ro_bb
28.07.09, 08:01
Chciałbym zapytać osoby kompetente czy ja, jako turysta będący
gdzieś w śwecie, mogę się dołączyć gdzieś w muzeum czy na staróce
jakiegoś miasta do grupy z polskim przewodnikiem? Z jedenj strony
wiem, że grupa jest zorganizowana, za obsługę przewodnicką coś tam
opłacili, ale z drugiej strony przewodnik nie musi więcej mówić
(pracować) z tego tytułu, że jestem gdzieś obok i wysłucham parę
ciekowastek, których nie znajdę w przewodniku. Jak taki problem
rozwiązać taktownie?