nie_diabelek Re: watek ciazowy :-) 24.03.12, 14:33 Cześć dziewczyny. nie prześledziłam jeszcze wszystkich wątków więc nie wiem co u was słychać. Pisze jeszcze ze szpitala. Wychodzimy chyba jutro. Nazwalismy naszą córcię Nikola. Urodziła sie przez cc 21 marca. Ważyła 3820 g. jest cudna!!!! ma długie kręcone i ciemne włosy Straszliwie ją kocham i jak ją widze to płacze ze szczescia. Wiecej napisze po powrocie. Buziaki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: watek ciazowy :-) 24.03.12, 20:44 Nie_diabelku, kochana!!! Serdeczne gratulacje !!! Nasza pierwsza watkowo-ciazowa Mamusiu!!! Kochana jak sie ciesze, ze wszystko poszlo dobrze . Witamy Nikole na swiecie !! Sliczne imie . Jestem z Ciebie cholernie dumna!!! Boze, siedze i rycze!! Jestem szczesliwa jakbym to sama juz po porodzie byla .. Ostatnie pare dni nie mialam za bardzo czasu zeby tu zajrzec, ale dzisaj snilo mi sie, ze napisalas wiec musialam na chwilke zajrzec i co widze? Kochana nawet nie wiesz ile mi radochy sprawilas tym postem . Wielkie dzieki za te piekne wiesci, trzymajcie sie cieplutko, ciesz sie swoja Pluszynka-Nikolka na maxa i czekamy na wecej wiesci, ale to jak juz dojdziesz do siebie troszke. Najwazniejsze juz wiemy . Dzieki!! Gorace usciski i 100000 buziakow dla Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Jesteśmy już w domciu :-) 28.03.12, 12:15 Ufff nareszcie w domciu Wypisali nas ze szpitala po wielkich bojach w niedzielę późnym popołudniem. Zastanawiali się czy nas nie zatrzymać do poniedziałku bo moja Nikolka cały czas traciła na wadze, ale w niedzielę wzięła się w garść i poszło trochę do góry. CC przeszłam bardzo ok i już po 17 godzinach byłam pod prysznicem Chyba jakieś mega pokłady szczęścia tamowały ból, bo naprawdę jakoś nic mi nie dolegało. Teraz mogę już smigać, tak dobrze się czuje. Najgorzej po cc bolał mnie bark i dostawałam jakiegoś ataku nerwobólu po prawej stronie klatki piersiowej, ale to jakoś tak niestandardowo jeśli chodzi o poród Cięcie miałam w Szpitalu Orłowskiego w Wawie i jestem zachwycona opieką. Po prostu bajka!!!! Naprawdę polecam Choć mimo super opieki strasznie tęskniłam już za domem. Nikolka jest cudowna!!!!!!! Wrzeszczy wieczorami i nocami w niebogłosy, ale to nic. Najwyżej popłakuję sobie razem z nią To jest niesamowite uczucie być mamą. Do tej pory jak na nią patrzę to nie mogę uwierzyć że jest naprawdę moja. Nikolka jest pierwszym bejbikiem z tego wątku, a teraz czekamy na kolejne dzieciątka!!! Julka jak się trzymasz? Bo teraz twoja kolej. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Jesteśmy już w domciu :-) 28.03.12, 12:38 witamy Jak fajnie ze już jesteście w domu,podziwiam ze tak szybko doszłaś do siebie po CC, gratuluje córy.Ale się ciesze i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Jesteśmy już w domciu :-) 28.03.12, 16:23 Nie_diabełku, serdeczne gratulacje!!! Bardzo mnie pocieszyłaś tym, że po cesarce może nie być tak źle, bo mnie też czeka CC. Czy po porodzie Nikola była cały czas przy Tobie? Kto się nią zajmował, jak nie mogłaś jeszcze wstawać? Jakie miałaś znieczulenie? Sorry, że tyle pytań, ale sama jestem już blisko i chciałabym poznać jak najwięcej konkretów. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Jesteśmy już w domciu :-) 30.03.12, 15:36 zuzka.82 napisała: > Czy po porodzie Nikola > była cały czas przy Tobie? Kto się nią zajmował, jak nie mogłaś jeszcze wstawać Zaraz po cc córcia była z Tatą, ale już po godzinie była przy moim cycu. Do godziny 19 był ze mną M i położne, które akurat były na dyżurze, a od godziny 20 miałam wykupioną prywatną opiekę położnej ze szpitala w którym rodziłam. Opieka do godziny 7 rano kosztowała mnie 300 zł a naprawdę było warto! Położna była fantastyczna! Nie znałam jej wcześniej. Po prostu będąc już na oddziale powiedziałam, że chciałabym taką opiekę wykupić. Położna była cały czas ze mną i Nikolką przy mnie. Zabierała ją na jakiś czas, tak żebym mogła się w nocy zdrzemnąć, ale ja i tak nie mogłam spać więc cały czas miałam ją blisko. Po 6 h położna pomogła mi usiąść a później zawiozła mnie pod prysznic i pomogła się umyć. W między czasie pomagały mi przystawiać małą do piersi i była mi naprawdę ogromną pomocą. Dla mnie ważne było także to, że mogłam się wygadać, a nie leżeć i gapić się w sufit > Jakie miałaś znieczulenie? Znieczulenie miałam takie w kręgosłup - to się chyba nazywa podpajęczynówkowe. No i tu było nieco problemów, ponieważ anestezjolog 3 razy próbował i nie mógł wkłuć się w odpowiednie miejsce w kręgosłupie. Bolało mnie to straszliwie i pielęgniarki musiały mnie trzymać abym nie drgnęła. Niestety po tych wkłuciach po 20 minutach nadal nie byłam znieczulona i wszystko czułam Na szczęście przyszedł inny anestezjolog i śmigiem migiem zrobił mi ponownie zastrzyk w plecy, tym razie bezboleśnie i w ciągu 3 minutek byłam znieczulona. Po znieczuleniu czuje się jak wyciągają dziecko brzucha ale nic nie boli Ja po tym, że mnie źle znieczulili miałam na drugi dzień jakiś dziwny atak jakby kolki i strasznego bólu prawej górnej części ciała, tej która nie była znieczulona. Nie mogłam złapać oddechu i mój M szybko biegł po lekarza. Dostałam jakiś czopek przeciwbólowy i kazano mi się rozluźnić . Taki ból kolkowy trzymał mnie około doby i przeszło. Podobno to się bardzo rzadko zdarza aby były trudności w znieczuleniu więc jakoś miałam pecha. Jakbyś coś jeszcze chciała wiedzieć to pytaj śmiało Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 25.03.12, 08:38 nie diabelku cudna wiadomosc...wiatamy serdecznie Nikolke..maluska ksiezniczka, no Ja sie nie dziwie,ze placzesz ze szczescia...wszystkie bedziemy . Oby mala zdrowo sie chowala. Jak sie czujesz kochana? Mam nadzieje,ze u Ciebie wszystko oke. 3820g..fiu fiu zdrowo donosilas ciaze-gratuluje jeszcze raz! Julka masz normalnych rozmiarow lozeczko? Tzw. standardowe? Jaka kolderke kupilas dla malucha. Mi leb wysycha, bo sa rozne rozmiary i nie wiem ktora kupic, by pozniej z posciela nie bylo problemu, no i by nie byla za duza ani za mala. Jak Ty rozwiazalas ten problem?? Ratuj kobieto! Odpowiedz Link Zgłoś
lamciad Re: watek ciazowy :-) 25.03.12, 15:41 nie_diabelku - serdeczne gratulacje!!! Kawał zdrowej kobity masz Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-) 25.03.12, 17:24 nie_diabelku GRATULUJE!!! dzidzia zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: watek ciazowy :-) 26.03.12, 08:18 Zoe ja dostalam kolderke od siostry, ale nie wiem czy sie przyda (nawet nie wiem jakiego jest rozmiaru). Tu radza nie uzywac kolderek do 2-go roku zycia! Zalecaja bawelniane kocyki i spiworki. Kocykow tez nie powinno sie wkladac do normalnych poszewek tylko uzywac "lakentjes" (tj. pojedynczy bawelniany kawalek materialu wielkosci kocyka tj 100x150 cm, do kolyski potrzebe Ci bedzie zestaw o wielkosci 75x100cm o ile dobrze pamietam) i podkladac go pod kocyk (tu wytlumaczono z rysunkami www.prenatal.nl/artikelen/veiligheid/bedje-opmaken.html ewentualnie poszukaj sobie filmikow na youtube) . Na tej stronie masz wszystkie rady i porady na ten temat: www.ouders.nl/mdiv2004-slapen.htm . Ten materacyk "nany care" tez juz mialam na oku i dalej mnie na niego kreci, ale maz sie tylko w glowe stuka, ze nienormalna jestem.. Ciagle probuje go przekonac, narazie bez skutkow . Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 26.03.12, 11:18 Szalejecie dziewczyny nie słyszałam żeby kołderka komuś zaszkodziła. To jakieś ekstremalne przypadki chyba żeby dziecko się zawinęło w kołdrę i nie odwinęło... Wszystko jest dla ludzi. KOcyki, śpiworki, rożki, otulacze... zależy co się komu podoba i co kto lubi ) Mój synek np był takim ekstremalnym zamrźluchem że spał z rożku i jeszcze pod kołderką. Standartowy rozmiar kołderki to 135 na 100 cm. Te podusie w tych zestawach są tak płaskie jakby ich nie było więc też nie widzę problemu w ich stosowaniu - mają może z 1 cm grubości. Noworodek nie ma raczej takich umiejętnosci żeby sobie poduszkę na głowę wciągnąć Przy synku nie stosowałam otulaczy - teraz mam zamiar kupić i wypróbować. A czy warto? Będę mogła stwierdzić po użyciu Pościel do kołyski ma średnio wymiar 70x80 kołderka i mała podusia. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 26.03.12, 11:37 Ja tam nie wiem. Oni tutaj troche graja wariata z tym wszystkim. Syna nigdy nie wkaldalam do tych "kombinezonow nocnych" , dla mnie to jakies takie no... Maluszkowi kupilam specjalna poduszke pod glowke, by nie mial ucisku na czaszke a co za tym idzie od materaca nie dostal tzw. plaskiej glowki. Sprawdzilo sie przy pierwszym ,sprawdzi sie przy drugim, bo wole by ,maluch poki co pierwsze tyg spal na pleckach ,ale to niesie ryzyko,ze glowka sie "splaszczy"wiec stad ta specjalna poduszka. Nathaniel urodzi na w srodku lata, wiec na pewno bede nawlekac kocyk ,by Mu nie bylo za goraco...na chlodniejsze dni szukam tej kolderki,ale maja tyle tych rozmiarow,ze mi leb puchnie. Widzialam 120na 150,ale to cos za wiellkie jak na lozeczko. Dla pierwszego kupilam caly zestaw w Polsce z posciela, niestety wyjazdu nie planuje,wiec kupie tutaj. W sobote kupilismy cienki materacyk-mini mini, z tzw. walkami na rzepy po bokach,by przez pierwsze tyg. maly nie mial szans mi sie w nocy na brzuszek czy na bok przewrocic. Poza tym na reszte nie mam pomyslu i juz. Wczoraj bylam na pogotowiu, cos mnie bolalo z parwej strony, badania i okazalo sie ,ze prawa nerka jest zainfekowana..antybiotyk 4 razy dziennie...zawalicie): Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 26.03.12, 12:28 Oj Zoe bidulinko, weźmiesz natybiotyk i będzie gitara. Ja jestem już po 2 antybiotykach i w cztk mam kolejny posiew. Wsadziłam sobie razem z luteina dopochwowoą jakąś wstrętną bakterię i nie mogę jej teraz zwalczyć. Mam nadzieję, ze w tym trzecim juz posiewie jej już nie będzie. Ja używałam śpiorka do spania ale jak mój synek był już większy tak od ok poł roku. Dla mnie to było wygodne, bo on się nie budził w nocy a ja mogłam spać spokojnie i nie latałam do drugiego pokoju zobaczyć czy sie nie odkrył. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 09:33 od kilku dni mam wilgotne majtki, dzwoniłam do lekarza, podejrzewa ze schodzi mi czop śluzowy, dziś wizyta na 14. zobaczymy co z tego wyniknie denerwuje się Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 10:34 Ja jestem juz po polowkowym usg. Wszystko z maluszkiem dobrze. Plec zostawilismy sobie jako tajemnice i niespodzianke. Jedyne co mnie troche zmartwilo to to, ze mam lozysko nisko polozone i bede miec kolejne usg w 32 tygodniu. Naturalnie zaraz po powrocie do domu zaczelam czytac w internecie i sie wystraszylam nie na zarty. teraz sie boje ze urodze z byle powodu nawet przed tym 32 tygodniem. Nic co prawda nie mowili ze mam sie oszczedzac, ale polskie fora i ksiazki wskazuja na to, ze tak. I skad ja mam teraz wiedziec co robic? Mam zrezygnowac z plywania? ze spacerow? z pracy? czy tak jak przecietna Szwedka niczym sie nie przejmowac i zyc jak wczesniej? ehh Szyszunia - Ty tez masz miec w 32 tygodniu usg, mowili Ci ze to przez lozysko? Jak u Was dziewczyny? Czy ktoras tez dostala taka diagnoze? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 11:22 Ja mam lozysko nisko i wizyty z usg ustalone co 2 tyg, co tydzien kontrola serduszka.....tak czy siak jestem w szpitalu kazdego tyg.i to sie nie zmieni az do porodu. Njawazniejsze u mnie sprawdzac przeplywy i wzrost malucha -Ja mam dobre mysli, nie wariuje juz tak na rowerze, oszczedzam sie i chyba wiekszosc dnia spedzam z pilotem w reku na sofie. Trzymajcie sie dziewczyny. lwica daj znac co i jak...moze to zwykle uplawy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 11:34 zoe przypomnij kiedy masz termin porodu? Tutaj sa bardzo oszczedni z usg. No i wszedzie pisza, ze lozysko z drugiego trymesttru moze sie jeszcze podniesc. Jesli do 32 sie nie podniesie to tez do konca porodu bede miec czestsze kontrole, ale pokico jeszcze 5 miesiecy do porodu... Czemu kontrola serduszka? Cos jest nie tak? Ja sobie kontroluje czasami w domu takim urzadzonkiem, mozna to kupic albo wypozyczyc u poloznej na czas ciazy. Ja ciagle mam wyrzuty sumienia ze za malo jestem aktywna, brakuje mi ruchu i ciezko mi sobie wyobrazic siebie siedzaca w domu. Oczywiscie jak bedzie trzeba to bedzie trzeba, ale dobrze byloby wiedziec co mozna robic nie narazajac maluszka na przedwczesny porod a jednoczesnie nie zwariowac z nic-nierobienia. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 12:01 Z 1 usg na 08.08 a teraz wyskoczylo im na 06.08, choc znajac zycie i doswiadczenie bedzie to w lipcu. U mnie sprawa skomplikowana bardziej, ze wzgledu na dziewczynki. Ja kupilam to urzadzenie do kontroli serduszka w domu,ale czasem mam wrazenie,ze natykam sie na siebie a nie na malego i jednym slwem boje sie ): Poki co z malym jest oke, lekarze przewiduja problemy od 26 tyg ciazy, mam nadzieje,ze to tylko gdybanie. Ja mam genetycznie cos nie tak z wyksztalceniem sie lozyska, nie jest takie jakie powinno i ujawnia sie dopiero po 26-28 tyg ciazy, skutki moga byc dramatyczne patrzac na moje coreczki, wiec lekarze dmuchaja na zimne, co mnie cieszy. Choc i tak wierze w przeznaczenie, co ma byc to bedzie, bo z 2 coreczka lezalam w 8 meisiacu ciazy ponad tydzien na patologii i to Ja nie uchronilo przed tym co sie stalo, wiec widzisz....): Kiedys na lipcowkach pisalam,ze zajde w ciaze, ze te icsi i proby to pomoc memu dziecku w pojawieniu sie, ze On samo zna date i godzine swych narodzin, nieudane transfery nie zalamywaly mnie, bo wiedzialam swoje ...i sie stalo...pojawil sie jakby nigdy nic..ot tak, bez mojej pomocy, wiec i sie zdrowy urodzi Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 12:11 W Holandii normalnie masz prawo do 3 usg, w 12tc, 20tc-tzw.polowkowe i przed porodem ..ale jak sie cos dzieje, lub ma sie cos dziac to nie ma ,ze boli, robia usg non stop i kontroluja wszystko dokladnie. Ja do tej pory mialam z malym chyba z 10 razy, nie licze, bo zglupieje, tylko ilosc zdjec sie powieksza non stop...ale to juz dla mnie sama przyjemnosc ogladac maluszka od maluskiej kropeczki po piekne dzieciatko Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 13:57 projekt matylda ..przedewszystkim gratuluje zdrowego dzidziusia nie martw sie tak strasznie , poprostu uwazaj na siebie ..poczytalam troche o tym lozysku i chyba ma jeszcze czas zeby podniesc sie do gory ..z tego co pisza to normalne ,ze lozysko zagniezdza sie tak nisko bo tam ma najlepsze ukrwienie ...ale tez w takich przypadkach zalecaja oszczedny tryb zycia . Mysle ze, gdyby to bylo cos bardzo zlego to cos by Ci powiedzieli i dali leki albo cokolwiek ... tez mam nastepne usg w 32 tyg czyli tak jak Ty a u mnie podobno jest ok chociaz czasem zastanawiam sie co tzn . OK lepiej chyba nie wiedziec . Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 15:07 U mnie łożysko było też nisko, ale ono się podnosi jakby do góry w większości przypadków wraz z wiekiem ciąży. Na połówkowym było nisko a miesiąc później było już ok i dziś po usg jestem i też ok. W Polsce standardowo robi się najpierw usg połówkowe i kolejne dokładne usg między 30 a 32 tc. Więc nie ma co się martwić na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 15:04 O kurde Lwica weź nie strasz, moze to jakieś upławy. Ja też piszę ze szpitala. Mam skurcze - już opanowane. Chlopcy ważą 980g i 930 g. W pon pewnie wyjde, ale juz na lekach przeciwskurczowych. Rany jeszcze z 8 tygodni zeby przetrwać... Daj znać co z tobą !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 15:36 Asia, to przesyłam Ci szpitalne pozdrowienia. Ja też mam szanse wyjść po weekendzie. Na razie wody przestały odpływać i udaje się je uzupełniać. Oby tak dalej. Chciałabym wytrzymać jeszcze te parę tygodni, ale wolałabym w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 18:10 fałszywy alarm, ta wodna wydzielina jest dlatego ze mam infekcje, taki mój urok ze mam jej dużo, dostałam globulki i żel przeciw bakteryjny za kilka dni ma minąć i znów ma być suchutko. A tak po za tym wszystko w normie i dzieci się prawidłowo rozwijają. Asia i Zuzka przesyłam zdrowotne fluidy byście szybko ze szpitala wyszły. Asia mam nadzieje ze choć do 32-33 tyg wytrzymamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 19:06 Coś się sypiemy dziewczyny Zuzia a ty który masz tydzień, co tam z tobą - nic nie wiedziałam... Wody ci się sączą? Ile ważą dzieciaczki? Dali ci sterydy? Nie sądzę żeby cię puścili do domu z sączącymi wodami bo istnieje ryzyko infekcji. Cholera jasna !!!! Lwica ja też mam ciągle mokro w gatkach zrobili mi tu posiew zobaczymy czy to znowu jakaś zaraza czy po prostu tak ma być. Ja mam plan dotrwać do 34 tc. W 30 tc kładę się tu spowrotem na kilka dni żeby mi podali sterydy, zeby dzieci szybciej dojrzały w razie wcześniejszego porodu i nie miały później kłopotów. <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a> Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 29.03.12, 21:04 Za wczesnie na sypansko dziewuchy!! Trzymac mi sie dzielnie do konca...zdroweczka i szybkiego powrotu do domku, bo wiadomo w szpitalu tak fajnie nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 30.03.12, 04:45 Dziewczynki moje kochane! Kilka dni nie zagladalam, a u Was same problemy . Trzymajcie sie cieplutko i badzcie dobrej mysli, bo to polowa sukcesu! Ja trzymam kciukaski za Was wszystkie i wierze, ze wszystko bedzie dobrze!! Nie_diabelku, jeszcze raz serdeczne gratulacje niech Nikolka sie zdrowo chowa !! A teraz o mnie . My tez juz jestesmy w domciu razem z maluskim Svenem . Sven urodzil sie 28-03 o godzinie 01:05, 48cm i 3400 gram. 28-03 ok 12-stej po poludniu juz bylismy w domciu . Zdrowiutenki, sliczny, dorodny chlopak . Skarb nie dziecko! Anioleczek nasz kochany! Mam uczucie, ze on od zawsze byl z nami. Wpasowal sie w nasze zycie jak brakujacy puzzel. Jestesmy przeszczesliwi i tak jak Ty Nie_diabelku, moglabym caly czas ryczec ze szczescia . Bole porodowe zaczely sie o 0:00 w nocy 27go. 25 godzin pozniej Sven byl z nami. Niestety nie poradzilam sobie bez znieczulenia i poczatek skurczow (tak do poznego popludnia-dopoki nie dostalam znieczulenia) myslalam, ze zejde (nie przez skurcze, ale przez bole krzyzowe). Po znieczuleniu wrocilam do zywych i juz nawet sobie zartowalam . Swieta prawda jest, ze w momencie jak dostaniesz dziecko na brzuch to zapominasz o wszystkim co zle i boli. Moment bezcenny!! Ja juz nie pamietam jak bolalo, tylko dlatego, ze pamietam, jak "straszylam" w szpitalu, ze jak mi anestazjologa nie przysla to ja nie rodze, wiem, ze chyba widocznie bolalo . Malenstwo wynagradza wszystko!! Narazie walczymy z pokarmem, powoli sie pojawia, Seven odwala kawal swietnej roboty! Ssie "na sucho" i powoli rozkreca mi pokarm . Jest cudowny!! Nie wiem ile razy jeszcze to powtorze, ale jestem z niego taaaaka dumna . Przerosl nasze najsmielsze oczekiwania i marzenia . Dziewczyny, trzymajcie sie cieplutko, ja trzymam mocno kciukaski za Was wszystkie i wierze, ze wszystko pojdze dobrze. A widok dziecka wynagrodzi wszystkie obawy i leki w czasie ciazy!! Sciskam Was wszystkie goraco Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 30.03.12, 06:15 Julus moja kochana Gratuluje mamusiu ...wycaluj Svena od ciotki . Ale sie ciesze nosz Ty...wiedzialam,ze cosik sie dzieje,bo ucichlas ostatnio a bylas nastepna w kolejce do rozpakowania. Jeszcze raz gratuluje...no sie powylam. Pamietam te Nasze poczatki na lipcowkach a dzis juz jestes mama Hip Hip Hurra! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 30.03.12, 10:45 Gratulacje dla swiezo upieczonych mamuś z wątku. Zazdroszczę wam, że jesteście już po tej drugiej stronie... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 30.03.12, 12:56 Julka, moje gratulacje!!! Popłakałam się, czytając to, co napisałaś. Bardzo mnie podniosłaś na duchu. Teraz siedzę w tym szpitalu i myślę sobie, że też czekam na taką wspaniałą nagrodę za te wszystkie trudy. I to podwójną! Buziaki dla Ciebie i maleństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 30.03.12, 15:06 Julka, ale cudna wiadomość!!!! Gorące gratulacje Jej, znów ryczę ze szczęścia ale takich łez nigdy za wiele. Strasznie się cieszę z Waszego szczęścia. Fajnie, że tak szybko wypisują u Was ze szpitala, bo w domciu jest najlepiej. Ucałuj swojego małego Svena ode mnie i od Nikolki Och te nasze Szczęścia. Teraz wszytko kręci się wokół nich. Dla mnie życie przed Nikolinką/Pluszynką to był jakiś inny świat. W szpitalu podczas jednej z bezsennych, rozkrzyczanych nocy, jakiś młody tatuś o 3 nad ranem powiedział do mnie "Najważniejsze, że jesteśmy teraz po właściwej stronie tęczy" Bardzo mi się to spodobało Dziewczyny, która teraz jest trzecia w kolejce? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 30.03.12, 15:24 nie diabelku jak sie sprawuje maluska Nikolka??? Jeny ale Wam fajnie! Julcia Sven daje pspac czy ciagle ciaga Twego cyca? Ja planuje sie rozpakowac z lipcu , wiec troche zostalo mi czasu na ogarniecie tego wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 04.04.12, 13:37 z_oe napisała: > nie diabelku jak sie sprawuje maluska Nikolka??? Jeny ale Wam fajnie! Fajoska jest. Uwielbia leżeć przy cycku. Nasz rekord to 2,5 h. Doradca laktacyjny pokazywała mi co robić aby pobudzać ją do aktywnego ssania a nie tylko spania przy cycku i teraz średnio jedno karmienie trwa 1 h. Marzę o tej chwili gdy wystarczy jej np. 20 minut No i zauważyłam że jest to mały zazdrośnik. Wystarczy, że ktoś nas odwiedzi a ona raptem robi się głodna i tak co półtorej godziny, a jak jesteśmy same to przerwy są trzygodzinne. Bardzo nie lubi jak ją karmię i z kimś rozmawiam. Moja mama twierdzi, że ja byłam taka sama jak byłam mała. > Ja planuje sie rozpakowac z lipcu , wiec troche zostalo mi czasu na ogarniecie > tego wszystkiego Czas szybko zleci do lipca! Ale będzie się działo Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Wesołych Świąt :-) 05.04.12, 09:09 Z dala słychać trzask gałęzi, to zajączek przez las pędzi. Chociaż Wielka jest sobota, ciężka czeka go robota. Z hukiem wpada do kurnika, bierze jajka, szybko znika, w drodze wszystkie je maluje, z trudem tempo utrzymuje. Z pisankami zdążyć musi zanim z Rezurekcji wrócisz. Potem trochę chłop odpocznie, w ciepłym gniazdku sobie spocznie. Miejsca długo nie zagrzeje, coś mu się na głowę leje. Głośno śmieje się baranek: To już Lany Poniedziałek! Wesołych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 15.04.12, 22:44 z_oe napisała: > Julcia Sven daje pspac czy ciagle ciaga Twego cyca? Zoe jak mozna wnioskowac z mojej czestotliwosci na watku Sven spi roznie.. Zdaza mu sie w nocy przespac 5 godzin, ale to sa wyjatki. Zazwyczaj wola cyca co 3-4 godziny z czego prawie godzine karmimy (pijemy, przewijamy, pijemy, probujemy dobudzic, bekamy, itp) wiec snu zostaje niewiele.. Pijawka jest straszna, grubas jest (nazywam go "zapasnik sumo", a on jakby to rozumial zaczyna sie wtedy krzywic i plakac jak to slyszy haha..), ale mowia, ze cycem nie przekarmi i tluszczyk po cycu nie jest niebezpieczny. Zreszta grubasek juz byl jak sie urodzil . Wole tak niz jakby nie chcial jesc. A nawet jak na morde lece, a on w nocy placze, wstaje bo musze, ale jak juz go na rece wezme to nie ma "musze" tylko "dla Ciebie wcale spac nie musze". Ten maly czlowieczek daje tyle energii, a jak tak mi na cycku wisi to patrze na niego i wyje ze szczescia . Nie ma nic piekniejszego na swiecie jak utulic taka kruszyne . Dziewczyny, jeszcze troszke i u Was sie te lzy szczescia poleja . Nie_diabelku, doszlas do siebie po cc? A jak Nikolka? Daje Ci pospac, czy tez daje popalic tak jak moj maly dran? Pisalas, ze masz jakies sposoby na rozbudzanie przy cycku? Pomoz!! Pochwal sie!! Sven z pierwszego ladnie ciagnie, ale jak drugiego tylko powacha to zasypia, normalnie zwloki, nie da sie niczym dobudzic. Nawet jak oczy otworzy, znowu powacha cycka i znowu zasypia.. Niby ma pic z drugiego "na deserek", ale mi sie wydaje, ze jak by z drugiego lepiej pil to moze by i dluzej spal?? Juz go przewijam miedzy cyckami, ale tez nie pomaga. A 3 godziny pozniej pijawka znowu szaleje.. Jak pielegniarka jeszcze do nas przychodzila, potrafil tak zasypiac juz przy pierwszym i za godzine znowu wolal, wiec juz nawet zimna scierke na pobudzenie do stopek i do czolka mu przykladalysmy, a on nic!! Spal dalej!! Napisz prosze jakie Ty masz sposoby, bo ja juz nie wiem.. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 17.04.12, 10:59 julka_81 niezły śpioch z niego!!!! Chciałam zaproponować właśnie przecieranie buziulki wodą ale widzę że to już ter próbowaliście. Ja mam takie metody, podaje od najłagodniejszej: 1. smyranie i szczypanie (delikatne) po policzkach 2. drapanie pod brodą 3. drapanie po plecach, takie chodzenie palcami po kręgosłupie 4. gilgotanie po stópkach 5. ruszanie sutkiem w buzi no i na koniec nieco hardkorowo 6. zagniatanie pustej butelki po wodzie mineralnej robi się wtedy straszny hałas i się przebudza a raczej powinnam napisać "przebudzała" bo już chyba też się uodporniła. Szczerze mówiąc to wszystkie metody przestają działać - no może jedna - odłożenie do wózka... wtedy się budzi i znów krzyk o jedzenie. No ale ileż razy można tak kursować - fotel, wózek, fotel, wózek Jak przeczytałam że zdarzyło się że spał Ci 5 godzin to aż mnie zazdrość wzięła U nas 2,5 h jednym ciągiem to maksymalny czas spania. A potem znów jedzonko. Tylko że ten mój Bejbik to taki chudziutki mi się wydaje. Niby waży ponad 4100 ale jakaś taka chudziutka. Ja po cc bardzo szybko doszłam do siebie. Praktycznie nie ma śladu i blizna też taka cieniutka została. Jeszcze trochę czerwona ale już jest naprawdę super. Ochooo więcej napiszę później bo już sie mój Głodomorro obudził i wyje Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: My tez juz w domu, drugie baby na watku :) 17.04.12, 22:49 Nie_diabelku, ciesze sie, ze doszlas juz do siebie, nie wiem jak to jest po cesarce, ja przez ok tydzien siadac nie moglam, ale tez juz jest ok. Twoja Modelka to pewnie przez te dlugie nogi taka szczuplutka sie wydaje, bo waga niczego sobie!! "Wysoka" dziewczyna jest i tyle . Moj to jak paczek w masle wyglada, policzki jak dwie pyzy, podwojny podbrudek juz mu sie powoli robi , a prawie 0,5kg lzejszy. Dzieki za rady, czesc juz wyprobowalam, ale jakikolwiek dotyk do cialka (drapanie, laskotanie, "podszczypywanie") dziala na niego bardziej usypiajaco niz pobudzajaco . Po tacie to ma.. Jak cyca wyciagam to go zasysa, ale tylko sobie pare razy cmoknie (moze 1 lyka wezmie) i znowu spiaczka . Chyba po mnie taki twardy sen ma . Jutro chyba wchodze na etap hardcora, bo normalnie to nie robota z takim spiochem.. Te 5 godzin to oczywiscie liczone od poczatku jednego karmienia do poczatku kolejnego!! Nie mysl, ze on 5 godzin ciurkiem przesypia . Dzisiaj chyba mu sie wogole spac odechcialo (i w nocy i w dzien). Chyba juz zaczyna powoli na glos reagowac, bo dzisiaj sie normalnie zacza usmiechac jak do niego gadalam . Normalnie sie poryczalam . Bezcenne!! Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: watek ciazowy :-) 30.03.12, 15:46 Ojojoj dziewczyny ale Wam się pogmatwało. Ściskać nogi razem i nie puszczać mi tu jeszcze dzieciątek na świat!!! Trzymam kciuki. Będzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: watek ciazowy :-) 30.03.12, 17:54 oj dziewczyny ale mi narobilyscie tymi postami ...wzruszylam sie strasznie .. ogromne gratulacje dla Was a dzidziusie goraco witamy na swiecie Oby nam wszystkim dane bylo tak sie cieszyc ! Wszystkim ktore tak dlugo musza czekac na swoj cud ! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: watek ciazowy :-) 30.03.12, 12:14 Lwica, ale mam nadzieję, że sprawdzili Ci też na USG ilość wód płodowych? bo u mnie np. wyszło i jedno i drugie, tzn. infekcja swoją drogą, a sączenie się wód swoją drogą. Sprawdzali takim papierkiem lakmusowym odczyn i oglądali na USG - było widać, że u jednego dziecka jest mniej. Asia, wrzuciłam posta pod tytułem "szpital", ale wyskoczył mi w dziwnym miejscu. Jest trochę u góry - na pewno znajdziesz. Zastanawiam, że nad tym co napisałaś, że wybierasz się w 30 tc po sterydy. Mnie teraz dali, ale tylko dlatego, że było ryzyko, że zaraz trzeba będzie rodzić. Ale powiedzieli, że te leki działają tylko przez 10 dni i zasadniczo nie powinno się ich potem powtarzać, więc myślę, że jeżeli ciąża przebiega OK i nic się nie dzieje, to nie ma sensu dawać ich tak profilaktycznie. To są bardzo silne leki. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Zapalenie pecherza 31.03.12, 16:05 Wczoraj wzielam ost. antybiotyk- kuracja zakonczona, w czasie brania tych lekow bylo wszystko oke, nerka nie bolala, pecherz nie przeszkadzal. Dzis rano obudzilam sie znowu z bolacym pecherzem i odczuwam prawa nerke): Nie wiem co robic ...cholera jasna. Antybiotyki- (od niedzieli do piatku-4 razy dziennie po 1 tabl.) powinny mnie wyleczyc,ale wraz z ich zakonczeniem choroba wraca, W poniedzialek musze isc do pracy ,po tyg zwolnieniu...ludzie no): Ktos tak mial ...te nawracajace zapalenia pecherza i nerki??? Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: Zapalenie pecherza 31.03.12, 20:24 pij duzo soku z zurawin albo tabletki z sokiem z zurawin typu urinal. To naprawde dziala! zurawinowy sok powoduje ze bakterie nie zalegaja w nerkach czy pecherzu tylko sa usuwane (tak w skrocie). Odkad mam w domu sok zurawinowy zniknal problem z pecherzem, a przy regularnym plywaniu mialam regularne problemy z zapaleniem. Trulam sie antybiotykami a problem powracal. Od 2-3 lat nie musialam brac antybiotyku! Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: Zapalenie pecherza 01.04.12, 20:13 takie upierdliwe moze byc zapalenie pecherza ... niestety moze musisz brac dluzej antybiotyk .. ja przewaznie biore 10 dni . Ale tak jak mowi matylda .. przy pecherzu trzeba baaaardzo duzo pic wody najlepiej z sakiem zurawinowym lub cytryna bo te bakterie tego kwasu nie nawidza a ciagle siusu wyplukuje je z organizmu i zapobiega namnazaniu sie . trzymaj sie cieplo i wygrzewaj w domu ! Odpowiedz Link Zgłoś
waszka22 Re: watek ciazowy :-) 10.04.12, 21:59 witam. Jestem nowa na forum. Mam pytanie do tych osób które brały luteinę aby pomogła zajść w ciąże...ja brałam od 16 dnia cyklu przez 10 dni. ostatnia tabletkę wzięłam w piątek 6.04.11 no i czekam na miesiączkę powinna pojawić się po dwóch dniach a na razie nic na to nie wskazuje żadnych objawów nie mam jak zawsze przed miesiączką bolące piersi i brzuch... i nie wiem czy możliwe jest ze jestem w ciąży??? Tylko muszę zaznaczyć ze lekarz nie zalecił mi jej brania koleżanka mi nagadała ze na pewno mi pomoże i ze szkodliwa nie jest wiec nic mi nie będzie...robiłam dziś test i negatywny możliwe ze za szybko go zrobiłam aby wykazać ciążę czy w ogolę mogę nie być.... Pozdrawiam i proszę o odpowiedz... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 11.04.12, 16:48 Luteina może opóźniać miesiączkę, może ona wystąpić dopiero po jej odstawieniu. Najbardziej wiarygodnym i pewnym testem jest test z krwi - beta hcg. Proponuję zrobić i wszystko będzie jasne. Wynik poniżej 5 to brak ciąży a powyżej wskazuje na ciążę czego tobie życzę. Dziewczyny co u was? Jak się czujecie. Ja mam jutro wizytę, mam nadzieję, ze jest ok. W obowdzie mam 99 cm ) i plus 6 kg na wadze - leci mi 28 tc. Chłopaki już nieźle kopią. Jestem na fenoterolu na skurcze i jest całkiem znośnie. Coraz ciezej mi się kulać. Byle do 34 tc póżniej mogą się kluć. Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: watek ciazowy :-) 11.04.12, 19:18 Ja mam narazie 4 kg do przodu, ale obwodu nie mierze, bo rano prawie brzucha nie widac, a wieczorem moznaby pomyslec ze juz mam rodzic U mnie idzie 21 tydzien i chyba czuje cos jakby ruchy, ale nie jestem pewna. W maju zaczynamy zakupomanie, narazie zbieramy na to sily Pozdrawiam poswiatecznie wszystkie przyszle mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: watek ciazowy :-) 12.04.12, 10:43 Wczoraj spędziłam pół dnia w szpitalu na badaniach, ale warto było, bo wygląda, że ilość wód płodowych jest w miarę OK, a dzieciom pobyt w domu służy, bo obecnie (33. tc) jeden waży ok. 2kg, a drugi prawie 1,7kg. Chciałabym wytrzymać jeszcze chociaż 2 tygodnie, ale na wszelki wypadek zamierzam już spakować torbę do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 13.04.12, 09:04 Zuźka jesteś niesamowita dzielna babka !!! Kurde już mało brakowało, przeżywałam te chwile razem z tobą. Bardzo się cieszę, że bąble się ogarnęły i siedzą dalej grzecznie w brzuchu. Ja po wczorajszej wizycie też okey. Poza typowymi dolegliwościami ciażowymi typu zgaga,ociezałość i jakies tam skurcze w granicach normy jest ok. Szyjka trzyma. Pomierzą mi dzieci za 2 tygodnie - w 30tc. Za ok 7 tygodni czyli po skończeniu 34 tc mam się stawić na oddział i już bez dzieci nie wyjdę. Rany jak blisko a jednak jeszcze trochę czasu przed nami - mam nadzieję, że dalej będą grzecznie siedziały i dojrzewały w brzuchu. Z drugiej strony na samą myśl o cc skóra mi cierpnie bo już wiem czym to pachnie Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-) 16.04.12, 19:38 hej dziewczyny właśnie wróciłam od lekarza... niby wszystko ok ale mam początek cukrzycy... Musze się udać do instytutu diabetologi na dodatkowe badania... a ja ani nie jem słodkiego, ani nie słodzę a tu takie coś... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 16.04.12, 22:23 Lwica kurcze, na pocieszenie mogę powiedzieć, ze po ciąży to raczej mija. Będziesz kontrolowała to dietą czy insuliną? Ja ociągam się ze zrobieniem tej glukozy, ale lekarz ciśnie i ciśnie a mi na samą myśl robi się słabo. Z synkiem tak po tym wymiotowałam, że matko jedyna...nie chcę tego znowu przechodzić cholercia jasna...ze też nie wymyślili innego sposobu zbadania tego cukru u ciężarnych!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: watek ciazowy :-) 17.04.12, 08:34 Lwica, ja też mam cukrzycę ciążową. Odżywiałam się bardzo dobrze - całą ciążę byłam pod opieką dietetyka... Wychodzi na to, że jak ma być cukrzyca, to będzie i tyle. Ale da się do tego przyzwyczaić. Poza tym to tylko do końca ciąży. Asia, koniecznie zrób badanie!!! Cukrzyca jest bardzo niebezpieczna przede wszystkim dla dziecka! A przy ciąży bliźniaczej jest chyba większe prawdopodobieństwo. Może spróbuj wziąć na badanie sok z cytryny w słoiczku - można tym zapijać glukozę, bo nie wpływa na wynik badania. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-) 17.04.12, 09:50 w poradni mam wizytę na 23.04 to dopiero wtedy powiem jaką metodę leczenia u mnie zastosowano. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Ku pokrzepieniu serc - a co i Wy sobie poryczcie : 18.04.12, 22:16 Siostra przyslala mi kartke jak sie maly urodzil. Wzruszylam sie tym co tam napisala, powylam sie jak bobr.. A czemu mam wyc sama, Wy tez sobie poryczcie ... To tak na dodanie Wam sil w oczekiwaniu na to co juz niedlugo nadejdzie Pewnego dnia Dziecko bylo gotowe, zeby sie urodzic. Zapytalo wiec Boga: -Mowia, ze chcesz mnie poslac na ziemie, ale jak ja mam tam zyc skoro jestem takie male i bezbronne? -Spomiedzy wielu aniolow wybiore jednego dla Ciebie. On bedzie na Ciebie czekal i zaopiekuje sie Toba. -Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robilem nic innego tylko spiewalem i usmiechalem sie, to mi wystarczylo by byc szczesliwym.. -Twoj aniol bedzie Ci spiewal i usmiechal sie kazdeo dnia. Bedziesz czul jego milosc i bedziesz szczesliwy. -A jak bede rozumial, kiedy ludze beda do mnie mowic, jesli nie znam jezyka, ktorym posluguja sie ludzie? -Twoj aniol powie Ci wiecej pieknych i slodkich slow niz kiedykolwiek slyszales i z wielka cierpliwoscia i troska bedzie uczyl Cie mowic. - Slyszalem, ze na ziemi sa tez zli ludzie. Kto mnie ochroni? -Twoj aniol bedzie Cie chronic, nawet jesli mialby ryzykoac wlasnym zyciem. W Niebie panowal duzy spokoj, ale juz dochodzily glosy z ziemi i Dziecina cicho, w pospiechu zapytala: - O Boze, jesli juz zaraz mam tam podazyc powiedz mi prosze imie mojego aniola. -Imie Twojego aniola nie ma znaczena, bedziez do niego wolal: “Mamusiu”!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Ku pokrzepieniu serc - a co i Wy sobie porycz 18.04.12, 22:28 Cudne i prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Ku pokrzepieniu serc - a co i Wy sobie porycz 19.04.12, 08:23 Oczywiście, poryczałam sobie... Jula, to śliczne!!! Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 19.04.12, 19:03 Julka normalnie kocham Ciebie ...i maluskiego Svena tez kocham i Twoja siostre tez U Nas oke. Pokoj malego skonczony, box i kolyska czekaja na dzidziusia. Wszystko juz gotowe, tylko musze pampersy i kosmetyki dokupic. Brzuch rosnie jak na wariackich papierach-ludzie lituja sie nade mna jak slysza,ze jeszcze ok 3 miesiace musze go dzwigac,bo niby wygladam jak do porodu A Ja chodze dumna jak paw, wypinam moj brzusio z podniesiona glowa do gory,jakbym krzyczala do wszystkich na ulicy-zobaczcie jestem w ciazy, bede mama Najfajniejsze jest to,ze mam wielka pileczke przed soba, reszta sie nie zmienila-no nie wspominajac o cycach, sa jak balony hahaha...z czego maz sie cieszy i zaciera rece ,bo marzy ,ze mi sie tak juz zostanie Troche porodu sie boje...ech! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: watek ciazowy :-) 20.04.12, 09:04 Dziewczyny, właśnie jestem po badaniach. U mnie szyjka całkiem skrócona i rozwarcie na opuszek. Trzymajcie kciuki, bo wygląda, że jestem następna w kolejności na wątku, a bardzo chciałabym wytrzymać jeszcze chociaż tydzień (teraz mam 34. tc). Jak nagle przestanę się odzywać, to pewnie będzie znaczyło, że rodzę, bo do porodu raczej nie wezmę komputera do szpitala... Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: watek ciazowy :-) 23.04.12, 14:11 halo halo, co tam u wszystkich naszych ciezarowek slychac? Cisza na watku zapadla. Wszystkie juz urodzily czy jak? Ja wlasnie przechodze przez koszmar ogladania wozkow. Nie jest lekko, oj nie. pozdrawiam wszystkie przyszle mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: watek ciazowy :-) 23.04.12, 18:13 czesc U mnie wszystko chyba dobrze , pozatym ,ze mam straszna zgage na zmiane z niestrawnoscia i zaparciami i pare innych dolegliwosci ..taki urok ciazy jeszcze 3,5 miesiaca . pozatym pierwsze ciuszki mam juz w domu , wozek wybrany i lozeczko ... i gdyby nie te wszystkie schizy toxoplazmowo- listeriowe to byloby swietnie Mala kopie jak szalona szczegolnie w nocy ..super uczucie warte tych wszystkich nerwow i niedogodnosci pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 po wizycie w instytucie diabetyki:-) 23.04.12, 20:41 dostałam glukometr i dietka. Pomiar 6 razy dziennie. i w następny poniedziałek znów do poradni a tak to jest ok... dzieci kopią... szczególnie jeden z bąbli a nóżki ma tak ze kopie trzustkę także boli nieźle czasem... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: watek ciazowy :-) 24.04.12, 08:15 Szyszunia ktory wozek wybralas jesli mozna wiedziec? Ja jeszcze ciagle ogladam... U mnie tez Maluch kopie, zwykle jak sie poloze - wtedy jestem spokojna i skupiona na brzuchu. W ciagu dnia nie czuje bo latam jak z pieprzem. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: watek ciazowy :-) 24.04.12, 16:27 fajne uczucie co moja malutka wczoraj szalala a dzisiaj odsypia budzi sie tylko jak zjem cos slotkiego aby okazac zadowolenie Ciezko z tymi wozkami bo jest ich tyle ,ze mozna dostac kota ale po wielu odwiedzinach w sklepach analizach forum wozkowych zdecydowalam sie na Teutonie Fan chociaz ciagle mnie kreci BungaBoo bo jest to poprostu ladny wozek . Jednak teutonia jest troche mieksza i gdy prowadzi sie ja po nierownym terenie to amortyzuje troche wyboje no i mozna w niej pokolysac dziecko . Wydaje sie fajna i jest mala ma rowniez waski rozstaw kol tylko 54 cm takze latwo wejsc z nia do sklepu ,autobusu itd Mysle ,ze to na nia jednak sie zdecyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: watek ciazowy :-) 25.04.12, 10:56 wozkow jest coniemiara, to prawda. Najpierw mi sie wszystkie podobaly jak ogladalam na necie. Potem poszlam do sklepu i zaczelam je podnosic i skladac. I wtedy czar prysl. Mam raptem 157cm wzrostu i jestem drobniutka, co za tym idzie wiekszosc stelazy nie jestem w stanie swobodnie zlozyc, podniesc i wpakowac do auta. Szukam czegos czym nie bede sie upieprzac i meczyc przy codziennym korzystaniu. W koncu to bedzie sprzet na nastepne parenascie miesiecy. Narazie wygrywa bugaboo ale ma tez swoje wady - np zero dostepnosci do koszyka pod gondola. Lekki i latwy w prowadzeniu jest tez Urban Jungle, ale to 3 kolowiec i to przednie kolko takie malo stabilne przy wjezdzaniu na krawezniki i inne przeszkody sie wydaje. Generalnie jestem aktywna i w domu siedziec nie bede, a auto uzywam codziennie i to sie raczej nie zmieni. Cos czuje ze jeszcze sporo wizyt w salonach wozkarskich przed nami, a czas leci. Ostatnio nam powiedzieli ze sredni czas oczekiwania na wozki w sklepie to 8-12 tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: watek ciazowy :-) 25.04.12, 15:58 Nie dobijaj minie z tymi terminami ... ja jeszcze nie mysle o zamawianiu czegos bo ciagle mi sie wydaje ze mam mase czasu Z tego co piszesz to mysle, ze powinnas sie zapoznac z teutonia jest lekka ,super sie prowadzi , ma 4 kolka i latwo sie sklada , zabiera malo miejsca i wchodzi bez gadania do chyba kazdego bagaznika. Pozatym jest ladna ,zgrabna .. duzo ludzi ja ma na ulicach wiec musi byc dobra taka moja wiejska logika Ja czasem sprawdzam blocket i mysle ,ze jak znajde tam cos nowego lub malo uzywanego w dobrej cenie to tam kupie. Czesto tam kupuje rozne rzeczy i nigdy nie zaluje lubie okazje bylam dzisiaj h&M kupilam troche ciuchow ciazowych bo sie cieplo robi a ja juz w nic nie wchodze Brzuch mam straszny ...ludzie mysla ze, to 9 miesiac kupilam spodnie w najwiekszym rozmiarze .. nie wiem co bedzie dalej, mam w nich ciut luzu ale nie tyle zeby do 9 miesiaca starczylo . HMMM zawsze myslalam ze, bede miala maly brzuch bo tez raczej jestem szczupla a tu taka banka ha ha pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: watek ciazowy :-) 24.04.12, 16:30 Ja też się melduję, że jeszcze jestem w jednym kawałku i nie urodziłam. Jutro zaczynam 35. tc, Dzisiaj miałam USG z biometrią (poprzednie 2 tygodnie wcześniej) i trochę się zmartwiłam, bo wyszło, że jedno dziecko (to mniejsze) wcale nie urosło - waga cały czas ok. 1.600g. Wiem, że te pomiary są tylko szacunkowe i że odstęp między badaniami nie był duży, ale jednak do tej pory przy każdym kolejnym USG zawsze miały trochę więcej. Poza tym przez to znacznie zwiększyła się różnica między dziećmi - dotychczas było ok. 300g, a teraz 600g. Co o tym sądzicie? jest powód do zmartwienia czy raczej nie ma się czym denerwować? Przez tą skróconą szyjkę muszę leżeć i w związku z tym nie mam za dużo zajęć, więc ciągle myślę... Dodam jeszcze, że zapis KTG prawidłowy. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: watek ciazowy :-) 25.04.12, 16:03 zuza nie martw sie to tylko obliczenia na oko najwazniejsze ze, ciaza juz prawie na koncowce ..wlasciwie jak nawet teraz urodzisz to nic sie nie dzieje bo to blizniaki , no i dzieciaczki zdrowe wiec tylko sie cieszyc . Lez sobie poczyaj cos i mysl pozytywnie bo napewno wszystko jest dobrze! pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: watek ciazowy :-) 25.04.12, 17:50 Mam do Was kochane pytanie. DZisiaj bylam na wizycie u ginekologa. @ spoznia sie juz 7 dzien, poprzedni @ mialam o czasie - odstawilam w lutym clo+pregnyl+progesteron i wszystko wrocilo do normy czyli @ byl o czasie. Teraz sie nie stymuluje, jem tylko kwas foliowy, a tu niespodzinka @ brak juz 7 dzien. Zrobilam dzisiaj 2 testy z rana - begatywne. Zrobilam bete i wyszlo mi cos takiego: <2,0 mlU/mL, norma <5,0, ginekolog powiedziala ze nie jestem w ciazy. Jednak na usg przed beta powiedziala , ze endometrium jest bardzo grube 15-16 mm, bylo widac jakąs ciemną plamkę, powiedziala, że to moze byc ciaza ale nie musi, stad ta beta...Juz sama nie wiem. Zero objawów przed @, jedyne co to ból krzyza, zero krwawienia i troche bola mnie piersi...dotego mam caly czas 37 stopni temperatury, tak od 3 dni. Gina zaproponowala ze mi da zastrzyk na wywolanie @, ale sie nie zgodzilam, wiec kazala czekac. Co sadzicie? Pytam WAs bo juz jestescie ekspertki w tym wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: watek ciazowy :-) 25.04.12, 18:25 ciezko powiedziec moze bylo pozne zagniezdzenie i dlatego nic jeszcze nie widac ta temperatura dobrze wrozy wiec mozna miec nadzieje zrob jutro rano znowu test i daj znac co i jak ! trzymam kciuki ! Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: watek ciazowy :-) 26.04.12, 10:12 szyszunia7777 napisała: > ciezko powiedziec moze bylo pozne zagniezdzenie i dlatego nic jeszcze nie > widac > ta temperatura dobrze wrozy wiec mozna miec nadzieje zrob jutro rano znowu > test i daj znac co i jak ! > trzymam kciuki ! Jakkolwiek to zabrzmi, boje się zrobić ten test, chociaz juz tak jest przezwyczajona do tej 1 czerwonej kreski, że w sumie nie powinno mna mnie to juz działać, a jednak... Dzisiaj od rana strasznie boli mnie krzyż jak przed @ czasami tak mialam, ale oczywiscie @ brak... Myslę, że zrobię test dopiero pod koniec przyszlego tygodnia, moze cos juz pokaze, a jak znowu bedzie jedna krecha to nie wiem, pojde do innego lekarza...chociaż może do tego czasu @ sie pojawi... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 26.04.12, 17:41 Beta hcg poniżej 5 a u ciebie jest poniżej 2 oznacza brak ciąży ... Ja dziś na świeżo po wizycie skrobnę tylko że wsio ok. Szyjka trzyma pomimo skurczy. Dzieci rosną. Byle jeszcze 4 tygodnie i będziemy bezpieczni. Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: watek ciazowy :-) 27.04.12, 14:11 I pojawil sie @ dzisiaj...zatem znwou fałszywy alarm i znowu się nie udało. Daje juz sobie definitywnie spokój z dzieckiem i ciążą, mam tego dosyć... Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-)opuchlizna 01.05.12, 12:56 cześć dziewczyny wy tez tak puchniecie? od kiedy po 30 stopni na dworze ja puchłam jakby mnie pszczoła ugryzła prawa ręka i noga to balon, lewa mniej napuchnięta. Tylko japonki zostały do chodzenia w inne się nie mieszczę przez ta opuchliznę...a ręka spuchnięta i skurcze bardzo mnie w niej łapią... masakra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-)opuchlizna 02.05.12, 20:17 Cześć Lwica dawno cię nie było mi puchnie trochę jedna noga w kostce, ale dramatu nie ma. Z tym, że w pierwszej ciaży nic mi nie puchło a teraz dziwnie patrzę na te swoje nogi. Jak się czujesz poza tymi obrzękami? Jak bąbelki? Wyprawka gotowa? Kiedy idziesz rodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-)opuchlizna 03.05.12, 11:05 u mnie prócz opuchlizny ok, dzieci kopią, cukier mierze kilka razy dziennie i jestem pod opieka poradni diabetycznej. kiedy idę rodzić hmm w poniedziałek mam wizytę u lekarza to może coś powie... mówił ze na euro będą na świecie ale on by wolał by jak najdłużej w brzusiu siedziały w sumie ja tez... wyprawka już gotowa ..brakuje parę drobiazgów ale z apteki także jeden wypad na miasto i mam i wanienki a tak to mam wsio.... ostatnio oglądam na TLC porodówkę i inne programy o ciąży i powoli zaczynam mieć pietra przed poradę...strach ,panika powoli mnie dopada.... ach Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: watek ciazowy :-)opuchlizna 03.05.12, 20:44 zuza myślimy o Tobie bardzo ciepło i t ęsknimy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: watek ciazowy :-) 02.05.12, 08:00 Zuzka, jak sie trzymasz? Nie meldowalas sie juz tydzien.. Roznica wagi sie nie przejmuj. Jak sama piszesz, pomiar jest szcunkowy, a przy takim tlumie w brzuchu wcale nie jest powiedziane, ze pomiar jest 100% dokladny. Bedzie dobrze . Nie martw sie!! Nie_diabelku co u Ciebie? Jak Nikolka? Daje Ci troche pospac? Moja pijawka wola ostatnio rowno co 3 godziny wiec zanim nakarmie to zostaje nam 2 godzinki spanka.. Dzisiaj przerwa miedzy karmieniami byla 4,5 godziny wiec czuje sie wyspana jak nigdy . W dzien jest tez coraz bardziej aktywny i gaworzyc zaczyna . Od kilku dni sie usmiecha !!! Robi sie taki fajny, juz sobie z nim powaznie pogadac mozna . Zoe, co u Ciebie? Wypychasz dumnie brzuch do przodu? Jak z tesciami? Uspokoilo sie troche? Kiedys pytalas mnie o ten Tummy tub. Wtedy (jeszcze przed porodem), bylam baaardzo przeciwna i zakupilam tylko wanienke. Sven w wanience byl bardzo niespokojny (nalezy do typow co tesknia za brzuchem i ograniczona przestrzenia) wiec pielegniarka zaproponowala zeby go wsadzic do wiadra (akurat do napelniania wanienki kupilam na moje nieszczescie b.duze wiadro). Na poczatku nie chcialam sie zgodzic, ale w koncu zmieklam. Pierwszy raz ona go kapala. Maly byl tak zrelaksowany, ze szok! Oczka szeroko otwarte, nozki wywalil do gory (stopy pod sama brode) i wygladal na przeszczesliwe dziecko. Nastepnego dnia byla moja kolej na kapiel.. Spocilam sie ze strachu jak swinia, ale jaka matka bym byla jakbym dziecku takiej przyjemnosci odmowila.. Fatycznie czulam jak sie cialko rozluznia w pelnym relaksie, totalnie co innego niz w wanience bylo.. Tez uwielbia brac z nami prysznic . Zabrzmi to moze i glupio, bo sama bylam b.przeciwna Tummy tub'om, ale teraz naprawde polecam!! Swietna sprawa, moze na poczatku nie dla Ciebie, ale dla dziecka to ogromna przyjemnosc . Buziaczki, trzymajcie sie dziewczyny cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 02.05.12, 22:29 Zuzka co u ciebie?? Czyżbyś urodziła. Pisz tu szybko !!!! Zoe to ma pewnie wszystko już gotowe na przyjęcie synusia Julka zazdroszczę ci, że masz poród już za sobą i poznajecie się z córcią... Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 03.05.12, 08:36 Julka ma synka...nastepna bedzie coreczka Ja mam wszystko..z pampersami wlacznie-teraz sobie spokojnie czekam i odmierzam czas 10-11t i hejka ,wyzyje sie na porodowce...na mezu hahaha. Co tydzien mam wizyty-nic sie nie zmienilo w tej kwestii . Czuje sie juz o niebo lepiej-nawet okna pomylam i firany popralam-syndrom wicia gniazdka sie wlaczy Tylko ta pogoda w Holandii mnie dobija-bylo jeszcze wczoraj cieplo-dzis sie popsulo wsio. Julka Ty no pomysle nad tym wiadrem, zobaczymy jak moj maly bedzie reagowal na wanienke, mam nadzieje,ze nie bedzie sie domagal wsadzania do tego wiadra hihih. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Szpital 04.05.12, 17:44 Witajcie, dziewczyny! Nie odzywałam się tak długo, bo znowu trafiłam do szpitala. sad W poniedziałek (30.04) poszłam na rutynowe KTG i stwierdzili chwilowe spowolnienie pracy serca u jednego dziecka - tego mniejszego. Powiedzieli, że muszą mnie zatrzymać do obserwacji. Kolejny zapis był już dobry, wieczorny też, następnego dnia tak samo, więc myślałam, że w środę mnie wypiszą. Jednak chcieli jeszcze zrobić USG. No i wyszło na nim, że zrobiła się za duża różnica między dziećmi (ok. 600g - o ile je dobrze zmierzyli), a u tego mniejszego dziecka - za mało wód płodowych i trochę zaburzone przepływy. Uznali, że trzeba kończyć tą ciążę, bo jemu nie jest już u mnie dobrze. Termin podali mi na piątek lub poniedziałek - w zależności od wyników kolejnego USG. Na szczęście nie wyszło źle - podobnie jak poprzednie, więc uznali, że nie ma tragedii i można wytrzymać do poniedziałku. Teraz na 07.05 mam już wyznaczony oficjalny termin CC. Trzymajcie za nas kciuki, bo się stresuję! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Szpital 04.05.12, 19:07 Rany Zuzia tak czułam, że w szpitalu gdzieś poległaś. Kurcze, za 3 dni przejdziesz na drugą stronę )) trzymam kciuki z całej siły, będę myślała o tobie od rana. Jak tylko będziesz już w stanie napisz tu co i jak. ja będę wypatrywała wieści od ciebie kilka razy dziennie. Trzymaj się dzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Szpital 04.05.12, 19:59 Zuza, kochana!! Trzymamy kciukasy (te duze i te malenkie). Juz w poniedzialek dwojka Dzieciaczkow pozna swojego Aniola . I to Tobie beda wolac Mamusiu!!! Wspanialym doznaniem jest czuc dzieci w brzuchu, ale niezastapionym i bezcennym momentem jest moc je przytulic!! Wiec nie stresuj sie Szalona!! Ciesz sie, bo juz za chwile nadejdzie ten moment, na ktory tak dlugo czekalas!! Sciskam mocno i kciuki zaciskam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Szpital 05.05.12, 07:41 Zuzka trzymaj sie z babelkami, oby do poniedzialku, mam nadzieje,ze wszystko pojdzie wedlug planu...myslimy o Was i trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Szpital 05.05.12, 07:56 Zuzka - jesteśmy z Tobą, myślimy, tęsknimy, trzymamy kciuki i czekamy z niecierpliwością na wieści. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Szpital 05.05.12, 10:57 Zuzka - przygotowuj już bar mleczny! O matko, ale się będzie działo. Kolejne dwa bejbiki po dobrej stronie tęczy. Trzymamy kciuki!!!! Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: watek ciazowy :-) 05.05.12, 11:12 Julka - lubię czytać woje posty bo taka radość z nich bije Widać, że jesteś bardzo optymistycznie nastawioną kobitką Moja Nikolka na szczęście daje w nocy jako tako pospać. Budzi się na jedzonko 2 -3 razy i zazwyczaj śpi potem. Biorąc pod uwagę, że za każdym razem karmię ją ok godzinki to i tak nie jest źle Gorzej jest z dniami bo to jest taki mały krzykacz - przytulinek. Jak nie jest przy cycku, albo się nie przytula to się wydziera. W wózku ani łóżeczku nie chce spać w ciągu dnia ale znalazłam chyba na nią metodę. Położyłam ją blisko ścianki wózka, tak żeby miała wrażenie ze się przytula i jak na razie śpi już z pół godzinki więc mamy mały sukces Nikolinka też już jest bardziej "dorosła" Tez można już sobie z nią pogadać i się super uśmiecha. Mój M jak pierwszy raz się do niego uśmiechnęła, to płakał jak bóbr Acha, no i rośnie wzdłuż jak na drożdżach. Ma już 62 cm czyli urosła 6 cm! Długaśna jest straaaasznie. z_oe - teraz Ty z oknami szalejesz??? Zwariowałaś??? Leżeć i nie forsować mi się!!! lwica83 - ja i bez ciąży puchnę w takie upały, a co dopiero jak się jest z brzuchem. Nie zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
lamciad Re: watek ciazowy :-) 05.05.12, 14:31 Dawno nie zagladalam to juz pewnie mnie nie pamietacie wracam wlasnie z majowki,maz prowadzi to ja nadrabiam straty i wyczytuje wszystkie watki. Fajnie,ze wszystkie dziewczyny jakos sie trzymaja,a niektore juz nie w dwupaku opisuja swoje przezycia z maluszkami. Pozdrawiam wszystkie goraco i trzymam kciuki za te najblizej rozwiazania. U mnie leci 16tc,w koncu pozegnalam 24 godzinne mdlosci i czuje sie naprawde fajnie. Poprzednia ciaza wygladala podobnie,wiec mam nadzieje,ze teraz czekaja mnie juz same przyjemne chwile.Nawet rower odpalilam Dzieciaczek rozwija sie prawidlowo i na ostatnim usg lekarz orzekl,ze bedzie dziewczynka moj synek strasznie sie cieszy,bo marzyl o siostrzyczce miekkiej jak owieczka hehehehehhe. Ciekawe,czy jej siusiak nie urosnie do polowkowego! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-) po lekarzu 08.05.12, 07:20 Dzieci rosną... 1680 g dziewczynka i 1700 chłopiec, sprawdzaliśmy szyjkę macicy tez ok. Nie mam skurczy, wód nie brakuje. Termin porodu nie ustalony . Spokojnie mówi ,że powinnam doczekać 36-37 T.C, brzuch dość wysoko w górze. jakby się coś wcześniej działo to dzwonić i na szpital a kolejna wizyta 28.05. także może uda się ponosić je pod serduchem jeszcze przez jakiś czas Mam zgłosić się na KTG za tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) po lekarzu 08.05.12, 19:05 Ja też po wizyie ) cześć Lwica ) Moje bąble już od jakiegoś dłuższego czasu są większe o ok 2 tygodnie niż wskazywałby wiek ciąży. My mamy po 2 kg róznica między nimi w zasadzie żadna po ok 20 g. Skurczy coraz więcej, biorę fenoterol czasem i do 5 tabletek na dobę. Brzuch mi opadł ale moze to być wynikiem tego że dzieci zmieniły położenie i leżą teraz oboje poprzecznie. My za tydzień w piątek jedziemy gadać na temat ewentualnego terminu przyjęcia do szpitala i cesarki. Chciałabym dotrwać do kkońca maja lub początku czerwca. W ciągu dnia jako tako funkcjonuje, nocki masakra. W zasadzie niewiele śpię. Co 45 minut wstaję do wc, zgaga, żebra mnie bolą, kość łonowa, stawy biodrowe. Zdecydowanie wolę dzień ) U nas na maksa przygotowania. Kącik dla dzieci przygotowany. Czekam na jeszcze kilka akcesoriów i pakuję torbę do szpitala w razie czego. Lwica a ty już miałaś jakies ktg robione w ciaży czy to za tydzień ma być twoje pierwsze? Pozdrawiam ciepło współtowarzyszko Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 08.05.12, 19:06 Kciuki w poniedziałek miałam mocno zaciśnięte, odezwij się co i jak. Trzymam kciuki nieustająco. Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 08.05.12, 21:47 i ja myśle od dwoch dni o Tobie o WAs i czekam ... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 14:31 Witam Was w imieniu całej naszej trójki! Od 7 maja moi chłopacy są z nami. Urodzili się w połowie 36. tc. Wojtek 2.580g, 48 cm, 9 pkt. Maciek 1.960g, 47 cm, 10 pkt. Po cesarce było ciężko - jeszcze w następnej dobie ledwo się ruszałam. Poza tym dali mi chyba coś zmulającego, bo nie wiele pamiętam. Mąż kangurował większego, a mniejszy trafił pod cieplarkę. Niestety potem okazało się, że płuca Wojtka nie do końca się rozprężyły i musiał trafić na 2 doby na intensywną terapię. To było przykre, bo jeszcze słabo się ruszałam, więc odwiedzałam go 1-2 razy dziennie. Maciek był cały czas ze mną, tylko na noce go zabierali, bo szybko się wychładzał i nie domagał jedzenia. Spał bardzo długo, spadał mu cukier i potem w ogóle nie można było go wybudzić. Parę razy był karmiony sondą, bo ciągle spadał na wadze. Z jego powodu cały czas jesteśmy w szpitalu, bo musi osiągnąć wagę 2 kg, żeby nas wypisali. Mąż spędza z nami całe dni i chyba wreszcie wypracowaliśmy system radzenia sobie z nimi. Niestety Maćka cały czas czasem trzeba budzić na karmienie. Na szczęście obaj są wyłącznie na moim pokarmie - Maciek dostaje z butelki odciągnięty, a Wojtek od wczoraj jest na piersi i sprawdzamy, czy będzie się upominał. bywają trudne chwile, zwłaszcza gdy jestem z nimi sama i obaj płaczą jednocześnie, ale cały czas nie mogę się na nich napatrzeć i nazachwycać. Są prześliczni i strasznie ich kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 14:47 Gorace caluski od ciotki dla Maciusia i Wojtusia....Gratuluje. Mam nadzieje,ze Macius szybko nadrobi braciszka i bedziecie mogli byc w domku i sie tam soba cieszyc. Trzymaj sie kochana i pisz od czasu do czasu jak tam u Was. Gratuluje z calego serca...teraz juz tylko przytulanki i przytulanki z dzidziami Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 14:51 No w końcu kochana się odezwałaś. Teraz już tylko dobijecie do wagi 2 kg i do domciu - to kwestia kilku dni. Stresu troszkę też mieliście ale najważniejsze, że chłopcy sobie radzą a ty po malutku wrócisz do formy. Trzymam kciukasy za karmienie i szybki powrót do domu. Ja wizytę mam w ptk - 33 tc. Skurczy mam ok 30 na dobę. Zobaczymy co powie mój lekarz prowadzący. Pozdrawiam cię ciepło i odezwij się czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 18:27 Asia, a jak Twoja macica? 33 tc to chyba jak na nią całkiem niezły wynik, co? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 14:52 Witaj Kochana. Tak się cieszę że masz już chłopców. Nie martw się Maciek i Wojtek to silne chłopaki wiec na pewno już nie długo wypiszą was do domu - całą zdrową 3kę. Życzę cierpliwości i trzymaj się jesteśmy z Tobą. Całuję chłopców w noski a ciebie mocno przytulam. Pozdrawiam. Kto teraz...kto następny??? Asia może Ty? ustaliłaś termin cesarki ? Mój lekarz na razie wstrzymuje się od ustalenia mojego terminu Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 18:26 i ja się z gratulacjami przyłączam i szybkiego wyjścia do domu życzę, a potem to już tylko cierpliwości, cierpliwości i jak najwięcej przespanych nocy Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 17.05.12, 11:14 O przespanych nocach to nawet nie marzę. Sypiam po 4 godz. i to oczywiście nie więcej niż 2,5 z rzędu. Nie mogę się napatrzeć na chłopców. Są super, robią przekomiczne miny, nawet się uśmiechają, chociaż wiem, że to nie jest intencjonalne. Wojtek przy jedzeniu wzdycha, stęka, jęczy, robi fajne miny. Mąż jest w nich absolutnie zakochany, o sobie nawet nie wspominam. To naprawdę niesamowite doświadczenie. Cudownie, że pojawili się w naszym życiu! Życzę wszystkim równie wspaniałych emocji! Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 18.05.12, 00:00 Zuzia, nasz nowy Aniele!! Kochana, serdecznie Wam gratuluje!!! Az sie usmarkalam . Kurcze, troche tam przeszliscie (i przechodzicie), ale najwazniejsze, ze wszystko jest na dobrej drodze !! Kochana, najgorsze za Wami, a teraz tylko kochac, tulic, calowac, sciskac i oko i serce nacieszac !!! Czyz nie jest to nawieksze szczescie na swiecie?? A Ty masz je podwojnie!! Minki juz sa cudowne, a beda jeszcze lepsze !! Dzieki za te wspaniale wiesci, pisz jak tylko bedziesz miala mozliwosc i sile !! Sciskam Was mocno i ucaluj Maluchow od nas!! Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Zuzia !!!!!!!!!!!!!!! 23.05.12, 09:41 Zuzia!!!! Ja też dołączam się do gratulacji!!!!!! Ciekawe kiedy znajdziesz chwilę żeby coś nam napisać jak dzieciaczki się mają i jak Ty się czujesz. Całuję cię mocno i czekamy na wieści Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: watek ciazowy :-) po lekarzu 09.05.12, 10:00 Asiu to będzie moje pierwsze KTG. Zuzka-jesteśmy z Tobą...czekamy na wieści..kciuki mocno zaciśnięte Odpowiedz Link Zgłoś
ela5434 Re: watek ciazowy :-) 09.05.12, 10:52 witam kobitki właśnie odebrałam wynik progesteronu i wyszedł mi o,68 ng/ml a normy sa takie faza folikularna 0,2- 1,5 ng/ml faza owulacyjna 0,8-3.0 ng/ml faza lutealna 1,7-27,0 ng/ml po menopauzie 0,1-0,8 prolaktynę mam w normie bo wiem wizytę mam za tydzień do gina i nie wiem jak mam z tym progesteronem bardzo prosze o odpowiedz z góry dziękuje za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: watek ciazowy :-) 16.05.12, 23:00 Jak moja macica też uważam, że jak na bliźniaki i 33 tc to niezły wynik tym bardziej że dzieci przekroczyły 2 kg. W ptk mam wizytę zobaczymy... odpuściłam trochę, bo tak się nie dało żyć. Jeszcze mnie nie rozerwało - nie dam się !!! Skurczy mam sporo - czasem i ok 30 naliczę w ciągu doby, częsć z nich jest bardzo bolesnych i wtedy boli mnie dół brzucha i krocze. Gdybym już tego nie przeżywała - w sensie skurczy w poprzedniej ciaży to bym już w panice była w szpitalu a tak to zyję z dnia na dzieńi odliczam dni i tygodnie. JUż niewiele zostało - maks myślę 3 tygodnie - przełom maja i czerwca będzie nasz )) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: watek ciazowy :-) 16.05.12, 23:04 suuuuper! trzymam kciuki, oby jak najdłużej, choć 2-kg maluchy rzeczywiście juz snu z powiek spędzać nie powinny Natura to jednak mądra jest i wie jak i kiedy zadziałać, czego przykładem Twoja macica... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 szpital 18.05.12, 14:32 U mnie nagły zwrot akcji. Mam cholestaze ciązowa, dostałam skierowanie do szpitala. W poniedziałek się kładę (( buuuu Mój ginekolog mówi, żeby już rozwiazywać ciazę, a ja się boję ze chłopcy jeszcze są zbyt niedojrzali. Jutro zaczynamy 34 tydzień, a ze w szpitalu liczą do tyłu to tak jakby 33 pełny tydzień ciaży był dla nich... włg usg niby waga 2200 i 2300... Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: szpital 19.05.12, 08:04 Nie martw się i nie bój się... bliźnięta z racji że są razem szybciej dorastają niż pojedyncza ciąża -ostatnio tłumaczył mi gin.Będzie dobrze, nie ma innej opcji a i maluchy będziesz miała już z sobą. Trzymam kciuki. Jestem z Tobą. Ja po Tobie następna w kolejce jestem Pozdrawiam i czekam na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: szpital 19.05.12, 09:40 spokojnie! będzie dobrze! chłopcy już spokojnie dadzą radę! nawet, jak wcześniaki się rodzą, to je w szpitalu do wagi 2kg się trzyma, a czasami to i lżejsze wypisuje. Moja urodziła się z wagą sporo poniżej 1,5kg i dała radę, a teraz to mądra i duża panna! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: asiaaaaaa! 24.05.12, 13:04 Melduje się !!! W trzypaku dalej ciężko mi już. Lezę od pon w szpitalu z powodu cholestazy, która po lekach jest opanowana. Skurcze mam jak jasna cholera, dziś po 4 dniach odłączyli mnie w końcu od kroplówek. Już nie chcę żeby mi powstrzymywali skurcze. Pamietam jak Kamilka mówiła, że już spać nie mogła i miała dość więc mam ten sam etap... śpię na siedząco a w zasadzie kimam bo spać się nie da. Na razie lezę sobie i kwitnę, kręgosłup mi pęka z bólu, dzieciaki wychodzą przez skóre. Mamy 34 tygodnie. Jak za tydzień nie urodzę bedę ich gwałcić o cc, nie mam już siły dzwigać brzuchola. Przytyłam 8 kilo i mój kościec w każdej pozycji jest miażdzony cięzarem brzucha. Chcę do domu, do synka. Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: asiaaaaaa! 24.05.12, 16:26 Cieszę się, żeś jeszcze w trójpaku i że cholestaza opanowana Bólu współczuję i rozumiem cierpienia leżącego w szpitalu, ale... dasz radę! I naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem wytrzymałości Twojej macicy, bo pamiętam Twój stres i obawy przy IVF Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: asiaaaaaa! 24.05.12, 20:26 Cześć Kochana! Milo ze się odezwałaś.. Ciesze się ze jeszcze w 3 paku jesteś czym dłużej tym lepiej.. współczuję bólu ale trzymaj się jesteśmy z tobą. pozdrawiam i czekam na wiadomości od ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: asiaaaaaa! 26.05.12, 13:14 Wszyscy jesteśmy pod wrazeniem mojej macicy ) zaczynam odczuwać lekki ból przy dotykaniu po jej lewej stronie , ale póki co trzyma i jest ok. Wczoraj miałam regularne skurcze, ale się wzięły i zmyły i czekamy dalej. Wstępnie nastawiam się na pierwszy tydzień czerwca na rozwiązanie, myślę, że dłużej nie będą nas trzymali między innymi ze względu na stan mojej macicy. CC będzie mi robił mój lekarz prowadzący, ten sam który wcześniej robił mi plastykę i rekonstrukcję macicy po cc, także czuję się względnie bezpiecznie. Lwica a ty jak tam się trzymasz? Kiedy cię dziabną Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: asiaaaaaa! jestem w szpitalu 30.05.12, 21:36 hej. jetem w szpitalu od poniedzialku. Po badaniu u mojego gin jak wróciłam do domu to niestety troszke mi chlusło i krew sie pokazala wiec na szpital i zostałam. Dostaje antybiotyk i leżę a kiedy mnie ciachną nie wiem tym bardziej ze na naturalny mnie namawiają Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Dziewczyny!! Co u Was slychac? 01.06.12, 11:11 Asia, jak sie trzymasz? Rozpakowali Cie juz czy dalej w 3-paku? Lwica, trzymaj sie biedulko, wiesz juz kiedy rodzisz? Zuza, jak chlopaki? Rosna troche? Jak sobie uswiadomilam jakie to malenstwa Ci sie urodzily to niebardzo moglam uwierzyc. Mi sie wydawalo, ze moj Sven byl malutki, ale on byl prawie 2x Twojego Maciusia . Jak Ty sie czujesz? Ogarniasz to wszystko? G-sus, Ty to masz dopiero rece pelne roboty!! A Twoim cyckom to poklony bije, bo moje to na jednego nie wyrabiaja a Ty dwojke wykarmiasz! Wow! Nie_diabelku, co u Ciebie, kochana? Tez Cie dawno nie bylo slychac! Wszystko oke? Jak Nikolka? Zoe, grubasku nasz najdrozszy ! Jak sie czujesz? Tez juz sie dlugo nie odzywasz . Daj znac, bo sie martwie!! Lamciad, a Ty? Pojawilas sie i zniknelas? Szyszunia, Matylda? Dziewczyny odzywajcie sie troche, bo jakas taka glucha cisza zapadla, nie podoba mi sie to!! U nas wszystko oke, Sven przesypia w nocy juz nawet do 9 godzin ciurkiem(!!!!) .Smieje sie codziennie, fajny facet sie robi, juz sobie z nim powaznie pogadac mozna . Jeszcze 3tyg i musze wracac do pracy.. Jak sobie tylko pomysle, ze dziecko bede musiala zostawic to mi sie wyc chce.. Ale coz, nie ja pierwsza i nie ostatnia, co mnie nie zabije to mnie tylko wzmocni . Buziole i usciski dla wszystkich i czekam na SZYBKIE wiadomosci Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 01.06.12, 12:58 Jula cos za dobrze masz z tym swoim synkiem, za dlugo spi po nocach, musze tam wpasc i sobie z Nim powaznie pogadac.. U Nas sie dzialo, jeszcze 3 tyg temu lezalam w klinice, chcieli mi malucha "wyciagac",bo lozysko odmawia wspolpracy. Jestem na lekach i zastrzykach i tak ciagniemy z tyg na tydzien, choc mozna powiedziec z dnia na dzien, bo codziennie mam ktg i co 2 dni usg przeplywow. Jestem jak tykajaca bomba. Tak czy siak maluch bedzie wczesniej zmuszany do urodzenia sie,ale chcemy dojsc do tego bezpiecznego tygodnia-zostalo jeszcze 3 tyg. i wtedy niech sie dzieje wola nieba. Fizycznie czuje sie bajkowo, mam piekny brzusio-tylko brzusio, wiec cala ciaza jest tam gdzie powinna-wygladam bombowo Psychicznie gorzej, bo sie martwie, ale kryzys juz minal i zaczynam przygotowywac sie na wczesniejsze spotkanie z synkiem. No nic damy rade. A Ty na ile wracasz do pracy-idziesz na pelny etat czy sobie to jakos ulozylas i bedziesz pracowac mniej?? Ja po 10tyg wracam ale tylko na ok 3 godz dziennie, bo powiedzialam,ze bede karmic permanentnie piersia i pelny etat nie wchodzi w gre..zreszta moja szefowa to fajna babka i uciela mi godziny Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 03.06.12, 11:22 z_oe, a który to dokładnie tc u Ciebie? Ja urodziłam w niepełnym 31 tc moją kruszynę z wagą sporo poniżej 1,5 kg - też łożysko odmawiało współpracy, bo miałam zespół Hellp. Córa wyszła z tego bez szwanku i dziś jest śliczną i mądrą 6,5-latką Będzie dobrze nasza dobra duszo! Ściskam Cię i kciuki za Was Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 03.06.12, 11:58 eva u mnie 31tc, i tak odliczam do 34tc..pozniej do 36 i 38 jak sie da. W poniedzialek mialam pomiarowe usg i wyszlo ,ze maly wazy ok.1700gr,ale wiadomo to waga w przyblizeniu, nie wiem w ktora strone mam brac poprawke.Bo w piatek -3 dni wczesniej-innej lekarce wyszlo,ze wazy ok 1400gr..wiec roznica spora ): Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 03.06.12, 13:44 u mnie w dniu porodu wg usg wychodziło 1,2 kg, a waga urodzeniowa była 1,38 kg. Jak dasz radę Ty i Mały, to przetrzymajcie za wszelką cenę choć do 34 tc Kciukać będę, bo wiem, co to znaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 05.06.12, 00:10 Zoe, cholera, tak czulam, ze cos nie tak . Wiem, ze latwo powiedziec, ale chociaz sprobuj sie nie denerwowac i zachowac spokoj. To jest czego teraz potrzebujesz najbardziej! Zobaczysz, te 3tyg zleca, nawet nie bedziesz wiedziala kiedy. A po nich nastepne. Wcinaj duzo, niech Nathanielek szybko rosnie . Silny chlopak jest, sam sie na swiat pchal, bez Waszej pomocy (no dobra, niewielkiej ) wiec wie co robi i kiedy ma sie urodzic . Trzymam kciukaski za Ciebie, Maluszka i Twoje lozysko. Ja wracam do pracy na 32godz/tyg . Najchetniej nie wracala bym wcale, ale finansowo nie damy rady. I tak bedzie ciezko, bo mi 1/5 pensji poleci, ale jakos damy rade. Jeszcze te dojazdy mnie zabijaja. Codziennie trace godzine na dojazd do i godzine na dojzad z pracy . Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 05.06.12, 06:49 Wspolczuje z powodu pracy, ale co zrobisz cholerka-zycie kosztuje niestety i trzeba zakasac rekawy wrrrr. Ja mam jutro wizyte kontrolna tych moich przeplywow , malego pewnie wazyc nie beda bo robili to w piatek, musi byc min. 2 tyg przerwy pomiarowej . Chyba dzisiaj zaczne pakowac torbe do szpitala-tak w razie czego- mam nadzieje,ze sie zakurzy i zapajeczy z tego lezenia i czekania na D-Day hihi... Wszedzie sie pozytywnie czyta o wczesniejszych porodach po 34 tc, wiec Ja odliczam dni Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 01.06.12, 16:54 Witajcie ponownie! Wybaczcie, że tak rzadko się odzywam, ale wolny czas poświęcam głównie na takie rozrywki jak spanie, jedzenie czy wzięcie prysznica. Wypisali nas do domu w piątek 18.05 z wagą Maćka 2.010g i całą masą zaleceń na wypisie. Nie spędziłam w domu nawet doby, bo w sobotę rano trafiłam z powrotem do szpitala z galopującą temperaturą (w ciągu pół godziny wzrosła mi z 38,2 do 39,3). Miałam nadzieję, że to z osłabienia, ale na izbie powiedzieli, że muszą mnie zatrzymać. Okazało się, że mam jakąś infekcję szyjki macicy i jakieś pozostałości po CC. Kiedy lekarz powiedział, że hospitalizacja potrwa ok.5 dni, załamałam się i cały dzień ryczałam. Dzieci zostały w domu z mężem i teściową, a ja w szpitalu z laktatorem... W poniedziałek zrobili mi odsysanie tych resztek (okropny zabieg) i powiedzieli, że ze wzg. na antybiotyk powinnam zostać w szpitalu jeszcze tydzień. Znowu się załamałam, bo tak strasznie tęskniłam za dziećmi, że aż trudno to opisać. Poza tym mleka miałam coraz mniej - laktator nie ciągnie tak dobrze jak dzieci. Ostatecznie we wt. zdecydowaliśmy, że dowozimy mi dzieci - była możliwość, żeby były ze mną na oddziale, ale na początku nie chciałam, bo kiepskie warunki, po 4 osoby na sali, każda z dzieckiem, a ja z dwójką... ale wtedy stwierdziłam, że to trwa za długo i w końcu stracę pokarm. Potem okazało się, że odsysanie nie pomogło i muszą mi zrobić łyżeczkowanie. Ostatecznie wypisali mnie do domu w sobotę 26.05 i w tej chwili cieszę się pierwszymi dniami spędzonymi z dziećmi w domu od miesiąca (!). Radzimy sobie chyba coraz lepiej. Najtrudniejsze są momenty, kiedy mąż wychodzi, a ja zostaje z nimi sama. Moja mama, która miała nam pomóc, miała operację na nogę w dniu mojego porodu i teraz jest unieruchomiona na 6 tygodni... Czasem przyjeżdża teściowa, ale nie może zbyt często, bo mieszka 80 km stąd. Dzieci jedzą coraz ładniej, prawie zawsze już się budzą. Wojtek jest już tylko na piersi, a Maćka właśnie przestawiamy. W nocy z mężem wstajemy na zmianę, chociaż nawet kiedy jest jego kolej, to jak i tak muszę się obudzić, żeby ściągnąć pokarm. Generalnie sypiam po 4 godziny dziennie w dwóch ratach. Muszę zacząć odsypiać w ciągu dnia. Opanowaliśmy już kąpiel. Staram się rozróżniać różne rodzaje płaczu, żeby lepiej rozumieć, o co dzieciom chodzi - pod wpływem lektury "Języka niemowląt" (genialne! gorąco polecam!). Niedawno odkryłam nieziemską moc suszarki - po jej włączeniu dziecko natychmiast przestaje płakać jakby ktoś wyłączył mu przycisk. Maciek ma jakieś problemy z brzuszkiem, mam nadzieję, że to nie kolka... Wojtek przekroczył już 3kg i waży 3,06, a Maciek 2,33 kg. Uwielbiam przytulać się do nich po karmieniu i cały czas nie mogę się na nich napatrzeć. Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 02.06.12, 14:58 Wypisali mnie do domu. Wszystko się zatrzymało. Dostawałam antybiotyk ale mogę brać go w domu i nie leżakować w szpitalu . Jak się zacznie mam wrócić. Dalej nie wiem jaki poród mnie czeka. Wszyscy lekarze i ordynator mówili o naturalnym jak ja wspominałam o cesarce dawali mi tysiące przykładów dla których lepiej naturalny jak się da. Także jestem w domu i nie wiem kiedy tam wrócę ponownie i co mnie czeka. Raz w tyg mam robić KTG i co tydzień wizyta u lekarza, a co do zaleceń : prócz antybiotyku,nie masować brzucha i nie drażnić sutków Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Melduję się 02.06.12, 20:54 Dziś mija 5 doba od kiedy moi chłopcy sa na świecie ))))))))))))))) Cholestaza została opanowana i lezałam sobie w szpitalu odliczjąc dni aż tu z ndzl na pon pyyyykkkk i odeszły mi wody podczas snu. W związku z tym, ze w miedzyczasie w kanale szyjki wychodowali mi jakąś bakterię to na stole operacyjnym byłam 15 minut później. Mąz nie zdążył dojechać. Chłopcy urodzili się w 34t i 1 dzień ciaży z wagą 2280 i 2480. Więszky synuś od drugiej doby jest ze mną a ten mniejszy ma dojechać z wcześniaków do mnie jutro, miał problemy z adaptacją - szybko się wychładzał i jedzeniem - mocno ulewał. Teraz wszystko się unormowało. Myślę, że za kilka dni wrócimy wszyscy do domu. Nie mogę się doczekać i jestem przeszczęśliwa ))) Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Asia gratuluje! 02.06.12, 21:03 Gratuluje z calego serca...piekna waga jak na 34tc...super sie spisalas Ty i Twoja macica A pamietam ten strach zaraz po imlantacji a dzisiaj normalnie az mi lzy w oczach stoja, bo witamy Twoje 2 kochane cudenka Niech zdrowo rosna krolewicze...macie juz imiona ??? Jak sie czujesz po cc? Ech co za piekna wiadomosc Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Asia gratuluje! 05.06.12, 21:26 Asia, dołączam się do gratulacji! Piękna waga jak na ten tydzień ciąży! Zresztą piękna w ogóle, nie tylko jak na ten tydzień. Też pamiętam początki Twojej ciąży, jak bardzo się martwiłaś, a wszystko tak pięknie się skończyło. Życzę szybkiego wyjścia do domu i ogarnięcia tego podwójnego szczęścia. Całuski od naszej trójki! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Melduję się 03.06.12, 09:17 Super Asieńko!!! Jak się czujesz? Ucałuj brzdące od Cioci Ja dalej w trójpaku-myślałam ze teraz jak byłam w szpitalu się wykluje coś ale niestety wypisali mnie do domu i żyje dalej w niepewności. Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Melduję się 03.06.12, 11:19 gratuluje asiu! Wspaniałe wieści Wszystkiego naj dla całej rodzinki! Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Melduję się 05.06.12, 00:06 Gratulacje Asienko!! Serdecznie witamy kolejnych blizniakow na watku ! Szybkiego powrotu do domu i wiele cierpliwosci Wam zycze Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Melduję się 06.06.12, 09:48 Asieńko - gratuluje dzieciaczków!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 05.06.12, 00:18 Zuzia, ciesze sie, ze w koncu mozesz sie nacieszac sie swoimi Malenstwami. Nawet nie probuje sobie wyobrazic co Ty tam biedaczko przechodzilas . A moge sie tylko domyslac, jak funkcjonujesz. Ja z jednym brzdacem, czasem dopiero poznym popoludniem prysznic bralam, bo nie bylo kiedy. Ale jest nadzieja! Jak juz pisalam Sven przesypia juz nawet do 9godz ciurkiem wiec i u Ciebie w koncu sie wszystko unormuje i chlopcy nabiora swojego rytmu. Wysilek podwojny, ale i radosc podwojna . Czyz dziecie choc takie malenkie nie sprawia najwiekszej radosci na swiecie? A jak u Ciebie z hustawka hormonow? Dajesz jakos rade? Ja do tej pory wyje z byle czego . Moja znajoma potrafila plakac ogladajac “ulice sezamowa” haha.. Ze mna jeszcze nie jest tak zle . Kochana, koniecznie zacznij odsypiac!!! Nawet nie wiesz jak tego potrzebujesz!! 4 godziny dziennie?? Ze Ty jeszcze funkcjonujesz i sie nie zalamalas?? Ja sobie tez tak pofolgowalam, bo szkoda mi bylo spac w dzien, bo tyle rzeczy do zrobienia. Skonczylo sie to jednodniowym (naszczescie) lekkim zalamaniem. Mezowi tylko awantury robilam i caly dzien przewylam, ze jestem zla matka, bo nie ogarniam tego wszystkiego.. Kolejnego dnia odpuscilam i spalam jak tylko maly spal i odrazu swiat wydawal sie piekniejszy. Znowu sobie ze wszystkim radzilam i jednak nie bylam taka “zla matka” jak dzien wczesniej mi sie wydawalo . Prasowanie, sprzatanie nie zajac, nie ucieknie . Teraz przede wszystkim dbaj o siebie i Maluszkow! Co do suszarki: u nas odkurzacz ma tez cudotworcza moc . Mama sprzata, a mlody spi. Szkoda tylko, ze scierka do kurzu czy zelazko takich odglosow nie wydaje . Trzymaj sie kochana cieplutko. Sciskam Was mocno i buziaki sle Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Dziewczyny!! Co u Was slychac? 06.06.12, 10:03 Dziewczyny, tak sobie myślę, że ten nasz wątek to niedługo z "ciążowego" zmieni się w "mamuśkowy". Jeszcze chwila a wszystkie będziemy już rozpakowane, a nowych ciężarówek na wątku nie przybywa. A może tylko podczytuja, ale się nie ujawniają? Ciążówki wychodzić z ukrycia!!!! Julka - jak to za 3 tygodnie do pracy???? Już???? A co zrobisz ze Svenem, kto się nim zajmie? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Julka 05.06.12, 06:45 Napisz mi maila na erhianna@gmail.com ,bo do tamtego zapomnialam hasla tak "czesto"go uzywam. No i przy okazji zaladuj kilka zdjec Svena Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Julka 06.06.12, 13:40 Dzięki forumowe cioteczki ) Jesteśmy w domu )))))) od wczoraj. Chłopcy mają po półtora tygodnia i powiem wam, że nie jest tak źle nie chodzę specjalnie niedospana, wiadomo inny tryb życia na razie bo to noworodki i te 3 razy wstaję do karmienia ale na prawdę myślałam ze będzie gorzej. Od pierwszych chwil ostro ich synchronizuję i póki co nam to wychodzi. Jeden z chłopców budzi się szybciej więc go karmię i przewijam w pierwszej kolejnosci a póżniej biorę się za tego co śpi i czy mu się podoba czy nie jest karmiony również w związku z tym, te 3 godziny od karmienia do karmienia obaj przesypiają z zegarkiem w ręku, czasem dłuzej pociągną. Ten drugi synek jest większym śpioszkiem i póki byliśmy we dwoje - bo mniejszy leżal 7 dni na innym oddziale dla wcześniaków to w ogóle czułam się jak królowa bo przesypiał mi w nocy ciurkiem nawet do 5 godzin. Jak dołączył drugi to już nie jest tak dobrze bo głodomor mały domaga się karmienia częściej. Wczoraj była pierwsza kąpiel również na spokojnie. Chłopcy zrelaksowani - rozwaleni w waniece. Nie podoba im sie za to obrabianie pępków Ja doszłam już do siebie, ale cc to dla mnie masakra. 3 doby wyjęte z życiorysu, nie można się doprosić o środki przeciwbólowe, zjadłam tam chyba z 3 pudełka swojego na paracetamolu na lewo bo nie mogłam wytrzymać. Z łóżka zwalili mnie po 6 godzinach, po 8 stałam już pod prysznicem. To nieludzkie normalnie. Po innych równie inwazyjnych operacjach człowiek ma czas się zregenerować a tu jazda od początku, zero pomocy przy dzieciach. Ech ... dobrze że ma to już za sobą. I nie chciałabym przeżywać po raz kolejny. Chociaż chciałabym chyba jeszcze dzidziusia ) ale niech rodzi mój mąż !!! Pozdrawiam was ciepło. Lwica czekam na ciebie. Która następna w kolejce? Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Julka 06.06.12, 23:53 Asia, podziwiam, ze tak to wszystko ladnie ogarniasz . Pochwal sie koniecznie jak nazwaliscie synkow? Jednak jeden dostal na imie Borys? Bo to ten, ktory ma miec slawe dzieki walce, nie? Czy daliscie sie przekonac niezadowolonej rodzinie i znajomym i jednak wybraliscie inne imie? Mam nadzieje, ze nie, bo Borys to sliczne imie . Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Julka 06.06.12, 23:55 Nie_diabelku, zebys mi nie marudzila to mowisz i masz . Ale to tylko dlatego, ze tak ladnie poprosilas Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Julka 08.06.12, 14:18 Oczywiście, że w nosie miałam sugestie rodziny i pierwsze imię zostało. Nad drugim imieniem długooooo debatowaliśmy. Suma sumarum do końca ciazy kręciliśmy się już tylko lub aż wokół 5 imion. PO cc mąż do mnie przyszedł na salę pooperacyjną i pyta i jakie imię dajemy. Moja odpowiedź była jedna. Leoś, Leonek ) Dziewczyny jestem cała w euforii, pewnie przyjdzie zmęczenie i gorsze chwile. Ale jestem taka szczęśliwa, że ich mam całą trójkę. Gdyby nie ivf nigdy nie byłoby mi dane zostać matką. Tak bardzo to doceniam, że aż ciężko mi wyrazić. MOje dzieci są dla mnie największym sukcesem, skarbem i miłością. NIgdy żadna matka która nie ma problemów z płodnością nie dozna tego uczucia które my w sobie żywimy....doceniam z 10000 mocą czym jest macierzyństwo i czerpię z niego całymi garściami z wielką dozą cierpliowści, spokoju, skupienia i cieszenia się po prostu byciem mamą... Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 asia 10.06.12, 21:50 Cieszę się że u was wsio ok i jestes szczesliwa wlasnie myślałam o Tobie, Was że nic nie piszesz, ale że mam czas wejśc na net to se przeczytałampozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 jeszcze w szpitalu ale juz z dzićmi 14.06.12, 10:55 i stało się poród naturalny sie rozpoczął w nocy i o to o 5:45 urodziła sie Basia a o godz 6:45 Adaś . Nie byłam juz w stanie urodzić łożysk wiec mnie łyżeczkowano ale na szczęście uśpiono do ego zabiegu. Basia i adas i inkubatorze choc ona jest silna i nie dlugo ma przejsc na łóżko ale on tam troske zostanie. pozdrawiam odezwę sie jak bede juz w domu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: jeszcze w szpitalu ale juz z dzićmi 17.06.12, 18:22 Lwica, wielkie gratulacje!!! Urodzić bliźniaki naturalnie to dopiero jest wyczyn!!! Fantastycznie, że Ci się udało! Jak się czujesz? Napisz, jak dzieci - ile ważyły, ile punktów dostały itd. Moje maluchy jutro kończą 6 tygodni i generalnie jest spoko. Tylko od czasu do czasu mają problemy z brzuszkiem, więc próbuję ustalić, co im szkodzi. Niestety chyba każdemu co innego, bo dzisiaj np. płakał tylko Wojtek, a poprzednio tylko Maciek. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: jeszcze w szpitalu ale juz z dzićmi 21.06.12, 07:27 Gratulacje!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: jeszcze w szpitalu ale juz z dzićmi 21.06.12, 14:32 Poród naturalny, zaczęło się po 3 w nocy 11.06. z bólami nie do wytrzymania, dopiero jak pozwoliły przeć ból minął, nacięli mnie i o 5:25 - Basia 2650 10 pkt jedno wyszło, przekuli wody i znów bóle parte i 6:40-Adaś 2250 9 pkt na tzw supermena twarzyczka i rączką do góry drugie wyszło. Już nie miałam siły urodzić łożysk. Uśpili mnie i wyłyżeczkowali. Mój Łukasz był przy porodzie. Wrócił na sale z dziećmi po 7 a ja dojechałam do nich około 12. Dostałam 2 x krew i kroplówkę wzmacniającą. Przy łyżeczkowaniu trochę krwi straciłam temu. Już na następny dzień wstałam. Ciągło i krew non stop ale mus to mus. Z każdym dniem coraz lepiej. Teraz zdjęli mi szwy i jest dużo lepiej choć dalej ciągnie, leci krew i nie mogę usiedzieć... ale jest dobrze po cesarce było by dużo gorzej tak sądzę. Wczoraj wyszłam ze szpitala. Byliśmy tam 10 dni. Mieli żółtaczkę i byli naświetlani lampami. Basia 4 dni i noce a Adaś 2 dni i noce, mały był długo w inkubatorze - dogrzewał się i na początku przyjmował kroplówkę wzmacniającą i antybiotyk. Słabo jadł ale teraz już ok- dorównuje siostrze. Adasia karmiono butlą temu ciężko mi go teraz nauczyć piersią a Basia je raz tak raz tak... piersią raczej sie bawi a nie zasysa, nie wiem czy całkowicie na butle nie przejdę... a co U was dziewczyny ??? Odpowiedz Link Zgłoś
madz-iii Re: jeszcze w szpitalu ale juz z dzićmi 26.06.12, 23:15 lwica83 napisała: Ciągło yeaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: jeszcze w szpitalu ale juz z dzićmi 27.06.12, 09:51 czy co ciągło ? jeśli pytasz o to czy jak mnie rozścieli to czy szwy ciągną to ci powiem ze do dnia dzisiejszego tak ale da sie normalnie egzystować i wytrzymać . dziwne uczucie bo nie ciągnie na zew a w wew. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: z_oe trzymasz się? n/t 22.06.12, 14:17 Lwica spisałaś się na medal. Naturalnie bliźniaki urodzić to nie lada wyczyn. Moje skończą w poniedziałek 4 tygodnie. Mąż wrócił do pracy i jestem z nimi sama i całkiem spokojnie póki co sobie z nimi radzę. Tak na prawdę są mało wymagający pełne brzuszki i sucha pieluszka to jedyne czego oczekują ) zaczynają mieć krótkie stany aktywności. Ładnie przybierają na wadze - ważymy ich raz w tygodniu. Do piersi przystawiam obu - młodszy i mniejszy ładnie ssie za to drugi ten większy masakra... po jego karmieniu jestem zlana mlekiem po kolana. Synuś przysysa się do piersi zassie 2-3 razy i puszcza pierś a mleko sie leeejjjjeee. Po czym znowu łapie zassa 3-4 razy i puszcza i tak w kółko. Od początku gorzej ssał, wolniej i leniwiej - mam nadzieję, że z czasem będzie ssał fefektywniej. Dodatkowo ściągam melko laktatorem i podaję im z butelki. Od wczoraj fanem mojego mleka jest też starszy syn ) ściągnełam mu 200 ml i ku mojemu zdziwieniu wciągnał to "nosem" ) dziś po przedszkolu również zażyczył sobie porcyjkę ) Mleka mam więc mu nie żałuję ) zamówienie złożył również mój mąż ;0) Dalej stozuję metodę że jak jeden się budzi to wybudzam drugiego i na prawdę sprawdza mi się to. Czasem któryś dłużej nie śpi albo wybudzi się miedzy karmieniem butelkowym to podaję pierś i śpi dalej. Jem wszystko: truskawki,młodą kapustę i czereśnie dzieci kolek nie mają i zaczynają obrastać tłuszczykiem Jedyne co mi dokucza to brak dłuższego spania w nocy - najdłuższa przerwa to 4 - 4 i pół godziny maks jak śpią, ale zanim obsłuże dwójkę i wrócę do łóżka to ok godziny mija i tego nieprzerwanego snu nocnego mi brakuje. Poza tym zaczynjaą się wybudzać wzajemnie. Do tej pory spali jak susły i nic im nie przeszkadzało a teraz jak któryś przy zmianie pieluchy lub zanim przystawię do piersi lub butelki głośniej zapłacze to ten drugi w kołysce zaczyna się kręcić i coraz częsciej budzić. Niedługo mamy zamiar zmienić mieszkanie na więsze i wtedy każdy już pójdzie do swojego pokoju. Mam nadzieję, że niedługo też zaczną przesypiać nocki - czego i wam dziewczyny życzę. W pon mamy wizytęu neurologa - mam nadzieję, ze dop niczego się nie przyczepi bo na poczatku wydawało mi się ze ten mniejszy synus ma lekka asymetrię ale teraz juz tego nie widze. Zobaczymy ... Pozdrawiam was ciepło. Zoe co u ciebie kochana??? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: z_oe trzymasz się? n/t 27.06.12, 11:41 Aśka, dobrze Cię rozumiem jeśli chodzi o problemy z karmieniem większego synka. Mój - tyle że ten mniejszy - robi dokładnie to samo. Takie "degustacje" pociągnie 2 razy i wypluwa, a potem znowu, a ja jestem zalewana mlekiem. Czasem on też, bo aż mi tryska, zwłaszcza jak naciśnie rączką pierś. Fajnie, że tak dobrze sobie radzisz. U mnie nie jest tak różowo. Niestety czasem płaczą równocześnie, bo obaj chcą jeść albo jeden chce jeść, a drugi się przytulać... Np. dzisiaj odkryłam, że da się trzymać 7-tygodniowe niemowlęta piętrowo - jeden na dole przy piersi, a drugi u góry do przytulania... Asia, pisałaś o przesypianiu nocy. Ile ważą obecnie Twoje dzieci? Bo mnie powiedzieli, że póki mniejszy nie będzie miał 3 kg, musimy go bezwzględnie budzić co 3 godziny. Teraz osiągnął 3 kg, ale lekarka powiedziała, że nie może mieć dłuższych przerw niż 4 godz. Przez to nie jestem w stanie spać dłużej niż 2 godz. bez przerwy, bo cała akcja pod kryptonimem "karmienie" (przewinięcie, nakarmienie ok. 25-40 min., odbicie, uśpienie) dla obu łącznie zajmuje mi ok. 2 godz. PS. Czy dobrze zrozumiałam,że w nowym mieszkaniu chcesz dać bliźniaków każdego do oddzielnego pokoju? Jesteś pewna, że na tym etapie to dobry pomysł? Ja czasem cholery dostaję, jak biegam ze smoczkiem od jednego łóżeczka do drugiego, a gdybym miała latać między dwoma pokojami, to bym chyba już padła! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 pleśniawki 27.06.12, 18:50 hej czy wasze dzieci maja pleśniawki? Moja córa ma na języku i wew ust. jak sobie z tym radzić?? podobno aftin jest dobry - tylko czy na palec i wysmarować język i poliki od wew czy na pieluchę tetrową i starć się zetrzeć ten nalot? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: pleśniawki 28.06.12, 19:43 Lwica, myślę, że u tak małych dzieci nie można stosować żadnych leków (nawet tych sprzedawanych bez recepty) bez konsultacji z lekarzem. Może po prostu wybierz się z nimi do pediatry. Moje dziecko miało zwykłą wysypkę, a okazało się, że to łojotokowe zapalenie skóry. Trzeba było zastosować specjalną maść. Dziewczyny, w co ubieracie swoje dzieci w ciągu dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: up 04.07.12, 15:54 czesc dziewczyny ! ale sie podzialo ! wszystkim swierzo upieczonym mamusia gratuluje bardzo i szczerze zazdroszcze ,ze sa juz po tej dobrej bezpiecznej stronie ! Ja mam jeszcze conajmniej miesiac przed soba i nie moge sie doczekac konca . Czas glownie spedzam na sofie bo brzusio strasznie mam duzy, ciezki , i ostatnio czesto robi sie twardy ...mimo to malutka bryka sobie w srodku , domaga sie glaskania , wypina to glowke to dupke i ciezko jej tych pieszczot odmowic choc mysle ,ze te zabawy tez powoduja twardnienie brzucha no trudno . Nie pamietam kto jeszcze czeka na swoja kolej ...zostalam napewno ja, matylda, moze jeszcze zoe ? Odzywac sie dziewczyny i meldowac co i jak ! Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: up 04.07.12, 20:58 ja pokico zajadam sie truskawkami, leniuchuje na balkonie i tez glaszcze wypinajaca sie raz po raz dupke albo stopki. Wiercipieta straszna z naszego KTOSia. W piatek ostatnie usg na ktorym mamy sprawdzic jak i czy wogole podnioslo sie lozysko. Szkola rodzenia juz za nami, wizyta na porodowce tez. Wozek juz dotarl i sie wietrzy, ciuszkow troche przybylo. Dzis kupilam po jednej paczce z kazdego rodzaju pieluch jedynek. Kot chyba cos przeczuwa bo non stop kladzie sie blisko brzucha. Czekamy jeszcze na lozeczko, ale w Szwecji teraz urlopy wiec bedzie dobrze jak dotrze przed maluchem. Brzuch rosnie przepisowo i miesci sie w krzywej, jak bedzie tak dalej rosl to polozna przewiduje ok 3300g. Glowka pokico w dole i mam nadzieje, ze tak juz zostanie. Ja pokico dalej jezdze na rowerze, plywam i zamierzam pracowac do ok 2 tygodni przed terminem, ktory pokico sie nie zmienil czyli 27 sierpnia (choc my obstawiamyy pare dni pozniej jak juz bedzie pelnia). To tyle z updejtu. Spokojnego wyczekiwania i wykluwania! Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: up 05.07.12, 16:07 no niezle podziwiam ,ze jestes taka aktywna fiz. i zawodowo .. ja mam problem zeby wysiasc z samochodu albo zejsc z sofy choc zgrublam dopiero 12 kg ale wszystko weszlo chyba w brzuch ..moze dlatego . Ja na kurs sie swiadomie nie wybralam .. poczytalam troche i to wystarczylo zeby byc dostatecznie wystraszona mam za to godzinne spotkanie z polozna na ktorym ustalimy co i jak tzn. jakie znieczulenie itd. jakos wole nie wiedziec szczegolow .. co ma byc to bedzie Ciuszki mam juz wyprane jeszcze tylko wyprasowc musze , wozek tez juz czeka , zastanawiam sie nad luzeczkiem . Moja mala jeszcze sie nie obrocila glowka w dol ma czas do 37 tyg potem raczej cesarka . fajnie ,ze u Ciebie wszystko ok pozdrawiam z parnego Stockholmu ! Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: up 06.07.12, 11:51 My juz po ostatnim usg. Lozysko sie podnioslo i raczej nie ma wskazan do cesarki. Troszke sie ludzilam. No trudno. Teraz juz moge dokonczyc pakowanie torby na porod... i chyba zaczac cwiczyc to i tamto na powaznie Szyszunia, a nie mowili Ci ze w razie gdyby sie nie obrocila glowa w dol to jeszcze beda najpierw probowac obracac? Jak sie pytalam u nas na spotkaniach to mowili ze najpierw sprawdzaja, potem proboja obracac na pare dni przed terminem, potem jeszcze usg i jak nic sie nie zmieni to dopiero wtedy decyduja o cesarce? Co do kursow, musze powiedziec ze sama moze niewiele sie z nich nowego dowiedzialam, ale zdecydowanie uspokoily mojego faceta. Dostal wytyczne co i jak robic w trakcie porodu i czuje sie chyba lepiej psychicznie z tym, ze nie musi tam stac zupelnie bezradny. Oczywiscie rzeczywistosc zrewiduje wszystko, ale juz dla samego uspokojenia jego warto bylo isc na ten kurs, nie mowiac o masazach ktore musial na mnie probowac hihi. Mi bardzo pomaga jak wiem, ze on jest pewny siebie i tego co sie dzieje wokol, mam swiadomosc ze nawet jak ja strace kontrole nad sytuacja to jest jeszcze on obok, ktory powinien wtedy przejac paleczke w komunikacji miedzy mna a reszta swiata. Wiec juz sama ta swiadomosc jest bardzo pomocna. Ah no i jesli jeszcze nie bylas to polecam sie przejsc jednak na porodowke. Ja sie milo zaskoczylam i tez troche uspokoilam. To kiedy mam trzymac kciuki? Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: up 07.07.12, 10:11 czesc ! rzeczywiscie , mowili o tym obracaniu ale ja mam mieszane uczucia ci do tego . Polozna mowila na szczescie ,ze to ja decyduje ostatecznie czy beda to robic czy nie. Chyba bym nie chciala zeby ja ktos ciagna , przesowal i tak dalej a z drugiej strony perspektywa cesarki tez nie jest zla wiec jesli male sie nie obroci to bedzie cesarka zobaczymy ..we wtorek ide do kontroli . Dla mnie na ten kurs juz jest zapozno ... niestety nie jestem w stanie usiedziec w jednej pozycji 15 - 20 minut. Lisek sie kreci , wierci tez jej niewygodnie nie mowiac o mnie U nas te spotkania trwaja ok 4 godzin jednorazowo - koszmar ! Dotego widzialam jakie maja fajne "ergonomiczne " rozowe plastikowe krzesla z ikea .. to nie dla mnie Moja kolezanka niedawno rodzila tu i mowila ,ze polozne i opieka sa super bardzo pomocne i empatyczne wiec mysle sobie ,ze bedzie ok Na mojego meza ( cicho ..zeby nie slyszal ) tak bardzo nie licze mysle ,ze bedzie strasznie panikowal ) ale moze sie myle ? Na razie jakos jeszcze o tym nie mysle .. bo jak bym zaczela to .... lepiej nie myslec mysle , o malej ..gadam do niej , glaszcze to male cialko i jestesmy zadowolone - obie Robie zakupy systematycznie cos tam dokupuje .. gdy mam troche lepszy dzien .. potem siedze i ogladam sobie to wszystko bardzo dokladnie po kilka razy i nie wierze ,ze ona w to wszystko wejdzie , wszysto jest takie maciupkie Termin mam na 8 sierpnia wiec tez juz zaczynam myslec o pakowaniu rzeczy do szpitala , najgorsze ze zapomniialam calkiem o krzeselku do samochodu dzieki za rade o odwiedzinach oddzialu polozniczego.. to rzeczywiscie nie jest glupi pomysl ! Na kiedy Ty masz termin ? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 przesunięcie.... szczepienia... 10.07.12, 06:58 Słyszałyście kiedyś o "mierzeniu" dzieci czy się nie przesunęły? stosujecie te metody u swoich dzieci ? np: prawe kolanko do lewego łokcia i powinno się złączyć jak jest wszystko ok?? u nas ok,dzieci jedzą co3 godz choć w te upały jadły co 2 nawet... te upały rozdrażniały je i nie spały a płakały ..ale jak tem jest normalna to śpią ładnie szczególnie na świeżym powietrzu. jutro mamy okulistę...w w sierpniu pierwsze szczepienia i znów pojawia się pytanie JAKA SZCZEPIONKA? skojarzeniowa płatna z 1 ukłuciem czy bezpłatna i 4 kłucia??? cholercia sama nie wiem co robić... a wy jak szczepić będziecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: przesunięcie.... szczepienia... 10.07.12, 17:58 Czesc dziewczyny. Melduje sie po krotkiej nieobecnosci.Lwica serdeczne gratulacje nasza kolejna Mamusiu . Podziwiam z calego serca, blizniaki urodzic sn.. Wow! Ja juz 3tydzien w pracy, jest ciezko, ale da sie przyzwyczaic. Ale teskni sie za Maluchem strasznie!! Poza tym wszystko w porzadku, mlody rosnie i rozwija sie ksiazkowo. My tez juz przechodzilismy plesniawke, ale tu leki tylko na recepte. Szczepionki my tu mamy tylko bezplatne, dwie za jednym zamachem. A po co to mierzenie Lwica? Co ma to na celu? Ja nigdy o tym nie slyszalam... Jak sie dzidzia moze przesunac? U Zoe wszystko ok, dalej w 2paku , 37tydz . Postara sie jak najszybciej cos osobiscie tutaj skrobnac . Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: przesunięcie.... szczepienia... 11.07.12, 21:56 czekałam na jakieś wieści od/o z_oe - wspaniale, że jeszcze w dwupaku! Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: up 13.07.12, 12:19 No i jak szyszunia? Obrocilo sie juz malenstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 14.07.12, 06:46 Hej ciezaroweczki i szczesliwe mamusie...tym ostatnim z calego serca gratuluje..Niech maluszki zdrowo rosna i beda duma swoich mamusiek U Nas roznie, wiekszosc czasuw tygodniu, w weekendy tez spedzamy w szpitalu na kontroli-ktg, usg itp. Maluszek rosnie miarowo co cieszy,ale juz dluzej nie mozemy chodzic w dwupaku, wczoraj lekarka zdecydowala sie na wczesniejszy porod. Rodzimy 20 lipca - bedzie dokladnie 37tc plus 1 dzien. Troche sie boje, bo wczesnie itp..ale i ciesze sie,ze zobacze syneczka i wytule za wszystkie czasy. Jula kochana zadzwonie lub napisze smsa...no i nie zapomnij jakby co to wiesz..oddychamy razem hahaha. Trzymajcie sie dziewczyny zdaje sobie sprawe, ze koncowka ciazy przypada na upalne lato i jest Wam juz ciezko,ale to ostatnie tygodnie i warto sie przemeczyc Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Zoe urodzila!!! :D:D:D 20.07.12, 17:33 Nasza kochana Zoe tez juz po tej dobrej stronie teczy Sms od Zoe: Nathaniel juz z nami..3100gr o godz 11.50 .. jest piekny....!!!!! Narazie nic wiecej nie wiem, ale jak sie czegos dowiem to bede informowac . Eva wprowadzilas mnie w lekka niepewnosc.. Juz sama nie wiem czy cc czy wywolywany sn byl.. Ostatnio nie moge sie ze swoimi myslami dogadac, ale wydaje mi sie, ze sn byl planowany.. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Zuzka :) 21.07.12, 23:22 Mam spore zaległosci więc po mału postaram się odpowiadać. No więc tak ja smoczków uspokajaczy w ogóle nie uzywam właśnie w związku z tym żeby nie latać jak smok wypadnie. Poza tym nie jestem zwolenniczką zatykania dziobów w końcu to jedyna droga komunikacji z dzieckiem. Tak chcę na nowym mieszkaniu dać bąble do osobnych - swoich pokoi. Straszy synek w wieku 6 tygodniu też został przeniesiony do swojego pokoiku i wyszło nam to wszystkim na dobre. I on spokojniej spał i my też - nie budząc się na każde chrumknięcie - oczywiście niania włączona i drzwi od pokoju otawarte. Strasznie długo ci schodzi z tym wstawaniem w nocy. Ja prowadzę zeszyt i zapisuję godziny karmienia - ściągam pokarm i podaję butelką albo obu naraz - kładę przed sobą i daję butelki albo najpierw jednego jak drugi śpi a zaraz po odbiciu budzę drugiego i karmię drugiego. Także różnica wychodzi mi około 10 minut wtedy. Pierś dostają tylko w dzień. W nocy budzą się co trzy,cztery godziny - najdłuższa przerwa 4 i pół. Nie wybudzam ich do karmienia i nie wybudzałam. Ważymy je co niedzielę - wiec jutro będę znała ich wagę to skrobnę. Na ogół nasze karmienie nocne wygląda tak że budzi się jeden podgrzewam mleko ściągnięta wieczorem i dziecko z mlekiem wciskam w ramiona mężowi ja w tym czasie karmię drugiego. Dzieci nie usypiam - uczymy się zasypiać samodzielnie. Większy chłopczyk nie ma z tym problemu - po karmieniu pokręci się, pomruczy i zasypia. Z młodszym trochę walczymy. Czasem przytulam go chyba z 1000 razy zanim zaśnie ale są też dni kiedy po prostu odłożony do łóżeczka błyskawicznie zasypia. Średnio co trzeci dzień robi jazdę wieczorną po kąpaniu z zaśnięciem, w nocy zasypiają same po nakarmieniu i odłożeniu do łóżeczek. Ale tego trzymam się od ich narodzin. Raz w nocy ściągam pokarm. Ale bez ściągania po 30 minutach maksymalnie jestem w łóżku spowrotem, ze ściąganiem po ok 45 minutach. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Lwica 21.07.12, 23:28 Nie wiem czy temat aktualny: na pleśniawki aftin, zawiesina doustna na receptę Nystatyna, z babcinych sposobów - własny mocz czyli dziecka , smaruje się jeszcze tym takim fioletowym co pępki kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Zoe 21.07.12, 23:33 Aż się najerzyłam cała - ciarki na wieść o tym że twój synuś jest na świecie. Gratulacje. Zapewne jesteś najszczęśliwsza na świecie. Wracajcie jak najszybciej do domu, bo w szpitalu brrrrrr....dla mnie najbardziej stresujący czas po porodzie. Straaasznieeee sie cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Lwica 21.07.12, 23:37 My po pierwszym szczepieniu - dopłaciliśmy do szczepionki skojarzonej. Jako wcześniaki w gratisie dostaliśmy pneumokoki. W sierpniu mamy kolejne szczepienie i wtedy doszczepimy dodatkowo na rotawirusy. Strasznie żałuję że nie zaszczepiłam na to dziadostwo synka a szczepi się tylko do pierwszego półrocza. Po szczepieniu u nas bez zadnych niespodzianek, spokojnie było. Moje maluchy mają przepuklinę pępkową. Jeden minimalną a drugi znaczną. W tygodniu jedziemy się zaplastrować - mówią że u wcześniaków to dosć częste i na ogół samoistnie ustępuje. Dobra zmykam spać dziewczyny. Pozdrawiam wieczornie. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 :) 23.07.12, 12:37 U nas czas sobie płynie ...dość szybko.. rośniemy Basia 3400 a adaś 3kg.... zazwyczaj nie ma problemów.. jedzą,kupkaja i śpią no chyba ze w tym samym momencie plączą i jak jestem sama to masakra... Basia musi tu i teraz a adaś układny bardziej w razie co poczeka... Ostatnio zauważyłam ze mój syn non stop stęka i pręży się i czerwienie jak na kupę... tyle ze tylko bączki puszcza ale robi tak często, jak je ,jak leży a nawet wydaje mi się ze przez sen tez... choć brzuszek miękki i wypróżnia się regularnie......ciekawe co to za objaw? może kolka? choć kolka podobno jest regularnie o tej samej porze zazwyczaj popołudniami i towarzyszy temu niechęć do jedzenia i płacz..hmm tez tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Zoe 22.07.12, 12:38 eva-braun napisała: > Ach, jak Wy macie fajnie... Evunia, zycze Ci, zebys i Ty juz niedlugo tak fajnie miala, i wierze z calego serca, ze juz niedlugo i Ty bedziesz tulic swoje Malenstwo. Wierze, ze i Tobie sie uda Asia, tutaj w NL jak wszystko jest w porzadku i nie ma zadnych przeciwskazan, to rodzisz i wychodzisz . Ja urodzilam o 01:05 i o 13:00 bylam juz w domu. Pewnie puscili by mnie wczesniej, ale w nocy wypisow nie robia . Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Zoe 23.07.12, 12:22 Gratuluje w całego serca i witamy w gronie szczęśliwych mamusiek Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Zoe urodzila!!! :D:D:D 21.07.12, 23:32 Może i masz rację z tym porodem siłami natury Ja po prostu jakoś tak sobie zakodowałam, że jak poród w ustalonym terminie to na bank cc Ach, jak Wy macie fajnie... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Lwica 27.07.12, 23:56 Chyba wszystkie nowordoki tak mają. Pręzą się stękają, popłakują przy bączkach. Wynika to z niedojarzałosci układu pokarmowego. Kolka to taki płacz,krzyk, którego niczym nie uspokoisz. Karmię piersią, nie ma produktu którego bym nie zjadła od samego początku. Moim zdaniem ta dieta i kolki są strasznie demonizowane przez matki i bardziej wynika to z naszej tradycji głeboko zakorzenionej w naszych głowach oraz naszych matek i babek. Lwica którego ty dokładnie urodziłaś? Ile dzieciaczki ważyły? Mój jeden bliźniak je bardzo łapczywie i mocno ulewa a drugi jest spokojniejszy i bardziej leniwy, natomiast najmnijeszy bączek wywołuje u niego dyskomfort nawet przez sen. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Lwica 28.07.12, 12:03 urodziłam 11.06.2012 Basia o godz 5:40 waga 2650 i Adaś 6:25 waga 2250, wiesz u mnie też tak podobnie jest Basia je szybko łapczywie i z reguły nie ulewa jak się jej porządnie odbije, a adaś powoli , na rady od razu zasypia i on własnie się tak pręży i wigna i jak pryka to płacze non stop czy je czy śpi czy czuwa. poza tym jedno jajeczko zeszło a drugie taka gula się zrobiła , lekarz stwierdził ze to wodniak i samo się wchłonie ale jakoś nie znika i wczoraj dostałam skierowanie do chirurga na konsultacje bo podejrzewają przepuklinę.. 14.08. mam wizytę to się okaże a ile teraz ważą i jedzą wasze dzieci ?Basia waży 4 kg i je co 2-3,5 godz na zawołanie tak 100-120 ml, a Adaś waży 3,5 kg i je na zawołanie co 1,5,-3 godz 70-90 ml. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 cicho sza 19.08.12, 22:42 czyżby forum umierało śmiercią naturalna przez zapomnienie.... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: cicho sza 20.08.12, 16:12 Lwica my też mamy małe wodniaczki i też mieliśmy przepuklinę ale pępkową. Moi chłopcy dziś skończyli 11 tygodni. Ważą 5300 i 5200. Od około tygodnia zaczęli przesypiać noce jezeli można powiedzieć że 5 rano to rano bo dla mnie to ciemna noc ) dziś szaleństwo - nakarmieni wczoraj ok 21 spali dziś do 06.50. Są tylko i wyłącznie na piersi lub mleku ściaganym dla nich do butelek. Na noc dostają 120 ml mojego mleczka. Diety absolutnie żadnej nie stosowałam i nie stosuję. W ciągdu dnia też pozwalają sobie na dłuższe spanie nawet 4-5 godzin. I teraz mam wątpliowości, bo tak, zjadają jednorazowo więcej mleka - czasem po butelce jak widzę, że któryś dalej się kokosi to daję jeszcze pierś , ale jedzą też rzadziej i w związku z tym zdecydowanie słabiej przyrastają mi na wadze. Wcześniej 300-400 g tygodniowo a teraz 150-200. I nie wiem - chyba nie ma sensu ich budzić... Zaczęli się uśmiechać i zdecydowanie reagować na nasze wygibasy nad nimi Platrowaliśmy ich przepukliny dosłownie 9 dni i ładnie się schowały - w szoku byłam że tak szybko był efekt. Cały czas obserwuję, że jeden z chłopców jest słabszy. Ciąnięty za rączki nie trzyma głowy sztywno w osi ciała taj jak drugi tylko mu ta głowa leci do tyłu. Chyba nas jakaś rehabilitacja na zasadzie wspomagania nie ominie. Pod koniec miesiąca wybieramy się do neurologa. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: cicho sza 28.08.12, 19:50 lwica83 napisała: > czyżby forum umierało śmiercią naturalna przez zapomnienie.... Każda z nas zajęta teraz jest swoim maluchem/maluchami. I dobrze, bo o to przecież chodziło! Choć ja o mojej córci nie mogę napisać "maluch".Teraz skończyła 5 miesięcy, a ma już 73 cm i 8,5 kg. Jak pediatra ją zmierzyła to aż krzyknęła "Chryste Panie jaka długa" ))) Jest śliczna i jest całym moim światem. Mój kuzyn, który raczej do wylewnych nie należy, wczoraj mi powiedział, że ona ma takie piękne oczy, że można by się w nich utopić Buziaki Dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: cicho sza 28.08.12, 20:01 Hej dziewczyny... no rece pelne roboty Ktos mowil ,ze niemowle potrzebuje jedynie pelnego brzuszka i suchej pieluchy..tylko dlaczego Ja jestem wciaz przy mlodym zajeta 24 godz na dobe Synkowi idzie 6 tydzien Maly od tygodnia cierpi na koleczki...od wczoraj ratujemy sie probiotykami i nie wiem-chyba juz jest lepiej. Spi wlasnie przy odkurzaczu bujajac sie na elekt. hustawce ...chwila oddechu Maz zakochany po uszy w niemowlaku, ciagle mi mowi,ze chce jeszcze jedno- wiec dla swego bezpieczenstwa spie z malym hihi...nie wiadomo -a noz kolejny cudzik by sie zdarzyl - nie wyrobilabym normalnie poki co Odyzwajcie sie od czasu do czasu...Ja lukam i czytam Wasze wpisy, tylko czasu czasem/ostatnio brak na logowanie ...ale jestem. Sciskam i caluje wszystkie Nasze dzieciaczki-niech rosna zdrowo i z usmiechem Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 hej wszystkim:) 08.09.12, 22:27 troche mnie tu nie było... przeczytałam tylko 20 ostatnich wpisow i geba mi sie cieszy. Zoe super wieści, gratuluje serdecznie Tobie i każdej z osobna. Pisałam do ciebiena maila jakis czas temu co u mnie i pewnie wstawiłam kilka fotek Mikołaja i Marysi. moje bable 25 sierpnia skończyły 7 miesiecy waża: mikołaj ponad 9 kg a Mania ponad 8kg sa słodkie. Postaram się wejść na forum i poczytac co u was więcej, Niestety a może stety moje dzieci wymagaja dużego zainteresowania, zwłaszcza synek i w ciągu dnia jestem nimi zaabsorbowana, pozniej spacer jakies 3 godziny inne domowe obowiazki i tak czas zlatuje. i na forum mało czasu... myslami czesto jestem z forumowiczkami z niepłodności bo wiele wspólnie sie przeszło i wiele dobrego słowa sie tu usłyszało... Pozdrawiam serdecznie dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 04.02.13, 08:44 Dziewczyny..meldowac sie!!! Co z Wami? Co z maluchami? My 20 lipca skonczylismy 6 miesiecy. Nadal noce malo przespane-mlody raz budzi sie do tankowania ,ale po tankowaniu spi dalej Teskno mi za Wami psitki! Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: watek ciazowy :-) 04.02.13, 16:54 mi za naszą tu pisanina też, no ale niestety, tylko ja na placu boju zostałam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: watek ciazowy :-) 05.02.13, 11:46 Ja też jestem! Tylko myślałam, że nikt już tu nie pisze. Z_oe, na Ciebie zawsze można liczyć! Moi chłopcy pojutrze kończą 9 miesięcy. Nocy nadal nie przesypiają, budzą się raz lub dwa razy, mimo kaszki, po której podobno mieli spać dłużej. Jednak oni potrafią po piersi przespać nawet 5 godzin, a po kaszce obudzić się po dwóch. Cały czas karmię piersią, z czego jestem bardzo dumna, bo nie było łatwo. Teraz dostają już trzy posiłki beze mnie, jedzą mnóstwo warzyw, owoców, uwielbiają kaszki. Czasem brak mi cierpliwości, ale gdy sobie przypomnę, jak było bez nich, od razu robi mi się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: watek ciazowy :-) 05.02.13, 12:11 eva jestem z Toba/bylam i jestem..jakos zawsze w mojej glowie siedzisz..inne dziewuchy Ciebietez nie zapomnialy i My tu zebys sie nie zdziwila- kciukujemy za Ciebie, za Was. zuzka super wiadomosci, choc z tymi nocami troche mnie podlamalas..myslalam,ze mlody zacznie w koncu przesypiac cale noce bez tankowania No ale mamy jedno tankowanie w srodku nocy wiec nie jest az tak zle. Ja starszego karmilam 3 lata piersia- wiec szacun dla Ciebie, zwlaszcza,ze masz 2 buzki do ssania U julki tez wszystko oke, Sven rosnie- chwali sie,ze grzeczny hahha zazdraszczam, bo Ja nie wiem jak to miec grzeczne baby w domu- moj to wrzaskun jakich malo hahha Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: watek ciazowy :-) 28.02.13, 23:26 Hehe, a jednak zyjecie kochaniuskie Wy moje . Jednak nie wykonczyly Was dzieciaczki . U nas ogolnie luzik. Haha, tak Zoe!! A chwale sie . Dziecko dostalam bez zalaczonych instrukcji, bo nie sa potrzebne . Sven wychowuje sie sam . Przesypia noce, nie placze (no chyba ze potrzeba ), mordeczka mu sie wiecznie smieje, robi glupie miny, "nie" ostatnio oznacza "a wlasnie ze tak, zobaczymy czy sie wkurzysz" . Dran sie robi, ale jeden usmiech powala na lopatki . Nie da sie na niego gniewac . Chodzi juz przy meblach, 2 dolne zabki juz sa i wlasnie 3 gorne rosna. A dzisiaj skonczyl 11 miesiecy i z dnia na dzien robi sie fajniejszy . Cholera, jak ten czas leci.. . Piszcie dziewuchy co u Was, bo faktycznie teskno za Wami Evunia, ja tez pamietam i czesto mysle o Tobie.. Ja odnowa walcze i kciucze za nas obie Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: watek ciazowy :-) 06.03.13, 14:03 cześć dziewczyny Odkąd wróciłam do pracy mam czas żeby wejśc na forum i zobaczyć co tu się dzieje.... dziewczyny Cieszę sie waszym szczęściem i każdej z osobna. a tobie Eva życzę całym sercem wszystkiego co najlepsze i nie wiem czy uwierzysz ale myslę co u Ciebie i jak sprawy sie mają. Zoe ty masz ciągle takiego samego maila?Kiedyś wysyłałam tobie fotki i ciekawa jestem czy doszły, zreszta ciekawa jestem Twojego młodszego synka bo strszego miałam przyjemność poznać Moje maluchy rosna jak na drożdzach, jeszcze nie chodzą ale nie ubolewam z tego powodu Mikuś prawie przesypia całe noce i od paru dni nie je w nocy... a ma 14 miesięcy w Marysi jesteśmy zakochani zresztą w synku też. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 09.08.13, 20:27 w końcu tez mam prawo się w nim wpisać Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 09.08.13, 21:27 eva-braun Daj niech Cie po tym brzusiu poglaszcze no Jesoooo az mnie korci napisac "a nie mowilam" Pisz...zdawaj relacje Morda mi sie smieje do monitora a maz patrzy i kiwa glupio glowa Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 09.08.13, 22:53 Evaaaaaa Evuniaaaaaaa, nie wiem czy mnie pamietasz jeszcze, ale ja o Tobie nie zapomnialam . Poznalysmy sie na lipcowym watku z 2011 roku i ja "odpadlam" w dalszych zmaganiach, bo odrazu zaciazylam . Boszzzzzzz jak ja sie ciesze kochana!!!!! Poryczalam sie z Twojego szczescia i dalej nie moge dojsc do siebie . GRATULACJEEEEE!!! Zoe wyslala mi wiadomosc, bo bym pewnie tu szybko nie zajrzala Jakos czas ucieka i niestety zapomina sie tu zagladac, ale Ty mi ciagle po glowie sie przewalasz . Kiedys Zoe pisalam, ze pomimo ze Was nie znam osobiscie, to jakos wlasnie Wy obydwie "smierdzialyscie" mi ciaza . U nikogo nie mialam tak silnego przeczucia jak u Was . Kurde normalnie nie wiem co pisac tak sie ciesze . Pisz nam, pisz!! Wszystko napisz Troche juz podejrzalam na szybkiego Wasz majowy watek (Zoe spryciara juz Cie tam odszukala i mi wszystkie linki podeslala ) ale pisz do nas jeszcze!!!! WOW!! Dzieki za ta cudowna wiadomosc!!!! Juz mi weekendu nic nie jest w stanie spierdzielic Wiedzialam ze sie kiedys doczekamy tego posta Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 09.08.13, 23:35 Cześć Mamuśki!!! Straszliwie dawno tu nie zaglądałam, a tu takie wieści!!!! Pamiętacie mnie jeszcze???? Evaaaa gratuluje!!!!!! Cudna wiadomość. Jak się czujesz? Przygotowana na bezsenne noce??? Ale się cieszę, ze tu zajrzałam )))))) Jak czytałam Wasze posty to aż mi ciarki przechodziły. Normalnie jakbym się spotkała z dawno niewidzianymi przyjaciółkami Moja Nikolka ma już 16 miesięcy i jest boska! Już widać, że ma niezły charakterek i poradzi sobie w życiu Nie potrafię sobie przypomnieć jak to było "przed nią". Jakby inny świat... Zaczynamy myśleć o rodzeństwie dla Pluszyny i 23 września mam wizytę u lekarza... _ Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 09.08.13, 23:58 Eva, bardzo gratuluję!!! Dziewczyny, pewnie że Was wszystkie pamiętam.jak miło czytać takie fajne wieści! Zwłaszcza że czytam to na telefonie już w łóżku,a obok mnie leży mój syn (obecnie 15 miesięcy),a obok w łóżeczku śpi drugi. Takie właśnie chwile są bezcenne. Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 10.08.13, 16:02 rany! wariatki! i ja się poryczałam teraz... z_oe, szalona kobieto, spać ludziom nie dałaś No udało się, udało, chociaż boję się jeszcze zapeszać i nawet chwalić wśród znajomych i rodziny. Myślałam, że o mnie zapomniałyście, a tu proszę, taki odzew U mnie, jak już wyczytałyście w majowym wątku, wsio ok, choć niestety zagrożenie przedwczesnym porodem spore. Na razie o tym nie myślę, bo wpływu i tak nie mam i póki co jeszcze wakacje zagraniczne mamy zaplanowane na II połowę września, bo M.się śmieje, że przez najbliższe 3 lata potem nigdzie nie polecimy Czekam z utęsknieniem na pierwsze ruchy, bo wtedy nie będę musiała tak się powstrzymywać przed lataniem na usg, żeby sprawdzić, czy Maleńtas żyje Przed nami jeszcze wykańczanie chałupy, która od 3 lat tego się domaga, ale wszelkie środki miały do tej pory inne przeznaczenie. Teraz jednak mus, bo potem przy maluchu ciężko by było. No i przed nami też poinformowanie Starszej, która marzyła o rodzeństwie - wakacjuje u babci, a to nie info na telefon. Zresztą, zobaczyc jej reakcję to będzie bezcenne - mam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś
eclipse83 Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 11.08.13, 22:43 Witajcie, pisze na tym forum po raz pierwszy choc juz od jakiegos czasu Was podczytuje Jestem w ok 4-5tc (zalezy jak liczyc). Za 2 tygodnie mam pierwsze USG i bardzo się denewuje czy wszystko bedzie w porzadku. Mam do Was pytanie - jaka powinna być temperatura ciała w ciąży w I trymestrze? Ja czasami wieczorami mam podwyższoną, ok 37,3. Czy uważacie ze to jestw normie? Czytałam, że może być troszkę wyższa ale nie wiem czy nie przekroczyłam tego "troszkę". Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 12.08.13, 00:36 Moim zdaniem, to najzupełniej normalne i nie masz czym się martwić. Też miałam takie temperatury na początku ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
lamciad Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 28.08.13, 23:12 Ooooo,ja też dawno nie zaglądałam! Eva - gratulacje!!!Super,że i ty dołączyłaś,no i że córa doczeka się rodzeństwa. Moja Alinka dołącza do grona nocnych buszujących w mleku Do tej pory potrafiła się budzić co godzinę na cyca - taka gadzina.Od 3 dni śpi z bratem w pokoju i nagle dwa razy jej wystarczą!!!A tak w ciągu dnia paszcza jej się cieszy.Brat w niej zakochany,ona w bracie.Lubi jeść na szczęście,choć ma swoje dania,nie wszystko pożre.Zawsze oczywiscie najciekawsze jest to,co u nas na talerzu.Raczej drobina,waży 8200g,mierzy 71cm. Wsród sąsiadów ostatnio strasznie dużo ciąż blizniaczych! Odpowiedz Link Zgłoś
wypalona_zarowka Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 01.09.13, 19:22 eva gratuluję i ja mam nadzieję że dopiszę się do naszego wątku póki co zbijam tsh Odpowiedz Link Zgłoś
eclipse83 Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 03.09.13, 18:52 no to trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 05.09.13, 23:53 Ja też trzymam kciuki za staraczki i nieśmiało sama do nich dołączam po raz drugi. Mam nadzieję, że niedługo ten wątek znów zacznie na nowo żyć Moźe jeszcze któraś z Was będzie powiększać rodzinke? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 06.09.13, 12:55 nie_diabelek co Ty Nam tu szyfrem piszesz Gadaj no szybko co zmajstrowaliscie O ludzie..ale bedzie sie dzialo Gratuluje!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 01.10.13, 15:14 z_oe napisała: > nie_diabelek co Ty Nam tu szyfrem piszesz Gadaj no szybko co zmajstr > owaliscie O ludzie..ale bedzie sie dzialo Gratuluje!!!!!! A co Ty wróżka jesteś ? 06.09, jak to pisałaś, to jeszcze nie było czego gratulować i nadal jeszcze z gratulacjami trzeba się wstrzymać, ale muszę Wam coś w tajemnicy napisać W lipcu miałam zleconych dużo badań i zaczęłam brać jakieś tabletki, tak aby w październiku móc podejść do transferu mrozaków. W połowie wrześnie byliśmy na dwutygodniowych wakacjach i po wakacjach (w poprzedni poniedziałek) poszłam na wizytę do lekarza, żeby dowiedzieć się co dalej. Niestety okazało się, że moja Pani doktor nie przyjmuje i poszłam na zastępstwo do innej lekarki. Po badaniu USG pojawiło się podejrzenie, ze mam wodniaki na obu jajowodach i że trzeba będzie wyciąć jajowody. Dostałam skierowanie na konsultację i już po woli psychicznie zaczęłam się szykować na operację. Jednak do wczoraj nie pojawiła sie @ i poszłam zrobić betę. Wynik okazał się 1026! Od razu pędem poleciałam do mojej Pani dr, która za głowę się złapała jak usłyszała co tamta lekarka mi powiedziała! Okazało się że na wakacjach zaszłam w ciążę!!! Jak to możliwe???? tzn. wiem jak powstają dzieci W czwartek musze jeszcze raz iśc na usg, bo ta kropka co była widoczna wczoraj była za mała do "zbadania". Dziewczyny trzymajcie kciuki, żeby się okazało, ze cuda naprawdę się zdarzają! Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 01.10.13, 16:26 Haha będziesz bawić nie ma to tamto. cuda się zdarzają. .mój taki wakacyjny cud właśnie skończył 14 miesięcy i też był szczęśliwym szokiem. .zresztą do tej pory nacieszyć się nim nie możemy. Niech rośnie twój skarb zdrowo. Pisz regularnie ....oj ja cię kręcę będzie dzidzia hihi Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 03.10.13, 16:24 Wróciłam właśnie od lekarza. Mały Kropek ma się dobrze! Ma 6 mm i nadal rośnie Ale jaja! nadal nie mogę w to uwierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 03.10.13, 19:48 nie diabelku ile bedzie roznicy miedzy rodzenstwem ? Rosnij zdrowo Kroczeko Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 03.10.13, 20:39 Termin mam na 06.06 wiec będzie 24 miesiące różnicy. Będzie fajnie w przyszłości jak będą większe dzieciaki. Zawsze tak chciałam A u Ciebie zoe jaka jest różnica? Mój M. zawsze mówi że jak sie chce mieć więcej dzieci, to trzeba rok po roku żeby wychować je w trakcie jednego ciągłego niewyspania Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 03.10.13, 20:48 Wiesz...fajnie Ci U mnie miedzy najstarszym a najmlodszym jest 16 la roznicy Jesoooo jak to brzmi, jakbym byla juz na emeryturze hahahah Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: a odgrzebię ten wątek, co mi tam! 03.10.13, 23:44 Moja teściowa ma 16 lat młodszą siostrę i do tej pory świetnie się dogadują. Mają bardzo dobre relacje To Ty masz już prawie dorosłe dziecko! O raju. Wiedziałam, że masz starszaki ale jakoś nie skojarzyłam że ten Starszak to prawie pełnoletni jest Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Szukam kompanek :) 03.10.13, 23:47 Kto jeszcze do mnie dołączy na wątku ciążowym? Proszę się ujawnić Razem będzie raźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Szukam kompanek :) 18.10.13, 15:21 No to się chwalę Kropek ma już 94 mm i bije mu serduszko )) Mój mały wielki cud!!!! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: Szukam kompanek :) 22.10.13, 09:59 Ja niesmiało się dołączam. W przyszły poniedziałek pierwszy skan USG i zobaczymy co tam rośnie czy jedno silne czy dwójeczka, na co wskazuje wynik bety zeszło piątkowej. Ciąża po ICSI 2 moimi i jedynymi komórkami - tyle wystymulowałam i tyle zebrano po punkcji. Miałam dawczynie, ale od niej zamrozilismy blastusie na 3 lata. Jeszcze nie moge w to uwierzyc, jedyne co mi na razie przeszkadza to bole glowy, wczoraj mialam gigant migrene - podobno to normalne, dzisiaj juz czuje sie normalnie. Innych objawow ciazowych brak Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Szukam kompanek :) 27.10.13, 20:22 ingalill23 cieszę się, że do mnie dołączyłaś! Daj znać jak będziesz po usg. Ciekawe czy rośnie Ci parka czy jeden mały bąbel? Który u Ciebie jest teraz tydzień? U mnie też objawów ciążowych niewiele. To co mi się włącza w ciąży to chęć na domowe obiady, a normalnie na co dzień ich nie jadam Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: Szukam kompanek :) 28.10.13, 11:59 Mi też chce się więcej jeść. USg jutro-dam znać. Innych objawów nadal brak, chociaż wczoraj przedobrzyłam mężowi obiad - dałam za dużo przypraw a wg mnie wydawało się, że za mało hihi. Który to tydzień? hmm licząc od ostatniej miesiączki to w tym tygodniu będzie początek 6 tygodnia ciąży, ale licząc od dnia transferu zarodków 5 dniowych to będzie w tym tygodniu 4 tydzień... Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Szukam kompanek :) 29.10.13, 20:48 ingalill23 - jak tam po usg? Będą bliźniaki? Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: Szukam kompanek :) 01.11.13, 15:54 Czesc, mialam dzisiaj usg. Na razie byla widoczna 1 dzidzia. Generalnie za wiele Ci nie napisze, mam okropna lekarkę, lecze sie poza Polska, ona w ogole ze mna nie rozmawia tylko z moim mezem, ignoruje mnie. Za 2 tygodnie mam przyjsc na ostatnie u niej usg - sprawdzanie bicia serca. Potem bede musiala sobie znalezc inne lekarza, mam nadzieje, ze trafie na takiego z prawdziwego zdarzenia. Zapytałam lekarke gdzie te niby blizniaki, powiedziala, ze na razie jest za wczesnie zeby stwierdzic - lol no chyba nie za wczesnie skoro to poczatek 6 tyg? - no, ale niech jej tam bedzie, Generalnie zadnych badan mi zrobila, nie chciala zrobic mi ponownie bety - chcialam sprawdzic jak wzrasta no i czy faktycznie z bety wyjdzie czy sa blizniaki czy nie. chyba, ze sa jednojajowe, aczkolwiek na usg wyglada to wg mnie na 1 dziecko. Tak czy siak jest niby ok. Mysle czy by nie zrobic jescze usg u kogos innego, ale nie wiem czy ma to sens, skoro wszystko ze mna w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Szukam kompanek :) 04.11.13, 15:16 Najważniejsze, że wszystko ok z dzieciaczkiem. Nieciekawa sytuacja z tą lekarką. Naprawdę ważną sprawą jest, aby mieć lekarza do którego ma sie zaufanie i można sie go o wszystko spytać. Dobrze, że chociaż do Twojego M. się odzywa Na szczęście jeszcze tylko jedna wizyta przed Wami u niej. Rozumiem, ze to jest Twoja lekarka, które robiła invitro? Bierzesz jakieś leki jeszcze? Ja idę dziś na kolejną wizytę i jestem przerażona czy wszystko będzie ok... Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: Szukam kompanek :) 11.11.13, 01:00 Nie_diabelku! Kochana!! Ciezaroweczko nasza Gratuluje z calego serducha i sciskam mocno Trzymam kciukasy za Was wszytkie i bede Was od czasu do czasu podczytywac i kibicowac . Jak milo czytac, ze komus jednak sie udaje Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: Szukam kompanek :) 11.11.13, 18:47 nie_diabelek napisała: > Najważniejsze, że wszystko ok z dzieciaczkiem. > Nieciekawa sytuacja z tą lekarką. Naprawdę ważną sprawą jest, aby mieć lekarza > do którego ma sie zaufanie i można sie go o wszystko spytać. Dobrze, że chociaż > do Twojego M. się odzywa Na szczęście jeszcze tylko jedna wizyta przed Wami > u niej. > Rozumiem, ze to jest Twoja lekarka, które robiła invitro? Bierzesz jakieś leki > jeszcze? Tak to jest ta lekarka ktora robila IVF. Miejmy nadzieje, ze ta wizyta serduszkowa bedzie ostatnia u tej baby. Od 4 dni mam nieznaczne plamienie, dosc dziwne bo bardzo bledziutkie i raz jest raz nie ma. Oczywiscie lekarz stwierdzila przez telefon ze wobec tego powinnam wziac zastrzyk z Prolutonu Depot a ja czytam w necie o nim, ze on mzoe powodowac wady płodu. I tak mi to powiedziala ot tak bez zbadania mnie, bez usg. A to moze byc wszystko: tworzace sie lozysko, moj okres (ktory wypada akurat na teraz), infekcja pochwy, cos z dzieckiem, a ona kaza mi brac bez sprawdzenia jakis zastrzyk... Ide w ten czwartek na to usg i zobaczymy co mi powie na ten temat i czy bedzie chciala gadac. Lekarza prowadzacego juz wybralam, ale sie nie zapisalam jeszcze, bo czekam na wynik tego usg. Odpowiedz Link Zgłoś
ingalill23 Re: Szukam kompanek :) 11.11.13, 18:48 Aaa i nie dopisałam, tak biore nadal progesteron i estrofem, ale to sprawdzilam i nawet ekspert tu na forum z Novum napisal mi ze progesteron podaje sie nawet do 12 tyg ciazy, wiec dobrze mi leki kazała brac. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Szukam kompanek :) 05.12.13, 13:03 Zajrzałam tu z powodu takiego ... że jestem w ciąży...naturalnej. Jest to dla mnie duży szok. Tyle lat walki, łez,bicia głową w mur, tyle tysięcy zł, tyle nerwów i straconych nadziei, tyle programów. Ja juz sama do końca nie wiem ile, ale chyba 5 pełnych programów i kilkanaście łącznie z mrozakami transferów. Syn po 3 programie a bliźniaki po 5. I co teraz ... ciąża...kosmos...tyle dzieci...maluchy jeszcze małe. Powinnam traktować to jak cud a jest to dla mnie psikus-złośliwość losu. Po 10 latach małżeństwa ciąża naturalna, byłam już u lekarza - medycyna nie zna odpowiedzi, takie rzeczy się zdarzają, serduszko bije ... Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Szukam kompanek :) 05.12.13, 13:08 łał... nie wiem nawet co więcej napisać... Radość to na pewno z jednej strony, z drugiej zaskoczenie, szok i rozmyślanie o przyszłości gromadki. Życzę wytrwałości, sił, a przede wszystkim zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Szukam kompanek :) 06.12.13, 09:25 Asia, byłyśmy razem w ciąży z bliźniakami-ja ze swoimi, Ty ze swoimi.Pamiętam, jak się martwilas i co się działo. Rozumiem Twoje ambiwalentne uczucia.Ja mam dwójkę w domu i czeka na mnie jeszcze 7 zarodków, więc też mam wizję wielodzietnej rodziny, bo nie wyobrażam sobie żadnego z nich tam zostawić. Będziemy się wspierać. Ty jesteś dzielna babka, pamiętam,z jakim podziwem czytałam Twoje posty o tym jak sobie radzisz z bliźniakami i starszakiem.Sporo się od Ciebie nauczyłam. Dlatego ja wierzę w Ciebie, że dasz radę i masz skąd czerpać siły. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
starajacasie82 Re: Szukam kompanek :) 06.12.13, 09:46 Asia81, faktycznie los bywa przekorny, czasem drwi sobie z nas. Pamiętam Twoją historię, jak walczyłaś a teraz taka niesamowita sytuacja. Pewnie jakby 2-3 lata temu ktoś Ci powiedział, że będziesz mieć 4-czkę to byś nie uwierzyła. Na pewno teraz jesteś w szoku, ale zanim dzieciaczek się urodzi to zdążysz oswoić się z sytuacją. Wierzę, ze dacie radę. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nie_diabelek Re: Szukam kompanek :) 16.12.13, 21:12 Asia, to prawdziwy cud! Nieźle zaszalałaś ))) Będziecie mieli piękną rodzinkę. Ja mam jeszcze 9 mrozaków, a teraz drugi bejbik w drodze więc pewnie nie ostatni. Lubię takie duże rodziny, choć wyobrażam sobie jaki to musiał być dla Ciebie gigantyczny szok. Moja lekarka cały czas mi powtarzała, że medycyna to nie matematyka i wszystko może się zdarzyć U mnie właśnie 16 tydzień i w czwartek będę znała już płeć dzieciątka. Na ostatnim usg usłyszałam, że "na chłopaka to nie wygląda". Jak to się potwierdzi to będę miała dwie panienki w domu. Byłabym przeszczęśliwa A jak będzie chłopak, to będę równie przeszczęśliwa Pozdrawiam Was wszystkie gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun asia-81, zaglądasz tu jeszcze??? 08.06.14, 08:47 jak Twoja ciąża? Oswoiliście się już z myślą o czwóreczce? Napisz Kochana, jak się czujesz, co czujesz, jak się organizujecie. Ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: asia-81, zaglądasz tu jeszcze??? 08.06.14, 09:27 Asia, ja też ostatnio o Tobie myślę, nawet całkiem często. Jak sobie radzisz? Będziesz miała kolejnego synka czy córeczkę? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: asia-81, zaglądasz tu jeszcze??? 12.06.14, 20:49 Dzięki dziewczyny kochane jesteście. Jutro mam cięcie. Muszą małego wyciągnąć trochę szybciej. Mamy 35t i 5 dni, ale jest dość spory więc mam nadzieję, ze będzie ok. Jesteśmy po sterydoterapii i jutro poznam tego gagatka, który swoim zaistnieniem przewrócił nasze życie do góry nogami. Jest tak blisko a ja dalej niedowierzam ... Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: asia-81, zaglądasz tu jeszcze??? 12.06.14, 20:56 o rany! to już?! szok! A dlaczego wcześniej muszą rozwiązać? Jak Ty/Wy dajecie radę? Jak to ogarniasz? Szacun wielki Kobieto! Trzymam kciuki i daj znać jak już odetchniesz nieco po wyjściu ze szpitala. Ściskam wirtualnie mooocno Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: asia-81, zaglądasz tu jeszcze??? 12.06.14, 21:21 Tak szybko?! Niesamowite. Asia, trzymaj się i koniecznie się wyśpij, bo sama wiesz, że potem będzie ciężko. Jesteś dzielna i na pewno dasz radę. Rozumiem, że to kolejny synek? A co słychać u bliźniaków i starszaka? Odpowiedz Link Zgłoś