verdana
01.11.14, 14:06
dzieckobezstopni.pl/stanowisko
Jestem za, a nawet przeciw.
Za, bo uważam stopnie, szczególnie w początku nauczania, za idiotyczne. Przeciw, bo ocena opisowa to nadal ocena. W dodatku o ile postawienie jedynki czy dwójki jest przykre, ale nie obraźliwe, to ocena opisowa wystawiona przez nieżyczliwego czy głupiego nauczyciela może naprawdę dziecko zdołować doszczętnie. Czym innym jest jedynka z pisania, a czym innym ocena, ze Jasio z pisaniem sobie nie radzi tak dobrze jak inne dzieci, że nie przykłada się do nauki, albo wręcz, że pozostaje w tyle za klasą czy jeszcze gorzej - jego osiągnięcia są za słabe w stosunku do wieku. Parokrotnie czytałam oceny opisowe, które nijak sie miały do umiejetności dziecka, a są znacznie lepiej zapamiętywane, niż stopnie. Kto pamięta, co dostał z klasówki w drugiej klasie? A "ocenę opisową" , negatywną, zapamiętać można na zawsze, choćby miała w założeniu pomóc w nauce.
Zwolennicy ocen opisowych typu "postaraj sie bardziej" czy "podciągnij sie z czytania" nie uwzględniają też drobiazgu, że dzieci błyskawicznie przekładają sobie to wszystko na oceny. Jeśli jest to masowe, to byc może, o zgrozo, dzieciom te oceny odpowiadają bardziej, niz opis.
Tak naprawdę należałoby w pierwszych klasach nie oceniać dzieci w ogóle. O problemach rozmawiać z rodzicami, albo z dziećmi, ale nie w formie ocen.