właśnie się dowiedziałam, że test na insulinoodporność nie wypadł najlepiej

mam za wysoki poziom insuliny (mierzona na czczo oraz 4 razy co pół godziny
po wypiciu kubka glukozy), co może być przyczyną braku owulacji,
przedłużających się cyklów i całej reszty, dobrze Wam zapewne znanej
do tego mam też pco, więc niezły duet...
Dziewczyny z insulinoodpornością - co więcej wiecie na temat tej choroby? (ja
znam tylko ogólny mechanizm)
Jak to leczycie? czy to się w ogóle da wyleczyć, czy można tylko zapobiegać
skutkom? jak długo trzeba łykać prochy, żeby był jakiś rezultat? Macie owu po
lekach?...
ja od jakiegoś juz czasu nie jem cukru pod żadną postacią i w ogóle staram
się przestrzegać diety w oparciu o produkty o niskim indeksie glikemicznym -
podobnej, jak dieta dla cukrzyków - aż strach pomyśleć, co by było, gdyby
zmierzyli mi insulinę w czasach, gdy potrafiłam wrąbać na poczekaniu
tabliczkę czekolady

na pierwszy rzut poszedł metformax, dwie tabletki dziennie
laparo (planowane w związku z pco)lekarz odłożył na następny rok - a ja
wiązałam z nim takie wielkie nadzieje...

pocieszcie mnie jakoś, proszę, bo czuję się, jakby mi kolejna kłoda nie do
przeskoczenia zaległa pod nogami

(