Dodaj do ulubionych

Jordania-Syria Rainbow, wrociłem

02.09.07, 14:59
witam
Wróciłem z objazdu Jordania Syria z biurem RainbowTours. Przed
wyjazdem szukałem na tym forum informacji na temat tej wycieczki i
troche skorzystałem ze znalezionych informacji. Odwdzieczając sie
umieszczam skrócony opis mojej wycieczki:
Wstęp
Termin: 21-28. 08.2007. Koszt: 2649 PLN w biurze, 161 $ pilotowi, 95
$ fakultety. Pilot: Konrad.
Trasa: Sharm, Akaba, Wadi Rum, Amman, Jerasz, Bosra, Damaszek,
Palmyra, Krak de Chevalier, Malula, góra Nebo, Madaba, Jordan, Morze
Martwe, Kerak, Wadi Musa, Petra, Sharm

1 dzień, 21.08, wtorek
Wylot z Poznania ok. 20:45, samolot linii Air Cairo, A320, posiłek
na pokładzie

2 dzień, 22.08, środa
Przylot do Sharm ok. 2:00, na lotnisku spotykamy Amira, który po
polsku informuje, że nie potrzebujemy wykupywać wizy. Wypisujemy
więc druczek wizowy z wpisem Sinai Only i udajemy się do odprawy
paszportowej. Potem bagaż i transfer do hotelu. Ok. 4 docieramy do
hotelu UniSharm. W pokoju na stoliku czeka zawinięta w folię kolacja
z wtorku (przypomina raczej śniadanie). Kładziemy się na dwie
godziny spać. Pobudka o 6, dłubiemy w naszej „kolacji” i o 7 wyjazd.
W recepcji dostajemy jeszcze paczkę śniadaniową. Zbieramy turystów z
innych hoteli i pełnym autobusem wyruszamy z Sharmu w kierunku
Nuweiby. Podczas jazdy pani Małgorzata przedstawia Konrada, który
będzie naszym pilotem. Po drodze postój nad Morzem Czerwonym i
zbiórka dolarów na wycieczkę, wizy, napiwki oraz na wycieczki
fakultatywne.
Docieramy do przystani w okolicach Nuwaiby. Tam przechodzimy odprawę
egipską i wskakujemy na jacht motorowy, którym płyniemy ok. 1,5
godziny do Jordanii. Po stronie jordańskiej wsiadamy do nowego
autobusu i wyruszamy na pierwszy fakultet: Wadi Rum. Czas zwiedzania
ok. 2 godz., poruszamy się starymi Toyotami, przypominającymi gaziki
z czasów II wojny światowej.
Z Wadi Rum jedziemy do Ammanu – do hotelu docieramy ok. godz. 22.
Hotel bardzo ładny, trafiamy na bardzo duży i czysty pokój. Kolacja
smaczna.
Przy okazji hotelu warto wspomnieć o systemie zakwaterowania
i „bagażowania”. Po przyjeździe do hotelu wszyscy idą do recepcji,
dostajemy klucze razem z nalepka z numerem pokoju. W tym czasie
bagażowi wynoszą walizki z autokaru. Nalepkę nalepiamy na swoje
bagaże i idziemy do pokoju i na kolację. W tym czasie bagaż wędruje
pod drzwi pokoju. Rano, wychodząc na śniadanie, bagaż wystawiamy
przed drzwi. W czasie śniadania bagażowi znoszą go i zostawiają przy
autokarze. Tam trzeba wskazać walizkę którą maja wstawić do autokaru
aby być pewnym że tam się znalazła.

3 dzień, 23.08, czwartek
Najpierw zwiedzanie Ammanu: amfiteatr i odeon oraz cytadela z muzeum
archeologicznym. Następnie przejazd do Jerash. Jesteśmy tam ok. 11.
Z przewodnikiem idziemy przez plac owalny do muzeum i tu mamy czas
wolny. Chętni mogą uczestniczyć w pokazie wojsk rzymskich albo
samemu odkrywać zakamarki rzymskiego miasta. Wyjazd przed 14 na
granicę Jordańsko – Syryjską. Przeprawa trwa ok. 3 godzin. Najpierw
zbieramy paszporty i pilot zanosi je do „ostęplowania” przez
Jordańczyków. Potem otrzymujemy swoje paszporty i wchodzi Jordańczyk
aby sprawdzić czy wszyscy maja pieczątkę. Następnie znowu zbieramy
paszporty, pilot niesie do Syryjczyków a my możemy ten czas spędzić
w sklepie wolnocłowym z kawiarenką. Po powrocie do autokaru znów
dostajemy paszporty a Syryjski pogranicznik wchodzi i sprawdza czy
wszyscy mają pieczątkę.
Z granicy udajemy się do Bosry, gdzie zwiedzamy amfiteatr. Tego dnia
akurat jest jakiś festyn w mieście i w amfiteatrze trwają próby
orkiestry przed występami. Nasze kręcenie się po amfiteatrze nieco
przeszkadza przychodzącym już na występu mieszkańcom Bosry. Z Bosry
jedziemy do Damaszku. Do hotelu przyjeżdżamy ok. 21:30. Hotel Sahara
robi bardzo dobre wrażenie ale jest oddalony od Damaszku o ok. 16
km. Pokoje duże i czyste. Mała niespodzianka po zejściu na kolację.
Hotel do tego w ogóle był nieprzygotowany. Cześć stołów jeszcze
(albo już) bez obrusów. Kręciło się kilku kelnerów poganianych przez
naszego syryjskiego przewodnika. Ale ostatecznie doczekaliśmy się
całkiem dobrego jedzona poprzedzonego przystawkami i sałatkami. Na
danie główne były grillowane szaszłyczki z trzech rodzajów mięs.

4 dzień, 24.08, piątek
Wyjazd bardzo wcześnie: o 6 rano. Na szczęście w tym hotelu
zostawaliśmy dwie noce więc nie trzeba się było pakować. Wyruszamy
drogą na Bagdad. Po drodze zatrzymujemy się w Cafe Bagdad.
Ok. 11 docieramy do Palmyry. Zwiedzanie trwa ok. 2 godz. Następnie
jedziemy do Krak de Chevaliers. Zanim zwiedzimy zamek możemy zjeść
lunch w restauracji blisko zamku. Koszt 8 $ za osobę + napoje
(bezalkoholowe za 1 $). Lunch składa się z masy przystawek: sałatki,
bakłażany, kiszona rzepa, papryka itp. a główne danie to grilowany
kurczak polany sosem czosnkowym. Bardzo dobre ale najważniejszy na
lunchu jest kelner i właściciel. On sam każdemu nakłada kurczaka i
sos. Jest w stanie bardzo szybko obsłużyć trzy autokary i sam też
kasuje za posiłek. Ma dosyć .. hm... ekscentryczny wygląd i sposób
zachowania.
Po lunchu zwiedzamy zamek i jedziemy dalej. Przed dojazdem do
Damaszku kolejna wycieczka fakultatywna – Malula, wioska z
klasztorem, gdzie podobno wszyscy znają język aramejski. W
klasztorze kobieta odmawia modlitwę Ojcze Nasz w tym języku. Można
to filmować. Poza tym czasem jest zakaz robienia zdjęć i filmowania.
W klasztorze można zobaczyć bardzo stare ikony oraz zrobić zakupy
pamiątek w sklepiku, włącznie z degustacją i zakupem wina (słodkie,
owocowe).
Wracamy do Damaszku. Pilot postanawia że dzisiaj zjemy kolację w
restauracji na mieście. Prowadza nas do całkiem eleganckiej
restauracji, gdzie serwują nam pełen obiad z przystawkami, zupą,
daniem głównym i deserem. Fajnie jest popatrzeć na miejscowe pary,
szczególnie wyraz twarzy młodych Syryjek które wyrażają coś w
rodzaju: „a było tak romantycznie zanim oni przyszli...”
Do hotelu wracamy ok. 22.

5 dzień, 25.08, sobota
Wyjazd z hotelu do centrum Damaszku. Zwiedzanie muzeum
archeologicznego, meczetu Umajjadów, mauzoleum Saladyna. Następnie
czas wolny (ok. 1,5 godz.) na targu. Pilot kieruje nas na długą
zadaszona uliczkę, gdzie jest pełno sklepów z ciuchami. Przypomina
to raczej galerię handlowa niż targ. Można jednak samodzielnie
poszukać w bocznych uliczkach tańszych i ciekawszych sklepików. Ok.
14 wyjazd w kierunku granicy z Jordanią. Na granicy znowu spędzamy
ok. 3 godzin i wieczorem docieramy do hotelu w Ammanie. Tym razem
trafiamy na dużo gorszy pokój: mniejszy, trochę śmierdzi i ma brudna
łazienkę. Na kolację przygotowano miejscową potrawę z jagnięciny.

6 dzień, 26.08, niedziela
Wjazd na górę Nebo. Ze szczytu możemy podziwiać dolinę Jordanu i
morze Martwe. Następnie udajemy się do fabryczki mozaik. Zatrudnieni
są tu niepełnosprawni, którzy wykonują naprawdę ładne mozaiki
wzorowane na oryginalnych wzorach. Ceny dosyć wysokie ale można się
targować. O cenę najlepiej pytać „szefa” – jego cena była niższa niż
gościa na wózku inwalidzkim. Kolejny punkt to Madaba – jest tam
kościół, w którym znajduje się mozaika przedstawiająca mapę Ziemi
Świętej. W drodze pomiędzy parkingiem a kościołem mija się kilka
sklepików z pamiątkami, gdzie można kupić mozaiki taniej niż we
wspomnianej fabryczce ale są trochę brzydsze. Można też kupić tanio
wodę mineralną.
Przed nami teraz dwie wycieczki fakultatywne: wyprawa nad Jordan do
miejsca chrztu Chrystusa oraz kąpiel w morzu Martwym. Nad Jordanem
jest bardzo gorąco. Idzie się ścieżką wśród wyschniętych krzewów. W
miejscu chrztu znajdują się zabudowania po istniejących tu
kościołach ale Jordan w tym miejscu już wysechł. Do rzeki idzie się
jeszcze kawałek. Dla spragnionych pocieszeniem jest sklepik z
napojami z lodówki (puszka coli = 0,5 dinara). N
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Jordania-Syria Rainbow 02.09.07, 16:21
      wielkie dzięki :)
      Nie znalazłam oceny. Dobrze było?
      Drugie pytanie jest o posiłki. Czy w trasie jest szansa na samodzielne
      znajdowanie knajpek?
      Próbowanie lokalnej kuchni jest dla ważne, a z mojego doświadczenia wynika, że
      biuro kieruje raczej dla tych "dla cudzoziemców", czyli w najlepszym wypadku
      miejscowej Cepelii.
      • dorkrzy13 Re: Jordania-Syria Rainbow 02.09.07, 16:55
        > wielkie dzięki :)
        > Nie znalazłam oceny. Dobrze było?
        W sumie dobrze było. Wrażenia z miejsc, ktore zwiedalismy, wielkie.
        Troche męcząca ta wycieczka bo program nieco przeładowany i przez to
        wyjazdy wczesne a powroty do hoteli w godz. 21-22. Porównując
        programy pod tym względem korzystniej wygląda oferta Sigmy Travel.
        Program nieco szerszy a jest więcej czasu aby samemu polazić po
        miastach (Amman, Damaszek). Z Rainbowem tylko w Damaszku był czas na
        samodzielne chodzenie. W Ammanie tez była propozycja ale po
        powrocie z Syrii, czyli ok. 22 to nikt sie nie wybierał.

        > Drugie pytanie jest o posiłki. Czy w trasie jest szansa na
        samodzielne
        > znajdowanie knajpek?
        Na to raczej czasu nie było: miejsca gdzie mozna było cos zjeść w
        ciągu dnia to: pawilon wjazdowy do Wadi Rum, restauracja w Jerash,
        granica Jordansko-Syryjska, restauracja obok Krak de Cheveliers, w
        czasie wolnym w Damaszku (jedyne gdzie mozna samodzielnie cos
        szukać), restauracja w Petrze.
        • yrec61 Re: Jordania-Syria Rainbow 02.09.07, 17:10
          pani małgorzata to chyba pilotka małgorzata łukaszewska - byliśmy z
          panią małgorzatą w tym roku w izraelu i było super.
          a ten pilot - konrad to przewodnik miejscowy, czy kto, bo nie
          rozumiem
          pisz dalej o wszystkim co was spotkało ( i o minusach )
          dodaj gdzieś swoje foty
          pozdrawiam
          • dorkrzy13 Re: Jordania-Syria Rainbow 02.09.07, 19:41
            Pani Małgorzata to faktycznie "pilotka małgorzata łukaszewska"
            towarzyszyła nam jedynie do/z przeprawy morskiej. Na trasie objazdu
            pilotem był Konrad - pracownik Rainbow, ale z innej destynacji -
            dokładnie z ... Tajlandii. Zastępował Małgorzatę podczas jej urlopu.
            Z uwagi, że był to jego pierwszy objazd na tej trasie ograniczał się
            do odtwórczego tłumaczenia miejscowych przewodników, ale ogólnie
            trzeba przyznać, że się starał, zwłaszca w kwestii łagodzenia
            konfliktów w grupie.

            Wielkich wpadek nie było, a plusy i minusy zależą od indywidualnych
            oczekiwań i odczuć... Na pewno za mało czasu w Petrze :-) i plaża
            przy hotelu 5* nad Morzem Matwym hmm- spodziewałem się czegoś.
            lepszego.
            • yrec61 Re: do dorkrzy13 03.09.07, 12:38
              jeśli to nie tajemnica to zapytam jakiego typu "konflikty w grupie"
              musiał łagodzić pilot, a pytam dlatego, że w tym roku byliśmy (od
              ośmiu lat) pierwszy raz na objazdówce na której nie było żadnych
              niezadowolonych grupek i grupeczek - właśnie z rainbow, z panią
              małgorzatą, ale w izraelu.
              napisz co ludziom nie pasowało
              • dorkrzy13 Re: do dorkrzy13 03.09.07, 16:32
                Pierwszy, podstawowy i powracajacy do końca wycieczki konflikt to
                miejsca w autokarze. Każdy chciał siedzieć obok kierowcy :)
                Problemy wynikały z tego, że jest częsta zmiana autokarów i
                praktycznie przy każdej zmianie były osoby które siadały sobie
                dowolnie, zajmując innym miejsca.
                drugi konflikt pojawił sie przed fakultetem Morze Martwe. Grupka
                spokrewnionych ze sobą osób stwierdziła że 30$ za kąpiel na plaży
                hotelowej i basenach to za dużo i chcieliby pojechac na plażę
                publiczną, zeby było taniej. Zrobiły duzo zamieszania, niezdrowej
                atmosfery a i tak osoby te poszły ze wszystkimi do hotelu.
                • Gość: greet do dorkrzy13 IP: 91.196.215.* 06.09.07, 13:39
                  Sorki, ale czegoś nie rozumiem... Nie jestem sknerą ale nie lubię też wyrzucać
                  pieniędzy w błoto (choć w tym przypadku akurat tak bo to kąpiel w błotku;-))
                  Może czegoś nie rozumiem ale nie widzę nic złego w tym że ktoś pójdzie na plażę
                  publiczną żeby nie nabijać kieszeni Biura i Hotelu. Po co przepłacać??
                  • Gość: Jaga Re: do dorkrzy13 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.08, 20:42
                    Byłam teraz tez Syria,Jordania i Egipt i jestem bardzo zadowolnoa
                    nasza pilotka była P. Joanna, nie wiem czy reszta grupy tez miala
                    takie samo odczucie.Wpadka byla tylko z hotelem w Egipcie w srodku
                    super tylko otoczenie hotelu - jeden plac budowy.
    • dorkrzy13 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 02.09.07, 19:28
      Dalszy ciąg relacji:
      (dokończenie dnia 6)
      ... Dla spragnionych pocieszeniem jest sklepik z napojami z lodówki
      (puszka coli = 0,5 dinara). Następnie jedziemy na kąpiele.
      Rainbowtours zawozi turystów do kompleksu hotelowego z basenami,
      ślizgawkami i leżakami nad morzem. Tak to brzmi u pilota. W
      rzeczywistości basen i ślizgawki się zgadzają, natomiast od leżaków
      do morza trzeba jeszcze przebiec 100m, a plaża wygląda jak klepisko.
      W czasie naszej kąpieli przyjechał nawet buldożer i dorzucił trochę
      gruzu. Ale sama kąpiel jest fajna.
      Po zabawach wodnych jedziemy do Kerak – kolejny zamek krzyżowców.
      Dalej wyruszamy do Petry. Jeszcze tylko krótki przystanek przy
      źródle Mojżesza i docieram do hotelu. Pokoje małe ale przytulne,
      czysto – hotel w trakcie remontu, na naszym piętrze czuć jeszcze
      zapach farby.

      7dzień, 27.08, poniedziałek
      Opuszczamy hotel i kwadrans po 7 wchodzimy na teren Petry. W
      autokarze musimy być o 13:15. Plan zwiedzania jest taki, że razem z
      przewodnikiem idziemy przez Siq, skarbiec, teatr aż do muzeum i tu
      dostajemy czas wolny. My chcemy jeszcze wdrapać się do Klasztoru
      więc odłączamy się od grupy już przy skarbcu i dalej sami idziemy
      główna drogą do muzeum. Za muzeum wchodzimy na ścieżkę w gorę, do
      Klasztoru. Po drodze możemy skorzystać z wjazdu osiołkiem. Mijamy
      kramiki z wisiorkami i wodą i po ok.. 45 min od muzeum dochodzimy
      przed fasadę Klasztoru. Stąd udajemy się jeszcze dalej do punktów
      widokowych. Przed drogą powrotną wypijamy herbatkę w namiocie. Po
      zejściu małe zakupy w sklepiku przy muzeum. Po drodze jeszcze
      zdjęcia na grobowce i w Siq i wracamy do autokaru.
      Przed nami droga do przystani w Akabie. Tym razem przepływamy na
      pokładzie wodolotu, czas 45 min. Po stronie Egipskiej wsiadamy w
      autokar, którym jedziemy do Sharmu. Ok. 21 docieramy do hotelu
      UniSharm.

      8 dzień, 28.08, wtorek
      Zbiórkę i transfer na lotnisko mamy dopiero o 12:30, więc po
      śniadaniu jeszcze krótki spacer w okolice hotelu i kąpiel w basenie.
      Opuszczamy pokój o 12 i czekamy na transfer. W drodze na lotnisko
      zbieramy turystów z innych hoteli i ok. 14 jesteśmy na lotnisku. Tu
      mała niespodzianka: nasz samolot ma godzinę spóźnienia. Druga
      niespodzianka: cały samolot odprawia tylko jedna osoba, ponieważ
      jesteśmy na końcu to w kolejce spędzamy ponad 1,5 godziny. Później
      już wszystko przebiega szybciej: boarding, wylot ok. 17, posiłek na
      pokładzie samolotu i w Polsce lądujemy ok. 20:30.


    • jaho55 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 02.09.07, 22:04
      Czy cała grupa była na wszystkich fakultetach?Czytałem na forum,że
      można sobie darować M.Martwe(byłem)i rz.Jordan(daleko posunięta
      symbolika).Co robi turysta, który nie jedzie na te 2 fatultety? Jak
      wygląda sprawa ludzi z Wrocławia ,wylot po objeżdzie o3:30 Ty miałeś
      wylot ok bo w dzień.Pozdrawiam.
      • dorkrzy13 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 03.09.07, 16:26
        Jeżeli chodzi o fakultety to nie wszyscy w nich uczestniczyli.
        Podczas kapieli w morzu Martwym mozna sieddzieć w klimatyzowanym
        holu hotelu lub restauracyjce. Podczas rzeki Jordan można posiedziec
        w kawiarence w pawilonie wejściowym - Ci co zostali nie byli z niej
        zadowoleni, skarzyli sie na upał i muchy.
        Osoby z Wroclawia (oraz Katowic), po powrocie do Sharm ok. godz. 21
        szły na kolacje, potem do pokoi i ok. północy miały transfer na
        lotnisko.
        Jeszcze słówko o Morzu Martwym - ja miałem kiedys mozliwość kąpania
        sie w Izraelskim Ein Bokek. Wrażenia dużo lepsze. Tam woda była
        przezroczyta a dno składało się z kryształków. Tutaj, w Jordani,
        woda była metna a dno skladało się z mułu i gdzieniegdzie kamieni.
        • Gość: jaho55 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 17:46
          Rozumiem,że Wrocław przed północą z7 na 8 dziń opuszcza hotel będąc
          w stosunku do Poznania 12 godz. krócej.Jak długo trwają
          fakultety:Malula,Jordan i M.Martwe czyli jak długo czeka się na
          grupę?Napisz proszę,które tak naprawdę warto zobaczyć?Coto
          znaczy:częsta zmiana autobusu?Czytając inf. na forum mam
          wrażenie ,że jedynym minusem była nieobecność P. Małgorzaty na
          objeżdzie.Z Twojego opisu wynika,żę b. dużo czasu spędza się na
          podróży w autobusie ,myśię ,że chyba pół dnia(średnio).Pozdrawiam
          • dorkrzy13 Re: do jaho55 03.09.07, 21:36
            Dokładnie tak jak piszesz - Wrocław przed północą z 7 na 8 dzeiń
            opuszcza hotel.

            Czas trwania fakultetów:
            Wadi Rum, Morze Martwe - ok. 2 h
            Jordan - ok. 1,5h
            Malula - ok. 1h

            Na pewno warto zobaczyć Wadi Rum, Morze Martwe (jeżeli się wcześniej
            nie bylo), dwa pozostałe - wedlug mnie mniej ciekawe.

            Czeste zmiany autokarów to:
            I - z Sharmu do przeprawy
            II - z przeprawy do Ammanu
            III - z Ammanu do Damaszku
            IV - z Damaszku do Ammanu
            V - z Ammanu do przeprawy
            VI - z przeprawy do Sharmu
            Nie są one jednak szczególnie uciążliwe :-)

            Zgadza się, dużo czasu spędza się w autokarze - wyjazdy 6-7 (raz po
            8) przyjazdy do hoteli 21-22.
            Pozdrawiam
        • yrec61 Re: do dorkrzy13 03.09.07, 18:04
          mam tu coś z ein boqeq
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,66152128,66870876.html
          i już wiem że w jordanii nad morze martwe nie pojadę, a planuję na
          następne wakacje
          co do godzin wykwaterowań, to wszystko się zgadza, mieliśmy tak samo
          lecąc do wrocka
          pozdrawiam
          • Gość: jaho55 Re: do dorkrzy13 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 18:52
            W przypadku lotu do Wrocka wykwaterowanie wieczorem około 24:00 w
            dniu powrotu z objazdu?Czyli znacznie wcześniej niż Poznań,
            praktycznie pod koniec 7 dnia pobytu?Pozdrawiam.
            • yrec61 Re: do dorkrzy13 03.09.07, 20:18
              tak ale poznań - jeśli pamiętam rozpoczyna z polski o 20,45 i na
              miejscu jest o 2 w nocy czyli dzień w plecy, a wrocław rozpoczyna o
              7,45 i w egipcie jesteś o 13 - jeszcze można gdzieś wyskoczyc i
              dobrze się wyspac przed startem w objazd.
              pozdrawiam
              • Gość: jaho55 Re: do dorkrzy13 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 21:13
                Dzięki bardzo teraz rozumiem.To tzw.wyrównanie czasu rzeczywistego
                pobytu.Mam prośbę czy Mógłbyś ustosunkować się do mojego tekstu z
                dzisiejszego dnia z godz.17:46. Pozdrawiam
                • yrec61 Re: do dorkrzy13 04.09.07, 20:42
                  nie bardzo mogę się odnieśc do twego tekstu, bo ja piszę od strony
                  imprezy - ziemia św.+egipt z biura rainbow na której byliśmy w lipcu
                  2007
                  wszystko jest identyczne tzn: godziny wylotów, hotele w egipcie,
                  pani pilot itp - tylko wy na jordania + syria, a my byliśmy w
                  izraelu, w 2008 chba na jor+syria
                  to nasz opis
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=66026343
                  a tu fotki
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,66152128.html
    • telegram29 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 06.09.07, 11:37
      Witaj! Dlaczego pilotowi aż 161 $??? Ze strony i oferty Rainbow
      wynika co innego! Koszty realizacji programu zwiedzania (bilety
      wstępu, przewodnicy: Egipt 10 USD, Jordania-Syria ok. 90 USD),
      opłaty portowej 2x 8 USD, zwyczajowe napiwki 25 USD = 141 $. Coś tu
      więc nie gra. Mógłbyś to wyjaśnić?
      I, jak widzę, powtierdzasz, że żadnej wizy przy wjeździe do Egiptu w
      przypadku pierwsezgo dnia kupować nie trzeba.
      • dorkrzy13 Re: kwota do pilota 06.09.07, 12:26
        Już wyjaśniam:
        - kwota na bilety wstępu i przewodników w Jordanii i Syrii została
        podniesiona z 90$ do 95$,
        - wprowadzono dodatkową opłatę za wizę jordańską - 15$.

        W sprawie wizy:
        - jeżeli wybierasz się na sam objazd lub wykupisz dodatkowo pobyt i
        nie będzisz się wybierała poza Synaj - nie będzie Ci potrzebna, ani
        przy pierwszym ani przy drugim wjeździe do Egiptu,
        - jeżeli natomiast będzisz się wybierała poza Synaj lub na Ras
        Mohamed - nabycie wizy wskazane. Czy za pierwszym wjazdem (po
        przylocie), czy za drugim (po przeprawie z Jordanii) - dowiesz się
        od Amira na lotnisku (w naszej grupie były osoby, które najpierw
        były na pobycie).


    • Gość: jalit Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem IP: *.static.cablecom.ch 06.09.07, 13:04
      • Gość: jalita Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem IP: *.static.cablecom.ch 06.09.07, 13:13
        ooops ... cos mi sie za szybko wyslalo:-) chcialam zapytac o
        bezpieczenstvo - takie polityczno-religijne? byly nieprzyjemne
        chwile ... czuliscie wrogosc do bialych, chrzescijan... Trzeba bylo
        glosno wolac, ze z Amerkanami, to nie macie nic wspolnego :-)
        przesadzam troche, ale wiesz o co mi chodzi. Miewaliscie czasami
        jakas specjalna ochrone? Planujemy indywidualny wyjazd wiosna 2008 i
        wolalabym byc przygotowana na wszelkie niespodzianki.
        Dziekuje i pozdrawiam.
        • dorkrzy13 Re: kwesta bezpieczeństwa 06.09.07, 17:00
          Ani w Jordanii, ani w Syrii nie było nieprzyjemych incydentów.
          Miejscowi ludzie zazwyczaj żyli własnym życiem i ... nie zwracali na
          nas uwagi. No, może w Bosrze żołnierze przyglądali się baczniej
          skąpiej odzianym turystkom :-)Były też symppatyczne zdarzenia typu
          babka w hidżabie wyciąga cyfrówkę i robi wycieczce zdjęcia.
          • dorkrzy13 Re: kwestia bezpieczeństwa 06.09.07, 19:04
            A obecnie w regionie chyba sytuacja zaczyna być napięta:

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4464983.html
    • telegram29 Re: wycieczki 06.09.07, 13:26
      To jeszcze kilka pytań...
      1) W Palmyrze jest tylko 2 godziny? To przecież zdecydowanie za mało
      na taki rozległy obszar, nieprawdaż?
      2) Ile jest czasu na Krak de Ch.?
      3) Zawsze jest czas na samodzielne zwiedzanie?
      4) Nie rozumiem tego Morza Martwego... Czyli 30$ płaci się za samo
      wejście na plażę (skoro i tak wszyscy jadą do hotelu)??? Nie można
      wejść na nią samodzielnie za - jak się spodziewam - dużo niższą
      cenę? Albo np. gdzieś w pobliżu na inną?
      5) Na czym polega zwiedzanie Wadi Rum? Jeździ się tylko jeepami, czy
      jest też np. czas, żeby pochodzić chwilę samemu po pustyni.
      Z góry dzięki! :-)
      • dorkrzy13 Re: wycieczki 06.09.07, 16:52
        1. Palmira - przewodnik syryjski dosyć obszernie oprowadził nas po
        Palmirze, dużo pokazując i opowiadając, te 2 godziny były
        wystarczające. Poza przerwą techniczną - nie było dodatkowego czasu
        wolnego na zwiedzanie.
        2.Krak de Ch. - najwięcej czasu było na obiad w pobliskiej
        restauracji... potem już zwiedzanie - niestety tylko 1 godzina.
        Widać było że przewodnik syryjski, chciał nas jeszcze gdzieś zabrać,
        ale pilot Konrad poprowadził grupę do wyjścia (mieliśmy pewne
        opóźnienie spowodowane póżnym podstawieniem autokaru rano). Pozostał
        mały niedosyt.
        3. Czas wolny na wiedzanie był w:
        Ammanie w teatrze i na cytadeli, w Jerash, na górze Nebo, w Petrze,
        w Kerak i w Damaszku.
        4. 30$ kosztuje ten fakultet, ale po licznych pytaniach pilot
        wyszedł z możliwością zawiezienia chętnych na plażę publiczną gdzie
        sami opłaciliby wejście. Ponieważ nie praktykowali tego do tej pory,
        nie był w stanie powiedzieć jak będzie wyglądała plaża publiczna i
        w rezulatacie nikt z tego nie skorzystał.
        W tych 30$ jest możliowość korzystania z basenów hotelowych i
        pływiania w morzu przy plaży (dość kiespkiej - dodam jej fotki),
        trzeba jednak dodatkowo zapłacić za ręcznik (jeżeli ktoś nie ma
        własnego) i za bakszysz za smarowanie błotkiem.
        Fakutety na tej wycieczce realziowane są w specyficzny sposob, gdyż
        występują "po drodze" tj. jedzie cały autokar, a korzystają chętni.
        5. Wadi Rum - przy wejściu widok na filary mądrości - przejazd do
        źródła Lawrenca - tu krótki postój - przejazd do kanionu chazali -
        dłuższy postój, w tym czas na herbatkę i powrót. Na zbyt dalekie
        samotne wycieczki nie masz co liczyć.

        • telegram29 Re: wycieczki 07.09.07, 10:26
          ad 2. 1 godzina na cały zamek??? To chyba mała przesada! Czy można
          olać obiad w sugerowanej restauracji i wyruszyć na samodzielne
          zwiedzanie?
          ad 3. Czy tych 30$ nie można samodzielnie opłacić w recepcji?
          Zakładam, że byłoby jednak taniej niż przy pośrednictwie biura... A
          daleko ta plaża publiczna? Nie to, żebym skąpił, ale wydaje mi się,
          że są to nieczyste zagrywki ze strony biura - zwłaszcza że i tak
          wszystkich wiozą w dane miejsca. Czyli co? 30$ za wstęp na plażę - i
          to, jak mówisz, kiepską? No bez jaj! ;-)
          • dorkrzy13 Re: wycieczki 07.09.07, 16:36
            Fakt, 1h na Krak - za mało, ale jak już wspominałem byliśmy
            spóźnieni, więc pewnie z tego powodu szybsze tempo. Z restauracji
            widać zamek - jest nieco poniżej. Z dotarciem nie byłoby problemu,
            pewnie trzeba by samemu kupić bilet i uzgodnić to z pliotem.

            Morze Martwe - niestety nie mogę dodać nic bardziej konkretnego niż
            to co napisałem w wątku powyżej. Była możliwość - nawet podwiezienia
            na tę plażę publiczną, ale ostatecznie nikt się nie zdecydował...
            • Gość: jaho55 Re: wycieczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 16:37
              Czy no objeżdzie były dzieci,jeśli tak to jak sobie radziły? Czy 9-
              letni chłopiec poradzi sobie z trudami tej wyprawy? Wylot byłby 30
              pażdziernika.Czy będą jeszcze wysokie tem. na trasie?Pozdrawiam.
              • dorkrzy13 do jaho55 10.09.07, 18:37
                Na objeździe była trójka dzieci w wieku ok. 10-12 lat. Myślę, że jak
                zapewnisz dziecku w tym wieku nakrycie głowy i zapas wody to
                powinien dać sobie radę, choć zmęczony na pewno będzie.

                Wysoka temperatura najbardziej odczuwalna była nad Jordanem i Morzem
                Martwym; Jerash, Palmyra i Petra - też dosyć ciepło. To był jednak
                koniec sierpnia, na "jesieni" powinno być jednak chłodniej.
          • Gość: morzemartwe Re: wycieczki IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 15:01
            samodielne wejscie 12 euro - sierpien 2008
    • blanka1978 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 06.09.07, 19:34
      WOW jestem pod wrażeniem jak dokładnie i z jakimi detalami opisałeś naszą
      wycieczkę:)Dla zainteresowanych: równierz byłam na tym objeździe i wszystkie
      informacje jakie są tu podane w 100% są prawdziwe.Dodam tylko ,że zwiedzanie
      Petry jest mordercze!pół dnia to stanowczo za mało.Ja gdyby nie Krzysiu z
      Dorotką to prawdopodobnie ograniczyłabym sie do zobaczenia Skarbca i jego
      oklic.Pozdrawiam was serdecznie:) Małgosia:)
      • dorkrzy13 Re: do blanki1978 07.09.07, 16:24
        Cześć Małgosiu, nawet się nie spodziewaliśym, że tak szybko się
        spotkamy ... na forum. Wysłaliśmy Ci kilka słów na "gazetowego"
        maila. Pozdrawiamy
        • blanka1978 Re: do blanki1978 07.09.07, 20:13
          Hi:) nic nie dostałam na gazetowego maila wiec jak możecie to proszę raz jeszcze
          na tego maila:) usjg@vp.pl :) pozdrawiam
    • dorkrzy13 Zapraszam na fotoforum 13.09.07, 09:01
      Udało się juz zamieścić zdjęcia z wyjazdu. Zapraszam do oglądania.
      Są na fotoforum turystyka, kraje arabskie:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,687,68721950.html
      • telegram29 Re: Zapraszam na fotoforum 14.09.07, 09:56
        Na zdjęciach bagaże podczas przeprawy do Jordanii wyglądają dość
        zatrważająco... Czy były on w jakiś sposób zabezpieczone, żeby np.
        do wody nie wpadły? ;-)
        Jordan na tych zdjęciach wygląda na fakultet taki z lekka chyba
        naciągany?... Bo w sumie to nic tam nie ma - poza bilblijnym
        kontesktem, rzecz jasna?
        • Gość: Salmon Re: Zapraszam na fotoforum IP: *.crowley.pl 14.09.07, 12:08
          patrzac calkiem z boku (nie bylem na tej wycieczce i nie planuje
          jechac):
          mam wrazenie, ze zaoferowano wam najgorszy rodzaj zwiedzania:
          wczesne wstawanie, jazda autokarem, oprowadzenie po najwazniejszych
          zabytkach, jazda autokarem, pozny powrot do hotelu. oczywiscie
          generalizuje troche - mieliscie troche czasu wolnego, ale gdyby go
          zsumowac to nie wyjdzie wiecej niz 5-10(?) godzin...

          czyli jednym slowem zobaczyliscie generalnie jak wygladaja te
          miajsca, ale poznac ich klimatu to chyba nie mieliscie szans? pojsc
          wieczorkiem do restauracji dla tubylcow, poszwedac sie po
          dzielnicach (lub chociaz uliczkach) mniej turystycznych?

          mnie osobiscie sie takie wyjazdy bardzo nie podobaja....
          • dorkrzy13 do Salmona 14.09.07, 17:00
            Jest trochę racji w tym co piszesz. Brakowało nam trochę kontaktu z
            miejscowymi poza miejscami turystycznymi, ale trudno. Wyjazd i tak
            był udany. Planowalismy jechać na 15 dni z Sigmą Travel, tam jest
            więcej czasu na własne "eskapady", ale w terminie, w którym mogliśmy
            wziąć urlop ich wycieczka została odwołana.
        • dorkrzy13 Re: do telegram29 14.09.07, 16:54
          Pytasz o zabezpieczenie bagaży podczas przeprawy? hmm ... były
          zabezpieczone - siłą grawitacji :) W czasie rejsu woda była spokojna
          i nie było zagrożenia ich wypadnięcia.

          Jordan - faktycznie wiele do zwiedzania tam nie ma. Z autokaru można
          zobaczyć wzgórze Eliasza, a potem - już pieszo i: miejsce chrztu
          Jezusa, cerkiew prawosławną i sam Jordan. Nie zachęcam, ani nie
          zniechęcam - każdy szuka czego innego.
          • Gość: jaho55 Re: do telegram29 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.07, 20:39
            Mam pytanko:czy dziecko-9l.płaci za bilety wstępu i fakultety tyle
            samo co dorosły?A jak inne opłaty np. graniczne chyba tak samo?
            Pozdrawiam
            • dorkrzy13 do jaho55 24.09.07, 19:22
              Temat nie dotyczył mnie bezpośrednio, więc za dużo nie mogę napisać.
              Wydaje mi się, że w Jerash jedno z dzieci wchodziło za darmo, a
              informował o tym miejscowy przeowdnik. Co do innych miejsc -
              niestety nie pomogę.
              • Gość: mturek Re: do jaho55 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 22:14
                odnawiam watek bo tak wlasnie w lutym planuje wycieczke z rainbow do
                syrii i jordanii, wiec moze ktos jeszcze cos doda! nie wiem jakie
                inne biura organizuja taka wycieczke, nie interesowalam sie tym tak
                dokladnie do rainbow jakos mam zaufanie po super wycieczce do
                turcji:)ale jak ktos wie to niech napisze:> pozdrawiam
                • Gość: Aka Re: do jaho55 IP: *.osw.vectranet.pl 01.12.07, 00:38
                  Byłam na wycieczce Jordania Syria z tego samego biura w terinie
                  16.10.07 do 23.10.07, przewodnikiem była Małgorzata.Wszysto opisane
                  na tym forum jest prawdziwe.Wycieczka wspaniała,jestem naprawde
                  zadowolona.
                  • Gość: gość nietypowe pytanie do doktorzy IP: 81.219.42.* 09.01.08, 11:11
                    mam troche nietypowe i krępujące pytanie. Czy Ciebie bądź innych uczestników
                    wycieczki dręczyła tzw. "zemsta". Może pytanie nie na temat, ale w zeszłym roku
                    mocno odchorowałam ją w egipcie i teraz jadę właśnie do jordnii i już się boje :(
                    • Gość: aka Re: nietypowe pytanie do doktorzy IP: *.osw.vectranet.pl 19.01.08, 22:40
                      Leki na "zemste" proponuje zabrać, wycieczka ponad 40 osób, nie
                      słyszałam żeby kogoś dopadła.
    • Gość: jaszczurka2 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem IP: *.autocom.pl 11.02.08, 19:56
      Bardzo prosze o udzielenie mi informacji dotyczącej przeprawy
      jachtem egipt - jordania chciałabym bardzo pojechać na wycieczkę
      syria jordania ale jak zobaczyłam ten jacht to się przesraszyłam mam
      chorobę morska i zastanawiam się czy taka wycieczka to dobry pomysł
      czy mógłbyś mi powiedzieć czy tym bardzo kołyszę?
      z góry dziekuje za odpowiedz
      • dorkrzy13 Re: Jordania-Syria Rainbow, choroba morska 12.02.08, 19:31
        Gość portalu: jaszczurka2 napisał(a):
        > czy mógłbyś mi powiedzieć czy tym bardzo kołyszę?

        Jak my płynelismy to morze było spokojne i przyjemnie spalo się na
        materacach na pokładzie. Na jachcie mozna też siedzieć w centralnej
        części - w kabinie. Można tez zamiast na jacht trafić na wodolot -
        my tak mieliśmy na powrocie.
        • luania Re: Jordania-Syria Rainbow, choroba morska 12.02.08, 20:01
          Ja byłam na tej wycieczce w listopadzie – morze było b. spokojne,
          nic się nie działo. W obie strony plunęliśmy wodolotem (ok. 45
          minut). Moja koleżanka (ma chorobę morską) zabezpieczyła się jakimiś
          proszkami na wszelki wpadek, ale nie zauważyłam po niej
          jakichkolwiek objawów choroby morskiej, zniosła to b. dzielnie. W
          drodze powrotnej nie pozwolili tylko nikomu wyjść na pokład, podobno
          ze względów bezpieczeństwa ;)
    • marta1703 Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 09.06.08, 09:36
      Witam
      mam dość nietypowe pytanie ale kto pyta.........
      Przygotowuję się do maratonu biegowego i podczas pobytu wakacyjnego
      treningu nie moge przerwać
      Zatem czy ktoś zwrócił może uwage czy w hotelach na trasie
      objazdowej Syria Jordania z Rainbow Tours są w hotelach bieżnie do
      biegania?
      Nie chciałabym wzbudzać sensacji biegając dookoła hotelu (o ile to
      możliwe) a swoje 10km przebiec muszę
      Zatem jeżeli ktoś potrafi mi udzielić odpowiedzi na to pytanie to
      bardzo proszę
      Pozdrawiam
      • elzsko Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 09.06.08, 21:30
        @marta
        zdecydowanie nie ma w tych hotelach takich urządzeń. No może w Damaszku, ale
        hotel nie jest całkiem wykończny. To są 2- 3* oferujące nocleg, prysznic i
        posiłek. No i zwracam uwagę, że powroty na nocleg są w godzinach 21-23.
    • 0nna Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 19.08.08, 17:46
      Czytałam twoja relację już kilka razy, nabrałam ochoty, wypatrzyłam luźniejsze
      terminy aby wyrwać sie zimą a biuro zlikwidowało ten program...
      A do innych biur/programów nie mam zaufania, nikt tego tak nie opisał i niewiele
      jest relacji zadowolonych turystów.
      Pozdrawiam
      • elzsko Re: Jordania-Syria Rainbow, wrociłem 20.08.08, 17:40
        Onna,
        a skąd wiesz,że biuro zlikwidowało? od nich czy z net'u
        RT nie robi tego zimą - tylko wiosna lato jesień
      • miriam_73 ???? 20.08.08, 18:15
        Przecież jest komplet terminów na ten kierunek...
        www.rainbowtours.pl/search.aspx?d=&tco=EJO
        • 0nna :) 20.08.08, 23:54
          Dzieki...
          Jeszcze nigdzie tego nie bylo, katalog mam od jakiegos czasu i tam zauwazylam
          brak tego programu,szukalam w necie-nie bylo.
          To cos nowego.
          Ciesze sie, bo martwilo mnie to co zrobic ze soba w zimie
          pa,buzka
          • migo6 Re: :) 22.09.08, 18:12
            Bardzo proszę o szybką odpowiedz osoby,które były na objezdzie
            Jordania,Syria.Mamy w paszporcie wbitą wizę Sharm el Sheikh.Moje
            pyttanie-czy nie będziemy mieli problemów z przekroczeniem granicy
            syryjskiej?Może na objeżdzie były osoby w podobnej sytuacji.Jeszcze
            raz proszę oszybką i rzetelnbą odpowiedz.
            • elzsko Re: :) 22.09.08, 20:08
              z wizą egispką nie ma żadnych problemów
              nie wpuszczają do Syrii jak ma sie pieczątkę z Izraela
              • migo6 Re: :) 22.09.08, 22:31
                Bardzo dziękuję za szybką odpowiedz.
                • Gość: jaszczur Pytanie do - dorkrzy13 IP: *.toya.net.pl 06.10.08, 22:55
                  Od Pana powrotu minął już rok , ale chciałbym uzyskać jaszcze dwie informacje .
                  1. Proszę mi wyjaśnić fenomen wizy "sinai only" , czy jest ona za darmo i
                  dlaczego w biurze informują o 15$ ? Czy formularz wizowy dla zwykłej wizy i
                  "sinai only" różni się czymś ?
                  2. Po intensywnym tygodniowym zwiedzaniu mam zamiar tydzień odpocząć w Egipcie i
                  dla zintegrowania się z innymi współtowarzyszami wyprawy potrzebował będę
                  alkoholu , czy wracając z Jordanii do Egiptu jest również strefa bezcłowa ?
                  • Gość: jaszczur Re: Pytanie do - dorkrzy13 IP: *.toya.net.pl 07.10.08, 00:44
                    Pozawracam głowę jeszcze trochę . Czytając wątek dochodzę do wniosku , że nie
                    zawsze jest czas na obiad . Czy należy zabrać ze sobą coś do zjedzenia z Polski
                    np. kabanosy lub suchą krakowską ? Czy może na miejscu kupować miejscowe
                    przegryzki lub słodycze ?
                    • dorkrzy13 Re: Pytanie do - dorkrzy13 07.10.08, 08:35
                      Jeżeli chodzi o jedzenie w ciągu dnia to róznie z tym było. Miejsca
                      gdzie mozna było cos zjeść w ciągu dnia to: pawilon wjazdowy do Wadi
                      Rum, restauracja w Jerash, granica Jordansko-Syryjska, restauracja
                      obok Krak de Cheveliers, w czasie wolnym w Damaszku (jedyne gdzie
                      mozna samodzielnie cos szukać), restauracja w Petrze. Żeby nie
                      tracic czasu wolnego na jedzenie można coś ze sobą z Polski zabrać.
                  • dorkrzy13 do Jaszczur 07.10.08, 08:20
                    1. jeżeli chodzi o wizę "sinai only" to było tak. Na lotnisku, ale
                    jeszcze przed okienkami od wiz, stał miejscowy przedstawiciel biura
                    i jak mu sie powiedziało ze jedziemy na objazd to na zwyklym wniosku
                    wizowym, po drugiej stronie, sam pisał SINAI ONLY i ztym kazal iść
                    do okienek. W czasie objazdu pilot pytal czy wśród uczestnuków sa
                    osoby, które po powrocie do Egiptu na wypoczynek będa chcialy jechac
                    na fakultety do np. Kairu. Bo dla tych osób musiał wcześniej
                    zorganizowac druczki wizowe bo (jeżeli nic sie nie zmieniło) to to
                    przejscie graniczne na przystani to standardowo nie ma druczków.
                    2. Na pzrejściu granicznym na przystani po powrocie z Jordanii nie
                    ma strefy wolnocłowej (a przynajmniej rok temu nie było). Polecam
                    alkohol kupic na przejściu Syria Jordania. trzeba się tylko
                    dowiedzeic jakie ilości można przywieźć.
                    • Gość: jaszczur Zakupy !!! IP: *.toya.net.pl 09.10.08, 00:25
                      Nasunęło mi sie kolejne pytanie :
                      Jakie pamiątki warto zakupić w Syrii i Jordanii ? Nie chodzi mi o skórkowe
                      torebki i kurtki , ale bardziej o rękodzieło (CEPELIA) i rzeczy nie występujące
                      gdzie indziej . Co Wy przywieźliście z tych krajów ? Pochwalcie się .
                      • dorkrzy13 Re: Zakupy !!! 09.10.08, 17:02
                        Z Syrii z bazaru w Damaszku przywieźlismy tygielek do parzenia kawy.
                        Z Jordanii przywieźliśmy mozaiki z Madaby. Z granicy jordańsko-
                        syryjskiej oczywiście perfumy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka