Dodaj do ulubionych

PERU - BOLIWIA

    • Gość: KATAHDIN Re: PERU - BOLIWIA IP: *.newark-11-12rs.nj.dial-access.att.net 10.11.02, 00:23
      Walter. Duzo tego napisales , bardzo ciekawie, podziwiam.
      Jeszcze czytam .... Czy tak wogole dotarles do Huaraz ?
      Kiedy radzisz jechac : zima czy latem ?

      PZDR.
      • Gość: Walter Re: PERU - BOLIWIA IP: 192.11.224.* 12.11.02, 18:56
        Coz, minal juz prawie miesiac, a ja ciagle jeszcze przezywam ...
        Proponuje wylacznie zime, lato to pora deszczowa, byc moze (nie daj Boze!) rowniez Nino (prad zatokowy
        Oceanu Spokojnego powodujacy anomalie pogodowe na calym kontynencie), zima jest o.k., zreszta w
        lecie (grudzien-kwiecien) praktycznie nie ma tam turystow, pada, wiekszosc miejsc jest niedostepna, jest
        duzo taniej ale niewiele mozna zobaczyc.
        • Gość: KATAHDIN Re: PERU - BOLIWIA IP: *.piscataway-15rh15rt.nj.dial-access.att.net 15.11.02, 01:57
          WALTER !
          Jeszcze czytam .... Ciesze sie , ze napisales o pogodzie , jest to dla
          mnie bardzo wazne. Wszystkie przewodniki zalecaja podroz zima. (ich)
          Ja sie wacham , poniewaz bede w wysokich gorach i nie chce , aby bylo
          zimno i duzo sniegu, chce troche pochodzic. (na narty sie tam nie wybieram.)
          Ty szczekales zebami , a ja nie chce tego doswiadczyc. Z drugiej strony
          jest tam klimat tropikalny i nie bardzo umiem sobie wyobrazic ta ich zime...
          Doradz cos . Czy byles w HUARAZ ?

          PZDR.
          • Gość: Walter Re: PERU - BOLIWIA IP: *.proxy.lucent.com 18.11.02, 21:40
            Zima, well to nie to samo co tutaj, zima w Peru/Boliwii bardziej przypomina nasza pozna wiosne,
            natomiast ich lato to nasze lato i powodz z 1997. Temperatury w gorach prawie sa identyczne w obu
            porach roku (przeciez to rzut kamieniem od rownika), na nizinach juz tak nie jest, np. w srodku
            lata w Nasca, temperatura przekracza 50 st. C, co chyba nie jest zbyt przyjemne, zasadniczo
            najsympatyczniej jest wiosna ... Piszesz "wysokie gory", dla mnie wysokie gory zaczynaja sie od 5000
            mnpm w zwyz, ale na tej wysokosci niestey nie ma zadnych szlakow, wiec raczej sobie nie pochodzisz,
            natomiast ponizej to "bulka z maslem" (przynajmniej dla mnie), powietrze takie czyste ... tak, takie czyste,
            po powrocie do Polski nie zdazylem sie zaaklimatyzowac i juz zlapalem zapalenie oskrzeli, ktore to
            przeszlo w zapalenie lewego pluca, gdybym mial kase jak ten gosc co 17.11.02 wygral max w lotto, zaraz
            bym sie przeprowadzil do tamtejszego klimatu !

            Pzdr,
            Wlodek
            • Gość: KATAHDIN Re: PERU - BOLIWIA IP: *.newark-13-14rs.nj.dial-access.att.net 03.12.02, 01:24
              Czesc Wlodek !
              Mam nadzieje , ze sie juz dobrze czujesz i dawno zapomniales
              o chorobie. Ja juz dawno przeczytalam to co napisales, bardzo
              ciekawie to wszystko ujales. A tak w ogole to podziwiam, ze
              po calym dniu jeszcze znalazles czas na pisanie "dziennikow".
              Czy jeszcze myslisz o zdobywaniu tych szesciotysiecznikow ?
              Ja sie jednak troche obawiam podrozowania do krajow gdzie
              panuje wielka bieda i baza turystyczna jest slabo rozwinieta.
              Dzieki za wskazowki o pogodzie, rozumiem, ze nalezy zabrac ze soba
              cieple kurtki, pomimo ze u nas jest lato.
              Gdybym sie zdecydowala to jednak na polnoc od Limy, w
              wysokie gory 5000-6700. Zobacze....

              PZDR.
              • Gość: Walter Re: PERU - BOLIWIA IP: *.proxy.lucent.com 04.12.02, 14:29
                Dziekuje, juz jestem zdrowy (prawie). Dlaczego pisalem te
                nazwijmy "pamietniki", po prostu po zmroku t.j. po godzinie 18.00 nie bardzo
                jest co robic, gdy podrozuje sie samemu, poniewaz inni turysci przebywaja z
                regoly do 2 dni w jednym miejscu, praktycznie dosc trudno zawrzec jakas dluzsza
                znajomosc. Godzinka w kafejce internetowej to w pewnym sensie zabicie wolnego
                czasu jak i dzienna retrospekcja, mysle ze wlasnie tak to trzeba ujac. Ja
                naprawde zafascynowany jestem zarowno Peru jak i Boliwia, chociaz jak to mozna
                bylo zauwazyc z moich listow, Boliwia jest duzo sympatyczniejsza i wbrew
                pozorom bezpieczniejsza. Dlatego o ile stac mnie bedzie finansowo wybiore sie w
                przyszlym roku do Boliwii, gdzie chcialbym zobaczyc moj wymarzony
                szesciotysiecznik Huayna Potosi, przenocowac i pochodzic szlakami na
                przepieknej wyspe Isla del Sol, a na poludniu Laguna Colorada i koniecznie
                przejsc szlakiem Patta Garett'a I Sundance Kidd'a. Niestety zupelnie nie moge
                sie zgodzic z toba co bazy turystycznej, wybacz ale mozesz mi wierzyc lub nie,
                ale Polska nie posiada nawet ulamka procenta tak doskonale zorganizowanej,
                czystej i przede wszystkim taniej bazy noclegowej, brzmi niewiarygodnie ale to
                fakt! Temperatury nie sa znow tak niskie, proponuje zabrac ze soba Polar z
                polartecu-200, a jak myslisz o szesciotysiecznikach to z polartecu-300 oraz
                kurtke przeciwdeszczowa z kapturem (fajnie gdyby miala mozliwosc podpiecia
                polaru), to wystarczy.
    • Gość: Walter I co zabrac ze soba ? IP: 192.11.224.* 05.12.02, 19:26
      Poniewaz czesto i gesto dostaje pytania, co nalezy zabrac na taka wyprawe,
      zrobilem spis, ktory tu zalaczam, mysle ze jest to wywazone "optimum".

      1. Plecak co najmniej 80 litrowy z Cordury dwukomorowy
      2. Drugi plecak maly, ale pojemny ok. 35 litrow, bez wymagan materialowych
      3. Spiwor typu „mumia” wypelnienie 300g/m2 od przynajmniej –2C
      4. Dwa T-Shirty z polartecu 100, w tym jeden z dlugim rekawem
      5. Dwa T-Shirty z coolmax’a, rhovyl’u lub innej tkaniny z systemem
      odprowadzania wilgoci
      6. Koszula bawelniana sportowa z dlugim rekawem
      7. Kurtka przeciwdeszczowa z kapturem, koniecznie „oddychajaca” (fajnie by
      miala mozliwosc podpiecia polaru)
      8. Kurtka polar z polartecu 200/300
      9. Piec par skarpet trekkingowych z systemem odprowadzania wilgoci (dobre
      sa z „nicia srebrna”, zabijaja bakterie i dluzej zachowuja powiedzmy „swiezosc”)
      10. Trzy zmiany bielizny bawelnianej lub polarowej
      11. Klapki pod prysznic
      12. Buty trekkingowe z GoreTex lub ewentualne inne koniecznie z „mebrana”
      (sporo kosztuja, trzeba wydac swoje, ale nie należy oszczedzac!)
      13. Spodnie trekkingowe z QuickDry lub Dryfast z odpinanymi nogawkami
      14. Spodnie jeans (przydaja sie gdy trzeba wysc wieczorem)
      15. Kapielowki (przydaja się w „cieplych zrodlach”)
      16. Okulary przeciwsloneczne (raczej markowe, antyrefleksyjne, z filtrem
      UVA, UVB, UVC)
      17. Krem do opalania z filtrem 12
      18. Latarka
      19. Walkman lub diskman z radiem
      20. Kasety lub minidyski z ulubiona muzyka
      21. Sznurek
      22. Mala kuchenka gazowa z zapalnikiem piezoelektrycznym
      23. Pojemnik z gazem do kuchenki (można tez kupic na miejscu)
      24. Kubek metalowy do picia i gotowania
      25. Baterie do walkmana/diskmana, aparatu fotograficznego, itp.
      26. Elektryczna maszynka do golenia na baterie lub akumulatorki (można tez
      zapuszczac zarost lub golic sie w zimnej wodzie, no ale to uwaga dla facetow)
      27. Scyzoryk wielofunkcyjny (np. szwajcarski Victorinox)
      28. Czapka
      29. Papier toaletowy (polecam rolki „Regina” – bardzo wydajne)
      30. Igla z nitka
      31. Takie cos na szyje na pieniadze i dokumenty
      32. Klodka
      33. Kilka sztuk workow na smieci 30 litrow
      34. Tabletki do odkazania wody „Certisil Combina”
      35. Spray przeciw komarom (istotny na wysokosciach mniejszych niz 2000 mnpm)
      36. Dwa srednie reczniki
      37. Mydlo, szczotka + pasta do zebow, szczotka do wlosow, dezodorant,
      odpowiednia ilosc szamponu w jednorazowych saszetkach
      38. Lekarstwa i srodki opatrunkowe
      39. Ksiazka do czytania
      40. Zeszyt, dlugopis, ewentualnie wizytowki
      41. Zegarek z alarmem lub zegarek i budzik
      42. Dwie karty kredytowe w tym jedna typu „VISA classic” lub „VISA gold”
      (dla tych co maja niezla kase), koniecznie trzeba znac PINy!
      • Gość: KATAHDIN Re: I co zabrac ze soba ? IP: *.newark-11-12rs.nj.dial-access.att.net 07.12.02, 02:19
        ć portalu: Walter napisał(a):
        ..... Niestety zupelnie nie moge
        > sie zgodzic z toba co bazy turystycznej, wybacz ale mozesz mi wierzyc lub
        nie,
        > ale Polska nie posiada nawet ulamka procenta tak doskonale zorganizowanej,
        > czystej i przede wszystkim taniej bazy noclegowej, brzmi niewiarygodnie ale
        to
        > fakt! Temperatury nie sa znow tak niskie, proponuje zabrac ze soba Polar z
        > polartecu-200, a jak myslisz o szesciotysiecznikach to z polartecu-300 oraz
        > kurtke przeciwdeszczowa z kapturem (fajnie gdyby miala mozliwosc podpiecia
        > polaru), to wystarczy.


        *** Walter, to mnie bardzo pocieszyles ta baza turystyczna, a tyle sie
        tu naczytalam jakie te kraje sa biedne.
        A co do tej listy, byc moze inni skorzystaja, poniewaz ja to tak troche
        wczasowo-wypoczynkowo, krotkie "spacerki" jednodniowe.
        Jesli co... , to sierpien/wrzesien.
        Dzieki za informacje.
      • Gość: zięba Re: chyba pojadę IP: 192.11.224.* 08.05.03, 12:39
        Po czytaniu takich relacji to człowiek spakowałby plecak i od razu wyruszył
        • Gość: Walter Re: chyba pojadę IP: 192.11.224.* 24.05.03, 17:18
          Ja tez ciagle mysle o powrocie, coz mamy swiatowy kryzys w branzy lotniczej,
          duzo przewoznikow zawiesilo polaczenia do Limy czy La Paz, obecnie (dane na maj
          2003) z Europy lataja tylko dwie linie sa to KLM oraz Iberia. Generalnie bilety
          podrozaly, mozna rowniez poleciec via Miami, ale tak czy tak jest to 50% drozej
          niz ja placilem. Teraz preferowany kierunek to Daleki Wschod, w tym roku
          eksploruje Kambodze (kupilem bilez za nieco ponad 500$ w obie strony !), ale w
          Andy jeszcze wroce !!!
    • Gość: Tomstar Do poczytania IP: 192.11.224.* 09.05.03, 12:20
      www.panoramafirm.com.pl/articles/turystyka_tubylem/208424/
      • Gość: zięba Re: Do poczytania IP: 192.11.224.* 13.08.03, 12:06
        Dobre

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka