Dodaj do ulubionych

SZCZECINIANKI cd.

07.02.05, 18:38
Hej,
załozyłam nowy wątek, bo tamten doszedł już 100. Poniżej jest link do
poprzedniego dla zainteresowanych.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=19449520
Obserwuj wątek
    • akinomi Re: SZCZECINIANKI cd. 07.02.05, 19:51
      czesc
      ale mam nerwa, dzisiaj ma 25dc, zrobiłam w pracy test i wyszła taka bladzutka 2
      kreska. Kupiłam jeszcze jeden i zrobie z rannego siusiu. Wiem ze to za wcześnie
      na testy ale juz nie mogłam wytrzymać, byłam prawie pewna ze bedzie 1 kreska a
      tu niespodzianka. Jeszcze sie nie ekscytuje, czekam do rana. Trzymajcie kciuki.
      akinomi
      • asiaku Re: SZCZECINIANKI cd. 07.02.05, 22:28
        Hej!!! Gratulacje! Na razie takie cichesmile))
        Kurcze! Musimy sie częściej spotykaćsmile)))
        • damda Re: SZCZECINIANKI cd. 07.02.05, 22:44
          Akinomi gratulacje 3mamy mocno kciuki.
          He,he,he chyba faktycznie będziemy się częściej spotykać .

          Ja wziełam pierwszy zastrzyk jutro drugi a w środe wizyta.
          Gajesiaa daj znać jak wizyta u lekarza .

          Pozdrawiam was gorąco,buziaki pa,pa .
    • myszka-m Re: SZCZECINIANKI cd. 07.02.05, 23:45
      No to siup na nowy wątek! Chciałam tylko napisać, że spotkanie było fajowe, ale
      następne niech będzie dłuższe i najlepiej na podwórku smile Strasznie mi się
      zaczął ten tydzień... wszystko mi się wali na łeb... Następna w ciąży???
      Zastrzelę się chyba, ale z drugiej strony jak doświadczenie pokazuje, jeszcze
      kilka spotkań i... TRZYMAM KCIUKI ZA WAS WSZYSTKIE - I TE CO SĄ BLISKO I TE CO
      JESZCZE KAWAŁ DROGI MAJĄ PRZED SOBĄ!!! M-M
      • marghe78 Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 07:56
        Cześć dziewczyny!
        Gratuluję wszystkim zaciążonym, chyba trzem z nas, o ile dobrze liczę? Niezły
        wynik! Jednak szkoda, że mnie z Wami w sobotę nie było. Nie jestem na bieżąco.
        Wiecie co, ostatni raz u lekarza byłam na początku grudnia i jakoś nie mam
        ochoty teraz tam chodzić. Nie wiem kiedy się wybiorę...Chyba ta pauza jest mi
        potrzebna.
        Trzymajcie się ciepło w te mroźne dni (i tak w Szczecinie jest najcieplej).
        • marghe78 Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 07:57
          Akinomi! Daj szybko znać jak tam nasycenie drugiej krechy....
          • akinomi Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 08:29
            czesc
            juz jestem po teśce I co ? I dwie druuuuuuuube krechy.
            akinomi
            • marghe78 Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 08:32
              No to wspaniale!!!
              Teraz wszystkie trzymamy mocno kciuki!!!
              Będzie dobrze, tylko się oszczędzaj!
    • damda Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 11:00
      Witajcie dziewczynki !!!
      Akinomi super wiadomość 3mam kciukasy szybko się udało.

      Dziewczyny jaka jest najlepsza pozycja do zachodzenia naturalnie.
      Pytanie do tych co się udało ?
      Hi,hi,hi.
      Napiszcie co u was pomogło,albo co wy stosowałyście takie małe podpowiedzi.
      Pośmiejemy się troszke jak to robic aby się udało.

      Pozdrawiam was bardzo mocno i życze dużo słonca.
      Uda się nam wszystkim po kolei,która nastepna.

      Ps.I odzywajcie się co u was się dzieje ?
    • agat78 Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 12:00
      No akinomi, gratulacje!!!
      Na prawdę dziewczyny, po każdym spotkaniu 1 zachodzi!!! Spotykajmy się
      częściej!!! Jak tak dalej pójdzie to niedługo będę tu pisać sama ze sobą wink

      Kiedy następne spotkanie?? Może w ten weekend?? hehe
    • beatrice73 Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 14:45
      czesc dziewczyny-szczecinianki smile choc od pewnego czasu nie mieszkam w
      szczecinie to jednak nadal sie nia mocno czuje... zaluje ze nie moge dolaczyc
      do was na kolejne spotkanie, ale nastepnym razem dusza i sercem bede z wami...
      serdecznie gratuluje fasolki akinomi smile super sa takie wiesci, oby byly
      czesciej smile pozdrawiam was wszystkie bardzo cieplutko
      • asiaku My chyba przynosimy szczęście:))) 08.02.05, 14:59
        Beatrice rozmawiaj z namismile)
        Julia30bb zaszła w ciążę jak tylko zaczęła pisać w naszym wątku. Nawet jeszcze
        nie zdążyła się z nami spotkaćsmile))
        Paris po pierwszym spotkaniu.
        Gajesia po pierwszym spotkaniu.
        Akinomi po drugim...hmm - właściwie nie. Na drugim już byłaś w ciąży tylko o
        tym nie wiedziałaśsmile)

        Nasze spotkania mają MOC...
        Jesteśmy gronem dobrych czarownicsmile
        • beatrice73 Re: My chyba przynosimy szczęście:))) 08.02.05, 18:24
          dzieki, juz sie ciesze! ze mna jednak nie tak prosto, moj maz ma azoospermie,
          calkowity brak plemniczkow... czekamy na kolejna wizyte u androloga, ale chce
          wierzyc w cuda i jak na razie jestem szczesliwa ze naleze do tego kregu dobrych
          czarownic, obym i ja juz niedlugo cieszyla sie takim szczesciem jak wy smile
          pozdrawiam was bardzo bardzo... i dziekuje!
          • agat78 Do beatrice73 08.02.05, 19:05
            Hej,
            powiedz mi do jakiego androloga chodzisz? Do dr Machoya czy innego? Jaki on
            jest?
            • beatrice73 Re: Do agat78 09.02.05, 11:56
              niestety nie lecze sie w szczecinie bo od 2 lat juz tam nie mieszkam,
              przyjezdzam od czasu do czasu, bralam nawet pod uwage te nowa prywatna klinike
              na mickiewicza, ale jak na razie niewiele osob sie wypowiada na jej temat,
              przykro mi, ale nie znam lekarza o ktorego pytasz... pozdrawiam cie cieplutko
            • beatrice73 Re: Do agat78 09.02.05, 12:05
              moze uda mi sie kiedys wycelowac z podroza do szczecina i waszym spotkankiem,
              bardzo bym chciala... smile moze kiedys smile
    • julia30bb Re: SZCZECINIANKI cd. Gosia 08.02.05, 19:50
      Gosiu i jak weszłaś ? Ja pisałam tu kilka wątków np. moja miesiączka... ale tu
      znajdziesz sporo na tematy dotyczące Ciebie, głowa do góry.
      Szczecinianki organizują spotkania, napewno doradzą Ci co i jak. Polecam Magdę,
      jest lepsza od psychologa, wytłumaczy, napewno poradzi i podtrzyma na duchu.
      Aha idź na spotkanie, założenie jest takie że po każdym spotkaniu jedna albo
      dwie zachodzą w ciążę !!! Może na Ciebie padnie...może się tak zdarzyć że
      wszyskie zajdą w ciąże i spotkania się skończą ....hihi i wtedy będą ciężarówki.
      Jak Ania będzie chciała to też niech przyjdzie i nie przejmujcie się wiekiem,
      30-tki to na spotkaniu średniaki...
      Pozdrawiam wszystkie Laski
      Julia
    • gajesiaa Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 21:30
      witajcie dziewczynki

      Akinomi wielkie gratulacje!!!!

      wlasnie wrocilam od Bielewicza,narazie widzialam 17mm pecherzyk
      ciazowy,nastepna wizyta po urlopie doktorka za 3 tyg.mam nadzieje ze bedzie
      wiecej widac.Od wczoraj dopadly mnie wszystkie objawy ciazowe i zmeczenie.
      POzdrawiam goraco i kibicuje!
      Kto nastepny dolaczy???
      • myszka-m Re: SZCZECINIANKI cd. 08.02.05, 22:42
        Hej! Przyłączam się do gratulacji Kolejnej Przyszłej Mamie smile. Dr.B na
        urlopie??? Kiedy wraca? Ciekawe co z moją laparo jak zahaczę terminami o Jego
        wolne... Buźka dla wszystkich. M-M
        • aga2831a Re: SZCZECINIANKI cd. 09.02.05, 11:45
          witam dziewczynki ! Mam nadzieję ze mnie nie zpomniałyscie i nie skreśliłyście
          z listy forumowiczek ! nie pisze bo nie mam czasu czasami wejd e i podczytam
          Was!Tak jak dzisiaj 1 i co wejdę to kolejna cudna wiadomość ! Bardzo się
          cieszę i gratuluję kolejnej ciązy! Ostatkiem sił a dotrę na kolejne spotkanie!
          W sobotę miałam taki cichy plan ale spalił na panewce bo dostałam @ , obudził
          mnie przerażłiwy ból o 8 i trzymał do póznej nocy! A o 20 wychodziliśmy na
          imprezę śledzikową + poprwiny sylwka, byłam obolała i wśiekła i jeszcze pożrłam
          się ze starym w trakcie ! ogólnie impreza do bani przez @ która docierała do
          mnie ok. 50 dni! Znowu mi się wszystko zaczyna rozlegulowywać no i ten ból co
          kolejną @ jest gorzej !ZZeram 5 alev, listek nospy + czopki przeciwbólowe i
          dalej padam !czy można z tym coś zrobić ? moze są jakieś zastrzyki przecież
          wątroba mi padie a stary sie ze mną rozejdzie smile))!Poradzcie proszę ! Całuję
          was gorąco !
          • akinomi Re: SZCZECINIANKI cd. 09.02.05, 19:18
            cześć dziewczyny
            Fajny ruch sie zrobił, ściągniemy tu wszystkie forumowiczki :} I bardzo dobrze
            bo to szczesliwy wątek.
            U mnie wszystko ok, aż sie boje bo zero objawów. Taka cisza i spokój, nic mnie
            nie boli, ani brzuch ani piersi. Gajesia napisz czy ty w 4 tygodniu juz coś
            czułaś. Na usg musze poczekać jeszcze z 10 dni.
            Przesyłam wam duuuuuuuuuużo wirusków ciążowych !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            akinomi
    • damda Re: SZCZECINIANKI cd. 09.02.05, 21:20
      Hej dziewczyny !!!
      Byłam dzisiaj na usg i endo podrosło troche 5,4 jest jeden dominujący pęcherzyk
      19 mm.
      Podał mi dziś zastrzyk z pregnylu.Teraz musze czekać i działać.

      3majcie kciuki za mnie .Jutro wyjeżdzam i wracam w poniedziałek zmieniam klimat.
      he,he,he musze teraz przestać myśleć i się wyluzować.

      Pozdrawiam was gorąco buziaki.

      Ps.Faktycznie Pan dr.B ma urlop ale tak naprawde przez tydzień nie będzie
      przyjmował.
      • asiaku Re: SZCZECINIANKI cd. 09.02.05, 21:39
        Madziu bawcie się dobrze. Zróbcie dzidziusia w ten weekend!

        Monika łaaaaaaaaaaapię smile))
      • beatrice73 Re: SZCZECINIANKI cd. 09.02.05, 22:16
        niezapomnianego i owocnego weekendu smile pozdrawiam cieplutko i trzyamam kciuki
        zapewne jak reszta szczecinianeksmile
        • marghe78 Pytanie 10.02.05, 10:34
          Dziewczyny pomóżcie mi w jednej sprawie,

          tak się zaczęłam ostatnio zastanawiać (po powrocie Agi ze szpitala) nad tą
          endometriozą. Aga nie wiedziała, że ją ma. Czy to oznacza, że ja też ją mogę
          mieć? Tak ot po prostu? Bezobjawowo? Cykle regularne, bezbolesne. Czy tylko
          laparoskopia potwierdzi bądź zaprzeczy? A może Ty Aga miałaś jakiekolwiek
          przypuszczenia? Raz jeden, pamiętam, jakieś 4,5 miesięcy temu, miałam bardzo
          bolesną @ i potem gin stwierdził, że mam ciałko zółte krwiste czy krwotoczne
          (jak zwał tak zwał). Potem w Internecie doszukałam się, że to to samo, co
          torbiel czekoladowa...ona jednak zniknęła i żaden następny cykl nie budził
          wątpliwości, nic nie bolało. Powinnam się martwić?
          Gosia
          • myszka-m Re: Pytanie 10.02.05, 16:09
            Hej! W moim przypadku jest tak: nie mam żadnych objawów wskazujących na to
            paskudztwo, ale:
            - nie zachodzę w ciążę pomimo owu i niezłych wyników
            - podejrzenie niedrożności jajowodów (hsg nie dało jednoznacznego potwierdzenia)
            Kolejny krok to laparo, które pokaże co się dzieje z jajowodami i czy to
            przypadkiem nie endometrioza powoduje te problemy. Jak jest to dostanie w łeb.
            A jak jej nie ma to się dowiem, że jej nie ma. M-M
          • agat78 Do marghe78 10.02.05, 19:56
            U mnie gin nie podejrzewał endo. USG zawsze było ładne i przejrzyste.
            Pęcherzyki mi same rosną i same pękają. Endometrium zawsze ładne i rozmiarowe
            jak w książce. Mówiłam mu o swoich obawach dot. endo , ale on stwierdził, że
            nie mam się czym przejmować i że tylko laparo daje 100% diagnoze dotycząca
            endo. Ja sama sobie ją podejrzewałam, bo miałam bolesne i dość obfite @. W 1 dc
            zawsze brałam ibuprom, bo tylko on mi pomagał. Kiedyś zwijałam się strasznie z
            bólu, nie sypiałam po nocach. @ to był koszmar dla mnie. Poczytałam trochę w
            necie o objawach i dużo do mnie pasowało. Endo miałam tak umiejscowione, że USG
            i badanie "palcowe" nie było tego w stanie wykryć. Wiem tez, że endometrioze
            można mieć bezobjawową i żyć sobie z tym nieświadomie. Dopiero laparo ją
            wykrywa.
    • gajesiaa Do akinomi! 10.02.05, 16:19
      Akinomi ja jeszcze na spotkaniu swietnie sie czulam i nie mialam zadnych
      dolegliwosci,wszystko zaczelo sie w poniedzialek oby szybko minelosmile
      POzdrawiam goraco
      Monika
      ps.podaje gg 1333837
    • agat78 No i zaczęło się :o 11.02.05, 09:07
      początki menopauzy sad
      - dopadła mnie bezsenność. Nie moge zasnąć a jak już mi się uda to się budzę co
      godzinę :o
      - uderzenia gorąca, jak narazie słabe, ale w nocy strasznie się pocę, zrzucam
      kołdre a zaraz potem mi zimno.
      - No i zmiany nastroju :o jakbym miała wiecznie PMS!!!
      Jak ja to wytrzymam??!!
      • marghe78 Re: No i zaczęło się :o 11.02.05, 09:25
        Kurcze, Aga, strasznie Ci współczuję...
        Mam nadzieję, że organizm jakoś się do tego przyzwyczaja i te objawy z czasem
        ustąpią.
        A takie napady gorąca też mi się zdarzają w nocy raz na jakiś czas. Dokładnie
        tak jak to opisujesz, tylko nie wiem z czym one u mnie są związane. Przeważnie
        jest to przed samą @.
        Trzymaj się jakoś. Pomyśl, że to złe samopoczucie bierze się z tego, że
        organizm zwalcza endometriozę. Moze pomoże...
        Gosia
      • myszka-m Re: No i zaczęło się :o 11.02.05, 10:17
        Agat78! Byle o przodu...byle do przodu...byle do przodu....
    • beatrice73 gdzie i u kogo najlepiej? 11.02.05, 09:41
      dziewczyny u kogo i gdzie najlepiej isc w szczecinie? ktory z lekarzy, ktora z
      klinik jest najlepsza, czyli najbardziej skuteczna, macie juz przeprowadzony
      taki ranking?? smile dzieki za wiesci, pozdrawiam smile
      • akinomi Re: łapcie wiruski 11.02.05, 19:56
        cześć dziewczyny
        bylm dzisiaj u Sienkiewicza, usg nie robil bo to jeszcze zawczesnie. Zrobi mi
        dopiero 20.02 tj. w niedziele. Przepisal duphaston, acard i folik. Bromergon
        kazał odstawic, obowiazkowo! Jak narazie wszyskto ok, zero dolegliwości.
        Dopiero dzisiaj powinnam dostac @, wiec na objawy jeszcze jest czas, tak
        twierdzi Sienkiewicz.
        Dziewczyny zaciążajcie szybko to bedziemy wymieniec sie objawami.
        Nie wiem czy dalej opisywać tu przebieg swojej ciazy bo moze bedzie wam przykro?
        Głowa do góry wysyłam mase wirusków ciążowych, łapcie
        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        akinomi
        • damda Re: łapcie wiruski 11.02.05, 20:33
          Hej dziewczyny !!!

          Akinomi łapie ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          he,he,he.
          Pisz co u Ciebie jak się fasolka rozwija mam nadzieje,że pojawisz się na
          spotkaniu. Uważaj na siebie życze spokojnej ciąży i jeszcze raz wielkie
          gratulacje.

          Agat moja kochana 3maj się mocno i nie daj się tej wrednej paskudzie.

          Pozdrawiam was mocno .
          Ja zmieniłam klimat ale nie wiem czy owu już była narazie nic nie widze i nie
          czuje.Miałam odpocząć i nie myśleć ale się nie potrafie wyłączyć.
          Korzystam z kompa kuzyna wracam do Szczecina w poniedziałek.

          Duża buźka dla wszystkich.
      • ally5 Re: gdzie i u kogo najlepiej? 11.02.05, 20:43
        polecam dr.Kurzawę przyjmuje na Wojska Polskiego. Jestem w 10 tygodniu ciążysmile
        po pierwszej próbie in vitro.Z tego, co wiem bardzo wysoka
        skuteczność.Pozdrawiam i życzę sukcesów.
        • asiaku Re: gdzie i u kogo najlepiej? 12.02.05, 16:40
          Ally5 gratuluję dzieciaczka!
          Ja leczę sie u dr Bielewicza, którego bardzo polecam. Jest świetnym lekarzem i
          porządnym człowiekiem. Robiłam u niego oprecję jajnika z powodu endometriozy,
          leczenie diphereliną, potem HSG i kilka inseminacji niestety nieskutecznych.
          Jednak on sam stwierdził, że etap in vitro powinnam już przeprowadzić w
          klinice, która ma więsze doświadczenie. Polecił mi spotkanie z dr Kurzawą.
          Napisz proszę coś więcej o swoim zabiegu.
          Miałaś IFV czy ICSI? Jaki protokół, jakie wrażenia po samym przebiegu
          stymulacji, punkci, transferu? Wszystko to mnie czeka niedługo ale niewiele
          wiem na ten temat.
          Dlaczego podjęłaś decyzję o in vitro? Czy długo leczyłaś się wczesniej?
          Pozdrawiam
          Asia
          GG 1072925
    • julia30bb Re: SZCZECINIANKI cd. 11.02.05, 20:38
      Witam Was gorąco

      U mnie w miarę OK. Zmieniłam ginekologa, jak po pierwszej wizycie to jestem
      zadowolona. W tym tygodniu byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia,
      wykład ciekawy warto posłuchać...
      Moje samopoczucie ogólnie OK, ale nie będę opisywać bo może być komuś przykro,
      wiem o co chodzi...
      Mam koleżankę a nawet dwie z problemami i tylko od lekarza do lekarza, może
      przyjdą na spotkanie, porozmawiają i nie będą same w czterech ścianch z
      problemami, ja wiem jak to boli...

      Do Gosi i Ani- laski, głowa do góry, nie jesteście same, porozmawiacie i będzie
      dobrze. Zanim będzie spotkanko to może Magda pojawi się, jej numer GG jest na
      forum, czasami jest jej mąż, to tylko z Magdą, bardzo dobrze orientuje się w
      tych sprawach.

      Odnośnie moich miesiączek mój nowy ginekolog zaproponował po porodzie jeśli
      sytuacja się odwróci ma rozwiązanie, zobaczymy, chodziłam do wielu lekarzy i
      tylko silne środki przeciwbólowe i zastrzyki...ale jest nadzieja że będę miała
      normalne życie...

      pa wszystkim
      Julia
    • agat78 Re: SZCZECINIANKI cd. 14.02.05, 10:03
      Cześć dziewczyny. Jak po weekendzie??
      U mnie jakoś leci. I to leci @ już 10 dzień :o porażka. Nie wiem co sie
      dzieje. To chyba po tym zabiegu tam się wszystko oczyszcza. Podobno może tak
      lecieć i z 12-14 dni. A ja miałam takie plany na walentynki sad

      asiaku, a Ty pamietasz ile trwała u Ciebie pierwsza @ po laparo?

      Co do mojej menopauzy to tamto ostatnie zdarzenie, o którym pisałam to był
      chyba fałszywy alarm wink Czuję się dobrze. Trochę bezsenność mi doskwiera. Poza
      tym jest ok. Chodze sobie na solarium. I czuję się fantastycznie. Kupiłam sobie
      odjazdową bieliznę wink Tylko niech ta @ wredna juz się kończy.

      Pozdrawiam Was cieplutko i życzę duuuuuuużo miłości i czułości na Walentynki big_grin
      • myszka-m Re: SZCZECINIANKI cd. 14.02.05, 11:48
        Miłości po grób... Czułości jak Ocean Spokojny... Namiętności niegasnącej jak
        wulkan gorący... Ciągłego zakochiwania się w Nim od nowa... Poczucia, że Świat
        się skończy a Wy będziecie i tak razem... Przyjaźni, która scementuje Wasz
        dom... Wszystkiego najlepszego Dziewczynki smile M-M
        • beatrice73 Re: SZCZECINIANKI cd. 14.02.05, 13:33
          i ja dolaczam sie do tych walentynkwowych zyczen, dla wszystkich i dla kazdej z
          osobna... niech bedzie pelno milosci i .... jej owocow smile
    • agat78 ŻYCZENIA WALENTYNKOWE 14.02.05, 14:25
      Nie mogę Wam przesłać róż kwitnących
      Tylko moc życzeń gorących.
      Życzę Wam szczęścia, zdrowia i wiele radości
      Oraz szczęśliwej długiej miłości
      Niech los z Waszym oczu nigdy łez nie uroni.
      Niech życie układa Wam się pomyślnie.
      Wszystko co piękne i wymarzone
      W dniu Walentynek będzie spełnione!
      • akinomi Re: ŻYCZENIA WALENTYNKOWE 14.02.05, 16:56
        czesc
        piekne zyczenia
        dołaczam sie do nich
        jestem juz na zwolnieniu i czekam do niedzieli na usg
        dalej zero objawow
        kurcze mam takiego stracha
        pozdrawiam i dalej wysylam wiruski
        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        akinomi
        • asiaku Hej Walentynki Kochane! 14.02.05, 17:57
          Życzę, żeby przedmioty naszej miłości się rozdwoiły i roztroiłysmile)

          Aga, moja pierwsza @ po operacji była też długa chociaż przez ok 10 dni to było
          bardziej plamienie niż krwawienie. Dopiero 3 ostatnie dni w końcu zaczęło
          oczyszczać się solidniej. Przez to nie wiedziałm kiedy mam pierwszy dzień cyklu
          i za wcześnie wzięłam pierwszy zastrzyk. Ale nic się nie stało z tego powodu.
          Natomiast silniejsze objawy po dipherelinie miałam dopiero po drugim zastrzyku
          a po trzecim to już wysiadałamsmile) Na razie masz czas. Tak od razu nie powinnaś
          się źle czuć.

          Monika nie martw się. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Trzymam kciukasy
          za Ciebie i Twoją dzidzię.

          Magda już spowrotem jesteś? To robimy zmianę warty bo ja właśnie zmykam w góry.
          Jutro wyjeżdżamy. Będziemy się odstresowywaćsmile)

          Pozdrawiamsmile
          • agat78 Do asiaku 14.02.05, 18:41
            To mnie troszkę pocieszyłaś, bo zaczynałam się martwić. Napisałam pytanie na
            boćku do lekarzy w tej sprawie. I wiesz co mi 1 odpisał, że to dlatego, że za
            wczesnie wzięłam zastrzyk!!! Krwawienie niedługo ustąpi, ale dipherelinę na
            ogół podaje się około 20 dc. Kleisz faze?! 20 dc??!! Przecież nawet na ulotce
            jest napisane, żeby brac między 1-5 dc. A jakbym była w ciąży? To co wtedy?!!.
            Odpisałam mu co nie co? Na jakiej podstawie oni tak robią?! Dla mnie to szok!!
            Poczekam jeszcze kilka dni. Najwyżej zadzwonie do B.

            Życze Ci miłego i owocnego pobytu w górach.
            Ściskam mocno
            • asiaku Re: Do asiaku 14.02.05, 20:55
              W 20dc???
              Chyba mu sie dipherelina z duphastonem pomyliła...!!!
              Bez sensu.
              Chyba...wink
              Nie rozumiem.
              • damda Re: Jestem już . 14.02.05, 21:47
                Hej dziewczynki !!!
                Właśnie wróciłam i nie wiem co będzie ? W sobote miałam straszny dół nie wiem
                czy się uda wątpie . Jutro ide na usg i zobacze czy była owu .
                Od soboty boli mnie prawa strona, może to objaw po owulacji śluz zobaczyłam
                dopiero wczoraj .W sumie przytulanie było raz i wątpie czy starczy byłam
                wściekła na swojego i wogóle szkoda opowiadać.
                Tak więc nie nastawiam się trudno będzie co ma być.

                Dziewczyny czy was też boli po owu brzuch.

                Asiaku wypoczywaj zmiana klimatu pomaga uważajcie na siebie .
                Zima do nas wróciła.

                Julia30bb cieszę się ,że mogłam Ci pomóc 3maj się ciepło.
                Dzięki za pochwałe ,ale nie wiem czy tak znam sie na wszystkim he,he,he.

                Pozdrawiam was bardzo gorąco i dozobaczenia.
                • marghe78 Umierałam... 15.02.05, 08:05
                  Skończył mi się Castagnus, nie miałam kasy, więc postanowiłam ponownie połykać
                  Bromka (sporo mi go zostało). Wczoraj wzięłam pół na noc...rano myślałam, że
                  umrę. Już wolałabym zemdleć, niż trwać w tym stanie osłabienia. Zimny pot na
                  całym ciele, po prostu ze mnie ciekło, nie miałam siły się ruszyć z krzesła, na
                  którym siedziałam resztką sił ze spuszczoną głową prawie przy ziemi. Mdłości i
                  ta potworna niemoc! Po kwadransie doczołgałam się do łóżka (biedny M nie
                  wiedział co robić, a miałam go rano odwieźć na dworzec).
                  Nie wiem czy się odważę wziąć Bromka dzisiaj wieczorem. Wcześniej nigdy nie
                  było aż tak źle...
                  Ważne, że teraz jest wszystko okey.

                  Gosia
                  • marghe78 Re: Umierałam... 15.02.05, 13:26
                    Cóż za wsparcie z Waszej strony!!! smile
                    To ja tu rano ledwo żywa a Wy nawet jednego słowa na pocieszenie dla mnie nie
                    macie?

                    Żartuję oczywiście, bo już się dobrze czuję, ale było ciężko.

                    Czy mogę mieć pewność, że po dzisiejszej dawce to się nie powtórzy?
                    • agat78 Re: Umierałam... 15.02.05, 15:10
                      hej,
                      ja nie mogłam wczesniej pisać, bo mam ciężki okres w pracy. Oszaleję zaraz.

                      Ja Ci w kwestii bromka nie pomogę, bo go nigdy nie brałam i nie mam pojęcia o
                      nim. Wydaje mi się że skoro zaczęłaś brac Castagnus to powinnas go brac do
                      końca i sama bez konsultacji z lekarzem nie zmieniac na bromka. Badałaś wogóle
                      poziom PRL, czy tak sobie łykasz ten lek? Niektóre laski maja uczulenie na
                      bromka i źle go tolerują, mdleją, żygają i gin im go odstawia i zmienia na inny
                      lek. Więc wg mnie nie powinnas go łykać bez konsultacji z lekarzem!!!
                      • marghe78 Re: Umierałam... 15.02.05, 15:19
                        Aga, no przecież sama interpretowałaś mi wyniki badań...może nie pamiętasz. Ja
                        Bromergon brałam cały rok i nigdy tak źle nie było. Potem jesienią go
                        odstawiłam, bo brałam anty na torbiel i po dwóch miesiącach zaczęłam od
                        Castagnusa (którego lekarz mi nie zalecił, ale też nie widział przeciwwskazań).
                        Teraz po miesiącu brania Castagnusa znowu zaczęłam brać Bromka. Wiem doskonale
                        jak ten lek potrafi działać na niektóre dziewczyny i nigdy nie odważyłabym się
                        go brać bez zalecenia lekarza. Dziwi mnie tylko, że teraz tak reaguję.
                        Wcześniej brałam nawet pół rano i pół wieczorem i nic.
                        P.s. Prolaktyna zawsze za duża, po Bromku unormowana, jak robię przerwę w leku -
                        idzie do góry.
                        • agat78 Re: Umierałam... 15.02.05, 15:29
                          Pamiętam, pamiętam. Nie skojarzyłam w pośpiechu faktów. Sorki. A który masz dc.
                          Może jesteś w ciąży? A jak będziesz dalej się po nim źle czuła to idź do
                          lekarza najlepiej.
                        • agat78 Re: Umierałam... 15.02.05, 19:53
                          Gosiu cały czas chodzisz mi po głowie i ten Twój bromek. Hmmm... Doliczyłam
                          się, że jesteś gdzieś po połowie cyklu. A ogólnie dobrze się czujesz? Może
                          jakaś grypa Cię łamie i stąd to Twoje kiepskie samopoczucie? Ciekawa jestem jak
                          będziesz się czuła jutro rano jak weźmiesz dziś bromek? Jeśli dalej tak kiepsko
                          to może pogadaj z ginem. Może on zleci Ci coś innego. Kurczę nie wiem co Ci
                          poradzić. Może jeszcze ktoś się wypowie na ten temat. Przypomnij mi kiedy
                          robiłas PRL po raz ostatni i jaki miałas poziom.

                          Trzymaj sie cieplutko. Pozdrawiam
                          • marghe78 Re: Umierałam... 15.02.05, 21:10
                            Dzięki Aga za troskę. Dc mam dzisiaj 11 -sty i chyba dzisiaj miałam też owu.
                            Ewidentnie śluz płodny, jakiego dawno nie widziałam (a M wyjechałsad
                            Może to samopoczucie ma coś z tym wspólnego?
                            ostatnia PRL:12.01.2005. Po dwóch miesiącach niebrania Bromka, w tym jeden na
                            anty (co wiadomo podwyższa PRL)

                            PRL I 34.5 (norma 4.5 - 33)
                            PRL II 230 (norma chyba 5 x PRL I)

                            Boję się wziąć znowu dzisiaj, bo nie mam zamiaru rano zdychać. Może zamiast pół
                            wezmę ćwierć?
                            • nie_mama Re: Umierałam... 15.02.05, 22:05
                              Ja bym radziła skontaktować się z lekarzem, choć sama tego nie zrobiłam,gdy
                              miałam takie objawy.Ja wcześniej zaczęłam od ćwiartki i też się źle czułam, ale
                              to co przeżywałam gdy wróciłam po pół roku do bromka to był prawdziwy koszmar:
                              mdlałam, wym,iotowała, cały czas spałam nawet jak byłam przytomna to nie
                              wiedziałam gdzie jestem i jak się nazywam.Może tak reaguje organizm na powrót
                              do bromka? No nie wiem co Ci więcej powiedzieć.
                              Pozdrawiam
                              Asia
                              • marghe78 Re: Umierałam... 15.02.05, 22:34
                                Dziwne z tymi powrotami. Ja po roku odstawiłam bromka na 3 miesiące, aby
                                sprawdzić, czy PRL nadal rośnie. Rosła. No to znowu zaczęłam po pół na noc i
                                wszystko grało. Zero objawów. I teraz po dwóch miesiącach przerwy znowu do
                                niego wróciłam i niezbyt ciekawie.

                                Dziś wzięłam ćwiartkę, trochę się denerwuję jutrem. Zobaczymy.

                                Dzięki za porady.
                                • nie_mama Re: Umierałam... 15.02.05, 23:00
                                  Życzę braku objawów ubocznych. Ja doszłam do dawki 1 tabl. rano i 1 wieczorem
                                  bo miałam super-hiperprolaktynemie. Teraz po 3 m-ca brania jest tylko czasmi
                                  źle, ale jak PRL to nie wiem bo nie moge sie wybrać do laboratorium, a poza tym
                                  nie mam teraz pieniążków na badanie sad
                                  Dobranoc i napisz jutro jak się bedziesz czuła.
                                  • marghe78 Re: Przeżyłam... 16.02.05, 07:59
                                    Jest okey. Zero objawów jakichkolwiek po ćwiartce. Tym razem jednak wzięłam
                                    prawidłowo, czyli w trakcie kolacji. Przedwczoraj prawie nic nie zjadłam z
                                    tabletką przekonana, że nic mi nie będzie (wcześniej tak robiłam). Póki co
                                    zostanę przy 1/4 Bromka.
                                    Dzięki Asia i Aga za wsparcie.
                                    Gosia
                                    • agat78 Re: Przeżyłam... 16.02.05, 09:25
                                      No to fajnie, że Ci lepiej. Faktycznie, że na Twoje samopoczucie mogło mieć
                                      wpływ to, że zjadłaś tabletkę na pusty żołądek. Znam to z własnego
                                      doświadczenie. Nie raz mnie zemdliło w nocy jak bez kolacji zjadłam jakąkolwiek
                                      tabletkę. Raz to żygałam całą noc po antybiotyku!!! Możesz sobie zwiększyć
                                      dawkę na pół, bo faktycznie masz duży poziom PRL. Najlepszy jest 11-12. Tylko
                                      zjedz kolację a tabletkę popij dużą ilością wody! Jeśli jesteś poddenerwowana
                                      (wtedy też rośnie PRL) kup sobie magnez w aptece i łykaj razem z wit B
                                      compositum.

                                      Pozdrawaim
    • agat78 Potrzebuję coś na suchość pochwy :o 16.02.05, 09:33
      Po tym zastrzyku mam straszną suchość i wieczorem trochę piecze. Znacie coś na
      to? Jakis żel może?
      • marghe78 Re: Potrzebuję coś na suchość pochwy :o 16.02.05, 10:01
        To teraz ja Ci pomogę, tylko się nie śmiejsmile
        Na suchość (to recepta mojej koleżanki) olejek dziecięcy johnson&johnson.
        Rewelacja, nieszkodliwy, np aloesowy. Pytanie tylko w jakim celu musisz zwilżyć
        pochwę. Jeśli dla lepszego samopoczucia na codzień - to nie wiem, a jeśli do
        przytulanka, to niech tym olejkiem natrze się Twój M i po kłopocie(nie musi
        cały się nacierać). Ponoś idzie jak po maślesmile
        • agat78 Re: Potrzebuję coś na suchość pochwy :o 16.02.05, 11:08
          He he. Super. Może spróbuję. Ja potrzebuję raczej na codzień. Jeśli chodzi o
          przytulanie to jeszcze nie wiem czy coś potrzebuję, bo nawet tego jeszcze nie
          robiliśmy od ...... uhuhu albo i dłużej wink Narazie czekam jak mi się @ całkiem
          skończy. Może wazelnika? hahahahahahaha........... a może masło ??
          hahahahahaha.......

          Dzięki big_grin
          • marghe78 Re: Potrzebuję coś na suchość pochwy :o 16.02.05, 11:14
            He, he, he, wszystkiego można spróbować, byle działało. Np oliwa z oliwek extra
            virgine, bardzo zdrowa!
    • agat78 Re: SZCZECINIANKI cd. 16.02.05, 13:14
      www.superlaugh.com/1/behappy.swf
      • myszka-m Re: SZCZECINIANKI cd. 16.02.05, 18:49
        Cześć! Z Wami to jest zawsze wesoło, nawet jak jest smutno smile Na bromku się
        nie znam bo nigdy nie używałam. Castagnus obniżył mi prolaktynę bez żadnych
        objawów. No może poza jednym - śmiesznym... Miałam napady swędzenia całego
        ciała. Koszmarek. M. ciągle musiał mnie drapać w niedostępnych miejscach, albo
        pilnować żebym nie porobiła sobie ran... Myślałam, że oszaleję. Oliwkę jak
        najbardziej polecam, zwłaszcza do celów rekreacyjnych. Dla mnie oliwka jest
        najlepszym na świecie nawilżaczem do skóry. Żaden balsam jej nie zastąpi. Mam
        pytanko. Znowu walczę z bakteriami, nie jestem pewna kiedy najlepiej zrobić
        wymaz. Przed @ czy zaraz po... Coś mi sie o uszy obiło, że najlepiej po @...
        Słyszałyście coś o tym? Pozdrowionka. M-M
        • agat78 Do myszki-m 16.02.05, 20:29
          Posiew tylko zaraz po @. Najlepszy wynik. Tymbardziej, że szykujesz sie do
          laparo. Będziesz go miała na bieżąco. Ogólnie można robić zawsze i ważny jest
          miesiąc. Ale do laparo najlepiej zaraz po @. Jak masz ciągłe infekcje to używaj
          lactovagianlu i łykaj Trilack i wit. C. Na mnie zadziałało big_grin a tez sie bałam
          przed laparo, że nabawię się drożdży po antybiotykach.

          Pewnie, że z nami jest wesoło big_grin hahahaha zawsze i wszędzie tralalalala big_grin

          A Ty z jakiej firmy oliwki używasz?? Ja kupiłam sobie w aptece "feminum żel"
          czy jakoś tak. Bez zapachu i bez smaku hahaha wink

          Pozdrawiam z zaśnieżonego Ch.......
    • agat78 Nadejszla wiekopomna chwila :D 17.02.05, 10:32
      Nareszcie skończyła mi sie @ jejejejejeje!!! po 12 dniach, ufffff jaka ulga. I
      pożegnałam ją na 4 miesiące albo i dłuuużej wink hehehe

      Kupiłam sobie tez "feminum żel" w aptece. Rewelacja. Ale mi przyniósł ulgę.

      Halo halo. Co ja tu sama znowu pisze ze sobą? A gdzie reszta? Halo
      dziewczyny??!!
      Asiaku wyjechała, damda zapracowana, a pozostałe "foremki"? Co u Was?
      • myszka-m Re: Nadejszla wiekopomna chwila :D 17.02.05, 10:59
        Hej! Dzięki za porady w sprawie wymazu smile Wszystko przez te głupie antybiotyki
        na infekcję oskrzeli, pomimo tego, że faszerowałam sie jogurtami i innymi
        kwachami bakterie znalazły "dojście". Brr.. Mam jeszcze jedno pytanie w związku
        z bakteriami. Nie znam się na tym temacie bo bakterie to dla mnie nowość. A jak
        to jest z facetem? Czy mój M. nie "pomaga" mi przypadkiem w czasie przytulanka?
        Czy On tez powinien coś łykać, smarować, okładać wink w czasie kiedy ja się
        leczę? Jak to jest...? Jak na razie kazałam swojemu używać mojego mydełka
        intymnego z pałeczkami kwasu mlekowego i tyle. Co myślicie?
        W kwestii oliwki... używam najczęściej oliwek dla dzieci J&J, ale też nivea,
        wszystkie mi pasują. Zwłaszcza zimą. Pozdrowionka. M-M
        • marghe78 Re: Nadejszla wiekopomna chwila :D 17.02.05, 11:06
          Cześć dziewczyny!
          Jutro zaczyna się "Łikent" (czyt. wekk-and), strasznie szybko czas mi leci...
          M-M wydaje mi się, że Twój M też powinien się leczyć na bakterie w tym samym
          czasie co Ty. Jesteście jak jedno ciało więc wszystko razem robić trzeba. O!

          Aga, Tobie trochę zazdroszczę 4 miesięcy bez tej upierdliwej @. Obyś tylko
          dobrze się czuła i pokonała paskudztwo!

          U mnie okey, poza tym, że wczoraj też miałam śluz płodny a M w
          rozjazdach...cóżsad

          Pozdrawiam
          Gosia
        • agat78 Do Myszki-m 17.02.05, 17:20
          Oczywiście, że twój M powienien brać coś razem z Tobą.

          Jakie masz bakterie? Twoje leczenie zależy od rodzaju bakterii i częstotliwości
          występowania.
          Ja jak miałam drożdże to łykaliśmy fluconazole po 150 mg co 2 dni ( w sumie 2
          dawki). Gdyby go cos swędziało, to może się posmarowac jakąś maścią, np.
          Pimafucort lub Clotrimazolum. Najlepeij jakbyś spytała sie gina o to. U facetów
          w większości przypadkach nie ma objawów. Jeśli Ty masz z tym problem to
          istnieje duuuże prawdopodobieństwo, że zarazisz faceta. Ty sie wyleczysz a on
          Cię potem znowu zarazi brrrrr. i tak w kółko macieju :o Czytałam gdzieś o 3
          miesięcznej kuracji obojga partnerów. Wówczas zero sexu lub prezerwatywy.

          Mnie tez pomógł w ciężkiej sytuacji Orungal. Wszystko zależy jakie masz
          bakterie. Wówczas gin dobierze Wam leki.

          Mam tez globulki dopochwowe: Nystatyna (na grzybice pochwy i sromu),
          Clotrimazolum w maści i w czopkach dopochwowych (na zakażenia drożdżakami
          pochwy i sromu, w tym zakażenia wywołane przez drobnoustroje oporne na
          nystatynę). Te ostatnie globulki dr B kazał mi zakładać co drugi dzień przez
          miesiąc. Ale objawy same mi przeszły i dałam se spokój big_grin

          Poza tym łykaj Trilac jak bierzesz antybiotyk!!! I łykaj go po kuracji przez
          miesiąc. On działa osłonowo i naprawia florę bakteryjną w całym organiźmie,
          którą uszkadza antybiotyk. Jest jeszcze inny lek - Lacidofil, ale Trilac jest
          lepszy, bo zawiera 3 szczepy bakterii, które wytwarzają kwas mlekowy, który
          obniża ph i zapobiegaja osiedlaniu się i rozwojowi drobnoustrojów
          chorobotwórczych.
          Stosuj Lactovaginal i wit B complex (wit. ta wspomaga odbudowywanie pałeczek
          kwasu mlekowego i ułatwia kolonizację pochwy), wit C (wystarczy 1 tabletka 200
          mg dziennie). Są tez kropelki z grejfruta w aptece, ale nazwy juz nie pamiętam.
          Pije się 2 razy dziennie po kilka kropli do herbaty. Trzeba zakwasić organizm.
          Odstaw słodycze!!! Mniej słodź napoje. Jedz więcej kwaśnych rzeczy. Na mnie to
          podziałało!!!

          Powodzenia
          • myszka-m Re: Do Myszki-m 17.02.05, 19:23
            Dzięki za elaborat smile Tylko dlaczego kochany dr.B nie wspomniał mi o tym ani
            razu, że leczenie dotyczy DWOJGA??? Przecież to się wydaje oczywiste, kurka
            wodna. Oczywiście mój M. na nic się nie uskarża (ja zresztą też). W listopadzie
            zażywałam lactovaginal i polsept. Pomogło. Myślałam, że problem mam z głowy na
            dłużej... Ale w międzyczasie łyknęłam antybiotyki, M. się nie leczył ze mną...
            i mam gości! Wariacja kompletna. Interniści też nie są lepsi. W zasadzie tylko
            moja lekarka rodzinna pamięta o wspomagaczu przy kuracji antybiotykowej. Pewnie
            dlatego, że jest kobietą. Dzięki. Idę się zakwaszać. M-M
    • beatrice73 gdzie inseminacja?? 17.02.05, 14:23
      dziewczyny gdzie najlepiej przeprowadzic inseminacje w szczecinie??? dziekuje
      i serdecznie pozdrawiam
      • agat78 Re: gdzie inseminacja?? 17.02.05, 17:23
        W tej kwestii najbardziej obyta jest asiaku, ale niestety (albo stety)
        wyjechała na ferie w góry.
        Ona robiła w Policach i w Szczecine w Art Medice na ul. Mickiewicza. Niestety
        nie wyszły jej sad Wiem, że bardziej była zadowolona z Art Medici, bo tam o
        wiele lepiej obrabiają nasienie. Zresztą w Policach juz nie wykonują IUI.

        Może jeszcze ktoś się wypowie w tej kwestii.

        Pozdrawiam
        • nie_mama Re: gdzie inseminacja?? 17.02.05, 17:31
          Mój p. dr B. polecał Unię Lubelską. Nie wiem dlaczego.W każdym razie
          powiedzieał, że jeśli mnie to czaka to tam
    • iwonasz2 Re: SZCZECINIANKI cd. 17.02.05, 19:12
      A to dziwne, bo mi dr B nie polecał Unii Lubelskiej i wszystkie trzy IUI robiłam u niego w Policach.Do
      ICSI- na szczęście nie było w rezultacie takiej potrzeby - wysyłał nas do Poznania.
      pozdrawiam
      iwona
      • beatrice73 jeszcze o inseminacji 17.02.05, 22:14
        a powiedzcie jakie aja szanse? komu sie udalo i czy w ogole sie udaje... jakie
        musze miec badania zrobione przed tym wielkim dniam? i jeszcze ? na czym polega
        badanie droznosci jajowodow i czy to ... boli?? dzieki za wszelkie informacje,
        cieplutko pozdrawiam
        • agat78 Re: jeszcze o inseminacji 18.02.05, 08:07
          Z tego co ja się naczytałam to żadko IUI udaje się za pierwszym razem. Asiaku
          miała 3 razy i się nie udało sad Co do badań to może ktoś inny się wypowie.

          Jeśli chodzi o badanie drożności jajowodów, czyli HSG to jestem zdania jak
          większość dziewczyn, że powinno ono być wykonane przed podchodzeniem do IUI. Bo
          po co robić IUI i wydawac kase skoro jajowody moga byc niedorżne??!!
          Ja miałam to badanie robione w Policach. Średnio bolało. @ mam bardziej
          bolesne. Jest trochę nieprzyjemne ale da się przeżyć big_grin Dają środki
          przeciwbólowe i rozkurczające przed badaniem. Naprawdę warto je zrobić!!
          Polega na wporwadzeniu cewnika (długiej, cieniutkiej rurki z tytanu bodajże) i
          podaniu przez niego środka kontrastującego. Leżysz sobie na plecach z nogami
          zgiętymi w kolanach i doktorek robi zdjęcie rtg. Wszystko włącznie z założeniem
          cewnika trwa 5 min. Może troszkę zaboleć jak się kontrast rozlewa, ale da się
          przeżyć big_grin Ja polecam to badanie w Policach i dr Wiatrowskiego. Jest bardzo
          czuły i delikatny wink

          Pozdrawiam
          • aga2831a Re: jeszcze o inseminacji 18.02.05, 08:28
            Aga - czuły i delikatny ??? no no ! Trzeba zrobić również badanie na czystośc
            pochwy i OB( bez tego nie zrobią hsg), a przynajmniej nie powinni!No i nie
            warto się stresować, nie taki diabeł straszny jak go malują ! Acha i należy je
            zrobic chyba do 8 dc ! Głowa do góry i życzę powodzenia!
            • beatrice73 Re: jeszcze o inseminacji 18.02.05, 09:03
              dzieki dziewczyny... do 8 dnia cyklu?? no ale chyba nie podczas @ ?? hmmm... co
              tez my musimy wyczyniac... i ktos tu kiedys na forum napisal ze chec posiadania
              dziecka to egoizm!!! no no.. smile
        • beatrice73 i jeszcze raz o inseminacji 18.02.05, 12:12
          HSG zamierzam robic w art medice, zreszta jak wszystko, mam ogromna nadzieje,
          moze wiecie ile kosztuje ten zabieg w ej klinice? poczytalamsobie na ten temat
          co i jak i jestem lekko... przerazona!! boje sie myslec co jeszcze i jeszcze i
          jeszcze... sad pozdrawiam
          • aga2831a Re: i jeszcze raz o inseminacji 18.02.05, 13:00
            A dlaczego nie w policach !? Nie szkoda Ci pieniędzy ! ? zreszta nie wiem czy
            oni tam to robia ?
            na prawdę w policach są bardzo dobre warunki , zreszta nie przyjmuja Cię na
            oddział u mnie cała sprawa trwała 10 min, no plus pół godziny na zadzialanie
            ketonalu i nospy!
            • beatrice73 Re: i jeszcze raz o inseminacji 18.02.05, 14:55
              nie pracuje, nie mam wiec ubezpieczenia a wiec nikt w panstwowej sluzbie
              zdrowia mnie nie przyjmie, chyba ze tam tez mozna prywatnie a cena jest
              konkurencyjna... czy trzeba sie na to wczesniej zapisac czy tak z dnia na dzien
              wystarczy...
              ps. jak dobrze ze jestescie dziewczyny!!
              • agat78 Re: i jeszcze raz o inseminacji 18.02.05, 19:20
                To co z tego, że nie pracujesz i nie jestes ubezpieczona!! Zarejestruj się w
                Urzędzie Pracy jako osoba bezrobotna i urząd będzie odprowadzał za Ciebie
                składki. Wiec będzie Ci przysługiwało darmowe leczenie. Jak sie zarejestrujesz
                to poproś panie w urzędzie o wydanie zaświadczenia do lekarza, że jesteś
                zarejestrowana. I już!!! Z tym zaświadczeniem chodzisz do lekarzy i pokazujesz
                jak się pytają. Musisz je tylko podbijać co miesiąc!!
                A czy Twój mąż nie może Cie ubezpieczyć u siebie??!!

                Moim zdaniem to głupota robić to za kase i to w Art Medice jak można za darmo w
                szpitalu!!!

                Pozdrawiam
                • myszka-m Do Beatrice... 18.02.05, 21:53
                  Hej! Ja też nie pracuję. Jestem zarejestrowana w PUP, ale od niedawna zmieniły
                  się przepisy w sprawie ubezpieczenia bezrobotnych. Obecnie jeśli współmałżonek
                  pracuje to ubezpiecza w ramach ubezpieczenia rodzinnego osobę bezrobotną.
                  Jeszcze do niedawna ubezpieczał mnie PUP. A co do hsg... naprawdę nie warto
                  czytać opisów przedstawiających to badanie jako horror nie do przeżycia bez
                  znieczulenia ogólnego itp. Wystarczy być dużą dziewczynką smileDASZ RADĘ!!!
                  Pozdrawiam i powodzenia. M-M
              • malgosiek2 Re: i jeszcze raz o inseminacji 18.02.05, 21:50
                Nigdy do Was nie pisałam,ale czytuję i śledzę Wasze losy i widzę jak dużo w Was
                wiary,siły i samozaparcia.
                Beatrice jeśli masz pracującego męża to on też może wziąść Ciebie pod swoje
                ubezpieczenie.Musi tylko powiedzieć pani w kadrach i wtedy wyrabia legitymację
                rodzinną i wpisuje tam Ciebie.Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki Gosia.
          • beatrice73 dziewczyny jestescie kochane 19.02.05, 10:28
            to forum to skarb, a wy jestescie szczegolnymi perelkami, dziekuje wam
            bardzo smile pozdrawiam
            • asiaku jeszcze raz o inseminacji... 20.02.05, 21:36
              Cześć!
              Wrócilismy. Przywieźlismy Wam pozdrowienia z gór. Takie zimne i obsypane
              sniegiem. Ale zimę piękną mieliśmy. 2m sniegu. Szkoda tylko, że tak krótko.
              Jutro znowy do pracy. Ale mi się nie chce!!!!!!!!!!

              Co do IUI powiem Wam czemu dr B nie polecał Unii a teraz poleca. Tylko dlatego,
              że Police nie mają już w kontrakcie z NFZ tego zabiegu. Czyli dr Bielewicz moze
              zrobić IUI wyłącznie w Art Medice. Jeżeli chcemy robić bezpłatnie to pozostaje
              nam tylko Klinika na Unii Lubelskiej i bliższe spotkania z dr Kurzawą lub
              Sienkiewiczem.

              Jeśli chodzi o porównanie ART i Polic to jest proste... Jednak jak płacisz to
              komfort jest nieporównywalny. Lepsza organizacja - zabieg jest po godzinie od
              dostarczenia nasienia a nie jak w Policach po 2-3 godzinach. No i laboratorium
              jest dużo sprawniejsze. Parametry nasienia po kapacytacji w Art były duzo
              lepsze - ruchliwość A+B =90%, podczas gdy w Policach poprawa po kapacytacji
              była nieznaczna.
              Może to jest mniej ważne ale w Policach biegasz w kółko od laboratorium, izby
              przyjęć, gabinetu zabiegowego i spowrotem. Szukasz lekarza, szukasz
              pielęgniarek, w laboratorium odsyłają Cię trzy razy, ze jeszcze preparat nie
              gotowy. A w ART - wszyscy biegaja wokół Ciebie - siedzisz i herbatkę pijesz.

              A szanse... No cóż... Nie ma się co oszukiwać. 7-12% Niezależnie od tego gdzie
              robi się zabieg i tak szanse są bardzo małe.
              Jednak trzeba próbować. Moim zdaniem. Trzeba wykorzystać każdą możliwość. Były
              tu na forum dziewczyny, którym udało się za pierwszym razem.

              Pozdrawiamsmile
              • myszka-m Re: jeszcze raz o inseminacji... 21.02.05, 10:38
                Cześć Dziewczęta! Żeby was trochę oderwać od tematu wiodącego podsyłam link
                www.dojrzewalnia.pl, gdzie znajdziecie info na temat festiwalu dla kobiet
                organizowanego przez "Dojrzewalnię róż". Pamiętacie ogłoszenie na drzwiach
                Fanaberii? Pewnie się wybiorę na jakiś warsztat, choć nie wiem na razie jak to
                zaplanować. Czekam na spóźnioną lekko @ no i oczywiście gonię na laparo.
                Poczytajcie o imprezie, może spotkamy się na babskim zlocie??? Pozdrawiam, M-M
                • akinomi Re: czesc 21.02.05, 14:20
                  czesc dziewczyny
                  jestem po pierwszym usg, pecherzyk plodowy 15mm, seruszka jeszcze nie widac,
                  w srode ide na jeszcze jedno usg tak dla pewnosci, ze dobrze rosnie
                  w tamtej ciazy to wlasnie na przelomie tych dni obumarlo, wiec teraz jestem
                  cala w nerwach
                  jestesmy skazane na wieczne czekanie
                  -na miesiaczke
                  -na owulacje
                  -na testowanie
                  - i znowu na miesiaczke, albo
                  -na pecherzyk,
                  -na serduszko
                  -na kopniaki
                  A lekarze tylko jedno: nie myslec, nie liczyc, nie denerwowac sie :}
                  Zycze wam konca tego czekania, no chyba ze na jedno:
                  na szczesliwy porod
                  pozdrawiam ,akinomi

                  • marghe78 Re: czesc 22.02.05, 17:17
                    Akinomi jeszcze raz serdeczne gratulacje, zobaczysz tym razem wszystko będzie
                    dobrze...

                    Czemuż to nasz wątek tak podupadł??? Myszka, czy Ty czegoś nie ukrywasz? Coś
                    tam Ci się opóźniało...i jak?

                    A reszta? Na jakim jesteście etapie?

                    Ja podjęłam nowe dla mnie wyzwanie. Będę się kłuła! Dwudziestoma igłami. No
                    może nie do końca sama siebie. Zobaczymy co z tego wyjdzie...

                    Pozdrawiam
                    Gosia
                    • myszka-m Re: czesc 22.02.05, 21:16
                      big_grinDD Ależ Kobiałki! Prędzej Wam się pochwalę niż własnej Mamie, słowo!
                      Postanowiłam, że do końca tygodnia nie zwracam uwagi czy coś mi się spóźnia czy
                      nie. W weekend zaszaleję z M. przed kominkiem a w poniedziałek rano...
                      zobaczymy co na to wszystko TEST. W ogóle nie interesuje Was Festiwal Kobiet???
                      Trzymajta się. Pozdrówka, M-M.
                      • asiaku Re: czesc 22.02.05, 22:58
                        Myszko ja jestem zainteresowana, tylko trudno mi się zdecydować na co iść.
                        Sporo tego...Flamenco chętnie bym potańczyła. Relaksacyjne, odstresowujace
                        warsztaty mi się podobają. A Ty wiesz juz na co idziesz?

                        Gosiu, czyżby akupunktura? Gdzie, u kogo? To też mnie zaciekawiłosmile)
                        • marghe78 Re: czesc 22.02.05, 23:16
                          Zgadłaś!
                          U prawdziwej Tybetanki! Poleconej. Właściwie nie liczę na to, że mnie uzdrowi,
                          ale gdyby mnie ogólnie odstresowała - to już coś. Przyjmuje róg Emili Plater i
                          Parkowa.
    • beatrice73 a moze spotkanie i kawka?. 23.02.05, 09:50
      czesc dziewczyny, w okresie swiatecznym bede w szczecinie, moze i wy rowniez?
      mialybyscie ochote na spotkanko przy dobrej kawce, tak chetnie bym was poznala,
      no a do tego skoro tak dobrze czarujecie, to moze i mnie zaczarujecie?? smile
      pozdrawiam cieplutko
      • asiaku Re: a moze spotkanie i kawka?. 23.02.05, 10:02
        ja jestem za smile)
      • myszka-m Re: a moze spotkanie i kawka?. 23.02.05, 10:48
        Masz na myśli Wielkanoc, jak sądzę? Święta prawdopodobnie spędzę poza
        Szczecinem. Jeżeli zostanę - bardzo chętnie poznam nową Koleżankę smile

        Asiaku!
        Mam czas w piątek i niedzielę na festiwal.Przejrzałam dokładnie program i
        stwierdziłam, że interesuje mnie:
        - "Świat bębnów" (bo nigdy tego nie robiłam smile
        - "Relaksacja i wizualizacja zamiast stresu" (wiadomo!)
        - "Tai Chi Chuan – Pięść wielkiego szczytu"( o tai chi myślę od dawna)
        - "Zaczarowane w glinie" (zawsze chciałam zatopić ręce w glinie..)
        - "Galeria rzeczy dziwnych – wiosna – warsztaty florystyczne" (kwiaty to moje
        hobby)
        Jeszcze się nie zdecydowałam. Początkowo tez myślałam o tańcu, ale
        przetańczyłam wiele lat i tym razem chcę spróbować czegoś zupełnie nowego.
        Gdyby coś Cię zainteresowało - daj znać. Możemy "zgrać" terminy. Pozdrowienia
        dla wszystkich, M-M.
        • asiaku festiwal 23.02.05, 14:20
          "Świat bębnów" jeszcze się zastanawiamsmile)
          "Relaksacja i wizualizacja zamiast stresu" na pewno tak!!
          "Tai Chi Chuan – Pięść wielkiego szczytu" nie wiem na razie
          "Zaczarowane w glinie" bardzo chętniesmile
          "Galeria rzeczy dziwnych – wiosna – warsztaty florystyczne" - to raczej nie.

          Interesuje mnie też "Baba za kierownicą", "jak wygrać ze stresem", "To jest
          możliwe. Tego chcę", "Walka ze stersem", " Praca - pasja czy
          konieczność", "Świat zmysłów - dotyk".

          Wieczorem w domu na spokojnie przejrzę harmonogram i jutro będę już rezerwować
          miejsca.
          Pozdrawiamsmile
          • agat78 Re: festiwal 23.02.05, 14:45
            Hej,
            ja się nie pisze na nic. Nie dam rady przyjechać. Wogóle to mnie grypa zmogła i
            ledwo siedze. Pierwszy raz od chyba 10 lat miałam gorączkę. Bleeee.

            Bawcie się dobrze dziewczyny.
            Pozdrawiam cieplutko.
            • marghe78 podnoszę... 24.02.05, 17:36
              Ot po prostu podnoszę...bo upadamy,

              Myszka, co słychać? Coś Ty tajemnicza jesteś i niesamowicie cierpliwa z tym
              oczekiwaniem...hmmm....

              Monika, jak samopoczucie? Napisz nam coś, nie uciekaj tak szybko.

              Aga, wracaj do zdrówka. A ten festiwal w Szczecinie to dopiero 11-13 marca,
              może jednak przyjedziesz?

              Asiaku, na jakim etapie jesteś? Jakie decyzje? Jakie działania?

              Damda, gdzie się zapodziałaś?

              A teraz coś optymistycznego: IDZIE WIOSNA!!!
              • damda Re: podnoszę... 24.02.05, 21:12
                Hej dziewczyny !!!
                Trochę się nie odzywałam co u mnie.
                Tak jak myślałm chyba nic z tego znowu klapa jeszcze się nie testowałam ale już
                wiem tak czuje.
                Przechodziłam przez ten tydzień różne etapy nawet próbowałam do was napisać.
                Oj szkoda opowiadać wyniki nie były najlepsze .

                Może powinnam dać sobie z tym spokój i zastanowić się nad Icsi tak serio.
                A narazie to może zainwestuje w siebie pójde gdzieś na kurs zrobie
                prawko,zmienie prace.

                Czuje ,że wy odejdziecie wszystkie a ja tu zostane.
                Mam tyle mysli wyć mi się chce ręce mi już opadają i ciągle jest więcej pytań a
                tak mało odpowiedzi.

                Te warsztaty to fajny pomysł zobacze jak będe pracować pomyśle.
                I chętnie sie z wami zobacze, zorganizujmy jakieś spotkanie .
                Nie odzywałam się też bo był problem z netem oraz cały czas pracuje,ale nie
                długo mam urlop w marcu.
                Pozdrawiam was mocno i cieplutko 3majcie się.
                Buziaki.
                Ps.Marghe dzięki za pamięć .
                Asiaku wyjazd dobrze Ci zrobił mam nadzieje,że wypoczełaś chociaż troche.
                Myszka faktycznie jesteś tajemnicza.
                Akinomi,gajesiaa,paris,julia30bb jak wasze brzuszki rosną.
                Aguś wracaj do zdrowia nie dawaj się chorobie big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka