bourgeois) jest lepsze, choć nie na teraz, teraz to
    właśnie Baron idealnie nadaje się do picia. Potwierdza
    się stara reguła, mówiąca, że w złych rocznikach należy
    się trzymać najlepszych producentów, w dobrych zaś
    wielu zazwyczaj przeciętnych potrafi wznieść się na
    wyżyny.
    Pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: Bordeaux 2000 IP: 212.160.147.* 03.06.03, 09:04
        Barona de Lestac nie piłem, ale piłem Kressmanna i Rothschilda - oba ok. 30 zł -
        niczym nie zachwycają. Też liczyłem na ten słynny 2000 rocznik, ale niestety.
        Z tym, że pojawia się wątpliwość, czy przy tak olbrzymiej produkcji można
        zapewnić jednakową jakość zawartości wszystkich butelek. Wiadomo, że te wina są
        mieszankami win skupowanych w całym Bordeaux i nie wyobrażam sobie, żeby
        wszystkie te skupione wina były ze sobą zmieszane, raczej zapewne odbywa się to
        partiami, a skutkuje loterią w sklepie. Zapewne Ty akurat wygrałeś szczęśliwy
        los :-))
        pozdrawiam
        • joe_stru Re: Bordeaux 2000 03.06.03, 09:57
          Gość portalu: docg napisał(a):

          > Barona de Lestac nie piłem, ale piłem Kressmanna i Rothschilda - oba ok. 30

          > -
          > niczym nie zachwycają. Też liczyłem na ten słynny 2000 rocznik, ale
          niestety.
          > Z tym, że pojawia się wątpliwość, czy przy tak olbrzymiej produkcji można
          > zapewnić jednakową jakość zawartości wszystkich butelek. Wiadomo, że te wina

          >
          > mieszankami win skupowanych w całym Bordeaux i nie wyobrażam sobie, żeby
          > wszystkie te skupione wina były ze sobą zmieszane, raczej zapewne odbywa się
          to
          >
          > partiami, a skutkuje loterią w sklepie. Zapewne Ty akurat wygrałeś szczęśliwy
          > los :-))
          > pozdrawiam
          ----> Od jakiegoś czasu nie kupuję tych Generic'ów , nie zależnie od rocznika.
          Są wycenione podobnie do różnych petit chateaux. W przypadku tych ostatnich
          jest przynajmniej jakaś szansa , że trafi się na coś interesującego. No bo
          powiedzcie , czy piliście kiedyś dobrego Mouton-Cadeta?pzdr.
          • amsti Re: Bordeaux 2000 03.06.03, 10:13
            joe_stru napisał:

            >Od jakiegoś czasu nie kupuję tych Generic'ów , nie zależnie od rocznika.
            > Są wycenione podobnie do różnych petit chateaux. W przypadku tych ostatnich
            > jest przynajmniej jakaś szansa , że trafi się na coś interesującego. No bo
            > powiedzcie , czy piliście kiedyś dobrego Mouton-Cadeta?pzdr.

            Barona de Lestac pilem, ale byl to chyba 98, albo 99 i raczej nie wzbudzil
            mojego uznania o ile dobrze pamietam. Zupelnie mozliwe, ze 2000 jest duzo
            lepszy. Z roku 2000 pilem tylko cus co sie nazywalo Chateau Le Bert czy jakos
            tak i bylo w miare niezle.
            A z tym Mouton-Cadetem masz racje, pilem tylko raz i juz nie mam ochoty wiecej
            na dalsze eksperymenty

            Amsterdam
            • joe_stru Re: Bordeaux 2000 03.06.03, 10:20
              amsti napisał:

              > joe_stru napisał:
              >
              > >Od jakiegoś czasu nie kupuję tych Generic'ów , nie zależnie od rocznika.
              > > Są wycenione podobnie do różnych petit chateaux. W przypadku tych ostatnic
              > h
              > > jest przynajmniej jakaś szansa , że trafi się na coś interesującego. No bo
              >
              > > powiedzcie , czy piliście kiedyś dobrego Mouton-Cadeta?pzdr.
              >
              > Barona de Lestac pilem, ale byl to chyba 98, albo 99 i raczej nie wzbudzil
              > mojego uznania o ile dobrze pamietam. Zupelnie mozliwe, ze 2000 jest duzo
              > lepszy. Z roku 2000 pilem tylko cus co sie nazywalo Chateau Le Bert czy jakos
              > tak i bylo w miare niezle.
              > A z tym Mouton-Cadetem masz racje, pilem tylko raz i juz nie mam ochoty
              wiecej
              > na dalsze eksperymenty
              >
              > Amsterdam
              ----->No właśnie. I podobnie jest z Kressmanem , Prodiffu , Eschenauerem czy
              Nicolasowską serią generic "Patykiem Pisanych")) A w Nicolasie pojawiają się
              wina bordoskie z mniejszych apelacji i kosztują tyle samo co "firmowe" generic.
              Nie jest to reguła , ale 1 na pięć jest niezłe.pzdr.
        • Gość: Milosniczka wina Re: Do joe_stru: kilka wolnych uwag IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 18.08.03, 12:23
          Gość portalu: docg napisał(a):


          "Wiadomo, że te wina są mieszankami win skupowanych w całym Bordeaux i nie
          wyobrażam sobie, żeby wszystkie te skupione wina były ze sobą zmieszane, raczej
          zapewne odbywa się to partiami, a skutkuje loterią w sklepie."

          Jestes w bledzie jesli chodzi o wina z Bordeaux. Po pierwsze nie sa one
          mieszanka roznych win. Sa natomiast mieszanka roznych odmian winorosli. Dla
          wina czerwonego (z Bordeaux) typowe sa trzy odmiany winorosli: cabernet-
          sauvignon, cabernet-franc i merlot. Po drugie nie jest sa one skupywane w calym
          Bordeaux. Kazda domena (chateau) produkuje swoje wlasne wino i w zwiazku z tym
          laczenie poszczegolnych odmian winorosli (assemblage)jest sprawa bardzo
          indywidualna. Assemblage dokonywane jest przez specjaliste zwanego
          winifikatorem (vinificateur). On decyduje o charakterze wina tzn. okresla ile
          procent danej odmiany winorosli ma byc uzyte do produkcji danego wina. Po
          trzecie jakosc wina w butelkach domeny X z rocznika Y jest zawsze ta sama.
          Co sie tyczy rocznika 2000, to wina dobrej jakosci nalezy jeszcze lezakowac
          przynajmniej 6 - 7 lat w piwnicach o stalej temperaturze (okolo 14°C).
          Sama bardzo lubie wino. Codziennie pije lampke do kolacji. Z reguly nie kieruje
          sie krytykami win prestizowych tylko szukam win, ktore mi osobiscie
          odpowiadaja. Degustacja wina jest czyms bardzo indywidualnym. Bordeaux
          produkuje rocznie okolo 5 mln hektolitrow wina wiec jest w czym wybierac.
          Istnieje tutaj duzo domen, ktore produkuja wspaniale wino a o ktorym nikt nigdy
          nic nie napisal.
          Zycze powodzenia w degustacji i zbieraniu informacji w tej
          dziedzinie.
          • joe_stru Do miłośniczki 18.08.03, 13:06
            Gość portalu: Milosniczka wina napisał(a):

            > Gość portalu: docg napisał(a):
            >
            >
            > "Wiadomo, że te wina są mieszankami win skupowanych w całym Bordeaux i nie
            > wyobrażam sobie, żeby wszystkie te skupione wina były ze sobą zmieszane,
            raczej
            >
            > zapewne odbywa się to partiami, a skutkuje loterią w sklepie."
            ----Nie wiem dlaczego swoje wolne uwagi dotyczące tego , co pisze Deo kierujesz
            do mnie , ale na zdrowie...
            > Jestes w bledzie jesli chodzi o wina z Bordeaux. Po pierwsze nie sa one
            > mieszanka roznych win. Sa natomiast mieszanka roznych odmian winorosli. Dla
            > wina czerwonego (z Bordeaux) typowe sa trzy odmiany winorosli: cabernet-
            > sauvignon, cabernet-franc i merlot. Po drugie nie jest sa one skupywane w
            calym
            >
            > Bordeaux. Kazda domena (chateau) produkuje swoje wlasne wino i w zwiazku z
            tym
            >
            > laczenie poszczegolnych odmian winorosli (assemblage)jest sprawa bardzo
            > indywidualna. Assemblage dokonywane jest przez specjaliste zwanego
            > winifikatorem (vinificateur). On decyduje o charakterze wina tzn. okresla ile
            > procent danej odmiany winorosli ma byc uzyte do produkcji danego wina. Po
            > trzecie jakosc wina w butelkach domeny X z rocznika Y jest zawsze ta sama.
            > Co sie tyczy rocznika 2000, to wina dobrej jakosci nalezy jeszcze lezakowac
            > przynajmniej 6 - 7 lat w piwnicach o stalej temperaturze (okolo 14°C).
            > Sama bardzo lubie wino. Codziennie pije lampke do kolacji. Z reguly nie
            kieruje
            >
            > sie krytykami win prestizowych tylko szukam win, ktore mi osobiscie
            > odpowiadaja. Degustacja wina jest czyms bardzo indywidualnym. Bordeaux
            > produkuje rocznie okolo 5 mln hektolitrow wina wiec jest w czym wybierac.
            > Istnieje tutaj duzo domen, ktore produkuja wspaniale wino a o ktorym nikt
            nigdy
            >
            > nic nie napisal.
            > Zycze powodzenia w degustacji i zbieraniu informacji w tej
            > dziedzinie.
            ----Tu była mowa o winach generic. Nie żadne - jak piszesz - "domeny" , tylko
            wina takie jak "Mouton cadet" na przykład.One , z tego co wiem, są z reguły
            zrobione z gron zebranych w różnych miejscach w bordeaux. Jeśli pochodziłyby z
            jednej winnicy , to byłyby firmowane nazwą jakiegoś "chateau" a nie nazwą
            handlową. Reszta Twoich wolnych uwag , jak to mówią , się zgadza.pzdr.
            • Gość: Milosniczka wina Re: Do miłośniczki IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 18.08.03, 13:36
              Przepraszam joe_stru, uwagi te nie dotyczyly Ciebie. Pomylilam wypowiedzi.

              Pozdrowienia.
              • joe_stru Ależ nic nie szkodzi:) n/t 18.08.03, 13:57
        • Gość: karolajna Re: Bordeaux 2000 IP: *.dhcp212-198-172.noos.fr 20.08.03, 15:35
          polecam goraco Château Saransot-Dupré: wino czerwone, zwlaszcza wlasnie rocznik
          2000 oraz wspaniale wino biale :p
      • panowca Re: Bordeaux 2000 03.06.03, 12:45
        Ja mogę tylko dodac że kontrowersyjne Blason Timberlay 2000 R. Giraud (BM)jest
        dużo lepsze od trafiającego się jeszcze czasem 1998 - ale jak mówi powiedzenie
        lepsze nie znaczy dobre
        Jakies pół roku temu kupiłem na allegro trzy butelki prostego Bordeaux Ch.
        Moulin de Bel Air czy jakoś tak i jedna butelka była z 1999 - różnica byał
        mocno wyczuwalna
        wrocławianom służę Wine Spectatorem , którego tematem przewodnim jest Bordeaux
        2000 (jest to bodaj lutowy albo marcowy numer, który podarował mi jeden na
        szych klientów - wiem, że czasem tu zagląda - dlatego chciałem mu z tego
        miejsca podziękować
        to ja Jarząbek - trener trzeciej klasy
        • giorgio_primo Re: Bordeaux 2000 03.06.03, 14:12
          Czyli jednak nie tylko ja mam podobne wrazenia...)))

          Mouton-Cadeta nie da sie pic. Kropka. Chyba z zadnego rocznika.

          A co do WS z opisem rocznika 2000 to po szczegolowym przestudiowaniu go, nie
          rozumiem o czym tu mowic!:

          Wszystkie wina sa wybitne z 2000 tyle, ze na razie tylko wtajemniczeni to
          wiedza, bo pic zalecaja za 10 lat najwczesniej!

          ;-)))
          • Gość: Magda Re: Bordeaux 2000 IP: *.SNVACAID.covad.net 03.06.03, 17:44
            giorgio_primo napisał:

            > Czyli jednak nie tylko ja mam podobne wrazenia...)))
            >
            > Mouton-Cadeta nie da sie pic. Kropka. Chyba z zadnego rocznika.

            Do dzisiaj jestem w posiadaniu takiego ladnego drewnianego pudelka w ktorym
            byla butelka bialego i czerwonego/bodajze 1998/ktore to zakupilam mezowi pod
            choinke....Strasznie mnie tylko wtedy zdziwila ta cena, bo bylo okropnie tanio-
            jakies $9, ale sie ucieszylam, ze mam szczescie, w koncu to Rotschild...
            Niestety, pamietam smak obydwu jako jedna wielka kwasocizne...
        • Gość: deseo Re: Bordeaux 2000 IP: *.chello.pl 23.08.03, 11:42
          > Jakies pół roku temu kupiłem na allegro trzy butelki prostego Bordeaux Ch.
          > Moulin de Bel Air czy jakoś tak i jedna butelka była z 1999
          aż z ciekawosci - po ile kupiłeś to wino na allegro? Moulin de Bel Air jest w
          bodedze po jakieś 74 zł... masz tańsze dojścia? ja kupuję po 45, więc może
          poznajmy się bliżej...
          • Gość: panowca niezalogow Re: Bordeaux 2000 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.03, 18:25
            Gość portalu: deseo napisał(a):

            > > Jakies pół roku temu kupiłem na allegro trzy butelki prostego Bordeaux Ch.
            >
            > > Moulin de Bel Air czy jakoś tak i jedna butelka była z 1999
            > aż z ciekawosci - po ile kupiłeś to wino na allegro? Moulin de Bel Air jest w
            > bodedze po jakieś 74 zł... masz tańsze dojścia? ja kupuję po 45, więc może
            > poznajmy się bliżej...

            To nie było to Chateau Moulin de Bel-Air importowane prze bodegę. Ch. M. de Bel
            Air bodegi to AOC Medoc Cru Bourgeois, a to które kupiłem Chateau Bel Air i
            czy jakoś tak ( w poniedziałek podam dokładna nazwę jak sprawdze w zeszycie) to
            było zwykłe AOC Bordeaux i sądząc z lokalizacji człowieka który mi to sprzedał
            (Zielona Góra ) był to jego prywatny "import" z Niemiec. Zresztą wystarczy
            wrzuciś w wyszukiwarke Bel Air to wyskoczy przynajmniej kilka różnych win z
            różna pisownia ui z rożnymi konfiguracjami.
            Szczerze mówiąc nie mam ochoty poznawac sie bliżej mam już partnerkę a z natury
            jestem monogamiczny
            pa
          • panowca Re: Bordeaux 2000 23.08.03, 21:03
            Gość portalu: deseo napisał(a):

            > > Jakies pół roku temu kupiłem na allegro trzy butelki prostego Bordeaux Ch.
            >
            > > Moulin de Bel Air czy jakoś tak i jedna butelka była z 1999
            > aż z ciekawosci - po ile kupiłeś to wino na allegro? Moulin de Bel Air jest w
            > bodedze po jakieś 74 zł... masz tańsze dojścia? ja kupuję po 45, więc może
            > poznajmy się bliżej...

            Jako że jestem już w domciu po ciężkim dniu pracy czem prędzej zaglądam do
            zeszytu i sprawdzam rzeczone wino.
            Odpowiadam na pytanie pierwsze:
            Chodziło mi o następujące wino:
            Chateau Bel Air (a więc pomyliłem sie bez Moulin)AOC Bordeaux Mis en btlle par
            delor a Parempuyre, Gironde, FRance.
            nr butelki 072301 - rocznik 2000 i 182340 (rocznik 1999)
            Dla pewności podaje barkod: 3258690007145

            Nic nie szkodzi nie ma za co
            pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Bordeaux 2000 IP: 194.181.108.* 03.06.03, 15:15
        winoman napisał:

        > Coraz więcej win ze słynnego w Bordeaux rocznika 2000
        > pojawia się w Polsce, może warto w jednym wątku zebrać
        > nasze wrażenia. Nie o Grand Cru Classe mi chodzi, a o
        > zwykłe, proste wina. W kieliszku mam właśnie czerwone
        > wino Baron de Lestac, AOC Bordeaux. Nie jestem pewien,
        > ile kosztowało (ale chyba w granicach 30-40 zł), ktoś
        > mi je przyniósł, otworzyłem je do dzisiejszego obiadu i
        > aż mnie zamurowało. Bardzo fajne wino, jest w nim
        > wszystko to, czego od takiego zwykłego Bordeaux można
        > oczekiwać, ale jest i coś więcej. Ładne owoce, ładna
        > beczka w tle ("eleve en futs de chene"), miękkie, ale
        > wyraziste taniny, żadnych wad. Nie piłem do tej pory
        > zbyt wiele win z tego rocznika, Chateau Mirefleurs (AOC
        > Bordeaux Superieur) na pewno jest dużo gorsze (choć
        > gdzieniegdzie bardzo chwalone, chyba na "Winelovers'
        > page"), Chateaux Tartaguiere AOC Medoc też przegrywa,
        > pewnie dopiero Chateau Tour Prignac (ponad 50 zł, Medoc
        > Cru Bourgeois) jest lepsze, choć nie na teraz, teraz to
        > właśnie Baron idealnie nadaje się do picia. Potwierdza
        > się stara reguła, mówiąca, że w złych rocznikach należy
        > się trzymać najlepszych producentów, w dobrych zaś
        > wielu zazwyczaj przeciętnych potrafi wznieść się na
        > wyżyny.
        > Pozdrawiam!

        Prawdę mówiąc nie wiem czy ocena jakości poszczególnych roczników dotyczy
        takich zwykłych Bordeaux, tak jak niżej napisano jest to mieszanka a więc
        trudno tutaj mówić o zachowaniu jednego pozomu jakości, ustalanie jakości w
        powązaniu z rocznikiem ma tylko sens do poszczególnych chateau a szczególnie do
        grand cru, bo przy jednakowych metodach produkcji przez kilka lat w obrębie
        jednego gospodarstwa (chateau) różnice w jakości wina mogą być spowodowane
        przede wszystkim pogodą, natomiast w mieszankach jakość zależy przede wszystkim
        od mieszanki winogron z różnych winnic a ta co roku nie jest przecież taka sama
        • winoman Re: Bordeaux 2000 03.06.03, 16:28
          > Prawdę mówiąc nie wiem czy ocena jakości poszczególnych
          roczników dotyczy
          > takich zwykłych Bordeaux, tak jak niżej napisano jest
          to mieszanka a więc
          > trudno tutaj mówić o zachowaniu jednego pozomu jakości,

          Ponieważ lepsza pogoda oznacza lepszą przeciętną jakość
          winogron, więc i większa jest szansa, że do takiej
          mieszanki jak Baron de Lestac trafią lepsze grona. Przy
          lepszej pogodzie jest z czego wybierać! Co prawda jest
          pewnie i tak, że przy lepszej pogodzie żadne z wielkich
          chateau nie sprzeda swoich gorszych gron, tylko uzna je
          za wystarczająco dobre na swoje drugie/trzecie wino, więc
          te owoce nie trafiają do puli, ale mam jednak wrażenie,
          że wpływ tego zjawiska jest mniejszy.

          Pozdrawiam!
      • Gość: Magda Re: Bordeaux 2000 IP: *.SNVACAID.covad.net 03.06.03, 20:05
        Czy wiecie cos o Chateau Moeiux? Wlasnie widzialam, ze przywiezli do sklepu
        ich bordeaux 2000 - cena $6- cos mi to na wielkie wino nie zakrawa, ale moze
        jest calkiem przyzwoite. Czy ktos pil?
        • Gość: Marek Re: Bordeaux 2000 IP: 194.181.108.* 04.06.03, 08:24
          Gość portalu: Magda napisał(a):

          > Czy wiecie cos o Chateau Moeiux? Wlasnie widzialam, ze przywiezli do sklepu
          > ich bordeaux 2000 - cena $6- cos mi to na wielkie wino nie zakrawa, ale moze
          > jest calkiem przyzwoite. Czy ktos pil?
          Za 6 dolców to możesz spokojnie zaryzykować, przy takich kwotach to nie trzeba
          chyba wcześniejszego polecenia bo nawet jeśli będzie to kwas to i tak dużo nie
          stracisz. Ja bym kupił szczególnie jeśli ma to być wino do jak to się
          mówi "wtorkowego obiadu" :)

        • Gość: star Re: Bordeaux 2000 IP: czech:* / 192.168.5.* 04.06.03, 10:39
          Witam !

          Co do Moueix ( rozumiem ze o tego producenta Ci chodzi )
          to troche ich jest:
          Jean-Pierre (Christian ) Moueix: www.dreyfusashby.com/France-Moueix.htm
          oraz
          Antoine Moueix et Fils: www.moueix.com/
          i ... ktoz to wie jak wielu jeszcze

          Pilem podstawowe St. Emilion '2000 tego drugiego ( Antoine )
          za ok. 100zl ( toz to Polska przeciez, a nawet gorzej bo sklep PdP )
          i bylem raczej rozczarowany z powodu zbytniej wodnistosci.

          Pozdrawiam
          star
      • Gość: wojtek Re: Bordeaux 2000 IP: *.nyc.rr.com 06.06.03, 06:17
        Ch. Tronquoy-Lalande 2000/ CB St. Estephe było pierwsze. mam skrzynkę, która
        naładowany raportem WS z 2001 i „entuzjastyczną” recenzją wina Parkera,
        kupiłem en primeur. więc w ciemno, przyznaje. trochę bałem się, co z tego
        będzie, bo to także moja pierwsza skrzynka kupiona w ten sposób. ale wino było
        dobre – garbnikowe, dębowe, owocowe i pachnące. jeszcze nic razem, przez co
        może dziuraw. niepoukładane jeszcze. ale uspokoiłem się – poczekam.
        potem Ch. de Carles/ Fronsac. wcześniej piłem 1997. było bardzo dobre –
        pachnące wciąż owocowe. może już jesienne. ale na pewno wino w radości. ładnie
        zbudowane. to z 2000 wydało mi się bardzo subtelne, delikatne. wino przede
        wszystkim pachnące. nie maiłem karafki. może wtedy byłoby zupełnie inne.
        przyznaje, byle trochę zawiedziony. ale to dobre wino.
        Do karafki trafiło za to Ch. la Gurgue/ Margaux. po otwarciu butelki mocno
        pachnące. to uderza - tak jakby wsadzić nos w garść owoców leśnych, nawet
        gniotąc je. w smaku proste i dobre. i co raz lepsze - aż do ostatniego
        kieliszka (po 2 godzinach). i może jaszcze jakby miało w sobie obietnica
        dobrego, kawowo-czekoladowego deseru.
        Ch. Canon de Brem/ Canon-Fronsac też miało chwile oddechu. i było dużo lepsze.
        szlachetniejsze niż 1997 (stoi obok w kieliszku). tak jakby zbudowane z
        większa kulturą. i ze swobodą.
        w.
        • Gość: wojtek Re: Bordeaux 2000 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 22:55
          592 wina z 2000
          www.winespectator.com/Wine/Alpha_Charts/Alpha_Charts_Display/0,1308,8-1,00.html
      • Gość: bordowy lubie ten rocznik IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 04:18
      • Gość: karmazyn Re: Bordeaux 2000 IP: *.chem.uw.edu.pl 12.08.03, 12:20
        Chateau de Malleret 2000(haut medoc) - super- nuta czarnej
        porzeczki. Lza za Lza na to wspomnienie...
        Oprocz Bordeaux - bardzo dobre (i tansze )sa wina
        Langwedockie 2000...
        • Gość: Magazyn Wino Re: Bordeaux 2000 IP: 217.153.35.* 20.08.03, 09:11
          Wszystkich zainteresowanych "tanszymi" (we Francji od 8 do 20 euro) medoc i
          haut-medoc z rocznika 2000 zapraszam na strony nowego Magazynu Wino. Bylismy na
          bardzo duzej degustacji w/w w czasie tegorocznego Vinexpo i przyznam, ze bylo
          to bardzo pozytywne przezycie. Co do opinii, ze rocznik 2000 jest poki co tylko
          dla wtajemniczonych to jest to opinia dotyczaca raczej win grand cru. Prostsze
          medoki uciesza juz dzis wielu amatorow.
          TPB
      • panowca Bordeaux 2000 25.08.03, 10:21
        Gulliver 2000 AOC Bordeaux MeB par Cuvelier & Fils bez rewelacji ale całkiem
        przyjemne mało owocu (może z wyjątkiem zielonej papryki ;)) trochę surowe
        trochę zimne trochę twarde trochę nieprzystępne - drugiego dnia bez zmian-
        zapomniałem o wrażeniach paniowcy pmietam tylko ze znalazła tam coś ciekawego.
        W sumie na kolana nie rzuca - zobaczymy jak AOC Medoc z tego źródła mam 1997 i
        2000 w małej butelce. Spróbuję - napiszę.
      • Gość: star Re: Bordeaux 2000 IP: czech:* / 192.168.5.* 26.08.03, 19:43
        Piliscie "Carrefourowskie":
        La Chapelle Saint-Vincent, Bordeaux, 2000,
        Bourgogne Passe-Tous-Grain, Bouchard, 2000 (<-off topic)?

        Pozdrawiam
        star
        • Gość: panowca Re: Bordeaux 2000 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.03, 10:58

          > Bourgogne Passe-Tous-Grain, Bouchard, 2000 (<-off topic)?

          1999 tylko
          • Gość: star Re: Bordeaux 2000 -off topic IP: czech:* / 192.168.5.* 27.08.03, 11:32
            I jakie bylo to 1999 Passetoutgrain - dobre czy kwasowe ;-)?

            Pozdrawiam
            star
            • Gość: pnwc Re: Bordeaux 2000 -off topic IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.03, 16:20
              Gość portalu: star napisał(a):

              > I jakie bylo to 1999 Passetoutgrain - dobre czy kwasowe ;-)?
              >
              nie pamiętam prawie dwa lata temu ale nie zerejestrowałem ani złych ani dobrych
              wspomnień - pewnie było przeciętne
      • Gość: star Re: Bordeaux 2000 IP: czech:* / 192.168.5.* 01.09.03, 20:56
        Przyklad potwierdzajacy regule uznana przez winomana (az do nastepnego
        wyjatku):

        La Chapelle Saint-Vincent, Bordeaux, 2000, Ginestet - dobre bo tanie, mimo ze
        futs to jednak owoc dominujacy, plus przyjemna goryczka, troche rozrzedzone no
        ale w koncu to tylko 25zl w Carrefourze - warto!

        Relais de Durfort-Vivens, Margaux, 2000, zapach dymu i pieprzu,
        od eukaliptusa aż wiercace w nosie, czarna porzeczka wyrazna, niezbyt geste,
        dosc gladkie, brak aromatów leżakowych, potrzebujące czasu aby się garbniki
        ulozyly - za wcześnie sie pospieszylem z wypiciem, nie tak sobie wyobrazalem
        Margaux - raczej St. Estephe - import z Nicolas - Bruksela, 20E (Bordeaux w
        tymze Nicolas generalnie drogie byly), ale jest tez u nas w kraju inny rocznik
        Pite bylo po San Leonardo wiec roznica w strukturze wyczuwalna - porownanie
        obu jakos pasowalo bo tutaj Gonzague Lurton a tam Marchese ... Gonzaga (tak od
        jednej gonzagi do drugiej)

        Pozdrawiam
        star

        • sstar Re: Bordeaux 2000 04.01.04, 17:00
          Ch. Puycarpin Bordeaux Superieur 2000 - nie zachwyca (ok. 30zl - Nicolas)

          Ch. La Chapelle de la Trinite, 2000 Saint Emilion - jak najbardziej - goraco
          polecam (ok. 60zl - PWW)

          Pozdrawiam
          star
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka