ksara4
11.07.05, 19:30
jak myslicie, czy przebyta ciaza biochemiczna ( 4 tygodniowa) daje podstawy,
by miec pewnosc, ze nie ma przeciwcial i zrostow? swiadczy o droznosci? bo
jest chyba wynikiem zlego poziomu hormonow tylko? bo przeciez nie zaszlabym
przy niedroznych jajowodach itp? To bylo rok temu, a hormony do kitu mialam.
Chodzi mi tylko o to, czy potrzebnie kombinuje, zeby robic wszystkie te
przeciwciala i inne badania, zamiast skupic sie na hormonach. Jest tego
wszystkiego tak duzo,tyle badan, ze juz mnie to przerasta i wpadalam w
depresje.Nie mam juz sily.co przeczytam o jakims badaniu to mysle, ze
powinnam je zrobic, juz wpadam w paranoje!