Dodaj do ulubionych

Rasizm w Polsce

29.05.12, 18:33
Rasizm, autentyczny. Nie pojedyncze bandyckie napady czy kibole - choć to jest też oczywiście rasizm. Ale bardziej chodzi mi o rasizm w mentalności ludzi, w codziennych zachowaniach, w świadomości nie ONR-u, tylko przecietnego Kowalskiego czy Kowalskiej.
Jest? Bywa? Nie ma ?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 19:10
      Ale jaki rasizm masz na myśli? Ataki wprost, plucie obiektom ataków pod nogi i wyzywanie na ulicy, czy np. niechęć do określonego sąsiedztwa?
      Oczywiście, że jest, wszędzie jest, nawet w super hiper poprawnej politycznie Szwecji, tylko, że tam się kryją z otwartą niechęcią do określonych grup etnicznych czy religijnych.
    • seidhee Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 19:59
      Jest, jest. Taki w stylu "nie jestem broń Boże żadną rasistką, ale Hindusów/Żydów/Arabów (niepotrzebne skreślić) to ja nie znoszę".
    • kajaanna Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 20:53
      Jest, a nie "bywa".
      Jest cichy antysemityzm każący w zaułkach malować gwiazdy na szubienicach, i ten podskórny, który pozwala im tam być przez lata...
      Jest w wynurzeniach gościa, który miał zamiar "dać mi w mordę" w trakcie wykładu o powojennym antysemityzmie, bo wszedł do sali konferencyjnej gdzie było spotkanie. Z grupą Niemców, chcących poznać Mitteleuropę.
      (Zgaduj-zgadula. Kto był najbardziej zdumiony?)

      Jest też najnowsza książka Aliny Całej.
      • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 21:05
        Książka Całej jest b. dobra.
        Za wyjątkiem ostatniego rozdziału, jednakże.
        • kajaanna Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 21:45
          > Za wyjątkiem ostatniego rozdziału, jednakże.

          Dlaczego tak uważasz?


          ****
          Zupełnie na boku, z odpowiednią dawką ironii:
          "W Polsce nie ma żadnego rasizmu i antysemityzmu, bo w XVI wieku..."
          oraz:
          "Pogrom kielecki? Przecież Polacy z narażeniem życia ratowali Żydów przez całą okupację!"
          ***
          Tylko moja koleżanka "za mężem" wyjechała do Kenii, bo im było trudno tu normalnie żyć.


          • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:22
            Długo by pisać. Wymienianie antysemitów, choćby i antysemiotami byli, ale bez udowodnienia tego choćby cytatami, nie jest naukowe. Ostatni rozdział jest typowo publicystyczno-polemiczny, to nie historia, to już polityka. Radziłam, aby go wydać jako osobną książkę, ale Alina się uparła.
            • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:30
              Tzn teraz to się "Aneks" chyba nazywa. Jak ja czytałam, to jeszcze był to ostatni rozdział, stąd pomyłkasmile
    • retro-story Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 21:00
      Coś tam jest, aczkolwiek nie wiem, czy to jest autentyczny, głęboki rasizm, czy po prostu ignorancja. No bo ilu przeciętnych Polaków ma znajomych o innym kolorze skóry? Bądźmy szczerzy, Polska to nie jest różnorodny kraj, więc Polacy nie mają jak przyzwyczaić się do "obcych"; może trochę się boją.

      Swoją drogą zrobiło mi się potwornie przykro po emisji "Panoramy" BBC. Z jednej strony dlatego, że czuję się w jakiś sposób wtłoczona w grupową odpowiedzialność za wybryki bandy bezmózgich chuliganow - bo jestem Polka, a Polacy to, oczywiscie, rasiści i antysemici. Z drugiej strony nie podoba mi się ta nagonka na Polskę i Ukrainę w brytyjskich mediach; dziwnym trafem dwa lata temu nie było w UK tylu ostrzeżeń przed mistrzostwami w RPA - tej oazie spokoju i bezpieczeństwa.
      • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 21:09
        Jak dla mnie, to mamy do czynienia z paranoją.
        Ostatnie wybory rektora SGH. Startuje paru panów (tak, tylko panów...), w tym jeden pan o dźwięcznym nazwisku Szapiro. Jakieś studenckie czasopismo drukuje relację z niedawnego pogrzebu ojca profesora Szapiro na cmentarzu żydowskim i tłumaczy, że p. Szapiro ma oczywiste interesy w Izraelu, a nie w naszej kochanej ojczyźnie.
        Po czym pan prof. Szapiro wygrywa wybory, zdecydowanie, bezapelacyjnie i jednoznacznie.
        Dlatego to wszystko nie jest normalne...
        • kajaanna Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 21:52
          Ale z zupełnie innej beczki:
          - Filosemityzm jest antysemityzmem a rebours. W jednym i drugim wypadku następuje stygmatyzacja "pochodzeniowa".

          Może jednak prof. Szapiro rzeczywiście był najlepszym merytorycznie kandydatem na to stanowisko?

          • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:25
            Był. Znaczy zatem, że wybierali najlepszego, nie zwracając uwagi na nic poza tym. I ze nie da sie tak latwo grać antysemickimi uczuciami, bo to jakoś nie bardzo działa.
            Gdzie tu filosemityzm? To właśnie przykład, ze pochodzenie po prostu sie nie liczyło.
        • joa66 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 21:58
          To ja się nadstawię do bicia.

          Rasistką nie jestem ("nie wierzę" w rasy), ale myślę, że jestem ksenofobką. I nawet potrafię powiedzieć od kiedy. Dwie wieże w NY. Syn mnie krytykuje - i słusznie, bo moja wiedza, w przeciwieństwie do jego, o islamie i krajach islamskich jest przeciętna. Ja zdaję sobie sprawę , że w pewnym stopniu jestem ofiarą propagandy, ale emocje są emocjami. Zreszta to nie tylko codzienna propaganda, ale np ksiązki takie jak Wściekłośc i Duma Oriany Fallaci.

          Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że to emocje, których nie wyraziłabym w żadnych wyborach, referendach.
          • retro-story Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:09
            No dobra, ale czym to się objawia? Naplujesz w twarz Arabowi? Czy muzułmanimowi? Czy muzułmanina z Macedonii nienawidzisz tak samo jak tego z Arabii Saudyjskiej? A Araba-chrześcijanina? Nie przyjmiesz ich do domu? Wywołasz wojnę? Nie podasz ręki? Powiesz mu w twarz "bo wy, terroryści, zabijacie niewinnych"?
            • joa66 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:24
              Oczywiście, że nie. Ale gdybym miała córkę, pewnie trupem bym padła gdyby chciała wyjść za mąż za muzułmanina. A nie miałabym nic przeciwko np Żydowi (nie ortodoksyjnemu) nawet w fioletowe paski czy Japończykowi.
              • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:28
                A nie ortodoksyjny muzułamnin?
                Przypomina to moją matkę, która nienawidzi Niemców. Całe dzieciństwo mnie tą nienawiścią karmiła, aż wreszcie, gdy miałam z 12 lat, poszliśmy sobie do Murowańca. W Murowańcu pełno, miejsc siedzących nie ma, przychodzi małśeństwo niemieckie z dwojgiem małych dzieci, matka się zrywa i ustępuje dzieciom miejsca, bo zmęczone.
                I tak przestałam wierzyć w naprawdę głęboką nienawiść do całego narodu...
                • joa66 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:35
                  A nie ortodoksyjny muzułamnin?

                  Wiesz, ja nie mam pewności czy odróżnię ortodoksyjnego muzułmanina od nieortodyksyjnego. I myślę, że ma z tym problem wiele ludzi. A wiele z nich pamięta nie tyle atak terrorystyczny ale radość na ulicach xxxx (nia pamiętam jaki to był kraj, ale na pewno muzułmański). I nie pomogą mi logiczne argumenty, tylko co najwyżej systematyczna anty-propaganda. Już nawet poprosiłam syna, żeby mnie informował o każdym oświeconym muzułmaninie, na co chętnie się zgodził, ale nie wiem czy zapomniał czy oświeconych mało big_grin

                  Bezpieczniej się czuję z naszymi fanatykami, właśnie dlatego, że odróżniam Rydzyka od Bonieckiego.
                  • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:39
                    Na pierwszy rzut oka nie rozpoznasz wyznawcy Bonieckiego od wyznawcy Rydzyka. Jesli rozmawiasz z muzułmaninem, to tez szybko się przekonasz, czy chociażby jest w ogóle wierzacy...
                    Moja szwagierka osiem lat mieszkała w Bejrucie, więc sporo mówi o oświeconych muzułmanach.
                    • joa66 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:48
                      Twoja kuzynka ma naturalny kontakt z nimi , ja nie mam okazji do rozmów z nimi, a nawet gdybym miałą, nie wiem czy nie uległabym stereotypowi, że "oni wszyscy na początku udają i są mili" big_grin

                      Do czego zmierzam (bo nie na pewno do tego, żeby mnie ktoś nawrócił wink ): negatywne emocje często dla uproszczenia nazywane rasizmem, często (ale nie zawsze) wynikają z lęku przed czymś nieznanym, co wydaje się groźne. Dlaczego nie mam nic przeciwko Żydom i w ogóle sprawę antysemityzmu mam gdzieś i temat mnie nie interesuje? Bo Żydzi są częścią naszej, mojej kultury. Kultury zachodniej i oświeceniowej ( w szerokim znaczeniu tego słowa)
                      • joa66 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:51
                        BTW Której z Was, która ma córkę, nie zakłułoby na sekundę serce, gdyby ta córka oznajmiła, że wybiera się za mąż za muzułmanina z Iranu? Nie mówię o reakcji werbalnej, tylko o tym pierwszym odruchu.
                        • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:54
                          Za muzułamnina z Iranu, za ortofoksa z Izraela, i za wielbiciela Rydzyka z Torunia.
                          Chociaz miałam koleżankę z Bagladeszu, która twierdziła, ze Islam przyniósł wyzwolenie kobiet.
                          • joa66 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 23:08
                            Za muzułamnina z Iranu, za ortofoksa z Izraela, i za wielbiciela Rydzyka z Torunia

                            Zarówno małego rydzyka czy ortodoksę z Izraela poznasz stosunkoow szybko. Nie jest to już takie proste w przypadku islamu czy religii i kutur całkowiecie nam obcych. I dlatego dla wielu pierwszą reakcją na hasło "islam" będzie Nowy Jork, Madryt, Londyn.

                            Kseonofobia , rasizm są związne z naszymi emocjami a nie logicznymi argumentami. A wpływ na nasze emocje mają w dzisiejszych czasach media (czego i ja jestem w pewnym sensie ofiarą).

                            BTW Buddyzm, Dalajlama, itd mają bardzo pokojowy, medytacyjny wizerunek - nie budzą oni większych emocji. Może dlatego, że mało się pisze o tym jak wyglądał Tybet prze inwazją chinską, mało się pisze o Birmie? Tam też są "źli" i "dobrzy".
                            • retro-story Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 01:13
                              > BTW Buddyzm, Dalajlama, itd mają bardzo pokojowy, medytacyjny wizerunek - nie b
                              > udzą oni większych emocji. Może dlatego, że mało się pisze o tym jak wyglądał T
                              > ybet prze inwazją chinską, mało się pisze o Birmie? Tam też są "źli" i "dobrzy"
                              > .

                              Tu bym się kłóciła. Poszłam kiedyś na wykład Lamy Olego Nydahla, nauczyciela jednej z czterech szkół buddyzmu tybetańskiego, zresztą całkiem znanej postaci. Tak obrzydliwej jazdy po muzułmanach nie słyszałam nigdy przedtem. Wstałam i wyszłam, nie mogłam słuchać tego steku bzdur o muzułmanach "podłych z natury" itd.
                              Temat akurat jest mi dość bliski, ponieważ dawno temu byłam związana z muzułmańskim chłopakiem, z Bałkanów. Właściwie różnił się od chłopaków nie-muzułmańskich tylko tym, że nie jadł wieprzowiny i pościł w Ramadan. O jego siostrze i matce na pewno nie można powiedzieć, że są "zniewolone" - prowadzą zwykłe życie, ubierają się normalnie, jedna pracuje na uniwersytecie, druga ma własną firmę.

                              Przy okazji przypomniała mi się historia z mojego pierwszego uniwersytetu. To zupełnie nowa instytucja, otwarta dziesięć lat temu - wybitnie międzynarodowa, skupiająca studentów z ponad stu krajów. Pierwszy rocznik przyjęto w sierpniu 2001 r. We wrześniu - dramat. Po tym, jak pierwszy samolot wbił się w wieżę WTC, wszystkich studentów zebrano w auli uniwersyteckiej. Siedzieli i patrzyli, jak drugi samolot wlatuje w budynek. Siedzieli razem, Amerykanie obok Arabów, chrześcijanie obok muzułmanów, biali obok brązowych. Płakali wszyscy.
                              • joa66 Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 07:23
                                Sytuacje , o których piszesz, nie są dane każdemu. Napisałas "poszłam na wykład..." czyli zrobiłas jakis krok ku temu, żeby się czegoś dowiedzieć. A przecież nie taki obraz buddyzmu znamy z mediów.

                                Myślę też, że 99% z nas nie dane było wspólne przeżywanie silnych emocji z ludźmi z innych kręgów kulturowych.

                                Tak się zdarzyło, że moje kontakty z muzułmanami są zerowe, czasami trafi mi się jakieś tłumaczenie z muzułmaninem kryminalistą w roli głównej, a moje emocje z tym związane są budowane przez media. I nawet jeżeli na poziomie rozumu je odrzucam, coś jednak w głowie zostaje, a ja jestem typowym przykładem tego jak można się uprzedzić do kogoś wiedząc o nim tak mało.

                                • croyance Re: Rasizm w Polsce 01.06.12, 14:45
                                  Militarny buddyzm to chyba zjawisko dosyc znane.
                                  Ale wiekszosc ludzi faktycznie mysli np., ze Dalajlama jest wegetarianinem, kiedy on wielokrotnie mowil, ze nie jest, i raz sie nawet oburzyl, gdy zaproponowano mu wegetarianski obiad.
                        • croyance Re: Rasizm w Polsce 01.06.12, 14:43
                          Znam wierzaca Zydowke (liberalny judaizm), ktora wyszla za maz za muzulmanina z Iranu, i swietnie sie rozumieja.

                          Ale to w ogole troche zmiana tematu, bo rasizm to kwestia ras, nie ideologii/religii/swiatopogladu. Ortodoksyjnym muzulmaninem moze byc i bialy Anglik z Newcastle (BTW, odpowiedzialni za zamach w Londynie byli wlasnie urodzeni w Anglii Anglicy!).
                  • jhbsk Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 09:23
                    joa66 napisała:
                    A wiele z nich pamięta nie
                    > tyle atak terrorystyczny ale radość na ulicach xxxx

                    To była Palestyna i szalejący z radości tłum Palestyńczyków. Od tej pory resztki współczucia dla nich wyparowały ze mnie bezpowrotnie.
    • paszczakowna1 Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:42
      Zasadniczo, to podejrzewam, że prawie wszyscy jesteśmy rasistami. Tylko niektórzy mogą o tym (jeszcze) nie wiedzieć. Polska jest krajem bardzo jednolitym rasowo i każdemu w dzieciństwie wdrukowuje się obraz "człowieka" jako człowieka rasy kaukaskiej. Stąd na ludzi znacznie odbiegających wyglądem (przede wszystkim tych o mocno negroidalnym wyglądzie, mniej dotyczy to Azjatów) reagujemy w inny sposób niż na białych. Zwłaszcza, jeśli inny wygląd wiąże się z zachowaniem nie całkiem pasującym do naszych norm kulturowych. To bardzo ciężko przeskoczyć. (Mnie się nie bardzo udaje, choć się staram - np egzaminy ustne czarnoskórych studentów jednak mi się trudniej ocenia.) I zachowania rasistowskie chyba są najbardziej nasilone właśnie wobec czarnoskórych.

      Antysemityzm w Polsce to (na ogół, bo bywa i prawdziwy) jakaś przedziwna konwencja kulturowa, inaczej tego określić nie sposób. Nijak się ma do stosunku do autentycznych Żydów, jak już przyjdzie takich poznać (względnie się ze zdumieniem dowiedzieć, że promotor córki jest pochodzenia żydowskiego, a taki porządny człowiek i wygląda jak prawdziwy profesor). No, a ten prawdziwy bywa (nie zawsze oczywiście, czasami) i sprzężeniem zwrotnym z antypolonizmem, bo uprzedzenia są po obu stronach (mówię tu o Żydach z Izraela i USA).
      • verdana Re: Rasizm w Polsce 29.05.12, 22:51
        Hm, nigdy nie miałam czarnoskórego studenta... Na ustnym ja wymiękam przy studentach, którzy nie mówią po polsku, ale to inny problem.
        Mój najmłodszy tak bardzo odznacza się wyglądem, że automatycznie w restauracjach dostaje angielską kartęsmile Nawet we Francji uznawano, że jest zbyt południowy, jak na Francuza. Na zdjęciu klasowym wyszedł tajk, zę poradzono mu, aby zdjęcie zniszczył, zanim go deportują.
        I nic na razie, żadnych przykrości.
        • ding_yun Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 01:07
          Tak a propos "rasizmu" na poziomie emocjonalnym to przyszło mi do głowy, że nawet w tak zróżnicowanym rasowo mieście jak Londyn stosunkowo niewiele widuje się par ludzi różnych ras. Najczęściej zdarza mi się spotkać białego mężczyznę z kobietą Azjatką i kobietę z Europy Wschodniej z mężczyzną Arabem/Persem. Białe kobiety i mężczyźni z Dalekiego Wschodu to w ogóle rzadkie połączenie, podobnie mam wrażenie, że niewiele jest par mieszanych bialych z czarnoskórmymi. Najpierw zastanawiałam się dlaczego, ale uzmysłowiłam sobie, że mnie również na poziomie czysto biologicznym najzwyczajniej w świecie nie pociągają na przykład mężczyźni czarnoskórzy czy Azjaci chociaż obiektywnie mogę powiedzieć, że któryś jest przystojny.

          Rasizm istnieje w Polsce i wśród Polonii jak najbardziej, ale mam wrażenie, że splątał się w bardzo skomplikowany węzeł ze stosunkiem nie tylko do koloru skóry, ale też pozycji społecznej danej grupy etnicznej w kraju. Nie da się ukryć, że czarnoskórzy stanowią w Wielkiej Brytanii dużą grupę klientów opieki społecznej. Dzielnice w których większość stanowią czarnoskórzy zasiedlający council flats nie cieszą się wielką estymą. Ale moim zdaniem nie z powodu założenia "ja z czarnymi mieszkać nie będę" ale z powodu wysokiej przestępczości. To jest rasizm? Niby tak bo nie chcesz mieszkać w "czarej dzielnicy". Ale powodem jest to, że nie chcesz mieszkać w miejscu w którym co miesiąc ktoś kończy zadźgany nożem. Trudno to oddzielić.
          • croyance Re: Rasizm w Polsce 01.06.12, 14:54
            To wynika z tego, ze Polacy nie sa w stanie zaakceptowac czesto, ze w angielskim spoleczenstwie klasowym 'czarni' sa czesto wyzej od nich w hierarchii spolecznej. Wiele razy spotkalam sie z tym, ze ludzie, ktorzy akceptowali swoja nizsza pozycje np. jako emigranta, traktowali istnienie np. czarnoskorego lekarza jako pogwalcenie prawa naturalnego wrecz. Byly zreszta na ten temat swietne badania Uniwersytetu z Surrey, robione przez Polaka, i wyszlo takie wlasnie polaczenie rasizmu z klasowoscia 'jak to murzyn lepszy ode mnie, bialego?'.

            Zauwaz tez, jak czesto zszokowani sa ludzie, gdy dowiaduja sie o wysokiej zazwyczaj pozycji spoelcznej Hindusow. Pamietam, jak jedna dziewczyna powiedziala mi kiedys, ze nie chcialaby mieszkac w X, bo tam jest 'bad neighborhood', bo mieszkaja tam Hindusi - i jak zaskoczona byla, gdy sie okazalo, ze rejon jest bardzo porzadny WLASNIE DLATEGO, ze mieszkaja tam Hindusi (z nadreprezentacja lekarzy wlasnie). To nie jest rasizm typu niechec do czlowieka o innym kolorze skory, tylko uznanie pewnej hierarchii ras i zaskoczenie, ze w rzeczywistosci bialy nie rowna sie automatycznie lepszy. I tak jak Jozek pracujacy w Tesco zaakceptuje czarnego kolege rowniez z Tesco, tak moze nie zaakceptowac czarnego lekarza GP.
        • paszczakowna1 Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 11:28
          > Hm, nigdy nie miałam czarnoskórego studenta...

          Ja musiałam egzaminować doktorantów, na dobitkę z wykładu (po angielsku), który prowadził kto inny. Jeden był Etiopczykiem, drugi nie wiem, ale też bardzo czarny. I nie wiedziałam, czy jak ktoś recytuje verbatim długie fragmenty z notatek z nikłym związkiem z zadanym pytaniem (z dziedziny bardzo zmatematyzowanej, dodam), to kwestia kulturowa, czy zwyczajnie nic nie rozumie...

          > Mój najmłodszy tak bardzo odznacza się wyglądem, że automatycznie w restauracja
          > ch dostaje angielską kartęsmile

          Znajomy (nie ten, który wygląda jak prawdziwy profesor, inny, choć z tej samej branży) skarży się, że go częściej niż innych na lotniskach obszukują. Ale on wygląda jak arabski szejk. I nie słyszałam, by miał oprócz tego jakiekolwiek przykrości z tego tytułu, a na pewno bym usłyszała, bo on bardzo lubi narzekać (na lotniska też biorę poprawkę).

          Zresztą Polak może mieć semicki wygląd nawet bez żydowskiego pochodzenia. Wystarczy odpowiednia kombinacja przodków ormiańskich lub tatarskich.
          • verdana Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 12:47
            Mój ma wygląd pomiędzy Turkiem sprzedajacym na bazarze podróbki Adidasa, a romskim nastolatkiem żebrzącym w tramwaju.
    • ciociacesia jest bywa, ma sie dobrze 29.05.12, 23:29
      widzialam slyszalam, dotykalam
      • rufus-401 Re: jest bywa, ma sie dobrze 30.05.12, 09:10
        Ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Tylko, że nie jest juz tradycyjnie antysemicki- ksenofobiczny. Jest nowoczesny, a więc antypolski, antyreligijny i wrogo nastawiony do tradycji. Widoczny zwłaszcza podczas manif, marszów równości i wszelkiego rodzaju organizacji walczących o "prawa" mniejszości seksualnych.
        • seidhee Re: jest bywa, ma sie dobrze 30.05.12, 18:39
          Rufus, nie odchodź z tego forum.
          Dzięki Tobie codziennie rozkwita uśmiech na mojej słowiańskiej twarzy big_grin
          • anutek115 Re: jest bywa, ma sie dobrze 30.05.12, 18:57
            seidhee napisała:

            > Rufus, nie odchodź z tego forum.
            > Dzięki Tobie codziennie rozkwita uśmiech na mojej słowiańskiej twarzy big_grin
            >
            A trzeba podkreślić, że w twoim stanie to bardzo ważne! Rufus, jako obronca prawdziwych wartości, na pewno zrozumie jak istotne jest dbanie o dobrostan przyszłej mamy big_grinDD.
            • rufus-401 Re: jest bywa, ma sie dobrze 30.05.12, 21:29
              anutek115 napisała:


              > A trzeba podkreślić, że w twoim stanie to bardzo ważne! Rufus, jako obronca pra
              > wdziwych wartości, na pewno zrozumie jak istotne jest dbanie o dobrostan przysz
              > łej mamy big_grinDD.

              Dobro przyszłych pokoleń lezy mi jak najbardziej na sercu. Dlatego też polecam obejrzenie tego krótkiego filmu oraz sporządzenie kopii, aby w przyszlosci pokazać dziecku, Dzięki temu nie będzie miało fałszywego obrazu przeszłości.

              www.youtube.com/watch?v=W50axHsdM9w&feature=related
              Zapraszam oczywiście, 10 czerwca , jak co miesiąc. Warto zobaczyć kogo wyzywa się od "faszystów", czyli rasizm akceptowany.
              >
    • iwoniaw U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 09:53
      Zresztą jak taki rasizm miałby się objawiać? Przeciętny Kowalski chyba nawet nie bardzo ma okazję się deklarować w temacie i obecność obok ludzi innych raz nie jest czymś, co go specjalnie zajmuje.
      • the_dzidka Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 10:31
        O rany, no pewnie że ma okazję deklarować, dlaczego nie? Tak jak w urban legend "wypchnij bambusa na Centralnym" i tak dalej.
        Czy jak w jednej książce Szwai, gdzie państwo Jakimtam nie byli w najmniejszym stopniu rasistami i byli otwarci i tolerancyjni, nie chcieli tylko za zięcia czarnoskórego protestanta - "czy to tak trudno zrozumieć?" wink
        • triss_merigold6 Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 10:44
          A przyznawanie się, że istnieją nieakceptowalne różnice kulturowe i religijne to też rasizm?
          Tolerancja nie oznacza akceptacji.
          • the_dzidka Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 11:16
            > A przyznawanie się, że istnieją nieakceptowalne różnice kulturowe i religijne t
            > o też rasizm?

            Nie, ale ta granica akceptacji jest zdaje się dość płynna? Dla mnie np. ten przykładowy czarnoskóry protestant nie byłby problemem (pomijając to, że i mnie, jak tam kogoś powyżej, czarnoskórzy mężczyźni "nie kręcą"), dla sąsiadki możliwość "mania" za sąsiada Murzyna była źródłem bardzo poważnych zmartwień (na szczęście mieszkanie w końcu kupiłam ja smile ). Ja nawet słowa "Murzyn" nie uważam za obraźliwe i go używam (a nie dalej jak wczoraj ojciec opowiadał mi o facecie, który dostał pięścią w twarz od Murzyna właśnie, bo jego dziecko na widok czarnoskórego zaczęło recytować "Muzynek Bambo w Aflyce mieska...").

            No i teraz pytanie: jest moja sąsiadka rasistką czy nie?...
            • triss_merigold6 Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 12:07
              Płynna. Czarnoskóry protestant w charakterze zięcia (lub czarnoskóra protestantka w charakterze synowej) nie byłby dla mnie problemem. Arab muzułmanin - tak i zrobiłabym co w mojej mocy, żeby do takiego związku nie dopuścić, bo niespecjalnie wierzę w oświecony, tolerancyjny i nieinwazyjny islam. Czarny sąsiad - no problem. Sąsiedzi Cyganie - cholerny problem. Multi kulti - jeszcze większy problem.
              • iwoniaw Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 13:05
                Ale sąsiedzi Cyganie tak a priori? Nie ukrywam, że w miejscu zamieszkania cenię sobie - i oczekuję, że będę mieć w stopniu przynajmniej podstawowym - święty spokój, względną ciszę i czystość. Zarzygana klatka schodowa, wizyty policji trzy razy na dobę i radosne ryki sprzętu audio drażniłyby mnie niezależnie od etnicznego pochodzenia sąsiada, który to generuje. W pewnych grupach społecznych a także etnicznych prawdopodobieństwo pewnych zachowań zdecydowanie wzrasta, ale mimo wszystko daleka jestem od popadania w przerażenie na sam widok dopiero wprowadzającej się z meblami cygańskiej/czarnoskórej/wietnamskiej/arabskiej/niemieckiej/rosyjskiej rodziny.
                • triss_merigold6 Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 13:17
                  A priori, bo mają jakieś gigantyczne rodziny przemieszczające się swobodnie i gromadnie + śmiecą makabrycznie. Azjaci mi nie przeszkadzają kompletnie - zachowują czystość, ciężko pracują, nie korzystają z zasiłków, a dzieci b. szybko uczą się języka - najkrócej mówiąc, przyjmują normy otoczenia.
                  • verdana Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 14:03
                    Dwukrotnie na wakacjach mieszkałam na kwaterach u Romó. Życzyłabym sobie takich kwater u Polaków.
                  • pavvka Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 14:38
                    triss_merigold6 napisała:

                    > A priori, bo mają jakieś gigantyczne rodziny przemieszczające się swobodnie i g
                    > romadnie + śmiecą makabrycznie.

                    Stereotypy mają to do siebie, że statystycznie mogą być prawdziwe, ale nie wolno ich uogólniać na każdego członka grupy. Czy naprawdę chcesz powiedzieć, że gdyby w nowym apartamentowcu w mieszkaniu obok Ciebie zamieszkała para Romów - dajmy na to, wykładowca akademicki i prawniczka, z dwójką dzieci, to miałabyś z tym problem?
          • seidhee Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 18:44
            > A przyznawanie się, że istnieją nieakceptowalne różnice kulturowe i religijne t
            > o też rasizm?

            Mówimy o rasie, a nie kulturze czy religii.
            Nie każdy Arab jest muzułmaninem i nie każdy Azjata jest schludny i porządny.
          • croyance Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 01.06.12, 14:57
            Ale nieakceptowanie roznic religijnych i kulturowych to nie to samo, co odrzucanie kogos, bo ma inny kolor skory.
        • iwoniaw Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 10:57
          No ale pokaż mi kraj, w którym nie funkcjonują w ogóle głupie/rasistowskie kawały - to wszak jeszcze nie oznacza, że przeciętnego obywatela tamże można nazwać rasistą.
          Przykład z brakiem akceptacji zięcia zaś zastanawia mnie, czy w ogóle ktoś jest w takim razie otwarty i nieuprzedzony - ja potrafię zrozumieć, że ktoś ma obawy co do przyszłości dziecka w związku z kimś o innych korzeniach kulturowych, a tym bardziej światopoglądzie i religii i naprawdę to, czy wspomniany protestant/muzułmanin/buddysta jest czarny, biały czy w paski jest tu kwestią trzeciorzędną. Zgadzam się z tym, co ktoś napisał wyżej - jeśli Polak np. w takim Londynie nie chce mieszkać w "czarnej" dzielnicy to naprawdę więcej wspólnego ma to z niechęcią do zarobienia nożem pod żebro (czego prawdopodobieństwo tamże jest znacznie większe niż gdzie indziej wedle gołych statystyk policyjnych) niż z ilością pigmentu w skórze sąsiada.
          • triss_merigold6 Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 11:02
            Ściślej rzecz biorąc, niewiele osób, które nie muszą ze względów ekonomicznych, chce mieszkać w gettach. Też bym nie chciała, podobnie jak nie chciałabym mieszkać w pobliżu ulic zdominowanych przez rodziny cygańskie - ze względu na ich lifestyle i wszechobecny syf.
            • seidhee Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 18:49
              A widziałaś takie ulice, czy po prostu masz taki obrazek w głowie?
              Mieszkałam w dzielnicy w Warszawie, gdzie kilka rodzin cygańskich mieszkało, spotykaliśmy się w autobusie czy sklepie, żadnych problemów z nimi - jako sąsiadami - nie miałam.
              Za to polski, słowiański, zamożny sąsiad regularnie zaśmiecał pustą parcelę przed naszym domem i zasmradzał okolicę czarnym, cuchnącym dymem z komina.
              • triss_merigold6 Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 19:36
                Widziałam na warszawskiej Pradze i na Słowacji - Lewoczę i okolice Popradu. Dziękuję, nie reflektuję.
                • verdana Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 30.05.12, 19:38
                  Ale niem pytamy, czy chcesz zamieszkać w okolicach Lweoczy. Tyllko, czy gdyby do sasiedniego mieszkania wprowadzili sie Romowie z dwojgiem dzieci, to uznałabyś to za klęskę.
                  • pavvka Re: U przeciętnych Kowalskich? Raczej nie. 31.05.12, 10:01
                    verdana napisała:

                    > Ale niem pytamy, czy chcesz zamieszkać w okolicach Lweoczy. Tyllko, czy gdyby d
                    > o sasiedniego mieszkania wprowadzili sie Romowie z dwojgiem dzieci, to uznałaby
                    > ś to za klęskę.

                    Otóż to. Bo w otoczeniu skrajnej biedy połączonej z patologią raczej nikt nie chciałby mieszkać, niezależnie od pochodzenia etnicznego sąsiadów. Mogę wskazać w Polsce wiele miejsc zamieszkanych przez 100% Polaków gdzie za żadne skarby bym nie chciał zamieszkać i podejrzewam, że Triss też nie.
    • nikadaw1 Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 12:52
      to było parę lat temu, i do dziś mi się wydaje, ze to był rasizm. otóż czytałam w GW recenzję filmu Dreamgirls - to musical o fikcyjnym czarnym zespole, który piął się po szczeblach kariery. akcja toczyła się w latach 60-70 i było sporo odniesień do ówczesnych wydarzeń w USA. i oczywiście skojarzenia z Dianą Ross, Motown itd. i w tej recenzji podsumowano, że musical taki sobie, bo dość zachowawczy, twórcy nie eksperymentowali ze środkami wyrazu itp. i tu uwaga. w przeciwieństwie do "białych musicali" (padł przykład Chicago). biali twórcy nauczyli się opowiadać w sposób interesujący, czarni jeszcze tego nie umieją.
    • kajaanna Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 13:52
      Wklejam link:

      www.antysemityzm.przy.pl/
    • marajka Re: Rasizm w Polsce 30.05.12, 14:10
      Bywa. Raz spotkałam się z powiedzeniem wprost: czarnych nie lubię, z ust człowieka niby na poziomie, ale wiem, że jak Murzyna na ulicy spotyka to nie będzie chamsko reagował.

      W moim rodzinnym mieście (małe miasto, tzw Polska B, czyli z definicji zagłębie antysemitów, rasistów i moherów) prowadzi sobie lokal czarnoskóry pan, o imieniu takim samym jak słynny terrorysta i żadnych aktów rasizmu nie widzę, a według tych, co sądzą, że Polska rasizmem stoi to lokal dawno powinien pójść z dymem, albo przynajmniej powinien świecić pustkami. A w lecie ciężko w ogródku miejsce znaleźć. Dla mnie to dowód, że nie jest tak źle jak niektórzy chcą widzieć.

      Przeciętny Kowalski może być uprzedzony, ostrożny w stosunku do innych, bo ich nie zna. Córka co "za czarnego" wyszła też moża początkowo wywołać wstrząs, ale większość ludzi się z tym oswoi.

      Ciężko mi się wypowiadać, bo nie spotkałam się nigdy z rasizmem, takim wprost, oprócz tego, co napisałam na początku. Znam kilku Niemców mieszkających w Polsce i nigdy się nie skarżyli na niechęć, mają znajomych Polaków, nikt na narodowość w dobie Erasmusów nie zwraca uwagi.

      Rasizm stadionowy to inna sprawa, w ogóle mamy problem ze stadionowym bandytyzmem. Gdzie indziej go nie ma, nie dlatego, że ludzie lepsi, tylko władza sprawniejsza.
      • croyance Re: Rasizm w Polsce 01.06.12, 15:00
        Znajoma mojej mamy, wydawaloby sie, wyksztalcona lekarka, podczas kontraktu w UK (gdzie istnieje nadreprezentacja Hindusow wsrod lekarzy): 'wszystko rozumiem, ale zeby taki bambus byl lekarzem, tak jak ja?'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka