ginny22
17.02.13, 19:54
Takie sytuacje jakoś osobiście mnie bolą. Z jednej strony - facet prowadził ważną fundację i zrobił sporo dobrego. Z drugiej strony - był niewątpliwie NGO-sowym celebrytą i chyba trochę za bardzo uwierzył we własną boskość.
Z trzeciej - no cóż, zwyczajnie kradł. Nie wierzę, że nie wiedział, że nie można. A teraz się łzawo tłumaczy, że od 20 lat nie miał urlopu i w ogóle jest pierwszy naiwny III RP.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13415167,Bizuteria__perfumy__ciuchy_i_wakacje__Luksusowe_zycie.html#BoxSlotII3img