Dodaj do ulubionych

Czy warto czekać na last minute ?

IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 13:06
Proszę o poradę. Do tej pory wakacje spędzaliśmy najczęściej jeżdżąc samochodem do Chorwacji lub Francji (kwatery prywatne, kempingi, wynajmowane domki). Chcielibyśmy w tym roku spróbować wyjazdu do hotelu nad morzem w Grecji (może w Turcji lub Hiszpanii, jest to dość obojętne) Mamy prawie dwa miesiące wakacji (nauczycielstwo polskie). Czy warto czekać na oferty last minute, jakie macie z tym doświadczenia, jakie biura polecacie ? Chcielibyśmy zmieścić się na 2 tygodnie w około 8 tys. za 2 dorosłych + dwunastoletni chłopak .
Obserwuj wątek
    • Gość: kasika Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 14:00
      Lipiec i sierpień wiadomo że jest bardzo "oblegany". Jeśli jest wam obojętnie gdzie, jaki hotel i bez znaczenia z jakiego lotniska to napewno coś się znajdzie.

      Sporo tego było tu

    • kudlata13 Re: Czy warto czekać na last minute ? 24.02.10, 19:19
      oblegane kierunki takie jak Turcja są wcześnie wykupywane natomiast jak sie
      dowiadywałam droższe oferty np. Majorka są korzystniejsze w lastach-ogólnie jest
      pewne ryzyko bo teraz coraz więcej ludzi wcześniej rezerwuje korzystając z
      różnych zniżek. Jeżeli nie zależy ci na konkretnym celu podróży to warto czekać
      na last minute wtedy możesz spróbować nawet w tych droższych biurach jak Neckermann
      • Gość: Ave na pewno nie wlipcu czy sierpniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 19:56
        Chyba ze Hotele 5* i z Niemiec, wiadomo ze schodzą mniej niz
        popularne 4*
        Najlepiej mozna upolowac last np
        po swietach,po majówce , wtedy za grosze mozna pojechac bo nie ma
        takiego popytu.
        • Gość: barbapapa Re: na pewno nie wlipcu czy sierpniu IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 20:54
          A czy ktoś może napisać o własnych doświadczeniach z last minute w lipcu (sierpniu), jakie ceny, ile mogliście konkretnie zaoszczędzić, czy byliście zadowoleni z hotelu ?
          Polecielibyśmy z Katowic lub Wrocławia (ewentualnie Kraków).
          • voyager747 Re: na pewno nie wlipcu czy sierpniu 24.02.10, 21:27
            Ja byłem tylko raz w sierpniu,w Turcji. To był wyjazd z GTI, płaciliśmy ponad
            2000 za tydzień, za hotel 5 *. Kupowałem ok. tydzień przed wyjazdem, ale to było
            okropnie dawno ( 2002).
            Zawsze kupuję lasty w czerwcu, albo wrześniu. Czasami też zimą i zawsze było ok.
            • Gość: kasik Re: na pewno nie wlipcu czy sierpniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 21:40
              W zeszłym roku nie było za ciekawie. W czerwcu leciałam na Zante, wczasy wykupiłam w styczniu, na lasta ten sam hotel o 200 zł drożej!
              Wszystko zależy od kursu walut.

              A może poszukacie coś na first, teraz jeszcze trwają promocje.
              • voyager747 Re: na pewno nie wlipcu czy sierpniu 24.02.10, 21:46
                W zeszłym roku w czerwcu lataliśmy do Side. Kupowaliśmy z 10 dni przed wylotem,
                a potem jeszcze obniżyli ceny. W samolocie było sporo wolnych miejsc. Dużo
                trudniej było coś sensownego znaleźć we wrześniu.
              • Gość: barbapapa Re: na pewno nie wlipcu czy sierpniu IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 21:57
                Kupowanie na last minute wydaje się mieć dla nas zaletę tego typu, że w razie problemów w rodzinie (choruje nam ojciec i babcia przekroczyła 80) łatwiej z wyjazdu w tym czy innym tygodniu zrezygnować i odłożyć wyjazd z początku lipca, n.p. na sierpień.
                • voyager747 Re: na pewno nie wlipcu czy sierpniu 24.02.10, 22:13
                  końcówka czerwca jest idealna, tak latamy od 1999 roku. Wszędzie jest dobra
                  pogoda, a tłumów jeszcze nie ma. Hiszpania, Grecja, Turcja, Tunezja, Sycylia itp.
      • Gość: krzycho Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: 109.110.193.* 25.02.10, 12:43
        neckermann reisen - tam sa ceny i mozna przez polskiego neckermana
        bedziecie mieli moznosc poznac ceny na majorke ,turcje , egipt czy
        teneryfe - my bylismy 4 lata temu na majorce miejscowosc el arenal -
        hotel bahamas - HB - my jestesmy w fazie negocjacji teneryfa costa
        adeje - hotel pargue de sol - termin ok 9 sierpien wylot tegel
    • Gość: scenic Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 00:58
      Zasada jest prosta - kto ma kasę ten rządzi.
      Trzymać ja jak najdłużej nie dać się omamić jakimiś "firstami".
      Chcą na nie złowić jak najwiekszą liczbę ludzi bo kryzys dopiero
      uderzy w tym roku.Jak ich przyciśnie to dopiero będą lasty...
      Po co płacić za "niezmienośc ceny" (to jest fajne bo można zapłacić
      za to żeby n cena nie zmalała - komiczne) i ubezpieczenie od
      rezygnacji - kaska leży na lokacie i zarabia - ale na Was a nie BP.
      • tacomabelle Re: Czy warto czekać na last minute ? 25.02.10, 10:16
        Nie do końca. W szczycie sezonu od kilku lat cięzko jest upolować w
        last minute te najatrakcyjniejsze hotele i oferty. Jak ktoś wyżej
        napisał, jesli się nie ma szczegolnych wymagań, zawsze coś sie
        znajdzie. Zresztą firsty, przynajmniej w Polsce są z reguły
        korzystniejsze cenowo od lastów.

        Co do ubezpieczenia i kasy na koncie, ja wykupuję ubezpieczenie od
        rezygnacji na włąsna rekę. Taniej i lepszy zakres niż to przez
        oferowane przez bp - jakby co dosaje zwroc calej wpłaconej kasy, a
        nie propocjonalnie do terminy wylotu. Co do kasy na lokacie, w
        firście wystarczy wpłacić 20-25 zaliczki aby "zaklepać" rezerwację,
        reszta miesiąc przed wyjazdem - z 2 tys. zaliczki mialabym przez pól
        roku faktycznie straszne odsetki.
        • Gość: scenic Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 11:58
          Cięzko coś upolować? W krzyzysie? Błagam - mnie i moim znajomym się
          jakoś udaje.

          No to może być np 40-50zł tych odsetek - na ulicy nie leży.
          Poza tym jak się nie podpisuje umowy to NIE TRZEBA kupować żadnego
          ubezpieczenia od kosztów rezygnacji. Ile zaoszczędzamy 100-200zł?
          Kolejny "+" to brak ryzyka, że ktoś Ci zaproponuje dopłacenie np
          2500zł do ceny wycieczki na 3 tygodnie przed imprezą. A jak nie masz
          tej kasy to co? Użeranie sie o zwrot i szukanie na gwałt czegoś
          innego?
          Podpisanie umowy to zaciągnięcie zobowiązania - od tego momoentu
          jesteś złowiony i czekasz co sie wydarzy.
          Królem jest ten kto trzyma kasę. Firsty to łowy a klient jest
          zwierzyną. Lasty to łowy w których to klient łowi.
          Wolę być łowczym niż zwierzyną...
          Tyle w temacie.
          • tacomabelle Re: Czy warto czekać na last minute ? 25.02.10, 12:38
            Jakim kryzysie? W zeszłym roku padł rekord wyjazdów.

            40-50 zl odsetek od 2000 za pół roku? Daj namiary na bank, pędzę
            założyć tam lokatę.

            Dopłacanie do wycieczki? Z reguły firsty mają gwarancje
            niezmienności ceny. Nie wiedzialeś o tym?

            Ubezpieczenie oczywiście kupuję dobrowolnie. Przy wyjeździe
            rodzinnym sie sprawdza, a sama doświdczyłam potrzeby tego tego parę
            lat temu kiedy dziecko tydzień przed wyjazdem zlapało ostre
            zapalenie ucha, na szczeście były to apartamenty organizowane przez
            nas i udalo się dzieki dobrej woli wlaściciela przesunąc pobyt o
            kilka dni. Na te 200-300 zl mnie stac i uważam, że to dobrze wydana
            kasa.

            Oczywiście, co kto lubi. Ja to z dwójką dzieci, wole jechac na pewne
            miejsce niż szukać tydzień wcześniej co podleci.
            • Gość: scenic Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 16:00
              Właśnie dlatego padł rekord wyjazdów, że jest kryzys - poschodzili z
              cen to i był ruch.

              Policz sobie ile przynosi za rok lokata 2000zł na 5% i podziel na
              pół.

              Rozumiem,że gwarancje niezmienności ceny ma się za darmo i nie jej
              koszt nie zostąl doliczony do ceny wyjazdu. A podobno BP to nie
              instytucje charytatywne - a tu się okazuje że jednak tak!
              To,że za coś nie płacimy bezpośrednio nie znaczy, że nie płacimy
              wcale. Tak myśląc to to mało kto płaci VAT - firmy tylko klient w
              sklepie nie.

              Nie mniej jednak - sama widzisz 2-300 stówy w plecy na "firscie" to
              minmum.
              • tacomabelle Re: Czy warto czekać na last minute ? 25.02.10, 18:44
                Nie powiedziałabym, ponieważ nigdy ten sam hotel w laście nie był
                tańszy, a sprawdzałam z czystej ciekawości. Na dwa wykupione do tej
                pory firsty zyskałam w stosunku do ceny katalogowej raz ok. 1000 zl
                per osoba w Sunrise na Rodos a drugi ok. 1200 zł per osoba w Oludeniz
                Resort w Turcji. Zresztą nawet nie wiem ile zyskałam w stosunku do
                lasta, bo w ofercie last minute miejsc w tych hotelach po prostu nie
                było, rozeszły się znacznie wcześniej. Nie tylko w danym biurze, ale
                i w innych, które ten hotel też miały w ofercie.

                Dalej twierdzisz, że byłam "w plecy"?
                • Gość: scenic Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 19:54
                  Kasa wydana na ubezpieczenie - realna. Zysk - może był a może go nie
                  było - sama piszesz, że nie wiesz. Kwestia jak bardzo się wierzy
                  w "ceny katalogowe" i upusty od nich.
                  • tacomabelle Re: Czy warto czekać na last minute ? 25.02.10, 21:44
                    Zysk był, bo ostatnie miejsca w tych hotelach zostało miesiąc
                    wcześniej wykupione. A upusty były faktyczne, bo na bieżąco
                    śledziłam potem ceny tych hoteli.

                    Powtarzam, jadąc z mężem dwójką dzieci, nie bawi nas szukanie czegoś
                    fajnego kilka dni wcześniej, bo z reguły tego czegoś się nie
                    znajdzie, a na łut szcześcia jakoś nie chcę liczyć.
            • Gość: irekk Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.10, 17:14
              lokaty.open.pl
              z 2000 PLN 57.46 odsetek za 6 miesięcy
              • Gość: scenic Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.10, 18:41
                No i są takie lokaty jak widać :)
                Jaki łut szczęścia? Ja to mam problem bo mam 2+2 i chcemy mieć
                pokój rodzinny a te nie są dostępne we wszystkich hotelach - ale i
                tak dajemy radę.
        • Gość: krzycho Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: 109.110.193.* 25.02.10, 13:04
          trzeba wiedziec jakie ma sie wymagania i jaka dysponuje sie
          kasa !!!! jak pisałem bylismy w el arenal w bahamas jest to sredniej
          klasy hotel nie dla wymagajacych - z duzym basenem jest cien od rana
          i to jest WAZNE !!!!!!!! - np. na dzien dzisiejszy pobyt w panoramie
          morskiej w jarosławcu na dwie osoby to ok 4600 zł / 3 razy dziennie
          wyzywienie i dwa zabiegi w cenie / - trzeba wiedziec czy sie bedzie
          siedziec w hotelu a tak robia moi znajomi w egipcie i wtedy maja ALL
          i spedzaja czas przy drinku w hotelu - trzeba pamietac o zemscie
          faraona !!!!! ktora to rozne osoby przechodza inaczej !!!! mysle ze
          dziecko dwu letnie bedzie miało bardzo duza znizke nie wiem czy bym
          sie zdecydowal z dzieckiem dwu letnim na egipt / zemsta faraona / -
          my naprzyklad dostalismy oferte na trzy osoby / corka 17 lat juz nie
          ma znizek / ze scan holidey egipt hurghada hotel agua blue i aga
          vista / byli nasi znajomi - w cenie za glowe ok 4000 zł wylot
          poznan - ale naprzyklad ten sam hotel exim tours w cenie ok 3300 zł
          na głowe z exim tours no wlasnie ale przeczytaj co pisza ludzie o
          exim tours - trzeba tez wiedziec a przezyli to nasi znajomi w
          egipcie ze po przyjezdzie mowia tobie ze nie ma miejsca w hotelu i
          idziesz do innego gorszego !!!! wiec wydaje sie ze lepiej brac biura
          sprawdzone - jak mowiłem załatwiamy tegoroczny wyjazd na teneryfe z
          niemieckiego neckermana jak wyjdzie zobaczymy
    • Gość: olo Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 13:42
      Jeśli z Polski ceny nie będą atrakcyjne, można z Niemiec, wychodzi taniej.
      Tu masz linki
      do
      polecanych
      biur
    • Gość: Azetka Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 14:07
      Na szczęście, każdy ma wybór :-)
      No i każdy może mieć swoje zdanie.
      Ja osobiście bałabym się lasta w tych miesiącach, tym bardziej, że
      chodzi o 3-osobową rodzinę.
      Też mam taki skład rodziny, też myślałam wiele razy o lastach,ale
      jak próbowałam coś fajnego znaleźć, to niestety, wybór był mizerny.
      Lasty są chyba fajne, jak nie ma się zbyt szczególnych wymagań.
      Co do firstów, też mam mieszane uczucia po moich osobistych
      doświadczeniach.
      Kilka lat temu kipłam firsta, ale to nie przeszkodziło gti, żeby
      zmienić mi hotel i to dwukrotnie jeszcze przed wylotem. Cenowo
      porównać nie mogłam, bo w końcu zlalazłam się w całkiem innym
      miejscu i innym hotelu.
      W tamtym roku oferta wczasów, na jakie się zdecydowałam w firście,
      była później w normalnej ofercie o około 200 zł tańsza na 1 osobę, a
      w laście jeszcze tańsza (akurat ten hotel miał lasty).
      W tym roku kupiłam również firsta. Narazie pociesza mnie fakt, że w
      tym czasie i w miejscu, które wybrałam, obecnie nie ma już po prostu
      miejsc przy takim składzie rodziny. Jest nadal oferta hotelu ale
      jedynie pokoje rodzinne, sporo droższe.
      A więc, nie będę mogła porównać późniejszych cen.

      Takie są moje doświadczenia.
      Tak więc, nie polecam ani nie potępiam lastów. Uważam, że wszystkie
      za i przeciw należy spokojnie rozważyć tak, aby Wam najbardziej
      pasowało.
      Pozdrawiam
      • rychu_k Re: Czy warto czekać na last minute ? 25.02.10, 14:32
        Też jestem ciekawy jak jest w praktyce z lastami w tym roku z różnych względów czekam z decyzją do ostatniej chwili i przyznam się już omal nie wykupiłem wyjazdu, będąc z ciekawości na Targach Turystyki Expo Silesia.
        Jednak zaryzykuję i po raz pierwszy będzie last, siłą rzeczy co i jak wyszło opiszę gdzieś początkiem września.

    • Gość: Zbych Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: 94.75.124.* 25.02.10, 14:27
      Z tego co piszesz barbapapa wybor kierunku jest Ci dosc obojetny. Poza tym skoro
      akceptowaliscie jezdzenie samochodem i kempingi to rowniez nie koniecznie
      musicie miec hotel 5* z najwyzszej polki (bo nie zawsze 5* oznacza to samo).
      Dodatkowo jako nauczyciele macie 2 mce na polowanie na oferte bo jak rozumiem
      nie macie cisnienia na konkretna date wyjazdu.
      Przy tych założeniach zdecydowanie polecam polowanie na last minute.
      Przy budzecie ok 2600zl/os bez problemu cos znajdziecie.
      Polecam polowac na wyjazdy 2-3 biur podrozy - wczesniej obejrzyjcie kilka hoteli
      zebyscie wiedzieli ktory Wam odpowiada, poczytajcie opinie w necie np na
      easygo.pl zrobcie tak dla kilku krajow i sledzcie ich oferte. Ja tak jezdze od
      kilku lat i bez problemu znajduje wyjazdy i dla siebie i dla brata z rodziną.
      Na wszelki wypadek zorientujcie sie w kazdym z tych biur jak podchodza do tematu
      12-latka - czy sa jakies znizki (czasem jest 20% do 14 roku zycia)oraz czy w
      danych hotelach sa mozliwe dostawki.
      A jak macie mocne nerwy to najwieksze smaczki cenowe sa mniej wiecej 2 dni przed
      wylotem :-)(o smaczkach z dnia na dzien nie wspominajac ;-))
    • Gość: barbapapa Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: 62.233.193.* 27.02.10, 18:45
      Czy może ktoś próbował last minute z Niemiec. Słyszeliśmy, że można sporo zaoszczędzić ...
      • Gość: olo Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 20:50
        Parę postów wyżej napisałem z jakich biur można skorzystać.
        Może te dyskusje ci pomogą
        forum.wakacje.pl/read.php?37,1103154,1159192#msg-1159192
        forum.wakacje.pl/read.php?4,1148445,1150255#msg-1150255
        poszukaj tam. Co prawda większość osób które korzystają z niemieckich ofert wybiera dalekie kierunki (Tajlandia, Dominikana, Meksyk) więc w tych postach znajdziesz dużo informacji.
        • Gość: scenic Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 22:16
          Wykupując firsty - tracisz okazje na lasty i odbierasz ja innym :)

          Gdyby wszyscy czekali do ostatniej chwili to BP miały by pełno w
          gaciach i dopiero były by lasty pełną gebą :)
          • Gość: barbapapa Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.10, 01:01
            Czekając na lasty zarezerwowaliśmy (przez booking.com) 4 noclegi w hotelu w Rzymie, 3 we Florencji i 7 nocy w apatamencie w Chorwacji (Istria). Wyszło coś koło 950 euro. Możemy zrezygnować nawet 2 dni przed wyjazdem. Doliczjąc koszty paliwa, autostrad i jedzenia całość wychodzi coś koło 2000 euro. Może nie jest to byczenie się na maksa, ale możemy coś zobaczyć i wykąpać się w czystej wodzie. Zjemy co chcemy i jesteśmy niezależni. Choć jeśli będą fajne oferty last minute, może zmienimy kierunek. Dzięki za rady ...
    • Gość: Zbych Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: 94.75.124.* 02.03.10, 13:35
      A propos pytania o lasty z Niemiec.
      Korzystalem z takiej opcji i moim zdaniem warto głównie dla dalekich i egzotycznych kierunkow typu Tajlandia, Malediwy, Seszele, Zatoka Perska, Jamajka czy generalnie Karaiby. Blizsze kierunki mozna w rownie dobrych cenach znalezc z Polski a jednak jest znacznie wygodniej. Z Niemiec warto tez jezdzic w kierunki ktore w Polsce wyszly z mody typu Dominikana. Czasami tez warto upolowac same przeloty na dosc unikalne kierunki typu Alaska.
      Do Niemiec trzeba dojechac - mozna pociagiem lub busem ale ja wole samochodem (uczestnicy zrzucaja sie na parking ok 50euro/tydzien, 70euro/2tygodnie) + paliwo na dojazd.
      Pakingi sa wygodne przy lotniskach i warto wykupic miejsce przez net - wychodzi taniej. Ze wzgledu na ustudnienia z dojazdem moim zdaniem w gre wchodzi głównie wylot z Berlina, Drezna,Lipska czy Erfurtu. Niestety najtansze wyloty sa z Frankfurtu (czasem tez Dusseldorfu czy Monachium)
      • Gość: nuta Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.chello.pl 02.03.10, 14:55

        Zasadnicza wada lastów jest to, że zazwyczaj atrakcyjne hotele i miejsca są
        podczas sezonu w ofercie tygodniowej. Jeśli ktoś chce w konkretne miejsce a nie
        byle jak i byle gdzie , do tego chce na 2 tygodnie i jeszcze w 4 lub 6 osób , ma
        sporo czasu na codzienne czatowanie na oferty i jeszcze siedzi od tygodni
        spakowany na walizkach - to las jest ok!
        • Gość: Zbych Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: 94.75.124.* 02.03.10, 18:17
          Nikt nie mowi ze znalezienie dobrego lasta jest latwe :-)
          Ale w przypadku kolezanki ktora zalozyla ten watek jest czas 2mce na szukanie
          oferty i mozna sie na cos takiego pokusic. Co innego jak ktos musi z gory
          zaplanowac urlop lub poluje na konkretne miejsce czy konkretny hotel - wtedy
          ustrzelenie dobrej oferty to juz sukces.
        • voyager747 Re: Czy warto czekać na last minute ? 03.03.10, 20:02
          Założycielka wątku napisała: dwie osoby dorosłe + chłopiec, a nie 6 osób. Nie
          chce też w konkretne miejsce. Twierdzenie, że w lastach jest byle jak i byle
          gdzie, to chyba lekka przesada.
          Reasumując, po wszystkich naszych wywodach skończy się tak jak zawsze:
          samochodem :)
          • traveladvisor Re: Czy warto czekać na last minute ? 06.03.10, 22:24
            Może ten artykuł pomoże Wam odpowiedzieć na pytanie first czy last minute:
            traveladvisor.blox.pl/2010/02/Pierwszenstwo-w-upustem.html
            • Gość: do traveladvisor brawo IP: 109.110.193.* 07.03.10, 10:08
              nareszcie dobra odpowiedz na pytanie a nie jakies lawirowanie
              wiadomo ze euro tanieje trzeba spaokojnie sobie poczekac
              • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 11:42
                Nie podniecaj sie tak.
                W tym temacie kazdy ma racje lub jej nie ma. Zalezy to od niestabilnej w kraju
                sytuacji. Pewny jestes ze euro stanieje. Aha ekpert amator przewidzial. Jesli
                jednak stanieje to o tyle by opolacalo sie rezygnowac z konkretnego hotelu,
                miejsca czy terminu wyjazdu. Oplacalo bedzie sie zmieiac czy tez dostosowywac
                wczesniejsze plany. Firsty dla dzialajacych u nas BP to jedyny ratunek przed
                bankructwem. Chodzi o planowa rezerwacje miejsc w hotelach i oblozenie
                wyczarterowanych samolotow. Porownywanie naszej turystyki z zachodnia jest
                nieporozumieniem. Jest nas zbyt maly procent by BP mogly w krotkim czasie
                precyzyjnie cos zaplanowac. Tu lezy glowna przyczyna opisywanych wpadek BP czli
                zmian hoteli, terminow i miejs startu czy tez ladowania. Moze podpowiesz mi jak
                negocjowac warunki umowy z hotelarzem gdy na pytanie ilu turystow mi podeslesz,
                odpowiadasz nie wiem bo wiekszosc czeka na lasta a co i gdzie wybiora to tego
                tez nie wiem. Czego moze spodziewac sie taki negocjator. Ano krotkiego zdania,
                spadaj i nie zawracaj mi glowy. Tak ja to widze lecz jesli sie myle to zawsze
                ekspert amator mnie poprawi choc w swoim wywodzie jak na razie do spraw
                organizacyjnych, biznesowych sie nie odniosl.
                Pozdrowienia.
                • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 11:54

                  Cos sprostuje.
                  Dla lastowcow hotelarze czesto jednak cos znajduja.
                  Pol piwnicy, pokoje z marnym widokiem, pokoje bez balkonu.
                  BP takie lokale nazywaja elegancko "traf".
                  • voyager747 Re: brawo 07.03.10, 16:30
                    Bajki i jeszcze raz bajki. Ostatnio z last minute byliśmy na Krecie,na Bali,
                    Costa del Sol, w Emiratach Arabskich,w Turcji, znowu w Turcji,na Korfu i teraz
                    na Maderze. Zawsze było dużo hoteli do wyboru 4 i 5 *. Zawsze mieliśmy taki
                    hotel jak w katalogu i wszystko się zgadzało z ofertą. Ja decydowałem dokąd
                    jedziemy i jaki chcemy mieć hotel. Poza tym, nie samym hotelem żyje człowiek na
                    wakacjach. Ja nie jadę mieszkać w hotelu, tylko zwiedzać. Wykupowanie wakacji w
                    styczniu na wrzesień jest dla mnie co najmniej dziwne. Nigdy tak nie robiłem i
                    nadal nie zamierzam.
                    • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 19:01
                      Twierdzisz ze pisze bajki.
                      Ja natomiast twierdze ze patrzysz na zagadnienie z klapkami na oczach.
                      Patrzysz przez pryzmat pieciogwiazdkowcow, swoich mozliwosci i wylacznie swoich
                      doswiadczen.
                      To nie tak.
                      Tu nie da sie mierzyc wszystkich i wszystkiego w/g siebie.
                      • voyager747 Re: brawo 07.03.10, 19:11
                        Co za różnica, przecież 3 * też są i to nawet więcej. Jeżdżę od 11 lat, prawie
                        zawsze kupuję lasty to chyba wiem jak jest, czy nie ?
                        Często też pomagam znajomym znaleźć jakiś wyjazd i zawsze jakaś Kreta, Rodos,
                        Turcja się znajdą w dobrej cenie-ZAWSZE !
                        Poza tym nie piszę tego pod siebie, tylko pod to co założycielka napisała: nie
                        ma konkretnego terminu, nie ma konkretnego miejsca. Nie jest to też 10 osobowa
                        rodzina, łatwo coś znaleźć.
                        Zresztą rób jak chcesz, co mnie to obchodzi.
                        Ludzie, którzy kupują wakacje w styczniu na lipiec, potem na forum piszą, że
                        zmienili im hotel, godzinę wylotu, linię itp. Nic dziwnego przez pół roku sporo
                        może się zmienić. Nam nikt, nigdy,nic nie zamienił, a lataliśmy z różnymi biurami.
                        Mój pierwszy wyjazd z biurem, to Majorka w czerwcu 1999, to był last oczywiście,
                        kosztował ok. 1000 pln od osoby za tydzień.
                        • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 19:36
                          Widocznie nalezysz do mniejszosci.
                          Jestes sprytny, umiesz czytac oferty, masz czas na sledzenie rynku i umiejetnosc
                          szybkiego reagowania gdy cos sie trafi.
                          Pozazdroscic.
                          To rzadka cecha.
                          W 2009 tez kupowalem w last bo nakazywala sytuacja.
                          Poza tym wykupuje w firstach bo czas wole poswiecic na zarabianie pieniedzy i
                          przyjemosci. Polowanie na okazje w celu zaoszczedzenia kilkuset zl. uwazam za
                          strate czasu i pieniedzy. Tak byc powinno bo z doswiadczenia wiem ze na
                          oszczedzaniu i kunktatorstwu jedynie sie traci, nigdy nie zarabia.

                          • voyager747 Re: brawo 07.03.10, 19:43
                            Szukanie fajnego wyjazdu, to dla mnie przyjemność. Za ostatni wyjazd na Maderę
                            płaciłem po 1800 pln za osobę, a wcześniej było ok. 3300 pln.
                            Raczej bym tyle nie wydał, chociaż mnie stać. Myślisz, że 3000 zaoszczędzone to
                            mało ?
                            Za Emiraty płaciłem ok. 2800pln a wcześniej było ponad 4000 pln, itd.
                            • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 20:00
                              Jesli lubisz to nie ma sprawy.
                              Dla mnie pieniadze sa srodkiem nie sednem. Zdaje sobie sprawe z uplywu czasu.
                              Trzy tys. faktycznie jest kasa spora. Jak juz jednak wspomnialem ty potrafisz a
                              znakomita wiekszosc nie. Wiekszosc moze jedynie wkopac sie w klopoty ladujac w
                              czesci hotelu przed remontem. Niestety tak bywa.
                              Nie twierdze jednak ze to regula.
                              • voyager747 Re: brawo 07.03.10, 20:07
                                Pewnie, że tak, ale sporo osób ma problemy z wykupionymi wcześnie wakacjami. Sam
                                czytałem na forum mnóstwo postów o zmianie hotelu itp.
                                Nie ma złotego środka, jedni kupują w styczniu, inni na tydzień przed wyjazdem.
                                Tak to się kręci od dość dawna.
                                • Gość: barbapapa Re: brawo IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.10, 20:43
                                  Już pisaliśmy, że jeśli nic fajnego się nie trafi w last minute, to pojedziemy do Włoch i Chorwacji autem (Rzym, Florencja, Istria). Ale zauważyliśmy, że miejsce i hotel które nam się wstępnie podoba (Marmin Bay, Kreta) za dwa tygodnie w lipcu dla rodziny 2+1 staniało w ciągu tygodnia z ponad 8600 zł na około 8300. Euro spada więc może lepiej kupić w lipcu, jeśli nie z Polski, to na pewno z Niemiec (do Drezna jest od nas 3 godz jazdy, do Berlina 4).
                                  • Gość: scenic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.10, 21:01
                                    Pieniądze na lokatę i czekać. Syn niech lata po internecie i
                                    sprawdza oferty - co zaoszczędzi to 50% dla niego na kieszonkowe -
                                    na pewno nie przeoczy :)

                                    Nie słuchać naganiaczy na firsty.
                                    Nie traćcie kontroli nad swoimi pieiędzmi. Bądźcie Panami swojego
                                    losu.
                                    • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 21:24
                                      Noooo.
                                      Znajomy byl panem swojego losu i ulokowal.
                                      Do tylu 60000 slownie szescdziesiat tysiecy zlotych.
                                      I kto tu jest naciagaczem.
                                      • Gość: scenic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.10, 08:56
                                        A co bank mu zbankrutował? Czy dał się uwieść naganiaczom "na
                                        fundusze"? Jak słucha takich "mądrych rad" to ma za swoje.

                                        Jak ktoś się boi to niech trzyma kasę pod poduszką zamiast dawać
                                        nimi obracać biurom podrózy czy bankierom.
                                        • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 16:47
                                          Fundusze i nie padl ofiara naciagaczy lecz powaznych doradcow powaznego banku.
                                          Moze lepiej inwestujesz. Nie wiem. Wiem natomiast ze prawdopodobnie powierzasz
                                          swoje pieniadze tym samym specom.
                                          Badz czujny.
                                          • Gość: scenic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 22:00
                                            "Poważny doradca poważnego banku" - to właśnie naganiacz. Oni nie
                                            pracują dla klienta oni pracują dla banku i swojej prowizji.
                                            Nazwa "doradca" jest oszustwem.
                                            Nie powierzam swoich pieniedzy żadnym specom - poczytaj moje
                                            posty: "Nie wypuszcać kasy z rąk, kto ma kasę w garści ten rządzi".


                                            • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 22:20

                                              Czy mam sadzic ze trzymasz w bielizniarce.
                                              Pisales o jakichs procentach. Jesli liczysz na procenty to chyba komus
                                              powierzasz swoja forse.
                                              • Gość: scenic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.10, 12:07
                                                Tak liczyć procenty umiem i czytam też umowy - na lokacie nie ma
                                                opcji "klient musi się liczyć z ryzykiem utraty części środków".
                                                chyba ,że zbankrutuje bank. Np. taki kóry niem agwrncji nasego
                                                funduszu bankowego. Np.POLBANK - jest to bank grecki :)

                                • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 21:04
                                  Widzisz ludzie maja sklonnosci do koloryzowania i nieujawniania calej prawdy.
                                  Do tego zauwaz ze tego typu teksty wyplywaja glownie na watkach omawiajacych
                                  konkretne BP. Nie jestem pewien, ale cos mi sie wydaje ze konkurencja macza w
                                  tych relacjach palce i to ostro.
                                  Ze sie kreci to fakt i niech tak zostanie. Zauwazam ze jako narod madrzejemy i
                                  mamy szanse przeskoczyc coponiektorych ktorzy dzis majac wiekszy staz w
                                  turystyce ewidentnie sie dzis wywyzszaja.
                                • Gość: Luna Re: brawo IP: 83.136.224.* 10.03.10, 00:34
                                  Po prostu nie wykupuje się "trafów" z Triady czy Itaki. A najlepiej
                                  z żadnego polskiego biura to nie spotka człowieka badziew typu
                                  piwnica lub budowa.
                  • Gość: scenic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.10, 18:43
                    Bzdura - nigdy nie maiałem taich pokoi - zawsze to co chciałem - a
                    jest to zazwyczaj pokój rodzinny.
                    Po co to straszenie ludzi? Mało firstów wykupionych?
                    • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 19:04
                      Nastepny z klapkami.
                      • Gość: scenic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.10, 20:36
                        Następny naganiacz na etacie?
                        • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 21:14
                          Bez urazy.
                          Gosciu, naucz sie czytac ze zrozumieniem a dopiero wtedy osadzaj.
                          • Gość: scennic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.10, 09:18
                            A Ty wyciagaj wnioski z kontekstu całej dyskusji.

                            Jeśłi decydujesz się na ocenianie kogoś, to bądź otwary na oceny
                            również i własnego postępowania.

                            Piszesz sobie - "następny z klapkami" - ja oceniam to jako wypowiedź
                            bezpodstawną. Pozwoliłem sobie również na taką - zobacz jak to
                            fajnie jest "rzucić w kogoś błotem".
                            Jak widzę zadziałało.

                            Takie teksty "naucz się czystac ze zrozumieniem" to możesz rzucać
                            swojemu dziecku.

                            Pozdrawaim
                            • Gość: zeus Re: brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 18:11
                              Pozdrowienia odwzajemniam.
                              Nie bylo moja intecja rzucac w kogokolwiek blotem. Jesli tak bylem zrozumiany to
                              przepraszam. Byl to odruch irytacji. Bo czy zawsze trzeba kawe na lawe. Jednak
                              trzeba.
                              Powszechne nawolywanie do wykupu tylko lastow jest zarzynaniem naszej turystyki
                              bo co to sa lasty. Sa to niesprzedane firsty. Ci ktorzy nawoluja do lastow sami
                              sobie robia kolo pior. Jesli Bp nie sprzeda odpowiedniej ilosci firstow to nie
                              bedzie tez lastow i wszyscy pojedziemy do d..y na raki bo Bp odwola kierunek lub
                              wykombinuje jakies powodujace nasza irytacje zwody. Chcemy byc szanowanymi, mile
                              widzianymi turystami. Badzmy zatem stateczni, stabilni i przewidywalni. Niech do
                              nas dotrze ze wszystko kosztuje. To pozwoli wyrobic dobra marke dla turysty z
                              Polski. Wiem ze lasty sa tansze. Wiem ze ta forma jest kuszaca. Wiem tez jednak
                              ze moga z niej korzystac wylacznie ludzie spelniajacy konkretne kryteria i
                              liczba tych okazji jest ograniczona. Nawolywanie do powszechnego czekania na
                              tanioche moze odbic sie czkawka dla Bp, nawolujacych specow od lastow i dla
                              wszystkich wyjezdzajacych. Moze komus sie uda lecz sadze ze wiekszosc zostanie z
                              reka w nocniku.
                              Dlaczego.
                              Bo jak juz wspomnialem Bp nie bedzie w stanie wynegocjowac czegos przyzwoitego.
                              Jesli cos im sie uda to to raczej beda to badziewne zmiotki ktorych nikt nie
                              chce brac. Oni i tak zarobia bo my za ten syf zaplacimy. Tak jak szukajac
                              oszczednosci placimy za zgnilizne w marketach.
                              Lubie przyslowia.
                              No to jedno.
                              "Oszczedzaja bogaci a nam sie nie oplaci".
                              Jeszcze uprzedze.
                              Nie jestem zadnym rzecznikiem, pracownikiem, naganiaczem, agentem itp. To za
                              slaby interes.
                              Pisze bo wiem jak to sie odbywa. Przyklad. Producent proszku do prania "panie
                              Wladku chca taniej, sto lopat piachu wiecej".
                              Nie inaczej to wyglada w Bp.
                              Pozdrowienia.

                              • Gość: scenic Re: brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.10, 12:27
                                Ja wszystko rozumiem. Jest tylko jeden problem - problemy branży
                                turystycznej w Polsce są problemami tej branży - ja nie mam zamiaru
                                dopłcac do tego żeby ktoś lepiej zarabiał. Polskie biura są za
                                słabe? To niech sobie zrobia fuzje - holding nie wiem co jeszcze. Ja
                                sobie skorzystam z oferty np. z Niemiec i tyle.

                                Poza tym przez kilk ostanich lat rynek rósł o 40% rocznie. Czyli
                                biura rosływ siłę. Czy to cokolwiek zmieniło w podejściu do klienta?
                                Tak biura stały się jeszcze bardziej aroganckie-nie musiały dbac o
                                klienta bo walili drzwiami i oknami. Niedozwolone zapisy umowach to
                                głównie dorobek BP. Ile mamy lat czekać (i przepłacać) żeby to się
                                zminiło - 5-10-20? W imię czego. To BP mają się dostosywywac do
                                rynku a nie na odwrót. Nie funkcjonuja w próżni.
    • Gość: majka000 Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 12:51
      Ja też opowiem o swoich doświadczeniach.
      2007 - Turcja z lasta, 1700zł/14 dni 3* z all, wylot na początku
      lipca - wszystko wyszło super (nie mieliśmy sprecyzowanych wymagań).
      Myślimy: zawsze bedziemy szukać lastów.

      2009 - Turcja z lasta, 2100zł/14 dni 3* z all, wylot na początku
      sierpnia - było super, jednak ile nerwów kosztowało mnie codzienne
      przegladanie ofert to tylko ja wiem (interesował nas konkretny
      region i konkretny termin, wykupiliśmy ostatnie 5 miejsc w
      samolocie - z tym, że co dzwoniliśmy do innego oddziału naszego
      touroperatora, to słyszeliśmy że już nie ma miejsc w samolocie albo
      są - ogolnie haos i zamieszanie). Myślimy: ostatni raz z lasta!


      Jesli chcecie leciec w konkretnym terminie lub w konkretne miejsce -
      polecam firsta
      Jeśli nie macie sprecyzowanego miejsca i terminu - polecam lasta (z
      tym, że najpopularniejsze hotele będą już najprawdopodobniej
      niedostępne).
      • Gość: scenic Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.10, 18:38
        Nie przesadzajmy z tymi "nerwami". Gorsze sanerwy jak wykupujesz
        firsta i zastanawiasz się czy tej kasy nie stracisz bo: praca,
        bezrobocie, choroba, wypadki losowe, strajki, pożary, trzesienia
        ziemi i terorysci. Dopóki trzymasz kasę w garści - Ty decydujesz.
        A czasy mamy ciekawe i dlatego tym bardziej warto jej z ręki nie
        wypuszczać do ostatniej chwili.
        • voyager747 Re: Czy warto czekać na last minute ? 07.03.10, 18:53
          Na Maderę nie planowałem wyjazdu, ale widzę dobra cena fajne hotele, zaklepałem
          i polecieliśmy. To była na prawdę super cena i w samolocie było sporo wolnych
          miejsc, nie sprzedały się.
          Na pewno inaczej jest w lipcu i sierpniu. My jeździmy w czerwcu, wrześniu,
          czasami w styczniu, albo lutym. Wtedy zawsze można coś fajnego znaleźć.
          A... kiedyś( dawano temu) do Meksyku i Kenii też kupowaliśmy lasta z
          Neckeramanna i TUI.
          • Gość: xxx Re: Czy warto czekać na last minute ? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.03.10, 21:23
            ponieważ promocja się skonczyła
            może nie będę posądzony o kryptoreklamę.
            Czasem ani first, ani last nie da takich promocji jak ni z gruszki
            ni z pietruszki wiosną.
            www.eccoholiday.com/promocja-3-dniowe-przegiecie-cenowe
    • Gość: Majka colm.pl IP: *.home.aster.pl 09.03.10, 00:26
      Warto spakować walizki i podskoczych do centrum ofert last minute na Świętokrzyskiej - będąc przygotowanym, że wylatuje się jutro albo pojutrze. Już dwa razy dostałam tak fantastyczną ofertę. Trzeba mieć jednak dość elastyczną pracę bo zaplanować tego nie można.
    • endoro Re: Czy warto czekać na last minute ? 11.03.10, 22:32
      www.lamanga.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka