Gość: ona19
IP: *.elomza.pl / *.elomza.pl
10.09.04, 08:47
Hmm ostatnio odwiedziłam forum nas zbocian i tam dziewczyny bardzo chalą
ziółka mówia ze po nich lepiej jajniczki działaja itd bardzo duzo tam ejst
napisane i nawet sporu dziewczynom udało sie zajsc w ciąze . Pani z pco
urodziła dwójke zdrowych dzieci itd. Z tego wynika że ziółka bardzo dobrze
działaja i wspomagaja wiele hormonków chyba dzis polece do apteki zamówie
sobie ziółka a co mi szkodzi.Taki jest sklad tego:
1)Kwiat Jasnoty białej 2x25g
2)Liść Mącznicy 1x50g
3)Liść Rozmarynu 1x50g
4)Liść Pokrzywy 1x50g
5)Ziele Rdestu Ptasiego 1x50g
6)Ziele Drapacza 1x50g
7)Ziele Przywrotnika 1x50g
8)Kwiat Kasztanowca 1x50g
9)Korzeń Mniszka 1x50g
10)Owoc róży 1x50g
Wszystko razem wymieszać, ok 4 łyżek mieszanki zalać gorącą wodą a następnie
parzyć pół godzinki na malutkim ogniu. Pić kilka razy dziennie
A teraz spójrzcie na wypowiedzi dziewczyn:
1.Cześć dziewczyny! Napisałam juz wątek na gazecie, ale może nie wszystkie z
WAs śledzą również tamto forum Zacznę od tego, że dostałam od koleżanki skład
miesznki ziołowej. Pomyslałam sobie że ją Wam napiszę, bo koleżanka z PCO ma
dwoje ślicznych dzieciaczków, i zaszła jak mówi bez najmiejszego problemu -
zarówno w pierwszą jak i drugą ciążę. A lekarze mówili, że nie ma
najmniejszych szans...
2.Mam książkę "Zielnik Klasztorny Ojca Grzegorza" i tam właśnie pod pojęciem
niepłodność są te same zioła o których piszesz ,nawet w tych samych
proporcjach ,więc skoro Tobie polecił gin no to kto wie .
Chyba sprobuję ,napewno .
A poza tym to jest tam tak napisane jeszcze."Oprócz schorzeń i wad są
małżeństwa zdrowe a nie mające potomstwa ,tym małżeństwom poniższa recepta
ziołowa i zalecenia mogą okazać sie pomocne .Pod spodem są właśnie te zioła
które wymieniłaś i pisze jeszcze ,że mogą pić oboje .
(Tylko czy mój się skusi na taki zestaw hihihih). Oprócz tego pisze aby
ograniczyć palenie ,jeść dużo nasion słonecznika ,kiełaki pszenicy i
surówki ,oraz ,że oboje powonni raz dziennie pić po 10-15 kropli nalewki
propolisowej na cukier .
Może warto spróbować ...
3.Mnie bardzo pomogła dieta zgodna z grupą krwi i zioła dosyć zbliżone do
tych, które opisujecie. Po dwóch miesiącach zadziałał mi jajnik spisany na
straty 4 lata temu, tzw policystyczny. Oprócz tego pomalutku sobie chudnę, co
nie jest do pogardzenia! Podobno i ta dieta, i zioła likwidują wszelkie stany
zapalne i nadmiar śluzu, także w jajowodach, stąd takie efekty. Pomagają też
ustawić hormony. Polecam także bioenergoterapię. Czy mi pomoże zaciężyć, to
się okaże, ale dosyć mocno wpływa na organizm. Każda wizyta u
bioenergoterapeuty to owulacja przyspieszona o 1 dzień - stwierdzone naukowo,
dzięki USG.
4.Ja wczoraj z rana pobiegłam zaraz do sklepu z ziółkami i kupiłam te o
których pisała IwonkaN.Nie wiem czy wiecie ale ona pisząc te słowa w kwietniu
była już chyba w ciąży tylko o tym nie wiedziała!!Jeszcze raz GRATULACJE!Za
wszystkie zioła zapłaciłam 20 zł.,mieszankę zrobiłam z połowy składników i od
wczoraj pijemy ją sobie z mężusiem.Troszkę miał oporów ale potem grzecznie
wypił Mam nadzieję,że szybko zadziałają a nawet jeśli nie pomogą zajść w
ciążę to pewnie nie zaszkodzą
5.Mam nadzieje, ze wam pomoga tak jak mnie. Dzis bylam na usg i moje male
szczescie ma cale 15 mm i bijace serduszko. Trzymajcie kciuki zeby tym razem
juz wszystko bylo ok.
6.Wydaje mi sie ze jajniki zaczly u mnie procowac, czuje klucia. Jutro ide do
ginekologa, chce porobic badania. Dodam ze ja w swoim luzeczku i tak nie
zajde w ciaze bo musze skorzystac z banku nasienia.
7.Jednak ziolka pomagaja, bylam u ginekologa dzisiaj i stwierdzil ze
wystapila u mnie owulacja ( wczesniej jej nie bylo ).
8.No dziewczyny ja też przyłączam się do fanklubu tych paskudnych ziółek, nie
wiem czy rozpuszczą mi zrosty, ale poprawiają trawienie i lepiej po nich
śpię.
9.Ja też piję zioła, o których pisze Allunia. Wydrukowałam skałd i poszłam do
sklepu zielarskiego, gdzie kupiłam wszystkie zioła osobno, razem zapłaciłąm
niecałłę 20 zł, ale bez ruty, bo tej nie było, ale po lekturze Waszych postów
lepiej nie dokupie. Wiekszośc z tych ziół ma działanie poprawiające
trawienie, zółciopędnie, i leczą stany zaplne, więc nie zaszkodzą. Parzę je w
termosie i po 3 godzinach piję, ale na zimno, bo sa okropne w smaku.
10.Jesli chodzi o ziola. Mieszanke, ktora pilam (sklad na pierwszej strone
tego watku) przepisal mi moj gin. Zalecil pic codziennie wieczorem. Zrostow
na szczescie zadnych nie mialam, wiec nie musialam sie martwic czy jajowody
drozne. Ziolka pilam przez ok miesiac, do ok 20d.c. (nie wiem kiedy byla
owu). Pozniej nie pilam, bo czekalam na efekty, a gdyby sie nie udalo to
zaczelabym pic znow od 1d.c (choc gin mowil, ze mozna caly cykl pic). Ja
chyba mialam szczescie, bo wlasciwie zaszlam w ciaze w pierwszym cyklu
staran, czego wszystkim dziewczynom zycze
_________________
hmm moze warto spróbować..