Dodaj do ulubionych

jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wiadomo

10.10.07, 08:55
Dziewczyny,
nie wiem co mam myśleć i co zrobić żeby jescze zachwać resztki
nadziei. Byliśmy wczoraj u dr Wolskiego z kompletem badan dot.
bardzo słabego nasienia Męża. Jak się spodziewalismy dr nie wykrył
żadnej przyczyny i sądziłam, że zaczniemy przygotowania do in vitro.
(są żywe plemniki) A on nam zlecił zrobienie badan genetycznych
(mukowistykoza i cos w chromosome y chyba AZT)i powiedział, że
bardzo prawdopodobne jest , że potwierdzi sie wada genetyczna u
mojego m. i to wykluczy nas z jako zdolnych do podejścia do ICSI !
Musimy na nie czekac 6 tygodni. Zupełenie się tego nie spodziewałam
raczej myślałam ze starachem o in vitro o tym czy sobie z tym
poradzę. a tu nagle dowiaduje się że jest prawdopodobieństwo, że dla
nas nie ma szans - nic z tego nie rozumiem przecież mój m. ma
plemniki! Prosze powidzcie coś o tych badaniach o co chodzi bo
przyznam, że niewiele zrozumiałam z tego co mówił lekraz tym
bardziej, że co i rusz rozmawiał przez telefon, wychodzil i wogóle
był jakis rozlatany. Co nas jeszcze czeka?
Obserwuj wątek
    • dobdob0106 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 13:13
      Nie martw się , może tak profilaktycznie zalecił te badania, bo
      chyba bez nich chyba nie można stwierdzić żadnych zagrożeń ze strony
      genetycznej. W sumie to się na tym nie znam , ale wydaje mi się że
      to nic nie przesądza, będzie dobrze , Trzymaj się.
      • maretina Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 13:25
        a co z selekcja zarodkow? w invikcie to robia,nie wiem gdzie
        jeszcze, bo inv ani ICSI nigdy sie bardzo nie interesowalam. w
        kazdym razie jest to metoda dla rodzicow obciazonych genetycznie.
        poczytaj na stronie invicty.
      • jagus25 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 13:33
        Będzie dobrze.... trzeba być dobrej myśli smile
    • maretina link o PDG 10.10.07, 13:27
      www.invicta.pl/home/_media_261106
      uszyska w gore!
    • maretina PDG stosuje sie przy mukowiscydozie 10.10.07, 13:29
      www.invitro24.com/kln/t/s/INV_popr
      mam nadzieje, ze juz chociaz troszke sie usmiechasz.
    • thursday.next Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 13:59
      dziejba a z jakiego powodu powiedział, że prawdopodobnie te badania
      Was wykluczą? tylko na podstawie wyników nasienia? To przecież bez
      sensu, wiele par z problemem słabego nasienia podchodzi do icsi.
      Mieliście jakieś inne badania?
      • dziejba2 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 14:39
        właśnie jestem po dogłębnej lekturze stron invicty i już trochę mi
        lepiej. Chodzi poprostu o to, że niespodziewałam się wczoraj już
        żadnych "rewelacji" tylko rozpoczęcia przygotowan do invitro
        (rozmawialiśmy o tym na poprzedniej wizycie). Ja własnie też
        zupełnie tego nie rozumiem (faktem jest że zdenerowałam się
        starsznie) dlaczego tak powiedział ale wydaje mi się, że chodzi o
        to, że mąż ma zrobione wszytskie badania tj. hormony - ok,
        szczegółowe USG - ok, posiew - ok, inne badania krwi - ok,
        powtórzone badanie nasienia - ten sam fatalny wynik i lekarz
        stwierdził, że przyczyna musi leżeć w genetyce skoro nie wykryto do
        tej pory nic. Mnie to zupełnie poraziło bo byłam przekonana, że
        jesli są żywe plemniki w nasieniu to ICSI lub inna metoda jest
        możliwa, a tu taka informacja.
        • thursday.next Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 14:47
          wiesz, ja też jestem zaskoczona tym co piszesz - mój m. teoretycznie
          jest w gorszej sytuacji - hormony ok, usg ok, posiew ok,
          pdst.badania krwi ok, ale plemników zero - tymczasem dr.W nie zlecał
          badań genetycznych jeszcze. Będziemy mieli biopsję, a o ile znajdą
          się plemniki wtedy przed icsi na pewno zlecą nam te badania, ale to
          rozumiem zlecają wszystkim z takim problemem i zazwyczaj one nie
          dyskwalifikują do zabiegu, z tego co się orientuje dyskwalifikacje
          zdarzają się rzadko, stąd nie wiem czemu dr Wam tak powiedział...
          • dziejba2 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 15:22
            ło matko thursday to może on tak tylko na wszelki wypadek mówił?
            żeby w razie czego być przygotowanym? Wiesz jak bym była tam sama to
            nie byłabym juz pewna czy aby wszytsko zrozumiałam ale był
            oczywiście mój m. Ja zupełnie nie miałam pojęcia o czym on mówi -
            mimo że wczesniej dziewczyny pisały o badaniach genetycznych nie
            docierało do mnie, że mnie rówierz to dotyczy - raczej uczepiłam się
            tego co usłyszłam od dr W. w czasie poprzedniej wizyty - za rok
            będzie pani w ciązy - faktem jest że było to zdanko rzucone na
            dowidzenia a ja się uczepiłam jak rzep psiego ogona. Treaz widze, że
            nie sa to jakies starsznie wyjątkowe badania robione
            w "szczególnych" przypadkach tylko raczej zawsze gdy problemem jest
            mała ilość chłopaków.
            • thursday.next Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 15:30
              z tego co się orientuję to sam fakt, że Wam je zlecił to nic
              dziwnego, jak się zdążyłam dotychczas zorientować jest tak jak
              piszesz, że zawsze w takiej sytuacji robi się badania genetyczne,
              żeby wykluczyć przypadki, kiedy istnieje ryzyko przeniesienia
              choroby na dziecko, ale jednocześnie zorientowałam się, że takie
              wykluczenia zdarzają się wyjątkowo rzadko, dlatego dziwi mnie
              dlaczego dr tak powiedział.. to ani taktowne, ani jakoś bardzo
              prawdopodobne przecież... chyba że jeszcze za mało na ten temat wiem.
    • azzurrina Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 18:27
      Po pierwsze chyba wszystkie pary przed in vitro są w Novum proszone o zrobienie
      badań genetycznych (kariotyp). Bez nich nas także nie dopuszczono do procedur
      mimo, ze mój M. ma już 28-letnie zdrowe dziecko z poprzedniego małżeństwa a jego
      problemy z plemnikami wynikają tylko z poważnego urazu kręgosłupa.
      Po drugie nie wiadomo, czy potwierdzi się diagnoza dot. mukowiscydozy.
      Po trzecie - nawet gdyby miała się potwierdzić - może istnieje metoda
      wyeliminowania zarodków obciążonych tą chorobą...np w Gdańsku, jak pisały
      dziewczyny.
      Wiec trzymaj się dzielnie i bądźcie dobrej myśli - wcale nie jest powiedziane,
      że Was problem mukowiscydozy będzie w ogóle dotyczył...
      • dziejba2 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 18:41
        serdeczne dzięki za trzeźwiące słowa - jesteście niezawodne winkdla
        mnie każde nowe zagadnienie wygląda koszmarnie. Panikuję choć bardzo
        staram się opanowac - każda z nas pewnie zna to uczucie. I własnie w
        takich chwilach bardzo potrzebne jest spojrzenie z boku, na
        spokojnie. Dziekuję!
        • alutk-a1975 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 19:27
          czesc dziewczyny, to jeszcze ja od siebie cos dodam. nam doktor W. w
          Novum powiedzial, ze jezeli wynik tych badan bedzie.....'jakis tam',
          nie wiem jaki, bo juz nie pamietam, to w przypadku gdy uda nam sie
          zajsc w ciaze i bedzie to chłopczyk, to on juz napewno nie bedzie
          mial szans na wlasne dzieci. Niestety, zadnych szczegolow nie
          pamietam, ani jakie dokladnie to badanie.
          • sun32 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 19:39
            Alutk-a pewnie chodziło o AZF.

            Dziejba my kariotypy, CFTR (mukowiscydoza) robiliśmy już przed
            pierwszym programem w Provicie. W Novum dr St od razu pytała czy
            mamy ze sobą wyniki. Nie martw się, zazwyczaj robi to każda para
            przed IVF a już szczególnie w Novum.
            Głowa do góry koleżanko smile
          • thursday.next Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 19:39
            i w takich wypadkach wybór płci dziecka powinien być dozwolony..
            • alutk-a1975 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 20:19
              jeszcze chcialabym dodac, ze moj M. na swojej pierwszej wizycie u
              dr. W byl ze swoim mlodszym bratem. Doktor zasugerowal, zeby tez
              wykonal sobie badanie nasienia, poniewaz istnieje duze
              prawdopodobienstwo, ze on tez ma bardzo slabe parametry. Temat
              czynnika meskiego nieplodnosci uwazam za zagadke. Nie udalo mi sie
              znalezc, zadnego artykulu na ten temat jak to jest, ze w rodzinie, w
              ktorej nie bylo takich przypadkow moze sie tak zdarzyc ??????
              Dodam, ze ma zrobiony caly Novumowy pakiet badan przed ICSI i
              wszystkie sa ok. Zadnych przebytych chorob w przeszlosci. Moze Wy
              cos wiecie?
              • thursday.next Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 10.10.07, 21:29
                tak sobie myślę.. a może można sterować płcią? przynajmniej
                pośrednio.. jeśli invicta selekcjonuje zdrowe zarodki, bez wad
                genetycznych to znaczy że wyeliminuje męskie jeśli byłyby one na
                pewno obciążone genetycznie? Ktoś ma jakieś zdanie na ten temat?
                • dziejba2 Re: jak mam sobie poradzić? kolejne koszmarne wia 11.10.07, 09:45
                  a i owszem ja mam - nam też dr mówił, że jeśli uda sie invitro (mimo
                  jego opini o marnych sznasach) a m. ma coś nie tak genetycznie to
                  chłopiec to odziedziczy. Chyba chodzi o to, że badanie AZF wykrwa
                  mutację genetyczną tzn. coś co powstało akurat w genach danego
                  mężczyzny. Szczerze mówiąc zdecydowałabym się na ryzyko, że mój syn
                  będzie miał podobne problemy. Zakładam, że medycyna ciągle idzie na
                  przód i że za 20 lat będzie łatwiej z tym sobie poradzić. Myślę też,
                  że wiedząc kłopotacj można im zapobiegac np. zamrozić nasienie
                  bardzo wcześnie. A to poza tym to nie mam żadnych oporów przeciw
                  selekcji zarodków i tym samym uniknięcia chorób i różnych
                  przypadłości. Natura przeciez też w pewnym sensie to robi - zdarza
                  się, że ciąża nie utrzymuje się tak naprawdę bez przyczyny. Jeśli
                  ktos decyduje się na invitro to dlaczego ma nie zapewnić zdrowia
                  swojemu dziecku a sobie szans na udane "zajście" ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka