Gość: przygnębiona
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.07.03, 17:51
Zależy mi, żeby do 15 sierpnia znaleźć się w Chicago. Niestety, osoby, która
sponsoruje mi tę podróż, nie stać na bilet lotniczy w klasie business.
Wszystkie miejsca w klasie ekonomicznej są pobukowane do września.
Najchętniej leciałabym z Krakowa, bo mieszkam na południu. Nieważne, ile razy
musiałabym się przesiadać. Mogłabym np. polecieć do jakiegoś miasta w USA
niezbyt odległego od Chicago (Detroit, Milwaukee, Indianapolis, Luiseville,
Toledo w Ohio) skąd przyjaciółka mogłaby mnie odebrać samochodem. Ewentualnie
mogłabym stamtąd pojechać pociągiem Amtrak. Może ktoś ma jakiś pomysł: czy
nie dałoby się np. pojechać pociągiem lub autokarem do Niemiec, a może
stamtąd są jeszcze jakieś wolne loty, których cena nie przekraczałaby $1000 ?
Im taniej, tym lepiej. Czy ktoś z was musiał już kiedyś na szybko kombinować
transport własnej osoby do Chicago lub w jego okolice, i jak to zrobiliście?
Będę wdzięczna za każdą radę. To pilne. Jest tam dwójka dzieci, które
chciałaby, żebym dotarła tam na urodziny jednego z nich. :)