katarzyna.br
13.04.07, 12:39
Byłyam dzisiaj u dr. Dworniaka. Po nieudanej pierwszej iui w lutym
zdecydowałam się na zrobienia hsg (co wcześniej sugerował) i poprosiałam o
skierowanie, a on na to że pozostaje nam tylko in vitro. Oznajmił mi, że
ilość nasienia podana podczas inseminacji była graniczna tz. 3 mln, a to
zdecydowanie za mało żeby się udało. Dziewczyny ja po prostu zgłupiałam. Na
pierwszej wizycie mówił że mąż ma mało plemników ruchliwych typu A ale dużo
nasienia w ejakulacie i generalnie to nasienie jak najbardziej nadaje się do
inseminacji - a teraz okazauje się że nie ma już sensu robić kolejnych prób z
iui. Zdołował mnie.
Napiszcie leśli możecie jakie u Was było nasienie podczas iui, i jak one było
ocenione przez lekarza, może u nas faktycznie jest tragicznie.
Pozdrawiam