gabrielka72
05.11.04, 12:49
Jestem z Wami od lutego 2004.
Całą noc myślałam nad tym wszystkim. Pod jakim loginem napisać ten post.
Używam dwóch. Jeden - ten którym się posuje dziś i drugi który zna (nie z
forum) kilka osób z pracy, ale nie za bardzo chcę aby dowiedzieli się, że po
41 cyklach, 4 stymulacjach i pierwszym IUI UDAŁO SIĘ.
Miałam zrobić test 14 dni po owulacji, ale nie mogłam się doczekać i zrobiłam
10 i 12 dni po owulacji - wynik NEGATYWNY.
14 dni nie wyszło nic, ale szkoda mi było kasy na kolejny.
Przez ostatni tydzień odstawiłam luteinę i czekałam na @.
Gin zawsze mi powtarza że 7 dni można czekać potem mam robić test i umawiać
się na spotkanie, żeby wywołać @ tabletkami.
Zrobiłam dziś w nocy test. POZYTYWNY.
W pracy w WC drugi bo nie wierzę. POZYTYWNY.
Świat stał się piękniejszy. Nawet udało mi się dziś znaleźć mieszkanie i
jutro podpisuję umowę. Byłam pewna, że nie zaszłam w upragnioną ciążę więc
rzuciałam się w wir pracy w ostatnim tygodniu. Przestawiałam meble,
sprzatałam, latałam po BON i różnych mieszkaniach, żeby znaleźć coś w dobrej
cenie i miejscu.
A pomyśleć, że po naradzie z mężem i ginem to miała być moja pierwsza i
ostatnia IUI w życiu bo moje jajniki prawie wcale nie reagują na stymulację.
Nastawiałam się psychicznie do in vitro albo adopcji, ale nawet nie
rozmawiałam o tym z mężem, bo przerażały mnie oba rozwiązania.
Gabrielka
P.S.
Nie gratulujcie. Boję się tego wszystkiego. A najbardziej tego, że zapeszę.