Dodaj do ulubionych

Bałkany - Albania 2005

IP: *.olsznet.ec.pl 10.10.05, 20:33
Planowany od dawna wyjazd (objazdówka po Bałkanach) udało nam się
zrealizować. Głównym celem wypadu była oczywiście Albania. To właśnie na
Forum naczytaliśmy się a zaraz po tym nabraliśmy olbrzymiej ochoty na
obejrzenie tego tajemniczego kraju. Plan wyprawy (przynajmniej ten wstępny)
zmuszeni byliśmy zbudować na istniejących połączeniach z Polski z jakimś
bałkańskim miastem. Padło na Sofię. Potem było już łatwiej. Przez Saloniki,
Kalambakę, Ioanninę i przejście graniczne w Kakaviji dotarliśmy do
upragnionego celu. Potwierdzają się wieści z dyskusji na Forum - celnicy
próbują wymusić opłatę 10 euro za wjazd do ich kraju. Należy im jednak
grzecznie przypomnieć o ustaleniach między krajami, że Polska jest zwolniona
z opłat i (przynajmniej tak było w naszym wypadku) problem z głowy. To co
było potem to można pisać godzinami.
W tym miejscu chcemy podziękować za pomoc w odnalezieniu albańskich
podstawowych zwrotów i słówek. Znajomość ich była bardzo przydatna czego
rezultaty zauważyliśmy tuż po przekroczeniu granicy. Pracownik filii banku w
którym wymienialiśmy pieniądze, gdy usłyszał nasze próby "konwersacji" po
albańsku postanowił wynagrodzić nasze starania darmowym transportem do
Gjirokastry. Podczas krótkiej podróży opowiadał nam na wszelkie sposoby (
mieszanina angielskiego, włoskiego, francuskiego, pismo obrazkowe i ostra
gestykulacja - często zdejmował obie ręce z kierownicy )o życiu w Albanii. Na
koniec zadeklarował chęć pomocy gdybyśmy mieli jakieś problemy z czymkolwiek
w Gjirokastrze.
Po tym udanym wstępie udało nam się zwiedzić: Gjirokastrę, Sarrande, Butrynt,
Durres, Tirane, Shkoder. Zwiedzając ten nadzwyczajny kraj korzystaliśmy tylko
i wyłącznie z lokalnej komunikacji (autobusy). Być może nie spędziliśmy w
Albanii tyle czasu co niektórzy z forumowiczów, ale bardzo chętnie podzielimy
się własnymi spostrzeżeniami i przeżyciami. Robiliśmy notatki co do cen,
połączeń itp.
Gorąco polecamy tamte kierunki. Są godne zwiedzenia. Tam jest naprawdę
bezpiecznie.
Będziemy zachwyceni jeśli ktoś będzie zainteresowany i chętny do dyskusji.
PS. Wracaliśmy z czarnogórskiego Baru przez Belgrad, Suboticę, Budapeszt w
którym wsiedliśmy do bezpośredniego pociągu "Batory" do W-wy.
Obserwuj wątek
    • josip_broz_tito Re: Bałkany - Albania 2005 12.10.05, 14:00
      a tanio tam jest? Ile kosztuje browar, obiad w knajpie czy paczka papierosów?
      • Gość: orzelek Re: Bałkany - Albania 2005 IP: *.olsznet.ec.pl 12.10.05, 22:40
        Czy tam jest tanio?- generalnie tak. Hotele dobrej klasy za 20 euro za pokój
        (dwójkę), przejazdy nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że bardzo tanie.
        Podróż z Sarande do Durres autobusem (7 godzin jazdy) to koszt 900 leków (100
        leków to 1 dolar).
        Piwo w sklepie w granicy 80- 100 leków, wino ich rodzimej produkcji 300 - 400
        leków ...., konserwa mięsna ( import z Grecji) 150-200 leków, pomidory 100
        leków. Nie potrafię jednak powiedzieć nic na temat cen jedzenia w knajpach czy
        papierosów - nie korzystam.
        Pozdrawiam.
        • peaka Re: Bałkany - Albania 2005 13.10.05, 10:54
          Orzełku, skoro chcecie się podzielić wrażeniami to wpadnijcie tu:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29338

          Do przedmówcy orzełka: paczka Marlboro w kiosku 150-170ALL, a jedzenie w
          knajpach kosztuje tyle, że za 500-1000 leków będą musieli Cię wynieść [o ile
          jesteś tzw. normalnej postury].
    • Gość: max Re: Bałkany - Albania 2005 IP: *.saint / 195.117.38.* 05.11.05, 08:27
      Czy możesz opisać po krótce swoją drogę do Albani.
      Przez jakie przejścia przejeżdżaliście ,może macie adresy sprawdzonych
      kwater ,hoteli.Jak wyglądała sprawa podróży do Bułgari ,Grecji, i do Albani.
      Jakie mniej więcej koszta i jak długo przebywaliście poza krajem .
      Serdecznr dzięki i pozdrawiam.
      • Gość: orzelek Re: Bałkany - Albania 2005 IP: *.olsznet.ec.pl 06.11.05, 11:06
        Witam:
        Wyjazd zaplanowaliśmy na 2 tygodnie (ze względu na ograniczenie terminem
        urlopu). Celowo wybraliśmy okres poza sezonem - liczyliśmy na niższe ceny w
        hotelach i brak tłumów podczas podróżowania. Trasę przejazdu podzieliliśmy na
        kilka etapów: Sofia (2 noclegi), Grecja (2 noclegi), główny punkt- Albania,
        powrót przez Czarnogórę, Belgrad i Budapeszt.
        Z Polski znależliśmy tylko jednego przewoźnika, który jechał do Sofii -
        Transport Orbis z bułgarską obsługą. Bilet w jedną stronę /osobę to 300 zł. W
        Sofii nie możemy polecić hotelu w którym spaliśmy. Chyba, że ze względu na cenę
        (w przeliczeniu jest to 70zł. za pokój 2 osobowy). W poszukiwaniu miejsc
        hotelowych można najpierw udać się na dworzec - 31Euro za pokój 2 osobowy, w
        następnej kolejności proponuję ulicę Maria-Luisa (główna odchodząca od dworca)-
        obsiana hotelami(ceny podobne jak na dworcu).
        Do Grecji dotarliśmy pociągiem prosto z Sofii do Salonik o godz.7.00, czas
        przejazdu 5.50h (bilet II kl. 122zł za 2 osoby)- komfortowe warunki. Przejście
        graniczne z Grecją (Promachon)- szybko i sprawnie. Sofia dysponuje dużą ilościa
        połączeń z Grecją(Saloniki) - zwłaszcza autobusowych -cena biletu 30% drożej od
        pociągu.
        W Salonikach w informacji na dworcu pokierowali nas do tanich hoteli (jakieś 7-
        10 minut spacerkiem). Hotel ARGO - 25 euro za pokój 2 os.z łazienką i TV.
        Za 8.50 Euro/osobę dojechaliśmy pociągiem do Kalampaki (Meteory).
        Dalej autobusem do Ioanniny 9Euro za osobę (nocleg 20Euro - hotel Paris, 3
        minuty od dworca, duży wybóry miejsc noclegowych tej klasy).
        Połączenie Ioannina z przejściem granicznym z Albanią - Kakavija - 4.40 Euro za
        osobę - autobus. Wyjazd z dworca średnio co 1.5 godz ( 7.00, 8.30, 10.00 ).
        Przejście graniczne w Kakaviji - uwaga na opłaty 10 Euro pobierane bezprawnie
        przez celników. Poza tym obsługa sprawna i miła.
        Do Albanii dotarliśmy szóstego dnia podróży. Zapewne można zrobić to o wiele
        sprawniej - my celowo zatrzymywaliśmy się w wyżej wymienionych miejscach -
        zwiedzanko.
        W sezonie otwarte( bez wiz) było przejście graniczne z Macedonią- znacznie
        skraca podróż.
        Przymierzaliśmy się również do przejazdu przez Włochy. Połączenia autobusowe do
        Bari (w promocji bilet kosztował 160 zł -biuro Eurolines, tak normalnie to
        około 300zł), z Bari do Durres promem za około 50 Euro/osobę. Czas podróży do
        Albani wynosi wtedy około 2 doby.
        Wracając do naszej wyprawy - z granicy zabrał nas pracownik banku Alfa
        (mieliśmy dużo szczęścia). Tłum naciągaczy taksówkowych- cena transportu z
        granicy do najbliższej Gjirokaster rośnie 10 krotnie. Są połączenia autobusowe
        za około 150 leków (100 leków -1 dolar). Proponujemy skierować się do banku
        Alfa- pracownik mówi po angielsku i chętnie udziela wskazówek- proponuję
        nauczyć się kilku ważnych zwrotów grzecznościowych po albańsku.
        Założyliśmy bazę wypadową w Sarrande - dobry punkt wypadowy. Hotel za 20 euro -
        z pełnym wyposażeniem. Wybór miejsc w hotelach b. duży. Należy skierować się z
        dworca w stronę morza. Wzdłuż linii brzegowej można bez problemu znaleźć dobry
        hotel. Kilka razy dziennie (poranne godziny) odjeżdzają autobusy do Tirany -
        900leków.
        Drugą bazą wypadową było Durres. Względem Sarrande to już metropolia, same
        hotele i znacznie większy wybór sklepów. Olbrzymia ilość połączeń z Tiraną (100
        leków). W Durres są dwa dworce. Jeden na starym mieście-blisko portu, drugi na
        przedmieściach. Krótsza droga do Tirany to z dworca znajdujacego się przy
        porcie a autobusy zatrzymują się blisko centrum Tirany (korzystne rozwiązanie).
        Z Tirany łatwo jest się dostać do Kruji i do Shkodry.
        Przejścia graniczne z Czarnogórą - my przechodziliśmy w Muriquan (14 km od
        Shkodry). Można tam się dostać busikiem - kursują, ale dość rzadko. Połączenie
        Shkodra - Ulcinj o 9.00 i o 15.00.
        My dotarliśmy z Ulcinj do Baru piękną trasą widokową i tunelami za 2 euro/os.
        Nocleg w Barze za 30 Euro w hotelu "Sidro" - uwaga w Barze są tylko 2 hotele,
        ten nasz był tańszy, bo 2**. Bar- Belgrad - pociąg - miejsce w wagonie
        sypialnym kosztuje 20Euro/os. Podróż długa, ale dość przyjemna i można sie
        wyspać.W Belgradzie byliśmy o 7.30, szybka przesiadka do autobusu do Suboticy,
        potem przejście graniczne z Węgrami w miejscowości Tompa. Wspierał nas tutaj
        Boliwijczyk - stały mieszkaniec Węgier. Podróż przez Węgry należała do najmniej
        przyjemnych - fatalne połączenia, obsługa na dworcach w małych miasteczkach
        niemiła. Natomiast w Budapeszcie było już dobrze. Nocleg znaleziony dzięki
        informacji dworcowej znajdował się ok. 500m. od Keleti. Cena 32 Euro - za całe
        mieszkanie w kamienicy. Pociągiem "Batory" dotarliśmy do Warszawy za około 300
        zł na os.
        Podsumowując- wyjechaliśmy w niedzielę 25.09 a powróciliśmy 08.10.2005 sobota.
        Koszt wyjazdu to około 4 tyś na dwie osoby gdzie 25% to cena noclegów, 50% to
        wszelki transport, reszta to jedzenie plus "napoje".
        Chętnie odpowiem na kolejne pytania - zatem czekam na posty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka