tspl
02.09.07, 09:08
Jako, że w tym roku animacje po polsku okazały się jedynie bladym
cieniem moich (i innych uczestników) oczekiwań zbudowanych na opinii
biura podróży zapraszam do opisywania Waszych doświadczeń.
Palm Garden (TUI)- Byłem za dziećmi 12 i 7 lat.
Dzieci podzielone na polskie i niemieckie. Niemieckie w
klimatyzowanych pomieszczenia, polskie w barze ( było wówczas 37'C )
Zajęcia na poziomie interesującym wyłącznie młodszą córkę
(rysowanie, klejenie itp.)
Brak propozycji dla starszych wbrew zapisom katalogowym.
Ośrodek zdominowany przez Niemców, skąpe informacje po angielsku,
baardzo mało po polsku.
Show wyłacznie po niemiecku- stracony czas
ROZCZAROWANIE