crooliczek
26.03.14, 11:39
Witam,
Mam Hashimoto z niedoczynnością, leczone: Euthyrox 150/175.
W listopadzie poziom TSH 188 (początek leczenia dawka docelowa 150 osiągnięta w połowie grudnia)
w styczniu TSH 8,5 (-> zwiększona dawka do 175)
w marcu (10 marca) zrobiłam test ciążowy i wyszedł pozytywny. Po trzech dniach powtórzyłam, pozytywny.
19 marca wizyta u Gin i ponowny test - tym razem ciążowy z krwi i TSH.
wyniki były jednoznaczne. HCG na poziomie 719, TSH 3,83. Obliczyłam że to 29 dzień od ostatniej miesiączki. czyli piąty tydzień. na 24. miałam wyznaczoną wizytę na omówienie wyników badań krwi, polazłam do gin i stwierdziłyśmy, że zrobimy USG, żeby zobaczyć, czy nie ma pozamacicznej. I tu szok. Pusto, nic nie widać. Ale ok. może za wcześnie, może jeszcze maleństwa po prostu nie widać. Na wszelki wypadek powtórzyłyśmy badanie krwi na HCG. I wyszło 366, czyli spada.
Nie dostałam żadnego krwawienia, nie plamiłam, cały czas - od połowy marca czułam się źle, bolało mnie podbrzusze - lekko, nie żeby jakoś dramatycznie. Nie bolały mnie piersi, nie czułam mdłości, tylko byłam słaba i staszliwie senna.
dwa dni później, czyli dzisiaj czuję się dokładnie tak samo jak dotąd, ciut mnie pobolewa podbrzusze, nieco mnie mdli, ale do tego bym się nie przywiązywała.
Dawkę l-tyroksyny zwiększyłam w poniedziałek 24. - przed badaniem, które pokazało spadające HCG...
I tu w zasadzie moje pytanie. Co to było?
przy HCG 719 to była ciąża, prawda?
czy w badaniu mógł być jakiś błąd? (Mieszkam w Niemczech, nie mają w zwyczaju wydawać tu pacjentkom wyników badań z normami jeszcze - wszystko co wiem to dlatego, że się wypytałam...)
W końcu jeśli poroniłam/ciąża się nie przyjęła powinnam mieć jakieś objawy. Jakiekolwiek, plamienia, krwawienia, szczególne bóle... a nie zmieniło się nic.
Że się nie utrzyma, to się niestety spodziewałam przy tak wysokim TSH - pluję sobie w brodę, że nie zwiększyłam dawki od razu, dopiero po konsultacji z endo, wykupieniu recepty itd. Trwało to te kilka dni, w czasie których HCG zaczęło spadać. Może gdybym zwiększyła dawkę od razu to by się utrzymało?
I co dalej, mam spokojnie czekać na ten @? Planowaną wizytę u gin mam za tydzień. CZekać, czy gnać wcześniej?