IP: 195.20.110.* 23.06.03, 14:25
Moim marzeniem jest pojechać do Prowansji i w ogóle na południe Francji. Czy
ktoś ma jakieś ciekawe linki w tym temacie, wątki na forum lub swoje
wspomnienia, rady, przeżycia z podróży w te rejony ? Będę wdzięczna za
podzielenie się ze mną informacjami, także o organizacji podróży (lepiej
samochodem czy samolotem, wycieczka zorganizowana czy wyjazd samodzielny ?).
A może jakieś ciekawe książki o Prowansji ?
Pozdrowienia
Sara
Obserwuj wątek
    • Gość: Fredzio Re: Prowansja 1997 IP: *.bmj.net.pl 23.06.03, 16:21
      Marzenia trzeba realizować! Ale ilość zadanych pytań uniemożliwia precyzyjną
      odpowiedź: ale: jeśli pojedziesz samochodem, co gorąco polecam , to zobaczysz
      wszystko, co będziesz chciała i co warto zobaczyć. Ja proponowałbym jechać
      (ale skąd ?) przez Niemcy (można ciurkiem w jeden dzień) do Mulhouse (po
      ludzku: Miluza), tam nocleg (np. w jednym z 4 hoteli Formule 1, najlepiej
      Centre) potem przez Lyon (koniecznie zwiedzić, od biedy jeden dzień
      wystarczy), a potem założyć bazę np. w Orange (hotel F 1 tutaj w samym
      mieście) i stąd objeżdżać resztę.
      A przykładowy fragment wrażeń poniżej (1997):
      ” Rano do Vienne, starego miasta nad zbiegiem Rodanu i Gere. Znów to co zwykle
      zachwyca: wąskie, stare wymuskane uliczki, ze sklepami i licznymi
      restauracjami, wystawiającymi stoliki na ulice, duży ruch pieszy i
      samochodowy. Katedra św. Marcina, wielka, trzynawowa, bez transeptu,
      podziwiamy witraże z XIII w. Dalej rzymski teatr częściowo zrekonstruowany i w
      dalszej rekonstrukcji, także rzymska świątynia Apollina(?) i resztki świątyni
      Sybilli. Idziemy do kościoła św. Piotra z V wieku, jednej z najstarszych we
      Francji katedr romańskich, wnętrze surowe, strop oparty na kwadratowych
      prostych słupach bez ozdób, wewnątrz muzeum-lapidarium, także z fragmentami
      mozaik. Przechodzimy przez most, w cieniu jednej z jego arkad rozłożył się na
      kartonowych płachtach klasyczny kloszard z psem, butelką wina i kilkoma
      plastykowymi torbami, najwyraźniej zadowolony ze swej sytuacji i nie mający
      zamiaru żebrać. Gdy wracamy, okazuje się, że życie kloszarda też narzuca pewne
      trudy - musiał zdobyć się na wysiłek, aby z psem, butelką i ruchomościami
      przenieść swoje kartonowe łoże za przesuwającym się cieniem. Dalej droga
      brzegiem Rodanu, tu ogromnego i leniwego, bardzo malownicza i widokowa. W
      mijanych miasteczkach wąziutkie, dwuokienne domy, wszystkie opatrzone w
      okiennice i żaluzje,... przypominają mi Włochy, co jest zapewne nieco dziwne,
      jako że dopiero tam jadę, ale ponieważ ma to być wspominanie wrażeń, więc
      tak to odbierałem. Szczególnie zachwycają mnie pastelowe kolory elewacji w
      różnych odcieniach czerwieni. Zza grzbietów coraz wyższych pagórków wychylają
      się kumulusy, jak wielkie głowy siwych olbrzymów, czasem brzegi Rodanu stają
      się strome, aż do wapiennych urwisk- chyba cała Francja zrobiona jest wapnia.
      Przekraczamy rz. Drôme, po drugiej stronie widać kamieniołomy i olbrzymie
      instalacje przemysłowe, jakieś aerodynamiczne kotły - wieże, chyba to
      elektrownia jądrowa, a może coś innego, bo nie widać linii przesyłowych.
      Zatrzymujemy się w Montélimar, zachęceni opisanymi w przewodniku wytwórniami
      nugatów. Okazuje się, że nie tylko nugaty (kupujemy niewielki wybór w
      pierwszej cukierni, gdzie na nasz widok z za lady wybiega ekspedientka z tacą
      próbek), ale całe miasteczko jest sympatyczne, jak zwykle we Francji. Wąskie,
      stare uliczki, liczne bogate sklepy, w tym rzeczywiście mnóstwo sklepów i
      cukierni z nugatami, restauracji i kawiarni.”Itd. Jedź koniecznie!
      • kvik Re: Prowansja 2003 23.06.03, 22:47
        tylko samochodem
        proponuje hotele typu etape, sa deczko drozsze niz formula 1 ale pokoje z
        lazienka, kosztuja okolo 30-35 euro na trzy osoby
        na wstepie proponuje trase napoleonska og grenoble do cannes przez sisteron,
        grand canion, grasse
        na ta trase potrzebne jest kilka dni, na grand canion musi byc caly dzien i
        najlepiej zaczac ja od strony wschodniej tzn. od castellane tak aby wjechac do
        canionu majac cala jego wspanialosc przed oczami a czasami niemalze pod koloami
        po zakonczeniu objazdu strona wschodnia, zaraz po przejechaniu mostu nad
        jeziorem skrecic na parking, tam mozna wynajac wodny rower i zrobic sobie
        wycieczke do canionu droga wodna, wrazenia niesamowite, niemalze strach
        przeplata sie z podziwem zapierajacym dech w piersiach, pracudownie szmaragdowa
        woda w rzece verdon i sciany skalne wpadajace do wody o wysokosci do kilkust
        metrow a jesli ma sie szczesie mozna zobaczyc wariatow skaczacych do jeziora-
        rzeki z pionowych skal - zbronione ale skacza
        to cudo przyrody trzeba koniecznie zobaczyc, to niemalze obowiazek milosnikow
        przyrody i turystyki
        • Gość: Fredzio Re: Prowansja 2003 IP: *.bmj.net.pl 24.06.03, 10:37
          I koniecznie zobaczyć Pont du Gard i Mt.Ventoux i jezscze wiele innych
    • Gość: Sara Re: Prowansja IP: 195.20.110.* 25.06.03, 16:24
      Dziękuję bardzo za informacje. Na pewno tam pojadę. Prosze o jeszcze...
      • Gość: Barni Re: Prowansja IP: 212.14.15.* 25.06.03, 19:36
        Gość portalu: Sara napisał(a):

        > Dziękuję bardzo za informacje. Na pewno tam pojadę. Prosze o jeszcze...
        Juz troche tego bylo :)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=3609311
        i tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=5462692
        Jezeli jeszcze moge w czyms pomóc to zapraszam





        • Gość: Tomek Re: Prowansja IP: *.net.pl 27.06.03, 19:15
          Ja planuje pod koniec sierpnia jechać do Francji wiec tez
          chetnie zwiedze prowansje,zresztą to chyba jeden z
          anjciekawszych regionwo we Francji.Jade oczywiscie
          pociagiem--->gtdweb.republika.pl/
          • kvik Re: Prowansja 28.06.03, 09:03
            tak napewno bardzo ciekawy na rowni ze wszystkimi innymi regionami
    • Gość: tintin Re: Prowansja IP: *.itpp.pl 30.06.03, 03:15
      > A może jakieś ciekawe książki o Prowansji ?

      Rok w Prowansji, Jeszcze raz Prowansja Petera mayle'a. wyd Prószyński.
      Koniecznie.
    • Gość: roman.g Re: Prowansja IP: 217.8.186.* 10.07.03, 16:55
      Byłem w Prowansji już trzy razy. Dwa razy z żoną i raz z przyjaciółmi. Zawsze
      jak jadę na południe muszę tam wstąpic. Nie wiem skąd jesteś. Przez Niemcy
      jedziemy jeden dzień, aż do Bensoncon. Tam nocujemy w hotelu Premiere Classe.
      Najlepsza z tanich sieci hotelowych 29-33 EUR za pokój. Kolejny hotel to juz w
      Prowansji.
      Powtórze za Fredziem - koniecznie Orange, ale Premiere Claase. Różnica w
      hotelach nieznacznie w cenie ale kabina łazienkowa jest w pokoju. W Formule
      wspólna na korytarzu.
      Kolejnym miejscem to Avignon. Trzeba być pod mostem jak w piosence. Piekne
      miasto.
      Z Avignon proponuję do prawdziwej Prowancji czyli w część Prowansji zwanej
      Luberon. Tam koniecznie trzeba zwiedzić Apt, Bonieux, Rousilion i górę, na
      która wspinają się co roku kolarze Tour de France czyli Mont Ventoux. Na sam
      szczyt dojeżdża się samochodem.
      Ale na temat prowansi mozna pisać i mówić godzinami.
      Bardzo uprzejmi ludzie, wysmienite jedzenie.
      Odnosnie jedzenia:
      Francuzi jedza obiady w porze 12-14 i zawsze w restauracji lub barze hotelowym.
      Nie wolno jeść w barach przy autostradach, poza sałatkami reszta nie bardzo, a
      poza tym drogie, tak samo jak paliwo do samochodu. Lepiej zjechać i za 10 EUR
      zjeść w małej miejscowości obiad trzy daniowy wg menu.Jest o połowę tańszy niż
      z karty. Ale, żeby zjeść coś z menu to należy byc w lokalu najpóźniej do 13
      tej. Przystawki nie raz są tak obfite, że moga zastapić cały obiad, następnie
      jest drugie danie (zup nie jedzą), potem deser w postaci ciasta lub lodów, albo
      fromage. Zdarza się, że do obiadu podają dzbanuszek wina. Trzeba prosić
      regionalne. Kawę niestety płacimy osobno. Ale dziwią się, że nie pije się po
      obiedzie kawy. Herbaty nie uznają, ale podają.Najsmaczniejsze są obiady w tych
      restauracyjkach czy barach gdzie stoi już kilka samochodów lokalnych osobowych
      czy ciężarowych. Można we wszystkich prawie restauracjcach płacic kartą
      najczęściej bleu czyli niebieską, czyli visa.
      Jeżeli w małej miejscowości jest hotel to proponuję zanocować, gdyż podane
      przez Fredzia i mnie hotele są tylko przy autostardach a w Prowancji jeszcze
      tylko w Nicei i chyba w Grasse.
      No nie mogę wszystkiego opisywać bo nie skończę do jutra. My we Prowansji
      bedziemy 26-29.sierpnia tego roku.W Remy de Provance. Koniecznie tam zjedźcie i
      zobaczcie również Glanum, odjopane miasto z mułu Rodanu pamietające jeszcze
      grków o rzymian.
      Starczy. Wychodzę.
      Pozdrawiam
    • Gość: karolina Re: Prowansja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 00:20
      Polecam stronę www.sncf.com (koleje francuskie). Udało mi się zarezerwować
      bilet na TGV z Paryża do Avinionu za 50Eur/ osoba (w obie strony). Ważne, aby
      wyjeżdżać od wtorku do czwartku i tak samo wracać (ceny weekendowe są jednak
      znacznie droższe, do 170 Eur). Do Paryża leciałam promocją LOTu, bilet ok. 900
      zł. Takie promocje są jednak dostępe zazwyczaj tylko poza sezonem. Dalej, w
      małych miasteczkach w Prowansji nie ma zazwyczaj komunikacji miejskiej, albo
      jeżdzi np. 1 autobus dziennie o 7:00 rano:) Dlatego trzeba wypożyczyć samochód
      albo najlepiej przyjechać własnym.
      • kvik Re: Prowansja 16.07.03, 11:30
        chyba francuzi jedza obiad miedzy 19 - 22
        a miedzy 12-14 jada sie chyba drugie sniadanie
        czy sie myle ?

        w poludnie chyba nigdzie w zachodniej europie obiadu sie nie jada
        • Gość: roman.g Re: Prowansja IP: 217.8.186.* 16.07.03, 16:59
          kvik napisała:

          > chyba francuzi jedza obiad miedzy 19 - 22
          > a miedzy 12-14 jada sie chyba drugie sniadanie
          > czy sie myle ?
          >
          > w poludnie chyba nigdzie w zachodniej europie obiadu sie nie jada

          Mylisz się. Oni w pracy mają specjalną przerwę na obiad 2 godziny. I to
          obojętne czy w Normandii czy w Prowansji. Naprzykład w Lille na ich poczcie na
          drugim pietrze jest stołówka na 200 osób gdzie możesz zjeść obiad trzy daniowy
          za 10 EURo.
          Sniadają rano przed wyjściem do pracy, najczęściej jest to kakao, kawa i
          rogalik lub kanapka. Pracują od 8.oo lub 9.oo do 17 lub 19 tej.
          Niemcy próbuja też wprowadzić taki system. W Polsce już w niektórych firmach
          pracodawcy wprowadzaja przerwe tzw obiadową do 1 godziny.
    • Gość: roman.g Re: Prowansja IP: 217.8.186.* 16.07.03, 17:01
      Gość portalu: Sara napisał(a):

      > Moim marzeniem jest pojechać do Prowansji i w ogóle na południe Francji. Czy
      > ktoś ma jakieś ciekawe linki w tym temacie, wątki na forum lub swoje
      > wspomnienia, rady, przeżycia z podróży w te rejony ? Będę wdzięczna za
      > podzielenie się ze mną informacjami, także o organizacji podróży (lepiej
      > samochodem czy samolotem, wycieczka zorganizowana czy wyjazd samodzielny ?).
      > A może jakieś ciekawe książki o Prowansji ?
      > Pozdrowienia
      > Sara

      Zaglądasz na tę stronę, czy coś Ci dały nasze uwagi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka