nie mam o tym z kim pogadać, nie mogę zajść w ciążę (wczoraj miałam spadek
temperatury do 36,4 i śluz płodny - myslałam , że dziś będzie wzrost ale
niestety dziś znów 36,4; nie wiem co to oznacza ale wiem, że nie jest
dobrze), moje małżeństwo jest w kryzysie, ja w deprsji, nie wiem o co walczę-
czy o siebie, czy mój związek, o dziecko walczę bezskutecznie...nie wiem do
czego to wszystko doprowadzi ale ze mna jest z dnia na dzień coraz gorzej. Bo
po co łykam tabletki (bromergon, clo itp.)jak gdy jest czas na kochanie ja
mam kłótnie...pewnie to moja wina też; ciężko mi