Dodaj do ulubionych

Podołaczenie się do grupy - czy wypada?

28.07.09, 08:01
Chciałbym zapytać osoby kompetente czy ja, jako turysta będący
gdzieś w śwecie, mogę się dołączyć gdzieś w muzeum czy na staróce
jakiegoś miasta do grupy z polskim przewodnikiem? Z jedenj strony
wiem, że grupa jest zorganizowana, za obsługę przewodnicką coś tam
opłacili, ale z drugiej strony przewodnik nie musi więcej mówić
(pracować) z tego tytułu, że jestem gdzieś obok i wysłucham parę
ciekowastek, których nie znajdę w przewodniku. Jak taki problem
rozwiązać taktownie?
Obserwuj wątek
    • smerv Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 09:58
      W wolnej chwili (np. podczas przejścia od jednego obiektu do
      drugiego) podejść do przewodnika lub kierownika grupy (jeśli jest
      takowy) i zapytać się, czy oprowadzający lub oprowadzani nie maja
      nic przeciwko. Miałem takie sytuacje, nigdy nie odmawiam, ale sam
      lubię wiedzieć, kto mnie słucha. Z drugiej strony - podłączenie się
      obcych osób to też wyraz dowartościowania przewodnika.
      • malediwypiotrs Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 14:26
        smerv napisał:
        > Z drugiej strony - podłączenie się
        > obcych osób to też wyraz dowartościowania przewodnika.

        A na czym miałoby polegać to dowartościowanie??? Czy chodzi o to, że
        zanim podłączy się ktoś do tego jednego wcześniej podłącza się do
        innych sprawdzając który jest najlepszy???:-)

        Według mnie to jest tak: trafiła się okazja to się podłącze...

        Oprowadzając grupy wielokrotnie miałem sytuacje w których ktoś się
        podłączał. Zdecydowanie ładniej jest gdy ten ktoś z uśmiechem na
        buzi zapyta przewodnika czy pilota czy może się podłączyć.
        grzeczność i wysoka kultura w takiej sytuacji nie pozwalają odmówić.
        Pamiętajmy jednak, że mamy klientów którzy za tą usługę płacą i
        wystarczy, że najdzie się jakiś totalny malkontent...
        W takiej sutuacji najlepiej jest z chumorem zapytać głośno całą
        grupę czy przygarną te miłe sympatyczne Panie czy Panów którzy
        żałują, że nie szczęśliwymi uczestnikami tak wspanaiłej wycieczki...
        • ro_bb Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 15:01
          Czyli oczekiwanie przez przewodnika zadośćuczynienia w wysokości 60E
          raczej nie jest praktykowane. Znaczy się miałem pecha :(
          • turdoradca Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 29.07.09, 11:58
            ro_bb napisał:

            > Czyli oczekiwanie przez przewodnika zadośćuczynienia w wysokości 60E
            > raczej nie jest praktykowane. Znaczy się miałem pecha :(

            Miałem takie sytuacje, że moja grupa była mała i przewodnik pytał wcześniej czy nie będę miał nic przeciwko jeśli do słuchających dołączą też osoby indywidualne, które kontaktowały się z nim. Płaciły właśnie stawki mniejsze niż turysta indywidualnie biorący przewodnika np. tylko dla swojej rodziny. Tak pewnie powinno być, bo nie masz wtedy takiego lokalnego guida tylko dla siebie. Czy powinieneś płacić stawkę jak grupa - nie wiem, pewnie większość przewodników niekoniecznie się na to zgodzi uważając, że to by im "psuło" rynek indywidualny, na którym też są jakieś stawki ustalone. O ile niższe niż na rynku grupowym? Pewnie nie tak wiele, bo de facto przewodnik wykonuje tą samą pracę (może mniej krzyczy niż przy grupie bez zestawów audio) ale mówi to samo, a może nawet więcej rzeczy interesujących konkretnie wynajmującego usługę przewodnicką turystę. A zaręczam, że prawie nigdy wynajmując dla grupy przewodnika nie płacę tylko 60EUR.
            • turdoradca Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 29.07.09, 12:27
              turdoradca napisał:
              > prawie nigdy wynajmując dla grupy przewodnika nie płacę tylko 60EUR.

              Może jeszcze dodam, że jako turysta indywidualny też bym chętnie płacił tyle samo co grupa i tak by było w moim odczuciu najuczciwiej - lokalny przewodnik czasem lepszy czasem gorszy nie zdzierałby ze mnie 60EUR czyli np o 55 więcej niż pozostali zwiedzający bo oni prawem grupy już złożyli się na jego stawkę grupową np. po 5EUR od łebka jeśli ich było np. 20-tu. I na szczęście są często w muzeach czy miejskich biurach turystycznych oferty zwiedzania z przewodnikiem z podanymi cenami od osoby - i generalnie w takim przypadku o ten cennik najlepiej oprzeć negocjacje bezpośrednie z przewodnikiem przed startem jeśli nie da się skorzystać z oferty ogólnej.
    • acate1 Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 17:30
      Rzeczywiście miałeś nie tyle pecha co trafiłeś na szuję.
      • smerv Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 18:49
        To pewno był któryś z tych obowiązkowych gadaczy z właściwymi
        papierami. '
        Do Malediwów - pomimo długiego stażu w tym zawodzie (może raczej
        hobby) sprawia mi satysfakcję, gdy ktoś doceni moją pracę, człowiek
        z zewnątrz najierw się grzecznie zapyta, czy noże się podczepić, a
        potem podziękuje miłym słowem. Zdecydowanie poprawia humor i higienę
        psychiczną, jak gość się zahaczy, a za chwilę zachowa honorowo bez
        chamstwa. Понял?
        • malediwypiotrs Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 19:28
          Smerv! To co teraz napisałeś zmienia całkowicie postać rzeczy.
          Wcześniej sugerowałeś, że samo "podłączenie się
          obcych osób to też wyraz dowartościowania przewodnika". A to według
          mnie jest oczywistą bzdurą.
          Natomiast podłączenie się, wysłuchanie i podziękowanie jak
          najbardziej mogą przynieść jakąś satysfakcję.

          Zastanawiam się tylko jak to jest, że był czas kiedy tutaj
          dyskutowało się o tym, że nie warto opowiadać własnej grupie bo od
          tego są np. autoryzowani przewodnicy a dziś mówimy o tym, jak
          niezwykle przyjemnie może być, gdy ktoś się na krzywca przyczepi i
          wysłucha za jedno "dziękuję"...
          • lumen Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 19:56
            Niestety, bardzo czesto jest tak, ze dolacza sie kilka osob, bez
            pytania oczywiscie, a nastepnie "wpychaja sie" w pierwszy szereg
            zadajac mnostwo pytan i zabierajac usluge tym, ktorzy za nia
            zaplacili. Ja osobiscie jestem przeciwna takim praktykom. Ba,
            zdarzylo mi sie, ze ci "podlaczeni" twierdzili, ze musza pchac sie
            do przodu, bo przeciez nie maja sluchawek jak inni ! Ehhh ...
            • smerv Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 20:05
              Jeśli chodzi o opowiadanie własnej grupie, czy też samodzielne
              oprowadzanie, to zawsze stałem na stanowisku, że wymuszanie
              korzystania z usług przewodników lokalnych obniża jakość usług, tak,
              jak każdy monopol. Jeśli pilot zrobi to lepiej, to powinien mieć do
              tego prawo (i de facto ma takie prawo, wynikające z prawa UE) za
              godziwe, dodatkowe wynagrodzenie. Tak będzie lepiej dla turystów.
              Słuchawki? Ja jestem ze starszego pokolenia, ale ciągle jeszcze
              wyraźne i donośne mówienie do 50 osób nie sprawia mi kłopotów.
              • malediwypiotrs Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 21:26
                smerv napisał:
                > Ja jestem ze starszego pokolenia, ale ciągle jeszcze
                wyraźne i donośne mówienie do 50 osób nie sprawia mi kłopotów.

                Mnie też nie, ale liczydła też dawno temu porzuciliśmy na rzecz
                kalkulatorów choć przecierz przesuwanie koralików też nam nie
                sprawia kłopotów...:-)
                • lumen Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 28.07.09, 22:07
                  ja tez ze starej wiary :) ale po odkryciu sluchawek juz inaczej nie
                  pracuje - i uwierz mi, ze jest o niebo lepiej, a do tego w kazdym
                  obiekcie moge swobodnie sie poruszac z grupa nie przeszkadzajac
                  innym (rowniez podczas mszy, np. w Padwie :) Pozdrawiam :) G.
                  • smerv Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 29.07.09, 00:08
                    Ja pracuję przez słuchawki sporo - ale jako tłumacz kabinowy. Wtedy
                    jest przekaz jednostronny i OK. W turystyce cenię sobie sprzężenie
                    zwrotne pozwalające na nawiązanie kontaktu z ludźmi.
                    Do kościołów staram się wchodzić wtedy, kiedy nie ma tam
                    nabożeństwa. Oczywiście nie wszędzie się to udaje, ale w moim
                    obszarze działalności nie mam z tym problemów.
                    Malediwy - przecież żaba porzucona na żerowisku żałośnie rzuca się i
                    żebrze o życie. PZDR.
                    • malediwypiotrs Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 29.07.09, 17:38
                      smerv napisał:
                      > Malediwy - przecież żaba porzucona na żerowisku żałośnie rzuca się
                      i żebrze o życie. PZDR.

                      Wybacz, ale nie bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić co mogłeś
                      mieć na myśli pisząc o żabie....
                      Ale wracając do liczydła, przepraszam, słuchawek oczywiście...
                      Trzeba mieć ogromne probllemy, w nadążaniu za rozwojem technicznym,
                      żeby nie doceniać tego wynalazku... A jeśli chodzi o sprzężenie
                      zwrotne i nawiązanie kontaktu to akurat słuchawki są w tym niezwykle
                      pomocne. Ale to pod warunkiem, że się umie i chce z nich korzystać a
                      nie rozczula się np. nad porzuconymi żabami na żerowisku...
                      • smerv Re: Podołaczenie się do grupy - czy wypada? 29.07.09, 23:52
                        Przecież przeczytaj rzeczone wyrażenie...
                        Potem odwróć głowę od ekranu i napisz z pamięci.
                        Spell-checker to też wynalazek współczesności, ale nie zwalnia z
                        obowiązku znajomości ortografii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka